ankieta - prośba od mojej położnej

09.12.03, 17:09
dziewczyny, mam prośbę od mojej położnej. Do pracy potrzebna jest jej
ankieta. Gdybyście mogły wziąć w niej udział. Odpowiedzi bardzo proszę
przesyłajcie na moją skrzynkę albo udzielcie ich na forum. W imieniu Kasi
będę bardzo wdzięczna.

pozdrawiam
sammy

A o to pytania


1. Chciałabym, żeby przy moim porodzie:

a) obecne były tylko kompetentne osoby z personelu medycznego,
b) towarzyszył mi mąż, partner,
c) towarzyszyła mi inna bliska osoba, np. przyjaciółka,
d) nie zależy mi na obecności konkretnych osób, a tylko na sprawnym przebiegu
porodu

2. Uważam, że najlepiej jest rodzić, gdy:

a) nie jest się specjalnie przygotowanym do porodu, wie się o nim tyle, co
wszyscy,
b) przygotowania polegały na czytaniu książek, czasopism, rozmowach z
koleżankami,
c) uczestniczyło się w zajęciach szkoły rodzenia

3. Myślę, że najlepiej rodzi się:

a) pierwsze dziecko,
ponieważ....................................................................
b) po raz kolejny,
ponieważ......................................................................
...
c) jest to bez znaczenia

4. Podoba mi się, kiedy położna, która towarzyszy przy porodzie:

a) przejmuje rolę lidera udzielając wielu rad i wskazówek i jest obecna
przez większość czasu,
b) dyskretnie obserwuje przebieg wydarzeń wspierając i wskazując możliwości,
a do akcji wkracza jedynie, kiedy jest to niezbędne,
c) pozostawia pełna swobodę pojawiając się, aby wykonać niezbędne badania i
zabiegi.

5. Gdyby zależało to ode mnie, to wybrałabym położną, która:

a) ma doskonałą opinię jako fachowiec, ale wydaje się nieco nieprzystępna i
chłodna,
b) jest serdeczna i daje poczucie bezpieczeństwa, ale nie wiem niczego na
temat jej kompetencji,
c) została polecona przez zaufaną osobę, ale ponadto nic o niej nie wiem,
d) myślę, że nie ma znaczenia, jaka położna będzie przy porodzie, i tak
najważniejszy jest lekarz.

6. Najbardziej irytuje mnie, kiedy
położna.......................................................................


7. Najważniejszymi cechami mojej wymarzonej położnej są ( wymień 3):

a) ....................................
b) ....................................
c) ....................................

8. Najgorsze wspomnienie związane z postępowaniem położnej, to:.............

9. Najmilej wspominam, kiedy położna .............

Mam ..........lat.
Rodziłam.............razy, w tym:
- w klinice,
- w szpitalu rejonowym w dużym mieście (pow. 100 tys.),
- w szpitalu rejonowym w niewielkim mieście,
- w izbie porodowej,
- w domu.
    • toolateforyou Re: ankieta - prośba od mojej położnej 09.12.03, 17:36
      z chęcią pomogęsmile
      1.d
      2.b
      3.b-ponieważ "z grubsza" wiadomo, czego się spodziewaćsmile To co nowe zawsze
      jest nieco tajemnicze, a przez to może budzić pewien lęk; chociaż z drugiej
      strony, może właśnie wtedy lęk jest większy, bo już się wie... U mnie jednak
      zdecydowanie odp. b.
      4.b
      5.b
      6. pokrzykuje na mnie,gdy coś się dzieje.Np.u mojego maluszka spadało
      gwałtownie tętno i położna krzyczała, że mam oddychać-bardzo chciałam,
      paraliżował mnie lęk o dziecko, ale z bólu nie mogłam złapać tchu, nic
      powiedzieć;myślałam tylko-chcę, ale nie mogę!!!
      7.serdeczność, opanowanie, fachowość
      8.na szczęście nie było nic tak bardzo nieprzyjemnego, abym miała to
      rozpamiętywaćsmile
      9.przytrzymała mnie za rękę, gdy już wysiadałam z bólu;założyła mi skarpetki,
      gdy marzły mi nogi;gratulowała serdecznie po narodzinach synkasmile)

      mam 34 lata
      rodziłam dwa razy,pierwszy raz w klinice, drugi raz w dużym szpitalu.

      pozdrawiam! mam nadzieję, że się moje informacje przydadząsmileMonika
    • zusiak Re: ankieta - prośba od mojej położnej 09.12.03, 17:57
      Moje odpowiedzi w kolejności: 1.b, 2.a, 3.a - na razie tylko raz rodziłam -
      odbyło się expresowo i nie aż tak bardzo boleśnie, 4.a, 5.b, 6.robi łaskę, że
      asystuje przy porodzie, 7. miła, serdeczna, doświadczona, 8.nie mam, 9.ciągle do
      mnie mówiła, była uśmiechnięta i bardzo serdeczna. Mam 29 lat, rodziłam jeden
      raz w szpitalu rejonowym w dużym mieście
    • gwiazdka19 Re: ankieta - prośba od mojej położnej 09.12.03, 17:58
      Bardzo chętnie
      Oto moje odpowiedzi:
      1).c
      2).c
      3).c
      4).a
      5).a
      6).krzyczy na rodzącą pierwszy raz ,tak jabky ta miała nie wiadomo jakie
      doswiadczenie, jest niemiła i daje odczuc ze jej wszystko wisi.
      7).a-miła aparycja
      b-doswiadczenie i kompetencja
      c-uprzejme podejcie do rodzącej
      8).nie kulturalne zachowanie
      9).potrafiła przyjsc w środku nocy i zapytac czy czegos mi nie potrzeba

      Mam lat 21
      rodziłam 1 raz
      - w szpitalu rejonowym w niewielkim mieście
    • gandzia4 Re: ankieta - prośba od mojej położnej 09.12.03, 18:38
      Prosze bardzo:
      1.b), 2.b), 3.b)-wiem co mnie czeka, 4.b), 5.a), 6.-krzyczy, jest niemiła, nie
      informuje co robi ze mną i nie odpowiada na pytania, 7.a)-kompetentna, b)-miła,
      z poczuciem humoru, c)-serdeczna, 8. nie mam (trafiałam na bardzo fajne panie),
      9.- Pierwszy poród - zaproponowała mi po wszystkim herbatę i zwracała sie do
      mnie "dziecino", "córciu", drugi poród - była na każde wezwanie, po urodzeniu
      synka gdy zajmowała się nim, robiła to tak abym wszystko widziała i cały czas
      mówiła co i dlaczego robi.
      Mam 32 lata.
      Rodziłam dwa razy w tym : oba (w tym samym) szpitalu rejonowym w dużym mieście
      (pow. 100 tys)
    • socka2 Re: ankieta - prośba od mojej położnej 09.12.03, 19:11
      >
      >
      > 1. Chciałabym, żeby przy moim porodzie:
      >
      > > b) towarzyszył mi mąż, partner,

      2. Uważam, że najlepiej jest rodzić, gdy:

      c) uczestniczyło się w zajęciach szkoły rodzenia

      3. Myślę, że najlepiej rodzi się:

      a) pierwsze dziecko,



      4. Podoba mi się, kiedy położna, która towarzyszy przy porodzie:

      a) przejmuje rolę lidera udzielając wielu rad i wskazówek i jest obecna
      przez większość czasu,


      5. Gdyby zależało to ode mnie, to wybrałabym położną, która:

      c) została polecona przez zaufaną osobę, ale ponadto nic o niej nie wiem,

      6. Najbardziej irytuje mnie, kiedy
      położna jest oschla, nieprzystepna, uwaza ze wie wszystko najlepiej i nie chce
      sluchac z czym do niej przychodze


      7. Najważniejszymi cechami mojej wymarzonej położnej są ( wymień 3):
      a) serdecznosc
      b) opiekunczosc.
      c) poczucie humoru

      8. Najgorsze wspomnienie związane z postępowaniem położnej, to: brak

      9. Najmilej wspominam, kiedy położna zartowala, chwalila mnie smile))
      Mam 31 lat.
      Rodziłam pierwszy raz, w tym:

      - w szpitalu rejonowym w niewielkim mieście

      pozdrawiam
      Ania
    • ursgmo Re: ankieta - prośba od mojej położnej 09.12.03, 19:32
      >
      > 1. Chciałabym, żeby przy moim porodzie:
      >

      > b) towarzyszył mi mąż, partner,

      >
      > 2. Uważam, że najlepiej jest rodzić, gdy:
      >

      > b) przygotowania polegały na czytaniu książek, czasopism, rozmowach z
      > koleżankami,
      > c) uczestniczyło się w zajęciach szkoły rodzenia
      >
      > 3. Myślę, że najlepiej rodzi się:
      >
      > > b) po raz kolejny,
      > ponieważ , wie sie juz na czym to polega ,jest sie spokojniejszym , wykonuje
      sie prawidłowo polecenia położnej co znacznie ułatwia poród
      >
      >
      > 4. Podoba mi się, kiedy położna, która towarzyszy przy porodzie:
      >
      >
      >
      > b) dyskretnie obserwuje przebieg wydarzeń wspierając i wskazując możliwości,
      > a do akcji wkracza jedynie, kiedy jest to niezbędne,
      >
      >
      > 5. Gdyby zależało to ode mnie, to wybrałabym położną, która:
      >
      > a) ma doskonałą opinię jako fachowiec, ale wydaje się nieco nieprzystępna i
      > chłodna,
      >
      >
      > 6. Najbardziej irytuje mnie, kiedy
      > położna przekracza granice intymnosci. Choć to może trudne zważywszy na
      sytuację. Przytoczę przykład z mojego trzeciego porodu. Polecenie
      położnej "krecić biodrami", krecę , położna podciaga mi koszule nad tyłek , nie
      jestem szczupła krępuje mnie to bardzo wiec koszulę obciągam , ona znowu
      podciąga, sytuacja powtarza się jeszcze dwa razy. Interweniuje mój położnik. Po
      co to było?

      > 7. Najważniejszymi cechami mojej wymarzonej położnej są ( wymień 3):
      >
      > a) kompetencja
      > b) pogodne usposobienie
      > c) umiejętnośc zachowania sie odpowiednio do sytuacji
      >
      > 8. Najgorsze wspomnienie związane z postępowaniem położnej, to:
      nieposzanowanie intymności w sytuacji którą opisałam wyżej.
      Drugi z moich porodów to był poród martwego dziecka. Mimo iż przed porodem
      powiedziałam że nie chce zobaczyć córeczki położna przyszła i nalegała.

      >
      > 9. Najmilej wspominam, kiedy położna : z ogromną człością ubierała mojego
      synka po urodzeniu
      > Mam 28 lat.
      > Rodziłam 3 razy, w tym:
      >
      > -3 x w szpitalu rejonowym w dużym mieście (pow. 100 tys.), lecz za każdym
      razem w innym.
      > pozdrawiam
      Urszula
      Mama 7 letniej Zuzi i 22 mies. Maciusia
    • umargos Re: ankieta - prośba od mojej położnej 09.12.03, 20:33

      > 1. Chciałabym, żeby przy moim porodzie:
      b) towarzyszył mi mąż, partner,

      > 2. Uważam, że najlepiej jest rodzić, gdy:
      c) uczestniczyło się w zajęciach szkoły rodzenia

      > 3. Myślę, że najlepiej rodzi się:
      a) pierwsze dziecko,
      ponieważ nie wie się jak będzie, przy nastepnym bede sie bała znaaacznie
      bardziej

      > 4. Podoba mi się, kiedy położna, która towarzyszy przy porodzie:
      c) pozostawia pełna swobodę pojawiając się, aby wykonać niezbędne badania i
      zabiegi.

      > 5. Gdyby zależało to ode mnie, to wybrałabym położną, która:
      b) jest serdeczna i daje poczucie bezpieczeństwa, ale nie wiem niczego na
      temat jej kompetencji,

      > 6. Najbardziej irytuje mnie, kiedy
      > położna - irytowało by mnie gdyby bagatelizowała mój strach, niepewność i ból
      zamiast wesprzeć

      > 7. Najważniejszymi cechami mojej wymarzonej położnej są ( wymień 3):
      a) kompetencje i fachowość
      b) sympatyczny wygląd, ciepły usmiech i miły głos
      c) delikatność

      > 8. Najgorsze wspomnienie związane z postępowaniem położnej, to: nie z jej
      winy, ale jednak nieudana próba zbadania przy 7 cm...udało się dopiero
      lekarzowi (jedyny moment podczas porodu kiedy się "wydarłam")

      > 9. Najmilej wspominam, kiedy położna przyszła na ostatnie jak sie okazało
      badanie i powiedziała "ooo 10 cm" zaraz pani urodzi, no potem jeszcze ta ciepła
      klucha na brzuszku i gratulacje jaka to byłam dzielna ;o)))

      Mam 31 lat.
      Rodziłam 1 raz, w tym:
      - w klinice,

      Pozdrawiam
      Ula
    • agniecha293 Re: ankieta - prośba od mojej położnej 09.12.03, 20:55
      Przy moim porodzie był mój mąż.Oczywiście wazne jest,by był ktoś kompetetny z
      personelu.
      pyt 2,odp,b
      3 b,ponieważ ponoć łatwiej. 4,a.5,b.6,kiedy wydaje się być najmądrzejsza,i
      poniża mbnie swoim zachowaniem.7,rzetelność,skromnośc,zadowolenie ze swojej
      pracy,żeby było to widać i czuć.8,opryskliwość,nieprzystępnośc,i brak jej w
      odp,momencie.9,skończyła swoją pracę wobec mnie.Mam 30 lat,rodziłam raz w
      klinice.
    • mrowka110 Re: ankieta - prośba od mojej położnej 09.12.03, 21:39
      1. d
      2. b
      3. b ponieważco prawda bardziej się boję, bo wiem co mnie czeka, ale jestem już
      lepiej przygotowana
      4. b
      5. c
      6. udaje zainteresowanie mojąosobą a tak naprawdę nie może się doczekać kiedy
      wraszcie skończę rodzić
      7. a współczucie
      b życzliwość
      c radość z wykonywanego zawodu
      8. podczas pierwszego porodu ani jednego dobrego słowa, kiedy na chwilkę
      rozkleiłam sie nad sobą
      9. przy drugim porodzie cieszyła się razem ze mną z narodzin synka

      mam 29 lat
      rodziłam 2 razy
      1 raz w szpotalu rej. w mieście pow 100 tys. mieszk.
      2 raz w klinice ICZMP
    • odalie Re: ankieta - prośba od mojej położnej 09.12.03, 21:46
      > 1. Chciałabym, żeby przy moim porodzie:
      >
      > a) obecne były tylko kompetentne osoby z personelu medycznego,

      Nie, a wręcz przeciwnie - potrzebuję prywatności, personel medyczny owszem, ale
      gdy to niezbędne do badań, no i w końcówce porodu.

      > b) towarzyszył mi mąż, partner,

      Przy pierwszym dziecku nie wyobrażałam sobie absolutnie porodu bez męża. Bardzo
      go potrzebowałam i nie zwiódł mnie. Jak by to było przy drugim? Pewnie musiałby
      dotrzymać towarzystwa naszej pierwszej córeczce... a poród nie byłby dla mnie
      aż takim wielkim czymś, taką niesamowitą nowością - chyba bym musiała sama
      sobie dać radę.

      > c) towarzyszyła mi inna bliska osoba, np. przyjaciółka,

      Moje przyjaciółki mieszkają daleko, w innych miastach, no i nie są dzieciate,
      raczej nie w "temacie". Poród to zresztą jednak przeżycie intymne. Ja tam
      wszystko mam na wierzchu, mało czym się krępuję, ale jednak porodu bym - tak
      jak i seksu - nie dzieliła z przyjaciółką. No, chyba że tak do załatwiania
      formalności...

      > d) nie zależy mi na obecności konkretnych osób, a tylko na sprawnym przebiegu
      > porodu

      ...bo jednak ktoś pośredniczący między rodzącą a szpitalem się bezwzględnie
      przydaje. Ja mam rodzić, a nie z uśmiechem na twarzy po raz setny ponawiać
      pytanie o podany lek, czy prosić o włączenie klimatyzacji albo specyzowanie
      diagnozy. Ktoś o trzeźwym umyśle, zdecydowanym podejściu i pełen prawdziwej
      troski na pewno jest konieczny.

      >
      > 2. Uważam, że najlepiej jest rodzić, gdy:
      >
      > a) nie jest się specjalnie przygotowanym do porodu, wie się o nim tyle, co
      > wszyscy,

      BZDURA!!!!!

      > b) przygotowania polegały na czytaniu książek, czasopism, rozmowach z
      > koleżankami,

      Dobrze jest poczytać, także fachowe publikacje, najlepiej kilka różnych - ja
      sobie bez tego nie wyobrażam ciąży (ale może mam mały rozumek smile ).

      Lubię wiedzieć, jak co działa we mnie w środku.

      To daje miłe poczucie pewnej kontroli nad procesami ciąży i porodu, kobieta nie
      czuje się bezwolna, bezsilna. Wie, jak odczytać sygnały swojego ciała, czuje
      się spokojniej. Wie, jak pomóc dziecku i sobie, jak lepiej poprowadzić ciążę.

      > c) uczestniczyło się w zajęciach szkoły rodzenia

      OCZYWIŚCIE!

      W dobrej szkole (takiej jak ta, do której ja chodziłam smile)) ) ważne są:

      - zajęcia teoretyczne, czyli pogadanki o ciąży, porodzie, wychowaniu i
      pielęgnacji dziecka, o problemach w małżeństwie, depresji poporodowej - masa
      praktycznych i ważnych informacji i pomysłów

      - pokazy (pielęgnacji i te de) - możliwość poćwiczenia smile)) wparwdzie na lali
      ale jak dla kogoś, kto jak ja nie miał w rękach niemowlaka - jak znalazł

      - systematyczne ćwiczenia ruchowe pomagające zachować/poprawić formę

      - ćwiczenia oddechowe przydatne BARDZO podczas porodu (w tym ćwiczenia
      bezdechu, pozycji do parcia)

      - systematyczne badania, kontrola tętna dziecka gdy zbliża się termin -
      super!!! ile dzieciaczków uratowała nasza pani Maria, ile razu pakowała się
      wraz "uczennicą" w karetkę i prostu do szpitala! no i jak to uspokajało - co
      dzień ktoś sprawdzał, jak tam sobie malutkie bije serduszko

      - super przyjazna atmosfera - solidna dawka pozytywnych emocji i wsparcia
      >
      > 3. Myślę, że najlepiej rodzi się:
      >
      > a) pierwsze dziecko,
      > ponieważ....................................................................

      Czy nalepiej?

      Na pewno jest to najbardziej ekscytujące.

      Nowe doznania, nie do powtórzenia. Epokowe i pionierskie.

      > b) po raz kolejny,
      > ponieważ......................................................................

      Pewnie wchodzi trochę rutyny i mniej jest obaw, może i ciało lepiej to znosi,
      czy _ja_ wiem? Jeszcze nie wiem smile

      > ...
      > c) jest to bez znaczenia

      Jakaś różniaca jednak musi być.
      >
      > 4. Podoba mi się, kiedy położna, która towarzyszy przy porodzie:
      >
      > a) przejmuje rolę lidera udzielając wielu rad i wskazówek i jest obecna
      > przez większość czasu,

      O nie!!!

      To _mój_ poród i mojego faceta.

      > b) dyskretnie obserwuje przebieg wydarzeń wspierając i wskazując możliwości,
      > a do akcji wkracza jedynie, kiedy jest to niezbędne,

      Po "mojej" szkole rodzenia raczej nie, uważam to za zbędne.


      > c) pozostawia pełna swobodę pojawiając się, aby wykonać niezbędne badania i
      > zabiegi.

      Ten model najbardziej mi odpowiada, oczywiście pod warunkiem, że rodziłabym
      ponownie w tandemi z mężem a położna była na każde wezwanie (gdybyśmy odczuli,
      że potrzebujemy fachowej konsultacji czy wsparcia).
      >
      > 5. Gdyby zależało to ode mnie, to wybrałabym położną, która:
      >
      > a) ma doskonałą opinię jako fachowiec, ale wydaje się nieco nieprzystępna i
      > chłodna,

      A nich sobie będzie chłodna, byle była grzeczna i nie narzucała swoich pomysłów
      (tych nie związanych sztywno ze wskazaniami medycznymi).

      > b) jest serdeczna i daje poczucie bezpieczeństwa, ale nie wiem niczego na
      > temat jej kompetencji,

      Wolałabym coś jednak wiedzieć... gdybym oczywiscie mogla wybierać.

      > c) została polecona przez zaufaną osobę, ale ponadto nic o niej nie wiem,

      Patrz punkt b)

      > d) myślę, że nie ma znaczenia, jaka położna będzie przy porodzie, i tak
      > najważniejszy jest lekarz.

      Czy ja wiem? W sumie sporo w tym stwierdzeniu racji. Pracę położnej przy
      pierwszym dziecku odwaliliśmy sami, z mężem - no, oczywiście nie licząc badań,
      zresztą większość z nich przeprowadzał lekarz. No, a to lekarz szyje i
      podejmuje najważniejsze decyzje.
      >
      > 6. Najbardziej irytuje mnie, kiedy
      > położna.......................................................................

      Tak jak "nasza" - JEST WYPERFUMOWANA TANIMI I TANDETNYMI PEFUMAMI!

      Jest arogancka i traktuje rodzącą z góry, jak idiotkę, no po prostu WIE LEPIEJ.

      Wyłącza klimatyzację, bo _jej_ jest zimno (a rodzącej duszno, ale to nieważne).
      >
      > 7. Najważniejszymi cechami mojej wymarzonej położnej są ( wymień 3):
      >
      > a) chęć współpracy z rodzącą
      > b) wysoka kultura osobista
      > c) fachowość- praktyka, wykształcenie
      >
      > 8. Najgorsze wspomnienie związane z postępowaniem położnej, to:

      między innymi smile)))

      - wbrew zaleceniom lekarza kazała nam wejść do sali, zakazała chodzić po
      korytarzu - co mi bardzo pomagało - bo po korytarzu kręcili się robotnicy
      przeprowadzający remont (byłam w koszuli, długim szlafroku, nie bryzgałam
      krwią smile)) ) cytat: "Proszę stąd wyjść! Tu chodzą m ę ż c z y ź n i !"

      - pani nie znała oddechów, których wyuczyłam się w szkole rodzenia (znała tylko
      dwa, a ja bodajże ze sześć) i na widok mnie, oddychającej "po swojemu" (gdy
      było trzeba) rozdarła się: "Co pani robi?!"

      - gdy mąż po 9 godzianch spędzonych przy moim boku poszedł wreszcie do WC,
      położna złośliwym tonem skomentowała: "a gdzie tatuś? za dużo wrażeń i
      uciekł?" - myślałam, że mnie coś trafi, ale chłodno odpowiedziałam: "nie -
      tatuś też ma pęcherz"

      No i ten zapach tanich perfum...

      > 9. Najmilej wspominam, kiedy położna .............

      Poszła sobie do domu.
      >
      > Mam 30 lat.
      > Rodziłam raz, w tym:

      > - w szpitalu rejonowym w dużym mieście (pow. 100 tys.),
    • mast1 Re: ankieta - prośba od mojej położnej 09.12.03, 21:53
      1b, 2c, 3c, 4b, 5b, 6 - ...wykonuje różne badania, zabiegi, nie informując co
      robi i dlaczego, 7-cierpliwość, uprzejmość, fachowość, 8-masaże szyjki macicy
      wykonywane bez mojej zgody, 9-wspierała w trudnych momentach i mobilizowała
      do wysiłku, podawał wodę do picia
      Mam 27 lat, rodziłam 1 raz w szpitalu rej. w mieście powyżej 100 tys.
      mieszkańców
    • odalie Re: ankieta - prośba od mojej położnej 09.12.03, 21:55
      > 8. Najgorsze wspomnienie związane z postępowaniem położnej, to:.............

      Dopiszę się, bo któraś z dziewczyn wspominała skarpetki smile)))

      Otóż ja miałam na nogach 100% bawełniane, czyste białe skarpetki - tak jak
      radziła pani ze szkoły rodzenia, aby nie marzły stopy. Gdy przyszło do fazy
      parcia, położna baaardzo niemiłym tonem powiedziała: "ale to-to proszę zdjąć!",
      zupełnie jakby nie wiem, jak wielka to była zbrodnia, że ja te skarpetki mam,
      albo jakby one w czymkolwiek przeszkadzały.

      Poczułam się wtedy kolejny raz "ustawiana", zbesztana i poniżona.

      Nidgy więcej takiej baby!

      Kolejny raz na pewno zapłacę, i to solidnie, położnej, może wtedy dostanę choć
      minimum szacunku uncertain
    • aga173 Re: ankieta - prośba od mojej położnej 09.12.03, 22:58
      Proszę bardzo:
      1.B
      2.A
      3.B ponieważ,pierwsze rodziłam w wielkich bólach przez bardzo...długo,natomiast
      drugi poród trwał raptem 6 godzin (i na salę poporodową szłam po schodach sama
      z porodówki)dla mnie był drugi lżejszy
      4.A
      5.B
      6.U mnie wszystkie położne były OK(bez zarzutu)
      7.Spokój,informowanie mnie o wszystkim,pomaganie rodzącym
      8.Nie mam,bardziej mam zastrzeżenie do pielęgniarek na sali poporodowej
      9.Powiedziała:"Już widać główkę..."i niedługo potem miałam dzieciątko na swoim
      brzuszku
      10.Mam 26 lat.
      Rodziłam 2 razy w :
      w szpitalu rejonowym w niewielkim mieście,

      Pozdrawiam Aga
    • dewcia Re: ankieta - prośba od mojej położnej 09.12.03, 23:03
      1. Chciałabym, żeby przy moim porodzie:
      b) towarzyszył mi mąż, partner,
      2. Uważam, że najlepiej jest rodzić, gdy:
      c) uczestniczyło się w zajęciach szkoły rodzenia
      3. Myślę, że najlepiej rodzi się:
      b) po raz kolejny,
      > ponieważ..z opowieści matek wynika, że drugi poród jest lżejszy, poza tym
      wiadomo już czego można się
      spodziewać....................................................................
      4. Podoba mi się, kiedy położna, która towarzyszy przy porodzie:
      b) dyskretnie obserwuje przebieg wydarzeń wspierając i wskazując możliwości,
      > a do akcji wkracza jedynie, kiedy jest to niezbędne,
      5. Gdyby zależało to ode mnie, to wybrałabym położną, która:
      b) jest serdeczna i daje poczucie bezpieczeństwa, ale nie wiem niczego na
      > temat jej kompetencji,

      6. Najbardziej irytuje mnie, kiedy
      > położna...traktuje mnie przedmiotowo, jest niemiła i
      oschła....................................................................

      7. Najważniejszymi cechami mojej wymarzonej położnej są ( wymień 3):
      >
      > a) .kompetencje...................................
      > b) ..umiejętność budowania poczucia
      bezpieczeństwa..................................
      > c) ..serdeczność..................................

      8. Najgorsze wspomnienie związane z postępowaniem położnej,
      to:..brak...........

      9. Najmilej wspominam, kiedy położna .informowała mnie na bieżąco o tym co
      dzieje sie ze mną i dzieckiem oraz jakie zabiegi będzie wykonywała.

      Mam ..30........lat.
      > Rodziłam.......1......razy, w tym:

      > - w szpitalu rejonowym w dużym mieście (pow. 100 tys.),

      Pozdrawiam
      Ewa mama Zuzanki (17.09.2002)
    • jogaj Re: ankieta - prośba od mojej położnej 09.12.03, 23:13
      > 1. Chciałabym, żeby przy moim porodzie:
      a) obecne były tylko kompetentne osoby z personelu medycznego,

      > 2. Uważam, że najlepiej jest rodzić, gdy:
      c) uczestniczyło się w zajęciach szkoły rodzenia

      > 3. Myślę, że najlepiej rodzi się:
      a) pierwsze dziecko,
      ponieważ jest sie ciekawym tego co bedzie dalej,nie ma niemilych wspomnien

      > 4. Podoba mi się, kiedy położna, która towarzyszy przy porodzie:
      a) przejmuje rolę lidera udzielając wielu rad i wskazówek i jest obecna
      przez większość czasu,

      > 5. Gdyby zależało to ode mnie, to wybrałabym położną, która:
      b) jest serdeczna i daje poczucie bezpieczeństwa, ale nie wiem niczego na

      > 6. Najbardziej irytuje mnie, kiedy
      położna zajmuje sie innymi rezczami niz porod,jest oschla i niedelikatna
      >
      > 7. Najważniejszymi cechami mojej wymarzonej położnej są ( wymień 3):
      a) serdecznosc
      b) zdecydowanie
      c) umiejetnosc dawania poczucia bezpieczenstwa
      >
      > 8. Najgorsze wspomnienie związane z postępowaniem położnej, to: brak
      >
      > 9. Najmilej wspominam, kiedy położna: rodzilam przez zapalanowana
      cesarke,wiec - brak
      >
      > Mam 27 lat.
      > Rodziłam pierwszy raz w szpitalu rejonowym w dużym mieście (pow. 100 tys.)
    • cz.wrona Re: ankieta - prośba od mojej położnej 10.12.03, 00:36
      1b
      2b c

      3 pierwszy raz rodziłam
      4 a
      5b
      6wydaje mi sie że jak jest nieczuła, nie empatyczna i szorstka
      7 życzliwość, poczucie humoru empatia
      8 na szczęsie miałam cudo położną choć szkoda że się nie przedstawiła na
      poczatku
      9 sprowadziła koleżankę po fachu żeby pomogła mi yrodzić mojego Księcia
      usunęła to co potzrzeba bez zbednej gadk na moje pytanie i przepraszanie
      wszystkiemu zaprzeczyła smile)))

      mam 22 lata

      rodziłam 1 raz na Kasprzaka w Wawie
    • rubi21 Re: ankieta - prośba od mojej położnej 10.12.03, 07:56
      oczywiscie chętnie pomogę, a oto odpowiedzi:
      1. b
      2. b
      3. b chyba kolejne bo pewnie szybciej ale ja rodziłam tylko raz więc nie mam
      doświadczenia
      4. b
      5. a
      6. nie wiem, ponieważ nie mam zastrzeżeń do położnej przy której odbywał się
      poród ale chyba gdyby nie reagowała na moje prośby
      7. fachowość, życzliwosć, wrażliwość
      8. brak
      9. położyła mi dziecko na brzuchu
      mam 30 lat, rodziłam raz w szpitalu miejskim w dużym miescie
      pozdrawiam Apa
    • addria Re: ankieta - prośba od mojej położnej 10.12.03, 08:10
      >
      > 1. Chciałabym, żeby przy moim porodzie:
      >
      > a) obecne były tylko kompetentne osoby z personelu medycznego,
      zwłaszcza jeśli chodzi o pierwszy poród życzliwa i rzeczowa położna może okazać
      się bardzo przydatna.

      > b) towarzyszył mi mąż, partner,
      Bezwzględnie tak, zwłaszcza przy pierwszym.


      > 2. Uważam, że najlepiej jest rodzić, gdy:

      > b) przygotowania polegały na czytaniu książek, czasopism, rozmowach z
      > koleżankami,
      nie zawsze można uczestniczyć w zajęciach szkoły rodzenia, np. jesli ciąża jest
      zagrożona, ale jeśli można to również c)

      > c) uczestniczyło się w zajęciach szkoły rodzenia,

      > 3. Myślę, że najlepiej rodzi się:
      nie za bardzo rozumiem co autor miał na myśli wink pisząc "najlepiej", ale
      > a) pierwsze dziecko,
      > ponieważ ma się "spokojną głowę", można skupić się wyłącznie na porodzie, a
      przy drugim porodzie dochodzi organizacja opieki dla pierwszego dziecka,
      rozłąka z nim przez pobyt w szpitalu i wiele wątpliwości, jak to będzie, gdy
      wrócimy z maluszkiem do domu.

      > b) po raz kolejny,
      > ponieważ wiadomo czego mozna się spodziewać, doświadczenia z piewszego porodu
      mogą być bardzo przydatne. Myślę, że kobieta jest już pewniejsza siebie i
      swoich reakcji.


      > 4. Podoba mi się, kiedy położna, która towarzyszy przy porodzie:

      > b) dyskretnie obserwuje przebieg wydarzeń wspierając i wskazując możliwości,
      > a do akcji wkracza jedynie, kiedy jest to niezbędne,


      > 5. Gdyby zależało to ode mnie, to wybrałabym położną, która:
      >
      > a) ma doskonałą opinię jako fachowiec, ale wydaje się nieco nieprzystępna i
      > chłodna,
      > b) jest serdeczna i daje poczucie bezpieczeństwa, ale nie wiem niczego na
      > temat jej kompetencji,

      O, ciężko wybrać. Najlepiej gdyby była i miła i kompetentna smile Mi osobiście
      trafiła się połozna kompetentna, ale trzymająca się na dystans, ale nie
      ubolewałam, ani nie ubolewam nad tym, bo rewelacyjnie nauczyła mnie oddychać i
      była pomocna.

      > 6. Najbardziej irytuje mnie, kiedy
      > położna ignoruje odczucia cięzarnej, bo "wie lepiej", ja np. miałam już bóle
      parte i z początku nikt mi nie wierzył, nawet nie sprawdził, a ja już parłam od
      ładnych kilku minut. Potem okaząło się, że jednak to ja wiedziałam lepiej,
      dobrze, że nie było za późno....
      >
      > 7. Najważniejszymi cechami mojej wymarzonej położnej są ( wymień 3):
      >
      > a) kompetencja
      > b) życzliwość
      > c) doświadczenie

      > 8. Najgorsze wspomnienie związane z postępowaniem położnej, to: brak


      > 9. Najmilej wspominam, kiedy położna: brak


      > Mam 26 lat.
      > Rodziłam 1 raz, w tym:

      > - w szpitalu rejonowym w dużym mieście (pow. 100 tys.),
    • izunia6 Re: ankieta - prośba od mojej położnej 10.12.03, 08:58
      1b
      2c
      3a - bo nie miałam pojęcia co mnie czeka
      4b
      5b
      6 traktuje mnie jak histeryczkę
      7 profesjonalizm, życzliwość, zaangażowanie
      8 lekceważenie moich wołań o pomoc
      9 wyciągnęła moje okręcone dziecko z mojego brzucha, swoimi rękami
      Mam 38 lat
      rodziłam 2 razy, raz w klinice, raz w szpitalu rej. w dużym mieście
    • patrycjas2 Re: ankieta - prośba od mojej położnej 10.12.03, 09:48
      1 b.
      2 b
      3 a - do tej pory urodzilam tylko jedno dziecko, wiec nie mam doswiadczenia w
      kolejnych porodach
      4 a
      5 b
      6 jest chlodna, pozostaje obojetna, jest niesympatyczna, nie potrafi
      odpowiedziec na pytania
      7 opiekunczosc, zaangazowanie, fachowosc
      8 nie posiadam takiego (mialam wspaniala polozna)
      9 byla przyjazna, pomagala mi psychicznie, podawala leki, a przede wszystkim
      najmilej wpominam, kiedy polozyla mi moja coreczke na piersi zaraz po porodzie.

      Mam 27 lat.
      Rodzialam w Szpitalu Wojewódzkim w Tychach

      Pozdrawiam
      Patrycja
    • jagasz Re: ankieta - prośba od mojej położnej 10.12.03, 10:03
      Oto moje odpowiedzi:
      1b
      2c
      3na razie mam tylko jedno dziecko, poród szybki i bezproblemowy.
      4a
      5c
      6 nie panuje nad sytuacją, jest zagubiona, nie wie co robić
      7 kompetencja, serdeczność, zdecydowanie
      8 pytanie czy chcę mieć cesarkę - wg mnie decyzja powinna wyjść od lekarza
      kiedy widzi zagrożenie a nie pytanie się mnie "pierworódki" czy chcę mieć
      cesarkę - to nie ciastko z kremem tylko poród! najważniejsza rzecz to aby
      dziecko było zdrowe a nie moje "widzimisię". Pośpiech położnej (akurat kończyła
      zmianę) i powiedzenie "gdyby się pani postarała to już by było po wszystkim" -
      przypomnę tylko, że sama akcja porodowa (parcie) trawała 20 minut.

      Mam 31 lat
      Rodziłam 1 raz w szpitalu w W-wie
    • pysio8 Re: ankieta - prośba od mojej położnej 10.12.03, 10:04
      Cześć, bardzo proszę :

      1/ b
      2/ b i /c - z naciskiem na /c
      3/ b/ po raz kolejny ponieważ "szlak został przetarty i za drugim, trzecim,
      entym razem jest łatwiej urodzić smile))
      4/ a/ - mąż plus taka położna to jest to / szkoda, że mój nie dał się namówić i
      czmychnął czym prędzej!/
      5/ c
      6/ boleśnie masuje szyjkę macicy, boleśnie bada, znika gdzieś na dłużej, nie
      daje wsparcia, nic ją nie obchodzi, że ja się boję, domaga się lewych pieniędzy-
      i nie wnika czy mnie stać, żeby dać jej tę łapówkę czy nie, i czy w ogóle
      jestem z tych dających " w łapę", czy nie.
      7/ praca położnej to jej pasja- radość, zna się na rzeczy,spokój
      8/ patrz punkt szósty
      9/ zniknęła po porodzie
      10/ Mam 36 lat, rodziłam dwa razy w klinice, i w szpitalu rej. w dużym mieście
      pow. 100 tys.
    • izudym Re: ankieta - prośba od mojej położnej 10.12.03, 10:07
      Chętnie odpowiem
      1.b
      2,c
      3.c
      4,b
      5.b
      6,która z łaską wykonuje swoją pracę, nie zważając na to,że jest to dla mnie
      bardzo wielkie i ciężkie przezycie i wcale mi nie pomaga
      7.serdeczność, opanowanie, chęć pomocy
      8. mie mam takich
      9, jw
      10,26 lat
      nie rodziłam


      Pozdrawiam IZa
    • zabcia_m Re: ankieta - prośba od mojej położnej 10.12.03, 10:27
      > 1. Chciałabym, żeby przy moim porodzie:
      >
      > a) obecne były tylko kompetentne osoby z personelu medycznego, - WYSTARCZY
      > b) towarzyszył mi mąż, partner,- ALBO MAMA, może być, ale niekoniecznie
      > c) towarzyszyła mi inna bliska osoba, np. przyjaciółka,
      > d) nie zależy mi na obecności konkretnych osób, a tylko na sprawnym przebiegu
      > porodu
      >
      > 2. Uważam, że najlepiej jest rodzić, gdy:
      >
      > a) nie jest się specjalnie przygotowanym do porodu, wie się o nim tyle, co
      > wszyscy,
      > b) przygotowania polegały na czytaniu książek, czasopism, rozmowach z
      > koleżankami, - TAK BYŁO
      > c) uczestniczyło się w zajęciach szkoły rodzenia - NIE WIEM, NIE UCZESZCZAŁAM
      >
      > 3. Myślę, że najlepiej rodzi się:
      >
      > a) pierwsze dziecko,
      > ponieważ - jeszcze się nie wie że to tak boli wink
      > b) po raz kolejny,
      > ponieważ - już się wie co Cię czeka wink
      > c) jest to bez znaczenia
      >
      > 4. Podoba mi się, kiedy położna, która towarzyszy przy porodzie:
      >
      > a) przejmuje rolę lidera udzielając wielu rad i wskazówek i jest obecna
      > przez większość czasu, - TAK, bo byłam sama i przerażona
      > b) dyskretnie obserwuje przebieg wydarzeń wspierając i wskazując możliwości,
      > a do akcji wkracza jedynie, kiedy jest to niezbędne,
      > c) pozostawia pełna swobodę pojawiając się, aby wykonać niezbędne badania i
      > zabiegi.
      >
      > 5. Gdyby zależało to ode mnie, to wybrałabym położną, która:
      >
      > a) ma doskonałą opinię jako fachowiec, ale wydaje się nieco nieprzystępna i
      > chłodna,
      > b) jest serdeczna i daje poczucie bezpieczeństwa, ale nie wiem niczego na
      > temat jej kompetencji, - TAK, kompetencje ma mieć lekarz
      > c) została polecona przez zaufaną osobę, ale ponadto nic o niej nie wiem,
      > d) myślę, że nie ma znaczenia, jaka położna będzie przy porodzie, i tak
      > najważniejszy jest lekarz.
      >
      > 6. Najbardziej irytuje mnie, kiedy
      > położna krzyczy, że mam byc cicho, albo irytuje się, że musi wokół mnie
      posprzątać..., albo że znika na dłuuugo, zapomina, że prosiłam o wodę...
      >
      > 7. Najważniejszymi cechami mojej wymarzonej położnej są ( wymień 3):
      >
      > a) jest TYLKO moja w czasie mojego porodu, a nie jak w taśmociągu
      > b) jest ciepła, serdeczna, cierpliwa
      > c) współpracuje ze mną
      >
      > 8. Najgorsze wspomnienie związane z postępowaniem położnej, to: wyczytałam
      gdzieś, że w czasie skurczu pomaga sapanie jak piesek, sapałam głośno, a ona
      wrzeszczała na mnie, że mam się zamknąć bo obok rodzi "pierwiastka" i sie
      przestraszy, że to boli..., poprosiłam, żeby była przy mnie bo mam kłopoty z
      sercem, powiedziała, że nie ma czasu bo nie rodzę sama... byłam sama przez 95%
      czasu porodu...
      >
      > 9. Najmilej wspominam, kiedy położna - zupełnie inna niż ta z poprzedniego
      punktu przy pierwszym porodzie była przy mnie non stop i trzymała mnie za
      rękę...
      >
      > Mam 31 lat.
      > Rodziłam 2 razy, w tym:
      > - w klinice,
      > - w szpitalu rejonowym w dużym mieście (pow. 100 tys.),- 2 x
      > - w szpitalu rejonowym w niewielkim mieście,
      > - w izbie porodowej,
      > - w domu.
Pełna wersja