oklaska
16.10.08, 08:27
KURNA no coś mnie trafi. Mój mąż ma 30 lat, a zachowuje się jak małe
dziecko. Mąż ma własną działalność budę z ciuchami-butami... i
retorycznie wysługuje się swoją mamusią w pracy. A to mu metkuje
towar, a to układa, a to gdy pilnuje naszego szkraba wymienia go aby
tatuś poszedł na spacer na 2 godz na spacer. Strasznie mnie to
wnerwia gdyz mój mąż nic nie potrafi zrobić sam, nawet się nie stara
tylko odrazu nakazuje zrobić to teściowi bądż teściowej. Wymiana w
pracy wkurza mnie nie dlatego,że zazdroszczę tylko dlatego,że tatuś
po pracy nie ma na nas czasu bo siłownia, solarium, kręgle i jeszcze
wiele rzeczy czyli wraca około 21 do domu. Rozmawiałam z nim wiele
razy,że mi to przeszkadza ale zawszę słyszę jeden tekst:
zazdrościsz,że ja mogę sobie na to pozwolić. Mam ochotę porozmawiać
z teściową ale oni są tak zapatrzeni w sojego synka,że ja i tak
jestem złą żoną (no chyba żadna nie była by dobra). Poradźcie!