Dodaj do ulubionych

Wymyślony przyjaciel

02.09.08, 15:13
Przypomniały mi się czasy, kiedy mój syn miał 3-4 lata. Miał
przyjaciela - różowego króliczka. Potrafi siedzieć w pokoju i
dyskutować z nim dobrą godzinę. Zawsze kiedy siedział na sedesie,
rozmawiał z króliczkiem. Czasem przychodził do mnie i mówił: "Wies,
mój psyjaciel królicek powiedział mi..." Albo: "Dzisiaj mój
psyjaciel Królicek był smutny i nie chciał się ze mną bawić".
Albo: "To nieprawda, bo mój psyjaciel Krolicek mówił mi co innego".
Ta się zżyłam z tym "psyjacielem Królickiem", że czasem sama
pytałam: Był dzisiaj u ciebie Króliczek? A wszystkich opowieści o
zabawach i tematach rozmów słuchałam z uwagą smile
Ciekawa jestem, czy młodsze też przyprowadzą mi do domu jakieś
niewidzialne istoty wink)

Czy wasze dzieci też mają takich wymyślonych przyjaciół? smile
Obserwuj wątek
    • agao_72 Re: Wymyślony przyjaciel 02.09.08, 15:19
      Zosia (niespełna 3 lata) ma Dzidziusia. z Dzidziusiem chodzi
      wszędzie, kładzie go spać, a ostatnio kazała mężowi zejść do auta i
      przynieść Dzidziusia do domu, bo zapomnieliśmy bidulkę wypiąć z
      fotela.

      taki niewidzialny Dzidziuś bywa dość frustrujący, szczególnie, jak
      wspinasz się po wysokich schodach z dzieckiem i okazuje się, że
      Dzidziuś został na dole i nie sposób iść bez niego dalej, a Dzidziuś
      sam nie wejdzie na górę. bo to Dzidziuś.
    • royalmail Re: Wymyślony przyjaciel 02.09.08, 16:04
      Kiedy niedawno z rozmachem walnęłam się na kanapę, moje dziecię
      młodsze przeraźliwie ryczało przez kwadrans. Okazało się, że
      walnęłam wprost na małego przyjaciela który akurat jadł tam chleb z
      pomidorem :]
      • mathiola Re: Wymyślony przyjaciel 02.09.08, 16:10
        Okazało się, że
        > walnęłam wprost na małego przyjaciela który akurat jadł tam chleb
        z
        > pomidorem :]

        Umarłam big_grinDDDDDDDDDDD Mocno ubrudził kanapę tym pomidorem??? ;DDDDDDD
      • naughty-angel Re: Wymyślony przyjaciel 02.09.08, 16:48
        >jadł tam chleb z pomidorem :]

        Przeczytałam: "chleb" uśmiechnęłam się, przeczytałam "z pomidorem",
        spadłam z krzesła ze smiechu. Kocham dziecięcą fantazjębig_grin

    • beata7305 Re: Wymyślony przyjaciel 02.09.08, 16:12
      Mój syn gdy miał 3, 4 lata tez miał przyjaciela Michała. Michał mieszkał w domu, który stał w naszym ogródku. zabieraliśmy go (Michała) ze sobą wszędzie.
    • zielonyorzeszek Re: Wymyślony przyjaciel 02.09.08, 16:37
      moja mala nie ma wymyslonego przyjaciela ,za to nie moze sie rozstac
      z dwoma polarowymi kocykami i ze smokiem.a juz tragedyja jest jak te
      kocyki upiore obydwa naraz.
    • ally Re: Wymyślony przyjaciel 02.09.08, 16:53
      a widziałaś "sierociniec"? wink
      • guderianka Re: Wymyślony przyjaciel 02.09.08, 16:58
        Moja starsza córka przez ok. pół roku miała Tutka wink
    • moninia2000 Re: Wymyślony przyjaciel 02.09.08, 17:23
      Uwielbiam to wlasnie w dzieciach i sadze, ze niekoniecznie ten
      przyjaciel musi byc wymyslownytongue_out
      My po prostu juz nie widzimy tego, co dziecismile
      Nasza mala ma przyjaciela, tez czesto z nim gada, bawi sie, ale
      jakos na razie bez przesady.Zobaczymy z czasemsmile
      • bozenka12 Re: Wymyślony przyjaciel 02.09.08, 17:28
        hehehe, moninia z ust mi to wyjelassmile Dzieci widza to czego my nie
        widzimy. tak samo zwierzeta. Jeden z moich psiakow czesto staje na
        srodku pokoju, patrzy sie w pusta przestrzen i szczeeeeeeeeka,
        pewnie tez szczeka na jakiegos "wymyslonego" przyjacielasmile
        • chmurka_257 Re: Wymyślony przyjaciel 02.09.08, 20:56
          moja corcia lat 5 tez nie ma wymyslonego przyjaciela ale za to ma dwie MALE haah
          ,MALE to moje stopy z ktorymi corka rozmawia jak z dziecmi,nazywa je swoimi
          corkami ,przytula,caluje...jak tylko wstaje rano ,wbiega do mojego lozka i
          wciska sie z drugiej strony gdzie mam stopy no i zaczyna sie zabawa i poranna
          ,przymusowa gimnastyka moich nog bo MALE musza skakac,spac a nawet bawic sie
          przyniesionymi zabawkami z jej pokojusmiletak wiec stopy mam wygimnastykowana na
          maxa haha
          • zielonyorzeszek Re: Wymyślony przyjaciel 02.09.08, 21:01
            jak to corka caluje Ci stopy?blewink
            • chmurka_257 Re: Wymyślony przyjaciel 02.09.08, 21:26
              no widzisz ,kocha je nad zyciesmileale dlaczego zaraz bleee??myje sie
              przeciez,ludzie rozne rzeczy caluja smile)stopy przy tym to pikuśsmile
              • zielonyorzeszek chmurka 02.09.08, 21:33
                zartowalam tylko.wiem ze dzieci rozne rzeczy caluja.moja caluje mo
                wlosysmile
                • chmurka_257 Re:zielonyorzeszek 02.09.08, 21:42

                  uznalam to za zartsmile dzieci jak dzieci ale dorosli co potrafia calowacsmile)))))))
                  • zielonyorzeszek Re:zielonyorzeszek 02.09.08, 21:43
                    łe,tu to dopiero ble i ohydawink
                • guderianka Re: chmurka 03.09.08, 22:13
                  uwielbiam twoją córkę i przesyłam wirtualnego całusa w stopy
                  stopy to mój fetysz
                  mam zdjęcie splecionych stóp, które stoi w sypialni (duże, w ramce),
                  kocham je masować, oglądać, interpretować (zgaduję i to trafnie
                  cechy charakteru osobnika, osobowość, słabe i mocne strony) STOPY sa
                  absolutnie boskie..i niedoceniane
    • majka150 Re: Wymyślony przyjaciel 02.09.08, 21:56
      Mój syn w podobnym wieku miał również takiego przyjaciela króliczka
      tyle że zółtegosmileTen Zióty Kiuiciek chodził z nami wszedzie spał z
      nim musiałam mu także dawać buzi na dobranoc.Złościł sie gdy nie
      widziałam go np w sklepie.Przestał gdy siostra przywiozła mu z Włoch
      takiego żółtego królika.Był w ogrodniczkach i wyglądał jak by był
      zrobiony na drutach.Od tej pory zapomniał o tym niewidzialnym.Ale
      tego prawdziwego ma do dziś a ma już 10 latsmile
      • mathiola Re: Wymyślony przyjaciel 03.09.08, 09:41
        Ano widzisz, a u nas skończyły się widzenia z króliczkiem, kiedy
        przywiozłam do domu dwa małe zawiniątka ze szpitala - siostrę i
        brata smile
    • demonii.larua Re: Wymyślony przyjaciel 03.09.08, 12:53
      Zmyślony przyjaciel mojego najstarszego nazywał się Cienki smile
      Cienki zamieszkał z nami jak młody miał trochę trzy lata i mieszkał około
      trzech, potem przejechała go ciężarówka uncertain
      Córki jakoś nie zaprzyjaźniły się z nikim wymyślonym, ale czekam na juniora smile
      Cienki był istotną częścią naszego życia, nie tylko syna smile Do dziś bywa
      wspominany smile
    • aniazm Re: Wymyślony przyjaciel 03.09.08, 13:58
      Antek miał (ma?) przyjaciół Kunena, Onka i Małpę, ale Kunen już nie żyje i jest
      w niebie (rok temu zmarł mój teść i niedługo po nim mój wujek). Teraz o jakimś
      Smoku gada, co to niby u niego mieszkał, jak nie było go jeszcze na świecie. No
      i Onek i Małpa czasem go odwiedzają. A, Smok też...
    • mama_kotula Re: Wymyślony przyjaciel 03.09.08, 14:35
      U nas zagnieździło się całe stado nanibowych zwierzątek, zamieszkującyh
      zakamarki. Dzieci twierdzą, że je widzą. Ja też twierdzę, że je widzę - jak chcę
      wkurzyć moją mamę, która wtedy irracjonalnie zaczyna czuć się dość niepewnie ;>
      • lizbetka Re: Wymyślony przyjaciel 03.09.08, 22:48
        Gdy moja córka miała 2,5 roku intensywnie przyjaźniła się z Dziewczyną i
        Niedźwiedziem.Byliśmy nierozłączni- ja, Asia, Dziewczyna i Niedźwiedź.
        Dziewczyna miała ogromny wpływ na Aśkę i jak mówiła ze dzisiaj nie idzie na
        dwór, bądź nie je obiadu młoda robiła to samo.
        W tym samym czasie gdy młoda miała swoich niezbyt widzialnych przyjaciół,
        przechodziła okres zmiany płci i tożsamości- była chłopcem o imieniu Radek.
        Było ciężko smile, nie powiem , ale jakoś przetrwałam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka