Same idealne mamy??

22.04.09, 10:15
Czytam sobie różne wątki i dochodze do wniosku że Klucha ze mnie a nie Matka!
Wystarczy spojrzeć na temat "Pomoc w opiece nad dzieckiem" - Mamusie same
robią wszystko a do tego uśmiechają się, nie narzekają i wydaje się że proszą
o więcej... Czy jestem złą matką jeśli nieraz szukam sposobu by zająć czymś
szkraba na 5 min żeby np. poczytać? Czy jestem zła nie chodząc codzień na
spacery, nie gotując mu sama obiadkówczy po prostu stwierdzając że nic misie
niechce nie ugotować obiadu czy nie posprzatać w domu? Czy źle jest że marzę
żeby partner mi pomagał a maleństwo spałocałenoce mimo że nieraz budzi się
tylko 1 raz a nieraz 11razyw ciągu nocy? Być może skazałam się teraz na
potępienie u innych mam bo może "krzywdzę dziecko" swoim zachowaniem ale jest
mi lżej...
    • camel_3d Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 10:25
      pod sad i do wiezienia z toba wyrodna matko smile
      • mamakrzysia4 Re: Same idealne mamy?? 24.04.09, 18:01
        a ja mam dzieci serdecznie dość i jestem wredna dla nich coż....
        poprostu nie nadaje się na matkę ale coż musze wypić piwo które
        sobie nawarzyłam bywa
    • w_miare_normalna Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 10:27
      Już kiedyś był wątek na ten temat.
      oczywiście wydaje mi się,że tak na prawde to matki nie robia nawet
      polowy tego o czym pisza.
      • agamemnonn Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 10:32
        Dokładnie tak jak pisze przedmówczyni!
    • smerfetka8801 Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 10:35
      a ja mam przepraszać,ze razem z mężem sami sobie radzimy i nie narzekamy???nie
      potępiam cię bo nic mi do tego jak sobie radzisz/nie radzisz.sama musisz podjąć
      decyzję czy coś trzeba w organizacji dnia /życia zmienić czy nie
    • olciazg Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 10:37
      Daj spokoj, przybij piatke. ja chyba jestem najbardziej wyrodna
      matka, bo telewizor prawie caly dzien wlaczony, zupke ugotowalam
      raz, mala nie chciala wiec zrezygnowalam z usmiechem na twarzy,
      denerwuje sie czasem w sekunde, jak mala zaczyna plakac z niewiadomo
      jakiego pokoju, albo jak jeczy z stracila mnie z oczu, bo poszlam np
      do toalety, to nie lece do niej z powrotem po kilku sekundach tylko
      spokojnie robie swoje ;ppp nie ma idealnych mam. ja przynajmniej
      nie znam.
    • karro80 Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 10:38
      A był podobny wątek niedawno i okazuje się,że mało tych ideałówwink

      A odnosząc się do twojego postu, wiesz ja też wolę zrobić sama
      dzieciowo-domowe prace(ew z mężem), bo nie lubię jak mi ktoś po domu
      się pęta - goście oki, ale do pomocy-to by mi zdezorganizowało mój
      idealny dzień (oporządzenie dziecia, kawka, komputerek - dzieć sam
      się bawi, żarełko spacer i ploty z koleżanką, wieczorkiem jakaś
      książczyna lub pisemko w wannie)
      Hm...obiadki gotuję(zazwyczaj, jak mam lenia to nawet palcem nie
      ruszam i koniec -sloiki awaryjne sobie czekają w szafcewink), ale ja
      lubię gotować.

      Sprzątać nie cierpię, ale lubię porządekwink

      Spacery teraz codziennie, ale zimą rzadko chodziłam, bo mi się nie
      chciało.

      A że partner/mąż pomaga no to jasne, w końcu tata owego dziecia.

      Dziecka nie noszę, bo jak pisałam w którymś wątku ja nie przepadam,
      a ona nie nalega.

      Za to są pewne sprawy, których nie lekceważe(zdrowa dieta,
      rehabilitacja, wizyty lekarskie, badania), bo to akurat u nas bardzo
      ważne. I gdyby nie to to powiem, że bym faktycznie odpoczywałabig_grin, bo
      dziecko mam mało kłopotliwe.

      Aha, bardzo Ci współczuję, że musisz tak często czasem wstawać, u
      mnie 1, 2 pobudki i rano jestem zombie. Mąż w nocy nie wstaje, bo
      wcześnie do pracy chodzi, za to w weekend "przejmuje" dziecia, a ja
      odsypiamsmile
      • loolunia Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 10:43
        karro80 napisała:



        > Aha, bardzo Ci współczuję, że musisz tak często czasem wstawać, u
        > mnie 1, 2 pobudki i rano jestem zombie. Mąż w nocy nie wstaje, bo
        > wcześnie do pracy chodzi, za to w weekend "przejmuje" dziecia, a ja
        > odsypiamsmile

        przynajmniej tutaj u ciebie super bo mój facet anie w nocy nigdy nie wstał a i w
        weekendy musi pospać minimum do 9 rano bo - "cały tydzień wstawał o 7" i
        nieważne że ja wstając w nocy kilka razy zaczynam dzień zdzieckiem codziennie o
        6... no trudno taki mi sie facet trafi co ma wszystko gdzieś i widzi tyko siebie
        • tylna.szyba Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 20:48
          > weekendy musi pospać minimum do 9 rano bo - "cały tydzień wstawał
          o 7" i
          > nieważne że ja wstając w nocy kilka razy zaczynam dzień zdzieckiem
          codziennie o
          > 6... no trudno taki mi sie facet trafi co ma wszystko gdzieś i
          widzi tyko siebi
          > e

          Dlaczego kobitki zgadzaja sie na takie zachowania...nie rozumiem i
          nie zrozumiem nigdy. Przeciez to tez jego dziecko i tak naprawde to
          jestes samotna matka.
    • mruwa9 sama sobie odpowiedzialas: 22.04.09, 10:43
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=94369340
      Wtopilas z chlopem i tyle.. albo zrobisz jakas rewolucje w domu i
      rzeczywistosc Cie przygniata... jakas rewolucja domowa by sie
      przydala, a najlepiej zaczac od pozbycia sie uczucia bycia
      niezastapiona, zamiast MARZEN (sic!) o tym, zeby Ci partner
      pomagal...
    • duzeq Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 10:44
      E tam, zadna klucha z Ciebie wink. Jak mawia moj maz - dziecko ma
      czuc, ze jest kochane, ma miec pelny brzuch, sucho w portkach i
      usmiech na twarzy smile. A to Twoja sprawa jak zorganizujesz... Swoje
      potrzeby tez musisz zaspokoic, byleby potrzeby dziecia na tym
      cierpialy. I tyle. Tak, nie zawsze sprzatamy (zwalamy czasami robote
      na tesciowa). Tak, chcemy czasem, zeby maz sie zajal mala. Tak, nie
      chodzimy czasem na spacer jak nam sie nie chce albo jestesmy
      zmeczone. Itd. Wyluzuj, jestes normalna matka smile.
      • embeel Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 10:54


        Idealne nie, ale nie będę wymieniać czego nie robię, bo takie wątki już były -
        jak chcesz, to wejdź w wyszukiwarkę . Uważam natomiast, że samodzielne radzenie
        sobie nie jest niczym złym, nie pretenduję natomiast do miana matki-Polki, co to
        wszystko robi najlepiej. Nie liczę i nie liczyłam na pomoc otoczenia.
        Nie lubię sprzątać, ale przy odkąd jest koza staram się zachować min. higieny,
        gotować akurat lubię, tylko nie mam na to wiele czasu, czytam i uczę się kiedy
        koza śpi albo szoruje po macie. Telewizji w ciągu dnia nie oglądam, bo nie lubię
        kiedy się świeci dla samego świecenia - są ciekawsze zajęcia. Zresztą małą i
        tak ona hipnotyzuje - a wychodzę z założenia, że jeszcze zdąży się naoglądać, a
        na spacery chodzę praktycznie codziennie bo na piękną pogodę nie narzekamy tutaj
        i szkoda byłoby siedzieć w domu. Poza tym uwielbiam morze.No, chyba, że pada,
        wtedy nie robię z siebie cierpiętnicy, dziecku nic się nie stanie.
        Wysypiam się co prawda, bo dziecko póki co ładnie przesypia noce a jeśli nawet
        zamiauczy, to mąż do niej idzie, mimo, iż wstaje rano do pracy. A z mamą lub
        teściową (którą uwielbiam) wolę iść na spacer, niż je zagonić do roboty.
        Pomagają z własnej, nieprzymuszonej woli, ale bez szaleństw.
        Voila.
        --
        Zdobyliśmy Południe
        • duzeq Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 11:26
          "A z mamą lub
          teściową (którą uwielbiam) wolę iść na spacer, niż je zagonić do
          roboty".
          Jak to miala byc aluzja do mnie, to zaznaczam, ze holenderska
          goscinnosc polega ponoc na sprzataniu, wiec tesciowa (ktora
          uwielbiam pasjami) sama sie wprasza smile))
          • embeel Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 14:58

            żadna aluzja. po prostu ją lubię i chcę ją oszczędzić (a przecież mogłabym to
            wykorzystać), bo ona strasznie się rwie do sprzątania, a swoje lata ma wink
            --
            Zdobyliśmy Południe
            • duzeq Re: Same idealne mamy?? 23.04.09, 11:09
              Moja tez ma swoje lata, ale jak nie sprzata, to czuje sie jakos
              bezuzyteczna smile). Ja ja zawsze najpierw wyciagam na dlugi spacer,
              zeby sie zmeczyla i zeby nie miala ochoty na sprzatanie...Niemniej
              jednak na widok szmaty i mopa wstepuja w nia nowe sily... smile. No
              coz, walczyc z nia nie bede, moj maz musi za to zjesc WSZYSTKO co
              nagotuje moja kochana polska mama smile.
      • zimka_s Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 10:57
        Nie przejmuj się. Ja nie zawsze wychodzę z dzieckiem (wczoraj np
        spał na balkonie, mieszkam przy Łazienkach więc nie miałam wyrzutów,
        że śpi w spalinach), podaję mu słoiczki, dziś chciałam ugotować, ale
        się zagapiłam i spaliłam i mam w dupie to gotowanie, wracam do
        słoiczków, mamy w domu psa, a i tak nie latam non stop ze ścierką,
        też obkładam go dookoła zabawkami jak chcę mieć trochę czasu dla
        siebie. Nie dajmy się zwariować. Bo przede wszystkim na tej chorej
        ambicji ucierpią dzieciaki smile)) Niech żyją nieidealne matki!
        • karro80 Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 11:09
          zimka_s napisał:

          dziś chciałam ugotować, ale
          się zagapiłam i spaliłam i mam w dupie to gotowanie,

          Oj znam to, znam. Siedzę w necie a coś śmierdzi...o w mordę! zupka!

          Ja gotuję, ale teraz większość w parowarze - się nie przypali i
          dryndnie, że już. I jeszcze zdrowo. To jest przykład jak lenistwo
          matki wpływa na zdrowie i dobro ogólne domownikówwink
    • dragica Re: Loolunia 22.04.09, 10:56
      To,zez usmiechem na ustach siedze w domu,prowadze dom i wychowuje dziecko w
      70%sama,nie znaczy,ze jestm idealna.Moja Mloda jest spokojnym dzieckiem-pierwsze
      3 miesiace przespala,dzisiaj,majac 7 miesiecy,przesypia noc z jednym budzenem na
      cyca. Ja sobie ulatwiam zycie jak mogr-Mloda spi z nami /wiec wstawanie nocne
      odpada/, czesto zamawiamy obiad do domu, raz w tygodniu zostawiam Mloda z malzem
      i wychodze na 2 godziny,karmie cycem,wiec probem z myciem butelek itp odpada.Moj
      malz tez sie szczegolnie nie garnie do pielegnacji Mlodej-kapie ja sama,sama
      zmieniam pieluchy...On sie czesciej bawi z Mloda i ma wiecej cierpliwosci.
      Ja strasznie dlugo czekalam na dziecko,dlatego nie jest mi ciezko krocej spac
      czy mniej odpodczywac.
      Twoja wypowiedz zas irytuje, a sama w swoich ocenach jestes niesprawiedliwa-bo
      wyhchodzi na to,ze jak ktoras sie nie zali,to jest ironicnie mowiac "idealna
      mamusia".
    • atucapijo Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 10:57
      e tam, na pewno polowa tych idealnych dorabia sobie image do
      nieumytych garowsmile u mnie, odkad tata szanowny zaczal sie zajmowac
      domem albo dzieckiem, jest spoko. gary sie same myja smile a ze ja wole
      posiedziec z dzieciem zamiast latac na odkurzaczu, to juz inna
      sprawa. zreszta mi sie wydaje, ze to malo zdrowe dla niego, mimo ze
      mam te filtry hepa itp. aha- a podloge myje juz 3ci dzien, i jakos
      zawsze mam cos lepszego do zrobienia. ale jeszcze jakos ani brudem
      nie zaroslismy, ani glodem nie zamorzeni , bo do gara costam sie
      wrzuci - ale fakt, ze ja gotuje po wlosku, tylko woda na kluchy (
      sosy robie raz na jakis czas i mroze male porcje )albo jakies zwloki
      na patelnie. ale np ciasto zawsze jest. wczoraj Murzynka robilam z
      dzieciem, ktory chcial co prawda pomagac, ale sie zadowolil
      trzymaniem swojej lyzki plastikowej. tylko ze spaniem ejstem na
      bakier...
    • bukmacherka34 Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 11:03
      Daj spokój,95% mam robi coś uważane za naganne.Jak każdy lubię mieć czas dla
      siebie więc kładę dziecię na matę koło moich nóg i siedzę w necie,a że lubi matę
      i jak gadam do niego to czasem i godzinkę wyciągnę.Sadzam go na kolanach przed
      kompem i puszczam Bebe Lili na You tube.nie myję już zabawek jak spadną na
      ziemię na spacerze,robię to raz w tygodniu,nie zawsze umyję ręce jak tarmosi
      psa.Zdarzyło mi się oblizać łyżeczkę itd.Poza tym kocham mojego synka
      ogromnie,zrezygnowałam z pracy by być z nim cały dzień,bawię się szczypię,
      wygłupiam ,tańczę,zabawiam,więc w żaden sposób nie czuję się złą mamą.Na dwór
      jak idziemy to nie ma nas do 17tej,wtedy wracam by zrobić obiad dla tatusia i na
      spacer jeszcze na godzinkę.Sprzątam jak mi się chce,prasowanie leży po kilka dni
      i co z tego? Mojemu mężowi nie przeszkadza,mi też nie.Obiadki gotuję bo
      lubię,zresztą robię raz na 10 dni(tyle mam pudełek do mrożenia haha).Tak więc
      nie załamuj się ,nie wyrzucaj sobie,bo szkoda na to czasusmile)))))))))
    • beliska Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 11:33
      Wiesz, jak ktoś musi, to sobie radzi. Co niby ma zrobic-obrosnąc brudem, nie przewietrzyc dziecka, nie dac mu jeść? Jest usmiech na twarzy, bo trudno zalamywac się, że ma się takie a nie inne życie, ale sa tez łzy. U mnie kilka razy były z normalnego ludzkiego zmęczenia, bezsilności.
      Nie wierzę w te tzw.idelane matki, w realu nie znam takiej.
      By nie zwariowac i nie paśc trupem, olewam wiele spraw i szukam mozliwosci wytchnienia jak chocby tutaj. A mam co robic, ale co z tego, jak mi się nie chce. Nie jestem idealna jesli rozumiec to w sensie w jakim napisalaś, ale nawet więcej niz idealna, bo poradziłam sobie sama, usmiecham się i w ogóle to pomnik mi się nalezy.
    • osa551 Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 13:45
      Czy jestem złą matką jeśli nieraz szukam sposobu by zająć czymś
      > szkraba na 5 min żeby np. poczytać? Czy jestem zła nie chodząc codzień na
      > spacery, nie gotując mu sama obiadkówczy po prostu stwierdzając że nic misie
      > niechce nie ugotować obiadu czy nie posprzatać w domu? Czy źle jest że marzę
      > żeby partner mi pomagał a maleństwo spałocałenoce mimo że nieraz budzi się
      > tylko 1 raz a nieraz 11razyw ciągu nocy?

      Ja Ciebie nie bardzo rozumiem, trzeba mieć po prostu w dupie to, co inni o Tobie
      myślą. Ja od lat nie za bardzo robię cokolwiek w domu, bo po prostu nie lubię. I
      szczerze mówiąc mało mnie interesuje co kto myśli na ten temat. A idealne
      kobiety to są chyba tylko w wątkach na internecie. W realu nie znam takich.
      • malamalinkaa same idealne dzieci???????? 22.04.09, 14:25
        a ja bym chetnie odwrocila pytanie. piszemy tu na forum o tym, ze
        nasze dzieci placza, nie spia itd. tymczasem gdy jestem np. na
        spacerze w parku widze wszystkie dzieci usmiechniete, pogodnie i z
        zaciekawieniem spogladajace z wozkow, spiace itd. i zawsze
        zastanawiam sie jak jest naprawde?>
        • kasik31 Re: same idealne dzieci???????? 22.04.09, 15:45
          Dobre pytanie smile!Ja tez sie zastanawiam jak jest naprawde.
        • osa551 Re: same idealne dzieci???????? 22.04.09, 15:56
          To, że mój syn jest idealnie uśmiechnięty na spacerze w parku nie przeszkadza mu
          się budzić 3 razy w ciągu nocy a o 5 nad ranem urządzić histerię, że go do łóżka
          jeszcze nie zabrałam.
          • kasik31 Re: same idealne dzieci???????? 22.04.09, 15:59
            Moja 10-miesieczna tez sie rozglada z zainteresowaniem na spacerze,jest
            usmiechnieta i zadowolna natomiast w domu mimo ze jest naprawde spokojnym
            dziecieciem potrafi zrobic mostek ze zlosci smile i klapnac brata w buzie jak jej
            sie cos nie spodoba.
        • errmaris Re: same idealne dzieci???????? 22.04.09, 20:15
          to moj na spacerze tez jest super - przeciez tyle wszystkiego
          ciekawego sie dzieje!
          W dzien w domu tez jako tako ujdzie, glownie spoko

          Ale za to noce... Norma sa pobudki 7-8 razy w nocy, a czasem i
          wiecej. Rzadkoscia sa pobudki rzadsze... Gdyby nie maz, kto spi ze 2
          noce w tygodniu z mlodym, a ja odsypiam, to bym padla
    • caro_lina78 Re: Same idealne mamy?? 22.04.09, 20:34
      Nie daj sie nabrać innym mamą wszyscy koloryzują i uprawiaja myślenie życzeniowe
      ja też chciałabym mieć dziecko śpiące całą noc gotować mu codziennie zupki i
      mieć mnóstwo pomysłów na zabawę a na spacerze cudowne zadowolone dziecko.
      Niestety od tygodnia marzy mi się wyjazd gdziekolwiek byleby dalej od dzieciaka
      ( akcja zęby skok rozwojowy i cholera wie co jeszcze sad )
    • marzeka1 Re: Same idealne mamy?? 23.04.09, 14:34
      Wiesz, jaka matka jest dla mnie idealna- taka, która potrafi wokół swojego
      dziecka dobrze zorganizować wszystko, a nie taka, która wszystko robi sama, bo
      uważa, że nikt tak jak ona nie zajmie się super dzieckiem.Więc dla mnie opieka
      nad dzieckiem ojca od zawsze była czymś oczywistym.
    • alabama8 Re: Same idealne mamy?? 23.04.09, 15:03
      A moim zdaniem krzywdzisz dziecko jeśli czegoś nie robisz bo "ci się
      nie chce".
      Długo pociągniesz na tym barachle ze słoiczków? Jak długo małe
      będzie wcinać papki? Potem zcedujesz gotowanie na teściową czy męża.
      Można i tak.
      Dla mnie nie do wyobrażenia, że może mi się czegośtam nie chcieć.
      Zmęczona? Rozumiem. Chora? OK. Nie mam czasu? W porządku. Ale po co
      sobie majstrowałaś dziecko skoro teraz ci się nie chce ...
      Dziecko uczy wyrzeczeń, dziecko zmienia podląd świata na tyle, że
      przestajesz być pempkiem świata i infantylnym egoistycznym
      dzieciuchem. No chyba że jeszcze do tego nie dorosłaś.
      • ledzeppelin3 Re: Same idealne mamy?? 23.04.09, 17:52
        > Dziecko uczy wyrzeczeń, dziecko zmienia podląd świata na tyle, że
        > przestajesz być pempkiem świata i infantylnym egoistycznym
        > dzieciuchem. No chyba że jeszcze do tego nie dorosłaś.


        Niektórzy mają zamiast mózgu pempek i to jest znacznie gorsze
    • przeciwcialo Re: Same idealne mamy?? 23.04.09, 15:07
      E tam idealne. Może takie są ale ja się do nich nie zaliczam wink
    • kotbehemot6 Re: Same idealne mamy?? 23.04.09, 15:10
      akurat słoiczki były dla mnie idealnym wyjściem- nie miałam dojścia do
      "pewnych"jarzyn.

      Czy źle jest że marzę
      > żeby partner mi pomaga


      eeee a dlaczego tylko marzysz, partner jest gościem hotelowym a ty pokojówką??????

      Mnie genralnie uwiera brak organizacji więc sie organizowałam tak,zeby i obiadek
      i posprzatane. Fakt dużo mnie to kosztowało. I nie marze o pomocy
      partnera,zreszta co to znaczy pomoc-mąz tak samo uczestniczy w zyciu domu jak i ja




      • kropkacom Re: Same idealne mamy?? 23.04.09, 16:22
        Z mężem sami zajmujemy się swoimi dziećmi. Posiłkujemy się tylko przedszkolem na
        trzy godziny dziennie. W domu nie jest wylizane, obiadki czasem robione prawie
        na kolanie. Mimo że staram się dzieciom jakoś zorganizować czas to nie przepadam
        za wspólną zabawa (no chyba ze na powietrzu). Nie, nie jestem idealna.
    • sir.vimes Było 100 razy ale... mąż mi nie pomaga 23.04.09, 15:14
      Robi swoje po prostu.
      Dziecko i dom mamy wspólne, więc i wspólne obowiązki.

      Czy źle jest że marzę
      > żeby partner mi pomagał
    • gaskama Re: Same idealne mamy?? 23.04.09, 16:11
      Jakoś tak ogólnie napisałaś. Jeśli nie pracujesz zawodowo i
      przebywasz z jednym dziekiem w domu i do tego nie chce Ci się
      chodzić na spacery i gotować codziennie i sprzątać to moim zdaniem
      jesteś leniwą mamą. To też nie jest złe. Twój wybór.
    • nutka07 Re: Same idealne mamy?? 23.04.09, 16:12
      Co jakis czas pojawia sie podobny watek i zawsze sie zastanawiam skad takie
      wnioski? Czytajac to forum nigdy mi nie przyszly do glowy. Wrecz przeciwnie jest
      'trend' na bycie matka z Twojego opisu siebie samej.

      Moze faktycznie problem lezy u Ciebie w innym 'miejscu'.
    • setia Re: Same idealne mamy?? 23.04.09, 16:21
      jakoś mam dokładnie odwrotne wrażenia; ze na forum siedzą same leniwe i wyrodne
      matki.
      sama nie jestem idealna, ale do głowy by mi nie przyszło, żeby nie ugotować
      dziecku obiadu, bo mi się nie chce. no sorry, są pewne priorytety w zyciu.
      akurat zdrowie dzieci jest dla mnie najważniejsze, więc codziennie jedzą zdrowe,
      gotowane, posiłki i codziennie są po kilka godzin na dworze, jak nie ze mną to z
      dziadkiem. sprzątać codziennie nie muszę i raczej tego nie robię, poza kuchnią.
      • kropkacom Re: Same idealne mamy?? 23.04.09, 16:27
        > sama nie jestem idealna, ale do głowy by mi nie przyszło, żeby nie ugotować
        > dziecku obiadu,

        Obiad można ustrugać w trzy minuty smile Chyba że się che codziennie żarełko
        dwudaniowe. Szczerze, to nie dla wszystkich jedzenie jest priorytetem co nie
        oznacza też że dzieci chodzą głodne wtedy.
        • ledzeppelin3 Re: Same idealne mamy?? 23.04.09, 16:36
          Bo sa zorganizowane i nie wymagają od mężów niewiadomo czego, np.
          żeby je zabrał na kolacje i zainicjował gorący seks w rocznicę
          ślubu, nie są skrzywionymi królewnami, którym się nie podoba, że
          współpasażerowienie mają je w dupie i nie chcą pomóc wtachać wózek
          do autobusu,
          nie maja Bóg wie jakich oczekiwań od życia, na przykład żeby być
          szczęśliwe i wyspane (choć od czasu do czasu), nie mają wygórowanych
          i przejaskrawionych oczekiwań w stosunku do teściów (np. nie
          wymagają od nich szacunku dla siebie), i nie są obrzydliwymi,
          zapuszczonymi flejami, gdyż w dobę po porodzie zmieściły się w
          spodnie z liceum, i nie są leniami śmierdzącymi, gdyż do głowy by im
          nie przyszło zrobić dzieckou tosta na obiad, zamiast pożywnej zupy i
          drugiego dania.

          Ja tam nie wiem, gdzie tu ideały? To przecież norma jest.
    • karra-mia Re: Same idealne mamy?? 23.04.09, 22:05
      Cytatsame idealne mamy??

      a jakże! ja z tych idealnychbig_grin
    • fajka7 Re: Same idealne mamy?? 24.04.09, 18:15
      Kolejny watek zalozony po to, zeby sobie zrobic dobrze, skupic wokol
      siebie kolko wzajemnej adoracji i zalozyc taki czy inny klub
      wyznaniowy.
      • bweiher Boszszsze.... 24.04.09, 18:43
        Chciałam odpisać ale mi się odechciało....
        • fajka7 Re: Boszszsze.... 24.04.09, 18:53
          Rozumiem, ze to do mnie. Teraz nie wiem, co stracilam smile
          • bweiher Re: Boszszsze.... 24.04.09, 21:00
            Nie fajeczko, mój ty malborasku super light smile miam miam...
            to do autorki wątku.
            Nie znoszę czegoś takiego.Nie rozumiem. Jeśli ktoś sobie dobrze
            radzi w domu z dziećmi i nie narzeka to jest jakiś nieteges?
            Kuźwa,ja mam troje dzieci (w tym bliźniaki) nikogo do pomocy,młodzi
            urodzili się wcześniakami roboty przy nich było kupę.Ale radzę
            sobie jakoś.I nie muszę się dowartościowywać ani wytykać innym
            mamom że coś robią inaczej niż ja-czyli na pewno źle.
            Ludzi,trochę rozumu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja