badaczka75
10.02.09, 12:42
Jak to jest u Was, czy po takim czasie wiele się zmieniło? ja znałam
męża 6 lat przed ślubem i teraz te 11 więc rachunek jest
prosty...znamy się dłuugo. Ale diametralna zmiana nastapiła, kiedy
urodził się syn (5 lat temu), mąż jakby przelał uczucia na niego,
tj. czułość, bliskość. tzn. ja wiem, że mąż mnie kocha, robi dla
naszej rodziny wszystko, ale mi brakuje czułości na codzień - jest,
ale tylko przy okazji seksu). nie mówci, że mam z nim porozmawiać,
wiele razy mu mówiłam, ale on twierdzi, że jest zmęczony. Jesteśmy
dzisiaj bardziej na pewno partnerami niż kochankami, niby jest
dobrze, ale jest cholerna rutyna i mało rozmawiamy ze sobą, mało
jest wspólnych tematów (uprawiamy całkiem różne dziedziny
zawodowe).Ciekawi mnie jak to jest u was? bo mam wrażenie, że u
znajomych par jest podobnie, ale przed innymi udają...nie wiem, może
się mylę...czy to normalne...owszem ,jest stabilizacja i
bezpieczeńwo, ale nie ma iskry...