lelieb 16.02.09, 16:26 Dziewczyny,co robicie,żeby się odstresować? W takich chwilach kiedy człowiek ma już dość,po same uszy!Macie w ogóle takie sytuacje,gorsze dni trwające dłuższy czas? Jak sobie pomagacie? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ankak0 Re: Co robicie... 16.02.09, 16:31 Medytację polecam. Serio. Tylko spokój i ciszę trzeba mieć. A na takie lekkie chandry lekturę tegoż forum polecam. Mnie nastrój poprawia... Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Co robicie... 16.02.09, 16:51 Spotykam się z przyjaciółkami (to jest bardzo skuteczne), zamykam się w łazience i moczę godzinę w wannie, czytam inspirujące książki, idę na spacer (najlepiej w ciągu dnia, kiedy jest słońce), słucham bardzo głośno muzyki w samochodzie, wypożyczam sobie filmy lub idę do kina na coś co pozwoli mi się oderwać od rzeczywistości, wieczorem w łóżku zanim zasnę pozwalam sobie na marzenia w stylu "co bym zrobiła gdybym wygrała milion w totka", zdarza mi się też medytować i korzystać z używek. Generalnie nie miewam długotrwałych dołów, bo powyższe zabiegi staram się stosować profilaktycznie Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: Co robicie... 16.02.09, 17:17 muszę wywrzeszczeć z siebie wszystko i mój małżonek musi tego wysłuchiwać, a potem ma za zadanie mnie wyciszyć.... serdecznie mu współczuję Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Co robicie... 16.02.09, 17:30 zazwyczaj to pije Tak,wiem,wspułczujesz moim dziecią... Odpowiedz Link Zgłoś
bweiher Re: Co robicie... 16.02.09, 17:49 Dre gębe na wszystkich a potem trzaskam drzwiami i wychodzę na dłuuuugi spacer z paczką fajek.Jak wracam to zostaje pół paczki. Niestety to działa tylko popołudniami jak małżon w domu już jest,bo w ciągu dnia nie mam z kim zostawić dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Co robicie... 16.02.09, 17:56 Chodze na fitness, musze sie zmeczyc, sciarac, spocic, i tak przynajmniej 3 razy w tygodniu, albo przynajmniej na dlugi, energiczny spacer. Mnie pomaga tez medytacja, odstawienie slodyczy. Poza tym sa sposoby farmakologiczne, ale to juz musi Twoj lekarz ocenic i przepisac. Swego czasu jak mialam za duzo na wlasnym talerzu, zle spalam, mialam ataki paniki, i zwykle techniki nie pomagaly bylam na lekach p/panikowych, dzialanie nieotepiajace, pozwalajace na w miare normalne funkcjonowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Co robicie... 16.02.09, 18:01 Ja mam od dluzszego czasu, czuje ze mi sie styki przepalaja w mozgu. Chwilami mysle, ze oszaleje albo sobie cos zrobie.Koszmarnie. Przyplacam to duzym bolem glowy promieniujacym na szyje i ramiona. Do odstresowania potrzebuje kilku godzin ciszy albo wzglednego spokoju. Niestety nie mam go. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Co robicie... 16.02.09, 18:02 Za czasow panienskich pomagaly mi dlugie, szybkie spacery. Bardzo lubie chodzic Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Co robicie... 16.02.09, 18:18 Siadam za kierownicę i puszczam Rammsteina albo Placebo. Jadę sobie jakieś 30 kilometrów żeby stres miał czas mi się zapomnieć. Tak już mam, że jak przekręcam kluczyk w stacyjce, to nerwy natychmiast mnie opuszczają. Odpowiedz Link Zgłoś
frida-marzec08 Re: Co robicie... 16.02.09, 18:33 spotkanie z przyjaciółką taniec gorąca, aromatyczna, dłuuuuuuuuuuuuga kąpiel Odpowiedz Link Zgłoś
bswm Re: Co robicie... 16.02.09, 19:34 Ja medytuję. I to nie tylko mam wszystkiego dość, ale w takich chwilach szczególnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dominika8 Re: Co robicie... 16.02.09, 19:45 idę na zakupy śpię oglądam głupie seriale czytam no i kieliszek winka ( albo i dwa) teraz myślę sobie, że niedługo wiosna ( mimo sterty śniegu za oknem), moja ulubiona pora roku Odpowiedz Link Zgłoś
marva Re: Co robicie... 16.02.09, 20:07 Popijam jakies dobre wino, albo baileysa. Pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
katja76-1 Re: Co robicie... 16.02.09, 21:42 miałam takie cieżkie dni pod koniec stycznia. Nosiło mnie jak ch...a, wszystko mnie wkurzałao i darłam się na męża o byle co...a pomogła-Imprezka, wytańczyłam się , wypiłam, pośmiałam i na drugi dzień wszystko wróciło do normy PS. taniec pomaga mi na wszystkie dolegliwości, polecam Odpowiedz Link Zgłoś
ewelsia Re: Co robicie... 16.02.09, 21:43 Ja też winko tzw. stołowe lub martini, uwielbiam! A tego baileysa jak podajesz? bo mam ostatnio ochotę? to jest likier? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Co robicie... 17.02.09, 10:06 Róznie - spacer - basen i wysiłek fizyczny powodujący, że nie czuje się nic oprócz własnego ciała- troche pokrętne, ale na mnie działa - kładę się na dywanie, zkładam słuchawki na uszy i słucham ulubionej muzyki - czasem papieros wypalony ze sprzataczką w pracy i ponarzekanie na wyzyskiwaczy całego świata- p Odpowiedz Link Zgłoś
karanissa Re: Co robicie... 17.02.09, 12:03 A to jest dla mnie akurat temat na czasie, bo ostatnio nagromadzilo sie TYLE trudnych spraw, ze leb mam jak sklep. Wiele bodzcow negatywnych, a bardzo malo pozytywnych, wiec czuje, ze powoli ogarnia mnie deprecha. Co robie: Etap pierwszy - maksymalne zdolowanie sie. Siedze, rycze, zale sie, snuje makabryczne wizje przyszlosci, nikt mnie nie kocha, mam najgorzej na swiecie, co my zrobimy lolaboga... Etap drugi - kalkulowanie na zimno: co sie da zrobic? Jakie mam mozliwosci w takiej sytuacji? Opracowanie planu dzialania przynajmniej w wersji A i w wersji B i jak najszybsze wdrozenie go w zycie. Etap trzeci - znalezienie jak najwiecej aktualnie posiadanych pozytywow: po wczorajszej wieczornej "sesji placzu" dzisiaj moim pocieszeniem jest moj pieciolatek, ktory wlasnie swietnie sie bawi na balu przebierancow w przedszkolu Etap czwarty - "dopieszczenie" samej siebie, czyli cos, co sprawi mi radosc: dobra ksiazka, dobre winko, dobry obiad, kino z przyjaciolka itd. I wiara (podparta dowodami), ze juz wkrotce bedzie lepiej. I ze dam sobie rade. Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Co robicie... 17.02.09, 12:53 Ja czytam 'Hobbita' i 'Władcę pierscieni'. Jak sie wtopię w tamten świat, to zyskuję dystans do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
lelieb Re: Co robicie... 17.02.09, 15:13 Dziękuję wam za wszystkie pomysły i rady.Spacer świetna rzecz,ale odpada bo dzieciątko ma katar,a zimno pierońskie więc siedzimy w domu.Dziewczyny coś Wam powiem,chociaż później pewnie będę tego żałowała....Wybrałam się wczoraj do psychiatry.Postanowiłam spróbować,zobaczyć czy to rzeczywiście pomaga.Niestety nic nie załatwiłam,bo o ile telefonicznie dowiedziałam się ,że "pan doktor przyjmuje od 12ej do 15ej",o tyle po przyjechaniu na miejsce (przed 13ta) dowiedziałam się od "miłej pani w rejestracji",ze doktor już nikogo nie przyjmie "bo jedzie" (?!),I że niedługo idzie na urlop.Może to był znak,że taki spec nie jest mi potrzebny,nie wiem.Wybrałam się do niego,ponieważ hmm...chciałabym nauczyć się pewne rzeczy olewać,mniej sie denerwować,nabrać w końcu powietrza w płuca (czyt.zachcieć żyć pełną parą).Nie stało się nic złego i nic złego się nie dzieje.Mam kochanego męża (który mi pomaga,stara się),kochane dziecko (7mies.),mam gdzie mieszkać,finansowo jakoś nawet dajemy radę,mam pomoc rodziców przy córce kiedy trzeba ,ech...jak to czytacie to pewnie myślicie,że mi się w d...przewraca i sobie szukamZaczęło się chyba od tego,że ciąża była zagrożona,końcówkę musiałam przeleżeć.Poród bardzo ciężki,wielka anemia,doszłam jakoś do siebie.Przez te ostatnie miesiące jakoś przygasłam.Nie wiem czy to dobre słowo.Chcąc nie chcąc ciągle się czymś dołuję,martwię.Głównie o dziecko i o swoje zdrowie.Nie choruję na nic,ale każdy objaw,każdą dolegliwość chyba wyolbrzymiam.Zyję w dręczącym przekonaniu,że zachoruję na raka,albo ,że niedługo umrę...Biorę nawet Deprim od pewnego czasu,jakoś to pomaga.Taki stan ducha nie jest cały czas,bywa,że jest ok.Nie mniej jednak widzę jakiś problem i bardzo chciałabym sobie z nim poradzić,ale najlepiej bez pomocy lekarza.Tylko jak ? To forum pomaga chciałam Wam powiedzieć,relaksuje,zajmuje myśliNo ładnie,wygadałam się,ciekawe co sobie o mnie pomyślicie... Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Co robicie... 17.02.09, 15:39 NIe martw sie, na 'pocieszenie' napisze, ze ja kilku psychologow mam za soba, psychiatra tez byl, terapia tez byla. Widzisz tylko ja nie wiem czy ja jestem z jakas 'wada' czy poprostu sie nie 'wyleczylam'. U mnie zycie i samopoczucie jak sinusoida. Dochodza jescze problemy, konsekwencje moich wczesniejszych wyborow i kaplica sie zaczyna. Pania w okienku sie nie przejmuj a lekarz moze faktycznie jedzie na urlopm, wiec wg mnie bez sensem byloby gdyby Cie teraz przyjal i przerwal po 2-3 spotkaniach. Poszukaj innego. Moze to depresja poporodowa? Odpowiedz Link Zgłoś
lelieb Re: Co robicie... 17.02.09, 16:28 Nutka,dziękuję Ci kochana.Mimo wszystko chciałabym się "ogarnąć" bez lekarza.Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
lelieb Re: Co robicie... 18.02.09, 08:24 O i wiecie co,w jakimś tam sensie na tzw "chandrę domową" pomaga pyszna poranna kawka Miłego dnia dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
rotera Re: Co robicie... 18.02.09, 09:17 w sezonie ogródek - łatwo poznać czy miałam ostatnio stresa jak wszystko jest pod linijke i bez źdzbła zielska. teraz - porządki w szafach, przestawianie mebli, remont. Ja się musze fizycznie zmęczyć żeby psychicznie odpocząć. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfetka8801 Re: Co robicie... 19.02.09, 13:59 generalnie stresuje się tylko egzaminami na studiach i jedynym wyjściem żeby się nie bać jest nauka dłuższych okresów z dołem nie miewam bo nawet jak mam gorszy dzień to potem zawsze znajdzie się coś co mnie ucieszy-mąż zrobi pyszna kolację albo specjalnie dla mnie upiecze szarlotkę (choć mogłabym zrobić to sama to przecież lepiej smakuje jak zrobi ktoś )albo córeczka nauczy się czegoś nowego...tak szczerze to dużo pozytywów i optymizmu w tym moim życiu. Odpowiedz Link Zgłoś