Dodaj do ulubionych

Nie asertywna mama

29.04.09, 10:18
Brak asertywności to mój największy problem. Czasem mam ochotę
tupnąć nóżka i powiedzieć chwila , ale ja tutaj też jestem i uważam
inaczej, nie zgadzam się… W domu maż ma dziwaczne pomysły typu
zaciskania pasa i mega oszczędzanie bo trzeba zmienić samochód, ale
jak zobaczy jaką „zabawkę „ w sklepie która mu się spodoba to jest
mu koniecznie potrzebna i musi ja kupić i oszczędzanie bierze w łep.
Ale gdybym to ja chciała sobie kupić babski gadżet
(kolczyki ,torebka, buty, nowa bluzka, ) to NIE musimy oszczędzać.
Mam już dość ..
Bardzo często w sytuacji konfrontacji, nie umiem wymyślić
konkretnego i solidnego wytłumaczenia dlaczego nie zgadzam się a
daną sprawą, albo dlaczego dany pomysł jest dobry, brak
konstruktywnego myślenia.
Zastanawia mnie czy nie wynika to z dzieciństwa z którego pamiętam
tylko poniżanie i wyzwiska „smarkulo”, „gó...aro nie odzywaj się”

Pisze to wszystko bo mam 2 letią córkę i zaniedługo nawet z nią
sobie nie poradze ...
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Nie asertywna mama 29.04.09, 10:23
      Jak masz dość to zmień to.Nie musisz za każdym razem konstruktywnie uzasadniać
      zakupu.
    • tylna.szyba Re: Nie asertywna mama 29.04.09, 17:12
      Ale ty nie musisz sie tlumaczyc. Jak chcesz kupic gadzet a maz tez
      sobie kupuje to po prostu idz i kup! Boisz sie meza? Kupilas "BO TAK".
      Nieastertywnosc tez ma swoje dobre strony - unikanie konfliktow czyli
      mniej stresogennych sytuacji. smile
    • lilka69 Re: a moze moglabys autorko 29.04.09, 18:50
      jakos zawoalowac kupno czegos?

      po co wchodzic w konflikt z mezem. owszem, kup i mow- kupilam -ale bez podawania
      realnej kwoty.

      ja zawsze co do zlotowki wydam to co moj maz na swoje przyjemnosci i co tu kryc-
      mega drogie hobby(samoloty).nie zamierzam oszczedzac jak i on nie oszczedza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka