Dodaj do ulubionych

Mam już dość!!!

15.04.09, 15:12
Może wyda niektórym się to banalne, ale ja naprawdę mam już dość.
Mieszkamy z mężem w piętrówce razem z jego rodzicami, my na górze,
oni na dole, oddzielne wejścia, ale w środku schody od nich do nas.
Nie było problemu dopóki nie urodziła się nasza córeczka, ich
pierwsza wnuczka, widywaliśmy teściów tylko na obiadach i oni do nas
zaglądali tylko jak mieli jakąś ważną sprawę, ale odkąd urodziła się
córeczka to wizyty są częste i często o porach, w których ja bym ich
nie odwiedzała przynajmniej bez pukania. Teściowa pracuje więc jest
jeszcze w miarę spokój, ale teściu jest na rencie i codziennie rano
odwiedza swoją ukochaną wnusię, często już przed godziną 8 rano,
albo krótko po 8-mej, ja z córeczką wstaję po 7-mej, ale czasami
miałabym ochotę poleżeć sobie jeszcze przed telewizorem w piżamach,
no ale niestety wiem, że zaraz będzie wizyta teścia, bez pukania
oczywiście, wchodzi jak do siebie, czasami to wchodzi tak cicho, że
go nie słychać. Mam już serdecznie dość tych wizyt, tym bardziej, że
widuje wnuczkę kilka razy w ciągu dnia, córeczkę zabierają
popołudniami do siebie jak wraca teściowa z pracy na jakiś czas,
więc widuje ją często, po co więc przychodzi tak rano. Potrafi także
przyjść jeszcze przed 22-gą jak słyszy, że mała jeszcze nie śpi to
dziadzia przyjdźie się jeszcze pożegnać, teściowa już nie
przychodzi, a teściu często. Poruszałam ten temat z mężem, bo
mówiłam, że mnie to krępuje jak jestem już w piżamach wieczorem lub
jeszcze rano, ale mąż mówi, że przesadzam i, że co ma powiedzieć
ojcu żeby tak rano nie przychodził, to się obrazi. Nie wiem już co
mam robić, tak mnie to wkurza, jak słyszę co rano, że idzie to już
zaczynam się denerwować, bluzgać w myślach, i wogóle jak tylko
wstanę to już od rana patrzę na zegarek i myślę, że zaraz przyjdzie
i nasłuchuję czy drzwi się otwierają. Dodam jeszcze, że jak mała się
urodziła to potrafił razem z teściową o 6 rano przyjść do sypialni i
patrzeć jak wnusia śpi, a ja często budziłam się otwieram oczy a tu
teście nad łóżeczkiem stoją. Ja już tego dłużej chyba nie wytrzymam,
mam już dość, marzę o wygraniu w totka( bo innej możliwości nie ma)
i wyprowadzeniu się. Pocieszcie mnie trochę, bo chyba niedługo
sfiksuję, naprawdę mam już dość, jak opowiadam moim koleżankom, że
teść do wnuczki tak rano przychodzi to bardzo mi współczują, bo one
też by tego nie zniosły, a ja już nie wiem co mam robić.
Obserwuj wątek
    • zocha16 Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 15:18
      albo powiedz teściom że Ci to nie odpowiada, bo jest to dla Ciebie krepujące itp, albo zamykaj drzwi na klucz, wtedy teść nie wejdzie i
      może zrozumie....
    • wimperga Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 15:23
      Masz do wyboru - zamykać drzwi na klucz albo się wyprowadzić...
      • attiya Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 16:26
        a ile masz latek dziecko? Nie umiesz ot tak po prostu powiedzieć - "sypialnia
        jest moją ostoją prywatności, proszę tu nie wchodzić" albo "wizyty w godzinach
        popołudniowych, z rana chcę chodzic nago bez dodatkowej pary oczu"
    • semida Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 15:23
      A nie mozesz zamukać drzwi wejsciowe na klucz?
      Jeśli teść też ma klucz to nie możesz zostawić swojego w zamku tak by nie otworzył?
      Czy nie masz w ogóle zamka?
      • mamamira Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 15:29
        Porozmawiaj z teściami ,powiedz ze to Tobie przeszkadza ,ze nie powinni tak
        sobie przychodzić kiedy chcą.Jak się obraza to ich problem a nie twój.
        • pelagia_pela Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 15:46
          A dlaczego rozmawiasz z mezem a nie z tesciem?? Niepotrzebnie sobie
          komplikujesz sprawe - wchodzi tesc o 7 rano (puka do zamknietych
          drzwi) otwierasz, mowisz 'tesciu kochany przyjdz z laski swojej
          pozniej, bo jestem w pidzamie/zaspana/zajeta' i zamykasz drzwi.
          Nauczy sie.
    • mammajowa Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 15:47
      współczuje, ja bym nie zdzierżyła. pogadaj z teściem ty. powiedz, ze cię to
      krępuje. ja bym jeszcze wstawiła zamek w drzwi.
    • gryzelda71 Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 15:54
      To przyjmij kilka razy teścia w piżamie lub szlafroku z tekstem,ze dobrze że
      jesteś to małej dopilnujesz,a ja prysznic wezmę,albo do sklepu skoczę,albo film
      obejrzę.
    • gacusia1 Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 15:58
      Ale o co chodzi wlasciwie? W czym Ty masz problem? Maz dupa jest i
      tatuskowi nic nie powie to Ty to zalatw. Tesciu wchodzi,no to
      juz,goly tylek mu wystaw i zdziwiona zapytaj czy przod tez chce
      obejrzec? Jak bedzie zamykal za soba drzwi to krzyknij "Nastepnym
      razem prosze pukac i czekac na otwarcie drzwi". <br />
      Dla mnie to jakies zupelnie niepojete problemy. Albo te drzwi,ktore
      prowadza od schodow nalezy zastawic szafa i po klopocie. Albo zamek
      wstawic. Ty jestes dorosla i mimo tego,ze mieszkasz u tesciow,masz
      ABSOLUTNE PRAWO do intymnosci! Szanuj sie kobieto!
      • peresia Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 16:16
        Tesciu wchodzi,no to
        > juz,goly tylek mu wystaw i zdziwiona zapytaj czy przod tez chce
        > obejrzec?

        Dokładnie! I koniecznie przy mężu - na przykład w niedzielny poranek.
        Na bank sie z teściem, znaczy się z ojcem swoim rozmówi, jeszcze
        tego samego dnia.
      • kaga30 Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 16:23
        Te drzwi nie są zamykane na klucz, bo to są drzwi między piętrami.
        Mówiłam mężowi żeby zamórować to przejście, ale on nie chce nawet o
        tym słyszeć, bo twierdzi, że teście żeby do nas wejść musieliby
        wchodzić głównymi wejściami i dzwonić dzwonkiem, a przecież to ich
        dom, a po drugie jak wnuczka chciałaby iść do dziadków to trzeba by
        było ją ubierać w kurtkę, a tak przechodzi bez problemu. Mówiłam
        mężowi też, że ciekawe jak on by się czuł gdyby mieszkał z moimi
        rodzicami i to oni by wchodzili do nas kiedy chcieli, to też na
        pewno by go bardzo wkurzało, ale on na to, że ja przesadzam i żebym
        wyluzowała. Nie mam odwagi porozmawiać z teściem, bo wiem, że się
        obrazi, a nie chcę psuć relacji.
        • ledzeppelin3 Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 16:25
          Nie mam odwagi porozmawiać z teściem, bo wiem, że się
          > obrazi, a nie chcę psuć relacji.

          To fiksuj i rozwalaj sobei życie dalej. Przynajmniej "relacje" będą
          wzrorowe.
          • attiya Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 16:29
            dokładnie....albo pogadaj z nim albo nie narzekaj
        • pelagia_pela Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 16:36
          'Nie mam odwagi porozmawiać z teściem, bo wiem, że się
          obrazi, a nie chcę psuć relacji.'


          Zachowujesz sie jak dziecko szczerze mowiac, a nie dorosla kobieta.
          co chcesz zebysmy Ci poradzily jak boisz sie normalnie porozmawiac?
        • babcia47 Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 18:47
          nie trzeba zamurowywać..nawet instalować zamka..wystarczy w sklepie
          zelaznym kupić gustowną zasuwkę..sześć wkrętów (4 na samą zasuwke i
          dwa na uszko) możesz wkręcić sama w kilka minut po wewnętrznej
          stronie drzwi..zasuniesz..i rano odsuniesz gdy dziadek zapuka..albo
          i nie pod pretekstem, że jeszcze śpicie lub jesteś w negliżu
        • gacusia1 Nie ma co czekac,tylek w garsc .-))) 15.04.09, 23:55
          Badz gotowa na wizyte poranna i nagusienka wyjdz z lazienki. Ja to
          bym jeszcze rylo wydarla na tescia,jak smie bez pukania i pozwolenia
          wchodzic.
    • izazdo kup sobie najbardziej wyuzdaną koszulę nocną... 15.04.09, 16:13
      ...jaka tylko znajdziesz i zacznij w niej chodzic od 22.00 do 8.00. Teraz to Ty
      jako jedyna czujesz sie skrepowana, reszta rodziny nie widzi problemu, wiec
      trzeba zrobic cos, zeby a) tesciowie poczuli sie skrepowani b)maz zaczal bronic
      swojego terytorium. Jesli raz czy dwa tesc zobaczy Cie w dezabilu, to albo sam
      sie zastanowi piec razy zanim przyjdzie o takiej porze, albo zbyt pozne/wczesne
      wizyty wyperswaduja mu jego zona i syn big_grin
    • elza78 Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 17:10
      mysle ze oni kochaja bardzo twoja corke, stad ten problem wynika, uwazam tez ze
      nie przez meza ale sama powinnas z nimi porozmawiac na ten temat, oni nie robia
      tego z jakiejs zlosliwosci tylko z checi kontaktu z wnuczka, pewnie nei zdaja
      sobie sprawy jak to jest uciazliwe. nie ma co sie jezyc tylko trzeba powiedziec
      tesciowi ze jest mile widziany u wnuczki, ale nie o takich porach smile
      moze tez czasem na spacer dziadka wyslac z mala, a samej odpoczac troche od
      dziecka, wszyscy beda wtedy szczesliwi i zadowoleni smile
    • kingaolsz Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 17:33
      Po co od razu zamurowywac drzwi? Wystarczy wstawic mala zasuwke, ktora bedziesz
      zamykac drzwi miedzy 21 a 10 rano.
      • sympatyczna1980 Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 18:31
        nie czytalam wszystkich postow a do autorki watku - jak czytam takie watkim to
        ciesze sie ze mieszkamy sami i bez tesciow czy na glowie smile
      • babcia47 Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 18:50
        to samo mi przyszło do głowy smile)
        • kiraout Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 19:16
          Nie doczytałam ile lat ma mała. Ale świetnym pretekstem dla zasuwy (wszyscy
          przyznają rację) jest to, żeby mała sama nie otworzyła drzwi i nie spadła ze
          schodów. I masz po problemie i nawet relacji psuć nie musisz smile
          Drugim dobrym pomysłem jest faktycznie spacer. zaproponuj dziadkowi, że jak
          przychodzi o 8 rano, to od razu po ubrane i gotowe do wymarszu dziecko. Na pewno
          się ucieszy big_grin
      • lila1974 Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 19:58
        Murować, zasuwac, zamki wstawiać ... jakby mnie ktoś potraktował w
        ten sposób we włąsnym domu, bez uprzedniej próby normalnej rozmowy,
        to bym się wkurzyła i zaproponowała wyprowadzkę.

        Autorka boi się porozmawiać.
        A czego tu się bać?
        Przecież nie trzeba na teścia z ryjem wyskoczyć.

        Zapytałabym:
        "Tato, ja się bardzo cieszę, że tak kochasz małą, że żyć bez niej
        nie możesz, ale czy zechciałbyś poczekać aż puszczę małą do Ciebie?
        Nie ukrywam, że czuję się skrępowana, jak przychodzisz tak wcześnie.
        Uszanuj proszę moją prywatność."

        A z mężem też jeszcze pogadaj.
        Wytłumacz mu, że nawet jeśli nie rozumie twojej potrzeby komfortu
        psychicznego, to niech ją uszanuje. Potrzebujesz ranka tylko dla
        siebie i małej, a tak masz ciagły stres i taka w sumie błahostka,
        którą można załatwić spokojną rozmową, sprawia, że nabierasz
        niechęci do dziadka, choć wcale tego nie chcesz.
    • figrut Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 20:03
      Ja bym poszła na całość. Teść by się nie obraził, a za to może w końcu by
      zrozumiał. Dosłownie rozebrałabym się do naga i udawała, że idę się kąpać.
      Założę się, że z dwa, trzy wejścia teścia kiedy Ty jesteś rozebrana i sam by się
      speszył, o czym zacząłby pukać i przychodzić w porze, kiedy Ty się raczej nie
      "kąpiesz" czy też nie "przebierasz".
      • asiek_k Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 20:36
        Zgadzam się. Wtedy byłby tez pretekst do założenia zasuwki, no bo przeciez się
        wstydziszwink
      • beata985 Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 22:13
        figrut napisała:

        > Ja bym poszła na całość. Teść by się nie obraził, a za to może w
        końcu by
        > zrozumiał. Dosłownie rozebrałabym się do naga i udawała, że idę
        się kąpać.
        > Założę się, że z dwa, trzy wejścia teścia kiedy Ty jesteś
        rozebrana i sam by si
        > ę
        > speszył,
        o czym zacząłby pukać i przychodzić w porze, kiedy Ty się raczej nie
        > "kąpiesz" czy też nie "przebierasz".

        albo częściej zacząłby odwiedzać synowąbig_grinbig_grinbig_grinwink

    • paulina.galli Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 21:07
      kaga30 napisała:
      Cytatwchodzi jak do siebie

      On JEST u siebie.
      Masz dwa wyjścia - przeprowadzka (polecam)
      Szczera i miła rozmowa z teściami (ludzie bardzo często naprawdę nie łapią że
      ich zachowania, czynności etc. moga kogos innego wkurzać i powodować
      dyskomfort). Starsze osoby czesto zyją w "swoich czasach" gdzie do rodziny
      wpadało się bez zapowiedzi , ba! z wiekszą czescia rodziny mieszkało sie w 1
      pokoju i każdy sobie siedział na głowie i nie było mowy o izolacji czy
      intymności tudzież odosobnieniu. Takie osoby po prostu nie rozumieja że
      "młodzi" pragną izolacji i zapowiedzianych "wizyt".
      I nie zrozumienią - dpóki po rpostu nie porozmawiasz i nie wytłumaczysz.

      To co napisałaś na forum - po prostu powiedz teściom (no może w troszke milszej
      i mniej zawiłej formie smile)
      • figrut Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 22:07
        > On JEST u siebie.
        Nie, on nie jest u siebie. Z chwilą, kiedy młodzi dostali swoje mieszkanie w
        jednym domu z starszym pokoleniem, ta część jest częścią młodego, a nie starego
        pokolenia. Jeśli godzę się na to, aby dać mojemu dziecku samochód, ten samochód
        nie jest już moją własnością, a własnością dziecka i chcąc nim gdzieś pojechać
        pytam się, czy mogę POŻYCZYĆ. Tak samo jest z mieszkaniem. Inna sytuacja mogłaby
        być, gdyby młodzi w oczekiwaniu na swoje mieszkanie pomieszkiwali tymczasowo u
        teściów - wtedy już nie byliby u siebie, bo byłoby to coś na zasadzie pożyczki
        (pożyczam wam ten pokój do czasu, aż nie wyprowadzicie się na swoje).
        Nie pukanie do cudzego mieszkania nie ma nic wspólnego z wiekiem teściów. U mnie
        niepisana umowa jest taka, że ja wchodzę bez pukania do teściowej, ona tak samo
        wchodzi do mnie. Ja jednak wiem, że choćbym nie wiem co w tym mieszkaniu miała
        czy robiła, teściowa mi się nie wtrąci i do tego nie krępuje mnie wizyta
        teściowej, choćby weszła w trakcie orgazmu (ten mój typ tak ma, że się nie wstydzi).
    • siasiunia1 Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 22:14
      kaga to może jak on przychodzi o 8 rano to Ty wpadaj do niego o np 6-7 radosnie wrzucając mała na łózko, wesoło pokrzykując, przestawiając szklankę z sztucznymi zębami na wysoką półkę zeby dziecko sie nie przestraszyło smile)
      no ale tak naprawdę cały ciężar rozmowy z teściem niestety spadł na Ciebie z wględu na niefrasobliwosć Twego małżonka.
      powodzenia życzę
    • laminja Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 22:24
      mysle, że on nie zdaje sobie sprawy z tego, że przychodząc o 7 rano sprawia Ci
      kłopot. Dopóki mu nie powiesz, że Cię to krępuje, będzie tak robił. Porozmawiaj
      z nim. Jeśli zrobisz to taktowanie, nie powinien się obrazić. Albo pogadaj z
      teściową - może rzuć jakąś uwagę na ten temat mimochodem.
    • smerfetka8801 Re: Mam już dość!!! 15.04.09, 22:44
      to dorośnij i zamieszkajcie osobno.narzekać to potrafi ale usamodzielnić się to
      już nie
      • krotkie.com Smefetko 16.04.09, 09:55
        Smerfetko, zważywszy, że usamodzielniałaś się za pieniądze męża (jak twierdzisz,
        nie pracujesz, a zważywszy wiek, chyba nie zdążyłaś nigdy pracować), pomyśl, że
        mogłabyś począć swoje cudowne dziecko z osobą nie pracującą, a studiującą - jak
        Ty. Rozumiem, że wtedy też miałabyś tyle dobrych rad dla innych? jak to łatwo
        się usamodzielnić.
    • adriankowa Re: Mam już dość!!! 16.04.09, 00:28
      Byłam w bardzo podobnej sytuacji.Też tak mieszkałam z niedoszłymi teściami.Dom-identyczny jak Twój-osobne wejście,lecz schodami wewnątrz można było wejść do nich na góre.Wchodzili bez pukania-na szczęście nie tak wcześnie!Rozmowa z niemężem nic nie dała.Nie miał odwagi zwrócić rodzicom uwagi (jak on nie miał,to jak ja miałam mieć!?).
      Po jakimś czasie jak "teściowa"weszła bez pukania mój P.powiedział ze należy pukać.Ona sie wkurzyła,powiedziała "tak?to do mnie też prosze pukać",trzasnęla drzwiami i nie odzywała sie 2 msc!Po długim czasie jak dziadkowie w końcu zdecydowali przyjść do wnuka to fakt-zapukali,ale nie obyło sie bez komentarza "we własnym domu pukać!".Ja odpowiedziałam półżartem-półserio "a jakbyśmy nago latali?",na co mój teść oburzył sie i powiedział ze Adam i Ewa też nago biegali...Och-jak sobie przypomne.......

      Od tamtej pory sie zaczęło:Nie tu wieszam pranie,nie w tym miejscu coś położyłam itd.Po prostu pokazywali mi ze nie mam tu żadnych praw.Odsunęli sie nawet od dziecka!Do piwnicy nie szli już moim korytarzem tylko dworem.nie da sie opisac tego co wyprawiali.Ja sie nie odzywałam (wiem-błąd).Płakałam w poduszke.Ciągle o teściów kłóciliśmy sie z moim P.

      Niestety,nie każdy umie przyjąc takie słowa ze spokojem.Sa ludzie którzy obrażają o byle co.A potem uprzykrzają życie.

      Powiem Ci Kaga ze jak nie masz wsparcia w mężu to już jesteś na przegranej pozycji.Choć mam nadzieje że Twoi teściowie okażą sie inni niż moi.
      Bo ja sie poddałam...wytrzymałam tak 4lata...i odeszłam...od P.i jego rodzinki...miesiąc temu.Tobie tego nie życze.Trzymaj sie.
    • alba27 Re: Mam już dość!!! 16.04.09, 08:57
      Skoro rozmowa z teściem nie wchodzi w grę to porozmawiaj z teściową.
      Powiedz jej w "zaufaniu", że nie chciałabyś teścia urazić ale się
      krępujesz i wstydzisz, że teść Cię na golasa przyłapie i poproś "
      jakby mama mogła delikatnie z tatą porozmawiać"
      A swoją drogą decydując się na wspólne mieszkanie mogę Cię zapewnić,
      ze będzie coraz gorzej...Rozważacie przeprowadzkę czy już tak na
      całe życie? Bo jak na całe życie to musisz się nauczyć rozmawiać z
      teściami.
    • mamma1975 Re: Mam już dość!!! 17.04.09, 09:46
      WYPROWADZCIE SIĘ !!!! Ja akurat nie mam takiego doświadczenia, bo teściowa nie
      żyje już b dawno, a teść mieszka z bratem męza i już "stoi nad grobem". Ale mam
      bardzo dużą rodzinę i wiele widziałam i niestety nie widziałam jeszcze żeby ktoś
      dogadał się z teściami, jakoś tak yo jest różnica pokoleń. Starsi zawsze chcą
      pokażać kto tu rządzi. I tak napsują krwi że żyć się odechciewa. W mojej
      rodzinie jest właśnie taka sytuacja z takim domem. Prawda taka, że takich
      teściów ja nikomu nie życzę.... ale młodzi drą koty na maksa. Oj, aż przykro
      patrzeć, a też na początku było tak pięknie...opieka nad wnuczkami i tratata...
      A teraz dziewczyna na stwierdzoną nerwicę i bierze leki. Szkoda gadać.
      Wyprowadzcie się, to najzdrowsze co można tu wymyślić.
      I wcale nie chcę być złośliwa, po prostu piszę o tym co widziałam.
      • figrut Re: Mam już dość!!! 17.04.09, 09:51
        wiele widziałam i niestety nie widziałam jeszcze żeby kto
        > ś
        > dogadał się z teściami, jakoś tak yo jest różnica pokoleń. Starsi zawsze chcą
        > pokażać kto tu rządzi. I tak napsują krwi że żyć się odechciewa.
        Chyba niewiele jeszcze widziałaś big_grin Dużo zależy nie tylko od samych teściów, ale
        też od młodych. Mieszkanie w jednym budynku z teściami jest trochę podobne do
        mieszkania w bloku - do pewnych zasad dostosować się trzeba. Mieszkałam
        wcześniej w bloku, więc może dlatego właśnie mieszkanie z teściową w jednym
        budynku uważam za niemal luksus.
        • mamma1975 Re: Mam już dość!!! 17.04.09, 09:56
          figrut napisała:

          > wiele widziałam i niestety nie widziałam jeszcze żeby kto
          > > ś
          > > dogadał się z teściami, jakoś tak yo jest różnica pokoleń. Starsi zawsze
          > chcą
          > > pokażać kto tu rządzi. I tak napsują krwi że żyć się odechciewa.
          > Chyba niewiele jeszcze widziałaś big_grin Dużo zależy nie tylko od samych teściów, al
          > e
          > też od młodych. Mieszkanie w jednym budynku z teściami jest trochę podobne do
          > mieszkania w bloku - do pewnych zasad dostosować się trzeba. Mieszkałam
          > wcześniej w bloku, więc może dlatego właśnie mieszkanie z teściową w jednym
          > budynku uważam za niemal luksus.
          No to masz super teściów, tylko pogratulować!!!! Też tak bym mogła mieć.
          • figrut Re: Mam już dość!!! 17.04.09, 10:49
            > No to masz super teściów, tylko pogratulować!!!! Też tak bym mogła mieć.
            Inni uważają, że z moją teściową pod jednym dachem mieszkać by nie mogli, więc
            chyba nie uważają, że jest taka super. Zawsze wszyscy jakieś ALE widzą. a to, że
            na podwórku teściowa doniczki na paletach stawia, że wielkiego psa ma który
            szczeka, że nie jest u niej tak czysto jak by sobie tego życzyły (dziecka by tam
            nie puściły), a że zamiast plastikowego stołu na podwórku (przy grillu się
            przydaje) postawiła drewniany i kręci nosem na plastik który nie nasiąknie w
            razie deszczu, a to, że na korytarzu stoi szafka której szkoda jej wyrzucić, a
            do której przez dwa lata i tak nic nie włożyła.
            Dla mnie są to rzeczy na które przymykam oko i snu z powiek mi nie spędzają, dla
            innych to sprawa niemal życia lub śmierci (dla mojej Mamy np.). U nas panuje
            zasada, że każdy robi to co chce, o ile nie robi drugiej stronie szkody, wtedy
            nie ma powodów do rewanżowych działań i poważnych zatargów. Teściowa mi nie
            zwraca uwagi na cokolwiek w mieszkaniu, ja mieszkanie teściowej uważam za jej
            azyl w którym ona ma się dobrze czuć, a nie ja. Znam kilka przypadków w których
            młodzi wojują z teściami i na odwrót - upierdliwy piesek, teściu przyczepkę na
            podwórku postawił i jest "bałagan", teściowa wielkie gacie na widoku wiesza itp.
            Jak jeden się czepia, to drugi ma chęć zrewanżowania się tym samym. Teścia nie
            posiadam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka