Dodaj do ulubionych

Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ?

19.08.08, 23:39
Musze się troche pożalić.Czasem mam tak dosć mojego meża że myśle o
rozwodzie.Dzis jest nasza 8 rocznica ślubu.Oczywiście o niej zapomniał.Jest na
szkoleniu kawał drogi od domu.Leży sobie tam w luksusowym hotelu i o niczym
nie pamięta.Dzwonil dzis owszem ale pogadał o pierdołach i na tym koniec.Czy
ja za dużo wymagam.Chce żeby choć troche się mną zainteresował.Czy to tak
wiele.Czuje sie jak maszynka do rodzenia dzieci.Moj kochany maz bardziej sie
martwi koleżanka która ma chorobe lokomocyjną i musi prowadzic auto niż własną
żoną.
No to sie pożaliłam ,komu jak nie Wam Kobitki mozna sie w rekaw wyplakać.
Dzięki
Obserwuj wątek
    • gabrysia5 Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 19.08.08, 23:43
      Mój może nie do końca taki beznadziejny, bo o rocznicach -
      wszelkich - pamieta, ale..np.na naszym ślubie - a w tym dniu miał
      urodziny- zaśpiewałam mu piosenkę , taka przesłodzoną , o miłości i
      takie tam.A mój slubny po weselu powiedział, że mu taka pospolita
      piosenkę zaśpiewałam.Zrobiło mi sie przykro, bo śpiewałam na weselu
      i dla niego, a on...ech szkoda gadać.Mogłabym mnożyć przykłady,ale
      po co mamy sie nawzajem dołować.Pozdrawiam cię i nie martw sie to
      tylko mężczyzna.
    • mama_kotula Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 19.08.08, 23:45
      No, ja bym podczas rozmowy przez telefon złozyła mężowi życzenia z okazji
      rocznicy ślubu - w końcu to też jego święto. Ale ja jestem dziwna, więc może się
      nie znam.

      Rozmawiałaś z mężem, że czujesz się niedoceniana, że czujesz brak
      zainteresowania, czy oczekujesz aż pan się zabawi we wróżkę Kasandrę i domyśli
      się sam? tongue_out
      • mama_inka Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 19.08.08, 23:49
        Rozmów było miliony ale bez skutku .Zaraz mu wyśle SMSa że miła była rocznica
        ale on i tak nie załapie o co mi chodziło
        • marghe_72 Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 19.08.08, 23:50
          mama_inka napisała:

          > Rozmów było miliony ale bez skutku .Zaraz mu wyśle SMSa że miła
          była rocznica
          > ale on i tak nie załapie o co mi chodziło


          a Ty jemu złożyłaś życzenia?
          czy to w jedną stronę działa?
        • mama_kotula Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 19.08.08, 23:53
          mama_inka napisała:

          >.Zaraz mu wyśle SMSa że miła była rocznica
          > ale on i tak nie załapie o co mi chodziło

          Przedszkole, echh...
          A może zamiast zaciskać ząbki i szukać ciętej ironicznej riposty wyślij mu smsa
          z życzeniami po prostu?
          • mama_inka Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 19.08.08, 23:56
            A uwazasz że zawsze to musi być moja inicjatywa niech on tez dupsko ruszy los
            kolezanki jest bu bardziej bliski niz żona
            • mama_kotula Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 00:23
              mama_inka napisała:

              > A uwazasz że zawsze to musi być moja inicjatywa niech on tez dupsko ruszy los
              kolezanki jest bu bardziej bliski niz żona

              Nie wiem, w jaki sposób rozmawiasz z mężem. Natomiast czytając twoje posty w tym
              wątku, śmiem twierdzić, że rozmowa opiera się na komunikatach "ty". "Ty zawsze
              zapominasz", "w ogóle o mnie nie dbasz", "bardziej dbasz o koleżanki niż o
              mnie". Mylę się? Jeśli tak, to mnie popraw.
              • mama_inka Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 13:03
                Tak poprawiam Cię , nasze rozmowy tak nie wygladją.Nie jestem rozpieszczona
                jedynaczka która ma się za pępek świata.życie dało mi po tyłku tak że czasem nie
                chce mi się otworzyć oczu z rana.
                Wymagam od męza choć odrobine uwagi czy to tak wiele ze oceniasz mnie jako
                rozhisteryzowaną panienke.
                Nie jest tak .
                • mama_kotula Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 14:59
                  > Wymagam od męza choć odrobine uwagi czy to tak wiele ze oceniasz
                  > mnie jako rozhisteryzowaną panienke.


                  Panienkę? Rozhisteryzowaną? A gdzie ja to zasugerowałam niby? tongue_out

                  Chciałam tylko zwrócić uwagę, że bardzo wiele osób popełnia ten błąd - czyli rozmawia komunikatami "ty" - "ty zawsze...", "ty nigdy...", "przez ciebie..." zamiast użyć komunikatów typu "ja". Bo komunikat "ty" bezproblemowo można zaprzeczyć, i z rozmowy nici. Z kolei komunikatu "ja" zaprzeczyć nie można - bo nikt nie może zaprzeczyć uczuciom czy odniesionemu wrażeniu.

                  I nie ma to nic wspólnego z rozpieszczeniem, jedynactwem czy rozhisteryzowaniem, nie wiem skąd ci to przyszło do głowy i nie mam pojęcia, czemu wzbudziło to twoją agresję.
                  To najzwyklejsze braki w umiejętności komunikacji, na które cierpi większość osób.
        • mama_inka Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 19.08.08, 23:54
          Czasami jest fajnie jak mężczyzna czymś cię zaskoczy.zawsze to ja wychodze z
          inicjatywą.Prezenty niespodzianki ,kolacyjki itd on nigdy.Nie chodzi mi tu o
          prezenty bo to nie jest ważne.Liczy się gest.Wiecie jaki był nafajnieszy prezeny
          jaki od niego dostałam.Przywieszka do komórki .Taki djabełek z
          dzwoneczkiem.Kiedys przechodząc powiedziałam że fajny.Jak ja cos innego
          ogladałam on to kupił.Była super niespodzianka.Ale to było raz za 15 lat znajomości.
          • marghe_72 Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 19.08.08, 23:55
            mama_inka napisała:

            > Czasami jest fajnie jak mężczyzna czymś cię zaskoczy.zawsze to ja
            wychodze z
            > inicjatywą.Prezenty niespodzianki ,kolacyjki itd on nigdy.Nie
            chodzi mi tu o
            > prezenty bo to nie jest ważne.Liczy się gest.Wiecie jaki był
            nafajnieszy prezen
            > y
            > jaki od niego dostałam.Przywieszka do komórki .Taki djabełek z
            > dzwoneczkiem.Kiedys przechodząc powiedziałam że fajny.Jak ja cos
            innego
            > ogladałam on to kupił.Była super niespodzianka.Ale to było raz za
            15 lat znajom
            > ości.


            Przez te 15 lat powinnaś go juz dość dobrze poznać..
    • marghe_72 Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 19.08.08, 23:49
      Gdybym miała się rozwodzić z powodu zapomnianej rocznicy to ..

      Są istotniejsze sprawy, mimo wszystko
      Ok, może być przykro, ale żeby od razu rozwód.
    • osa551 Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 19.08.08, 23:54
      Mój ma tak beznadzieją pamięć, że jestem szczęśliwa, że pamięta jak ja się ja
      nazywam i dzieci wink Ta jego przypadłość ma też swoje dobre strony. Jestem mu w
      stanie prawie wszystko wmówić - i tak mi uwierzy, bo na pewno nie pamięta.

      Rocznicę ślubu i moje urodziny zwykle pamięta. Data imienin - to już dla niego
      zdecydowanie za dużo.
      • mama_inka Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 19.08.08, 23:59
        Pisze na tym forum dobrych pare lat i nadal jestem głupia.Chciałam się trochę
        pożalić bo smutno mi dzisiaj niestety po raz kolejny dostaje od miłych koleżanek
        kopniaka.
        Dzięki
    • liberata Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 19.08.08, 23:59
      Ja nie pamiętam o ważnych datach, mój mąż mi przypomina.
      I rozwodem nie straszy smile

      Może ty jesteś z tych, które zawsze sobie radzą, nie żalą się, więc
      nie trzeba się nimi przejmować? Wymyśl sobie jakąś miłą choróbkę i
      niech cię dopada od czasu do czasu. Najlepiej taką, która wymaga
      wylegiwania się w łóżku i całodniowej obsługi.
    • zuzanka89 Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 00:01
      Moj nie jest beznadziejny z cala pewnoscia ale pamiec ma fatalna.
      Nie pamienta nigdy o zdnych waznych datach, rocznicach, urodzinach
      czy czymkolwiek innym. Ba, nie pamieta nawet o wlasnych urodzinach smile
      Mi sie wydaje, ze sa tacy ludzie poprostu i wcale takie zachowanie
      nie swiadczy o ich stosunku do innych, a tym bardziej o
      lekcewazeniu. Ludzie sa rozni i roznie wyrazaja milosc i troske. Czy
      tylko z tego jednego powodu myslisz o rozwodzie? Przypomnij mu o
      rocznicy, daj szanse zeby mogl Ci sprawic przyjemnosc.
      Gratulacje z okazji 8 rocznicy slubu.
    • jk3377 zdarza sie ze tak:)) pocieszylam?o rocznicy tez 20.08.08, 00:02
      zapominasmile))))
      • mama_inka Re: zdarza sie ze tak:)) pocieszylam?o rocznicy t 20.08.08, 00:11
        U nas nie zawsze tak było.Znamy sie od wielu lat.Parą jesteśmy od 14.Ogólnie to
        dobry z niego facet i super tata.Córka go uwielbia.
        Niestety o mnie nie pamięta.Czasem myśle ze jestem mu potrzebna do rodzenia
        dzieci.Teraz własnie chcemy miec drugie dziecko.Chce je mieć dla siebie nie dla
        niego.Czasem jestem taka sama że az mnie to boli i wyć mi sie chce.Jestem
        jedynaczka ,mame mam po chorobie nowotworowej której jak cos powiem o moimm mężu
        to zaraz jest chora co ja od niego chce.Moj najwiekszy przyjaciel czyli tata
        zginął w wypadku samochodowym.
        Nie osądzajcie mnie życie mnie nie oszczędzało chciałam choć troche
        zainteresowania że strony meza i tyle.
        • gabrysia5 Inko!!! 20.08.08, 00:21
          Ty po prostu najnormalniej w świecie tęsknisz/Tęsknisz za swoim
          mężem.Pewnie ,gdyby był w domu to "zapomniana"rocznica slubu nie
          wywołałaby w Tobie takich przykrych uczuć.Tęsknota za kimś bliskim
          boli , bo człowiek chce być blisko, coraz bliżej, a jednak nie może
          z różnych przyczyn.Tęsknota wiąże się z samotnością niestety.Wiem
          coś o tym .Ja tęsknię za kims zupełnie innym- za moim bratem (post
          niżej) i też czuję się w tym względzie samotna.Rozumiem co czujesz.
          • mama_inka Re: Inko!!! 20.08.08, 00:30
            Gabrysiu dziękuje Ci bardzo za dobre słowo.
            Spokojnej nocki
            • malila Re: Inko!!! 20.08.08, 09:00
              To i ja się przyłączę do jęczenia, bo też właśnie mnie w dół coś
              ciągnie. Mój mąż też wyjechał i strasznie za nim tęsknię. Rocznice i
              takie tam mam w dalekim poważaniu, sama nie pamiętam, to nieistotny
              szczegół. Ale mógłby dać znać, że on też tęskni...
    • ik_ecc Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 01:00
      Sam z siebie ma pamietac? Ja sama z siebie nie pamietam. Dlatego
      zaznaczam na bardzo kolorowo w kalendarzu i potem glosno zwracam
      uwage na tenze fakt - samej sobie i facetowi - kilka razy przed ta
      data. W ten sposob pamietamy oboje...
    • gacusia1 Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 03:41
      Moj zapomnial o 4-tej rocznicy,pomimo ze doslownie 2 dni wczesniej
      probowalam(bez odzewu) wykombinowac fajny wieczor. Wyslalam kartke
      internetowa(byl w pracy tego dnia) z zyczeniami. Odechcialo mi sie
      wieczorow przy siwecach.
      Wybaczylam ale do konca zycia nie zapomne ,-)))))
      P.S. O trzeciej rocznicy pamietal,przyslal bukiet roz bo bylam wtedy
      w PL.No coz...rok minal i wieeeele sie zmienilo.
    • majmajka Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 07:18
      U mnie o 8 rocznicy zapomnielismy oboje. Ja i on. Pozniej mi powiedzial, ze on pamietal, co jeszcze gorzej, bo nie przypomnial i zyczen nie zlozyl...
      Fakt jest taki, ze wkurza mnie moj maz, ale tez czasem nie wkurzawink Ot, zycie...
    • luxure Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 07:56
      Nie tylko mężowie. Ja sama jestem równie beznadziejna. A to dlatego
      że obydwoje nie przywiązujemy najmniejszej wagi do głupot. Ja o
      naszej nie pamiętałam, pamiętali Teściowie - miło z ich strony,
      chłop zapomniał o moich imieninach, fakt troche głupio mu było. I
      co? I nic, świat się nie skończył. On jest facetem bardzo zajętym,
      ma naprawdę ważniejsze rzeczy na głowie. A 8 rocznica ślubu...A cóż
      to takiego? 50 to jeszcze rozumiem. Co roku tak się bedziesz na
      niego dąsać przez resztę wspólnych lat?
      Proponuję pójść do pracy i wziąć się do życia, bedzie mniej czasu na
      myślenie o głupotach
    • setia Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 08:20
      mama_inka napisała:

      Moj kochany maz bardziej sie
      > martwi koleżanka która ma chorobe lokomocyjną i musi prowadzic auto niż własną
      > żoną.

      i tu Cię boli, koleżanko.
      • chicarica Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 08:52
        O, to, to.
        A poza tym - choroba lokomocyjna raczej nie odzywa się, kiedy się samemu
        prowadzi. Przerabiam to na sobie, kiedy jadę jako pasażer, jest strasznie, a
        kiedy sama prowadzę, to nie mam żadnych objawów.
      • mama_inka Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 12:14
        A Ciebie by nie bolało jak by dla Twojego męża ważniejsza była jakaś obca baba
        niż ty sama.Jest taka opcja że jestem w ciąży przed jego wyjazdem juz się żle
        czułam ,zostałam sama z małym dzieckiem a on dzwoniąc nie pyta co u nas tylko że
        koleżanka rzyga jak sama nie prowadzi auta.
        Tak masz tracje to boli.
        • krzysztof-lis Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 12:32
          No dobra, ale jak poza tym się Wam w związku układa?
    • kasiaba1 Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 09:18
      Ósma rocznica ślubu i nie wiesz że stworzenie zwane "mężczyzna" ma
      taką cechę osobniczą jak niepamiętanie o dacie ślubu oraz o datach
      narodzin własnych dzieci? wink
      Serio, kiedys sondę wśród znanych mi mężczyzn przeprowadziłam.
      Jak się człowiek z tym pogodzi i nie wymaga pamiętania to mu lżej.
      Trzeba delikatnie przypomnieć to skombinuje kwiaty i będzie miły,
      jak się przypomni niedelikatnie to udają że ich ta rocznica nic nie
      obchodzi i wtedy nam jest tez nieprzyjemnie, to takie dziwne i
      obrażalskie stworzenia już są z natury.
      Kiedyś miałam taką sytuację: w sobotę miała być nasza rocznica więc
      słodziutko ćwierkam do męża "kochanie, co będziesz robił w sobotę"
      no i się dowiedziałam "aaaaaaaaaa, nic, chyba bedę z ojcem samochód
      robił", no to od tamtej pory walę" w ten i ten dzień jest nasza
      rocznica, co robimy?".
      • angazetka Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 11:01
        > Ósma rocznica ślubu i nie wiesz że stworzenie zwane "mężczyzna" ma
        > taką cechę osobniczą jak niepamiętanie o dacie ślubu oraz o datach
        > narodzin własnych dzieci? wink

        Nie uogólniać. Przyroda zna rózne przypadki, w tym mojej
        przyjaciółki, która mężczyzną nie jest zdecydowanie, a potrafi do
        mnie dzwonić z pytaniem: Pamiętasz może, kiedy mój brat ma urodziny?
        Ja pamiętam, ona nie wink I zna też przypadek mojego kumpla, który
        pamieta absolutnie każdą jakkolwiek ważną dla niego datę - sluby i
        urodziny to dla niego program minimum.
    • mathiola Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 10:20
      mój o rocznicach pamięta, ale to dlatego że się mocno nad tym
      napracowałam wink
      Ale za to nie potrafi zreperować nawet poluzowanych drzwiczek od
      szafki. A może umie tylko udaje że nie umie. Albo udaje że nie ma
      czasu. Albo udaje że nie widzi.
      Tak czy siak jeśli chodzi o rocznicę ślubu najpierw bym go zapytała
      czy wie, jaki jest dzień, a potem dałabym mu się trochę pomęczyć a
      jak już by załapał to bym mu złożyła życzenia i oczekiwała życzeń i
      przeprosin za niepamięć wink
      • agatar-m Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 11:02
        o rocznicy slubu i o rocznicy poczatku naszej znajomosci zapominamy
        obydwoje hehe..jakos wiemy kiedy, a jak sie zbliża data, to zawsze
        pare dni po mówie leżac na kanapie ( albo on) mielismy slub pare dni
        temu, zapomniałaś...no ty tez...ok....i na tym tyle, pamietamy o
        urodzinach imieninach itd, kwiaty dostaje bez zadnej okazji czasem
        wiec nie przeszkadza mi to,że w rocznice slubu nie dostaje. i
        napewno bym sie nie rozwodziła z tej przyczyny
        al myśle ( do autorki),że bardziej potrzebujesz przytulenia w zwykły
        dzień, a ta rocznica była kropla w morzu, trzymaj sie, pogadaj z
        nim, bez wyrzutów, spróbuj , moze to coś da...nawet ten setny raz,
        powiedz,ze myslałaś o rozwodzie...wszystko co czujeszsmile)
    • dlania Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 11:07
      Całe szczęście ja nie przywiązuję wagi do żadnych rocznic, imienin, walntynek
      itp, bo z dziurawa pamięcia i olewczym stosunkiem do kalendarza mojego małzonka
      musiałabym non stop naburmuszona chodzic.
    • kali_pso Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 11:08
      Dzwonil dzis owszem ale pogadał o pierdołach i na tym koniec.Czy
      ja za dużo wymagam.Chce żeby choć troche się mną zainteresował


      Jak rozumiem to zaniedbanie męża związane z rocznicą to taki czubek
      góry lodowej? Polecam rozmowę z mężem na temat priorytetów w życiu
      po jego powrocie- bez oskarżeń, bez komunikatów typu "TY".
      Wykorzystaj ten czas kiedy go nie ma na ustalenie swoich oczekiwań,
      obaw, zrób rachunek sumienia, bo być może coś między Wami przestało
      grać, może to takie zmęczenie materiału, wypalenie..widać, że źle
      czujesz się z nieobecnością męża, tyle tylko, że ja nie widzę w tym
      tęsknoty za nim a jedynie rogoryczenie i żal, że on to sobie bimba
      daleko od domu, rozczula się nad obca babą a Ty sama w domu,
      obarczona obowiązkami związanymi z macierzyństwem.
      • doral2 Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 11:44
        facet to nieskomplikowane urządzenie, obsługiwane jedną dźwignią.... nie oczekuj
        po tym urządzeniu zbyt wiele wink)
    • kajak75 Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 11:56
      Jezeli bedzie musial wracac autem z ta kolezanka, to naormalne, ze sie martwi.
      Wiekszosc kierowcow ufa tylko sobie za kolkiemsmile
      • mama_inka Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 12:10
        Dzięki dziewczyny za wszystkie wpisy.Wczoraj miałam dołek.Czasem trzeba sie
        komuś wypłakać na ramieniu.Dzis jest nowy dzień, najważniejsza jest dla mnie
        córka i może jeszcze ktoś kto może już mieszka w moim brzuszku.
        Mało istotne jest dla mnie co on teraz robi i z kim.
        Nie dzwoni ,nie pisze jego sprawa widocznie ma ciekawsze zajęcia.
        Za rada jednej z Was oleje to.Może tak jest lepiej miec wszystko w d...
        I jak to powiedziała jedna z Was czego wymagać jak to tylko mężczyzna.
        Dzięki jescze raz za wszelki odzew juz mi lepiej .
        pa
        • kali_pso Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 12:17
          Za rada jednej z Was oleje to.Może tak jest lepiej miec wszystko w
          d...

          Błąd. Bo źródła konfliktu nie wyparują. Za chwilę będą urodziny o
          których zapomni, za chwilę on wyjedzie jeszcze raz, za chwilę
          pochyli sie nad kolejną koleżanką a Ciebie potraktuje tak, jak teraz.
          Dopóki nie zmierzysz sie z własnymi strachami, nie porozmawiasz o
          nich z mężem( byc może on w ogóle nie jest swiadomy, że Cie rani),
          każdą taką sytuacje będziesz okupywać dołami.



          I jak to powiedziała jedna z Was czego wymagać jak to tylko mężczyzna

          Kolejny błąd. Deprecjacja faceta to nie sposób na polepszenie
          relacji w małżeństwie. I bardzo groźnie, z punktu widzenia trwałości
          Waszego małżeństwa, brzmi Twoje stwierdzenie, że liczą sie dla
          Ciebie tylko dzieci..a i chyba bardziej przypomina to zaklinanie
          rzeczywistości, niż realny stan twoich uczućwinkP
        • setia Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 12:31
          mama_inka napisała:
          > Mało istotne jest dla mnie co on teraz robi i z kim.
          > Nie dzwoni ,nie pisze jego sprawa widocznie ma ciekawsze zajęcia.

          dobrze, że napisałaś, że jesteś w ciąży, to wiele tłumaczy, m.in. to, że
          dopadają Cię schizy. bo w całym tym zamieszaniu najistotniejsze jest to, że mąż
          wyjechał z koleżanką na szkolenie, nie dzwoni (choć podobno przynajmniej raz
          zadzwonił, więc co ile ma dzwonić, co godzinę?) więc nie wiadomo co robi, a w
          zasadzie wiadomo co i z kim - to oczywiście Twoja interpretacja. a na dodatek
          zapomniał o rocznicy - nic tylko się z nim rozwieść.
          • doral2 Kali-pso... 20.08.08, 12:35
            jednak przyznasz, że jeśli obniży się oczekiwania w stosunku do faceta a otrzyma
            się więcej, to można się przyjemnie zdziwić i być zadowoloną....natomiast mając
            wymagania na wyższym poziomie i nie otrzymać tego, można się jedynie wkurzać lub
            miec mordercze instynkty...

            zatem chyba dla własnego zdrowia psychicznego lepiej jest chyba nie oczekiwać
            zbyt wiele po facetach, niż mieć nerwy w szczempach wink)
          • kali_pso Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 12:49
            Najistotniejsze jest to, że autorka wątku źle znosi sytuacje, które
            podwarzają w niej wiarę w siebie i w swoje znaczące miejsce w życiu
            męża. Powinna nad tym popracować a mąż powienien mieć świadomość
            uczuć żony.
            • setia Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 13:04
              oprócz tego, że podwaŻają, to słusznie piszeszsmile
              • kali_pso Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 13:05
                Anowink
    • emiola71 Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 14:15
      Dobrze że czujesz się lepiej. Bo to już tak jest że kiedy męża nie
      ma w ,,zwyczajne dni" to łatwiej nam to znosić, a kiedy do tego
      zejdzie się jakaś ważna data-np rocznica ślubu lub inna, wtedy
      czujemy się z tym źle, bo wówczas przypominamy sobie piękne chwile i
      chciałoby się być razem i przeżyć coś wesołego a tu los płata figle
      i mąż żyje sobie swoją chwilą nie mając pojęcia że nam jest źle, a
      nawet gdy mu coś mówimy to ma do nas pretensje że się czepiamy. Znam
      to z doświadczenia, ale wiem że skoro jest Ci lepiej to jesteś silną
      dziewczyną i dasz sobie ze wszystkim radę, a jak się człowiek pożali
      to zaraz robi się lżej. Najlepiej gdy znajdziesz się kiedys w
      podobnej sytuacji zaplanuj sobie coś na taki wieczór,np spotkanie z
      przyjaciółką lub coś co poprawia nastrój, bo nie wiem czy maż się
      zmieni nawet jak będziesz z nim o tym rozmawiać.Czasami niestety
      same musimy zadbać o swoje przyjemności bo inaczej doły
      murowane.Pozdrawiam i wydaje mi się że rozumiem Cię doskonale.
      • redlinka Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 16:41
        NIE - mój mąż nie jest beznadziejny wręcz przeciwnie JEST SUPERwink
      • mama_inka Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 18:17
        Dzięki za zrozumienie.Tak czuje śie znacznie lepiej.Przyjechała dzis teściowa bo
        wczoraj nie mogła była długo w pracy i moj mama i jak przyjechałam do domu stał
        w wazonie piekny bukiet kwiatów .Od mojej córci oczywiście.Kupiony przez babcie
        ale od razu mi lepiej.
    • jantarowo Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 18:29
      moze on nie jest taki beznadziejny tylko zostal tak wychowany? moze
      w jego domu nikt nie pamietal o rocznicach...pisze to na postawie
      mojej ciotki,ktora tak wlasnie wychowuje dzieci-tam nikt nie
      odchodzi urodzin,imienin,rocznic,sadze,ze zona mojego kuzyna tez
      kiedys powie-ale on beznadziejny-a bedzie to tylko i wylacznie wina
      jego matki.
      Trudno przymknij na to oko,Ty pamietaj,popros meza zeby dzieciom
      przypominal,ze jest jakas rocznica,moze sie nauczy a jak nie to i
      tak na pewno jest wartosciowym czlowiekim-niektorzy tak majasmile
      A kolezanka?hmm nie znam waszej sytuacji dlatego nie napisze nicsmile
      • guderianka Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 19:02
        Były mąż tak, obecny nie smile

        MOże wymień na nowszy model ?wink
      • kol.3 Re: Czy Wasi meżowie też sa tacy beznadziejni ? 20.08.08, 19:09
        Z pewnością nie chodzi o jedną zapomnianą rocznicę ślubu, tylko o
        to, że ze strony męża brakuje adoracji. Nie radzę się z tym godzić.
        Jeśli mąż jest na wyjeździe, dodatkowo przejęty koleżanką, zapodaj
        mu, że wychodzisz właśnie do kina z odnalezionym kolegą ze szkoły. W
        ogóle przydałby Ci się "cichy wielbiciel", czyli samiec
        konkurencyjny.
        Dziecko bym odłożyła. Jeśli w związku zaczyna czegoś brakować,
        ubieranie się w pieluchy jest ostatnią rzeczą jaką powinnaś
        planować. Facet obstawi Cię dzieciakami, a sam będzie się przejmował
        koleżankami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka