mamamonika Re: zeby Waszych dzieci 26.06.09, 19:07 Jeśli chodzi o moje potomstwo - z dentystą miał przyjemność tylko najstarszy dziewięciolatek, miał wtedy ok. 5 lat. Zęby miał normalnie leczone, chociaż na pierwszej wizycie trafiłam na dentyste, który upierał sie na lakowanie argumentując, że jeśli "spróbujemy leczyć, to syn nie pokaże się u dentysty do 18-tki z powodu traumy jaką przeżyje". Bzdura i idiotyzm. Leczenie zniósł bardzo dzielnie, lakowanie też. Stałe zęby ma zdrowe. Oczywiście u pana od lakowania więcej się nie pokazaliśmy (a ubytek, z którym przyszliśmy był minimalny). Próbowaliśmy tez ozonowania - niespecjalnie skuteczne nawet dla miniubytków, ale fajna w tych klinikach jest metoda pomiaru gęstości szkliwa. Pozostałe dzieciaki - 6,5 i 3 lata - jak na razie zęby jak perełki (tfu-tfu). Wybieram się właśnie na lakowanie z sześciolatką. Najstarszy syn ubytki miał tylko w zębach mlecznych. Obowiązuje zasada "zero słodyczy" i oczywiście mycie zębów. Udało nam się nawrócić dziadków na dobrą drogę w kwestii słodyczy - wodzą efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: zeby Waszych dzieci 26.06.09, 19:09 Poprawka - najstarszy syn miał miec lapisowanie - czyli "zakłamywanie" próchnicy Niestety nie można edytować postów Odpowiedz Link Zgłoś
fabryka.lodow.napatyku Re: zeby Waszych dzieci 26.06.09, 19:33 mamamonika napisała: > Obowiązuje zasada "zero słodyczy" i oczywiście mycie zębów. Udało > nam się nawrócić dziadków na dobrą drogę w kwestii słodyczy - wodzą > efekty. ale naprawde zero slodyczy?Dlaczego?To juz jakas skrajnosc moim zdaniem u dzieci w tym wieku Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: zeby Waszych dzieci 26.06.09, 19:40 Dlaczego skrajność? Jedzą owoce, piją soki, czasem jakiś jogurt smakowy. Jakieś cukry w diecie jednak są. Nie ma cukierków, ciastek, batonów, gum. Raz że zęby, dwa, ze tyłek rośnie. A-ha - od wielkiego dzwonu jest dobra, gorzka czekolada w małych ilościach. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: zeby Waszych dzieci 26.06.09, 19:53 Ale słodycze to nie tylko cukry.To przyjemność. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: zeby Waszych dzieci 26.06.09, 19:55 Zdradliwa Wolę, żeby się nauczyły poprawiać humor czym innym niż ciamkaniem, szczególnie słodkości. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: zeby Waszych dzieci 26.06.09, 19:59 Ja nie jadam słodyczy,zeby nastrój sobie poprawić.Jadam je bo są smaczne.Bo lubię.Tak samo cała moja rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
fabryka.lodow.napatyku Re: zeby Waszych dzieci 26.06.09, 20:05 rozumiem, ze Ty alkoholu ani kawy tez nie pijasz Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: zeby Waszych dzieci 26.06.09, 20:22 A i owszem, pijam. Nawet nie jestem weganką i nie żywię się pokrzywami. Ciekawe dlaczego naskoczyłyście tak na mnie za słodycze? Eliminacja takich rzeczy z jadłospisu to naprawdę żadne umartwienie czy dziwaczenie, a korzyści naprawdę spore. Odpowiedz Link Zgłoś
fabryka.lodow.napatyku Re: zeby Waszych dzieci 26.06.09, 20:28 nie naskoczylysmy, a troche sie zdziwilam i Twoje dzieci nie jadly nigdy slodyczy? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: zeby Waszych dzieci 26.06.09, 20:31 Nie naskoczyłam. Zdziwiłam.Nie demonizję żadnej grupy pokarmowej.Ale ja lubie jeść.Smakować.Poznawac. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: zeby Waszych dzieci 26.06.09, 20:42 Zdefiniujmy określenie "słodycze" w takim razie Rozumiem to jako: - cukierki - żelki - batony - ciastka - gumy - inne podobne. Tego po prostu w diecie nie ma fizycznie. Tak jak np chipsów. Nie jemy tego my, nie jedzą dzieciaki w ogóle. Dzieci jak najbardziej znają smak czekolady, ciasta, lodów - bez histerii. Ale akurat te rzeczy jedzą bardzo, bardzo rzadko. Takie pokarmy poza smakiem niewiele wnoszą do naszej diety, a mają tą właściwość, że załatwiają zęby na amen i dodaja kilogramów. Poza tym jeśli nie masz nawyku jedzenia takich rzeczy, a jako przegryzki-przysmaczki czy deser podjadasz coś innego, wcale za nimi nie tęsknisz. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: zeby Waszych dzieci 26.06.09, 20:55 Uwielbiam słodycze.Lody,czekolady,wafelki typu prince polo,no lubię.Dzieciom też nie bronię.Może gdyby miały problemy z zębami ,czy kilogramami,to byłabym przeciwna.A tak nie widze potrzeby podawania marchwi zamiast czekolady. Już wcześniej pisałam,zapaść się można na zdrowej kuchni,miodzie,orzechach owocach suszonych.Podstawą jest umiar i nie karmianie na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
fabryka.lodow.napatyku Re: zeby Waszych dzieci 26.06.09, 20:55 napisalas "Obowiązuje zasada "zero słodyczy" i tak to zrozumialam to co wymienilas wyzej, tego u nas tez nie ma wogole, zreszta, u nas w domu nie ma zadnych slodyczy oprocz lodow ostatnio, bo mamy upaly moje dziecko tez nigdy nie jadlo duzo slodkosci, ale jak mnie w sklepie prosila o czekoladke to nie odmawialam jednak do pierwszego roku nie dawalam nic co zawiera cukier, do drugiego nie pamietam dokladnie, jakies ciastka od czasu do czasu teraz ma 4 i nie zabraniam jej tego (od czasu do czasu, lody ostatnio dosc czesto) a z Twoich wypowiedzi wywnoskowalam ze zero to znaczy zero Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Antybiotyki doustne 26.06.09, 19:44 Fakt,ze teraz nie maja juz takiego wplywu jak 30 lat temu ale jednak... Ja i moja cora mamy zeby zalatwione wlasnie przez antybiotyki. Syna ma 4 lata prawie i antybiotyk dostal raz ...w masci ,-))) Zeby ma bielutkie,zdrowe a myjemy troche po macoszemu,znaczy codziennie ale czesto to on sam to robi,czyli niedokladnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: zeby Waszych dzieci 26.06.09, 20:50 Co do "merituma" - w necie jest wszystko, największe dziwactwa. Człowiek ze swojej natury lgnie do sobie podobnych. Sama kiedyś czytałam pewne ultraprawicowe forum, nawet się wdawałam w dyskusję i było to nie powiem, zabawne, ale jakoś czułam się jak ... podglądacz w szatni albo dzieciak w zoo. Niby nic takiego, a jakoś tak nieelegancko . Po to jest internet żeby naprawdę każdy znalazł swoje miejsce do pogadania. Niekoniecznie wszyscy chcą dyskutować o swoich "konikach" z postronnymi i ciągle udowadniać, że nie są wielbłądami. Mam wrażenie, że nie ze wszystkimi koniecznie powinniśmy dyskutować i pokazywać im jakie z nich głupki. Są naprawdę ciekawsze rzeczy do roboty niż zawracanie karmiących ze złej drogi. A niech sobie gadają, dla mnie rzecz neutralna. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: zeby Waszych dzieci 26.06.09, 20:51 Ten post miałam wpisać do wątku o karmiących - nie wiem zupełnie, dlaczego jest tutaj.... Zgłosiłam do skasowania. Odpowiedz Link Zgłoś
jk3377 jak na razie obydwoje 100% zdrowe, tfu tfuuuuuu 26.06.09, 21:26 napojow nie slodzimy,tylko w przedszkolu daja slodka herbate,słodycze pod duuuzym nadzorem i szorujemy zabki obowiazkowo Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: zeby Waszych dzieci 27.06.09, 17:44 Moja córka (3,5 letnia) ma ząbki idealne. Białe, równe, bez żadnych ubytków, wszystkie ze sobą złączone, a nie takie szpary między zębami jak ma większość dzieci. I nie wiem z czego to wynika. Ma dziewczyna szczęście, że ma tak ładne zęby. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: zeby Waszych dzieci 27.06.09, 17:46 To złączenie nie jest najlepsze.Zwłaszcza w stałych. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: zeby Waszych dzieci 27.06.09, 17:51 Właśnie przerwy są jak najbardziej wskazane, bo zęby stałe są większe. U dzieci , które mają zęby mleczne przylegające do siebie, rosnące zęby stałe mogą się znacznie pokrzywić z powodu braku miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
bweiher jeszcze nie wiem do końca :D 27.06.09, 20:50 Syn mój 6 latek ma zęby zdrowe.Myje sobie tylko wieczorem,do dentysty chodzimy co pół roku,słodkiego je ile wlezie(teraz sam sobie weźmie,bo kiedyś nie dawałam).Nie myłam mu jak był malutki.Dopiero jak ukończył 2 lata kupiłam mu szczoteczkę.Nigdy nie miał antybiotyku,nie choruje.Póki co,zero ubytków i zero próchnicy.Ale od ukończenia 6 miesiaca zycia pije nałogowo mleko(od krowy).Sera i jogurtów nie lubi. Tyle ze i ja i moj małż mamy mocne zęby,a więc pewnie dużo odziedziczył w genach. A młodzi mają dopiero 1,5 roku a więc jak narazie nie mają nawet połowy zębów Odpowiedz Link Zgłoś
bweiher Re: zeby Waszych dzieci 27.06.09, 21:08 koza_w_rajtuzach napisała: > wszystkie ze sobą złączone, a nie takie szpary między zębami jak ma większość > dzieci. I nie wiem z czego to wynika. Ma dziewczyna szczęście, że ma tak ładne > zęby. > Szpary pomiędzy zębami mlecznymi właśnie powinny być.I to jest prawidłowe.Po pierwsze- dla tego ze jeden ząb od drugiego tak zaraz się nie zepsuje-bo się nie stykają po drugie- zęby stałe są zawsze większe od mleczaków i jak zaczną rosnąć nie będą na siebie nachodzić. Nie wiem czy już byłaś u dentysty ale jak ja byłam z moim synem pierwszy raz to właśnie tak nam pan dentysta powiedział. Dodam ze mój syn ma właśnie szpary pomiędzy zębami i wtedy sie pytałam czy już mu tak zostanie Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: zeby Waszych dzieci 28.06.09, 08:54 No dzięki za odpowiedzi odnośnie tych szpar. A ja się cieszyłam, że to tak ładnie, bo ma ślicznie ząbki złączone, a do tego idealnie proste. Ale może nie będzie wcale tak źle. Córka ma zęby męża, a on ma proste i ładne. U dentysty jeszcze nie byłam z córką, choć pewnie niedługo się tam z nią wybiorę. Odpowiedz Link Zgłoś
fabryka.lodow.napatyku Re: zeby Waszych dzieci 28.06.09, 03:52 > Moja córka (3,5 letnia) ma ząbki idealne. Białe, równe, bez żadnych ubytków, > wszystkie ze sobą złączone, a nie takie szpary między zębami jak ma większość > dzieci. I nie wiem z czego to wynika. Ma dziewczyna szczęście, że ma tak ładne > zęby. > moja tez ma zeby przylegajace do siebie i niestety, musi juz flosowac Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Szpary między mleczakami! 28.06.09, 11:17 Dziewczyny, szpary między mleczakami pojawiają się u dziecka z wiekiem. A jeśli są jakieś już na początku, to stają się coraz większe. Ząbki mleczne ustawiają się w komplecie w buzi bardzo małego jeszcze dziecka (między pierwszym a drugim rokiem życia). Siłą rzeczy nie mogą to być duże zęby, bo po prostu nie zmieściłyby się. Mają mu posłużyć w komplecie do szóstego roku życia, a niektóre, czyli mleczne trzonowce, nawet do dwunastego. Dziecko rośnie, rośnie mu czaszka, rośnie szczęka i żuchwa. Ząbki pozostają takie same. Nic dziwnego, że większość trzylatków ma mleczaki jeden obok drugiego, jak w hollywoodzkim uśmiechu, a sześciolatków jeden pół metra od drugiego, jak płot w wiejskim ogródku Większość, bo zdarzają się wyjątki. Odpowiedz Link Zgłoś
bweiher Re: Szpary między mleczakami! 28.06.09, 23:26 Jak już tak o tych szparach se gadamy,to wycięgnęłam conieco z neta: "Zębów mlecznych jest dwadzieścia. Są mniejsze i delikatniejsze od zębów stałych i szerzej rozstawione. Ich zadaniem jest przygotowanie miejsca dla zębów stałych, których zawiązki rozwijają się pod nimi. Są barwy niebieskobiałej w odróżnieniu od zębów stałych, które są barwy żółtobiałej." "...przerwy między zębami są jak najbardziej prawidłowe, poza tym Odpowiedz Link Zgłoś
bweiher Re: Szpary między mleczakami! 28.06.09, 23:30 Jak już tak o tych szparach se gadamy,to wycięgnęłam conieco z neta: "Zębów mlecznych jest dwadzieścia. Są mniejsze i delikatniejsze od zębów stałych i szerzej rozstawione. Ich zadaniem jest przygotowanie miejsca dla zębów stałych, których zawiązki rozwijają się pod nimi. Są barwy niebieskobiałej w odróżnieniu od zębów stałych, które są barwy żółtobiałej." "...przerwy między zębami są jak najbardziej prawidłowe, poza tym przerwy zostana pomniejszone o rosnace kolejne ząbki. Utrzymanie higieny jamy ustnej u dziecka z przerwami między zębami jest dużo łatwiejsze niz u takiego, które mleczne zęby ma ściśle przylegające do siebie..." A tu znalazłam na stronie "stomatologicznej" takie pytanko i odpowiedz Pana doktora stomatologa: "Mój synek ma przerwę między mlecznymi jedynkami (w ogóle wszystkie ząbki ma oddzielnie). Czy to oznacza, że powinnam się spodziewać również przerwy między stałymi jedynkami? Odp.: Nie, stałe zęby są szersze więc zajmują więcej miejsca." I tak dalej i tak dalej...wszędzie gdzie zajrzycie(a zajrzyjcie tak z ciekawości) jest napisane że szczeliny w mlecznych zębach sa OK ! I wcale nie oznacza to że między zębami stałymi też będą takie odstępy,poniewaz zęby stałe są większe.Na pewno nie raz widziałyście 8 latka z przednimi jedynkami wielkimi jak szufle(albo jak u królika).to właśnie temu ze po bokach ma jeszcze mleczaki,które są mniejsze i wydaje się że te stałe już jedynki są jakieś gigantyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Szpary między mleczakami! 28.06.09, 23:58 Na pewno nie raz > widziałyście 8 latka z przednimi jedynkami wielkimi jak szufle (albo > jak u królika).to właśnie temu ze po bokach ma jeszcze > mleczaki,które są mniejsze i wydaje się że te stałe już jedynki są > jakieś gigantyczne. I dzięki temu, że buzia ośmiolatka jest znacznie mniejsza od twarzy dorosłego człowieka. A zęby te same Odpowiedz Link Zgłoś
fabryka.lodow.napatyku Re: Szpary między mleczakami! 29.06.09, 00:16 Najsmieszniejsze jest to, ze istnieja dentysci, ktorzy sieja farmazony, ze mleczakow sie nie leczy bylam swiadkiem rozmowy jednej dziewczyny, wscieklej, ze trafila nie do tego dentysty co trzeba, bo zaleczyl mleczaka i staly bedzie mial problem z przebiciem bylam rowniez wysmiana przez brata, ze karmie moje dziecko ogorkami, bo to przeciez nic zdrowego w nim nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: zeby Waszych dzieci 29.06.09, 03:33 Zlaczone mleczaki, niekoniecznie sa dobre bo, zeby stale moga miec malo miejsca i beda nierowno rosnac. Poza tym pamietaj o nitkowaniu laczonych zebow, bo tam wiecej jedzenia sie zatrzymuje. U mojego syna nitkujemy tylko trzonowe. Pozostale ma z malymi szparami, dentysta stwierdzil, ze przerwy sa prawidlowe, zeby stale mialy wystarczajaco duzo miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
twix52 Re: zeby Waszych dzieci 28.06.09, 07:47 Syn (8lat) ma wszystkie zeby zdrowe nie leczone. Myje 2xdziennie, chodzimy regularnie na kontrole.Slodyczy duzo nie je, za to w okresie jesienno-zimowym czesto zazywa antybiotyki. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.w40 Re: zeby Waszych dzieci 28.06.09, 09:01 Najstarszej córce (11 lat) zęby zaczęły sie psuć, gdy miała 2,5, dzięki wizytom u wspaniałej pani stomatolog, udało się je zachować- smarowanie stężonym fluorem, lapisowanie itp. Córka słodycza jadła, zęby myła, przyczyna była prawdopodobnie duża ilosc antybiotyków we wczesnym dzieciństwie. Młodszej córce (8 lat) zęby zaczęły sie psuć, gdy już można było je bez problemu plombować, cieszyła się, że ma różową i zóltą plombe. Trzecia córeczka, gdy miała 1,5 roku i wszystkie zeby, namiętnie gryzła kamienie i scharatała,sobie szkliwo, mimo leczenia zachowawczego, gdy miała 3 latka, dostała takiego zapalenia, że usunieto jej w szpitalu 6 zębów. Miała wybitnego pecha, że organizm nie zareagował na 2 antybiotyki, ale jak mówią lekarze - dużo szczęścia, bo mogło się to znacznie gorzej skończyć. Moja dentystka mówiła, ze jest to jej pierwszy przykład w 20 letniej praktyce, zeby w tak krótkim czasie, powstał taki silny stan zapalny. Córka nie lubi słodyczy, je tylko lody, czekoladki i cukierki sa ble. To że zęby były tak słabe, wynikało chyba z tego, że wyszły wcześnie (podobnie jak pierwszej) Czwarta córka ma dopiero 2 zęby - oba zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-123 Re: zeby Waszych dzieci 28.06.09, 14:41 Jam mam trojke dzieci w wieku od 3.5 do 11-tu lat i jak do tej pory tylko najstarsza corka miala ubytek w jednym mleczaku. MIeszkam poza POlska. WYdaje mi sie, ze podawanie slodkich herbatek, tudziez mleka z cukrem moze bardzo szkodzic, a w POlsce niestety wiele dzieci pije slodkie napoje. Co do mycia, to pewnie juz kazde dziecko w POlsce i poza nia, myja zeby. Podawanie kaszek z butelki tez szkodzi. Wiele mam jednak nie chce zaakceptowac tego, ze podawanie kaszki z butelki moze byc szkodliwe. Dzieci mojej siostry w POlsce maja fatalne zeby. Kazde jedne pilo i nadal pije slodka herbate, je duzo slodyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
freederike Re: zeby Waszych dzieci 28.06.09, 23:50 moja 8 letnia córa ma jedną plombę na mleczaku, reszta git, z dwulatką też żadnych problemów nie mam. Nas jednak dentysta przestrzegał nie tyle przed słodyczami, co pokarmami, które lubią do zębów przylgnąć np. zwykłe, bezsmakowe chrupki kukurydziane, czy rodzynki, albo soki przecierowe. Wbrew pozorom są one gorsze od coca- coli, którą szybko zneutralizuje ślina. No i stosujemy pasty z aminofluorkiem, a strasza szoruje zęby szczoteczką elektryczną. Mam nadzieję, że to je uchroni przed próchnicą. Odpowiedz Link Zgłoś