Dodaj do ulubionych

L-4 w pracy

12.01.09, 17:32
No własnie kurcze zainspirowana wątkiem alfy tak sobie myślę.Brać L4(lewe) to
zle niemoralne i w ogole...za to wiele pań szczyci się tym że chore były,
dzieci chore a na l4 nie poszły bo tak o prace dbają i w ogole...Ja tu czegoś
nie rozumiem..jak ktoś chory, czy dziecko spylać na to l4 i tyle..przeciez
każdy z nas placi sobie z własnej pensji chorobowe na ten cel..a może nikt nie
chce chodzic bo mu jednak kasy szkoda??I woli na przyklad zarażać innych w
pracy...
Obserwuj wątek
    • jodi20l Re: L-4 w pracy 12.01.09, 17:41
      Lewe L4 to lewe. Służy one temu czemu służy i jeśli nie choroba to
      jest wyłudzane. Od brania wolnego na prawo i lewo jest urlop
      bezpłatny. Tu pies pogrzebany bo urlop bezpłatny się tak nie opłaca
      jak lewe bo lewa ale L4
    • aetas Re: L-4 w pracy 12.01.09, 17:42
      no, jedni chodzą na L-4 jak nie muszą, inni nie chodzą, jak muszą,
      tak czy inaczej sie bilansuje... wink
    • marzeka1 Re: L-4 w pracy 12.01.09, 17:43
      Taka niemądra byłam tylko we wczesnej mądrości. Proste- jestem chora- idę na L4,
      jednak gdy chorowały dzieci (rzadko) raczej szukałam dla nich opieki niż brałam
      opiekę. Teraz jestem na L4- mam zapalenie krtani i gardła,a jako nauczyciel
      pracuję głosem, to moje narzędzie pracy.
    • ewcia1980 Re: L-4 w pracy 12.01.09, 21:00
      Mnie bardziej niz te lewe zwolnienia denerwuje własnie nie branie
      ich gdy ktos jest chory.
      przyłazi taki zasmarkany, kichajacy i rozsiewajacy zarazki na lewo i
      prawo osobnik do pracy, zaraza innych a potem własnie szczyci sie
      tym jak to nie pieści sie ze soba.

      ja pamietam jak głupio sie poczułam jak chora przyczłapałam sie do
      pracy (chociaz w zasadzie tego nie robie. był to piatek a ja miałam
      tylko jedna lekcje wiec pomyslałam, ze jakos przetrwam) i kolezanka
      w zaawansowanej ciazy zwróciła mi uwage, ze mam na nia nie kichac bo
      ja zaraze.
      poniewaz to moja kolezanka to zrobiła to w delikatny sposób ale do
      dzis pamietam jak beznadziejnie glupio sie poczułam, ze zamiast isc
      od razu do lekarza to narazam innych.
    • bacha1979 Re: L-4 w pracy 13.01.09, 07:57
      Ale jest różnica między lewym zwolnieniem a zwolnieniem kiedy pracownik (bądź
      dziecko) jest chore. O ile w tym drugim przypadku nie ma dyskusji nad
      sensownością zwolnienia o tyle lewe zwolnienia są plaga. A już "lewe"
      (podkreślam) zwolnienia kobiet w ciąży, które są "chore" na fasolkę są prawdziwą
      plagą. Nie widzę powodu by piać z zachwytu na krętaczami.
      • ipola Re: L-4 w pracy 13.01.09, 09:16
        Nigdy przez 14 lat swojej pracy zawodowej nie wzięłam lewego zwolnienia, często
        natomiast chora łaziłam do pracy, bo nie miał kto mnie zastąpić, a pracy było
        dużo i nikt nawet nie wspomniał, że mam iść do domu, mimo tego,że słaniałam się
        na nogach. Ale w ciąży słuchałam lekarza i kiedy mi powiedział, że jest
        zagrożenie i nie wolno pod żadnym pozorem chodzić, to się poddałam. Kiedy
        zagrożenie minęło, wróciłam do pracy. W ubiegłym roku wcale nie "chorowałam",
        ale dwa razy wzięłam opiekę (2 razy po trzy dni) kiedy córka była chora, z 40
        stopniową gorączką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka