Dodaj do ulubionych

"To kiedy będziecie mieć dziecko?"

16.12.08, 13:47
Jak reagować na takie pytania? problem dotyczy młodego małżeństwa,
które jeszcze niekoniecznie chciałoby mieć potomkatongue_out podejrzewam, że
już jesteście po takich pytaniach. Macie jakieś rady? Nie ma być
niegrzecznie, raczej kulturalnie, ale tak, żeby zamknąć usta, a nie
wdawać się polemikęwink

Dzięki za wszelkie sugestie
Obserwuj wątek
    • wi0la Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 13:54
      póxniej gdy odchowacie pierwsze ,zaczną się pytania z cyklu : chyba
      już czas na drugiesmile
    • aanna6 Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 13:54
      jak dobrze ,ze mnie nie zawalali takimi pytaniami bo miesiac po
      slubie okazało sie ze jestem w ciazy. NASZ pierworodny urodził sie 9
      miesiecy i dzien po slubie-wiec noc poslubna była owocna hihi .

      • tabakierka2 Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 13:55
        Ale zakładamy, że para nie chce mieć dzieci, przynajmniej do
        następnego rokutongue_out
        • aanna6 Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 14:01
          mój szwagier ponad rok po slubie dzieci brak slubnych( szwagier ma
          1 nieslubne) do swojej mamy ,ze grzesza czyli sie zabezpieczaja .
          TEmat skonczony brak wiecej pytan ze strony tesciowej
    • broceliande Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 14:02
      A może "kiedy przyjdzie czas"?
    • mustardseed Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 14:03
      Ja na takie pytania odpowiadałam: Jak Bozia da. Co zgrabnie ucinało
      temat.
    • brak.polskich.liter Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 14:05
      IMO najlepiej powiedziec wprost, ze sie nie chce i _nie bedzie_ na dany temat
      rozmawiac. Krotko, tresciwie, nie wdajac sie w zawile tlumaczenia - co nie
      znaczy, ze niegrzecznie.

      Chociaz ja osobiscie nie mam oporow w byciu niegrzeczna w stosunku do kogos, kto
      zadaje zbyt osobiste pytania, czyniac to w dodatku w sposob napastliwy i nachalny.
      • tabakierka2 Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 14:07
        brak.polskich.liter napisała:


        >
        > Chociaz ja osobiscie nie mam oporow w byciu niegrzeczna w stosunku
        do kogos, kt
        > o
        > zadaje zbyt osobiste pytania, czyniac to w dodatku w sposob
        napastliwy i nachal
        > ny.
        >
        Ja nie chciałabym być niegrzeczna, bo to są osoby, które cenię i
        szanuję ( babcie, ciocie, kuzynki - raczej kobiety w tym celują:/)
        • olinka20 Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 15:05
          No tak ty te osoby szanujesz, a czy one szanuja ciebie? I twoj
          wybór...
          Wybacz, ale moja rodzina nigdy nie robila takich osobistych
          wycieczek bo wiedza,ze sobie nie życzę.
          Albo kończy sie wujkiem Staszkiemsmile
    • zoofka Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 14:09
      nie reagować. albo powiedzieć że to nasza sprawa
    • petuunia Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 14:12
      W tym momencie uświadomiłam sobie, że przed urodzeniem pierwszego dziecka (młody
      przyszedł na świat 6 lat po ślubie) nigdy nie byłam pytana o to surprised Teraz jak mój
      syn ma 3 lata czasem moi rodzice lub teściowa coś tam wspominają, że przydałoby
      się drugie, wtedy odpowiadam "na razie nie, jak się zdecydujemy damy znać". I tyle.
    • toniesamowite Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 14:13
      tez pare razy slyszalam takie pytaniesad Odpowiedzialam : nie jestem
      jeszcze taaaaka stara zeby sie z drugim spieszycwink (mam jedno 6
      letnie dziecko).No coz..swieta sie zblizaja,wiec pewnie znowu
      uslysze to pytanie od wiadomej osobywink poczytam wiec ten watek-moze
      jakas ciekawa odpowiedz znajdewink
      • tabakierka2 Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 14:15
        Dlatego własnie pytam, bo pomimo, że od naszego slubu minęły dopiero
        3 miesiące, już zaczynają pytaćtongue_out co mnie trochę drażni. Ostatnio
        powiedziałam w złości "za pięć lat...jak się zdecydujemy", ale
        później było mi głupio, że tak powiedziałam. Wersja męża ( też zdaje
        sobie sprawę, że trzeba jakiś tekst wymyślić) " do Euro 2012
        zdążymy...jesli się pospieszymy"big_grin
    • kasulka79 Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 14:17
      Jak jeszcze nie chcieliśmy się rozmnażać to mówiłam, że "jak przyjdzie pora..."
      A jak pora nadeszła i byliśmy w trakcie starań, to mówiłam, że "jak się uda".
      Mało kto wdawał się w dyskusję.
    • lilka69 Re: autorko- chcesz zjesc ciastko i miec ciastko 16.12.08, 14:17
      nie da sie w kulturalny sposob kulturalnie odpowiedziec na zadane
      pytanie tak aby wszyscy przestali sie dalej interesowac.


      a moze po prostu PRAWDE POWIEDZIEC. ze NIE chcecie. i tyle.
      • tabakierka2 Re: autorko- chcesz zjesc ciastko i miec ciastko 16.12.08, 14:22
        lilka69 napisała:


        >
        > a moze po prostu PRAWDE POWIEDZIEC. ze NIE chcecie. i tyle.


        Można, tak robiliśmy, ale zaczynało się przekonywanie, że jak nie
        chcemy, że czas leci, że później to trudniej będzie ( mamy po 24
        lata, żeby nie było, że staruszkowie czy cośtongue_out )..i tak dalej i tak
        dalej...że dzieci to taaaaaakie są świetne...No super, ale jeszcze
        nie terazwink
        • bweiher Re 16.12.08, 14:31
          U nas była troszkę inna sytuacja,bo mieliśmy dziecko rok po ślubie.No i miesiące
          mijały,lata a drugiego brak.I ze strony męża(teściowie,ciotki...)
          "Ty chyba jesteś w ciazy bo trochę przytyłaś" albo "jesteś w ciazy bo schudłaś",
          "tak zmizerniałaś,może jesteś w ciazy?", "no pięknie dziś wygladasz,pewnie w
          ciąży jesteś" wwwrrrr....
          Do naszego syna: " a chciałbyś mieć siostrzyczkę lub braciszka?" , "powiedz
          mamie że nie masz się z kim bawic"....
          ALBO :"no nasza synowa to się jakoś nie kwapi zeby mieć więcej dzieci..."
          No ileż można tego słuchać??
          Na głupie pytania-"kiedy drugie" odp.WCALE,PO CO NAM DRUGIE,JEDNO WYSTARCZY,JAK
          BĘDZIEMY MIELI KAPRYS itp...
          A jak się po latach okazało że jestem w ciązy i że to bliźniaki-wszyscy się
          zamknęli. I jak narzaie nie słychać :"kiedy następne" he,he
        • marva Re: autorko- chcesz zjesc ciastko i miec ciastko 17.12.08, 10:10
          Macie po 24 lata i ktoś Wam tu gada o tym, że czas leci.....no
          wybacz, ale to głupki chyba jakieś.
          Nam ciagle takie głupie pytania zadają odnośnie drugiego. Kiedy
          będzie? Bo niedobrze jak różnica wieku jest duża między dzieciakami
          itp.
          Ostatni raz takie teksty słyszałam na zjeździe rodzinnym, ludzi
          gromada i wszyscy na mnie z tymi pytaniami. Powiedziałam: "Odczepcie
          się z łaski swojej od mojej macicy". I chwilowo mam spokój. I guzik
          mnie obchodzi czy ktoś sie pogniewa czy nie. Wkurzające są te
          pytania.
    • deodyma Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 14:24
      pytania sie ni skonczasmile nie ma sie co ludzicsmile gdy bylam rok po slubie i nie
      mielismy jeszcze dziecka, jedna z babek z pracy zapytala mnie " to po co wyscie
      sie chajtali, skoro nie macie jescze dzieci?" gdy moje dziecko mialo natomiast
      dopiero pol roku uslyszalam " no to kiedy bedziecie mieli w koncu drugie
      dziecko? juz czas postarac sie o nastepne bo to, ktore teraz jest, to kaleke z
      niego robicie..." jedna z moich kolezanek jest ponad 10 lat po slubie i dzieci
      miec nie moze. mimo wszystko wciaz slyszy glupie pytania, czemu nie ma dzieci.
    • mor_lena Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 14:24
      Jak się nam urodzi wink
      • chloe30 Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 14:31
        Kiedy BĘDZIECIE miec to pytanie mega kulturalne w porównaniu z tym
        co powiedziała moja teściowa: Czy ROBICIE z żoną jakiegoś dzidziusia.
        Jakie szczęście że mnie przy tym nie było.
        A teraz ida święta i juz błagałam moja mamę żeby odpyszczyła za mnie
        jakby co, bo ja jak widze teściową to takiej wścieklizny dostaję, że
        nie będe w stanie.
        • chicarica Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 17.12.08, 08:55
          Odpowiedź prawidłowa: "a co, chce się mamusia przyjrzeć?" wink
    • pitahaya1 "pracujemy nad tym, pracujemy" 16.12.08, 14:29
      Ja z kolei cały czas słyszę "to kiedy córeczka?" (mam dwoch synów, z czego jeden niemal pełnoletnismile.
      Najczęściej odpowiadam, że zaraz po tym jak zainteresowanemu rodzina się powiększy smile)
      I koniec rozmowy.
      • ledzeppelin3 Re: "pracujemy nad tym, pracujemy" 16.12.08, 15:32
        Kolejny załamujący mnie watek. Kobieto. Zastanów się. Osoby, które
        LUBISZ i SZANUJESZ są wobec Ciebie CHAMSKIE. Tak, chamskie. Pytanie,
        które zadają jest wścibskie i prymitywne. Ale Ty, oczywiście, w
        odpowiedzi na chamstwo boisz się chamki OBRAZIĆ. A może spójrz
        prawdzie w oczy, że kobiety, które szanujesz i są z Toba
        spokrewnione, to głupie prostaczki bądź wredne prostaczki- wybierz
        wersję bardziej odpowiadającą.
        Jedyną właściwą odpowidzią jest: "A kiedy twojemu mężowiu wreszcie
        stanie i zadowolona z życia przestaniesz wtykać nos w gacie innych-
        podobno "najbliższych"????
        • chloe30 Re: "pracujemy nad tym, pracujemy" 16.12.08, 15:37
          ledzeppelin3 napisała:
          > Jedyną właściwą odpowidzią jest: "A kiedy twojemu mężowiu wreszcie
          > stanie i zadowolona z życia przestaniesz wtykać nos w gacie innych-

          > podobno "najbliższych"????

          Led
          od dzisiaj wkuwam na pamięc big_grinDDDDD
        • to.ja.kas Re: "pracujemy nad tym, pracujemy" 16.12.08, 15:47
          Do babci ma tak powiedzieć?
          Daj spokój.
          Babcie tak maja, że czasem jak cos powiedzą to albo się uśmiechnąć
          albo załamac. Wybieram to pierwsze.

          Moja babunia kiedys zadał mi pytanie "dziecko ty moje kochanie,
          kiedy drugie dziecko miec bedziesz bo co ta jedna dziecina uzyje jak
          ci sie zemrze. Sama na swiecie zostanie. Teraz nie chcesz a jak
          bedziesz stara to nie bedziesz mogła". No przeciez nie odpowiem tak
          babci jak radzisz LedZepllin bo by mi babcia na zawał zeszła. Ze
          niedelikatnie zapytała? No pewnie, ale kto by się za mnie modlił
          bezboznicę co tydzień w kościele i na mszę dawał (do tej pory
          przychodzą do mnie zawiadomienia, że odbędzie się msza w intencji
          mojej rodziny tym mnie, za która babcia na tacę dała...jak ja ją
          kocham smile ). Co babci odpowiedziałam? "Babuniu, Ty sie nie martw,
          jak przyjdzie czas będzie drugie (a w duchu "akuratuncertain smile ),
          obiecuję, że dowiesz sie o tym pierwsza. A poza tym Młoda ma taka
          wspaniała rodzinę,że jakby co nie będzie sama".

          Potem się rozwiodłam i babcia z troski o mnie płakała z miesiąc
          pytajac delikatnie (ona to ma talent smile ) "a co ty kochana teraz
          poczniesz sama?" Odpowiadałam, że dam sobie rade, by się nie
          martwiła i że jak przyjdzie pora jakiś dobry chłop sie dla mnie
          znajdzie. Na co babcia załamywała ręce i mówiła z bólem w
          głosie "och wy młodzi, obyscie o bogu w zyciu pamietali".

          Kocham moja babcie i jest mi głupio, że kiedyś walczyłam z nia o
          kościół, o księdza, że ona mnie do kościoła w niedzielę, a ja
          ostentacyjnie szłam do koleżanek mówiąc, że ksiądz kłamie. teraz jak
          do niej pojadę idę z nią do Kościoła a ona jest taka szczęśliwa i
          dumna, że aż mnie wzrusza.

          Koleżance odpowiedziałabym "nie interesuj sie kochana, bo pomysle,
          ze własnego zycia nie masz"...ale babci??? Never. Kocham moją babcie
          nawet jak jest mało kumata, wścibska i zadaje pytania od czapy. W
          jej szlachetnym wieku 80 lat prawie nie wyobrazam sobie odpowiedzieć
          jej tak jak radzisz LedZepllin. Moim staszym ciotkom też nie. Tez je
          lubie mimo ich wad. W końcu to rodzina. Najwyżej mówie, że jak sie
          zdecyduję (teraz o ślub mnie pytają którego ja brać nie zamierzam)
          to na ślub zaprosze, niech się nie martwia.

          A jeszcze mówia "zobaczysz, jak z nim slubu nie wezmiesz to on moze
          cie zostawić i co wtedy zrobisz". Wtedy zawsze ciociom mówię, że
          zapłaczę się na śmierć albo znajde kolejnego. Zastanowię się jak do
          porzucenia mnie dojdzie smile

          Ja wychowana na Chmielewkiej Aśce a u niej kobiety też były od
          diabła i głupie pytania zadawały a jeszcze głupsze pomysły miały.
          Humor ponad wszystko smile
        • tabakierka2 Re: "pracujemy nad tym, pracujemy" 16.12.08, 16:31
          ledzeppelin3 napisała:

          > Kolejny załamujący mnie watek. Kobieto. Zastanów się. Osoby, które
          > LUBISZ i SZANUJESZ są wobec Ciebie CHAMSKIE. Tak, chamskie. Pytanie,
          > które zadają jest wścibskie i prymitywne.


          To już jest Twoje zdanie na ten temat. Ja te osoby bardzo lubię i uważam, że
          pytają z troski. Tak samo jak babcia - na pewno nie chcą sprawić przykrości.
          Wiesz, człowiek zwykle postrzega świat, który jest zgodny z jego wnętrzem.


          Ale Ty, oczywiście, w
          > odpowiedzi na chamstwo boisz się chamki OBRAZIĆ.

          Nie, nie boję się. Z reguły ludzi nie obrażam - na zasadzie "nie czyń
          drugiemu,co Tobie nie miłe". Poza tym nie widzę powodu, żeby schodzić do
          poziomu, który mi nie odpowiada.

          A może spójrz
          > prawdzie w oczy, że kobiety, które szanujesz i są z Toba
          > spokrewnione,

          To ciotki i kuzynki męża.

          • kali_pso Re: "pracujemy nad tym, pracujemy" 16.12.08, 21:47
            Poza tym nie widzę powodu, żeby schodzić do
            poziomu, który mi nie odpowiada.



            Może się zdecyduj- obrażają Cię więc, czy pytają z troską?winkP
            Przeszkadza Ci to czy nie?
            Skoro pytaja z troską, to czemu nie chcesz " zejśc do poziomu, który
            ci nie odpowiada"?
            Led ma wiele racji- nie zakładałabyś watku, gdyby Ci te pytania nie
            przeszkadzały. Gdybys nie musiała odpowiadać na nie po wielokroć-
            natomiast osoby, które by szanowały Twoją prywatność nie
            bombardowały by Cię nimi. Nie wyobrażam sobie az takiej "troski" o
            kogokolwiek z mojej rodziny, żebym musiała wtykać nos w decyzje o
            posiadaniu przez niego dziecka lub nie.
            • tabakierka2 Re: "pracujemy nad tym, pracujemy" 17.12.08, 06:57
              kali_pso napisała:


              >
              >
              >
              > Może się zdecyduj- obrażają Cię więc, czy pytają z troską?winkP
              > Przeszkadza Ci to czy nie?

              Ale ja nie napisałam, że mnie obrażająwink Tylko, że chciałabym
              znaleźć taką odpowiedź, która zamknie usta pytającymwinki zapobiegnie
              polemikom.

              > Skoro pytaja z troską, to czemu nie chcesz " zejśc do poziomu,
              który
              > ci nie odpowiada"?

              Bo ten poziom to chamska odpowiedź, a ja nie chcę być chamska w
              stosunku do ludzi, którzy krzywdy mi nie robią i nie życzą źle.


              > Led ma wiele racji- nie zakładałabyś watku, gdyby Ci te pytania
              nie
              > przeszkadzały.

              Przeszkadzają. Ale moim zdaniem nie upowazniają mnie do chamstwa.


              > natomiast osoby, które by szanowały Twoją prywatność nie
              > bombardowały by Cię nimi.

              może taką mają naturę i nie widzą w tym niczego złegowink W rodzinie
              męża dominuje podejście prorodzinne ( = dzieci są bardzo ważne, i
              często pojawiają się w ciągu roku od ślubusmile ) - a ponadto są to
              ludzie otwarci i dość bezpośredni ( nie mylić z prostactwem).
    • mmda4o Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 15:55
      Mówi się,że za 9 miesięcy od poczęcia.
    • anik0987 Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 16:09
      Nie lubię takich pytań. Jestem w stanie je wybaczyć osobom starszym, bo już tak
      mają. Ale uważam, że zadawanie takich pytań to wkraczanie w zbyt intymną sferę.
      Tak mam, odkąd straciłam ciążę, o której niewiele osób wiedziało. I tak niedługo
      po poronieniu słyszałam pytania: kiedy następne (bo jedno już mamy). Takie
      pytania są niedelikatne, więc i odpowiedź delikatna być nie musi.
    • net79 Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 16:20
      kiedy przyjdzie na to pora, jeśli ktoś zapyta, czyli?? odpowiadasz któż to wie,
      życie pokaże i tu szeroki uśmiechsmile
      • bweiher anik 16.12.08, 19:37
        Znam to.Ja straciłam pierwszą ciążę i wszyscy mi mówili "jesteś młoda,jeszcze
        będziesz miała dużo dzieci"- to najgorsze co człowiek może powiedzieć kobiecie
        której dziecko właśnie umarło.
        Nie mówcie tak nigdy !!
    • krysiastach Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 17:00
      Ja na takie pytania zawsze odpowiadałam, że złożylismy zamówienie na
      bliźniaki i jeszcze nie przyszły smile Już więcej nie pytano.
    • hrabina_murzyna Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 17:22
      Zależy kto i w jakim celu pyta. Jak babcia, mama to nie widzę
      problemu. Mamie można powiedzieć dlaczego jeszcze nie teraz. Ciotkom
      i koleżankom krótko: jak przyjdzie czas. Tyle w temacie. A swoją
      drogą to dziwne, że tak dopytują w końcu staż małżeński i wiek macie
      tak młody, że faktycznie nie muszą się tak martwić. Ludzie już tak
      mają, że jak ślub to zaraz i dziecko musi być, a to niekoniecznie
      tak.
      Czasem takie teksty są też chamskie i wtedy reakcje też mam
      chamskie. Ciotka mojego męża ostatnio przy mnie mówi do mojej
      teściowej, aby nakazała mi urodzić dziecko, bo nazwisko przepadnie.
      Odpowiedziałam tak samo chamsko, że ciocia się jakoś o nazwisko nie
      martwiła i bezdzietną pozostała, więc tego typu uwagi niech
      pozostawi dla siebie. No i obraziła się w cholerę, a mojemu mężowi
      kazała żonę zmienić na taką, której się będzie chciało rodzićsmile
    • 18_lipcowa1 taa znam to 16.12.08, 18:42
      okropne
      zawsze mowi - nie rozumiem pytania? czemu sie interesujesz?
    • melindap Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 19:11
      Ja odpowiadałam: Twój przykład mnie odstrasza. Lub wtedy gdy osoba pytająca
      ukończy studia, przestanie być utrzymanką i takie różne wredne odp.Zresztą
      odważyły się o to zapytać tylko moja teściowa i szwagierka. Ja mam tak
      wojowniczy charakter i charyzmę, że nikt nie ma odwagi mnie pytać o takie rzeczy.
      • notabelle Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 19:38
        Moj ex na pytanie, kiedy bedziemy miec dziecko, odpowiadal
        - Jutro
        albo
        - Mielismy miec wczoraj, ale nie dowiezli.
        O ile pamietam, kolejne pytania juz nie padaly.
        Kolega natomiast przy takim pytaniu robil zmartwiona mine i mowil -
        bardzo bysmy chcieli, ale moje plemniki sa za slabe - i to takze
        zamykalo usta pytajacym, zwlaszcza ciotkom roznym.
        • sympatyczna1980 Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 21:25
          szczerze to ja nie uwazam tego pytania za chamskie ani nawet za intymne. Nas tez
          pytano i zawze obracalam to w jakis żart. Aha...... nasz synek ma teraz 20
          miesiecy smile))
    • ewcia1980 Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 16.12.08, 21:20
      Moja corka urodziła sie pół roku po slubie wink wiec nie było okazji
      do takich pytan.

      Najbardziej bawiła mnie sytuacja gdy dopiero co urodziłam a spora
      czesc znajomych (dodam, ze jeszcze bezdzietnych) pytała kiedy
      nastepne.
      Wtedy odpowiadała - "jesteśmy nastepni w kolejce po was"
      albo "zróbcie sobie jedno to pogadamy"

      Tyle, ze właściwie to nie były jakies natretne pytania i specjelnie
      mnie nie denerwowały.

      Od czasu do czasu moja mama badz teściu podpytywali o te sprawy ale
      ponieważ nie ciagnełam rozmowy wiec nie było o czym dyskutowac.
      I własnie to proponuje.
      Nie wdawac sie w dyskusje na ten temat.

      Teraz jestem 2.5 roku po slubie, mam córke i jestem w ciazy z
      drugim (dla odmiany synek).
      Ciekawe o co teraz beda pytac znajomi wink

      pozdrawiam
    • lubie.garfielda Wcześniej było pytanie: 17.12.08, 08:32
      "To kiedy ślub?"
      Moja siostra zapytała wtedy babcię "Czy po pół roku znajomości z
      facetem ja mam z nim iść do kościoła?" To się dowiedziała "Do
      kościoła nie... do OŁTARZA"

      A po pierwszym dziecku od razu pytają "Kiedy następne?" I to
      koniecznie to do "parki" (dzieci nie chomiczki żeby je w parkach
      trzymać).
      Na zbyt nachalne nagabywanie ze strony wójków i cioć (90% kuzynostwa
      nawet się jeszcze nie ohajtało) mówię "Najpierw w kolejce pojawią
      się wasze wnuki!" albo "Patrząc się po rodzinie to ja mam o jedno
      dziecko za dużobig_grin!"
      • kropkacom Re: Wcześniej było pytanie: 17.12.08, 08:55
        A mnie się nikt nigdy nie pytał smile A dzieci urodziłam krótko przed trzydziestką.
        Ale jakby pytali to odpowiedziałabym prawdę. W samym pytaniu nie widzę nic
        złego. W uporczywym nagabywaniu owszem.
    • mirkad Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 17.12.08, 08:57
      ja znam te "troskliwe" pytania z autopsji;
      najpierw było "pocieszanie" po poronieniu: lepiej że tak sie stało
      jakbyś miała mieć kalekę - wrrr
      potem były lata głupich pytań: a kiedy będę babcią, ja to tego
      prawnuka nie doczekam - nikomu nawet przez głowę nie przemknęło że
      mamy jakiś problem, a ja szczerze mówiąc nie miałam nikogo ochoty
      informować o tak intymnych i bolesnych dla nas obojga sprawach;
      po 10 latach udało mi sie zajść w ciążę, z wielu powodów zakończyła
      się w 29 tc, córeczka spedziła 3 miesiące w szpitalu, ja ledwo
      przeżyłam krwotok, potem był rok walki o zdrowie córeczki. Nawet
      nie mamy odwagi myśleć o kolejnej ciąży, i byłam pewna że głupie
      teksty już mi sie nie przytrafią........ i jakże się myliłam:
      ostatnie hasło - szkoda że nie możecie mieć więcej dzieci, żałujecie
      nie? BEZ KOMENTARZA
      • tabakierka2 Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 17.12.08, 09:03
        mirkad napisała:

        > ja znam te "troskliwe" pytania z autopsji;
        > najpierw było "pocieszanie" po poronieniu: lepiej że tak sie stało
        > jakbyś miała mieć kalekę - wrrr

        Chyba nie ma słów, które miałyby pocieszającą moc po takim zdarzeniu:
        (

        > potem były lata głupich pytań: a kiedy będę babcią, ja to tego
        > prawnuka nie doczekam - nikomu nawet przez głowę nie przemknęło że
        > mamy jakiś problem, a ja szczerze mówiąc nie miałam nikogo ochoty
        > informować o tak intymnych i bolesnych dla nas obojga sprawach;

        Jeśli ludzie wiedzieli o poronieniu, to takie pytania, chyba sa
        mocno niedelikatne.



        > ostatnie hasło - szkoda że nie możecie mieć więcej dzieci,
        żałujecie
        > nie? BEZ KOMENTARZA

        Masz rację - nie ma co komentować. Czy ludzie już nie mają poczucia
        taktu? uncertain
      • mmda4o Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 17.12.08, 09:29

        > ostatnie hasło - szkoda że nie możecie mieć więcej dzieci, żałujecie
        > nie? BEZ KOMENTARZA

        ręce opadają...kto to taki prymitywny?
    • chicarica Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 17.12.08, 09:01
      Szczerze, nie wiem. U mojego męża w rodzinie jest jedna taka kuzynka, która
      przez 2 lata naszego małżeństwa dosłownie przy każdym spotkaniu pytała "no a wy
      kiedy?" - ale chyba żyłki na czole na jej widok układają mi się już w kształt
      słowa "sp...j", bo ostatnio po raz pierwszy od kiedy ją znam, nie zapytała.
      • tabakierka2 Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 17.12.08, 09:06
        moja szwagierka właśnie urodziła. Ostatnio byliśmy ją odwiedzić.
        Była u niej jej szwagierka - tuliła małego, w pewnym momencie
        wypaliła"ooo jaki sliczny, jaki piekny....< tutaj ahy i ohy>. A wy
        kiedy???" a ja powiedziałam, że za pięć lat, jak się pospieszymy.
        Już nie komentowała - zrobiła tylko wielkie oczy. Ona sama zaczeła
        dość wcześnie ( teraz jest po 40stce i ubolewa, że ma tylko dwoje,
        bo na trzecie nie udało jej sie meża namówić)i chyba myśli, że moją
        życiową misją jest szybki rozród uncertain
        • zuzanna56 Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 17.12.08, 18:48
          Nasze pierwsze urodziło się ponad 5 lat po slubie.
          Ludzie pytali przez pierwszy rok, potem im się znudziło.
      • morgen_stern Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 17.12.08, 10:13
        Cytatle chyba żyłki na czole na jej widok układają mi się już w kształt
        > słowa "sp...j", bo ostatnio po raz pierwszy od kiedy ją znam, nie zapytała.


        big_grin big_grin big_grin
        • kra123snal Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 17.12.08, 12:06
          tez po tym tekście odpadłam smile smile
          • chicarica Re: "To kiedy będziecie mieć dziecko?" 17.12.08, 21:15
            Jest pożyczony wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka