sir.vimes
28.07.09, 13:45
Czytam właśnie książkę w której rozwiedziony facet analizuje "początek końca".
I przypomina sobie, ze żona w pierwszych latach małżeństwa co rano po
obudzeniu mówiła "kocham cię" a pewnego dnia obudziła się - i nic nie
powiedziała. Znacie takie historie - nagłego końca miłości? Przeżyłyście coś
takiego? Uczucie, która trwało, trwało i nagle zgasło?