Gość: __
IP: *.greenet.pl
04.05.04, 20:49
znowu klamiecie !!! albo wprowadzacie ludzi w blad przez wlasna
niekompetencje, nierzetelnosc i nieznajomosc tematu
jeden i drugi przypadek wystawiaja wam, jako dziennikarzom, bardzo zle
swiadectwo...
>>>
W latach osiemdziesiątych były największym polskim armatorem.
<<<
ani w latach osiemdziesiatych, ani dlugo, dlugo przed, PLO NIEBYLY najwiekszym
polskim armatorem
w najlepszych czasach Polska Zegluga Morska ze Szzcecina miala statki o
lacznym tonazu (nosnosci) 3 do 3,2 mln ton
a PLO w najlepszym swoim czasie mialy flote o lacznej nosnosci 1,7 mln ton
w latach 80-tych PZM byl O WIELE WIEKSZYM armatorem od PLO
teraz, tojuz szkoda gadac..
PLO w najlepszych czasach mialo 1,7 mln ton
a teraz ma okolo 100 000
PLO "stopnialo" (przez nieudolnosc kolejnych zarzadow firmy oraz przez prywate
w tej firmie) tak, ze jest teraz - zalezy wedlug jakiego kryterium liczyc - od
10 do 17-20 razy mniejsze niz za najlepszych czasow swoich...
PZM tez nie oparl sie kryzysowi
ale tam byly zarzady madrzejsze i bardziej uczciwsze
PZM "stopnial" tylko o okolo 1/3 jesli chodzi o stan posiadania (z 3,2 mln ton
do obecnych ok. 2 mln ton)
PLO (POL-Levant) nie ma teraz nawet 170 000 ton nosnosci lacznie w swoich statkach
gdyby mialo tyle, to by oznaczalo, ze jest firma 10 razy mniejsza niz za
swoich najlepszych czasow
a PZM jest teraz tylko o ok. 1/3 mniejszy
>>>>
Od 1989 roku pojawiły się kłopoty - firma zaczęła generować olbrzymie straty.
<<<<
klopoty zaczely sie juz WCZESNIEJ
tylko byly te klopoty (straty) pokrywane przez panstwo
PLO zawsze byly "pupilkiem" Warszawy...
wystarczy przesledzic losy dyrektorow PLO
jakos tak sie ukladalo, nietylko w przypadku Bejgera, ze dyrektorzy PLO byli
pozniej np. ministrami.. albo wojewodzkimi lub wyzej postawionymi sekretarzami
PZPR
PLO byly wieksze od PZM TYLKO w niezbyt dlugim okresie poczatkowym swojego
istnienia
Warszawka faworyzowala Gdynie i przy reorganizacji naszej zeglugi (likwiadacja
GAL i ZP SA) - gdy w 1951 roku powstawaly: PLO, PZM i PRO
najlepsze kaski, nalepsze linie nawieksza i najlepsza czesc floty
administracyjnie zostala przydzielona do PLO
szczecinscy zeglugowcy dostali "ochlapy", ale potrafili - zaczynajac od nich -
stworzyc przedsiebiorstwo, ktore do dzisiaj LICZY SIE na swiecie w swojej
branzy...
w miedzyczasie kumoterstwo PLO - rzad oraz PLO - KC PZPR nie raz dawaly znac o
sobie - ulatwieniami dla PLO i klodami rzucanymi pod nogi Szczecinowi
np. gdy PZM doprowadzil do rozkwitu linie zachodnio-afrykanska - zabrano ja
odgornymi decyzjami PZM-owi i dano do PLO
wtedy te statki zaczely "wozic piasek" na tej linii i podupadla ona bardzo..
tak bardzo, ze w koncu trzeba bylo oddac troche pola i wejsc w spolke z
NRD-owskim armatorem DSR...
jak PZM rozpoczal i rozwinal zegluge promowa - to tez ja zabrano do PLO...
wiele innych bylo podobnych przykladow...