baranica36-is-me
26.02.09, 17:05
Mój mąż jest zbyt wygodnicki, a wiąże sie to z jego upodobaniami
(np.spanie długo w dni wolne od pracy,dbanie o urode zbyt długo w
łazience),przyzwyczajeniami choc brakuje nam pieniędzy(nie oszczędza
światła , wody,lubi zjeść więc ciągle cos dokupowywuje).A wszystko
to może wydawać sie błahe, tylko że mamy dwoje małych dzieci#3latka
a drugie pół roczku i ja nie daje rady nadążyć z tym
wszystkim.Gotuję, sprzątam, piorę, bawię sie z dziećmi..i juz nie
mam siły.Gdy mu zwracam uwagę on mówi:przestań.Czuje że oddalam sie
od niego, coraz mniej go kocham.Jego wygodnictwo zaczyna odbijac sie
na dzieciach, bo on nie ma na nie czasu, a ja robie 24h na 24 h i
już nie wyrabiam.Nie mam czasu o siebie zadbać..przykro jest mi
baaardzo.Poradzcie co mam robić?