Wyrzućcie mnie stąd.
Lato trwa, może powspominamy wakacyjne miłości za młodu?
Mnie najbardziej utkwił w pamięci przystojny blondas, którego poznałam na wczasach zagranicznych spędzanych z siostrą. Tam nic się nie wydarzyło, bo starsza siostra pilnowała mojej cnoty ale potem pojechaliśmy już sami do pensjonatu i pod namiot nad jeziora i się działo! Cnota wprawdzie zachowana, ale i tak z pokoju i z materaca nie wychodziliśmy

Strasznie mi się podobał, te blond loki i ogorzałe od słońca młode ciało ach

Potem się posprzeczaliśmy o jakąś pierdołę i się rozleciało.
Po jakichś dwóch latach zadzwoniłam do niego, żeby pogadać co słychać itd. Odebrała jego matka i tonem "od.. się od mojego syna, zdziro" poinformowała, że urodził mu się piękny syn. Już więcej nie dzwoniłam