Dodaj do ulubionych

A kiedy czas na drugie dziecko?

28.12.03, 22:42
Moją Maję urodziłam prawie 5 miesięcy temu. CUDNA. Zawsze z mężem chcieliśmy
mieć dwoje dzieciaków - to zawsze weselej, szczególnie że my byliśmy chowani
jako jedynacy. Poród wspominam nie najgorzej, więc tym bardziej marzy mi się
drugi dzieciak. Tylko kiedy najlepiej? Żałuję, że żyję w czasach, kiedy
właściwie nigdy nie ma dla kobiety najodpowiedniejszego momentu: nauka,
praca etc. Więc kiedy? Jeszcze na wychowawczym, czy lepiej jak pierworodne
podrośnie, żeby nie dostać fijoła ...
Obserwuj wątek
    • goska271 Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 29.12.03, 09:17
      chyba nie ma na to jedynej słusznej metody, jak kto woli. Dłuższa przerwa
      gwarantuje niby to, że nie wskoczy się z pieluchami do pieluch, że niby
      człowiek zdązy się nacieszyć dzieckiem i takie tam. Pytanie tylko, czy jak się
      z tego wyrośnie, to sie bedzie chciało zaczynac od nowa.
      Ja mam przerwy pomiedzy dzieciakami dwuletnie, wiec niby na początku pracy
      było troche, ale teraz mam wolne, bo oni sie sami soba zajmują, razem się
      bawią, ubranka sie przekłada z jednej szafki do drugiej, więc nic sie nie
      marnuje. Jednak trudno mi cokolwiek doradzać, sama pomyśl.
      • alinaw1 Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 04.01.04, 10:25
        Ależ ja Ci zazdrowszczę! Ja po potwornym porodzie i po dwóch latach przebywania
        z dzieckiem, które NIE SPI (nigdy w dzień, w nocy zaledwie 7 godzin i to z
        przerwami na krzyk, picie, cyca itd), jestem tak totalnie zmęczona, że boję się
        nie tylko o to, czy dam radę z drugim dzieckiem, ale jak zniosę ciążę. Myślę
        sobie, że gdyby ktoś za mnie urodził- to pewnie byłoby ok. A zresztą tego
        wymarzonego niegdyś drugiego dzidziusia nie miał by kto spłodzić (jesteśmy z
        mężem białym małżeństwem od czasu porodu. Nigdy nie wyobrażałam sobie,
        żebędziemy taką trochę półrodziną (bo z jedynakiem)
    • mamadwojga Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 29.12.03, 09:29
      U nas jest 4 i pół roku różnicy. I również są zalety i wady. Zaletą jest to że
      właśnie teraz Misia zabawia brata a ja mam chwilkę wolnego, kiedy wychodzimy
      jedno dziecko ubiera się już samo, dużo łatwiej zajmować się tylko jednym
      dzieckiem. Wady są takie że córeczka nagle "awansowała" na dorosłą i trudno
      nam się przestawić spowrotem i uwierzyć że ona też jest jeszcze malutka. Znowu
      też wróciły pieluchy, zupki, kupki, nieprzespane noce. Już zaczynało być
      normalnie a tu pojawił się następny mały człowiek. Ale niewątpliwą zaletą było
      to że nacieszyłam się jednym dzieckiem do upojenia i odpoczęłam trochę przed
      urodzeniem drugiego.
      Tak naprawdę to bardzo trudno stwierdzić jaka jest ta idealna różnica wieku.
      Myślę że w każdym przypadku zalety przewyższają wady, bo posiadanie dwójki
      dzieci jest świetne.
      Pozdrawiam.
      • cz.wrona Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 29.12.03, 10:59
        Ja równiez zastanawiałam sie nad tym...Mam 4miesiecznego synka. Z punktu
        widzenia biologicznego tzn. żeby macica odpoczeła, organizm kobiety też
        potrzeba minimum 1 rok do 2 lat. Chyba zdecydujemy sie na drugiego malucha
        własnie za 3, 4 lata. A moze natura zechce wczesniej? Kto to wie...
        Pozdrawiamy
        • ilonakg Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 29.12.03, 11:14
          My chyba też zdecydujemy się najpóźniej za trzy lata, ze względów zawodowych.
          Chociaż czasami mam nadzieję, że natura nas przechytrzy. Po za tym nie chcę
          rodzić po 30-tce.

          Pozdrawiam Ilona, mamusia maleńkiej Mai
          • renka14 Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 29.12.03, 11:23
            ja sie zastanawiam jak to będzie z nami, rodzę drugie dzieciątko w styczniu,
            malutka moja skończy w marcu siedem lat. czasem wspomina, że chciałaby, zeby
            było jak dawniej. To znaczy jak? Jak byłam malutka ... ( a dzidzia wciąż
            jeszcze w brzuchu). Zachęcam ją bowiem od wielu miesięcy do większej
            samodzielności- mycie, ścielenie swojego łóżka, ubieranie. Ona jest mądra i
            wrażliwa i mam nadzieję, że nie będzie miała żalu do siostry.
      • gusia29 Re: Martaj7 30.12.03, 04:54
        Nie jestes sama, ja tez mam jednego chlopaka 21 m-cy i na sama mysl o drugim
        siwieje. Nie chcialabym, zeby Maciek byl jedynakiem, ale jak sobie pomysle, ze
        musialabym to wszystko robic od poczatku..... :0
        Najdluzszy okres jaki sobie dalam (ktory moze w kazdej chwili sie zmienic) to
        cztery lata.
    • evee1 Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 29.12.03, 11:37
      Zpunktu widzenia dziecka, to chyba lepiej szybciej niz pozniej,
      bo jak starsze jest jeszcze male, to niewiele rozumie, a nadzieja,
      ze jak starsze, to zrozumie jest raczej plonna - chyba trzeba by bylo
      czekac, az to starsze bedzie mialo ze 20 lat smile)).
      Dla matki moze ciezej jest miec dzieci szybko jedno po drugim, ale
      tez szybciej ma sie z glowy okres pieluch, nieprzespane noce itp.
      Mozna wtedy zaczac z dziecmi cos fajnego razem robic (na przyklad jezdzic
      na nartach).
      Ja jestem zwolenniczka jednego po drugiem, ale to dlatego, ze u mnie
      tak bylo smile). Miedzy moimi dziecmi jest 20 miesiecy roznicy.
      • madeyowa Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 29.12.03, 13:27
        Ja się zdecydowałam na drugie dziecko, gdy synek miał 2 lata. Byłam (i jestem
        nadal) wtedy na urlopie wychowawczym. W tej chwili synek ma 3 lata i 4
        miesiące, a córcia 8 miesięcy. Mały jest w niej zakochany, choć początki były
        trochę trudne. Potrafią się już razem bawić. Jestem bardzo zadowolona z tej
        różnicy wieku między nimi, ale nie ukrywam, że mamie z dwoma tak małymi
        bąblami czsami wcale nie jest łatwo. Z drugiej strony w tej chwili kiedy
        dzieciaki już potrafią się sobą trochę zająć, mam chwilę czasu dla siebie w
        ciągu dnia i mogę na przykład posiedzieć na Forum... Najtrudniejszy był
        początek, teraz jestem jakoś lepiej zorganizowana i szczerze mówiąc mam chyba
        więcej czsu dla siebie niż jak miałam tylko jednego Bąbla. Pozdrawiam!
        mama Artura i Darii
        • trapet Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 29.12.03, 14:11
          Ja tez jestem raczej za tym zeby miec dzieci szybko jedno po drugim, zwlaszcza
          jesli istnieja mozliwosci pomocy (babcie, niania itd). Moj synek ma ponad 9 m-
          cy i chcialabym jak najszybciej miec nastepne dziecko... Mam nadzieje ze juz
          niedlugo sie uda! (Zwlaszcza ze juz pierwszego urodzilam majac po 30-ce.)
          Ale jaka by nie byla roznica wieku, bede zadowolona z nastepnego! Kazdy uklad
          ma jakies zalety i jakies wady.
    • wieczna-gosia Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 29.12.03, 14:33
      Jestem wielka fanka niewielkich odleglosci wiekowych dzieci. Moje najstarsze
      corki mialy rok roznicy- na poczatku- dziki zapieprz jedno beczy drugie beczy,
      jedno male drugie male.... ale juz po pol roku- nie mialam problemu ze
      raczkujace malenstwo sie nudzi- nie mialo czasu bo zasuwalo za siostra.
      Siostra lala rowno, to sie raczkujace malenstwo nauczylo raczkowac bardzo
      szybko wink) oraz szczypac do krwi wink)
      Po 6 latach maz zaczal namawiac na trzecie- to sie zgodzilam ale pod warunkiem
      ze bedzie i czwarte wink) I znowu- polaly sie troche, ale to najwieksze
      przyjaciolki, zajmuja sie soba. Pojawi sie i piate roznica bedzie 2 lata wiec
      mam nadzieje ze zalapie sie do dwoch przjaciolek wink)
      • nervusmama Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 29.12.03, 21:27
        wieczna gosiu jestes dla mnie wielka naprawde podziwiam cie i bardzo cenie juz
        wiele razy odpowiadalas na moje posty pocieszalas doradzalas sledze tez jak
        doradzasz innym jestes naprawde baba do rzeczy ... musialam ci to kiedys
        powiedziec
        ale tak wracajac do tematu to ja tez jestem zwoleniczka malej roznicy wieku ja
        sie glowie kierowalam tym zeby to starsze nie koniecznie musialo jezdzic juz w
        wozku przynajmniej na krotsze trasy i zeby pogodzic to wszystko jakos ze
        studiami i sesja to moj przedostatni rok na studiach zaocznych z tymi studiami
        moze byc ciezko bo udalo nam sie za pierwszym razem (a tego sie nie
        spodziewalam...) i termin mam na polowe czerwca czyli wycelowalam w srodek
        sesji jakby nie bylo... moja corka bedzie miala dokladnie 2,5 roku jak urodzi
        sie ... jeszcze nie wiem co hihihihihihh
        pozdrawiam
    • martaj7 Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 29.12.03, 22:08
      Moj Boze.......Ja na sama mysl o drugim dziecku dostaje drgawek. I chociaz
      kocham moja coreczke do szalenstwa, to druga ciaza = kulka w leb. Zostanie
      jedynaczka. Czy to znaczy ze ja taka mietka jestem, czy ze leniwa? Pewnie
      jedno i drugie. A w piatek Agata konczy roczek. Cud ze go oboje z mezem
      przezylismy..........................
      Pozdr
      Marta
      • mrufkaa Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 30.12.03, 01:52
        Marta,
        moja konczy roczek w niedzielesmile))
        A wlasnie miesiaczka mi sie spoznia.... Test negatywny uratowal mnie od tej
        kulki w leb smile Ale tak naprawde to ja bym chciala... nawet ten obled
        pieluchowy bym przetrwala, tylko ze primo po cesarce tak szybko nie wolno,
        secondo istniej stado obiektywnych czynnikow dla ktorych NIE i nie ma zmiluj
        sie...
        Moze jednak zdaze schudnac przed nastepna ciaza?
        Planujemy 4 lata roznicy...
        • asiaasia1 Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 30.12.03, 11:11
          moja pierwsza córeczka ma prawie 17 miesięcy . druga - 6 tygodni .
          mam nadzieje , że wkrótce zaczną się razem bawić i zajmować sobą smile))narazie
          obie są małe i na obie trzeba bardzo uważać .najgorzej jest wtedy , kiedy obie
          naraz czegoś potrzebują i trzeba wybierać . jeszcze do niedawna obie karmiłam
          piersią , teraz tylko najmłodszą . bardzo pomaga mi rodzina , tym bardziej , że
          nie przerwalam nauki i wróciłam na uczelnię z 10 dniowym noworodkiem .( nie
          mogę sobie pozwolić na urlop dziek. a studiuję dziennie ). pozdrawiam ,asia .
          • mrufkaa Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 30.12.03, 11:29
            asiu,
            wielka jestes! Juz niedlugo panny zajma sie sobasmile Powodzeniasmile))
    • asiaasia1 Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 30.12.03, 11:53
      hej smile) dziekuje , dodam ,ze nie planowalismy takiej roznicy wieku , ale tak
      jest tez o.k . pozdrowienia ,asia , maja , shani smile))
      • nervusmama Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 30.12.03, 22:54
        asiu ja mysle ze twoje corcie sie jeszcze dlugo soba nie zajma, predzej sie
        pozabijaja ... smile))))))))))))))
        ale nie martw sie mala roznica daje korzysci troszke pozniej
    • gandzia4 Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 02.01.04, 02:16
      Pomiędzy moimi dziećmi jest 12 lat różnicy. Wyszło tak ponieważ najpierw
      chciałam właśnie odpocząć troszkę po ciązy i porodzie (mam skoliozę i mój
      kręgosłup niestety ciut ucierpiał). Później walczyliśmy o mieszkanie, a jeszcze
      później to już zrobiło sie całkiem fajnie z odchowanym dzieckiem (luz blues),
      którym chętnie zaopiekują sie dziadkowie. Owszem w między czasie mieliśmy kilka
      prób spłodzenia potomka, ale nie wychodziło, a ja się zbytnio nie przejmowałam.
      A jeszcze, jeszcze później totalna wpadka (po 10 latach) i wielka rozpacz
      poroniłam. No i dopadła mnie wariacja na punkcie dziecka. No i wielki finał w
      wielkim stylu (dokładnie 2 lata od dnia utraty poprzedniej ciąży) na świecie
      zawitał mój rozrabiaka nakręcany. Za pięć dni kończy dwa latka, a my z mężem
      coraz częściej rozmawiamy o jeszcze jednym bączku. Tylko, że teraz problemem dla
      nas są niestety finanse. Zobaczymy jak się ułoży ten rok. Nie mam już za wiele
      czasu z odwlekaniem takiej decyzji 32 latka na karku.
      Myślę, że nie ma różnic wieku dobrych i złych dla rodzeństwa. Moja siostra jest
      młodsza odemnie o 15 lat i kocham ją całym sercem. Moje dzieci też się kochają.
      Owszem nie powiem mam sporą pomoc w osobie córci: przypilnuje brata, czasem
      wieczorem daje nam wychodne gdy mały śpi, zabierze na spacer, przebierze,
      nakarmi, pomoże w domu, pójdzie po zakupy itd itp.
      • odalie Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 02.01.04, 02:43
        Gandziu, a ja to powiem, że ja z rozmysłem i premedytacją myślę o takim
        układzie jak Twój! tak sobie właśnie planuję, drugie dziecko ewentualnie, gdy
        piersze już w ogólniaku.

        No, w gimnazjum.

        Nie wcześniej.

        O ile zdrowie i warunki dopiszą, ale z drugiej strony taki zastrzyk hormonów
        jaki daje ciąża ponoć ładnie odmładza - jak raz, tuż przed czterdziestką może
        się i załapię...? No, pożyjemy, zobaczymy smile - tak mówię, ale kto wie, czy z
        drugim nie było kłopotu, żeby w ogóle zajść.

        A generalnie to nie czuję potrzeby dorabiania córce rodzeństwa, mam się dobrze
        jako mama jedynaczki, i tak robię bokami i nie wyrabiam z pracą - pytajcie się
        czemu wyślepiam się przed monitorem o tej godzinie - robię sobie przerwę w
        pracy właśniesad a chwile swobodnej radości tylko dla mnie i dla faceta, na
        spokojnym luzie (mała u dziadków) przytrafiają się trzy razy do roku...
        • gandzia4 Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 02.01.04, 04:45
          A owszem hormony nieźle odmładzają. Układ wiekowy jeśli chodzi o starsze w
          gimnazjum polecam. A co do odczuć starszej córki, to czasem krzyczy, że Oskar
          znów wyżywał się artystycznie na jej zeszytach, ale często powtarza: "Mamo tu
          musiało być strasznie nudno gdy go nie było, co myśmy robili po całych dniach?"
          A i jeszcze jedno nie mam kłopotu z zazdrościa pomiędzy rodzeństwem. Ja nie chcę
          krakać, ale z tym "A generalnie to nie czuję potrzeby dorabiania córce
          rodzeństwa, mam się dobrze jako mama jedynaczki," to nie mów hop też miałam
          podobne podejście. A potem jak mnie dopadło fiksum dyrdum to mąż błagał o litość
          i kilka dni wolnego od produkcjismile)))))) A kłopot z zajściem faktycznie miałam i
          troszkę się naganiałam do pani doktor, ale to była blokada psychiczna bo w
          momencie gdy uznałam, że skoro nie to nie łachy bzy okazało się,że raptem tak...
          • odalie Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 02.01.04, 08:32
            Hej-hej!

            "to nie mów hop"

            smile)))

            No, ale ja po prostu czuję, że może kiedyś minie mi niechęć do ponownego
            obciążenia się malutkim dzieckiem, z tym, że widzę iz mija mi powoli smile stąd te
            prognozy, że minie jak młoda zacznie chodzić sama na randki.

            A poza tym jesteśmy w dość nieciekawej sytuacji materialnie, przede wszystkim
            bez mieksznia (służbowe, z którego nas wykopią za góra dwa lata) bez nadziei na
            swoje, no i żadne z nas nie ma w miarę stałej pracy, a przeciwnie mamy mnóstwo
            do robienia zawodowo, aż nie wyrabiamy, a od tego zależy wiele kwestii w
            przyszłości - generalnie wielki, wielki brak chociaż ułudy stabilizacji.

            Jak widzę realia uncertain to znowu, może za te 10 lat się dorobimy i to jest wariant
            optymistyczny (i nie mówię o lepszym wozie czy posiadłości rekreacyjnej, a o
            podstawowych sprawach) jakoś nie widzę, żeby to było wykonalne wcześniej.

            Pozdrawiam!!!
            • ulala72 Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 02.01.04, 10:02
              Czas na drugie dziecko jest zawsze i właściwie nigdy. My nie planowaliśmy
              drugiego dziecka, a raczej planowaliśmy, że go nie będzie. Różne powody się na
              to składały (finansowe, zdrowotne, organizacyjne). Ale kiedy synek miał dwa
              lata, zapomniałam o wszystkich trudnościach związanych z pierwszą ciążą i
              zdrowiem dziecka, zapragnęłam drugiego. Cóż, kiedy mąż absolutnie nie chiał
              się na to zgodzić. Prosiłam, namawiałam, obiecywałam, że nie będzie dla niego
              obciążeniem, że dam sobie radę, że się ułoży - prawie przez rok. Ale on twardo
              odpowiadał, że nie chce, że się inaczej umawialiśmy (to fakt). Więc po wylaniu
              morza łez w końcu dałam spokój. Zajęłam się pracą i kiedy zaczęłam odnosić
              sukcesy, nagle w jednym tygodniu dostałam wymówienie i okazało się, że jestem
              w ciąży. Mąż dosłownie oszalał, wściekał się, wreszcie wyjechał na miesiąc
              zagranicę zostawiając mnie z tym wszystkim. Jak wrócił, niby było lepiej, ale
              w połowie ciąży dostałam krwotoku i do końca musiałam leżeć, co wymagało
              strasznego napięcia ze strony całej rodziny. Mąż milczał i nadal miał
              pretensje o ten układ rzeczy. A ja leżałam i cierpiałam, przeklinałam samą
              siebie i cały świat. Ale kiedy doleżałam do momentu, w któym dzidzia miała
              szansę przeżyć po ewentualnym wczesniejszym porodzie, zaczęło mi strasznie
              zależeć. I mężowi jakby się trochę udzieliło, ale najbardziej cieszył się nasz
              synek.
              Kiedy urodził się zdrowa córeczka, ja szalałam ze szczęścia, a mąż znów się
              wycofał. Pracował jak szalony, w domu tylko nocował. Rozmowy na nic się nie
              zdawały. Ale właśnie parę tygodni temu jakoś znów się odnaleźliśmy w naszej
              powiększonej, mimo wszelkich przeciwności, rodzinie. I dopiero teraz (córka ma
              7 mies.) przyszedł u nas czas na drugie dziecko. Tak też bywa.
              Pozdrawiam i uczulam, że ojciec dziecka też musi być gotowy na drugie dziecko.
            • gandzia4 Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 04.01.04, 00:48
              Z tą stabilizacja to cię jak najbardziej rozumiem (też mi jej brak - mąż ma
              kolejną umowę na czas określony a ja nadal bez pracy, pieniążków mało, nawet
              bardzo mało). Mieszkanie mamy, tylko ciąglę drżę by mieć na utrzymanie go. No
              cóż juz raz przechodziliśmy podobny kryzys finansowy (chodziłam w truskawki po
              okolicznych wioskach na zarobek, a nawet zbieraliśmy winniczki bo akurat jakaś
              firma je u nas skupowała) i później mieliśmy kilka tłustych lat. Wierzę, że i
              tym razem tak będzie, czego życzę i tobie oraz stabilizacji prawdziwej a nie
              tylko ułudy. Trzymaj się ciepło i ucałuj swą "jedynaczkę".
    • addria Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 02.01.04, 10:50
      Chciałabym "zajść" za jakieś półtora roku w wakacje, tak żeby drugie Słoneczko
      urodziło się mniej więcej na wiosnę (wtedy różnica wieku między dziećmi byłaby
      około 4,5 roku), ale jest tak dużo ALE, że nie wiem co z tego będzie... sad
      hmm, właściwie to jest jedno główne ALE, czyli kasa, jak to zwykle... sad

      Ja z kolei nie jestem zwolenniczką jednego po drugiem. Subiektywnie nie jestem,
      bo:
      1. Chcę nacieszyć się pierwszym i trochę je "odchować".
      2. Chcę żeby pierwsze nacieszyło się mną (i mężem), tzn, żeby mogło mieć nas
      tylko dla siebie w tym okresie kilku pierwszych lat, kiedy to najbardziej się
      rodziców potrzebuje.
      3. Chcę zebrać siły i duże chęci do "dryndania" wink drugiego, bo mój synek jest
      tak żywym i ruchliwym dzieckiem, że obecnie siły są naprawdę w deficycie.
      4. Uważam, że taka różnica wieku (3-5) lat jest bardzo korzystna z wielu innych
      powodów.
      5. ...no i łudzę się wink, że za te półtora roku może z kaską będzie ciut do
      przodu smile

      Między moim bratem, a mną jest 6 lat róznicy i mówię całkiem szczerze, że nigdy
      nie stanowiło to problemu, a wręcz przeciwnie. Dogadywaliśmy się świetnie,
      bawiliśmy się razem, wygłupialiśmy, laliśmy, mieliśmy swoje sekrety,
      dzieliliśmy się radościami. Ja byłam autorytetem dla brata i lubiłam się nim
      opiekować, szybko nauczyłam się odpowiedzialności i rozwagi, co wcale nie
      przeszkodziło nam w dzikich harcach i zabawach smile Do tej pory mamy dobre
      kontakty i możemy sobie o wszystkim pogadać.

      Nie ważna jest jakaś konkretna różnica wieku, ale wzajemna bliskość rodzeństwa,
      która powinna być budowana również przy umiejętnym udziale rodziców - bo to już
      więcej jak połowa sukcesu smile

      No a poza tym jestem zdania, że nic na siłę, do wszystkiego trzeba dojrzeć w
      swoim czasie smile
      • akcept3 Re: A kiedy czas na drugie dziecko? 04.01.04, 23:21
        Między mną a moimi siostrami jest 7 i 8 lat różnicy i dopiero teraz kiedy mamy rodziny
        idzieci nie widać tej różnicy, chociaż chyba zawsze będę tą małą.
        Ja też długo myslałam kiedy drugie dziecko. Chcialabym, żeby były dzieci jednak z
        sobą zrzyte, więc i lepiej bliższe wiekowo, ale z drugiej strony chciałabym, żeby synek
        mial mnie długo dla siebie. Zdecydowaliśmy się na drugie dziecko gdy mały miał
        skończony roczek. Niestety my mamy taką sytuację, że nie wiemy kiedy będzie to
        drugie maleństwo bo nasze dzieci są adoptowane. Ciągle czekamy. Mam nadzieję, że
        jesze w 2004 roku doczekamy się naszego maleństwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka