rodzice....

04.05.09, 09:16
witam
szlag mnie wczoraj trafil !!!
bylem z mlodym w kinie
wszystko ok bajka fajna i wogule
naraz slychac co???
mokry na maxa kaszel
dwojki dzieci
churchlajace
parskajace dzieciary z katarem lecacym z nosa
biegajace po calym kinie
czy rodzice maja z glowa???
jak mozna byc bezmyslnym do tego stopnia
czemu istna bombe bakteriologiczna zabieraja w skupiska ludzkie
nie no, rece opadaja normalnie....
    • gku25 Re: rodzice.... 04.05.09, 09:22
      Głupich nie sieją, sami się rodzą.
      • maroco1977 Re: rodzice.... 04.05.09, 09:25
        a ty wiesz co tym dzieciom jest? osobiscie sama mam teraz katar, kicham i mam
        goraczke i moge ci uspokoic, jak zwykle co roku w maju mam alergie, rozumiem, ze
        ze wzgledu na doznania innych mam sie odizolowac od spoleczenstwa.Moze te dzieci
        tez maja alergie, alergia nie jest zarazliwa...
        • beniusia79 Re: mysle, ze przesadzasz... 04.05.09, 09:31
          gdybym podobnie myslala, musialabym wypisac corke z przedszkola.
          tam co chwile ktos ma katar. moja corka miala katar, ktory ciagnal
          sie tygodniami. te dzieci w kinie mogly miec astme, alergie itp.
          gdyby byly bardzo chore, byly by w domu, nie w kinie...
        • lilka69 Re: maroco1977 04.05.09, 15:28
          alergia i goraczka? hmmm
          • maroco1977 Re: maroco1977 04.05.09, 17:56
            owszem, zawsze mam goraczke i zawsze w cholernym maju
      • verdana Re: rodzice.... 04.05.09, 09:26
        Dziecko z katarem to nie dziecko z tyfusem. Trudno je trzymac w
        domu. Dla mnie jest normalne, ze idac z dzieckiem do kina, sklepu,
        jadac tramwajem - spotykam zakatarzonych dzieci i doroslych. Bez
        przesady.
        • asiaiwona_1 Re: rodzice.... 04.05.09, 09:35
          zawsze czepiamy się jak widzimy "chore" dzieci. Po pierwsze to skąd
          wiesz co dolegało tym dzieciom. Może było tak jak pisały
          poprzedniczki - alergia czy coś takiego. Rozumiem, że jestem
          lekarzem/jasnowidzem, ewentualnie rozmawiałaś z rodzicami dzieci i
          wiesz, że faktycznie były chore. A po drugie to czemu nigdy nie
          narzekamy na dorosłych chorych chodzących po ulicy/sklepie. w
          tramwaju. No tak, dorosły to co innego...
    • smerfetka8801 Re: rodzice.... 04.05.09, 11:15
      bez przesady.katar to jeszcze nie choroba-co mówi nawet moja pediatra a poza
      tym dzieci mogły mieć już wspomnianą alergię-chore dziecko raczej nie miało by
      siły biegać jak szalone po kinie
    • maroco1977 Re: rodzice.... 04.05.09, 11:20
      jestem ciekawa co z tymi ludzmi co maja chroniczny katar, rozumiem, ze maja
      zostac wyizolowani ze spoleczenstwa, bo ich katar trwa miesiacami, ba nawet
      latami.Rozumiem, ze kazda napotkana osobe z katarem prosisz o historie chorobybig_grin
    • isa1001 Re: rodzice.... 04.05.09, 11:35
      Nie wymagaj od innych ludzi, żeby dbali o twoje dziecko. Jeśli boisz
      się infekcji, to nie zabieraj go do kina. Jeszcze nie ma ustawowego
      zakazu chodzenia do kina z katarem. Sama mam dziecko usmarkane od
      miesiąca, bo to alergik. Mam go twoim zdaniem zamknąć w domu?
    • lineczkaa [...] 04.05.09, 11:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lineczkaa Że co??? n/t 04.05.09, 12:44

        • maroco1977 Re: Że co??? n/t 04.05.09, 12:48
          ci napisalas, ze cie usunieto?big_grin
          • lineczkaa Re: Że co??? n/t 04.05.09, 13:01
            Chyba dlatego, że w sygnaturce miałam reklamę aukcji allegro, bo napisanie, że zagrypione panie sprzedają w sklepach, kelnerzy kaszlą, co niektórzy dorośli zapominają umyć rąk po wizycie w toalecie i harchają zarówno w pracy jaki i w środkach publicznego transportu ma małą szkodliwość forumową. A i dodałam jeszcze, że dzieci mają noski i gardła małe, więc kaszel i katar brzmi dużo bardziej dramatycznie niż są rzeczywistości smile.
    • olinka20 Halo!!!!!!!!! 04.05.09, 12:57
      Czy tylko ja zauwazyłam oprócz tego kataru do którego sie
      przyczepiłyscie jak rzep- MOKRY NA MAKSA KASZEL??
      Jako wieloletni alergik moge powiedziec, ze n ie jest to typowy
      objaw alergii jak probowałyscie udowodnic autorce watku...
      • lineczkaa Re: Halo!!!!!!!!! 04.05.09, 13:05
        Moja córka miała przerośniętego rodzimego paciorkowca, który siedząc
        w zatokach powodował katar zanosowy, spływanie wydzieliny po gardle i
        ciężki mokry kaszel. Kaszlała jak ciężko chore dziecko, a nie była to
        infekcja i nie zarażała. A mi już się słabo robiło od ciągłych
        tłumaczeń, że to nie infekcja i nie trzeba w panice zabierać dziecka
        z dala od mojego.
        • olinka20 Re: Halo!!!!!!!!! 04.05.09, 13:10
          Ok smile
          Wyjątek potwierdza regułe smile
          Ale dziewczyny wsiadły na autorke, ze dzieci na bank mialy alergię
          prawda? A mokry kaszel to raczej nie objaw w przeciwienstwie do
          cieknacego nosa.
          Zadna nie odniosła sie do tego kaszlu....
          • lila1974 Re: Halo!!!!!!!!! 04.05.09, 13:25
            Nie, nikt nie napisał, że dzieci na bank miały alergię.
            Zasugerowano jedynie autorowi wątku, by nie wyciągał pochopnych
            wniosków.

            Skoro tak się martwi o zdrowie swoich dzieci to niech je trzyma w
            domu w izolatce, bo przecież w publicznych miejscach narażone są nie
            tylko na kaszel i katar ale na masę innych niebezpieczeństw, ktoych
            nie widać i nie słychać a są.

            Ja się np. zaraziłąm świerzbem, gdy przymierzałąm pierścionek tongue_out
      • maroco1977 Re: Halo!!!!!!!!! 04.05.09, 13:32
        no ciekawe czemu ja kaszle, nie zapominaj, ze sa rozne rodzaje alergii i rozne
        reakcje ludzi naa nia. ja obecnie wygladam jak zarazona swinska grypa
        • olinka20 Re: Halo!!!!!!!!! 04.05.09, 13:45
          Mokrym kaszlem?
          Z tym sie jeszcze nie spotkalam przy alergii smile
          No ale "w niemcach" to wszystko możliwe smile
          • ewelsia Re: Halo!!!!!!!!! 04.05.09, 13:52
            mnie też wnerwiają kaszlące dzieci , z infekcją,przyprowadzane
            bezmyślnie do skupisk ludzi, gdzie mogą być inne dzieci.po prostu je
            zarażają. Pominę milczeniem, co dzieje się w naszym przedszkolu, bo
            to temat-rzeka. Taka niedoleczona infekcja zresztą ciągnie się
            dłużej.
            • patrice7 Re: Halo!!!!!!!!! 04.05.09, 14:37
              heheh BARDZO ubawil mnie postsmile
              Po pierwsze ,wychodząc na ulicę przekraczając próg swojego domu uwazaj!! bo
              idący do lekarza sąsiad moze na Ciebie nakaszlec i bedzie to zbrodnia! jak mógł...
              Nikt Ci nie kaze zabierac dzieci w skupiska ludzkie,gdzie wiadomo,ze są i
              zkatarem i za kaszlem ,a Ty nie masz bladego pojecia dlaczego tak jest, a
              probujesz osądzac.
            • sanna.i Re: Halo!!!!!!!!! 04.05.09, 21:44
              Ja się zgadzam z autorką.Jak mam chore dziecko,to nie ciągam go do skupisk
              ludzkich (zwłaszcza dziecięcych),bo po pierwsze inne dzieciaki zarazi,po drugie
              sam jeszcze może się dorobić. Ale niemało jest rodziców z mottem życiowym: "Po
              mnie choćby potop". BTW, w przedszkolach panie narzekają,że rodzice coraz
              częściej przyprowadzają zwyczajnie pozaziębiane dzieci i tłumaczą się,ze to
              tylko alergia.Alergia? OK, zaświadczenie od lekarza proszę.A jak nie, to jazda
              do domu.
          • maroco1977 Re: Halo!!!!!!!!! 04.05.09, 17:59
            chcesz pos,uchac jak kaszle, od urodzenia maj jest najgorszym miesiacem w roku,
            przez zapuchniete oczy prawie nic nie widze, albo leja mi sie lzy, kicham,
            prycham, charcze, kaszle jakbym conajmniej cos w gardle miala, mam goraczke, z
            nosa mi leci. W piatek bylam u lekarza, by mi cokolwiek przepisal, bo w takim
            stanie funkcjonowac przy dziecku ciezko.grypy nie mam, chora nie jestem, alergia
            100%
            • olinka20 Re: Halo!!!!!!!!! 04.05.09, 18:56
              To moze odwiedź alergologa...
              Dziwie ci sie zwlaszcza, ze nie wierze ,ze to pierwszy raz ci sie
              zdarzyło tylko juz którys maj z kolei....
          • babcia47 Re: Halo!!!!!!!!! 04.05.09, 18:57
            mój młodszy młody (lat 25) reaguje na alergeny tak silnym wysiękiem
            z nosa, że wydzielina leci mu na zewnątrz i do wewnątrz osiadajac na
            oskrzelach..musi często odkaszlnąć
      • babcia47 Re: Halo!!!!!!!!! 04.05.09, 18:54
        moje dziecki miewały po zapaleniu gardła lub paskudnym katarze przez
        jakiś czas mokry kaszel i powiększone węzły chłonne, którymi
        pediatra kazała się nie przejmować o ile udaje się dzieciom bez
        problemu odkaszlnąć..nazwała to stanem "zejściowym"
        choroby..pozostałościami po chorobie w okresie zdrowienia
    • lilka69 Re: autorko- i masz jasnosc 04.05.09, 15:31
      te, ktore negatwynie odniosly sie do twojego watku ZAPROWADZJA CHORE DZIECI W
      SKUPISKA INNYCH DZIECI.


      przy okazji-osobiscie juz mam dosyc tych pseudo alergikow z dziwnymi i
      nieznanymi jeszcze przez medycyne objawmi...
      • asiaiwona_1 Re: autorko- i masz jasnosc 04.05.09, 15:46
        lilka69 napisała:

        > te, ktore negatwynie odniosly sie do twojego watku ZAPROWADZJA
        CHORE DZIECI W
        > SKUPISKA INNYCH DZIECI.
        >

        To żeś się popisała "yntelygencją" hahahahaha big_grin
        • lilka69 Re: asiaiwona 04.05.09, 15:51
          a nie mam racji? oto kolejna mamusia-tym razem asiaiwona- twierdzaca, ze katar i
          kaszel to nie choroba...
          • asiaiwona_1 Re: asiaiwona 04.05.09, 16:02
            A gdzie ja coś takiego napisałam? No jakoś nie mogę znaleźć... I
            akurat się mylisz - wkurzają mnie matki przyprowadzające zakatarzone
            i kaszlące dzieci do przedszkola. Poza tym z tego co mówili mi
            lekarze to nie zawsze katar i kaszel to choroba, którą można
            się zarazić. Autorka wątku nie napisała skąd i czy wogóle miała info
            nt "choroby" tego dziecka, więc skąd może mieć pewność, że dziecko
            było faktyczni chore i zarażało. No chyba, że jasnowidzka, to już z
            tym nie będę polemizować.
          • maroco1977 Re: asiaiwona 04.05.09, 18:02
            lilk zajmij sie lepiej twoim dzieckiem,by sie na ta medycyne koniecznie dostalo,
            i wtedy go spytasz jesli sie dostanie i nie bedzie lecial na sciagach czy kaszel
            i katar zawsze wynikaja tylko z chorob zakaznych
    • bmb77 Re: rodzice.... 04.05.09, 21:36
      Popieram autorkę. Ma dziewczyna rację ostro reagując. Dzisiaj byłam świadkiem
      jak babsko przywlekło zakatarzonego dzieciaka na plac zabaw zamiast siedzieć w
      domu. Dzieciak rozpalony, z glutem po kolana, ledwo oddychał a babsko radośnie
      oznajmiło, że właśnie wracają z przedszkola. Strzelić w ten pusty łeb to mało!
      • fogito Re: rodzice.... 04.05.09, 21:49
        Mnie też wkurzają takie przypadki. I najbardziej mi żal wtedy tych
        chorych dzieciaków.
      • gandzia4 Re: rodzice.... 04.05.09, 22:21
        No patrz a nasz pediatra każe z dzieckiem wychodzić na dwór bez względu na to
        czy zdrowe czy chore, zakaz wychodzenia z domu jest tylko gdy dziecko
        gorączkuje, bo przebywając na świeżym powietrzu lepiej się leczy i to jest fakt.
        Zresztą na szczęście dla moich dzieci to zaleceń lekarza słucham a nie
        wytycznych przewrażliwionych rodziców z forum. Moje dzieciaki kataru nie mają
        tylko przy mrozie -5, przy każdej innej temperaturze wisi im właśnie glut do
        pasa, ale tak to jest przy silnych alergiach, a teraz w maju średnia córa nie
        dość że ma gluta to jeszcze silnie zaczerwienione oczki. Wedle twego rozumowania
        powinnam z dziećmi nie wychodzić z domu i jeszcze okien nie otwierać, bo wszak
        wstrętne bakcyle z moich mogą przez okno pofrunąć na twoje. Trochę rozsądku
        drogie panie, bo przesada w żadną stronę dobra nie jest.
        • bmb77 Re: rodzice.... 05.05.09, 10:14
          Dziecko z infekcji ma się leczyć w domu a nie ganiać do przedszkola czy po placu
          zabaw. Dziwi mnie ,że ktoś nie może ogarnąć tak prostej zasady swoim rozumkiem.
          • gandzia4 Re: rodzice.... 05.05.09, 10:24
            To twoja zasada nie ma na to paragrafu, więc mój "rozumek" ma prawo tego nie
            ogarniać, szczególnie, że lekarz leczący dzieci ma odmienne zdanie na ten temat
            i powtarzam jeszcze raz jego zaleceń będę słuchać. Miłego dnia i niech twój
            "rozumek" ogarnie to co napisałam
            • bmb77 Re: rodzice.... 05.05.09, 10:45
              Nie ściemniaj, że ci lekarz kazał wysyłać chorego dzieciaka do przedszkola albo
              na podwórko bo tam się lepiej wykuruje. Gorszej bzdury nie słyszałam. Lepiej się
              przyznaj, że nie masz co z dzieckiem zrobić gdy choruje. Raczej pomyśl o
              opiekunce na ten czas, bo twój tok myślenia jest wręcz żenujący.
              • gandzia4 Re: rodzice.... 05.05.09, 13:10
                Żenujący to jest poziom dyskusji z tobą. Gwoli wyjaśnienia, nigdzie nie pisałam
                o wysyłaniu dziecka do przedszkola, gdy choruje, zostaje wtedy w domu, bo musi
                brać leki o określonych porach, co do zarażania to przeważnie kogo miała zarazić
                to zaraziła, jak nie ona to inne dziecko które zaraziło ją. Nie robię tego, ale
                wychodzę z dzieckiem na dwór i gdy jest ładna pogoda bywam z nim na placu zabaw.
                A teraz uwaga właśnie mam zamiar wyjść z domu z córką, mała ma katar i kaszel
                wszystkim przewrażliwionym radzę opuścić ulice.
                • bmb77 Re: rodzice.... 05.05.09, 13:32
                  Spaceruj ile wlezie np. w parku ale nie wlecz chorej małej w grupę innych
                  dzieci. To co ty robisz i to z premedytacją powinno być napiętnowane przez
                  innych rodziców.
                  • konikmorski1976 Re: rodzice.... 05.05.09, 17:49
                    a ja byłam w kinie, bajka fajna, a tu słysze jak jakas matka mówi "churchlać" i
                    "wogule". szlag mnie trafił.
    • anmala Re: rodzice.... 05.05.09, 18:41
      Katar i kaszel oczywiście, że to nie choroba tylko oznaki, objawy dysfunkcji
      organizmu. Chorych nie prowadzam do przedszkola ale kaszlące i z katarem owszem
      bo jest teraz sezon ich alergii. Nigdzie nie jest powiedziane, że kaszel
      alergiczny jest suchy, suchy to jest kaszel astmatyczny. Z powodu ich alergii
      nie będę izolowała dzieci od rówieśników bo nie są ani chore zaraźliwie ani
      trędowate. A to, że komuś się to nie podoba, trudno to niech ich unika.
      Zwłaszcza o tej porze roku na widok charczącego dziecka nie wpadam w panikę.
      Więcej zrozumienia nie zaszkodzi.
Pełna wersja