Dodaj do ulubionych

Ale święta

23.12.08, 12:02
Wszystko przygotowane, dwie Wigilie umówione, prezenty już u dziadków pod
choinkami. Wizyty w święta umówione. Generalnie nie siedzimy w domu. Lodówka
prawie pusta, bo przecież nas zapchają jedzeniem. Wszystko fajnie - do dzisiaj.

Wczoraj nie puściłam młodej do przedszkola, bo tak sobie wyglądała i nie
chciałam zapeszyć. Miała stan podgorączkowy. Dzisiaj rano już mąż pojechał z
nią do lekarza, bo jest marnie, okazało się, że wirusówka, ale nie tylko ona,
mąż też. Teraz czekam tylko aż junior zacznie kaszleć i zostanę z chorym i nie
zdiagnozowanym niemowlęciem na święta. Chory mąż pojechał do Makro robić
zakupy. Ja siedzę w pracy i dzwonię co godzina do opiekunki w celu sprawdzenia
temperatury juniora. Ale święta.
Obserwuj wątek
    • kiraout ha, posłuchaj... :) 23.12.08, 12:17
      U nas dopiero święta smile Jestem w 3 mies. ciąży, żywiołową 4- latkę wysłaliśmy do
      dziadków do Polski na święta, bo nie dalibyśmy rady (mąż zaiwaniał wczesniej w
      pracy jak dzik, ja pół na pół spanie/mdłości ). Parę dni temu okazało się, że
      jego tata miał zawał, więc mąż poleciał do domu. a ja? Cóż spanie + mdłości w
      wydaniu pojedynczym. Takich świąt to ja w życiu nie miałam! smile Wszystkim jest
      mnie żal, a ja sama? cóż... jeszcze nie mam do tego stosunku. Pewnie się pobuczę
      w Wigilię, sama przy stole, ale z drugiej strony... wink może być całkiem fajnie.
      Cisza, spokój, nic nie trzeba robić, mozna przechodzić w piżamie cały dzień
      (może najlepszą włożę na tę okazję smile)
    • aniaop Re: Ale święta 23.12.08, 12:21
      Dlatego swieta zawsze robie u siebiesmile Moja mloda od 4 lat tez ma
      zwyczaj rozkladania sie na wigilesad Poza tym kiedys przeczytalam, ze
      wigilia powinna byc tam, gdzie w domu jest najmlodsze dziecko, w
      moim przypadku jest to zwykle chore dzieckowink Poza tym moja mama ma
      juz swoje lata i nie jest na silach przygotowywac swiat, no dwie
      ryby z bolem robi i przynosi na polmiskachwink
      • osa551 Re: Ale święta 23.12.08, 13:14
        > Dlatego swieta zawsze robie u siebiesmile

        Też jestem za ta opcją i często ją stosowałam. Problem polega na tym, że na tę
        zimę wyprowadziliśmy się z domu z powodu remontu do 50m2 z dwójką dzieci, dwoma
        wielkimi psami nieprzyzwyczajonymi do mieszkania w bloku i opiekunką. Mamy mało
        miejsca i nierozkładany stół dla 4 osób.
        • olamaj29 Re: Ja tak miałam w zeszłym roku....... 23.12.08, 13:23
          Ja z 5 miesiecznym niemowlakiem w szpitalu,
          (zapalenie płuc+mega biegunka)córki z wielkim rykiem u mojej mamy niemąż u
          siostry...
          • ola5777 Re: Ja tak miałam w zeszłym roku....... 23.12.08, 15:28
            Ja równiez nie chce myslec o tym co było w tamtym roku.Dletgo teraz
            na wszelki wypadek dmucham na zimne i wzmacniam czym moge.


            choinka.kfc.pl/strona.php
        • widosna Re: Ale święta 23.12.08, 13:25
          dziewczyny, to nie tragedie. Moja córcia też ma anginę od wczoraj i
          cieszę się, że tylko to. Prawdziwe tragedie są takie:
          www.portel.pl/artykul.php3?i=33575
          Pomódlmy się za te dziewczynki i ich rodziców
          I cieszmy tym co mamy
    • buzka25 u nas tez choroba 23.12.08, 13:24
      młody ma zapalenie gardła i krtani, zyga flegma bądż tym co ma w żłołądku, jak
      wogole cos zje, w II swieto uroziny brata i bratowej cos mi sie wydaje ze nas w
      tym roku zabraknie.kurza twarz!!!
      • osa551 Re: u nas tez choroba 23.12.08, 13:43
        No ja w drugi dzień świąt miałam urodziny brata i imieniny bratowej - właśnie
        odwołałam.

        Mój ojciec robi u siebie Wigilię, więc do nas nie przyjedzie, tym bardziej, że
        się boję żeby się od dzieci nie zaraził (ma 76 lat i juz parę razy od nich
        złapał przeziębienie, które kończyło się zapaleniem oskrzeli).

        Mąż jest jedynakiem, więc teściowie pewnie spakują swoją wigilię i przyjadą do
        nas. Zjemy trochę "na kolanie" ale trudno.
        • schiraz Re: u nas tez choroba 23.12.08, 14:37
          Ja też siedzę z moim Małolatem, który ma zapalenie krtani i zastanawiam się co
          będzie jutro. Mieliśmy jechać do mich rodziców (400 km) ale zaczynam wątpić w
          powodzenie tego przedsięwzięcia. Co oznacza, że zostanę w Wigilię z jedynie
          pierogami z kapustą i grzybami, lodówka pusta, mąż wraca w nocy, Małolata nie ma
          z kim zostawić i iść do sklepu. Prezenty dawno nadane do rodziców kurierem.
          Zapowiada się ciekawie, a specjalnie nie robiłam żadnych zakupów, żeby nie
          zepsuły się przez kilka dni. Jak zaklina się dzieci, żeby szybciej zdrowiały?
          • osa551 Re: u nas tez choroba 23.12.08, 14:46
            Nie wiem, ale do mnie właśnie zadzwoniła opiekunka z pytaniem o to, gdzie jest
            nebulizator, bo młody zaczyna prychać i kaszleć, więc zaczynam się wahać, czy
            zamówić do niego wizytę domową, czy go targać do LIM-u. W sumienie ma
            temperatury, ale ostatnio bez gorączki miał zapalenie oskrzeli. Na dzisiaj już
            wizyty dla niego nie złapię ale może jutro coś będzie.
          • dlania Re: u nas tez choroba 23.12.08, 14:57
            schiraz napisała:
            Jak zaklina się dzieci, żeby szybciej zdrowiały?

            Nie wiem;-(
            A jak sie zaklina poczte polska, żeby dostarczyła nam na jutro polecony z
            brakująca częścią do nebulizatora? Na razie inhaluje dziecko (i siebie)...
            nawilżaczem powietrza...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka