Hej hej
wątek o spiralce mnie zainspirował...
czy są tu dziewczyny stosujące metody naturalne?
Z mężem jesteśmy półtora roku po slubie i od początku opieraliśmy się na
metodzie objawowo-termicznej (mierzenie temperatury i obserwacja śluzu), po
roku zaczęliśmy się starać o dzidziusia - udało się za drugim razem

i
teraz czekamy na jego pojawienie sie na świecie. Ale wiem, że czas
stosowania tych metod jest w naszym przypadku bardzo krótki i liczę na Wasze
refleksje na ten temat - jak sobie w praktyce radzicie? Zwłaszcza interesuje
mnie powrót do obserwacji po porodzie (te zarwane noce itp...).
cieplutko pozdrawiam
magda