dlania
04.07.08, 19:27
Normalnie ta pogoda rzuca sie ludziom na mózgi.
najpierw mi znajoma, która zleciła mi ponad tydzień temu robótke , dzowni i
mówi, że się rozmysliła, że jednak ona rezygnuje ze współpracy ze mną (trudno,
jej strata, ale kuźwa mać mój czas i zainwestowana kasa!). Wracam do domu,
gdzie teściowa pilnowała dzieci, zrobiłam sobie herbatę, walnęłam sie na
fotel, żeby zapomniec o złości, rzut oka na biblioteczkę.... TEśCIOWA
POUKłADAłA MI WSZYSTKIE KSIąZKI ROZMIARAMI!!!!! AAAAAAA! od najmniejszej do
największej. A seryjne numerkmi.... ja pierdziele, zaje.....! Dobrze, że tylko
beletrystyke, ale i tak zaje...
To że młodsze dziecko wbiło nozyczki (takie do papieru) w miejsce, gdzie miś
miał oko, a ja z tym misiem oko w oko stanęłaM nagle podczas rozkładania łózka
- to szczegół....
Czy wszystkich dzisiaj popierdzieliło?