desdemona987
08.06.09, 10:44
Skoro ja leczę się prywatnie w Centrum Medycznym (co zapewnia pracodawca), mąż tak samo. Dzieci leczymy u pediatry prywatnie (bo mam do niego zaufanie, po doświadczeniach z lekarzami z placówek NFZ), dentysta - prywatnie. Nawet szczepionki, obowiązkowe są płatnie jeśli nie chce się żeby dziecko było ukłute kilka razy. Co kosztowało nas do tej pory już ponad jedno becikowe...
I wytłumaczcie mi teraz proszę gdzie idą moje pieniądze które wpłacam na składki? Tylko nie piszcie, że to idzie na tych których nie stać na leczenie prywatne. Nie wierzę w to - po co by były te wszelkie fundacje "Zdążyć z pomocą" itp. Poza tym u nas to prywatne leczenie odbywa się kosztem np. wakacji, na które jeździmy na wieś do rodziny.
ps. To raczej wątek piętnujący bezwład naszej Służby Zdrowia, bo mam chorego malucha i znów muszę się umówić prywatnie, bo na NFZ to mnie może przyjmą jutro...