ania1212ela
29.07.09, 12:30
i co ja mam z nim zrobić? Mamy 2 dzieci - przedszkolak i niemowlak.
Oboje pracujemy - ja chwilowo na macierzyńskim - zaraz się kończy.
Wszystko w domu robię sama - mąż ma czas tylko na swoje hobby, bywa
tak że widujemy sie 15 minut dziennie, kiedy wpada na obiad.
Boli mnie to że nie moge liczyć na jego pomoc i nie chodzi tu tylko
o prace domowe. Co powiecie o mężu który np.:
- po powrocie z pracy zostawił mnie samą z dziećmi kiedy miałam
wysoką goraczkę i tak zawalone gardło, że lekarka powiedziała żebym
nie zbliżała sie do niemowlaka żeby go nie zarazić, o czym dobrze
wiedział- małżonek zajął sie wtedy pomocą swojemu bratu w sprawie
która mogła spokojnie poczekać kilka dni;
- kiedy pośliznęłam sie i upadłam na plecy tak, że kilka minut nie
mogłam sie ruszyć z podłogi , powiedział tylko -chodź - i nie pomógł
mi wstac, poszedł sobie, a ja leżalam kilka minut na podłodze,
- kiedy byłam w ciąży nigdy mi nie pomógł - w efekcie mój młodszy
brat za drobną opłatą mył u nas podlogi, kiedy już nie byłam w
stanie;
- umawia się za mną, że wróci 2 godz. wczesniej w pracy, żebym mogla
załatwić ważna dla mnie sprawę (nie jest to dla niego problem ma
własna działalność)- ja czekam jak głupia, ktoś ze mną umówiony
czeka na mnie - on się nie pojawia. zadzwoniłam i usłyszałam - może
nie dzisiaj. Nosz k-wa przecież wiedział wczesniej, sprawa jest
pilna, dostał opieprz i przyjechał strasznie wkurzony.
To są przyklady ale chyba pokazują o co mi chodzi o LEKCEWAŻENIE.
Nawet kiedy byłam w szpitalu bo groziło mi poronienie, zadzwonił z
pretensjami, że kto teraz zrobi terminową pracę przy której
obiecałam mu pomóc, obużał sie jakbym poszła do szpitala jemu na
złość - i praca była ważniejsza od utrzymania ciąży.
Co ja mam z nim zrobić, jestesmy razem prawie 10 lat i widzę że
rozpuściłam go strasznie. Coraz częściej żałuję że za niego wyszłam,
ale nie chcę sie rozwodzić. Jak naprawić takie małżeństwo?