Dodaj do ulubionych

Co się dzieje z tym krajem?

05.06.09, 12:54
Wiecie co,mam już dość życia w tym kraju.Przecież to jest jakaś
paranoja.Wszystkiego sobie trzeba odmawiać.Nie wiem czy to przez ten
kryzys?mąż dostał podwyżkę małą ale dalej wychodzi na to samo i ciągle brakuje
tak ceny wszystkiego poszły w górę.Mieliśmy jechać na kilka dni na wakacje nad
polskie morze,niby nic wielkiego no ale zawsze coś,cieszyłam się.No ale
okazało się że w tym roku nie dadzą przed urlopem gratyfikacji urlopowej,nie
ma za co pojechać.Wiem że takie narzekanie to nic nie da,ale ręce opadają.
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 12:57
      Nie znosze narzekaczy.
      Jak cos Ci nie pasuje to to zmien a nie siedzisz i kwekasz.
      • napoleonka_k Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 12:58
        Ja mam zmienić ten kraj czy uciec z niego tak jak Ty?
        • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 13:33
          napoleonka_k napisała:

          > Ja mam zmienić ten kraj czy uciec z niego tak jak Ty?

          Ja nie ucieklam.A takim narzekaczom jak Ty wszedzie bedzie zle.
          Zmienic SIEBIE a nie KRAJ.
          • napoleonka_k Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 13:35
            bla bla bla
            • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 13:52

              napoleonka_k napisała:

              > bla bla bla

              No blabluj sobie tak dalej i kwekaj i nic nie rob.
              Ja sobie poblablam na wakacjach w cieplym kraju.
              Bye!
      • somebody1234 Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 22:18
        No niestety są rzeczy w tym kraju których nawet spychaczem nie można zmieść z
        powierzchni ziemi...i w których pracują nieraforlowalni ludzie, to raz, dwa jest
        zylion idiotycznych przepisów...w kwestii zarabiania kasy uważam że da się
        zarobić natomiast często jest tak że człowiek się napier.... a stosowne urzędy
        połowę tego zabiorą ..to jest chore
        • metrluba Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 14:24
          Dziewczyny, ależ mądre spostrzeżenia macie - tak tak, kryzysu w
          innych krajach w ogóle nie ma i w ogóle u nas jest najgorzej. W
          innych krajach gratyfikacje urlopowe dostają wszyscy, nie ma biedy i
          bezrobocia, bezdomności, alkoholizmu i słońce świeci mocniej. W
          takim Sudanie nie trzeba chodzić na solarium. Nic, tylko wyjeżdżać.
    • trautlusia Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 13:00
      zaraz zlecą się różne i zaczną Cię "objeżdżać" że jak sie nie podoba
      to wynocha, że nieudacznikiem bo mało zarabiasz zarabiasz i
      narzekasz i takie różne.
      Rozumię i podzielam Towje zdanie
      • napoleonka_k Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 13:07
        Niech się zlatują i polepszają sobie samopoczucie w ten sposób jak chcą.U nas
        pracuje tylko mąż bo ja jestem z dzieckiem.Ale w takim zawodzie jak on wykonuje
        w innych krajach np.Anglia,ludzie mają wszystko,zapewniony dom,rozrywki i pomoc
        dla rodziny.Bo on służy dla kraju i ciężko pracuje,a kraj w zamian nic nie daje.
        • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 14:03
          napoleonka_k napisała:

          > Niech się zlatują i polepszają sobie samopoczucie w ten sposób jak
          chcą.U nas
          > pracuje tylko mąż bo ja jestem z dzieckiem.


          To idz do roboty.
        • przeciwcialo Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 18:08
          Jak sama sobie nie zorganizujesz i nie zarobisz to na kraj nie licz.
          Fakt- ceny poszły w górę. Może musisz przyjrzec się wydatkom?
        • doral2 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 18:45
          napoleonka_k napisała:

          > Niech się zlatują i polepszają sobie samopoczucie w ten sposób jak chcą.U nas
          > pracuje tylko mąż bo ja jestem z dzieckiem.Ale w takim zawodzie jak on
          wykonuje w innych krajach np.Anglia,ludzie mają wszystko,zapewniony dom,rozrywki
          i pomoc dla rodziny.Bo on służy dla kraju i ciężko pracuje,a kraj w zamian nic
          nie daje..."

          wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.....
          wyjedźcie i się przekonajcie, czy rzeczywiście takie luksusy tam są...
    • jantarowo Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 13:02
      takie krotkie myslenie...moze firma nie daje bo ma jakies problemy
      finansowe...lepiej dostac gratyfikacje i nie dlugo popracowac? czy
      moze miec pewne pieniadze co miesiac ale trudno , tym razem bez
      gratyfikacji czy ew.pozniej ja dostac??
      • gryzelda71 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 13:05
        Ta jasne .W wielu firmach nic się nie zmieniało.Ale to świetny sposób na
        obcięcie premii,no bo kryzys wszak.
        • jantarowo Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 13:08
          taa...moze w wielu sie nie zmienilo ale w bardzo wielu sie
          zmienilo...
          • mamamonika Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 14:55
            Wszyscy się starają przeczekać. Cholera wie, jak bedzie wyglądało
            następne pół roku. Oceny sa pół na pół - że dno już było, że
            jednak "klasycznie" będzie drugie. Wcale sie nie dziwię zachowawczej
            postawie co do zwiększania kosztów zatrudnienia.
            Poza tym sporo firm "jedzie" na własnych oszczędnościach - są
            niejakie problemy z finansowaniem przez banki. Wcale nie jest tak,
            że u nas kryzys to abstrakcja.
    • margotka28 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 13:03
      zwróć uwagę, że kryzys jest globalny. Polska nie jest osamotnioną
      wyspą nieszczęścia.
      Jak chcesz pozytywów to:
      ciesz się, że pracujecie
      ciesz się, że mąż dostał podwyżkę
      ciesz się, że (jak to nazwałaś gratyfikację urlopową dostaniesz po
      urlopie
      ciesz się, że Polska ma 0,8 procenta wzrosu gospodarczego
      itd, itd.

      Nie wszyscy mają TAK dobrze jak ty.
      • napoleonka_k Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 13:10
        Cieszę się że wyrabiamy jakoś do pierwszego i nie musimy od nikogo
        pożyczać,chociaż jest trudno.Ale o przyjemnościach można zapomnieć.Tak chyba nie
        powinno być.
        • jantarowo Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 13:11
          dlaczego, gdybys i Ty przynosila kase to pewnie by starczylo...to
          ile tez facet ma przyniesc zeby starczylo na rozrywki i wakacje??
          • napoleonka_k Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 13:17
            Jakoś w innych krajach ludziom starcza na wakacje i przyjemności a kobieta może
            siedzieć w domu z dziećmi jesli chce.A tu to zaraz takie głosy jak Twój:to ile
            byś chciała?Chciałabym normalnie żyć i nie mówie o nie wiadomo jakich rozrywkach
            a na przykład wyjście na pizze czy pójście na basen i nie o wakacjach w ciepłych
            krajach a kilka dni nad naszym morzem,do którego mam 100km.A muszę myśleć co
            kupić,co zrobić na obiad,co mogę kupić córce na roczek,za co wyprawić urodziny i
            żeby starczyło na rachunki.
            • jantarowo Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 13:24
              no patrz, ja tez mieszkam w Polsce, tez tylko maz pracuje bo ja
              zajmuje sie aktualnie maluchem i jakos nam starcza...moze niech maz
              prace zmieni?(moj nie pracuje dla panstwa, na ktore tak chcesz
              liczyc-umiesz liczyc licz na siebie) piszesz,ze maz dla kraju sluzy
              wiec pewnie niedlugo bedzie mogl przejsc na emeryture- 15 lat pracy
              tylko- to maly przywilej??pozniej dalej moze sobie pracowac.Poza tym
              co stoi na przeszkodzie udac sie do Anglii i oczekiwac tego co
              napisalas, skoro tam daja?
            • phantomka Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 13:29
              Jedno trzeba przyznac, ze zarobki sa calkowicie nieadekwatne do
              kosztow zycia. Zwracaja na to uwage chyba wszyscy specjalisci
              porownujacy koszty zycia naszych sasiadow na przyklad. Wlasnie
              szukam czegos na dlugi weekend. Weszlam na strone jednego z hoteli.
              Cena za 3 doby dla 2 osob (nasze dziecko jeszcze za darmo) to koszt
              1500 zl. Oczywiscie bez wyzywienia. Za taka kwote mozna wykupic last
              minute na 7 dni z przelotem, zapewniona pogoda i wyzywieniem. To
              chyba swiadczy o tym, ze koszty prowadzenia dzialalnosci, marze
              hotelarzy, restauratow, itd. sa mocno nieprzystajace do realiow
              wynagrodzen wiekszosci Polakow.
              • burza4 Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 13:18
                phantomka napisała:

                > > Cena za 3 doby dla 2 osob (nasze dziecko jeszcze za darmo) to
                koszt > 1500 zl. Oczywiscie bez wyzywienia. Za taka kwote mozna
                wykupic last > minute na 7 dni z przelotem, zapewniona pogoda i
                wyzywieniem.

                można, ale dla jednej osoby, nie dla 3.
                Tanio nie jest, ale sezon w Grecji czy Austrii a sezon w
                Juracie/Szczyrku to zupełnie inne sezony.
            • ally Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 15:09
              a w innych "innych krajach" to ludzie z głodu umierają.

              a tobie się po prostu nie chce pracować.

              • phantomka Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 16:00
                No tak, nie ma jak pocieszyc sie, ze inni maja gorzej. Biczujesz sie
                codziennie z tego powodu, zeby miec spokojne sumienie?
                Niektorzy ludzie patrza troche dalej niz czubek wlasnego nosa. Mnie
                stac na wakacje, stac mnie na spokojne zycie bez wyrzeczen, ale co z
                tego? Nie ja jedna zyje w tym kraju.
                • marajka Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 15:58
                  To nie jest pocieszenie, ale tylko tak widać, że Polacy żyją na niezłym
                  poziomie. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Stać cię na wczasy w Ustce, chcesz w
                  Hiszpanii, jedziesz do Barcelony marzy ci się Australia.
            • marajka Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 15:56
              Jest garstka krajów, gdzie ludzie za jedną średnią pensję spokojnie utrzymują
              rodzinę. W większości krajów poziom życia Polaków to wciąż luksus. Nie porównuj
              Polski z UK czy innymi państwami Zachodu, bo kiedy ich gospodarki odbudowywały
              się po wojnie Polska brała w drugi policzek. Ja wiem- to było dawno, ale nie aż
              tak, żeby nie było śladów. Jasne, mogłoby być w Polsce lepiej, ale aż tak jak w
              starej UE jednak nie.
              • metrluba Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 18:01
                O jakich mówisz? O tych, w których stopa zatrudnienia jest znacznie
                wyższa niż w Polsce? Ciekawe czemu w takim razie więcej ludzi tam
                pracuje, z czystej chciwości?
        • margotka28 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 13:27
          pewnie, że nie tak powinno być. Ale jak czytam, że w tym roku jest o
          40 procent więcej upadłości niż w latach ubiegłych to się włos na
          głowie jeży.
          Ja też mam potrzeby większe niż zarobki. Ale zdaję sobie sprawę z
          tego, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. I zawsze będę podążać za
          białym króliczkiem. I pewnie nigdy go nie dogonię. Ale zbytnio mnie
          to nie martwi, bo odpukać źle mi się nie wiedzie.
    • wjw2 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 13:58
      > Wiem że takie narzekanie to nic nie da,ale ręce opadają

      No nic nie da, może faktyczenie czas zacząć coś działać?
    • anieszka76 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 14:26
      niestety napoleonka_k u nas tak samo, mimo, iż pracujemy oboje, nawet
      na miesiąc nie starcza, ale jakoś trzeba to ciągnąć, i nie przejmuj się
      kulturalnymi wypowiedziami "tych kochanych i życzliwych mamuś"
      Pozdrawiam Cię i głowa do góry
      • ewma Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 14:39
        A ja cie bardzo dobrze rozumiem,koszty życia w naszym kraju są
        kosmiczne w stosunku do zarobków.
        Większość ludzi chce tylko spokojnie z wypłaty zapłacić rachunki i
        nie zastanawiać się w sklepie nad każdym artykułem czy mnie na to
        stać czy nie ...
      • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 14:39
        i nie przejmuj się
        > kulturalnymi wypowiedziami "tych kochanych i życzliwych mamuś"



        Sorry ale od kiedy propozycja' zmien cos ' oraz' idz do pracy' jest
        niekulturalna?
    • mamamonika Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 14:51
      Skoro masz dość, są przecież inne kraje. Tylko tam choroba też sie
      coś dzieje, nie wiem czy zauważyłaś.
      A czego ty niby oczekujesz? Kto wam ma "dać" według potrzeb?
      Państwo? Święty Mikołaj? Partia?
      • anieszka76 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 15:13
        nie jestem z tych co coś dostają albo żądają...
        nie wiem skąd takie przypuszczenia, pracuje na siebie, a to prawda co pisze
        autorka wątku, ciągle coś drożeje i mimo dość wysokich zarobków nie mogę sobie
        pozwolić na niektóre przyjemności ( nie mówię o tych drogich, ale nawet tych
        zwykłych np wyjście do kina raz w miesiącu)
        Poza tym przeczytaj uważnie mamamonika autorka też nie piszę,że coś jej się
        należy ...
        znów problemu ze zrozumieniem tekstu czytanego hehehehhee
        • mamamonika Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 15:23
          Proszę również o czytanie ze zrozumieniem. Do KOGO konkretnie ma
          pretensje? I od kogo oczekuje jakiejś reakcji? Od siebie chyba
          wymaga najmniej w tej sytuacji, bo "siedzi z dzieckiem" i jest
          usprawiedliwiona. A potrzeby "mają być" zaspokojone. Rzuciła
          pompatycznie, ze coś się "dzieje z krajem". Niby co? Strasznie
          kocham takie stawianie sprawy i język wypowiedzi...
          • ally Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 15:36
            autorka w innym wątku pisze, że zamierza siedzieć z dzieckiem w domu do czasu,
            aż to pójdzie do przedszkola. a poza tym ma 26 lat i doświadczenie w pracy w
            sklepie. no ludzie, w sklepach to moje koleżanki pracowały, jednocześnie
            studiując. czego można oczekiwać, będąc w takiej sytuacji?
            • mamamonika Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 15:41
              Bo ja wiem? Uruchomienia celowych funduszy unijnych na kino i
              wakacje?
            • avvg Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 17:59
              > sklepie. no ludzie, w sklepach to moje
              koleżanki pracowały, jednocześnie
              > studiując

              Taaak, doskonale znam ten typ sprzedawczyń/
              kelnerek - panienki robiące łaskę, że zajmują
              się klientem i ogólnie mające wszystko głęboko.
              Jakoś dużo lepiej nadają się do pracy z
              klientem absolwenci techników gastronomicznych
              czy handlowych, chociaż większkość z nich
              wykształcenia wyższego pewnie nigdy nie będzie
              miała (w Twoim mniemaniu pewnie niezły obciach,
              nie?)
              • ally Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 12:31
                stosunek do klienta zależy od cech osobniczych i humoru sprzedawcy. ew. od
                polityki sklepu, a nie od wykształcenia. wykształcenie ma tu niewiele do rzeczy.

                nie jest obciachem nie mieć wyższego wykształcenia (jakąś projekcję masz?). ale
                niestety, jeśli ktoś nie ma tego wykształcenia, a do tego nie może się pochwalić
                cennym doświadczeniem zawodowym ani wiedzą oraz nie chce podjąć pracy, to nie
                powinien oczekiwać bóg wie czego.
          • anieszka76 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 15:36
            to pytanie chyba raczej retoryczne, bo tak naprawdę nikt na nie nie odpowie...
            i nawet kolejne rządy, jakie by one nie były nie zmienią z dnia na dzień naszej
            sytuacji...
            czasami samo wygadanie się trochę pomaga ...
            • mamamonika Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 15:40
              Wydaje mi sie, ze rozwiązanie jej problemu leży dużo bardziej w
              skali mikro niż makro wink. Rada Ministrów sie chyba w takich sprawach
              ostatnio nie zbiera z tego co mi wiadomo tongue_out
              Wygadanie sie - owszem pomaga (moze?), ale bardzo proszę - bez
              takiego patosu...
    • wierzba_placzaca Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 15:07
      Nawet jeśli nam się to nie podoba, Wielka Brytania jest krajem znacznie
      bogatszym niż Polska. Możesz równie dobrze porównać zarobki męża do przeciętnych
      na tym stanowisku np. na Ukrainie. Nie wiem, o jakich krajach konkretnie mówisz,
      gdzie kobieta może siedzieć z dzieckiem, a mąż zarabia wystarczająco. Zależy od
      tego, ile zarabia, a taki układ może działać w wielu krajach.
    • anieszka76 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 15:09
      a kto mówi o dawaniu???
      nie prędko się coś zmieni w tym kraju, jeśli nie zmieni się mentalność ludzka...
    • wierzba_placzaca Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 15:12
      Poza tym, jeszcze dodam, w Wielkiej Brytanii jest wielu ludzi biednych, wręcz
      tonących w długach, i, zapewniam Cię, również wśród rdzennych mieszkańców, i nie
      tylko wśród marginesu społecznego. Spotkałam takich ludzi.
    • anieszka76 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 15:37
      swoją drogą znów zaczęło się śledztwo, kto co napisał w innym wątku ... jak ja
      to lubię smile
      • nutka07 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 16:49
        Watek ten wisi od 3 dni na pierwszej stronie i nie trzeba zadnego dochodzenia.
        Czytajac ten watek odrazu mi sie przypomnial tamten o pracy w przyszlosci.
    • wierzba_placzaca Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 16:09
      Niektóre bogate kraje (np. Dania) są bogate m. in. dzięki wysokiemu odsetkowi
      aktywności zawodowej społeczeństwa. Na to składa się również niemalże przymus
      społeczny (tzw. presja społeczna) i instytucjonalny (np. naciski położnych
      odwiedzających matki z dziećmi) dotyczący oddawania dzieci do żłobka po urlopie
      macierzyńskim. Oczywiście taka matka powinna wrócić wówczas do pracy. Co prawda
      urlop macierzyński jest dwukrotnie dłuższy niż w Polsce, ale marginalne jest
      zjawisko przebywania na zwolnieniu lekarskim w okresie ciąży. Duńczyków drażni
      zwyczaj wielu emigrantów siedzenia w domu z dzieckiem, jeśli to dziecko ma
      więcej niż rok. Chociaż, z naszego punktu widzenia, zarobki jednego z rodziców
      wystarczyłyby do utrzymana trzy- czy czteroosobowej rodziny.
      • denea Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 18:18
        > Niektóre bogate kraje (np. Dania) są bogate m. in. dzięki
        wysokiemu odsetkowi
        > aktywności zawodowej społeczeństwa.

        Zahaczamy o te rejony, o których u nas ględzi się od lat uncertain Wiadomo,
        jak to zrobić, ale jakoś się nie robi a bez promowania aktywności
        zawodowej kobiet przez państwo samo się raczej nie zmieni sad
        Zaczynając od elastycznego czasu pracy, pracę w domu, poprzez chęć
        zatrudniania matek - a z tym w Pl ciężko i kasa na becikowe lepiej
        by nam wszystkim posłużyła, gdyby poszła na obniżenie składek które
        pracodawca płaci za dzieciatą pracownicę, żeby się tak nie bał tego
        balastu uncertain, kończąc na żłobkach. No nie ma siły, do modelu
        skandynawskiego jednak nam daleko.
        Bez żłobka nie razbieriosz wink
        A u nas przecież nawet przedszkoli brakuje.
        Państwo zakłada, że w tradycyjnej rodzinie dzieckiem zajmie się
        babcia, która w tym celu idzie wcześniej na emeryturę, skoro już
        nowomodna matka musi pracować wink
        Jak nie ma babci zostaje opiekunka, co przy minimalnej krajowej
        oznacza, że zeżre lwią część pensji.
        Zakładając oczywiście, że pracodawca nie ma zamiaru wywalić kobiety
        na pysk, bo zrobiła się mniej dyspozycyjna, no a dzieci to chorują.

        Od doopy strony, od doopy ! Dlatego jak słyszę labidzenie, że
        przyrost u nas mały (a wbrew pozorom niż demograficzny jest tak
        głęboki, jak był mimo że dzieci niby rodzi się więcej) to mnie szlag
        najjaśniejszy trafia ! Becikowe, phi !
        • wierzba_placzaca Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 19:53
          Zgadzam się, że zadaniem państwa powinno być zapewnienie odpowiedniej liczby miejsc w żłobkach i przedszkolach - państwo się z tego nie wywiązuje. Oddala problem za pomocą becikowego, które to żadnych problemów nie rozwiązuje. Zgadzam się również z tym, że poziom życia jest w Polsce niższy niż w bogatszych krajach smile (tzw. oczywista oczywistość). Ale: narzekać to my potrafimy, natomiast zorganizować się i wziąć się do roboty - już nie tak chętnie. Pięćdziesięcioletni emeryci, którzy "nie wyobrażają sobie" pracy np. w szkole w wieku 60 lat, kobiety w ciąży siedzące na zwolnieniu lekarskim, bo "niezdrowo 8 h dziennie siedzieć przed komputerem", renciści za łapówkę - jaki % naszego społeczeństwa mógłby pracować, a tego nie robi? W jaki sposób nasz kraj ma się rozwijać?
          • denea Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 20:13
            Temat nam się poszerza o tzw. zaradność wink czy tam kombinatorstwo,
            jak zwał, tak zwał. Przekonanie, że jak można brać, to się bierze,
            bo uczciwy to głupek. Lewe zasiłki, lewe przywileje, wiem, o co Ci
            chodzi.
            Miałam na myśli w zasadzie tylko to, że w Polsce pogodzenie
            rodzicielstwa (czy raczej macierzyństwa) z nie tyle karierą, co z
            zarabianiem na chleb jest chyba trudniejsze niż w innych krajach
            europejskich.
            A przecież gdyby kobietom łatwiej byłoby znaleźć i utrzymać pracę,
            kiedy mają małe dzieci, to i płaciłyby podatki, i chętniej
            decydowałyby się na kolejne dziecko. Ot, tyle.
            Ale to poza temat wątku wychodzi.
            W sumie trochę osobistą gorycz wylewam wink
        • e_r_i_n Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 21:28
          denea napisała:

          > Państwo zakłada, że w tradycyjnej rodzinie dzieckiem zajmie się
          > babcia, która w tym celu idzie wcześniej na emeryturę, skoro już
          > nowomodna matka musi pracować wink

          Nie idzie, tylko już jest na emeryturze.
          To kolejny problem - emerytura i na niej często gnuśnienie i nicnierobienie.
          Ludzi trzeba przekonać, że praca to nie tylko kasa, to też wyjście do ludzi,
          mobilizacja do zadbania o siebie, możliwość robienia czegoś pożytecznego.
    • wierzba_placzaca Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 16:12
      "imigrantów" miało być, nie "emigrantów"
    • kali_pso Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 16:19

      Tak, to przykre kiedy podwyżki w pracy zżerane są przez rosnące ceny.
      Człowiek nawet nie ma jak się z tego cieszyć.
      Nie wiem co Ci doradzić- my mamy o tyle dobrze, że oboje pracujemy
      na tzw. państwowym. Nie zarabiamy najgorzej a i świadczenia urlopowe
      przychodzą na czas przynajmniejwink
      • marzeka1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 17:10
        "U nas
        pracuje tylko mąż bo ja jestem z dzieckiem."- nie zawsze można jak widać
        pozwolić sobie na bycie z dzieckiem w domu.
        • kropkacom Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 17:39
          A gdyby poszła do pracy a ich sytuacja była by nadal nie teges to by mogła
          pomarudzić?
          • marzeka1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 17:48
            Tak, bo mogłabym np. zarabiać bardzo mało.
            • gryzelda71 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 18:00
              E tam,wówczas posypałyby się gromy,że niezguła i nie szuka lepszej roboty.
              • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 18:34
                gryzelda71 napisała:

                > E tam,wówczas posypałyby się gromy,że niezguła i nie szuka lepszej
                roboty.


                A dlaczego nie? Dlaczego wspolczuc i glaskac po glowce?
                Ja rok temu tez mialam srednia prace i srednio dawalismy rade.
                Ponarzekalam miesiac, wzielam doope w troki i znalazlam lepiej
                platna.
                Wystarczy chciec ,a nie narzekac i czekac az ktos da.
                I ten czy inny kraj nie ma znaczenia, bo sama znam wiele osob ktore
                czy w UK czy w PL narzekaja bo wiecznie im malo.
                Zawsze mnie bawia takie niunie, tylko maz pracuje i nam nie starcza,
                i jaka ja jestem biedna....
                • gryzelda71 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 18:41

                  18_lipcowa1 napisała:
                  > Ja rok temu tez mialam srednia prace i srednio dawalismy rade.
                  > Ponarzekalam miesiac, wzielam doope w troki i znalazlam lepiej
                  > platna.

                  No pacz,ty ponarzekałaś a autorka nie ma prawa.
                  • marzeka1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 19:22
                    No ma prawo, tylko ,że nikt, a już najbardziej państwo nie będzie się poczuwać
                    do dawania,bo "nie starcza". Więc od takiego narzekania NA PEWNO kasy im nie
                    przybędzie, od pomyślenia, JAK zmienić tę sytuację- być może.
                    • gryzelda71 Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 19:29
                      Więc pewnie myslą jak zmienić.Ale zauważ,ze nawet lipcowej zajęło to troszkę czasuwink
                    • patssi Masz mylne pojęcie... 05.06.09, 19:32
                      o życiu,pracy i wydawaniu kasy za granicą.Powiedz mi w jakich to
                      krajach kobitka siedzi w domu z dziećmi,facet zarabia i jeżdżą gdzie
                      chcą,kupują co chcą i ogólnie hulaj dusza?Za granicą też są
                      rachunki,opłaty,itp.itd.Też trzeba oszczędzać Kochana.
                      • marzeka1 Re: Masz mylne pojęcie... 05.06.09, 19:36
                        "o życiu,pracy i wydawaniu kasy za granicą."- bo trawa zawsze wydaje się
                        bardziej zielona, a niebo bardziej niebieskie tam,gdzie nas nie ma. Mam
                        szwagierkę w Londynie, jest żoną Anglika, oboje ciężko i dużo pracują , no i
                        wtedy mają i wypasione wczasy, i to, o czym sobie zamarzą. A życie w Londynie
                        jest tak koszmarnie drogie, że zwyczajnie jest nie byłoby stać na bycie w domu.
                • kali_pso Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 19:39


                  Tylko na tej stronie są chyba dwa watki założone przez Napoleonkę, w
                  których to zastanawia sie nad swoją przyszłością i SZUKA dla siebie
                  szansy- nieprawdą jest więc to, że tylko narzeka i kwękawinkP
                  A gorsze chwile, takie pełne zwątpienia i potrzeby pomarudzenia ma
                  zdaje się każdy...
    • nchyb Dobrze się dzieje... 05.06.09, 19:50
      W innych krajach krzyczą o kryzysie. U nas wzrost gospodarczy.
      Znajomi emigranci narzekają, my z mężem pracujemy. Nikt nam nic nie
      daje, ale jeszcze my innym dajemy w miarę możliwości. Coraz lepiej w
      naszym kraju moim zdaniem dzieje się... Serce rośnie...
    • shellerka Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 20:24
      moze zamiast narzekac sprobuj jakos dorobić? sprzedaj niepotrzebne rzeczy na
      allegro, albo zacznij dawac korepetycje. Chyba jest cos co mozesz zrobic zeby
      zdobyc dodatkowe pieniadze. nie lubie ludzi ktorzy oczekuja ze panstwo, firma,
      pracodawca im cos da, a jak nie daje to sa na to zli.
    • denea Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 20:30
      Ludzka rzecz, że czasem bierze chęć ponarzekać.
      Nie mieszkałam za granicą, ale znajomi twierdzą, że poziom życia
      jest wyższy, pracując czujesz, że coś z tego masz. Tak odbieram Twój
      wątek.
      Pewnie dlatego, że po pierwsze, gospodarka globalna jak wygląda,
      wszyscy wiemy, a żyjemy w systemie naczyń połączonych.
      Poza tym do poziomu bardziej rozwiniętych krajów jednak nam daleko.
      W sumie trudno się dziwić, biorąc pod uwagę, że zaczęliśmy równe 20
      lat temu to jest się z czego cieszyć ?
      Walnij sobie piwko albo czekoladę i życzę więcej słońca na poprawę
      humoru smile
      • wierzba_placzaca Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 22:32
        Coraz mniej jestem przekonana o tym, że nasza bieda wynika z: minionego sytemu,
        wojny i może jeszcze zaborów. Fakt, że wszystkich zapóźnień nie da się nadrobić
        w ciągu 20 lat, ale jednak to kupa czasu, na pewno wystarczająca do otwarcia
        większej liczby przedszkoli czy żłobków.
    • mysia-mysia Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 22:15
      niestety, całkowicie rozumiem
      cena normalnego, smacznego obiadu w angielskim pubie może być niższa niż w pubie
      warszawskim, piwo jest w podobnej cenie, a zarobki jednak wyraźnie wyższe
      • e_r_i_n Re: Co się dzieje z tym krajem? 05.06.09, 22:46
        mysia-mysia napisała:

        > cena normalnego, smacznego obiadu w angielskim pubie może być
        > niższa niż w pubie warszawskim

        Ale chyba nie w przeliczeniu na złotówki, tylko w odniesieniu do zarobków.
        • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 13:35

          > Ale chyba nie w przeliczeniu na złotówki, tylko w odniesieniu do
          zarobków.

          W koncu to zajarzylas. Ilez to razy tlumaczylam Ci ze jedzenie w UK
          jest tansze niz w PL w przeliczeniu do zarobkow a Ty swoje- ze nie,
          ze jest drozsze....
          ufff
          • napoleonka_k Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 13:42
            Podobnie w UK można sobie pozwolić na kupienie ubrań,tutaj bluzeczka z krótkim
            rękawkiem,zwykła koszulka na roczne dziecko to ponad 30 zł,a sprzedawczyni mówi
            jeszcze do mnie że to tanio.
            • gryzelda71 Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 13:49
              W UK ciuchy są tańsze.Porównałam ceny w tych samych sklepach.W Polsce te same
              ciuch są droższe.
            • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 14:15
              zwykła koszulka na roczne dziecko to ponad 30 zł,a sprzedawczyni mówi
              > jeszcze do mnie że to tanio.



              Bo to jest tanio.
              • napoleonka_k Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 14:36
                Może dla Ciebie.Tylko po 2 mies.dziecko z tego wyrasta.
                • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 15:27
                  napoleonka_k napisała:

                  > Może dla Ciebie.Tylko po 2 mies.dziecko z tego wyrasta.


                  Idz do roboty.
                  • napoleonka_k Lipcówno 06.06.09, 17:50
                    Nie Ty mi będziesz mówić co mam robić.Widzę że hormoniki szalejąsmile
                    • 18_lipcowa1 Re: Lipcówno 06.06.09, 18:01
                      napoleonka_k napisała:

                      > Nie Ty mi będziesz mówić co mam robić.Widzę że hormoniki szalejąsmile

                      Alez w zyciu hormoniki.
                      Po prostu - narzekasz, malo Ci to doradzam, co mozesz zrobic zeby
                      miec wiecej.
                • lola211 Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 09:24
                  Ja sie w sumie z Lipcowa zgadzam. Trzeba dzialac, odnalezc sie w
                  sytuacji zamiast narzekac- bo narzekanie NIC nie zmieni, chyba ze na
                  gorsze.Ja przez 6 lat bylam z dzieckiem w domu, ze wzgledu na stan
                  zdrowia córki, po to by zadbac o nia jak najlepiej.Od kiedy
                  skonczyla rok COS robilam - chocby z nudow, po to by miec wlasne
                  pieniadze.Nie byly duze, ale były.Praca na 1/4 etatu, nowe hobby
                  wykonywane w domu, ktore z czasem zaczelo przekladac sie na jakas
                  tam kase.Tylko trzeba chciec i działac.
                  Zyjemy w takiej a nie innej rzeczywistosci i trzeba sie w niej po
                  prostu odnalezc.
              • denea Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 15:33
                18_lipcowa1 napisała:

                > zwykła koszulka na roczne dziecko to ponad 30 zł,a sprzedawczyni
                mówi
                > > jeszcze do mnie że to tanio.
                >
                >
                >
                > Bo to jest tanio.
                >
                Moim zdaniem nie jest. Nie mówimy o firmowych ciuszkach, jak
                rozumiem, a weź pod uwagę, że dziecko ubrań potrzebuje więcej niż
                dorosły, bo ciągle się czymś świni i trzeba je przebierać - oraz że
                rzeczywiście, te ubrania są na chwilę.
                30 zyla to moim zdaniem dużo, zwłaszcza jeśli to chińszczyzna i za
                chwilę się szmata z tego zrobi.

                W lumpeksach jest znacznie taniej i ubrania są lepszej jakości -
                polecam gorąco smile
                • mamaemmy Denea! 06.06.09, 15:54
                  Pobeczałam sie na Twojej sygnaturce smile
                  • denea Re: Denea! 06.06.09, 22:19
                    To hołd szwedzki jest... lubują się w tematyce militarnej i polski
                    fan zainteresował ich również Wizną. Bardzo mi się podoba, no i u
                    nas jednak raczej mało chyba znany "epizod" kampanii wrześniowej, a
                    szkoda.
                    • mamaemmy :) 06.06.09, 22:21
                      mówimy o tym samym?
                      Ja pisałam o psach big_grin
                      • denea Re: :) 07.06.09, 15:59
                        A to nie o tym samym... wink
              • kali_pso Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 17:22

                Wcale nie jest.
                30 zł to ja daję za koszulki dla 9-latka, który jednak brudzi mniej.
          • e_r_i_n Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 21:46
            Po pierwsze, pisałam wtedy o zakupach spożywczych, nie restauracjach.
            Po drugie, z powyższego postu nie wynika to, co chciałabyś, żeby wynikało.
        • mysia-mysia Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 19:06
          w przeliczeniu na złotówki, a jakże
          obiad w pubie można już dostać od 3,5 funta
      • metrluba Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 20:27
        mysia-mysia napisała:

        > niestety, całkowicie rozumiem
        > cena normalnego, smacznego obiadu w angielskim pubie może być
        niższa niż w pubi
        > e
        > warszawskim, piwo jest w podobnej cenie, a zarobki jednak wyraźnie
        wyższe

        To znaczy, że jest pole do działania - można założyć knajpę i
        konkurować cenami. Skoro w Anglii się opłaca, to w Polsce też musi.
    • lipsmacker Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 16:20
      Moje refleksje sa takie: jak mieszkalam zagranica i wrocilam do
      pracy majac kilkumiesieczne dziecko to bylam dla innych mam jak
      przybysz z kosmosu. W parku, na basenie, ilekroc poznawalam mamy
      pociech bawiacych sie akurat z moim synkiem to rozmowa urywala sie w
      momencie mojego przyznania sie ze jestem mama pracujaca. W Polsce z
      kolei co rusz najezdzacie na matki przyznajace sie ze siedza w domu
      z maluszkiem.

      Niestety moje panie, dla dziecka najlepsza jest opieka mamy przez
      pierwsze 3 lata zycia, ale smutna rzeczywistosc czesto zmusza nas do
      pracy i w tym okresie. Moim zdaniem dziewczyny ktore nie uginaja
      sie pod presja finansowa tylko raczej oszczedzaja aby jednak z
      dzieckiem pobyc dluzej zasluguja na uznanie a nie lincz. Dziewczyna
      wcale specjalnie ostro nie narzeka, ot napisala ze jest ciezko i
      tyle. A Wy od razu na nia ze nierob bo siedzi z dzieckiem. Ja
      gorzko zaluje ze nie bylo mnie na to stac, a bylo tak dlatego ze
      podejmowalam zle decyzje finansowe i nie potrafilam oszczedzac. Po
      wielu latach znalazlam wreszcie ogniwo posrednie i z 3ciemu dziecku
      zamierzam poswiecic znacznie wiecej czasu niz poprzednim.

      A kryzys jest. Niektorych pracodawcow dotyka naprawde, inni uzywaja
      go jako pretekstu do pogarszania warunkow swoim pracownikom. A
      Polska od dawna jest krajem w ktorym pracodawcy wydaje sie ze moze
      zrobic z pracownikiem wszystko co mu sie podoba a jak sie nie podoba
      to fora ze dwora. SMutne ale prawdziwe.
      • napoleonka_k Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 17:59
        Właśnie o to mi chodzi.Nie narzekam tylko mówię że jest ciężko w tym kraju.I nie
        uważam się za nieroba bo wykonuje dużo prac w domu a opieka nad dzieckiem to
        praca 24h na dobę.Ale ja tego chcę i nie zamierzam iść teraz do pracy.Uważam że
        jestem teraz najbardziej potrzebna mojemu dziecku i właśnie po to chciałam mieć
        dziecko żeby z nim być i patrzeć jak się rozwija,a nie oddawać do żłobka lub pod
        opiekę niani.Ale nie potępiam kobiet,które tak robią,to ich wybór.Ale chodzi mi
        tylko o to że ceny w tym kraju są kosmiczne w porównaniu do zarobków i ciężko
        się żyje.Ale dajemy radę i jesteśmy zdrowi,a to jest najważniejsze.
        • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 18:02
          napoleonka_k napisała:

          > Właśnie o to mi chodzi.Nie narzekam tylko mówię że jest ciężko w
          tym kraju.

          Alez dla chcacego nic trudnego. Dla chcacego nie jest ciezko w tym
          kraju.



          > jestem teraz najbardziej potrzebna mojemu dziecku i właśnie po to
          chciałam mieć
          > dziecko żeby z nim być i patrzeć jak się rozwija,a nie oddawać do
          żłobka lub po
          > d
          > opiekę niani.

          Dziecko sie ma cale zycie. Kiedys pojdzie do szkoly, potem sie
          wyprowadzi z domu a Ty bedziesz plakala ze nie po to masz
          dziecko?????Nie przesadzaj.
          • napoleonka_k Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 18:14
            chcę być z dzieckiem teraz w domu i nie chcę oddawać pod opiekę obcej osoby,co
            innego gdyby babcia mogła się zająć ale nie ma takiej możliwości.I nie będę się
            z tego tłumaczyła,to decyzja moja i męża,on też chce żebym była teraz w domu z
            dzieckiem.Mówisz że dla chcącego nie jest ciężko w tym kraju,to ciekawe dlaczego
            z niego wyjechałaś jak tak super się żyje.W UK zgarniesz sobie niezłą kasę za
            urodzenie dziecka i co miesiąc niezłe dodatki będziesz dostawała.Tutaj śmieszne
            becikowe poszło na szczepienia które oczywiście nie są refundowane.A śmiesznego
            dodatku rodzinnego w wysokości chyba 40zł nie dostajemy bo dochód przekracza coś
            ponad 500zł na osobę.Kpina.
            • patssi Ad ubrania w Pl i w UK 06.06.09, 18:38
              w Polsce jest moim zdaniem mała różnorodność sklepów
              odzieżowych,chodzi stricte o ceny.
              W UK jest Primark,NL,Dorothy Perkins,Pecocks,Next...każdy znajdzie
              coś dla siebie od 1funa po 500,dziecko możesz ładnie ubrać nawet za
              10 funtów,w Polsce kupiłam za to body i rajstopki.Sprzedawacy w
              Polsce mają wysokie cany więc i zbyt jest mały,a że zbyt niski to
              ceny muszą być wysokie żeby się interes jakoś kręcił i tak się to
              kręci,w koło Macieju.

              W UK NL sprowadza koszulki-T-shirt z Taiwanu,każda kosztuje NL 3
              pi,po przeszyciu matek i naprasowaniu jakiejś postaci tylu Bert czy
              Elmo,Bart Simson ta sama koszulka kosztuje już `12/13 funa - tak się
              robi interesy.
            • agni71 Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 18:44
              Nie przejmuj się, ja ciagle mam nadzieję, że kiedys nie będzie
              takich dyspropoecji w stosunku zarobków do cen w Polsce i w innych
              krajach Unii.

              Mam kuzyna w GB - oboje z zona pracuja na bardzo niskich
              stanowiskach, typu magazynier. Stac ich na wynajecie mieszkania,
              tydzień w Paryżu, zyja sobie normalnie, bez liczenia KAŻDEGO grosza.
              Czlowiek w Polsce na tym samym stanowisku pewnie niezle musi
              ograniczyc swoje wydatki, by w ogóle starczyło do pierwszego, nie
              mówiac o przyjemnościach, wakacjach itp. sad
              • ewma Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 18:58
                Zgadzam się ,że w naszym kraju ceny są kosmiczne w porównaniu z
                zarobkami.
                Najdroższe jest u nas jedzenie,i na to idzie najwięcej kasy.
                A wiadomo ,że jeśc trzeba.
                Ogromnie żal mi ludzi ktorzy w sklepie mogą brać tylko to co
                najtańsze, chociaż dzieci proszą o "ten deserek z reklamy".
                I szlag mnie trafia gdy czytam tutaj ,że zwykła koszulka za 30 zł
                to bardzo tanio.
                • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 19:06

                  > I szlag mnie trafia gdy czytam tutaj ,że zwykła koszulka za 30 zł
                  > to bardzo tanio.

                  A dlaczego Cie szlag trafia? Zazdroscisz?
                  Ja z moim mezem na to pracowalam by bylo to DLA NAS TANIO.
                  • ewma Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 19:11
                    18_lipcowa1 napisała:

                    >
                    > > I szlag mnie trafia gdy czytam tutaj ,że zwykła koszulka za 30

                    > > to bardzo tanio.
                    >
                    > A dlaczego Cie szlag trafia? Zazdroscisz?
                    > Ja z moim mezem na to pracowalam by bylo to DLA NAS TANIO.
                    >


                    Moja droga teraz jesteś jeszcze sama z mężem ,gdy pojawi się dziecko
                    i wydatki z tym związane troche "spuścisz z tonu".
                    • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 19:13

                      > Moja droga teraz jesteś jeszcze sama z mężem ,gdy pojawi się
                      dziecko
                      > i wydatki z tym związane troche "spuścisz z tonu".



                      Zartujesz sobie. Akurat jak sie pojawi dziecko nasz standard zycia
                      powinien sie podniesc jeszcze bardziej, a za jakis rok powinno byc
                      jeszcze lepiej.
                      To nie chodzi o to ze mi sie wydatki pojawia, tylko zeby za nimi
                      nadazyc. Mamy wiec konkretne plany i dzialamy by je realizowac.
                      Mam wystarczajaco pieniedzy teraz i na dziecko tez jeszcze spokojnie
                      starczy bez wyrzeczen wiec doskonale wiem co pisze i mowie.

                      Naprawde sa ludzie dla ktorych te 30 zl to malo i niech Cie z
                      zazdrosci szlag nie trafia. Ktos na to ciezko pracowal, wiesz?
                      Moze tez sprobuj?
                      • ewma Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 19:20
                        Naprawde sa ludzie dla ktorych te 30 zl to malo i niech Cie z
                        > zazdrosci szlag nie trafia. Ktos na to ciezko pracowal, wiesz?
                        > Moze tez sprobuj?

                        Wiesz akurat stać mnie na koszulke dla dziecka za 30 zł ale
                        wiem ,że wielu ludzi nawet tych pracująch we dwoje na to nie stać.

                        Zwiałaś jak tu któraś z dziewczyn napisała z kraju bo było ci żle
                        (to ty napisałaś)i teraz zgrywasz wielką bogaczke dla której kasa to
                        nie problemczyżbyś próbowała się dowartościować?

                        Czekam z niecierpliwością kiedy wrócisz do polski z dzieckiem i
                        pracować będzie tylko twój mąż.
                        Pewnie też będziesz królową banku,co????
                        • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 19:25

                          > Wiesz akurat stać mnie na koszulke dla dziecka za 30 zł ale
                          > wiem ,że wielu ludzi nawet tych pracująch we dwoje na to nie stać.



                          No i co z tego? Wielu ludzi nie stac na wiele rzeczy,czy jest sens
                          sie przejmowac za caly swiat ? No nie przesadzaj.
                          Nie mam zadnych wyrzutow bo na wszystko sama zapracowalam.


                          >
                          > Zwiałaś jak tu któraś z dziewczyn napisała z kraju bo było ci żle
                          > (to ty napisałaś)i teraz zgrywasz wielką bogaczke dla której kasa
                          to
                          > nie problemczyżbyś próbowała się dowartościować?



                          A w zyciu nie zgrywam bogaczki. Mam kredyt, ktory mi duzo zzera i
                          nie stac mnie np na drugie dziecko przy takich zarobkach i poziomie
                          zycia.Wiec zanim powije drugie bede musiala sie nagimnastykowac zeby
                          je bez strachu miec.
                          Nie dowartosciowuje sie bo nie musze, pisze po prostu, ze stac mnie
                          na to czy tamto bo na to pracowalam i proponuje to innym zamiast
                          narzekac i czekac az ktos da.

                          Tak ciezko Ci pojac ze sa ludzie ktorzy cos tam maja i sa z tego
                          powodu zadowoleni?


                          > Czekam z niecierpliwością kiedy wrócisz do polski z dzieckiem i
                          > pracować będzie tylko twój mąż.


                          Ja tez czekam z niecierpliwoscia, bo wtedy wlasnie zaczne nowa
                          prace.

                          > Pewnie też będziesz królową banku,co????


                          Az tak bardzo zazdrosc Cie zzera,ze musisz mi dowalac, tylko dlatego
                          ze ja mam a Ty nie?
                          • ewma Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 19:30
                            Az tak bardzo zazdrosc Cie zzera,ze musisz mi dowalac, tylko
                            dlatego
                            > ze ja mam a Ty nie?


                            dziewczyno ja nie mam problemów finansowych więc czego mam ci niby
                            zazdrościć,nie rozumiem?
                            Wkurza mnie tylko ta twoja przemądrzałośc w każdym temacie i
                            dowalanie każdemu i to ty chyba próbujesz się tym dowartościować....
                            • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 19:32


                              > Wkurza mnie tylko ta twoja przemądrzałośc w każdym temacie i
                              > dowalanie każdemu i to ty chyba próbujesz się tym
                              dowartościować....


                              Tak, napisanie ze 30 zl na koszulke to malo, to rzeczywiscie mega
                              dowartosiowanie sie, no nie ma co....
                              • ewma 18_lipcowa1 06.06.09, 19:40
                                Widocznie już zapomniałaś jak nie tak dawno bo w kwietniu
                                twierdziłaś ,że skrzydła ci troche w UK opadły i obawiasz się
                                powrotu do kraju bo w polsce jednak droższe życie,a tym bardziej z
                                dzieckiem.

                                Więc nie rób z siebie wielkiej cwaniary która wszystkich poucza i
                                wyśmiewa.
                                • martab15 Re: 18_lipcowa1 06.06.09, 19:43
                                  Planujesz wrócić z dzieckiem do kraju i też będziesz musiała żyć z
                                  jednej wypłaty i to w złotówkach,więc po miesiącu też możesz tu
                                  pisać ,że poziom życia ci się obniżył.
                                  • fabryka.lodow.napatyku Re: 18_lipcowa1 06.06.09, 19:54
                                    wtrace tylko ze 30 zl to oczywiscie malo pieniedzy, ale za koszulke dla dziecka
                                    szkoda by mi bylo, nie lubie wywalac bezmyslnie kasy
                                    tez uwazam, ze w Polsce ogolnie jest drogo choc jezdze tam tylko na wakacje i
                                    kraj, w ktorym mieszkam jest dla obywateli a nie odwrotnie, jak wlasnie jest Polsce
                                    ale to oczywiscie moje zdanie
                                  • 18_lipcowa1 Re: 18_lipcowa1 06.06.09, 20:28
                                    martab15 napisała:

                                    > Planujesz wrócić z dzieckiem do kraju i też będziesz musiała żyć z
                                    > jednej wypłaty i to w złotówkach,więc po miesiącu też możesz tu
                                    > pisać ,że poziom życia ci się obniżył.



                                    Sorry ale z jakiej JEDNEJ wyplaty?
                                    Wg was posiadanie dziecka = jedna wyplata?????
                                    Bede miala macierzynski a potem zwyczajnie pojde do pracy wiec o
                                    jakiej wy jednej wyplacie mowicie?
                                    • ewma Re: 18_lipcowa1 06.06.09, 20:39
                                      > Sorry ale z jakiej JEDNEJ wyplaty?
                                      > Wg was posiadanie dziecka = jedna wyplata?????
                                      > Bede miala macierzynski a potem zwyczajnie pojde do pracy wiec o
                                      > jakiej wy jednej wyplacie mowicie?


                                      A macierzyński na jakiej podstawie ,skoro w polsce teraz nie
                                      pracujesz?

                                      Wiele kobiet chciałoby pójść do pracy po macierzyńskim ale niestety
                                      żłobek czy przedszkole jest poza zasięgiem ,babci do pomocy nie ma a
                                      opiekunka bierze 3/4 wypłaty więc pomarzyć możesz......
                                      • 18_lipcowa1 Re: 18_lipcowa1 06.06.09, 20:42

                                        > A macierzyński na jakiej podstawie ,skoro w polsce teraz nie
                                        > pracujesz?


                                        Pracuje w Anglii.


                                        > Wiele kobiet chciałoby pójść do pracy po macierzyńskim ale
                                        niestety
                                        > żłobek czy przedszkole jest poza zasięgiem ,babci do pomocy nie ma
                                        a
                                        > opiekunka bierze 3/4 wypłaty więc pomarzyć możesz......


                                        Ja nie musze marzyc. Mam babcie ale korzystanie z niej to
                                        ostatecznosc. Mysle ze albo opiekunka albo zlobek prywatny bo na
                                        panstowy to z gory nie licze.
                                      • shellerka Re: 18_lipcowa1 07.06.09, 11:56
                                        ewma - przesadzasz. lipcowa akurat w tym watku ma sporo racji, a zarzuty typu ze
                                        zwiala z polski sa nie na miejscu. dlaczego nadal pokutuje zdanie, ze jak ktos
                                        jedzie zarabiac za granice to jest to ucieczka? dla mnie to korzystanie z okazji
                                        i tyle. jesli moge zarobic gdzies wiecej niz w polsce, to jade tam i tyle.
                                        oczywiscie jesli moge sobie na to pozwolic. to tez wymaga odwagi.
                                        po drugie, czepiasz sie ze z czego dostanie zasiłek macierzynski skoro nie
                                        pracuje w polsce... no coz, jakbys nie zauwazyla to od jakiegos czasu jestesmy w
                                        unii europejskiej i ktos kto pracuje za granica ma chyba takei samo prawo do
                                        zasiłku macierzynskeigo jak ktos kto pracuje w polsce. nie raz czytalam o
                                        ludziach ktorzy mimo ze przebywaja w polsce pobieraja rozniste zasiłki z
                                        zagranicy z tytułu swojej tam wczesniejszej pracy czy obecnosci. to akurat
                                        kombinatorstwo, ale macierzynski???????
                                        kto jej zabroni spedzic macierzynski w polsce korzystajac z tego ze pracowala
                                        tam i moze dostawac dzieki temu pieniadze stamtąd?

                                        nie przepadam za lipcową, ale czytajac posty co niektorych z was, widze ze
                                        czesto dla zasady probujecie dowalic komus kogo nie lubicie, nie starajac sie
                                        zrozumiec jego argumentacji. fakt lipcowa czesto przegina i jest moze ciut za
                                        buńczuczna, ale tym razem naprawde ma sporo racji.
                                        • kali_pso he,he... 07.06.09, 12:01


                                          I znowu Lipcowa górą- juz niektóre jej bronią, już panie atakujące
                                          wychodzą na zwykłe pieniaczkiwinkp Jesooo..jak bardzo można dawać się
                                          wkręcać tej kobiecie w jej grę? Naprawdę to, że ona się tak,rzekomo
                                          oczywiście, wystawia na pożarcie powoduje u niektórych zanik
                                          instynktu samozachowawczego.....
                                          • ewma Re: he,he... 07.06.09, 12:07
                                            kali_pso napisała:

                                            >
                                            >
                                            > I znowu Lipcowa górą- juz niektóre jej bronią, już panie atakujące
                                            > wychodzą na zwykłe pieniaczkiwinkp Jesooo..jak bardzo można dawać
                                            się
                                            > wkręcać tej kobiecie w jej grę? Naprawdę to, że ona się
                                            tak,rzekomo
                                            > oczywiście, wystawia na pożarcie powoduje u niektórych zanik
                                            > instynktu samozachowawczego.....

                                            Dlatego lepiej ją olewać ...więc to czynie
                                        • ewma Re: 18_lipcowa1 07.06.09, 12:05
                                          shellerka napisała:

                                          > ewma - przesadzasz. lipcowa akurat w tym watku ma sporo racji, a
                                          zarzuty typu z
                                          > e
                                          > zwiala z polski sa nie na miejscu. dlaczego nadal pokutuje zdanie,
                                          ze jak ktos
                                          > jedzie zarabiac za granice to jest to ucieczka? dla mnie to
                                          korzystanie z okazj
                                          > i
                                          > i tyle. jesli moge zarobic gdzies wiecej niz w polsce, to jade tam
                                          i tyle.


                                          Napisałam tak... ponieważ ona sama tak pisała przed wyjazdem do
                                          UK ..,że olewa zycie tutaj i "ucieka" .
                                          Takiej osóbki się nie zapomina nawet po latach,już przed wyjazdem
                                          wkurzyła tu wiele osób ...spokój był dopóki nie założyła sobie tam
                                          internetu
                                          • nutka07 Re: 18_lipcowa1 07.06.09, 12:32
                                            ewma napisała:

                                            > Takiej osóbki się nie zapomina nawet po latach,już przed wyjazdem
                                            > wkurzyła tu wiele osób ...spokój był dopóki nie założyła sobie tam
                                            > internetu

                                            Jedna Lipcowa robi zadyme i burzy spokoj forum. Wyborne smile
                                            Kabel jej utnijcie.

                                            Poza tym nie zauwazylam, zeby Lipcowa pisala tu monologi.
                                            • 18_lipcowa1 Re: 18_lipcowa1 07.06.09, 12:41

                                              > Jedna Lipcowa robi zadyme i burzy spokoj forum. Wyborne smile
                                              > Kabel jej utnijcie.
                                              >
                                              > Poza tym nie zauwazylam, zeby Lipcowa pisala tu monologi.



                                              Ludzie nie lubia tych ktorym sie udalo.
                                          • 18_lipcowa1 Re: 18_lipcowa1 07.06.09, 12:39
                                            spokój był dopóki nie założyła sobie tam
                                            > internetu


                                            aaaaaaaaaaaaaa!!!
                                        • mallard Shellerka zlituj się! 08.06.09, 08:40
                                          Ja wiem, że Ty nie jesteś perfekcjonistką i takie tam rzeczy, ale
                                          czy naprawdę nie odczuwasz potrzeby napisania Polska z dużej
                                          litery?!
                                • 18_lipcowa1 Re: 18_lipcowa1 06.06.09, 20:27
                                  ewma napisała:

                                  > Widocznie już zapomniałaś jak nie tak dawno bo w kwietniu
                                  > twierdziłaś ,że skrzydła ci troche w UK opadły i obawiasz się
                                  > powrotu do kraju bo w polsce jednak droższe życie,a tym bardziej z
                                  > dzieckiem.

                                  Oczywiscie, ze sie obawiam, co nie znaczy ,ze tego nie zrobie.


                                  > Więc nie rób z siebie wielkiej cwaniary która wszystkich poucza i
                                  > wyśmiewa.

                                  Nikogo nie wysmialam. Chyba jednak bieda i zazdrosc sprawiaja ze
                                  jestes lekko przewrazliwiona.
                                  • ewma Re: 18_lipcowa1 06.06.09, 20:35
                                    18_lipcowa1napisała:
                                    > Chyba jednak bieda i zazdrosc sprawiaja ze
                                    >jestes lekko przewrazliwiona.

                                    Nigdy biedy nie zaznałam i żyje mi się ok więc czego mam ci
                                    zazdrościć ,wynajętych mieszkań w UK?
                                    Mam dom z ogrodem ,2 samochody ,itd. ale nigdy w życiu nie
                                    przyszłoby mi do głowy aby kogoś kto tego nie ma nazwać
                                    nieudacznikiem albo leniwą babą ,która ma pójść do roboty to też to
                                    będzie miała,a ty to robisz.

                                    Druga sprawa to większość ludzi w naszym kraju zasuwa po 10-12
                                    godzin a wypłate ma taką ,że stać go na niewiele....
                                    • 18_lipcowa1 Re: 18_lipcowa1 06.06.09, 20:48

                                      > Nigdy biedy nie zaznałam i żyje mi się ok więc czego mam ci
                                      > zazdrościć ,wynajętych mieszkań w UK?
                                      > Mam dom z ogrodem ,2 samochody ,itd. ale nigdy w życiu nie
                                      > przyszłoby mi do głowy aby kogoś kto tego nie ma nazwać
                                      > nieudacznikiem albo leniwą babą ,która ma pójść do roboty to też
                                      to
                                      > będzie miała,a ty to robisz.


                                      Mysle,ze przesadzasz. Ja tylko napisalam ze 30 zl na koszulke to nie
                                      jest duzo, ze jak ktos ma za malo to powinien sobie byt poprawic np.
                                      pojsciem albo zmiana pracy, co ja rowniez robilam jak mi bylo zle.
                                      TY na mnie naskoczylas, ze szlag Cie trafia, ze zgrywam cwaniare, ze
                                      zwialam do UK i inne podobne choc o moim zyciu pojecia nie masz.
                                      Moze Cie to zwyczajnie boli, ze ktos ciezko sobie na pewien poziom
                                      zycia zapracowal i zwyczajnie ma prawo sie z niego cieszyc. Bo mam
                                      prawo sie cieszyc i mam prawo radzic zgodne z tym co uwazam.
                                      Ja wiem, ze w Polsce panuje kult narzekania i osoba zadowolona z
                                      siebie wydaje sie podejrzana cwaniara, ale coz, musisz zaakceptowac
                                      to, ze na swiecie sa ludzie, ktorzy dzieki sobie zawdzieczaja to, ze
                                      im sie dobrze wiedzie i swoja rada, poparta doswiaczeniem- sluza
                                      innym, wlasnie po to by koszulka za 30 zl wydawala sie tania a nie
                                      droga .A moja rada byla taka, ze jesli kolezance jest zle, to
                                      powinna isc do pracy. Jak nie chce to niech nie narzeka, ze jej
                                      malo, bo w Polsce ciezko zawsze bylo - a najciezej tym roszczeniowym
                                      leniom niestety.


                                      > Druga sprawa to większość ludzi w naszym kraju zasuwa po 10-12
                                      > godzin a wypłate ma taką ,że stać go na niewiele....


                                      No i co z tego? Mam z tego powodu nie cieszyc sie tym ,ze ja tak nie
                                      musze? Ja juz tak zasuwalam w zyciu- przezylam.
                                  • a_gurk Re: 18_lipcowa1 08.06.09, 01:06
                                    Droga forumowiczko podpisująca się jako 18_lipcowa1,

                                    zwolnij i nieco odpuść. Zgadzam się z Tobą, że zamiast narzekać
                                    należy coś zrobić. Ty np. nie decydujesz się na kolejne dziecko i
                                    przygotowujesz plany awaryjne. Chciałam jednak delikatne
                                    zasugerować, że TWOJE życie i kwalifikacje zawodowe nie są tożsame z
                                    życiem innych uczestniczek forum i bywa, że niewiele, jeżeli w
                                    ogóle, można w nim zmienić. Odpowiesz- wyjechać za granicę. Jeżeli
                                    ktoś nie zna języka i miejsca, do którego jedzie, bez załatwionego
                                    kontraktu i wstępnie ustalonej kwatery szczerze takie rozwiązanie
                                    odradzam. Zwłaszcza jeżeli wiąże się z rozdziałem rodziny. Wyjechać
                                    do innego miasta? A jeżeli tam też jest trudno o pracę? Kobieto,
                                    znam ludzi, którzy od kilku lat szukają pracy. Stałego zajęcia.
                                    Jedyne co im zaoferowano, to praca w supermarkecie za 1200 na rękę,
                                    co w dużym mieście uważa się za śmieszne pieniądze. Bez znajomości,
                                    bez szerokich koneksji rodzinnych tudzież rzadkiego, poszukiwanego
                                    zawodu (inżynier budownictwa drogowego np.) naprawdę trudno znależć
                                    sensownie płatne zajęcie. Taka jest rzeczywistość. A koszulka dla
                                    małego dziecka za 30 PLN to zdzierstwo według mnie. Ale też polska
                                    rzeczywistość. Bardzo nielekka. Poza tym plany awaryjne też mogą
                                    spalić na panewce. Life is life.
                                    Ps. Proszę nie pisać np. o przekwalifikowaniu się. Ani architektura
                                    ani medycyna ani żadna inżynieria (chyba że społeczna) nigdy mnie
                                    nie pociągały i brakuje mi jakichkolwiek zdolności w tym kierunku.
                                    • metrluba Re: 18_lipcowa1 08.06.09, 01:17
                                      Wygłosiłaś przemowę, ale co proponujesz w zamian? Dalsze narzekanie
                                      na "ten kraj", i oskarżanie go z powodu wszystkich niedogodności
                                      życiowych?
                              • lola211 Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 09:34
                                > Tak, napisanie ze 30 zl na koszulke to malo

                                Tu chodzi o stosunek jakosci do ceny.Wydanie 30 zl na bluzke dla
                                dziecka mozna uznac za maly wydatek, ale pod warunkiem, ze ta cena
                                jest adekwatna do jakosci.
                                Moj brat w Londynie robi zakupy ciuchowe dla mojego dziecka, bo za
                                stosunkowo male pieniadze kupi jej odziez, ktora u nas uchodzi za
                                firmowa i droga.
                                W Polsce wyjsciem jest kupownie na wyprzedazach, wowczas naprawde
                                nie ma co narzekac na ceny.
                • metrluba Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 20:30
                  ewma napisała:

                  > Ogromnie żal mi ludzi ktorzy w sklepie mogą brać tylko to co
                  > najtańsze, chociaż dzieci proszą o "ten deserek z reklamy".

                  Mnie żal ich dzieci, za dużo telewizji to niezdrowo i kreatywność
                  zabija.
                  • ewma Re: Co się dzieje z tym krajem? 08.06.09, 08:30
                    metrluba napisała:

                    > ewma napisała:


                    metrluba napisała:

                    >
                    > > Ogromnie żal mi ludzi ktorzy w sklepie mogą brać tylko to co
                    > > najtańsze, chociaż dzieci proszą o "ten deserek z reklamy".


                    > Mnie żal ich dzieci, za dużo telewizji to niezdrowo i kreatywność
                    > zabija.

                    Jasne skoro dzieci znają reklamy deserka to oznacza tylko
                    jedno ...cały dzień spędzają przed telewizorem,twoje pewnie zamiast
                    wieczorynki encyklopedie czytają!
                    • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 08.06.09, 09:00

                      > Jasne skoro dzieci znają reklamy deserka to oznacza tylko
                      > jedno ...cały dzień spędzają przed telewizorem,twoje pewnie
                      zamiast
                      > wieczorynki encyklopedie czytają!




                      Zawsze mozna ta plazme sprzedac i kupic dziecku te danonki, w czym
                      problem?
                      • mamica Re: Co się dzieje z tym krajem? 08.06.09, 09:05
                        18_lipcowa1 napisała:

                        >Zawsze mozna ta plazme sprzedac i kupic dziecku te danonki, w czym
                        > problem?

                        Jesteś jednak tępa!
                    • metrluba Re: Co się dzieje z tym krajem? 09.06.09, 00:16
                      ewma napisała:

                      > Jasne skoro dzieci znają reklamy deserka to oznacza tylko
                      > jedno ...cały dzień spędzają przed telewizorem,twoje pewnie
                      zamiast
                      > wieczorynki encyklopedie czytają!

                      Moje nie ma telewizora, więc musi rózne rzeczy robić "zamiast".
              • ewma Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 19:02
                Mam całą rodzine poza polską i kiedyś tak rozmawialiśmy że gdyby
                polakowi dać 1000 zł wypłaty i niemcowi 1000 euro to niemiec kupi za
                to kupe jedzenia a polak musi bardzo ostrożnie dobierać produkty z
                półek.
                A już dania gotowe to w polsce prawdziwy luxus.
                Będąc w niemczech zwykłą lasagne kupuje za 2,90 e ,u nas ta sama 17
                zł,frytki 1,09 e u nas te same 9 zł .
              • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 19:05

                > Mam kuzyna w GB - oboje z zona pracuja na bardzo niskich
                > stanowiskach, typu magazynier. Stac ich na wynajecie mieszkania,
                > tydzień w Paryżu, zyja sobie normalnie, bez liczenia KAŻDEGO
                grosza.



                No bo pewnie kombinuja jak moga i dostaja zapomogi.
                Nic czym nalezy sie chwalic moja droga.
                • agni71 Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 20:36
                  O ile wiem, nie biorą żadnych zapomóg, a ja sie nie chwalę (kuzynem
                  magazynierem?!). Piszę, że z dwóch pensji osób na niskich
                  stanowiskach stac ich na normalne zycie (mieszkanie, wakacje, nie
                  zastanawianie się nad każdym wydatkiem). W Polsce na tym samym
                  stanowisku na pewno nie mogliby sobie nawet pozwolic na wynajecie
                  mieszkania, tylko musieliby mieszkać z rodzicami/teściami.
                  • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 20:50
                    agni71 napisała:

                    > O ile wiem, nie biorą żadnych zapomóg, a ja sie nie chwalę
                    (kuzynem
                    > magazynierem?!).

                    To w takim razie klamia moja droga. Magazynier w UK zyje lepiej niz
                    magazynier w Polsce, ale uwierz mi roznica nie jest miazdzaca.


                    • agni71 Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 20:58
                      Moja droga, nie kłamią - mieszkanie mają (nie własne, wynajmowane),
                      a fotki z wakacji na własne oczy widziałam (ostatnio Paryż,
                      wcześniej bodajże Szkocja). I wiem, ze w Polsce nie byloby ich na to
                      stać.
            • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 19:03


              > chcę być z dzieckiem teraz w domu i nie chcę oddawać pod opiekę
              obcej osoby,co
              > innego gdyby babcia mogła się zająć ale nie ma takiej możliwości.I
              nie będę się
              > z tego tłumaczyła,to decyzja moja i męża,on też chce żebym była
              teraz w domu z
              > dzieckiem.

              No to nie narzekaj, to Wasz wybor.
              Sorry ale jedna pensja w domu to zawsze malo, no chyba ze sie
              naprawde dobrze zarabia, ale z tego co piszesz u Was tak nie jest.


              Mówisz że dla chcącego nie jest ciężko w tym kraju,to ciekawe dlaczeg
              > o
              > z niego wyjechałaś jak tak super się żyje.W UK zgarniesz sobie
              niezłą kasę za
              > urodzenie dziecka i co miesiąc niezłe dodatki będziesz dostawała.


              Kto Ci takich glupot nakladl do glowy? Za urodzenie dziecka nie
              dostane tu nic, zadnego zasilku, benefita, zapomogi. Nic, bo nic mi
              sie nie nalezy. Nie placze nad tym.

              A z reszta z jakiej paki tak bardzo biadolisz nad tymi zasilkami?
              Sa ludzie ktorzy radza sobie bez tego.
              Po prostu pracuja, doksztalcaja sie, awansuja. Robia COS.
              A Ty bys chciala dostac bo masz dziecko i tyle.
              Wolne zarty.

              Wyjechalam bo bylo mi zle i chcialam zmienic swoje zycie. Bylam
              wtedy mloda i bez obowiazkow. Teraz mam obowiazki i tez nie narzekam
              tylko dzialam. A powrot do Polski planuje- juz niedlugo.



              Tutaj śmieszne
              > becikowe poszło na szczepienia które oczywiście nie są
              refundowane.A śmiesznego
              > dodatku rodzinnego w wysokości chyba 40zł nie dostajemy bo dochód
              przekracza co
              > ś
              > ponad 500zł na osobę.Kpina.



              Skoro wszystko jest dla ciebie takie smieszne idz do roboty.

              UK promuje, propaguje i nagradza niezaradnosc zyciowa.
              Niestety, ale to nie moja brocha bo ja nic nie biore i niedlugo sie
              stad zmywam.
              • czar_bajry Re: Co się dzieje z tym krajem? 06.06.09, 20:32
                Nie cierpię jak ktoś pisze - " ten kraj" itp.
                ten kraj to Polska Wasza ojczyzna, jak się nie podoba to zawsze można wyjechać,
                ew za robotę się wziąć a nie siedzieć i narzekać.
              • napoleonka_k Lipcowa 06.06.09, 22:12
                18_lipcowa1 napisała:
                > Skoro wszystko jest dla ciebie takie smieszne idz do roboty.

                Najśmieszniejsza w tym momencie jesteś dla mnie Ty,zachowujesz się jak gó...ara
                która nic nie wie o życiu,nie zdziwiłabym się gdybyś miała 16 lat.I nie wysyłaj
                mnie do pracy,bo nie po to rodziłam dziecko żeby oddawać je do żłobka lub pod
                opiekę obcej baby,tak jak Ty to planujesz żeby czasem Twój standard się trochę
                nie obniżył.Ale zobaczymy jak w Polsce pójdziesz do pracy i oddasz ileś tam
                pensji na opiekunkę,rachunki,jedzenie i inne.Ale NA Pewno sobie poradzisz bo
                przecież jesteś bardzo zaradna a nie taka jak leniwe matki z Polski które tylko
                siedzą w domu z dzieckiem i chcą doić z państwa,oszustki.I wbij sobie do głowy
                że chodzi mi o to że są drogie koszty utrzymania w tym kraju,jedzenie,ubrania i
                inne podstawowe rzeczy,których nabycie dla ludzi pracujących(nawet 1 w
                rodzinie)nie powinno być żadnym problemem.Dociera teraz?
                • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa 06.06.09, 22:59

                  > Najśmieszniejsza w tym momencie jesteś dla mnie Ty,zachowujesz się
                  jak gó...ara
                  > która nic nie wie o życiu,nie zdziwiłabym się gdybyś miała 16 lat.



                  Domyslam sie, ze w jakis sposob musisz sie na mnie wyzyc, za to ze
                  ja mam, a Ty nie i nie musze narzekac na kraj/system i bog wie
                  jeszcze co.



                  I nie wysyłaj
                  > mnie do pracy,bo nie po to rodziłam dziecko żeby oddawać je do
                  żłobka lub pod
                  > opiekę obcej baby,tak jak Ty to planujesz żeby czasem Twój
                  standard się trochę
                  > nie obniżył.


                  Kazda matka rodzi dziecko po to by z nim byc. Tylko ze czasem nie ma
                  wyjscia i trza isc do pracy a dziecko oddac niani albo do zlobka.
                  Miliony kobiet tak robia, albo bo musza, albo bo chca.
                  Ja akurat i musze - zeby wlasnie tak nie narzekac jak Ty i chce bo
                  praca to tez wyjscie do ludzi zwyczajnie.
                  Jesli jest Ci malo, bo nie pracujesz to idz do pracy, a nie
                  oczekujesz,ze ktos Ci cos da. Twoje zadania sa po prostu smieszne i
                  to chyba Ty nie doroslas do roli matki,skoro masz takie roszczenia i
                  nie umiesz zapewnic bytu dziecku.





                  Ale zobaczymy jak w Polsce pójdziesz do pracy i oddasz ileś tam
                  > pensji na opiekunkę,rachunki,jedzenie i inne.Ale NA Pewno sobie
                  poradzisz bo
                  > przecież jesteś bardzo zaradna a nie taka jak leniwe matki z
                  Polski które tylko
                  > siedzą w domu z dzieckiem i chcą doić z państwa,oszustki.


                  Alez oczywiscie,ze tak bedzie. Co to w ogole za pisanie' zobaczysz
                  jak do PL przyjedziesz...' Co Ty myslisz, ze ja w UK nie place
                  rachunkow, paliwa, nie kupuje jedzenia, nie mam wydatkow? Ze ja tu
                  sobie zyje i nie wydaje kasy? Otoz wydaje i obecnie wiecej niz w
                  Polsce bym wydawala, wiec jak wroce to juz bede na plusie, poza tym
                  TAK - jestem super zaradna i mam super zaradnego meza i wiem ze
                  sobie poradzimy. To ze Ty nie umiesz, nie znaczy ze wszyscy tacy sa.



                  I wbij sobie do głowy
                  > że chodzi mi o to że są drogie koszty utrzymania w tym
                  kraju,jedzenie,ubrania i
                  > inne podstawowe rzeczy,których nabycie dla ludzi pracujących(nawet
                  1 w
                  > rodzinie)nie powinno być żadnym problemem.Dociera teraz?



                  Nie, to do Ciebie nie dociera, ze mozna po prostu zmienic swoje
                  zycie.
                  • napoleonka_k [...] 06.06.09, 23:06
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • agni71 Re: Lipcowa 06.06.09, 23:11
                    Lipcowa, naucz sie czytać ze zrozumieniem, zamiast dopowiadać swoje
                    tezy do czyichs wypowiedzi.
                    I troche mniej egozentryzmu może by sie przydało, bo, naprawdę, choc
                    pewnie trudno ci w to uwierzyć, nie wszystko kręci sie wokół ciebie,
                    i nie każda wypowiedż na forum ma ciebie za punkt odniesienia.

                    > Jesli jest Ci malo, bo nie pracujesz to idz do pracy, a nie
                    > oczekujesz,ze ktos Ci cos da.

                    W żadnej z wypowiedzi napoleon-ki nie zauwazyłam oczekiwania, ze
                    ktos jej cos da. Zwyczajnie zauważyła, ze koszty utrzymania w Polsce
                    sa niewspólmiernie wysokie do zarobków. I miała tu zarobki
                    sredniaków, jakich najwiecej w Polsce. W GB to by była pewnie niższa
                    klasa średnia - lower middle class - moze łatwiej zrozumiesz?
                    • anetuchap Re: Lipcowa 07.06.09, 00:38
                      Och,Lipcowa jaka Ty jesteś mądra! A poza tym zaradna - pozazdrościć.
                      Uwielbiam takie teksty jak Twoje,której się wydaje,że jest wszystkowiedząca.
                      Może opowiesz nam o tym jak Ty zmieniałaś swoje
                      życie,gdy byłaś z niego niezadowolona? Prosto komuś radzić.
                      Nie bierzesz pod uwage tego,że ludzie mają w życiu inne priorytety
                      niż Ty. Jak to możliwe,przecież Twój sposób życia jest najlepszy.
                      Autorka nie narzeka na to,że mają za mało kasy,ale martwi się tym
                      jak drogie jest życie w Polsce. Pomimo podwyżki i tak nie stać jej
                      na wiele rzeczy,bo zrobiły się droższe. Odpowiesz:"niech idzie do
                      roboty". Pewnie nie wiesz,ale są kobiety,które chcą same wychowywać swoje
                      dzieci. I większość z tych kobiet zdaje sobie sprawę,że będzie
                      mniej pieniędzy. Zrozum,że są ludzie,którzy nie chcą,aby ich malutkie dzieci
                      chodziły do żłobka,albo były wychowywane przez obcą osobę. Może nie wiesz,ale
                      pierwsze 3 lata życia,to najwazniejszy
                      okres w życiu dziecka,przez te 3 lata kształtuje się jego charakter,
                      osobowość,poczucie własnej wartości,emocje i podejście do życia.
                      I nie pisz,że jakość czasu jest ważniejsza niż ilość,bo to bzdura.
                      Wymyślona na potrzeby matek pracujących,aby poprawić ich samopoczucie. A dziecka
                      nie ma się przez całe życie! To,co dasz dziecku na początku - dostaniesz od
                      niego,gdy dorośnie.
                      Rodzic dość szybko przestaje być najważniejszy w życiu dziecka,a jeśli jest to
                      rodzic wiecznie nieobecny,to ten proces postępuję znacznie szybciej.
                      Napoleonka chce być ze swoim dzieckiem i została przez ciebie wyśmiana i nazwala
                      leniwą babą,ktora tylko narzekać potrafi.
                      A narzeka tylko dlatego gdyż życie podrozało i pomimo większej ilości
                      pieniędzy stać ich na mniej rzeczy,po prostu.
                      I uwierz,że dziecko ma głęboko w d...e,czy ma koszulkę za 30zł,czy za
                      5 z lumpeksu - najważniejsze,że ma świadomość,że jest kochane,
                      najważniejsze i czuje się bezpiecznie.
                      • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa 07.06.09, 10:58

                        > Och,Lipcowa jaka Ty jesteś mądra! A poza tym zaradna -
                        pozazdrościć.
                        > Uwielbiam takie teksty jak Twoje,której się wydaje,że jest
                        wszystkowiedząca.
                        > Może opowiesz nam o tym jak Ty zmieniałaś swoje
                        > życie,gdy byłaś z niego niezadowolona? Prosto komuś radzić.


                        Prosze bardzo - zmienilam prace.



                        > Nie bierzesz pod uwage tego,że ludzie mają w życiu inne priorytety
                        > niż Ty. Jak to możliwe,przecież Twój sposób życia jest najlepszy.


                        Nie jest ale nie daje mi powodow do narzekania.


                        > Autorka nie narzeka na to,że mają za mało kasy,ale martwi się tym
                        > jak drogie jest życie w Polsce. Pomimo podwyżki i tak nie stać jej
                        > na wiele rzeczy,bo zrobiły się droższe. Odpowiesz:"niech idzie do
                        > roboty". Pewnie nie wiesz,ale są kobiety,które chcą same
                        wychowywać swoje
                        > dzieci.

                        No to niech nie narzeka, to jej wybor.


                        I większość z tych kobiet zdaje sobie sprawę,że będzie
                        > mniej pieniędzy. Zrozum,że są ludzie,którzy nie chcą,aby ich
                        malutkie dzieci
                        > chodziły do żłobka,albo były wychowywane przez obcą osobę. Może
                        nie wiesz,ale
                        > pierwsze 3 lata życia,to najwazniejszy
                        > okres w życiu dziecka,przez te 3 lata kształtuje się jego
                        charakter,
                        > osobowość,poczucie własnej wartości,emocje i podejście do życia.






                        Tatata wymowka leniwych matek.
                      • denea Anetuchap 07.06.09, 22:45
                        naprodukowałaś się i w kosmos poszło wink
                        Muszę zapamiętać tę sztuczkę - ominąć clue (dziewczyna zauważyła, że
                        mimo podwyżki nie stać ich na więcej bo koszty utrzymania rosną) i
                        czepić się słówek big_grinbig_grin
                        Szkoda klawiaturę strzępić wink
                  • ewma Re: Lipcowa 07.06.09, 10:28
                    18_lipcowa18 napisała:

                    > Domyslam sie, ze w jakis sposob musisz sie na mnie wyzyc, za to ze
                    > ja mam, a Ty nie i nie musze narzekac na kraj/system i bog wie
                    > jeszcze co.

                    Boże dziewczyno przestań wiecznie wszystkim wmawiać ,że ci
                    wszystkiego zazdroszczą ,bo z tej dumy kiedyś pękniesz.....
                    Osobiście nie widze takiego powodu ...

                    Na każdym forum wszystkich pouczasz,wyśmiewasz i stawiasz siebie
                    jako wspaniały przykład do naśladowania jako ta
                    zaradna ,piekna ,itd ...to taki twój sposób dowartościowania
                    się,prawda?
                    • martab15 Czy 18_lipcowa musi na każdym forum wku.....? 07.06.09, 10:47
                      Na każdym forum ta baba jest alfą i omegą.
                      Na wszystkim się zna ,wszystko wie najlepiej,najbardziej
                      zaradna ,najbardziej kochana ,najbardziej zaradnego męża ma i tak
                      wymieniać można dalej.

                      Własnego dziecka jeszcze nie posiada ale wszystko w tej dziedzinie
                      wie najlepiej ,rodzić nie rodziła ale o porodzie wie wszystko jakby
                      już z 10 przeżyła.
                      Na jednym forum uważa ,że dzieci nie znosi i są fe ,na drugim pisze
                      matce ,że ma odchudzać swoje dziecko bo jest okropne i ma więcej w
                      pasie niż ona.
                      Czy te kilka lat wku..... ludzi nie dowartościowały jej i musi nadal
                      to robić?

                      Biedny ten jej zaradny mąż bo na 100% zaradności nauczyła go ona....
                  • mamica Re: Lipcowa 07.06.09, 10:59
                    Obyś się dziewczyno nie zdziwiła.
                    Moja sąsiadka wróciła do polski po 8 latach i też liczyła od razu na
                    super prace(bo taką tam wykonywała )bo specjalistka i z
                    doświadczeniem,że 3 letnie dziecko zapisze od razu do przedszkola a
                    rzeczywistość okazała się całkiem inna.

                    Pracy nie dostała tak od razu,a gdy ją znalazła to o pensji na jaką
                    liczyła mogła pomarzyć,dziecko musiała zapisać do przedszkola
                    prywatnego a cena zwaliła ją z nóg,mała zaczęła chorować ,do lekarza
                    kazano czekać 5 tygodni więc został prywatny gabinet gdzie zostawiła
                    w ciągu miesiąca 1/2 swojej wypłaty.
                    Mała chorowała ,ona nie mogła zaraz brać l-4 więc na czas choroby
                    (2 tygodnie ) trzeba było szukać opiekunki.
                    Po 3 miesiącach sąsiadka miała całkiem inne zdanie o powrocie do
                    kraju.

                    A ty też przecież nie wiesz czy będziesz dziecko miała zdrowe,czy
                    będzie mogło od razu pójśc do żłobka,czy praca będzie taka na jaką
                    liczyłaś,czy po tygodniu pracy nie będziesz siedziała na l-4 z
                    dzieckiem ,itd. więc nie wychylaj się tak z tymi poradami o
                    zaradności......
                    • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa 07.06.09, 11:00
                      mamica napisała:

                      > Obyś się dziewczyno nie zdziwiła.
                      > Moja sąsiadka wróciła do polski po 8 latach i też liczyła od razu
                      na
                      Ale moja droga ja nie jestem Twoja sasiadka.
                      • mamica Re: Lipcowa 07.06.09, 11:05
                        18_lipcowa1 napisała:

                        >Ale moja droga ja nie jestem Twoja sasiadka.

                        No i dzięki bogu bo już dawno zmieniłabym miejsce zamieszkania,ale
                        możesz tak samo dostać w dupe jak ona ...życie pisze różne
                        scenariusze
                        • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa 07.06.09, 11:06

                          > No i dzięki bogu bo już dawno zmieniłabym miejsce zamieszkania,ale
                          > możesz tak samo dostać w dupe jak ona ...życie pisze różne
                          > scenariusze


                          Glupoty gledzisz. Roznie mi sie w zyciu dzialo, lepiej i gorzej. I
                          wiem ze umiem dzialac by bylo mi lepiej.
                          Wiec nie przytaczaj to chorych opowiesci swoich sasiadek.
                          • martab15 Re: Lipcowa wie wszystko najlepiej 07.06.09, 11:11
                            18_lipcowa1 napisała:

                            Glupoty gledzisz. Roznie mi sie w zyciu dzialo, lepiej i gorzej. I
                            > wiem ze umiem dzialac by bylo mi lepiej.
                            > Wiec nie przytaczaj to chorych opowiesci swoich sasiadek.

                            Przytaczaj tylko chore urojenia pani lipcowej
                            • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa wie wszystko najlepiej 07.06.09, 11:12

                              > Przytaczaj tylko chore urojenia pani lipcowej


                              Jakie chore? Wszystko to co pisze jest najprawdziwsz prawda, poparta
                              doswiadczeniem.
                              Az taka zazdrosc zzera? Uspokoj sie, meliske wypij.
                              • ewma Re: Lipcowa wie wszystko najlepiej 07.06.09, 11:17
                                18_lipcowa1 napisała:

                                >


                                > Jakie chore? Wszystko to co pisze jest najprawdziwsz prawda,
                                poparta
                                > doswiadczeniem.
                                > Az taka zazdrosc zzera? Uspokoj sie, meliske wypij.


                                Boże jedyny a ta znowu z tą zazdrością......... pytam po raz n-ty
                                czego na litość można ci kobieto zazdrościć ....
                                • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa wie wszystko najlepiej 07.06.09, 11:18

                                  > Boże jedyny a ta znowu z tą zazdrością......... pytam po raz n-
                                  ty
                                  > czego na litość można ci kobieto zazdrościć ....




                                  Tego ze jak sie CHCE TO MOZNA.
                                  • ewma Re: Lipcowa wie wszystko najlepiej 07.06.09, 11:22
                                    zazdroszcze najbardziej na świecie lipcowej tego że jak ona chce to
                                    ona może....... wydrukuj i opraw w ramke - wreszcie ktoś ci
                                    zazdrości
                                    • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa wie wszystko najlepiej 07.06.09, 11:24
                                      ewma napisała:

                                      > zazdroszcze najbardziej na świecie lipcowej tego że jak ona chce
                                      to
                                      > ona może....... wydrukuj i opraw w ramke - wreszcie ktoś ci
                                      > zazdrości



                                      Powiedz mi jak inaczej wytlumaczysz wasz chory, trwajacy juz dwa
                                      dni, zajadly i zaciekly atak za to ze napisalam, ze trzeba sobie
                                      radzic, dzialac, zamiast narzekac? I ze ja to zrobilam, wiec mozna?
                                      Jak inaczej to wytlumaczysz?
                                      • kali_pso Głupotą?;)P 07.06.09, 11:31
                                        > Jak inaczej to wytlumaczysz?

                                        ..albo krótkiem stażem forumowymwinkP
                                        Trzeba mieć coś z głową chyba, żeby uważać, że Lipcowej coś można
                                        wytłumaczyć/przetłumaczyć. I trzeba mieć jeszcze coś nie w porządku
                                        z procesorkami, żeby mysleć, że z pyskówek z nią można wyjść z
                                        twarzą..no chyba, że się to skończy we właściwym czasiewinkP

                                        Perfect śpiewa tak pięknie..-"Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść
                                        niepokonanym"winkp
                                        • ewma Re: Głupotą?;)P 07.06.09, 11:35
                                          No,masz racje kali_pso z lipcową lepiej nie gadać ...ona była
                                          stuknięta już kilka lat temu jeszcze zanim ogłaszała na forum ,że
                                          wreszcie ucieka z tego głupiego kraju......a teraz co ?
                                          wraca i niestety ten głupi kraj musi ją przyjąc..
                                        • nutka07 Re: Głupotą?;)P 07.06.09, 12:26
                                          Kali_pso doskonaly komentarz wink naprawde.
                                        • 18_lipcowa1 Re: Głupotą?;)P 07.06.09, 12:40
                                          a ja mam swoja teorie
                                          ludzie nie lubia innych, tym ktorym sie udalo i tych ktorzy sie tym
                                          chwala
                                          • nutka07 Re: Głupotą?;)P 07.06.09, 14:14
                                            Mam bliska znajoma z Polski. Ona wlasnie ma 'problem' z takimi ludzmi zwalszcza
                                            z dalsza rodzina. Do wszystkiego doszla SAMA bez zadnych plecow i protekcji.
                                            Dobrze zarabia maz tez. Moga sobie pozwolic na wiecej niz jak widac np. po tych
                                            wpisach przecietny Kowalski. No i oczywiscie krzywo na nich patrza. Bo znowu
                                            nowy samochod, tym razem lepszy i wiecej kosztowal, bo byli za granica i wydali
                                            ponad 'X' zl. Bo kupuja sobie to albo to. Bo jej buty kosztowaly tyle a fryzjer
                                            tyle.
                                          • gryzelda71 Re: Głupotą?;)P 07.06.09, 14:24
                                            Bo chwalenie się nie jest zaletąsmile
                                            • ally Re: Głupotą?;)P 07.06.09, 14:39
                                              rzeczywiście, w Polsce chwalenie się sukcesami to gruby nietakt. lepiej sobie
                                              wspólnie ponarzekać, wtedy jesteś swój gość wink
                                              • gryzelda71 Re: Głupotą?;)P 07.06.09, 16:13
                                                Wiesz,z lipcową to jak z samochwałaą co to w kącie stała...
                                                Ale wim,że różnicy nie załapiesz.
                                                • ally Re: Głupotą?;)P 08.06.09, 09:03
                                                  kurde, taka bystra jesteś, a nie zauważyłaś, że nie napisałam ani słowa o
                                                  lipcowej - bo mnie ona guzik obchodzi.
                                            • nutka07 Re: Głupotą?;)P 07.06.09, 14:50
                                              Wiesz Gryzelda jak dzwoni do mnie kolezanka i podczas rozmowy mowi, ze kupuja
                                              albo juz kuplili nowe auto to nie odbieram tego jako chwalenie sile. Super!
                                              Pracowali, stac ich co beda sobie zalowac.
                                              • gryzelda71 Re: Głupotą?;)P 07.06.09, 16:20
                                                Bardzo się cieszę z sukcesów ludzi,nie zazdroszczę(jak już to umiejętności,na
                                                które sama nie mam wpływu),ale lipcowa nie chwali się osiągnięciami,tylko
                                                dowala,że ktoś inny nie ma tak jak ona.
                                                Gdyby twoja koleżanka zadzwoniła do ciebie ,że jesteś frajerką,bo ona kupiła
                                                nowe auto,a ty nie,to też byłoby tobie miło,cieszyłabyś się?Bo taki wydźwięk
                                                mają dobre rady lipcowej.
                                                • 18_lipcowa1 Re: Głupotą?;)P 07.06.09, 17:06
                                                  gryzelda71 napisała:

                                                  > Bardzo się cieszę z sukcesów ludzi,nie zazdroszczę(jak już to
                                                  umiejętności,na
                                                  > które sama nie mam wpływu),ale lipcowa nie chwali się
                                                  osiągnięciami,tylko
                                                  > dowala,że ktoś inny nie ma tak jak ona.


                                                  Czytaj od poczatku i ze zrozumieniem to moze przestaniesz wyciagac
                                                  bledne wnioski.

                                                  Od poczatku zwyczajnie doradzilam kolezance pojscie albo zmiane
                                                  pracy. Poparlam to swoim doswiadczeniem, bo mi tez ciezko bylo, ale
                                                  checiami i dzialaniem sprawilam ze ciezko mi nie jest. Czyli mozna.
                                                  • gryzelda71 Re: Głupotą?;)P 07.06.09, 17:28
                                                    Lipcowa,proszę...Od zawsze piszesz okropne rzeczy niejednokrotnie wyśmiewając
                                                    jakieś problemy piszących dziewnczyn.Jeśli sądzisz,że to im pomaga,to
                                                    najdelikatniej mówiąc jesteś w błędzi.
                                                    Ale najpewniej tobie poprawia się samopoczucie.To też jakaś funkcja forum.
                                            • 18_lipcowa1 Re: Głupotą?;)P 07.06.09, 15:03
                                              gryzelda71 napisała:

                                              > Bo chwalenie się nie jest zaletąsmile



                                              Tak, a ja wrecz marze by skladac sie z samych zalet.
                                          • agni71 Re: Głupotą?;)P 07.06.09, 19:54
                                            18_lipcowa1 napisała:

                                            > a ja mam swoja teorie
                                            > ludzie nie lubia innych, tym ktorym sie udalo i tych ktorzy sie
                                            tym
                                            > chwala

                                            W części masz rację - ludzie nie lubia tych którzy, zasadnie lub
                                            nie, chwala się swoim prawdziwym lub wyimaginowanym sukcesem. To
                                            takie nuworyszowskie wink

                                            • lola211 Re: Głupotą?;)P 07.06.09, 20:21
                                              To
                                              > takie nuworyszowskie wink

                                              No tak, bo w Polsce mile widziana jest skromnosc, chocby falszywa.

                                              Ponarzekac, pobiadolic- swietnie, od razu innym lepiej, ze nie sa
                                              sami.
                                              Poinformuj o swoich dokonaniach, osiagnieciach- bedziesz oskarzony o
                                              nuworyszostwo.
                          • czar_bajry Re: Lipcowa 07.06.09, 11:41
                            czy naprawdę tak trudno znieść że ktoś inny jest bardziej zaradny, ma więcej
                            kasy i co za tym idzie na więcej rzeczy może sobie pozwolić.
                            Widać to na Waszym podejściu do lipcowej, po prostu żółć zalewa co po niektóre
                            mamy,i kraczą czarną przyszłość że może dziecko będzie chorować, a może pracy
                            nie znajdzie itp. dziewczyny dajcie na luz nie każdy musi żyć w określonych
                            ramach. Nie przeczę że niektóre stwierdzenia lipcowej otwierają nóż w kieszeni-
                            delikatnie mówiąctongue_out ale to jeszcze nie powód do takiego jadu jaki się z co
                            niektórych forumek wylewa.
                            • ewma Re: Lipcowa 07.06.09, 11:59
                              czar_bajry napisała:

                              > czy naprawdę tak trudno znieść że ktoś inny jest bardziej zaradny,
                              ma więcej
                              > kasy i co za tym idzie na więcej rzeczy może sobie pozwolić.
                              > Widać to na Waszym podejściu do lipcowej, po prostu żółć zalewa co
                              po niektóre
                              > mamy,i kraczą czarną przyszłość że może dziecko będzie chorować, a
                              może pracy
                              > nie znajdzie itp. dziewczyny dajcie na luz nie każdy musi żyć w
                              określonych
                              > ramach. Nie przeczę że niektóre stwierdzenia lipcowej otwierają
                              nóż w kieszeni-
                              > delikatnie mówiąctongue_out ale to jeszcze nie powód do takiego jadu jaki
                              się z co
                              > niektórych forumek wylewa.

                              No rzeczywiście nie każdy musi zyć w "okreslonych ramach" a ta pani
                              wszystkich wyzywa od nieudaczników i niezaradnych życiowo bab.
                              Nie każdy chce 4 miesięczne dziecko oddać do żłobka ale jeśli się na
                              to zdecyduje to musi żyć bardziej niż skromnie a niby dlaczego nie
                              można chociaż roku poświęcić dla dziecka i żyć spokojnie nie myślać
                              czy starczy na pampersy?


                              I nikt tu nie kracze czarną przyszłością tylko trzeba czasami brać
                              pod uwage różne scenariusze i pisanie ze 100% pewnością ,że bedzie
                              tak różowo i na dziecko którego się jeszcze nie ma już będzie
                              czekało miejsce w żłobku i wszystko bedzie cacy to troche dziwne....

                              Wiele mam inaczej planowało sobie życie ale po urodzeniu dziecka
                              plany zmieniły się i trzeba było troche przystopować ,więc nazywanie
                              ich leniwymi babami jest idiotyczne
                              • metrluba Re: Lipcowa 07.06.09, 20:42
                                ewma napisała:

                                > No rzeczywiście nie każdy musi zyć w "okreslonych ramach" a ta
                                pani
                                > wszystkich wyzywa od nieudaczników i niezaradnych życiowo bab.
                                > Nie każdy chce 4 miesięczne dziecko oddać do żłobka ale jeśli się
                                na
                                > to zdecyduje to musi żyć bardziej niż skromnie a niby dlaczego nie
                                > można chociaż roku poświęcić dla dziecka i żyć spokojnie nie
                                myślać
                                > czy starczy na pampersy?

                                Bo mąż zarabia niewystarczająco dużo? O czym było od poczatku
                                wiadomo, nawet przez zajściem w ciążę? A jak już się wybrało, nie ma
                                co narzekać na kraj, świat i niż baryczny, tylko wiedzieć, że się
                                tak samej chciało.
            • e_r_i_n Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 21:53
              napoleonka_k napisała:

              > I nie będę się z tego tłumaczyła,to decyzja moja i męża

              Dokładnie.
              I to, że Wam ciężko (wierzę, że może być) to skutek tej decyzji. Nie 'czegoś co
              się dzieje z tym krajem'.
              • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 22:16

                > I to, że Wam ciężko (wierzę, że może być) to skutek tej decyzji.
                Nie 'czegoś co
                > się dzieje z tym krajem'.


                Dodam tylko, ze ja nie wiem co sobie niektore osoby mysla o UK, bo
                widac ze cuda mysla,to tutaj jak jedna pensja tylko jest to tez nie
                jest rozowo.
                • gryzelda71 Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 22:28
                  Mam siostrę w UK.Pracuję jako zastępca kierownika stoiska kosmetycznego w
                  selfridges.Ma bardzo elastyczny godziny pracy i nieziemskie,z mojego punktu
                  widzenia, zarobki.Fakt pracuje naprawdę dużo(w Londynie bardzo dużo czasu
                  pochłaniają dojazdy)i na co dzień ma mało czasu wolnego,ale naprawdę stać ją na
                  bardzo dużo.Na identycznym stanowisku w Polsce zarabiałaby ułamet tego.
                  I o tym duzo osób pisze.Ze tam po prostu ludzie więcej zarabiają,nie,ze robić
                  nic nie muszą.
                  • 18_lipcowa1 Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 22:35
                    i nieziemskie,z mojego punktu
                    > widzenia, zarobki.Fakt pracuje naprawdę dużo(w Londynie bardzo
                    dużo czasu
                    > pochłaniają dojazdy)i na co dzień ma mało czasu wolnego,ale
                    naprawdę stać ją na
                    > bardzo dużo.

                    o wlasnie- cos za cos
                    pani kolezanka autorka postu chce i w domu siedziec z dzieckiem i
                    kase miec

                    N
                    • gryzelda71 Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 22:37
                      Lipcowa,ja nie o autorce.Ja o warunkach w UK.
                  • metrluba Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 22:36
                    gryzelda71 napisała:

                    > Mam siostrę w UK.Pracuję jako zastępca kierownika stoiska
                    kosmetycznego w
                    > selfridges.Ma bardzo elastyczny godziny pracy i nieziemskie,z
                    mojego punktu
                    > widzenia, zarobki.Fakt pracuje naprawdę dużo(w Londynie bardzo
                    dużo czasu
                    > pochłaniają dojazdy)i na co dzień ma mało czasu wolnego,ale
                    naprawdę stać ją na
                    > bardzo dużo.

                    A czy ma dzieci, musi posłać je do dobrej szkoły i utrzymać? Dobre
                    zarobki stają się iluzoryczne, kiedy trzeba się przeprowadzić do
                    dobrej dzielnicy, zeby dziecko miało szanse na przyszłość. Mogą się
                    wydawać dobre przez proste porównanie ze złotówkowymi, ale bez
                    uwzględnienia parytetu siły nabywczej i kiedy się nie ma zbyt
                    wielkich wymagań. Kiedy już się zaczyna żyć jak tambylcy, sprawa się
                    komplikuje.
                    • gryzelda71 Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 22:43
                      W Polsce tez nie każdy ma dziecko.
                      Napisałm to,bo faktem jest,ze w UK ludzie lepiej zarabiają.Strasznie się
                      oburzacie na ten tekst.Ja nie pisze,że tam nic sie nie robi i kasa
                      spływa,tylko,ze jak się ma zwykłą prace to można sobie na więcej pozwolić.
                      • metrluba Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 22:58
                        No a skąd się tam biorą ubodzy? To że lepiej zarabiasz w
                        przeliczeniu prostym, nie oznacza że przy parytecie siły nabywczej
                        też zarabiasz lepiej.
                    • kropkacom Re: Co się dzieje z tym krajem? 08.06.09, 07:53
                      > A czy ma dzieci, musi posłać je do dobrej szkoły i utrzymać? Dobre
                      > zarobki stają się iluzoryczne, kiedy trzeba się przeprowadzić do
                      > dobrej dzielnicy, zeby dziecko miało szanse na przyszłość.

                      Złotówka ma mniejszą siłę nabywczą. Może wynajem w Londynie jest droższy.
                      Przedszkola też ale od chyba 4 roku jest szkoła (bezpłatna). No i autorka która
                      jest w domu nie musiała by za nie płacić.
                      • kropkacom Re: Co się dzieje z tym krajem? 08.06.09, 07:58
                        "Siła nabywcza funta bardzo mocno się osłabiła, a złotówki wzmocniła , ale myślę, że jeszcze dużo czasu musi upłynąć zanim te wartości się zrównają. Tutaj w dalszym ciągu średnia płaca wynosi w granicach 25 -27 tys. funtów rocznie, podczas gdy w Polsce raptem udało nam się przekroczyć 3 tys. złotych miesięcznie (3.228,98 zł - przyp. autora), co daje maksymalnie 6 tys. funtów rocznie, czyli trzy - czterokrotnie mniej. Oczywiście koszty życia w Wielkiej Brytanii są wyższe, ale też nie wszystkie. Koszty wynajmu, czy zakupu nieruchomości w dalszym ciągu są wysokie, ale jeśli chodzi o żywność i ubrania to różnica ta nie jest tak duża. Dla przeciętnego mieszkańca warunki życia w Wielkiej Brytanii są korzystniejsze niż w Polsce, oczywiście dopóki ma pracę, lub nie ma problemów z jej znalezieniem - tłumaczy Pawłowicz."

                        gazetapraca.pl/gazetapraca/1,67734,5906099,Zostaje_w_Wielkiej_Brytanii.html
                        • gryzelda71 Re: Co się dzieje z tym krajem? 08.06.09, 08:19
                          Kropko,to nieprawda.Tam nie jest tak różowowink
                          Tam trzeba pracować,nie to co w Polsce.
                        • metrluba Re: Co się dzieje z tym krajem? 09.06.09, 00:28
                          kropkacom napisała:

                          > "Siła nabywcza funta bardzo mocno się osłabiła, a złotówki
                          wzmocniła , ale myśl
                          > ę, że jeszcze dużo czasu musi upłynąć zanim te wartości się
                          zrównają.

                          Ty, a wiesz, co to jest parytet siły nabywczej? Parytet
                          , nie siła nabywcza.
                          big_grin
                    • gryzelda71 Re: Co się dzieje z tym krajem? 08.06.09, 08:24
                      A z ciekawości o jakich dobrych szkołach piszessz?Musi być prywatna,bo inaczej
                      porazka?Jaka przyszłość dziecka wg ciebie będzie dobra?Czy jak będzie robić to
                      co matka to znaczy,że nie powiodło się?
                      • metrluba Re: Co się dzieje z tym krajem? 09.06.09, 00:26
                        To było do mnie? Nie pamiętam juz za wiele z brytyjskiego systemu
                        edukacyjnego, ale mam wrażenie, że tam dobre są nieliczne szkoły
                        prywatne, ale wtedy sa naprawdę dobre (Eton), natomiast następne w
                        kolejce są dobre publiczne, ale ponieważ obowiązuje rejonizacja,
                        ludzie wyczyniają cuda niewidy, zeby kupić dom w dobrej dzielnicy,
                        tzn położonej blisko dobrej szkoły. W Anglii jest ścisły system
                        klasowy, w którym trudno awansować o więcej niż jeden szczebelek w
                        jednym pokoleniu (był kiedys bardzo fajny wywiad z Johnem Cleese'm
                        na ten temat w Wyborczej).

                        Czy jak będzie robić to
                        > co matka to znaczy,że nie powiodło się?

                        To zalezy co robi matka, jak jest magazynierką to w mojej hierarchii
                        nie, ale w czyjejś może właśnie być na szczycie powodzenia
                        życiowego.
    • czar_bajry Re: Lipcowa 07.06.09, 00:44
      Chyba pierwszy raz zgadzam się z tym co pisze lipcowa, jeżeli Wam tak źle to
      zróbcie coś aby to zmienić od narzekania jeszcze nikomu sytuacja materialna się
      nie poprawiła, jeżeli napoleonka urodziła dziecko nie po to aby oddawać je do
      żłobka lub zostawiać z nianią to chyba zdawała sobie sprawę że będzie musiała
      radzić sobie z " życiem z jednej pensji" ale to jej wybór i nie oznacza wcale
      tego że jest lepszą matką od tej która zdecydowała się na powrót do pracy.
      Dziecko będzie szczęśliwsze mając mamę szczęśliwszą i zadowoloną nawet jeżeli
      będzie się to wiązało z częstszą nieobecnością rodzicielki niż gdy mama jest
      sfrustrowana i wiecznie narzekająca.
      • kropkacom Re: Lipcowa 07.06.09, 07:20
        > Chyba pierwszy raz zgadzam się z tym co pisze lipcowa

        A ja nie. Każdy ma prawo ponarzekać. Co nie znaczy że powinien to robić tylko i
        wyłącznie. A utrzymanie w Polsce jest drogie w porównaniu do zarobków. Klasa
        średnia na wyspach może sobie żyć lepiej niż ta w Polsce. Oczywiście Lipcowa
        wróci do kraju na własne mieszkanie i faktycznie będzie płacić mniej. Ale już na
        głupich ciuszkach dla dziecka przepłaci kilka razy.
    • czar_bajry napoleonka_k 07.06.09, 00:45
      ten kraj nazywa się Polska.
      • griswold79 Re: napoleonka_k 07.06.09, 10:09
        Autorka wątku ma w zasadzie rację. Mieszkam właśnie w UK i z
        perspektywy czasu widzę, że Polska to chory kraj. Przykre, ale
        prawdziwe. Aczkolwiek padają słuszne opinie ze jesli cos
        nieodpowiada to pora coś z tym zrobić. Jeśli widzę gdy autorka pisze
        jakie to się benefity dostaje w UK to mogę stwierdzic ze gdyby
        wyjechała z nastawieniem ze państwo ciągnęło by ją za uszy do przodu
        to pierwsza skonczylaby w rynsztoku. Tacy ludzie tu źle kończą. Ja
        rok pracowałem dzien w dzien, zona pracowała w ósmym miesiacu ciąży,
        ale teraz mozemy choc spokojnie żyć i syn widzi oboje rodziców gdy
        się budzi bo mamy nienormowany czas pracy. Owszem są benefity ale
        jest to system chory i za bardzo rozbudowany. Jeśli pracujesz to
        masz to partnerka zwykle dostaje ale nie jest to tak proste. Nie
        pracujesz, nie masz i tyle.
        Cenowo Polska to trzeci świat. Tu wszystko jest tansze. Za 15 funtów
        (75zł) ubierzesz dziecko od stóp do głów. Tansze sa Pampersy.
        Chusteczki do pupy: zwykle jest tak ze kupujesz jedno opakowanie,
        drugie dostajesz gratis.
        Anglia ma wiele minusów. Obecnie jest tu naprawde recesja (w Polsce
        się to lekcewazy ale jak wiadomo w PL wszystko jest z opoznieniem
        wiec niewiadomo co będzie).
        A to jak jest najbardziej pokazuje obraz emerytów i rencistów. W
        Polsce biedni, szarzy ludzie o których rząd najchetniej by zapomniał
        w stylu "popierajcie partie czynem, umierajcie przed terminem".
        W Anglii autobusy wożą na wycieczki darmowe. Staruszkowie grają w
        kulki w parkach, są zwykle zadbani, usmiechnieci, jeżdżą na wakacje
        do cieplych krajów i grzeją kości.
        I to jest przerażające jesli chodzi o Polskę i starzenie się w niej.
        Zycie ucieka, nic się nie zobaczy, niczego nie przeżyje. Musisz
        dziecku odmawiac przyjemnosci zebys rachunki spłaciła. Ja za to
        podziękowałem.
        • ewma Re: napoleonka_k 07.06.09, 10:24
          No i o takie proste rzeczy autorce chodziło,że w naszym kraju musisz
          zarabiać naprawde kupe kasy aby spokojnie dziecku kupić podstawowe
          rzeczy.Prosty przykład 1 obiadek w słoiczku dla dziecka 8-
          miesięcznego kosztuje 7,90 zł.
          Zaraz usłysze pewnie ,że można dziecku zupki gotować..ale np.w
          niemczech matka nie musi wydać fortuny aby kupić dziecku soczki czy
          dania w słoiczku.

          > Cenowo Polska to trzeci świat. Tu wszystko jest tansze. Za 15
          funtów
          > (75zł) ubierzesz dziecko od stóp do głów. Tansze sa Pampersy.
          > Chusteczki do pupy: zwykle jest tak ze kupujesz jedno opakowanie,
          > drugie dostajesz gratis.

          Zgadzam się w 100%. U nas głupie buty w zwykłym sklepie typu cc dla
          roczniaka kosztują minimum 80 zł.
          I takich przykładów niestety jest wiele.

          > A to jak jest najbardziej pokazuje obraz emerytów i rencistów. W
          > Polsce biedni, szarzy ludzie o których rząd najchetniej by
          zapomniał
          > w stylu "popierajcie partie czynem, umierajcie przed terminem".
          > W Anglii autobusy wożą na wycieczki darmowe. Staruszkowie grają w
          > kulki w parkach, są zwykle zadbani, usmiechnieci, jeżdżą na
          wakacje
          > do cieplych krajów i grzeją kości.

          I tutaj pewnie pani 18_lipcowa1 napisze ,że biedni emeryci mają tak
          bo byli niezaradni życiowo..... a często zasuwali bardziej niż ich
          zagraniczni koledzy.....
          • 18_lipcowa1 doprawdy bawicie mnie 07.06.09, 11:10
            Wielkie oburzone,bo ktos ma lepiej, bo ktos zamiast glaskac po
            glowce - radzi. Bo brutalnie, bo szczerze? No taki kraj.
            Takie zafascynowane Anglia? Zapraszam. Takim narzekaczom jak Wy i
            tutaj bedzie malo, bo za malo tego benefitu, bo sasiadka ma wiecej,
            bo to bo tamto. UK prowadzi polityke rozdawnictwa, promuje biede i
            niezaradnosc zyciowa, nagradza za lenistwo- gdzie dorobic naprawde
            tu mozna, w weekendy, po godzinach, w wakacje.
            Takiej pani jak napoleonka i wielu z was pewnie i tu by bylo zle, bo
            ZA MALO.

            Decydowalyscie sie na dzieci?BYlo sie zabezpieczyc? Chociazby
            praca,zeby miec macierzynski, a potem miec gdzie wrocic.
            Chcialo sie siedziec z dzieckiem? To trza sie liczyc z jedna pensja.
            Za malo? Trza zmienic robote albo do niej isc.
            Proste? Za proste?
            No to ja nic nie poradze.
            • martab15 lipcowa dlaczego ty wpadłaś w nieplanowaną ciąze? 07.06.09, 11:14
              18_lipcowa1 napisała:

              >Decydowalyscie sie na dzieci?BYlo sie zabezpieczyc?

              To dlaczego ty wpadłaś????..... zapomniałaś się
              zabezpieczyć????
              • 18_lipcowa1 Re: lipcowa dlaczego ty wpadłaś w nieplanowaną c 07.06.09, 11:17

                > To dlaczego ty wpadłaś????..... zapomniałaś się
                > zabezpieczyć????

                Mialam na mysli zabezpieczenie finansowe. Myslenie nie boli.
              • mallard Marta! 08.06.09, 08:54
                Trza czytać do końca - nawet Lipcową i zastanawiać się! wink
                A tak, lejesz wodę na jej młyn.
                Prawda Lipcuś?
          • lola211 Re: napoleonka_k 07.06.09, 16:18
            No niestety, to ciagle pokłosie socjalizmu.Ponoc nasze PKB wynosi
            45% PKB krajow zachodnich i potrzeba , przy sprzyjajacych
            wiatrach ,okolo 30-40 lat, zeby te wskazniki sie zrownały.Ja zatem
            licze, ze moje wnuki beda zyly w normalnym kraju.
        • kali_pso Re: napoleonka_k 07.06.09, 11:47
          I to jest przerażające jesli chodzi o Polskę i starzenie się w niej.
          Zycie ucieka, nic się nie zobaczy, niczego nie przeżyje.


          Dobrze napisane. To niestety będzie los wielu z rodziców obecnych
          tutaj forumowiczek. A może i ich...chociaż wiele sie nie przyzna, bo
          ich matki starzeją się z godnościa, są szczupłe, zadbane i mają
          wiele zainteresowań( jak to wynika w zwielu watkówwinkP czasami jak to
          czytam, to mam wrażenie, że żyję w innym kraju, ba- na innej
          planecie nawet. Większość rodziców moich koleżanek( i moi też) nie
          mają i nie będą mieć spokojnej strości. O jakichś wojażach mogą
          tylko pomarzyć. Zresztą część mojego pokolenia również, pomimo tego,
          że są to ludzie pracujący. Oboje. I nie ma to nic wspólnego z
          narzekaniem- ot, zwykłe fakty.
      • napoleonka_k Re: napoleonka_k 08.06.09, 13:22
        Dzięki,że mnie oświeciłaś.
        • napoleonka_k Re: napoleonka_k 08.06.09, 13:28
          to było do czar bajry
    • mondovi Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 13:02
      zostając w domu z dzieckiem, dokonałaś wyboru. licz się z konsekwencjami. ja tez
      też jestem w domu z dzieckiem i zyjemy z jednej, niekosmicznej pensji.
      wynajmujemy mieszkanie w dużym mieście. wcześniej prowadziłam działalność
      gospodarczą, nie przysługuje mi więc wychowawczy. świadomie zdecydowałam się być
      z dzieckiem w domu, zamiast pójść do pracy. nie żałuje. nie stać Was na polskie
      morze? jedź. nad jezioro.i nie jestem do końca przekonana, czy ceny
      "wszystkiego" aż tak strasznie poszły w górę. Co się zmieniło? ze ryż kosztuje
      10 groszy więcej?
      • gryzelda71 Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 14:44
        mondovi napisała:
        i nie jestem do końca przekonana, czy ceny
        > "wszystkiego" aż tak strasznie poszły w górę. Co się zmieniło? ze ryż kosztuje
        > 10 groszy więcej?

        A ja jestem pewna,że poszło w górę.Może temu,że jednak płace i wiem ile.
      • denea Re: Co się dzieje z tym krajem? 07.06.09, 16:16
        Co się zmieniło? ze ryż kosztuje
        > 10 groszy więcej?

        Oj, nie, ja widzę, że jedzenie podrożało i drożeje nawet nie z
        dostawy na dostawę, ale wręcz z dnia na dzień. Choć może to zależy
        od sklepu, bo przeklejone ceny widzę głównie w osiedlowym.
        Głupi lizak dla dziecka jednego dnia kosztuje 30 gr, drugiego już
        40 - co dopiero mięso, nabiał, mąka i cała reszta. Podrożał gaz i
        prąd, czynsze idą w górę.
        Mam przyjaciółkę, która pracuje w sklepie spożywczym i stwierdza dwa
        fakty: ceny rosną, ludzie kupują mniej i tańsze rzeczy.
        Myślę, że wrażenie, że koszty zżerają ewentualne podwyżki jest
        uzasadnione.
        • napoleonka_k Re: Co się dzieje z tym krajem? 08.06.09, 13:34
          denea napisała: . Podrożał gaz i
          > prąd, czynsze idą w górę.

          Oj tak podrożał prąd,dostajemy prognozowane rachunki na pół roku,w poprzednim
          półroczu wynosiły ponad 200 zł, na następne pól roku wynoszą ponad 500zł.Czekam
          na rach.za gaz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka