zebra12
06.04.09, 10:01
Dziś stałam przy kasie w sklepie. czekałam na swoją kolejkę i
usłyszałam jak kasjerka głośno tłumaczyła klinetowi, że to ON ma się
zatroszczyc o drobne, a ona nie ma obowiazku wydawać ze stówki, jak
nie ma w kasie drobnych.
Czy ona ma rację? Czy nie powinna czuwać na tym, by nie zabrakło jej
pieniędzy do wydwawania? Czy klient powinien biegać do sąsiednich
sklepów, żeby rozmienić pieniądze? Albo nawet zrezygnować z zakupów?