Dodaj do ulubionych

Eutanazja ?

10.02.09, 20:59
wiadomosci.onet.pl/1913939,28350,wiadomosceu.html

A jakie sa wasze opinie?

Mysle ze ciezko podjac taka decyzje, zwlaszcza bedac czyjas zona/
corka/ matka ale jaki sens ma takie zycie gdy czlowiek jest w stanie
wegetacji i nigdy to juz sie nie zmieni?

Czy mi sie wydaje ale naglosniej przeciw eutanazji krzycza Ci ktorzy
pojecia nie maja jak to jest byc 24 godzinnym darmowym opiekunem
kogos takiego ( przeciez tacy ludzie czesto nie ukladaja sobie
zycia )??? Bo o KK to juz w ogole nie wspomne...
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:06
      Albo ci, którzy ZETKNĘLI SIĘ osobiście, jak np. ja. Moja młodsza siostra dostała
      2 lata temu zakrzepicy i udaru mózgu, była w śpiączce, sparaliżowana, ze strony
      lekarzy-neurologów diagnoza straszna- 20% szans na przeżycie, a jak
      przeżyje-roślina. Rozpacz straszna, bo to był wyrok na młodą kobietę, a mówili
      do lekarze z kliniki uniwersyteckiej. I wiesz co? Ona się obudziła, paraliż
      ustąpił, żyje, wróciła do pracy po intensywnej rehabilitacji (w życiu nie
      powiedziałbyś,że była tak chora,nic nie widać). lekarze sami mówią, że nie
      wiedzą, dlaczego tak się stało. Dla mnie to znak, że może coś się zmienić, tak
      jak u mojej siostry.
      Sama jednak nie chciałabym być poddawana tzw. uporczywej kuracji podtrzymującej
      życie.
      • 18_lipcowa1 Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:09
        Marzeka ale przyznaj ze 2 lata to chyba kazdy czeka i probuje
        wszystkiego co moze, co innego 17 - 20 lat?
        • marzeka1 Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:10
          Pewnie inaczej patrzyłabym na to, gdyby to było tyle lat, tylko najgorsze, że
          NIE WIADOMO, ile to będzie trwało, zwyczajnie nie wiadomo.
          • 18_lipcowa1 Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:17
            marzeka1 napisała:

            > Pewnie inaczej patrzyłabym na to, gdyby to było tyle lat, tylko
            najgorsze, że
            > NIE WIADOMO, ile to będzie trwało, zwyczajnie nie wiadomo.

            Mysle ze na etapie tych 2 - 3 lat to kazdy ma jeszcze nadzieje...
    • mama-maxa Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:07
      Zgadzam się z Toba zupełnie.

      Ciężko jest podjąć taką decyzję, ale myślę, że jeszcze ciężej jest
      patrzeć matce/ojcu/dzieciom na takie zycie bez zyciauncertain

      Nie wiem, jaką decyzję ja bym podjęła, ale wiem, że gdybym ja leżała
      w takim stanie to wolałabym, żeby nie utrzymywano mnie sztucznie
      przy życiu, nie próbowano mnie wskrzesić.

      Mnie tylko wkurza to, że politycy przede wszystkim robią sobie z
      tego kartę przetargową, licząc na zwiększenie głosów w ewentualnych
      wyborach, bo wiedzą, że takie tematy bardzo przemawiają do
      człowieka, wzbudzają ogromne emocje (tak jak temat rzeka: aborcja).
      • emigrantka34 Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:14
        Ale kiedy w PL politycy robili karte przetargowa z eutanazji, bo ja
        nie pamietaM
        Nie mieszkam co prawda w tym momencie w Lojczyznie, wiec i moze cos
        przegapilam.
        • 18_lipcowa1 Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:18
          zawsze
          tak jak z aborcji, in vitro i z kazdej innej drazliwej spolecznie
          sprawy
          i nie tylko w Polsce
          • emigrantka34 Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:30
            Ja nie pamietam, zeby to bylo zawsze.
            Co wiecej, nie przypominam sobie, zeby Platfroma specjalnie darla
            pysk jezeli chodzi o aborcje.
            Nie przypominam sobie, zeby te kwestie byly podnoszone w ich
            programie, a nie chce mi sie teraz sprawdzac.
            Kampanie sledzilam dokladnie, ale moze cos przeoczylam.
        • mama-maxa Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:19
          a gdzie w mojej wypowiedzi pisało,że w PL?
          • emigrantka34 Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:31
            Jezeli juz - to "gdzie w mojej wypowiedzi BYLO NAPISANE". Pisze to
            bez zlosliwosci.
            A chodzilo mi o PL.
            • mama-maxa Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:39
              przepraszam faktycznie błąd, który nie powinien mi się przydarzyćsmile
              ale dziekuję za poprawienie.
              • emigrantka34 Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:40
                nie ma za co! zdarza sie nie?
                • mama-maxa Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:46
                  ano zdarzasmile każdy ma prawo do błędówwink
    • smerfetka8801 Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:28
      może i powiedziałabym jej tak-pod warunkiem,że po odłaczeniu aparatury śmierć
      nadchodzi szybko.nie gdy w grę wchodzi wielodniowa agonia bo przestaje się kogoś
      karmić i podawać mu płyny...to jest jakieś bestialstwo nie do pojęcia dla mnie
      • phantomka Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:36
        W tej sprawie chyba najbardziej chodzilo o sposob przeprowadzenia
        tej eutanazji. Odlaczenie kogos od odzywiania jest zaglodzeniem, a
        to sie kloci z pojeciem latwej smierci, ktora ma byc eutanazja.
        Pozniej dodano, ze dziewczynie byly podawane srodki przeciwbolowe,
        czyli zakladano jednak, ze ona moze odczuwac glod, pragnienie.
        Sama eutanazja w takim wypadku powinna byc tylko sprawa lekarzy
        specjalistow (jakas komisja powolywana do konkretnych przypadkow) i
        rodziny. Jedna rodzina potrafi funkcjonowac i 20 lat z osoba
        nieuleczalnie chora, inna nie potrafi. Tym bardziej, kiedy nadziei
        praktycznie nie ma.
    • figrut Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:34
      Do niedawna byłam przeciwko eutanazji, teraz jestem za.
      Mój ojciec od kilku dni jest w hospicjum "dokarmiany" kroplówką podłączoną
      domięśniowo, na przeciw pokoju pielęgniarek aby w razie zapalenia otrzewnej miał
      natychmiast podaną morfinę po za tą, którą już w zastrzykach co kilka godzin
      dostaje. Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Umiera z świadomością, że rozkłada
      się od środka i nic nie można już zrobić. Ojciec żałuje, że nie mieszka w Holandii..
    • emigrantka34 Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:35
      Ja jestem za, ale nie z powodow, o ktorych tutaj wspomnialas.

      Jezeli chodzi o opiekunow - pitolisz; skad niby wiesz jak jest?
      statystyki sa czy jak?

      I co mialas na mysli piszac, ze o "KK to juz nawet nie wspomne"?
      • figrut Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:39
        KK dopuszcza eutanazję na tzw. zasadzie nie podtrzymywania życia za wszelką
        cenę, kiedy nie ma już żadnych szans. J.P. dokonał takiej eutanazji odmawiając
        podtrzymywania mu życia przez aparaturę medyczną. Dopuszczalna jest również
        eutanazja poprzez podanie zbyt wysokiej dawki morfiny, kiedy wiadomo, że serce
        tej dawki nie wytrzyma, ale inaczej nie da się opanować bólu.
        • emigrantka34 Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:45
          Moja droga ja bardzo dobrze wiem, ze mamy w KK przepis art. 150 KK.
          jednak to nie jest tak jak piszesz, ze KK dopuszcza eutanzje - on
          jej wlasnie NIE DOPUSZCZA. Jest to przestepstwo zagrozone kara
          pozbawienie wolnosci do lat 5. Oczywiscie sad moze zastosowac
          nadzwyczajne zlagodzenie kary, ale zalezy to tylko i wylacznie od
          oceny sadu.

          Dopuszczenie eutanazji oznacza zas odpenalizowanie tego czynu jako
          czynu karalnego. Z tym w PL nie mamy jeszcze do czynienia i bedzie
          to w tym krajui bardzo ciezko zrobic.

          Ja sie pytalam lipcowej, co miala na mysli piszac o KK bo nie do
          konca rozumiem.
          • figrut Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:57
            www.hospicja.pl/biblioteka/article/890/892.html
            Eutanazja jako działanie celowe nie, ale jako następstwo zaprzestania
            podtrzymywania życia na siłę, lub następstwo działania środków przeciwbólowych -
            tak.
            W hospicjum miałam okazję przeczytać sporo na ten temat i co sądzi o tym Kościół.
            • emigrantka34 Re: Eutanazja ? 10.02.09, 22:17
              Ale przeprasam Cie figrucie, "nastepstwo zaprzestania podtrzymywania
              zycia na sile" to nie dzialanie celowe?
              Eutanzaja jest juz zdefiniowana w Kodeksie karnym, wiec nie ma co tu
              wymyslac nowej definicji.
              Chodzi o to, czy to dzialanie lub zaniechanie ma byc odpenalizowane
              czy karalne.
              • figrut Re: Eutanazja ? 10.02.09, 22:23
                Nie, nie chodziło mi o eutanazję celową, ale o eutanazję która jest wynikiem
                następstwa choroby, czyli odłączenie od maszyn podtrzymujących życie kiedy
                sprzęt jedynie przedłużeniem agonii, a nie przedłużeniem życia kiedy może być
                ono jeszcze w miarę znośne, lub też podanie zbyt dużej dawki morfiny, kiedy
                wiadomo, że po tej dawce serce nie wytrzyma, ale nie ma innej możliwości
                złagodzenia bólu.
          • thana203 Kwestia skrótu 10.02.09, 22:04
            KK - Kościół Katolicki?
            KK - Kodeks Karny?

            Ustalcie najpierw, co rozumiecie przez KK smile
            • figrut Re: Kwestia skrótu 10.02.09, 22:06
              Ups. utarło się już chyba, że KK to Kościół Katolicki smile
              • emigrantka34 Re: Kwestia skrótu 10.02.09, 22:15
                Dla mnie KK to Kodeks Karny.
                Ja caly czas licze na odp od lipcowej, co ona przez KK rozumie.
    • madameblanka Re: Eutanazja ? 10.02.09, 21:38
      była w szpitalu dziennikarka i to co zobaczyła daleko odbiegało o tych zdjęć
      pięknej uśmiechniętej dziewczyny.
      powiedziała ze jakby ludzie zobaczyli teraz jej zdjęcia to nie ocenialiby tak
      ostro ojca, zrozumieli by go.
      • minerallna Re: Eutanazja ? 10.02.09, 22:01
        No właśnie! Może Ci co najgłośniej krzyczą przeciw czasem po szpitalu się przeszli.
        • mynia0 Re: Eutanazja ? 10.02.09, 23:50
          ja nie potępiam tego ojca absolutnie.

          jeśli chodzi o KK / kościól katolicki/, to uważam, że kazdy ma prawo
          wypowiedzieć swoje zdanie. kosciół także. wiadomo, że zawsze będzie
          bronil życia pod każda postacią i takie jego prawo. tak samo jak ma
          prawo do własnych poglądów i decyzji zwolennik eutanazji. proste.

          uważam, że najlepiej byłoby, gdyby każdy z nas, ludzi światłych i
          myślących określił swoja wolę w kwestii takiego wegetowania bądź
          nie. bardzo mi sie podoba system w Stanach - tam, jeśli podpisuje
          się odpowiedni papier z zyczeniem niepodtrzymywania zycia za wszelką
          cenę, lekarze nie podłączają do respiratorów i nie resuscytują,
          jednocześnie pozwalając umrzeć. każdy człowiek powinien podjąć sam
          taka decyzję.

          ale w wypadku , kiedy takiej woli nie ma, to jestem przeciw
          eutanazji w kazdej formie - z prostego pwoodu - bałabym sie nadużyć
          i zwyczajnych zabójstw pod przykrywką eutanazji w imię rzekomego
          dobra chorego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka