Dodaj do ulubionych

Clubbing........................................?!

13.02.02, 19:51
Czym dla was jest clubbing? Czy tylko sposobem na spędzanie wolnego czasu w
weekendy? Czy może nawet sposobem na życie?
Obserwuj wątek
    • Gość: sombre Re: Clubbing........................................?! IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 13.02.02, 20:17
      To zależy, co rozumiesz pod pojęciem clubbingu. Generalnie, w 3mieście raczej
      trudno o clubbing klasyczny, z uwagi na rozstrzelenie urbanizacyjno-
      przestrzenne, że się tak mądrze wyrażę ;) My nie mamy centralnego rynku czy
      dzielnicy rozrywki, gdzie jest masę blisko siebie położonych klubów i można z
      łatwością zmieniać lokale.
      • postmodern Re: Clubbing........................................?! 13.02.02, 20:44
        rozumiem.. ale może bywasz w innych miastach? A poza tym to jak się na to
        zapatrujesz..?
        • Gość: sharky Re: Clubbing SUX IP: 213.122.175.* 15.02.02, 18:27
          W Londynie wyglada to tak: najpierw w domu pije sie ile wlezie zeby
          zaoszczedzic w miescie. Potem mozna wyskoczyc do pubu na piwo. O 23 (o tej
          porze zamykaja puby) idzie sie cos przegryzc (McDonalds). Potem chodzi sie od
          jednego klubu do drugiego, stojac w kolejkach przed kazdym (ze wzgledu na
          ograniczona liczbe miejsc w srodku panuja zasada 'one in, one out'). Czasem
          przy wejsciu bramkarz informuje, ze np nie mozna wchodzic w adidasach etc i
          trzeba szukac innego klubu. W srodku na ogol panuje niesamowity halas, drinki
          sa drogie i nie mozna placic Visa. Z szatnie placi sie extra czasami wiec
          dobrze jest nie miec zadnej kurtki. Trzeba pilnowac dziewczyn, bo zdarza sie
          ze jakis napalony malolat chce ktoras poderwac. Po zamknieciu ostatniego klubu
          popularne jest kupowanie kebabu z vana, przy czym je sie tylko to co jest w
          srodku i wyrzuca na chodnik pite. Niektorzy zwracaja wszystko pare krokow
          dalej.
          W skrocie tak wyglada klubowanie w UK. Jest to nie-tania impreza. Wjazd do
          klubu to cos kolo 10-20 funtow (czasem sa znizki jak sie ma kupon), drinki
          kolejne 20, dojazdy kolejne 10-20. W sumie mozna zgubic nawet 100 funtow w
          jeden wieczor.
          Jak wynika z mojego postu, nie jestem fanem klubowania, chociarz niektore
          miejsca sa niezle. Maja fajny klimat i bajerancki wystroj. Generalnie jednak
          wole inne rozrywki.
          • Gość: zygfryd Re: Clubbing SUX IP: *.gdan.gazeta.pl 15.02.02, 19:06
            Sharky, powiem ci, ze nie wyglada to najlepiej. Dobry clubbing zalezy od grupy
            przyjaciol, znajomych. W sopocie chodze do Spatifu, a na ranem na jedzenie do
            Baoli. Przychodze ze znajomymi, ale tez sam. Ale zawsze wiem, gdzie mam swoj
            stolik, jak nie ma miejsca stoje przy barze, wypijam piwo, gadam z ludzmi. Mioi
            znajomi tez chodza do ulubionych knajp.Znaja tam barmanow, umawiaja sie. ALe
            clubbing to sposob na spedzenie wolnego czasu. Jesli tak na to patrzec, to ja
            nie (nie wiem, jaki czasownik dobrac)clubbinguje. Wolny czas spedzam na rowerze
            i kinie.
            Jak mnie corka zmusi, to w hipermarkecie, ale to meka.
            • Gość: sharky Re: Clubbing SUX IP: 213.122.52.* 15.02.02, 20:03
              Nie mowie ze clubbing jest zly. Opisalem tylko sposob na wspolczesny clubbing,
              ktory polega na wloczeniu sie od jednej imprezowni do drugiej i chlanie na
              umor. Osobiscie wole pojsc do spokojnego pubu gdzie mozna pogadac i
              zrobic 'chill out' bez ryzyka utraty paru herzow sluchu...
              • Gość: zygfryd Re: Clubbing SUX IP: *.gdan.gazeta.pl 15.02.02, 20:38
                Moze i nie jest zly, ale ja trzymam dystans do wszystkich -ingow. Zawsze mi to
                pachnialo organizacja i zbiorowym decydowaniem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka