Dodaj do ulubionych

Wszechwiedzaca Babcia

17.02.09, 21:36
Nawet nie wiem jak zaczac, ale chyba od tego ze sama bije sie z
ocena calej sytuacji.Chyba tez troche potrzebuje sie wygadac.
Otoz mam wrazenie(ba jestem przekonana) ze tesciowa mysli ze
pozjadala wszystkie rozumy, wie wszystko o wychowaninu i pielegnacji
dziecka . Nie sposob odmowic jej doswiadczenia w koncu wychowala
syna, ponad 30 lat temu i na tym chyba koniec. Tak wiec wiedza
troche przestarzala, lacznie z podnoszeniem dziecka za nogi przy
zmianie pieluchy, na co ja sie nie zgadzam. Ciagle strofuje meza
(swojego syna) ktory swietnie radzi sobie z pielegnacja Malej, ze
cos nie tak, ciagle te same teksty o tym jak przemywac pupe
dziewczynki itd. Wkolo gada jak to wybieramy zlych lekarzy( bo nie
jej znajomych albo jasnie profesorow), jest zla ze jej nie ciagamy
ze soba po lekarzach. Ale coz jak poszla ze mna raz to nie doszlam
do glosu, bo przeciez ja sie nie znam i nie mam prawa rozmawiac z
lekarzem o swoin dziecku. Wogole wszyscy wokol nic nie wiedza tylko
ona sie swietnie nadaje.
Jestem mila, nie lubie zatargow ale irytuje mnie taka sytuacja.Nie
chodzi tu o babcie_dobra_rada bo chyba bym sobie poradzila, ale
wlasnie takie wszystkowiedzaca osobke. Najgorsze to to gadanie wokol
a potem czlowiek sie dowiaduje ze nie potrafi sie zajac swoim
dzieckiem i na pewno sobie nie da rady.
Wiem ze kocha wnuczke ale chyba przesadza. Ciagle teksty jakby to
ona decydowala o jej diecie (jak to ze ona rozwaza podanie mleka
modyfikowanego, Mala miala wysypke), ciagle teksty oddajcie mi
dziecko itd. Nie oczekuje ze ktos powie mi co robic, bo w zasadzie
nie ma tutaj co zrobic, chcialam sie troche wygadac, moze uslyszec
ze nie tylko ja tak mam sad
Obserwuj wątek
    • moofka Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 21:41
      chyba nie tylko
      mnie niezmiennie u pediatry zadziwia, ze z dzidziusiem pacjentem jest jego
      mamusia z nia jej mamusia
    • insomnia0 Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 21:41
      mam podobnie.. ale nie do tego stopnia..Moja babcia mowi co chwila co robić przy
      dziecku- ale bardziej sugerując.. czyli "moze teraz sie napije" moze daj mu
      teraz cycka" jemu jest za zimno".. ale ja zawsze odpowiadam grzecznie"nie
      babciu".. i cisza.. choc i to jest irytujące sad ale cż zrobic??
      Choć powiem Ci że zapewne gdyby te "porady" były bardzo nazucające.. to chyba
      zwrocilabym uwagę.. tez grzecznie..ale zawsze mowię...ze.ok ale duzo sie
      zmieniło od tego czasu jak bylo kiedys.. i teraz lekarze mowią "tak a tak"
      --pomaga..
      • doska01 Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 21:47
        No wlasnie najgorsze ze ona jakos tak nie daje takich rad typu daj
        jej jesc itp.
        Do lekarza poszla ze mna raz na samym poczatku raczej miala byc
        pilnujaca rzeczy ale rzucila sie do gabinetu przede mna. Bylam w
        szoku i nie zaoponowalam, zrobilam to juz przy kolejnej wizycie
        kiedy to znow chciala zaatakowac pediatre. Problem jest ze jest
        lekarzem, zaczela latac na konferencje pediatryczne i wierzy kazdemu
        (no pod warunkiem ze ma jakis tytul medyczny) zwykly lekarz jest
        beee.
        Ale ostatnio znow wyszlo jacy jestesmy nieodpowiedzialni bo dziecko
        plakalo, no coz zdarza sie niemowlakom, ale ona nie potrafila jej
        uspokoic wiec co wymyslila ze mamy isc na usg brzucha i trula mi
        kilka dni o tym dopoki jej nie powiedzialam dobitnie po raz setny ze
        nie bede ciagala dziecka po lekarzach ze dzieci czasem placza, ze
        moga miec problemy z brzuszkiem jednorazowe itd.
        kurde czasem czuje sie jak kosmitka.
        • demonii.larua Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 21:54
          A Wy dorośli jesteście czy dzieci jeszcze, że nie potraficie po ludzku się od
          babcinych wtrętów uwolnić? suspicious
          Mieszkacie w jednym pokoju? Nie wiem no... jeśli normalne rozmowy nie skutkują,
          prośby i inne takie... to powiedzcież kobiecie, że to jest WASZE dziecko i
          serdecznie jej dziękujecie, ale jak się nie pohamuje to drastycznie ograniczycie
          kontakty lub coś w ten deseń. No chyba, że masochistami jesteście...smile
      • kasiale73 Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 21:50
        u mnie nie pomaga, bo "teraz lekarze się nie znają"sad ale ja i tak najbardziej lubię u swojej tesciowej tekst, że krowie mleko najlepsze bo ona wychowała na nim 4 swoich dzieciwink
      • mama-tyma Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 21:51
        Ja powiem tak, od zajmowania się dzieckiem jestem ja i ojciec
        dziecka. Babcie mogą wpaść z wizytą na herbatę i pobawić się chwilę
        z małym, jeśli mają ochotę. Przez 10 miesięcy jego życia, nie
        wpadłam na pomysł, aby go przewijały, decydowały czym karmić,itp czy
        tymbardziej chodziły z nami do lekarza surprised. Każdy stawia granice,
        gdzie mu wygodnie. Musisz sama zdecydować, gdzie jest twoja.
      • beata985 Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 22:23
        insomnia0 napisała:

        > mam podobnie.. ale nie do tego stopnia..Moja babcia mowi co chwila
        co robić prz
        > y
        > dziecku- ale bardziej sugerując.. czyli "moze teraz sie napije"
        moze daj mu
        > teraz cycka" jemu jest za zimno".. ale ja zawsze odpowiadam
        grzecznie"nie
        > babciu".. i cisza.. choc i to jest irytujące sad ale cż zrobic??

        puścić sobie reklamę IKEA i NAUCZYĆ SIE jej a następnie wdrożyć u
        siebie i przetestować na babcibig_grinD
    • mama-maxa Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 21:49
      a ja ci dam taka radę, gdyż moja teściowa też taka wszechwiedząca, a
      jak mały w szpitalu wylądował, to najpierw histeria była na cały
      swiat, a potem zwalanie winy, a mały miał rotauncertain

      powiedz jej dosłownie, jasno, prosto, że skoro swoje wychowała i
      dała radę sama, to dlaczego wy byście nie mieli tej rady dać. Nie
      pozwól jej ingerowac/wtrącać się/mówić co i jak, bo to pójdzie w
      coraz gorszą stronę - wiem o tym z doświadczenia. Moja teściowa
      wkońcu zaczęła do juniora mówić : chodx do mamusi (!!) i to był dla
      mnie sygnał, że tej pani już dziękujemy, ukróciłam wizytacje, jak
      słyszę zaczątki jakichś rad urywam krótkim, aczkolwiek jasnym
      wyrażeniem mojego zdania, że to co ona ma mi do powiedzenia mnie nie
      interesuje i już.

      Pozdrawiam i zyczę cierpliwości i spokoju
      • verdana Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 21:55
        Wychowałam syna troche ponad 25 lat temu... I jedno wiem na pewno -
        juz wtedy NIE WOLNO bylo podnosic dziecka za nogi przy zmianie
        pieluszek, ze wzgledu na stawy biodrowe.
        Czyli babcia doswiadczenie moze ma, ale sklerozę też.
    • morgen_stern Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 21:55
      No nie, myślałam, że się ktoś czepia naszej forumowej babci i chciałam już się
      do bicia brać! Ale na szczęście nie, NASZA babcia bezpieczna smile
    • ankak0 Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 22:00
      Osobiście nie znam rodziny w której by takie sytuacje nie
      występowały z większym lub mniejszym nasileniem.
      Z własnego doświadczenia wiem, że trzeba powiedzieć wprost, że
      dzieckiem zajmują się rodzice i koniec. Nie rzucać aluzji tylko
      przeprowdzić rzeczową rozmowę z uwzględnieniem swoich uczuć. Jak
      tego nie zrobisz będziesz żałować w przyszłości. Ja żałuję.
    • molowiak Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 22:04
      doska01 napisała:
      > [ciach]ciagle teksty oddajcie mi
      > dziecko itd.

      może tu jest klucz do całej sprawy, pewnie babcia oczekiwała, że dostanie
      dziecko na wychowanie (czyżby ona tak zrobiła ze swoim dzieckiem?) a tu nici z
      tego, to jest rozczarowana
      • mama-maxa Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 22:06
        właśnie tez tak pomyślałam. Ja zauwazyłam, że moja teściowa np. wraz
        z urodzeniem mojego syna zaczęła przechodzic trzecie
        macierzyństwo...ale do jasnej cholery no chyba zgłupiała, jak
        myślała, że jej damy/dacie dziecko...
        • doska01 Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 22:21
          Molowiak i Mama_maxa, wlasnie mysle ze macie racje.
          Im czesciej o tym mysle to mam wrazenie ze ona sobie ubzdurala kupe
          roznych rzeczy, jest wsciekla i rozzalona, zazdrosna wrecz o to ze
          np dziecko sie uspokaja przy mnie a nie przy niej.
          Staram sie reagowac w miare sytuacji i mowic co mi nie pasi, ale nie
          chce robic jakis konfliktow, choc jesli sytuacja bedzie sie
          powtarzala to oczywiscie zareaguje ostrzej.
          To nie jest tak ze jestem jakas dupa wolowa co nic nie powie, ale
          wlasnie nie chcialam ograniczac kontaktow, nie chce stosowac
          jakiegos szantazu. Ja w sumie dokladnie wiem co mam robic czy mowic
          i to robie, troche chcialam chyba sie wygadac i uslyszec ze dobrze
          mysle, bo juz przez mysl mi przeszlo ze moze to ja jestem ta zla co
          nie daje sie babci wykazac itd.
    • emigrantka34 Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 22:14
      Coz Ci doradzic.
      Wlasnie przyjechala tu do mnie na tydzien taka jedna, ktora
      zachowuje sie dokladnie tak samo. Ja mam to w czterech literach i
      swoje robie i juz z usmiechem na twarzy, chociaz zaraz po porodzie
      chodzilam w spazmach wscieklosci. I po co ? Po nic. Grandmy nie
      zmienisz, bo to juz za pozno. Rozmowa w naszym przypadku byla
      bezprzedmiotowa, bo ona i tak caly czas swoje w kolo macieju; jednym
      uchem jej wlatywalo, a drugim...wiadomo co. Pomogla olewka.

      • demonii.larua Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 22:28
        Śmiem twierdzić że to zależy od rodzaju Grandmy smile Zdarzają się reformowalne smile
        • emigrantka34 Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 22:35
          Oczywiscie, ze tak. Byc moze uproscilam. Ja tutaj wypowiadam sie o
          niereformowalnych. Byc Zazwyczaj znamy je na tyle, zeby wiedziec,
          czy sa odporne badz podatne na jakiekolwiek nauki.
        • doska01 Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 22:36
          Demonii jakbym chciala wierzyc ze moja taka jest
          Ale mam raczej przeczucie ze jak daje noge za prog to ona robi swoje
    • anmoko Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 22:38
      Syn tesciowej (a Twoj maz) powinien jasno i dobitnie powiedziec
      mamusi, ze poki co swietnie radzicie sobie sami z wychowaniem
      dziecka,ze Ty jestes NAJLEPSZA MATKA SWIATA i wobec tego dziekujecie
      za pomoc. I ze jak bedziecie potrzebowali rady to skontaktujecie
      sie. I na razie "do widzenia, mamusiu." Ty zawsze bedziesz obca dla
      tesciowej, cokolwiek zrobisz i powiesz. Tylko syn moze jej przemowic
      do rozumu. A propos: jaka byla jego rola dotychczas?
    • ggmadzik Re: Doska01.... 17.02.09, 22:43
      ..........nie tylko Ty tak masz indifferent
      Moja teściowa zasypywała mnie tekstami (jak byłam w trzeciej ciąży), żebym się w ogóle nie bała trzeciego porodu bo trzeci to nie boli (a sama rodziła TYLKO 2 razy ale słyszała, że nie boli)uncertain
      No i hitem jest u nas skaza białkowa, cała nasza trójka uczulona na nabiał na maxa, młody dostaje wielkie krosty na buzi, pękają zagięci uszu, na plecach i tyłku wysypka a teściowa twierdzi, że on nie przyzwyczajony do nabiału i musimy dawać dużo więcej to się organizm przyzwyczai i nie będzie uczulał. Znów jak widzi krosty i wysypkę to gada, żebyśmy coś zrobili, bo jak tak można dziecko doprowadzić do takiego stanu.....

      Tylko, że ja się już przyzwyczaiłam do tej gadki, nie komentuję i robię swoje..... wink

      Niech Twoja też sobie gada, a Ty rób swoje.
      Życzę cierpliwości i pozdrawiam smile
      • kkokos Re: Doska01.... 17.02.09, 22:57
        > Niech Twoja też sobie gada, a Ty rób swoje.


        o nie nie, nie wolno ci pozwolić, żeby gadała, bo jej się to utrwali! ja też tak
        uważałam, robię swoje, a ona niech sobie mówi co chce - a rzecz dotyczyła mojej
        mamy, z którą niestety zamieszkałam po rozpadzie mojego związku. gdy ja byłam w
        pracy, dziecko było z babcią (do drugich urodzin, potem poszło do żłobka)- z
        jednej strony jestem jej za to dozgonnie wdzięczna, z drugiej jednak babcia się
        mocno poczuła tą ważniejszą opiekunką i zaczęły się teksty do dziecka w stylu
        "twoja matka nic nie umie", "a co tam twoja matka wie". dziecko rosło, teksty
        zostały. i było je coraz trudniej wyplenić, a dziecko rozumiało coraz więcej...
        tak więc zduś w zarodku, póki możesz, bo potem będzie gorzej!
    • a.m.a pytanie 17.02.09, 22:54
      przepraszam za zasmiecanie watku, ale mozecie mi powiedziec, jak zmieniacie
      dziecku pieluche bez podnoszenia nozek? Powaznie pytam, bo ja zawsze za dwie i
      lekko do gory, zeby wyjac upaprana pieluche, wyczyscic pupe i zalozyc nowa. Jak
      to powinno inaczej technicznie wygladac, zebym dziecku stawow nie zepsula??
      Bardzo prosze o odpowiedz.
      • mama-maxa Re: pytanie 17.02.09, 23:00
        na boczek kochana na boczek, w jedna strone, potem w druga i gotowe
        z zcasem nabierzesz takiej wprawy ze hej
        • a.m.a Re: pytanie 17.02.09, 23:09
          o prosze - nie wiedzialam. Mam nadzieje, ze nie zrobilam krzywdy moim dzieciom.
          Przy kolejnym bede juz uwazac. Ale przeraza mnie to 'na boczek' z taka upaprana
          pupa. Ehhh, zycie smile
          • mama-maxa Re: pytanie 17.02.09, 23:17
            ręka pod jedna noge i na boczek lekko, a potem po druga i na drugi
            boczek - łatwiejsze w zrobieniu niż w opisaniu
    • minerallna Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 23:11
      A przypadkiem nie jest tak, że jesteście w jakimś stopniu uzależnieni od tej babci?
      Innego wytłumaczenia niestety nie widzę...

      A mąż mimo wszystko zachowuje się jak d... wołowa. To jego rola, bronić i
      tłumaczyć Wasze decyzje dotyczące Waszego dziecka.
      • ga-ti Re: Wszechwiedzaca Babcia 17.02.09, 23:42
        Kochana! Dziewczyny mają rację - to Twój mąż powinien pogadac z babcią. Wiadomo, że Tobie jest niezręcznie... My mieszkaliśmy z teściową 3 lata, nie wtrącała się aż tak, ale...ciągle pytała, czy mały nie chce czasem cyca, a ja myślałam, że no może i chce, choc jadł przed chwilą. Synek miał kolki i "pomoc" wyglądała tak, że babcia zachodziła do pokoju i prawie płakała, jaki niunio jest biedny, jak on się męczy, a mnie to tak pomagało, jak ...Stresowałam się co teściowa pomyśli, jak synek płacze itp. A jak był starszy to zawsze "ratowała" go przed okropnymi rodzicami, którzy krzykną, czegoś zabronią, czy czegoś wymagają. Skwitowała, że "traktujemy go jak psa". Córcia urodziła się już "na swoim" i zupełnie inaczej jest wychowywana. Reagujcie jak najszybciej. Grzecznie, ale konkretnie i dosadnie. Innej rady nie ma!
        • mamamira Re: Wszechwiedzaca Babcia 18.02.09, 00:25
          Corka jeszcze nie urodziła a druga babcia już prawie wszystko
          zaplanowała,ubezpieczyć prywatnie bo lepsza opieka,przedszkole prywatne bo tam
          są dzieci z lepszych rodzin,szkoła prywatna bo nie ma Turków itp.Corka słuchała
          ,przytakiwała a ostatnio powiedziała ze jak zapłacą to czemu nie i babcia
          zamilkła.Zastanawiam się a jaka ja będę
          czy tez taka wszystko wiedząca

          http://i41.tinypic.com/m7ywpt.gif
          • ala_bama1 Re: Wszechwiedzaca Babcia 18.02.09, 07:10
            Zupelnie jakbym czytała o mojej teściowej. Mnóstwo idiotycznych rad, rodem z
            średniowiecza i oczywiście przekonanie że "babcia jest nieomylna i
            wszechwiedząca" źle noszę, źle trzymam, źle karmię i oczywiście ciągłe pytanie -
            kiedy przywieziemy małego do niej na noc. Nigdy!!! Jest bardzo zaborcza i
            zazdrosna. wręcz "rzuca" sie na moje dziecko i wychodzi np do innego pokoju ze
            słowami "u babci jest najlepiej, tylko babcia potrafi cie uspokoić" Efekt - jest
            taki że zreformowałam swoje plany tzn nie poszłam do pracy zostałam z małym na
            wychowawczym (miała być babcia)Powiedziałam parę słów o zdrowym rozsądku, ale
            chyba nie dotarło. Nie chce awantury, a wiem że jak się czara przeleje zrobie
            ją. Nie spotykamy się często. Ja robię wszystko po swojemu, nie słucham mądrości
            a moje dziecko rozwija się super.
            • elske Re: Wszechwiedzaca Babcia 18.02.09, 07:31
              Znam takie babcie tylko ze slyszenia.Moja siostra i kuzynka mieszkaja z babciami
              swoich mezow.Jak sie spotykalysmy,nasluchalam sie zawsze takich historii,ze
              bylam szczesliwa ze mieszkam z mezem sama.Mieszkanie male,wynajete,kasy na
              styk,czesto brakowalo,ale mieszkalismy sami.A jak poszlam w odwiedziny do
              rodzinki i zaczynalo sie marudzenie,wracalam do swojego mieszkania.
            • doska01 Re: Wszechwiedzaca Babcia 18.02.09, 08:11
              No na szczescie moj maz wie co robic smile
              Zawsze reaguje na rozne sytuacje, mowi ze ma go nie poprawiac, ze to
              nasze dziecko itd.
              Babcia srednio widzi Mala raz na tydzien wiec do przezycia, no plus
              telefony wink
              WIecie to nie jest jakos beznadziejnie, bardziej meczy mnie to co
              wiem ze ona o nas mysli, co np szwagierka mi powtorzyla ( a na takie
              rzeczy nie moge reagowac dopoki sama ich nie uslysze) wink
              Ala_bama to widze ze u ciebie podobnie, nie zlote rady ale takie
              glupie teksty co chwila plus zazdrosc. Jakies glupie docinki jak nie
              chcialam zeby przyjechala to przysrywala ze no tak mam moja mame itd
              mimo ze nawet nie wiedziala czy ta przychodzi do mnie czy nie, ale
              zazdrosc gora.
              Dzieki za wpisy , zawsze czlowiekowi lepiej jak sobie wypisze smile
              • ewelsia Re: Wszechwiedzaca Babcia 18.02.09, 08:39
                Słuchaj, a nie możesz tej teściowej jakoś przepędzić?
    • madame_edith Re: Wszechwiedzaca Babcia 18.02.09, 09:02
      Ty, a jakbyś tak babę szczerze wyśmiała raz i drugi to by jej odrobinę nie
      przystopowało? Mnie teściówka też kiedyś rzuciła, że dzieciaka jej oddamy i
      będziemy sobie spokojnie pracować, ale ponieważ prawie się sturlałam z kanapy ze
      śmiechu to jej się złudzenia raz dwa skończyły. Rady też ucinałam błyskawicznie
      zanim się jeszcze zdążyła rozkręcić. I od razu było wiadomo kto o dziecku
      decyduje, ja ją szanuję, ona mnie i pozwalam szaleć z rozpieszczaniem. Trzeba
      było tylko na początku właściwie nakreślić swoje terytoria.
    • mama_frania Re: Wszechwiedzaca Babcia 18.02.09, 09:09
      Moja tesciowa wiedziała lepiej jak i w jakim szpitalu powinnam rodzić (i
      wszędzie wokół opowiadała, że jestem nieodpowiedzialna, bo nie chcę korzystać z
      jej pomocy i pseudoznajomości w tym temacie)- nawet swego czasu założyłam wątek
      na ten temat bo mi ciśnienie w 9 m-cu skoczyło. Nadal się dopytuje czy aby na
      pewno lekarze, do ktorych chodzimy z dziećmi8 są dobrzy, bo ona ma jakiegos tam
      znajomego i on jest świetny i w ogóle.
      Jak zaszłam w drugą ciążę to była niezadowolona, bo jej zdaniem wybraliśmy
      bardzo zły moment.
      na szczęście rady co do opieki nad dziećmi ukróciliśmy już dawno, więc babcie
      się już nie wtrącają- czasem cos tam zasugerują, ale w tonie propozycji.
      Także nie jesteś sama- walcz o swoje, stawiaj się, nie słuchaj rad i nie ciągaj
      ze sobą do lekarza- po co?
    • brittas Re: Wszechwiedzaca Babcia 18.02.09, 09:09
      tak to już jest, że kobiety, najczęściej te o bardzo silnym instynkcie
      macierzyńskim, w momencie, kiedy zostają babciami przeżywają coś w rodzaju
      dejavu. przypomina im sie ich własne macierzyńtwo, które było dla nich czymś
      wspaniałym i dlatego tak bardzo ingerują w wychowywanie wnuka. moim zdaniem
      trzeba okazac im trochę wyrozumiałości, bo jak to musi byc silne uczucie, skoro
      normalne kobiety nagle zaczynaja zachowywac się jak fanatyczki. ale nie można
      też pozwolic wejśc sobie na głowę i trzeba jasno stawiać granicę ich
      uczestnictwa w procesie wychowawczym wnuka. miałam podobną sytuację, najpierw
      spokojnie mówiłam, że dziękuję za rady, że je przemyśle albo jeśli uważałam
      inaczwej, że mam inne zdanie, bo i tu uzasadniałam. kiedy to nie pomagało i
      teściowa dalej była natarczywa w jakiejś kwestii, dobitnie, nawet ostro mówiłam,
      że dziękuje za dobre chęci, ale poradzę sobie sama. bardzo pomagali też mąż,
      który reagował na zapędy mamy i... teśc, który powtarzał jej wtedy, że ma się
      upokoic bo jest babcią, a nie matką. oczywiście nie obyło się bez obrażania i
      kłotni, niestety...trochę to trwało, ale teściowa w końcu to przyjęła i już przy
      drugim dziecku, to mnie, pytała o wszystko w kwestii dzieci. to było dla niej
      trudne, takie odsunięcie się w cień, ale zrobiła to dla dobra rodziny i teraz
      nasze relacje są super. tak, to właśnie widziałam, że teciowa bała się, że tak
      powiem detronizacji, jakby bała sie, że jako babcia, już nie tylko matka,
      przestanie byc ważnym członkiem rodziny. może dlatego, że tak było u niej w
      rodzinie...
    • triss_merigold6 Re: Wszechwiedzaca Babcia 18.02.09, 09:13
      Pytanie kiedy oddacie jej dziecko uważam za bezczelne.
    • skoobus Re: Wszechwiedzaca Babcia 18.02.09, 09:56
      Kochana nie jesteś jedyna, u mnie jest to samo i też próbuje to wytrzymać. Po
      cichu marzę o wygranej w totka i kupnie własnego domu smile z dala od dobrych rad
      teściowej smile
      • doska01 Re: Wszechwiedzaca Babcia 18.02.09, 10:18
        o to ja blogoslawie ze mieszkam dalej i na swoim (co tez jej sie nie
        podoba uncertain) juz sto razy slyszalam ze powinnismy sie wprowadzic do
        niej..za sto pirwszym zrozumiala ze ma nie wracac do temaru
        mieszkania razem lub zamiany mieszkan.
        Wiecie ja serio daje sobie rade, gadam tlumacze itd na razie nie
        stawiam na osatrzu noza bo nie jest tragicznie ale marze o takiej
        normalnej relacji itp.
        a tak z ciekawostek ostatnio sie dowiedzialam ze sobie pisze ile
        ikiedy widuje wnuczke wink
    • hellious Re: Wszechwiedzaca Babcia 18.02.09, 10:22
      U mnie najbardziej wszystkowiedzacy jest tesciu po drugim piwiesmile Szczegol, ze swoje dzieci ma, owszem, dorosle i nie on je wychowywal, ale dzieci ma, wiec wie, prawdasmile Czasem tom jego pitolenie doprowadza mnie do stanu ostatecznosci i poprostu wychodze smile
      • ledzeppelin3 Re: Wszechwiedzaca Babcia 18.02.09, 14:54
        Dlaczego piszesz, że nic nie ma do zrobienia, a Ty chcesz 'się tylko
        wygadać"? Żartujesz, prawda?
        Czas przestać być dupą wołową i ustalić granice, a nie "jakoś to
        przeżywać" i być "miłą". Pomyśl, jakie wzroce dajesz dziecku.
        Chcesz, żeby Twoja córka też była "miła" i ciepiała przez jakąś
        bezczelną, autorytarną, zazdrosną babę?
    • insomnia0 moja mnie wlasnie dzis wkurzyła :( 18.02.09, 11:04
      moja babcia jest z nami od poniedziałku.. No i co? znosze te wszystkie mądre słowa..
      Niestety teraz nie wytrzymałam.. połozyłam małego spac..i zawsze jak on zasnie-
      chce chwilkę usiąść i miec te poł godz dla siebie.. I słysze" miałas głowe myc
      - idz teraz umyj..!!Nie wytrzymałam powiedziałm ze wiem kiedy i co mam robić i
      aby mi nie mowiła."
      Nie wiem jak mozna tak wchrzaniac sie czy ja jej mowie co ma robić od rana?

      Boszzze mam nadzieje ze nie bede taka ...kiedys tamsad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka