elejna
13.08.09, 15:14
Poziom stresu osiąga u mnie właśnie apogeum.Boję się że juz w krótce świat
wywali mi się do góry nogami. Jutro czeka mnie odbiór wstępnych wyników, opis
CT, gdyż jestem podejrzewana o wznowę choroby nowotworowej ( jestem w remisji
4,5 roku) za 2 tygodnie pobranie materiału do badania histopat i wszystko
będzie już w 100 % jasne.Jak na ironię ostatnio notowałam u siebie jeden z
najlepszych okresów w życiu , pasmo sukcesów na polu osobistym zawodowym
życiowym.
Nie wiem jak dotrwam do jutra w tym stresie , poardzcie co można dla siebie
zrobić?