Dodaj do ulubionych

chce mi sie wyć

20.05.08, 13:40
jestem wsciekła i zdołowana i nie umiem sobie z tym poradzic.

rozjechała nam sie z narzeczonym wizja slubu i w ogóle małzeństwa.
nie wiem czy byłoby mi lepiej gdybym wiedziała od poczatku, a nie
dowiedziała sie w momencie kiedy zaczelismy powazne przygotowania.
rzecz w tym ze jestem w takim nastroju ze nie umiem normalnie
funkcjonowac, nie moge patrzec na faceta, o rozmowie nie ma mowy,
probuje powiedziec co czuje, ale w odpowiedzi słysze ze sie z jego
uczuciami nie licze, oraz argumenty ktore wywołuja u mnie pane na
pysku i ogólna histerie.

ogólnie jest mi zle
Obserwuj wątek
    • gonia28b Re: chce mi sie wyć 20.05.08, 13:42
      ale o co tak w ogóle poszło?
    • kotbehemot6 Re: chce mi sie wyć 20.05.08, 13:44
      rozjechałą wizja...tzn......???????
      On optuje za związkem otwartym a ty za białym małżeńswem??rzeknij coś więcej
      • ciociacesia sie rozjechała 20.05.08, 14:05
        bo ja w cionzy jezdem. we wrzesniu mam z tym skonczyc, ale chwilowo
        jezdem. i bardzo mi zalezy na slubie w lipcu. zadna ekstawagancja -
        upatrzyłam fajna kiecke w ktorej mogłabym tez pomykac latem do
        pracy, kombinuje jak zoorganizowac obiadek dla rodzinki i takie tam
        pierdoły.
        a on by chciał na jesieni, bo jestem rozchwiana i bede mu marudzic w
        dniu slubu na pewno, bo nie daje mu powodów zeby chciał sie ozenic,
        bo jestem gruba, bo nie mamy pieniedzy na ciuchy, bo on nie ma czasu
        bo ma zaliczenia w szkole, bo na studniówce miałam suknie a dla
        niego nie chce sie wystroic i nie pamietam co jeszcze, ale dodam ze
        argumenty te sa czesto sprzeczne i wykluczajace sie i były dla mnie
        wielka tajemnica az do piatku.
        sprawa wyszla na swiatło dzienne jak tesciowa niedoszła zadzwoniła
        spytac czy sie w koncu zenimy... sie okazało ze nie, ale nie chciał
        mi mówic zeby mmnie nie denerwowac a liczył ze po prostu sie po
        kosciach rozejdzie.
        no to ja zaniemówiłam z wrazenia wszystko mi opadło i ogólnie
        straciłam ochote na dalsza rozmowe. ale on nie z tych co dadza
        pomyslec o tym co zostało powiedziane, domaga sie dalszej rozmowy, a
        ja pod wpływem emocji to głos podnosze i awantura gotowa, bo ja na
        niego krzycze. atak histerii. kurtyna.
        • marzeka1 Re: sie rozjechała 20.05.08, 14:29
          Powiedz, że jesteś trollem albo nudzisz się i wymyśliłaś sobie to wszystko? Bo nie chce mi się wierzyć, że są takie kobiety.Wychodzenie za mąż tylko z powodu ciąży jest najlepszą drogą do spaprania sobie życia.
          • graue_zone Re: sie rozjechała 20.05.08, 15:05
            Ale dlaczego tylko z powodu ciąży? Autorka nic nie pisze, że z powodu ciąży,
            chcieli się pobrać i już, a ciąża może z tym nie mieć nic wspólnego.
          • denea Re: sie rozjechała 20.05.08, 15:53
            marzeka1 napisała:

            > Powiedz, że jesteś trollem albo nudzisz się i wymyśliłaś sobie to
            wszystko? Bo
            > nie chce mi się wierzyć, że są takie kobiety.Wychodzenie za mąż
            tylko z powodu
            > ciąży jest najlepszą drogą do spaprania sobie życia.

            Tam zaraz trollem. Mieli się pobrać tak czy owak, ciąża się
            przydarzyła i już.
            Cesia, ale dotąd nie wspominałaś, że ten Twój taki... hmmm... nie
            wiem jak to nazwać. No dziwi mnie że nie uznał za stosowne wcześniej
            o takiej poważnej sprawie porozmawiać... Że się po kościach
            rozejdzie, o Jesooo...
            • croyance Re: sie rozjechała 20.05.08, 16:19
              Byl kiedys taki watek o najglupszych zachowaniach ex facetow (na FH).
              I jedna z dziewczyn przytoczyla taka mniej wiecej rozmowe z eks
              przez gg (niedokladnie pamietam, ale sens ten sam):

              Ex podarowal swojej obecnej dziewczynie pierscionek - podczas
              uroczystej kolacji z rodzicami jego i jej. Pytam, na gg:
              - i jak tam zareczyny?
              - jakie zareczyny?
              - no, pierscionek, rodzice ...
              - e nie, co Ty, chcialem kupic bransoletke, ale byla za droga, to
              kupilem pierscionek
              - ale ona wie, ze to nie byly zareczyny?
              - o kurcze, o jakas date pytala
              - i co teraz zrobisz?
              - e, nic, moze zapomni
              • ciociacesia :) 20.05.08, 19:48
                ja miałam juz dwa pierscionki - pierwszy zsunął mi sie w jeziorze, drugi
                zaginął, teraz maja mi robic na zamówienie - od razu na palcu, coby sie zdjac
                nie dało
            • ciociacesia bo on sie mnie boi 20.05.08, 19:46
              ze płakac zaczne albo krzyczec albo jedno i drugie. i on jest taki... 'sliczny'
              niemal metrosexualny, zupełnie do niego nie pasuje w mojej bluzie z kapturem i
              krzywo obcietych szortach
        • doral2 Re: sie rozjechała 20.05.08, 14:29
          wcale się nie dziwię....
          chciałaś się wydać za niedorosłego półgłówka, a oczekiwałaś decyzji jak od
          dorosłego..
          • doral2 Re: sie rozjechała 20.05.08, 14:32
            za rok pewnie byś założyła o taki wacik
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=79800079
            • anadien Re: sie rozjechała 20.05.08, 16:04
              sad but true...
        • gonia28b Re: sie rozjechała 20.05.08, 14:35
          no nie dziwie się, że emocje tak biorą górę...

          spróbuj się uspokoić i sama w ciszy przeanalizować na spokojnie z
          dystansu sensowność istnienia waszego małżeństwa.
          Przede wszystkim należy pamiętać, że małżeństwo to nie kiecki,
          stroje i większe czy mniejsze imprezy z okazji ślubu,
          bo co z tego, że pobierzecie się na jesieni tak jak ON tego chce, i
          będziesz miała super kiecę i kwiaty bajera, jak po paru latach i z
          dziieciem dojdziesz do wniosku, że małżeństwo z tym facetem to była
          pomyłka.
          Małżeństwo to nie papierek podpisany w USC, czy na otarzu.
          on sobie musi zdac sprawe z tego, ze bedzie nie tzlko Twoim mezem,
          ale i ojcem Waszego dziecka
          Na jesieni moze sie i wystroisz do slubu, ale bedziecie mieli juz
          dziecko i to raczej nie bedzie koniec Twojej hustawki nastrojow.

          Moze lepiej poczekac z tym slubem na przyklad do przyszlego roku__
          • ciociacesia do przyszłego nigdy 20.05.08, 14:42
            nie chce kupowac kiecki specjalnie do slubu. taki idiotyzm budzi mój
            wewnetrzny sprzeciw. nie lubie sie stroic nie lubie ciuchów
            zakladanych na jeden raz. ta ochydna szmata ze studniówki wciaz
            straszy w mojej szafie.
            • ma_dre Re: do przyszłego nigdy 21.05.08, 17:30
              no ale dla czlowieka z ktorym zamierzasz spedzic reszte zycia to chyba mozesz
              zronic wyjatek... bo z twoich wypowiedzi wynika ze mu na tym zalezy... wykaz
              troche dojrzalosci...! Pewnie sie zastanawiasz dlaczego ty masz sie wysilac...?
              Dojrzalosc polega na nie stawianiu tego typu pytan. Kiecka to sprawa bardzo malo
              istotna w zyciu. Jesli ogolnie mozesz na niego liczyc, to dajzez mu sie
              ucieszyc! Czy na prawde nie rozumiesz ze on chce powiedziec "tak" osobie
              slicznie sie prezentujacej a nie rybce zaciazonej po czubki wlosow?
        • zonka77 A po co 20.05.08, 17:04
          Ci się tak spieszy?? Tak bardzo chcesz z brzuchem do ślubu?
          Szczerze mówiąc jego argumenty nie są takie głupie - ślub to nie coś co się
          powinno odbyć szybko szybko i byle jak...
    • bea.bea Re: chce mi sie wyć 20.05.08, 14:39
      a ja mysle tak....

      duzy wdech, to raz...

      potem czas na dorastanie i pomieszkanie razem...a jak za rok bedzie dobrze to
      slub...
      tyle..

      na razie to dla mnie dziecinada, a slub dla zasady to głupota
      • beatkaa32 Re: chce mi sie wyć 20.05.08, 14:53
        nigdy w życiu nie wyszłabym za mąż tylko dlatego, że spodziewałabym się dziecka!
        Dziewczyny mają rację; życie z facetem, który nie dorósł do ojcostwa... ba On
        nie nadaje się nawet na męża! Poza tym , chyba za bardzo naciskasz, a jak świat
        stary w takiej sytuacji facet podkula ogon i ucieka, gdzie pieprz rośnie.
        Zamieszkajcie razem, jak Maluszek przyjdzie na świat przekonasz się, czy Twój
        partner jest na tyle dojrzały, żeby wziąć z Nim ślub. Nie uszczęśliwiajcie się
        na siłe
        • ciociacesia od roku mieszkamy razem 20.05.08, 15:08
          slub bierzemy juz od roku ale rozlazłe jestesmy, leniwe, nie chce
          sie do urzedu pojechac, załatwic jakiegos obiadu dla paru gosci. sie
          zaszło w ciaze sie pomyslało - motywacja jest, wesoło bedzie jak sie
          z brzuchem pójdzie beda ciotki miały o czym gadac przez pare
          miesiecy, a my w koncu przez to przebrniemy bo potem to i czasu nie
          bedzie i kasy i checi za bardzo, bo to wygodnie dostac zasilek
          jakis, łatwiej o moiejsce w przedszkolu. zle mi.
        • ma_dre Re: chce mi sie wyć 21.05.08, 17:32
          bzdury beatkaa32 opowiadasz i twoje kolezanki powyzej tez! jesli on nie dorosl
          to w tym stadle nie on jeden... troche wiecej poblazliwosci! sa sprawy wazne i
          mniej wazne w zyciu! data slubu, kolor kiecki to pryszcz! wazne zeby dziecko
          bylo zdrowe.
    • demarta Re: chce mi sie wyć 20.05.08, 14:50
      ciociacesia, a powyj sobie. niech ci troche poziom hormonów
      kanalikami łzowymi opadnie. ja wiem co czujesz, też mi się kiedyś
      super narzeczony kiedyś trafił, co to bał mi się powiedzieć, że tym
      ślubem przerażony jest i na dwa miesiace przed datą ślubu cyrki
      urządzać zaczął. ale terminy ustalać ze mną chodził...

      są sobie takie typy i już. napewno niczego a siłę nie róbcie.
      poczekaj aż ci wqurw trochę zmaleje, on się pozastanawia i za jakiś
      czas zmuś go do rozmowy konkretnej na temat. świnia, ze wcześniej
      nic nie pisnął, ale, co robić...

      bez ślubu też można, ze ślubem w innym terminie też można, trzeba
      tylko na chłodno skalkulować o co komu chodzi, na czym zależy, co
      można sobie odpuścić i dojdziecie do konsensusu jakiegoś.

      pobecz więc, przeczekaj chwilę lub dwie i wróćcie do negocjacji. i
      nie zapomnij nam skrobnąć jakie wyjście z sytuacji znaleźliście.
      • ciociacesia ale mi sie od tego wyia lepiej nie robi 20.05.08, 14:57
        ja mi sie zacznie wpadam w coraz wieksza histerie. on w tej sytuacji
        naczesciej wkurzony gada jakies głupoty, ktorych raczej nie ma na
        mysli - wiadomo jak to na wojnie a ja dostaje ataku paniki. nawet
        jak o tym mysle to mi sie panika włacza jakas
        • demarta Re: ale mi sie od tego wyia lepiej nie robi 20.05.08, 15:09
          no to idź na cały dzień z chałupy i pobecz bez niego. przy nim to
          nic dziwnego, ze w histerię wpadasz, bo to dalszy ciag przepychanek,
          a nie płacz w celu ulżenia samej sobie. a jak nie lubisz sama
          beczeć, to wpadaj do mnie, zostawię małego z tatą i pójdę z toba na
          wycieczkę krajoznawczą w trakcie której mi rękawy oba zasmarkasz,
          ale trudno, najwyżej w rękach później wypierzesz. albo wyrzucę do
          kosza i mi w lupeksie za 3 zeta nową bluzkę kupisz wink
          • ciociacesia próbowałam tego wczoraj 20.05.08, 15:14
            zorganizowałam wsparcie i warunki do bedzienia, ale wsparcie było
            zbyt skuteczne i pozwoliło mi uwierzyc ze sie jakos dogadamy i sie
            nie dogadalismy. ale chociaz obzarłam sie lodów smile
      • duveen Re: chce mi sie wyć 20.05.08, 15:04
        ale dlaczego on jest dzieckiem? bo nie chce sie hajtac?
        czy nie doczytalam... ?
        a ty powinnas ( jezeli tak zalezy ci na glupiej kiecce) tym bardziej
        poczekac do rozwiazania, schudnac, kupic cos ekstra ( w czym
        bedziesz pozniej mogła smigac do pracy) i tyle.
        Moze facet dobrze mysli, nie chce sie na "hurra" zenic, tylko
        przeczekac, poczekac i zobaczyc jak bedzie na jesieni.
        (sama widzisz jakie masz nastroje- na pewno bys focha strzelałasmile)
        Moze sie boi poprostu? albo cus..
        • graue_zone Re: chce mi sie wyć 20.05.08, 15:13
          > a ty powinnas ( jezeli tak zalezy ci na glupiej kiecce) tym bardziej
          > poczekac do rozwiazania, schudnac, kupic cos ekstra ( w czym
          > bedziesz pozniej mogła smigac do pracy) i tyle.
          A co to za argument, że powinna schudnąć? Facet nie chce się żenić, bo
          dziewczyna jest w ciąży gruba?! To jakiś dzieciuch, któremu bardziej zależy na
          opakowaniu niż zawartości.
          • gonia28b Re: chce mi sie wyć 20.05.08, 15:18
            otóż to - poczekajcie z tym ślubem, bo obawiam się, że ten facet to
            kompletna pomyłka - ciąża mu przeszkadza - ciekawe co będzie mówił
            jak się już dziecko pojawi
            gość się nie sprawdza w roli męża ciężarnej kobiety, fakt że
            formalnie nim nie jest ma się nijak - to tylko papier
            poczekajcie i sprawdzie czy będzie się nadawał na ojca, bo to, że
            pomyślałm fiutem, nie znaczy, że pomyślał mózgiem...
            • ciociacesia wescie mnie nie denerwujcie 20.05.08, 15:21
              sie tu uspokoic pszyszłam, a nie denerfowac...
              opcji ze obn sie nie nadaje nie biore pod uwage.
              • demarta Re: wescie mnie nie denerwujcie 20.05.08, 15:24
                no i słusznie. one przesadzają z tymi radykalnymi wnioskami. tak
                jakby wszystko było z jednego powodu całkiem do dupska, albo całkiem
                cacy. nie przejmuj się nimi wink
                • gonia28b radykalne wnioski ??? 20.05.08, 15:48
                  Cesia, my Cię nie chcemy denerwować, ale...

                  1. decydujecie się na ślub (nieważne kiedy się on odbędzie), rodzi
                  się Wam dziecko, Ty się Babo mordujesz, w nocy nie sypiasz, musisz
                  wstawać do dziecka, jesteś przemęczona, a Twój mężulek dostaje
                  odruchu wymiotnego, kiedy prosisz go żeby zmienił dziećkowi pieluchę.

                  2. Twojemu niedoszłemu małżonkowi dajesz kopa w d... rodzisz
                  dziecko, a kiedyś w końcu następuje ciekawy moment w Twoim życiu i
                  poznajesz nie gamonia, tylko porządnego faceta.

                  3. ON zmieni się po ślubie.... - nie chce mi się wierzyć, że taka
                  naiwna jesteś...

                  Wiem, że to trudne, że uczucia itd. ale ten Twój chłop musi sobie
                  coś uświadomić - inaczej nie ma się co śpieszyć ze ślubem.
                  • ma_dre Re: radykalne wnioski ??? 21.05.08, 17:36
                    no fajnie boszesz ty moj, jak latwo dzis przegania sie ojca swoich dzieci!!! bo
                    inny fajniejszy sie moze nadarzy! o zesz kurka wodna!

                    ciocia cesia, wez sobie odetchnij, dalej sprawiaj sobie przyjemnosc (lody, i
                    inne bajerki) spojrz na tego twojego chlopa... fajny ci on oprocz tych ostatnich
                    wybrykow czy niefajny?
                    Nie sluchaj rozcapirzonych indyczek powyzej, sa takie co lubia czlowiekowi w
                    zyciu namieszac i dokopac kiedy jest okazja ....
              • iwi.k1 Re: wescie mnie nie denerwujcie 20.05.08, 15:58
                Kurka, aż się musiałam odezwać chociaż mi się tu ostatnio nie chce
                produkować smile. Ale żeście co poniektóre pojechały, ja cię...wink.
                Weźcie se poczytajcie inne wątki ciocicesi zanim się tu wypowiecie,
                bo ja się nie dziwię po tym co przeczytałam, że faceci tak mają
                niektórych bab dosyć wink.

                A Ty się trzym dziewczyno, i głupot nie rób. Bo jakoś Cię polubiłam
                za dystans do siebie i poczucie humoru, mimo że się osobiście nie
                znamy (a może tak, kto wie?wink). I głupimi odpowiedziami się nie
                przejmuj, niektóre po przeczytaniu jednego zdania wiedzą o twoim
                facecie więcej, niż Ty się przez całe życie dowiesz ;P.
                • demarta Re: wescie mnie nie denerwujcie 20.05.08, 16:04
                  mam dokładnie identyczne przemyślenia wink) ciocicesi nie lubić się
                  nie da wink) ale specyficzna ona jest. i chyba większość
                  odpowiadających kompletnie nie bierze tego faktu pod uwagę. serwuje
                  jej natomiast czarne wizje i próbuje przekonać w jakie to ona
                  bagienko wg nich nie wdepnęła tongue_outPP
                  • gonia28b Re: wescie mnie nie denerwujcie 20.05.08, 16:34
                    opczywiście czytałam też wcześniejsze posty Cesi i też ją
                    polubiłam smile
                    a ostre wypowiedzi nie wynikają ze złośliwości, Boże broń...
                    jak opisała swoją sytuację ze swoim jeszcze niemężem - takie
                    odpowiedzi uzyskuje - proste
                    a w rzeczywistości i tak podziała jak uzna...
                    • gonia28b Re: wescie mnie nie denerwujcie 20.05.08, 16:36
                      się niektórym pewnie udzieliła atmosfera... wink
                      swoją drogą może takie uspokajanie poprzez terapię szokową??? wink)))

                      szkoda, że Cesia walnąć sobie czegoś mocniejszego nie może tak dla
                      spokojności...
                    • demarta Re: wescie mnie nie denerwujcie 20.05.08, 16:42
                      gonia28b napisała:

                      > > jak opisała swoją sytuację ze swoim jeszcze niemężem - takie
                      > odpowiedzi uzyskuje - proste
                      >

                      należało by jeszcze wziąć pod uwagę fakt, że sposób pisania
                      ciocicesi jest naznaczony jej specyficznym charakterem. odpowiedzi
                      natomiast owego charakteru kompletnie nie uwzględniają a brzmią jak
                      sztampy powielane w setkach "niecharakternych" wątków na emamie.
                      jednym słowem zgrzyt tu następuje, nieadekwatność, źle świadcząca o
                      odpowiadających smile) dlatego ciociacesia kompletnie nie powinna
                      takich odpowiedzi brać sobie do serca.
          • bsl Re: chce mi sie wyć 20.05.08, 15:19
            weźcie ślub a potem składaj o rozwód bo ja wam długiego szczęsliwego
            związku nie wróże sad

            ale zawsze mogę się mylić
            • zuzanna56 Re: chce mi sie wyć 20.05.08, 15:38
              A mogę zapytać ile macie lat? Nie wiem, może to nie ma żadnego
              związku, sama wyszłam młodo za mąż (za młodego męża smile) i jesteśmy
              razem już od 17 lat. Tylko że tu jest chyba jakaś niedojrzałość z
              jednej strony.
          • duveen Re: chce mi sie wyć 20.05.08, 17:06
            nie pisałam tego w kontekscie kaprysu jej chlopaka

            ciociacesia pisala, ze chce smigac w sukience do pracy itp.
            Skoro za 3 miesiace urodzi, to napewno sukienka kupiona dzis nie
            bedzie dobrze lezała za pol roku?

            a to gadanie o schudnieciu to chyba tylko gadanie autorki ..
            • gonia28b Re: chce mi sie wyć 20.05.08, 17:17
              no przecież można se fajną kiecę szczelić, do ślubu w niej wystąpić
              i jeszcze całą ciążę do pracy w niej latać
              a ten jej facet jest naprawde porąbany, ja bym w życiu za meza
              takiego nie chciała... ;PPPP
              • ciociacesia no ja tez nie rozumiem 20.05.08, 19:43
                co ona w nim widzi. jakby to sie dopiero teraz zaczelo to bym powiedziała -
                opuchlizna brzuszna zwoje uwiera, ale tak to nie wiem? moze to zatrucie
                alkoholem niepewnego pochodzenia?
                co do sukienki
                kieca wyglada tak
                misiac temu wprawiła mnie w dziki zachwyt. tydzien pózniej wprawiła nas oboje w
                niezdrowe podniecenie a pare dni temu sprawiła ze sie rozpłakałam bo wygladam w
                niej gruuuuubo. moze trzeba było przymierzyc m-ke? wink ograniczyłam sie do s bo
                poprzednio pasowała smile naprawde opuchlizna mi uciska szara masę. i nie moge
                wygladac grubo - dopiero wróciłam do wagi sprzed ciazy. ale tak to jest jak sie
                wagi w domu nie ma...
    • denea Sie uspokój 20.05.08, 16:09
      przede wszystkim. Nie wiem, jak, skoro płacz ani przyjacielskie
      pogotowie Ci nie pomaga, może basen ? Wściekłe darcie gazet ? Ale
      niczego nie osiągniesz w takim stanie, sama piszesz, że kipisz cała,
      tak się nie da usiąść i porozmawiać, nie mówię już o dojściu do
      jakichkolwiek związków.
      Ustalcie sobie przede wszystkim co każde z Was sobie wyobraża, czego
      by chciało. On woli ślub później ? Dlaczego ? Czy nie sądzi, że
      będzie trudniej ? Ty wolisz teraz ? A może rzeczywiście lepiej
      byłoby przesunąć ? Tylko po pierwsze i najważniejsze SPOKOJNIE, to
      nie ma być wojna !
      Ntb kieckę naprawdę mogłabyś specjalną kupić wink))
      • denea Re: Sie uspokój 20.05.08, 16:16
        A tfu, miało być dojście do jakichkolwiek wniosków.
    • morgen_stern Re: chce mi sie wyć 20.05.08, 16:28
      Cesia, nie wiem, czy cię to jakoś pocieszy, ale jestem twoją fanką
      już od jakiegos czasu wink
      • iwi.k1 Re: chce mi sie wyć 20.05.08, 16:42
        Fanklub może założymy? ;P, Się dziewczyna chociaż tak pocieszy,
        naszym uznaniem pogrzeje wink.
        A tak na poważnie, to podziwiam ten dystans do siebie samej u Cesi.
        Chciałabym tak umieć.
        • ledzeppelin3 Re: chce mi sie wyć 20.05.08, 17:08
          Spróbuj go mniej kochać. Niektórym facetom to bardzo dobrze robi.

          --Jesteś pan zbiorem molekuł
          • aguskin Re: chce mi sie wyć 20.05.08, 17:25
            ledzeppelin3 napisała:

            > Spróbuj go mniej kochać. Niektórym facetom to bardzo dobrze robi.
            >
            > --Jesteś pan zbiorem molekuł

            o i to jest mądre
            albo chociaz tak zagraj, udawaj, ze w sumie to i lepiej
            itp.
      • ciociacesia ee morgen 20.05.08, 19:15
        nie pomieszała ci sie fanka z idolką? tongue_out
        • morgen_stern Re: ee morgen 21.05.08, 17:12
          ciociacesia napisała:

          > nie pomieszała ci sie fanka z idolką? tongue_out


          Nie bądź taka skromna hehehehe
    • selavi2 Re: chce mi sie wyć 20.05.08, 17:55
      Ceśka!
      Do slubu z brzuchem?!
      Wstydu nie masz!
      Ja rozumiem, w 3-4 miesiacu, kiedy nic nie widac, ale tuz przed porodem?
      Ta dzisiejsza mlodziez...;-PPP
    • ania.sob1 Re: chce mi sie wyć 20.05.08, 18:43
      Hej,
      rzadko sie tutaj udzielam,raczej czytam,ale Twoje posty ciociucesi
      zawsze czytam i bardzo Cię lubię,właśnie za ten dystans do
      siebie,jak już zostało trafnie powiedziane.
      Dwanaście lat temu też miałam takie jazdy-ślub za wszelką cenę,a
      dziś wiem,że trzeba było odpuścić...Bo jeśli widać brak entuzjazmu u
      faceta,to coś za tym się kryje...
      A hard core to się faktycznie zacznie,jak się małe urodzi.
      Przemyśl to,naprawdę.A kieckę sobie kup w nagrodę,że jesteś dzielna
      kobitasmile
      Pozdrawiam serdecznie i ciepło,
      Ania
      • krwawakornelia kiecke sobie kup tak czy siak 20.05.08, 19:16
        a slub powinien byc dla was obojga czyms wyjatkowym. Wiec moze pomimo
        tego, ze hormony ci szaleja i wyc ci sie chce, sprobuj posluchac co
        twoj przyszly malzonek ma do powiedzenia.
        A odpowiedz mu jutro, jak sie wyryczysz.
    • ciociacesia jej dziewczyny 20.05.08, 19:33
      z tym fanklube to przegiełyście. tak mi sie lepiej zrobiło smile
      bo po tych pierwszych odpowiedziach to tylko mi sie ryczec chciało smile co to za
      rada 'zostaw go' jak ja histerii dostaje na mysl ze on moze odejsc? eh.
      ale; jestem w domu i chyba jeszcze nawet wiazanki nie pusciłam niepozmywanym
      garom i zacinającemu sie zamkowi, wiec humor mam swietnysmile
      zaliczyłam dzis badanie ginekologiczne które nie bolało i kurcze w szoku jestem,
      chociaz zawsze w głebi duszy wierzyłam ze tak sie da smile i mój boze - kobitka
      nawet uwzgledniła fakt ze wiek ciazy z usg rozni sie o 3 tygodnie od
      miesiaczkowego. no po prostu cud!
      i chwilowo nie martwie sie tym ze czeka sie do niej 2 godziny, ze terminy
      koliduja mi z wyjazdem integracyjnym a nawet to ze glukoze 50g trzeba bedzie
      powtórzyc. nawet sie ciesze na tę słodycz smile pysznosci smile
      az mi sie zajady od usmiechania porobiły
      • ma_dre Re: jej dziewczyny 21.05.08, 17:39
        tak trzymac! wszystko sie pouklada, bo cos mi sie zdaje ze ten twoj to wcale
        jakis beznadziejny dupek nie jest... zreszta bylabys z takim...?
    • nutka07 Tu masz odpowiedz 20.05.08, 19:57
      trzy ostatnie linijki

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=78820487&wv.x=1&a=78821732
    • ciociacesia oddycham głeboko 21.05.08, 17:01
      kryzys sie wzion i rozszedł, ale to było wczoraj zaraz wróce do dmu
      i znów znajde sobie powód do histerii. nie zebym ich szukała - same
      sie napatoczają

      a dzis zuzyłam juz mnóstwo silnej woli - odmówiłam kawałka pizzy smile
      • gonia28b Re: oddycham głeboko 21.05.08, 17:08
        to jakby Ci wróciło to proponuję trening techniki medytacyjno-
        kontemplacyjnej ;]
        a w ramach dietki zjedz sobie paluszka smile
        • ciociacesia dieta 21.05.08, 17:14
          zjadłam pół kilo nektarynek, bo truskawek nie mieli smile
      • moofka Re: oddycham głeboko 21.05.08, 17:12
        otoz kawalka pizzy sobie nie odmawiaj
        jak ciezarna chce, to znaczy ze ciezarna musi smile
        głowa do góry, dobsz bedzie
        • ciociacesia pizza 21.05.08, 17:15
          ale ja własnie drugą czesc obiadu konczyłam jak mi zaproponowali. a
          facet napisał ze mi obiadek zrobi, to pomyslałam ze lepiej sie
          przegłodze coby jego kunszt docenic smile i tak sie głodze kapustą z
          marcheweczką i naktarynkami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka