natchnął mnie wątek "znowu chłopiec"...
W trakcie ciąży lekarze trzykrotnie podawali mi inną pleć dziecka. Najpierw
miał być chłopiec, potem na 99,9 % dziewczynka, potem znów chłopiec

Urodził się wspaniały mężczyzna!
Ale przy kolejnej ciąży postanowiłam nie interesować się płcią dziecka, bo
mimowolnie i podświadomie po takiej "diagnozie" nastawiałam się jakoś
psychicznie i tworzyłam obrazki w stylu słodka dziewczynka / uroczy
dżentelmen w ogrodniczkach i po kolejnej informacji o płci dziecka przeżywałam
lekkie rozczarowanie koniecznością zmiany obrazków w głowie
A jak było u was?