Dodaj do ulubionych

W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym nas ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 18:01
złom
Obserwuj wątek
    • cheyenne20 świeto wstydu Rzeczpospolitej..... 24.06.11, 18:20
      Płakać się chce jak się patrzy na złom nieprzydatny na współczesnym polu walki.
      Wstyd, że tak duże państwo jak Polska nie jest w stanie sfinansować
      nowoczesnej marynarki wojennej. Wstyd !
      • Gość: orto slajdy????? IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.11, 23:09
        czy wszędzie muszą być te j....ne slajdy?????????
        • Gość: ss2- Re: slajdy????? IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.11, 23:56
          Każdy slad to kolejna odsłona strony. System komentarzy to także kolejne odsłony stron. Większość komentujących monitoruje czy ich strony doczekały się "kciuka w górę" (aprobata), czy w dół (dezaprobata). A więc wracają do stron wielokrotnie. Inna sztuczka to zagadkowy tytuł. Na przykład: "Złoto dla Polski w piłce nożnej ?" - po czym po kliknięciu dowiadujemy się, że prababcia rezerwowego zawodnika, który cały mecz przesiedział na ławce była z Polski. Każdy z ruchów wymienionych powyżej to sposób na jak największą "klikalność", która pozwala na wyciągnięcie jak największej kasy od reklamodawców. Ot i o to chodzi.
          • Gość: (.)(.) marynarka wojenna to nasza duma IP: *.beskidmedia.pl 26.06.11, 12:14
            to jedyny rodzaj sil zbrojnych w ktorych gorujemy nad bialorusia :D
            • apas13 Re: marynarka wojenna to nasza duma 26.06.11, 12:39
              Nie bądźmy falszywie skromni! Nasza marynarka wojenna jest lepsza od analogicznych formacji: Czech, Słowacji, Białorusi, Węgier, Austrii, Szwajcarii, Mołdawwii, Monako, Andorry... A to tylko w Europie. W Azji też jest kilka potęg, które nie mają szans na równanie się z naszą Marynarką Wojenną, jak choćby Mongolia. Nasze okręty pod każdym względem, zarówno jeśli chodzi o jakość, a zwałaszcza o ILOŚĆ przewyższają zasoby marynarki mongolskiej... ;-)
              • Gość: strateg po co nam wogóle ta marynarka wojenna ? IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.11, 12:59
                zeby banda zachlanych przygłupów mogla sobie poplywac na koszt podatnika po słonym jeziorze bałtyckim ?


                to gó... jest do natychmiastowej likwidacji za te pieniadze rozwijac program atomowy
                nic tak nie zdyscyplinuje naszych sasiadow jak kilka setek glowic jadrowych ze srodkami ich przenoszenia w posiadaniu Polski
              • Gość: pupcia Re: marynarka wojenna to nasza duma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.11, 13:52
                Tu się mylisz, Mongolia to prawdziwe morskie mocarstwo(handlowe - tania bandera). A Węgrzy przed 1wojną też mieli marynarkę wojenną.
                • Gość: (.)(.) Re: marynarka wojenna to nasza duma IP: *.beskidmedia.pl 26.06.11, 15:04
                  nie wegrzy ale austro-wegrzy :D
                • apas13 Re: marynarka wojenna to nasza duma 26.06.11, 15:43
                  Ale mi nie chodziło o banderę handlową, ale o marynarkę wojenną. Nie chodziło mi też o to, co Węgrzy mieli za C.K., bo Polska kiedyś miała Litwę i rozciągała się od morza do morza... Co dziś nic nie znaczy.
              • kapitan.kirk Re: marynarka wojenna to nasza duma 26.06.11, 14:54
                apas13 napisała:

                > Nie bądźmy falszywie skromni! Nasza marynarka wojenna jest lepsza od analogiczn
                > ych formacji: Czech, Słowacji, Białorusi, Węgier, Austrii, Szwajcarii, Mołdawwi
                > i, Monako, Andorry... A to tylko w Europie.

                Uśniejesz się, ale od względem potencjału, na Bałtyku PMW ustępuje jedynie flocie niemieckiej (acz większość jej jednostek operuje na Morzu Półniocnym) i rosyjskiej Flocie Bałtyckiej (acz okrętów klas najważniejszych na Bałtyku - podwodnych, minowych i desantowych - mamy od nich akurat więcej).
                Pzdr
                • apas13 Re: marynarka wojenna to nasza duma 26.06.11, 15:41
                  Nie, nie uśmieję się. Bo w razie "W" Niemcy sobie tę większosć z Morza Północnego ściągną, zaś Rosjanie może i mają mniej okrętów podwodnych, ale sądze, że nasz jeden Orzeł i 4 mini-orlątka wycofane już ze służby wszędzie, poza Polską nie poradzą sobie z choćby jednym, ale w miarę nowoczesnym niszczycielem podwodnym o napędzie atomowym, który może być na Bałtyk przerzucony szybko o ile tu nie stacjonuje w ramach sił rosyjskich. I nie, nie obawiam się wojny, teoretyzjuję sobie tylko ;-) i mi wychodzi, że my sobie co najwyżej ściągniemy gacie z majtków. W razie "W" ;-)
                  • kapitan.kirk Re: marynarka wojenna to nasza duma 26.06.11, 16:08
                    apas13 napisała:

                    > Nie, nie uśmieję się.

                    Twoja wola :-)

                    > Bo w razie "W" Niemcy sobie tę większosć z Morza Północne
                    > go ściągną,

                    I miejmy nadzieję, że tak będzie, bo wszak to nasi główni sojusznicy na Bałtyku.

                    > zaś Rosjanie może i mają mniej okrętów podwodnych, ale sądze, że na
                    > sz jeden Orzeł i 4 mini-orlątka wycofane już ze służby wszędzie, poza Polską

                    Żle sądzisz. Z dwóch rosyjskich okrętów podowdnych na Bałtyku, jeden jest identycznego typu co Orzeł. A okręty typu 206 pływają jeszcze w kilku innyxch flotach (acz oczywiście przydałoby się je wymienić na nowsze).

                    > ni
                    > e poradzą sobie z choćby jednym, ale w miarę nowoczesnym niszczycielem podwodny
                    > m o napędzie atomowym, który może być na Bałtyk przerzucony szybko o ile tu nie
                    > stacjonuje w ramach sił rosyjskich.

                    Nie stacjonuje, nie może być przerzucony szybko (o ile w ogóle) i - w warunkach bałtyckich - nie miałoby to żadnego sensu.

                    Pozdrawiam
                    • apas13 Re: marynarka wojenna to nasza duma 26.06.11, 22:50
                      Aż sobie pogrzebałem w źródlach różnych... To, co pływa pod polską banderą, to Typ 207. Są to ostatnie 4 tego typu okręty podwodne w czynnej służbie na świecie, przynajmniej oficjalnie (bo może mafie narkotykowe kupiły coś z demobilu, kto wie?). Dwieściesiudemka pochodzi z długiej linii zapoczątkowanej przez klasę 201 w latach 60 ubiegłego wieku. Niewykluczone, że pojedyńcze jednostki któregoś z typów gdzieś jeszcze służą, ale na Bałtyku ma je obecnie tylko Polska (207 właśnie).
                      Na 9 września 2010 roku Rosjanie oficjalnie posiadali na Bałtyku dwa okręty podwodne typu Kilo (takie jak nasz ORP Orzeł) i jedną jednostkę typu Lada, która jest dużo nowocześniejsza od Kilo (między innymi może przez krótki czas używać silnika diesla w zanurzeniu i bez kontaktu z powierzchnią w celu doładowania baterii, jest szybsza od Kilo, lepiej uzbrojona i może dłużej przebywać w morzu).

                      Co do obecności okrętu podwodnego o napędzie atomowym na Bałtyku to rzeczywiście, żaden na tym akwenie nie stacjonuje. Ale nie ma ŻADNYCH powodów, by się tu jakiś nie znalazł gdyby zaszła potrzeba. Oczywiście, Bałtyk jest tak uformowany, że dla takiej jednostki, zwłaszcza rosyjskiej działającej przeciw NATO, była by to śmiertelna pułapka. Ale poza tym strategicznym problemem, nawigacyjnych nie ma...

                      Pozdrawiam
                      • kapitan.kirk Re: marynarka wojenna to nasza duma 27.06.11, 08:50
                        apas13 napisała:

                        > Aż sobie pogrzebałem w źródlach różnych... To, co pływa pod polską banderą, to
                        > Typ 207. Są to ostatnie 4 tego typu okręty podwodne w czynnej służbie na świeci
                        > e, (...)

                        Jeśli jeszcze staranniej pogrzebiesz w źródłach wszelakich, z pewnością szybko zauważysz, że w Bundesmarine nadal służy 6 okrętów typu 206 będących taką samą odmianą typu 205, co 207, tyle że przeznaczoną dla RFN, a nie na eksport.

                        > Na 9 września 2010 roku Rosjanie oficjalnie posiadali na Bałtyku dwa okręty pod
                        > wodne typu Kilo (takie jak nasz ORP Orzeł) i jedną jednostkę typu Lada, która j
                        > est dużo nowocześniejsza od Kilo.

                        W czynnej służbie pozostają dwa okręty: St. Petersburg typu Łada (który dopiero kończy próby, więc poza tym że jest nowoczesny, niewiele można o nim powiedzieć) oraz B-806 typu Kilo (taki jak nasz Orzeł). Drugi okręt typu Kilo - B-227 - formalnie pozostaje we flocie, ale od 2003 nie wychodzi w morze, pełniąc w Kronsztadzie rolę stacjonarnej bazy szkoleniowej i składnicy części zamiennych. Nie wliczyłem go zatem do składu floty rosyjskiej gdyż wówczas konsekwentnie do PMW musiałbym doliczyć szósty "naziemny" okręt podwodny typu Kobben, który spełnia identyczną funkcję w Gdyni.

                        > Co do obecności okrętu podwodnego o napędzie atomowym na Bałtyku to rzeczywiści
                        > e, żaden na tym akwenie nie stacjonuje. Ale nie ma ŻADNYCH powodów, by się tu j
                        > akiś nie znalazł gdyby zaszła potrzeba.

                        Owszem są: po pierwsze brak sensu (okręt tej wielkości miałby kłopoty z funkcjonowaniem na Bałtyku, nie zwiększając zarazem znacząco potencjału podwodnego FB - już lepiej byłoby przebazować jakiś konwencjonalny), po drugie brak możliwości przebazowania na Bałtyk w razie konfliktu (możliwe jest jedynie przejście na powierzchni przez Cieśniny Duńskie, co w tzw. dzisiejszych czasach równa się praktyce samobójstwu).

                        Pozdrawiam nawzajem
                        • m_16 Re: marynarka wojenna to nasza duma 27.06.11, 11:02
                          Kirk
                          1. Okręty 206 są niemal o 10 lat młodsze niż 207 -nawet jeśli technologia ta sama to i tak jest przynajmniej parę milimetrów rdzy mniej :D (przy modernizacji Kobbenów -podobno trza było usunąć fragment powierzchni kadłuba :D)....Dodatkowo my 207 przyjęliśmy do służby w ubiegłej dekadzie -natomiast Niemcy mają w planie w tej dekadzie zastąpić swoje 206 okrętami typu 212.....Innymi słowy uwzględniając tę dekadę różnicy to można powiedzieć że Niemcy pozbywają się staroci tak jak Norwegia - a na śmietniku bogatych kapitalistów żywimy się MY :D

                          2. Ja czytałem że mamy 5 kobbenów z czego jeden na części zamienne a 4 w aktywnej służbie.....Dodatkowo na ćwiczeniach w ostatnich 3 latach nieustannie pływa tylko "Kondor", no i raz był Sęp.....Ciekawe czemu :D
                          • kapitan.kirk Re: marynarka wojenna to nasza duma 27.06.11, 14:00
                            m_16 napisał:

                            > 1. Okręty 206 są niemal o 10 lat młodsze niż 207 -nawet jeśli technologia ta sa
                            > ma to i tak jest przynajmniej parę milimetrów rdzy mniej :D

                            Owszem - polskie 207 pochodzą z lat 1964-67, zaś pozostałe w służbie w RFN 206 z lat 1972-1973. Co nie zmienia faktu, że typ jest w zasadzie ten sam, a o tym była mowa.

                            > (przy modernizacji
                            > Kobbenów -podobno trza było usunąć fragment powierzchni kadłuba :D)...

                            Podobno od żab się dostaje parchów ;-)

                            > Dodatkow
                            > o my 207 przyjęliśmy do służby w ubiegłej dekadzie -natomiast Niemcy mają w pla
                            > nie w tej dekadzie zastąpić swoje 206 okrętami typu 212...

                            I oby u nas też się to stało jak najszybciej (choć na zastąpienie w stosunku 1:1 liczyć niestety nie ma co).

                            > 2. Ja czytałem że mamy 5 kobbenów z czego jeden na części zamienne a 4 w aktywn
                            > ej służbie....

                            Wszystko się zgadza.

                            > .Dodatkowo na ćwiczeniach w ostatnich 3 latach nieustannie pływa
                            > tylko "Kondor", no i raz był Sęp.....Ciekawe czemu :D

                            Niczemu, bo to nieprawda. Bielik pływa regularnie w wielomiesięczne misje dalekomorskie (z ostatniej z Morza Śródziemnego wrócił w lutym), a Sokół od jesieni 2010 nie pływa z tego prostego powodu, że jest w generalnym remoncie w Naucie, który skończy się za kilka miesięcy.

                            Pzdr
                            • m_16 Re: marynarka wojenna to nasza duma 27.06.11, 16:21
                              > Owszem - polskie 207 pochodzą z lat 1964-67, zaś pozostałe w służbie w RFN 206
                              > z lat 1972-1973. Co nie zmienia faktu, że typ jest w zasadzie ten sam, a o tym
                              > była mowa.


                              udajesz głuchego -typ ten sam, technologie może ta sama...Ale egzemplarze młodsze a na pewno trochę krócej użytkowane....i to ma sens w kontekście twojego argumentu...NIemcy zachowali te starocie 10 lat dłużej niż Norwegowie BO zrobili je 10 lat po tych które dali Norwegom......:D

                              > Podobno od żab się dostaje parchów ;-)

                              Podobno jet o ty jesteś ekspertem :D..

                              <<
                              Po 20-letniej służbie skontrolowano stan kadłuba, każdą blachę szczegółowo prześwietlono promieniami Roentgena. Ustalono w ten sposób stan zaawansowania korozji, którą zlikwidowano m.in., piaskowaniem. Zmniejszono przez to grubość blachy od 1 do 1,5 mm, lecz pozwoliło to na dalszą, bezpieczną służbę okrętów w następnych latach. >>>

                              www.ops.mil.pl/op/typy_op/?aid=202
                              Innymi słowy : rdza zżarła milimetr blachy więc trza było zdjąć ten milimetr.....Lightowo :D.....Ciekawe jak to wpłynęło na wytrzymałość?...I ciekawe czy i od wewnątrz jest też zardzewiały?....I ciekawe czy fakt że naćwiczeniach od trzech lat pływają tylko dwie jednostki ma z tym coś wspólnego ? :D

                              To skąd wziąłeś 6tego Kobbena o którym pisałeś? Nic mi o nim nie wiadomo..Jaki ma numer?
                              > I oby u nas też się to stało jak najszybciej (choć na zastąpienie w stosunku 1:
                              > 1 liczyć niestety nie ma co).

                              Ty śnisz na jawie? wiesz ile kosztują okręty typu 212 lub choćby 214?

                              > Niczemu, bo to nieprawda. Bielik pływa regularnie w wielomiesięczne misje dalek
                              > omorskie (z ostatniej z Morza Śródziemnego wrócił w lutym), a Sokół od jesieni
                              > 2010 nie pływa z tego prostego powodu, że jest w generalnym remoncie w Naucie,
                              > który skończy się za kilka miesięcy.
                              Super -remont ponad roczny łodzi podwodnej na 20 osób......
                        • apas13 Re: marynarka wojenna to nasza duma 27.06.11, 13:55
                          Gratuluję wiedzy!

                          Pozdrawiam
          • m-kow Re: slajdy????? 26.06.11, 14:17
            Złote słowa. Prócz składni ze ściany wschodniej ,braku ortografii i gramatyki, artykuły-slajdy oraz komentarze puszczane "ciurkiem" pod artykułem, to największe ostatnio osiągnięcia GW internetowej...
            ---
            "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
        • Gość: haha Re: slajdy????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.11, 13:50
          Muszą, bo w ten sposób oglądasz więcej reklam. Ja nie, bo używam adblocka. Polecam.
      • kapitan.kirk Re: świeto wstydu Rzeczpospolitej..... 25.06.11, 07:55
        cheyenne20 napisał:

        > Płakać się chce jak się patrzy na złom nieprzydatny na współczesnym polu walki.

        A można wiedzieć, które z ww.okrętów i śmigłowców konkretnie uważasz za "złom nieprzydatny na współczesnym polu walki" i właściwie na jakiej podstawie? :-)
        Pzdr
        • m_16 Re: świeto wstydu Rzeczpospolitej..... 26.06.11, 12:10
          Konkretnie to (niaml) wszystkie :D

          Nie mam dostępu do oryginalnego artykułu -tylko informację o nim...tutaj :

          www.wiadomosci24.pl/artykul/polskie_okrety_wojenne_na_zlom_72180.html
        • m_16 Ok, znalazłem link matkę.... 26.06.11, 12:12

          www.wprost.pl/ar/135101/Polska-ma-trzy-sprawne-okrety-wojenne/
          • trombozuh Ale po co nam więcej okrętów? 26.06.11, 12:28
            No po co? Żeby duzi chłopcy mieli sobie czym popływać i postrzelać? Przed kim te okręty miały by nas obronić?
            • m_16 Re: Ale po co nam więcej okrętów? 26.06.11, 12:43
              Wszystko zależy od tego jak bardzo masz pietra przed ruskimi :D

              Jeśli nie masz to faktyczne okręty nam potrzebne tylko dla prestiżu...czyli najpewniej po nic....:D

              Ja nie mam do końca sprecyzowanego zdania w kwestii pierwszej...Rosjan lubię...ale po Gruzji trudna ufać ich przywódcom....Zachodowi zresztą też ;D
              • mrfx Re: Ale po co nam więcej okrętów? 26.06.11, 13:12
                I poważnie myślisz że te kilka okrętów, które mamy obroniłoby nas przed Rosją?
                Jeśli nas na coś nie stać (armię która nas obroni) to po co wydawać tyle pieniędzy na cos, co w niczym nam nie jest potrzebne.

                Gdyby mnie nie było stać na prywatny odrzutowiec. to nie kupowałbym sobie samego silnika do niego, bo po co. Wolałbym te pieniądze przeznaczyć na nowy samochód, jacht itd. Politycy wydają grube miliony z naszych podatków na złudzenia, które większości obywateli są potrzebne. Okropnie to smutne, żałosne i przerażające, że musi tak być.
                • kapitan.kirk Re: Ale po co nam więcej okrętów? 26.06.11, 15:03
                  mrfx napisał:

                  > I poważnie myślisz że te kilka okrętów, które mamy obroniłoby nas przed Rosją?

                  W przypadku wojny z Rosją, polskie okręty nie miałyby najmniejsdzego powodu "bronić się" porzed rosyjskimi - to raczej te drugie znalazłyby się z miejsca w sytuacji rozpaczliwej z taktycznego i operacyjnego punktu widzenia. Potrzebne szczegóły, czy sam się domyślisz o co chodzi, patrząc na mapę?
                  Pzdr
                  • mrfx Re: Ale po co nam więcej okrętów? 26.06.11, 15:25
                    Z taktycznego punktu widzenia gdy polskim okrętom skończyłoby się paliwo nie miałyby dokąd wrócić, gdyż Trójmiasto i Szczecin byłyby już zrównane z ziemią.
                    To całe udawanie, że armię mamy po to aby nas obroniła, akurat idealnie pasuje do hypokryzji katolickiego kraju, w którym czołgi i samoloty chrzczą chrześcijańscy księża w stopniach pułkowników i generałów pobierający pensję z MON. Ludzka naiwność i obłuda jest nieskończona.
                    • kapitan.kirk Re: Ale po co nam więcej okrętów? 26.06.11, 16:13
                      mrfx napisał:

                      > Z taktycznego punktu widzenia gdy polskim okrętom skończyłoby się paliwo nie mi
                      > ałyby dokąd wrócić, gdyż Trójmiasto i Szczecin byłyby już zrównane z ziemią.

                      W przypadku wojny jądrowej - bo jak sądzę o takiej piszesz - równałoby się to jednoczesnemu "zrównaniu z ziemią" połowy Ziemi, jest zatem raczej mało prawdopodobne. Zaś w przypadku dwustronnego konfliktu konwencjonalnego, szlag by trafił przede wszystkim bazę w Bałtijsku - z niezwykłą kurtuazją założoną przez Rosjan tuż nad naszą granicą, w zasięgu nawet artylerii polowej - a okręty rosyjskie miałyby do wyboru albo dać się zniszczyć razem z bazą, albo ewakuować się do tyłowej bazy w Kronsztadzie k. Petersburga (więcej rosyjskich baz na Bałtyku nie ma) i tym samym dobrowolnie wycofać się z jakiejkolwiek dalszej walki.
                      Pzdr
                      • m_16 Re: Ale po co nam więcej okrętów? 26.06.11, 16:33
                        Kirk -a nie jest raczej prawdopodobniejszym że to ich artyleria zniszczyłaby naszą? Tak z ciekawości? :D Te przestarzałe "Toczki" mogłyby się do czegoś przydać, o Iskanderach nie wspomnę ...
                        • kapitan.kirk Re: Ale po co nam więcej okrętów? 26.06.11, 16:44
                          m_16 napisał:

                          > Kirk -a nie jest raczej prawdopodobniejszym że to ich artyleria zniszczyłaby na
                          > szą? Tak z ciekawości? :D

                          Akurat w Obwodzie Kalinigradzkim siły lądowe są raczej symboliczne, ale oczywiście na wypadek konfliktu z pewnością dochodziłoby do pojedynków ogniowych. Tyle, że okręty w porcie są duzo łatwiejszym i wrażliwszym celem niz artyleria strzelająca z polowych stanowisk - kto jak kto, ale Rosjanie bardzo dobitnie sie o tym przekonali w swojej historii kilkakrotnie (1856, 1904, 1941)

                          > Te przestarzałe "Toczki" mogłyby się do czegoś przyd
                          > ać,

                          Toczki nie są szczególnie przestarzałe, acz w porównaniu z nabywanymi właśnie przez Polske pociskami RBS-15Mk.3 i NSM ich możliwości - nie licząc przenoszenia głowcy jądrowej - rzeczywiście są już dość mało imponujące (np. dwukrotnie mniejszy zasięg czy kilkunastokrotnie mniejsza dokładność trafienia).

                          > o Iskanderach nie wspomnę ...

                          I słusznie, bo ich póki co w ObwKal nie ma (przezbrojenie 152 Brygady Rakiet Taktycznych z Toczek w Iskandery planuje się najprawdopodobniej na lata 2013-2014).

                          Pozdrawiam
                          • m_16 Re: Ale po co nam więcej okrętów? 26.06.11, 16:57
                            Kirk ale porównywanie współczesnego pola bitwy z tym sprze 70- 100 lat jest raczej zabawne ....pocisk przeciwokrętowy łatwiej upoluje okręt na wodzie niż w porcie.....wszaka lepiej gdy jedostka ma za otoczenie płaski ocean ,prawda?......

                            Iskandery mogą pojawić się i za 3 lata -czyli w 2015 kiedy mamy mieć te trzy okręty będą jak znalazł :D....

                            Prawdopodobnie wszystko zależeć bedzie od tego kto pierwszy zaatakuje kogo i kto zniszczy czyje osrodki dowodzenia.....Ponieważ ewentualnu konflikt rozpoczną Rosjanie to oni mogą w pierwszym uderzeniu czasowo sparaliżować naszą artylerię jesli tylko namierzą ośrodki dowodzenia....A naawet jeśli nie to w najgorszym razie rozpoczną atak wcześniej wyprowadziwszy okręty na morze - przecież żaden Polski przywódca nie zaatakuje Rosjan pierwszy....
                            • kapitan.kirk Re: Ale po co nam więcej okrętów? 27.06.11, 08:58
                              m_16 napisał:

                              > Kirk ale porównywanie współczesnego pola bitwy z tym sprze 70- 100 lat jest rac
                              > zej zabawne

                              Oczywiście przez ten czas zmieniło się bardzo, bardzo wiele; natomiast fakt, że okręt stojący w porcie jest praktycznie bezbronny wobec ognia pośredniego artylerii ze stanowisk polowych pozostał bez żadnych zmian :-)

                              > ....pocisk przeciwokrętowy łatwiej upoluje okręt na wodzie niż w po
                              > rcie.....wszaka lepiej gdy jedostka ma za otoczenie płaski ocean ,prawda?......

                              Nieprawda, bo akurat w przypadku pocisków NSM czy nowych RBS-15 nie ma to żadnego znaczenia (są one przystosowane do zwalczania celów lądowych). Poza tym nie pisałem o pociskach przeciwokrętowych, ale po prostu o artylerii polowej wojsk lądowych, która w celu trzymania pod ciągłym ogniem całego obszaru bazy w Bałtijsku nie musiałaby nawet opuszczać granic Polski.

                              > Iskandery mogą pojawić się i za 3 lata -czyli w 2015 kiedy mamy mieć te trzy ok
                              > ręty będą jak znalazł :D....

                              Iskander nie jest pociskiem przeciwokrętowym. Ich rozmieszczenie w ObwKal ma być elementem ogólnego odstraszania jądrowego.

                              > Ponieważ ewentualnu konflikt rozpoczną
                              > Rosjanie to oni mogą w pierwszym uderzeniu czasowo sparaliżować naszą artylerię
                              > jesli tylko namierzą ośrodki dowodzenia....A

                              Po pierwsze trudno to sobie wyobrazić (Obwodu Kaliningradzkiego nie ma w zasadzie czym bronić przed zdecydowanym atakiem choćby jednej wzmocnionej dywizji), po drugie pod względem środków namierzania i niszczenia celów w skali taktycznej Rosjanie nie mają nad Polską żadnej sensownej przewagi.

                              > naawet jeśli nie to w najgorszym
                              > razie rozpoczną atak wcześniej wyprowadziwszy okręty na morze

                              No i co one tam dalej będą robić? :-D
                              Pzdr
                              • m_16 Re: Ale po co nam więcej okrętów? 27.06.11, 10:23
                                > Oczywiście przez ten czas zmieniło się bardzo, bardzo wiele; natomiast fakt, że
                                > okręt stojący w porcie jest praktycznie bezbronny wobec ognia pośredniego arty
                                > lerii ze stanowisk polowych pozostał bez żadnych zmian :-)


                                Jak mówię -ten okręt musi tam najpierw STAĆ -jest mało prawdopodobne że Rosjanie rozpoczną kiedykolwiek inwazję ze swoimi jednostkami w porcie -a my nigdy nie zaatakujemy ich pierwsi :D

                                > Nieprawda, bo akurat w przypadku pocisków NSM czy nowych RBS-15 nie ma to żadne
                                > go znaczenia (są one przystosowane do zwalczania celów lądowych). Poza tym nie

                                Raczej bzdura -nie pisałem że pocisk przecwiokrętowy nie może mieć zdolności atakowania celów na lądzie -tylko że na otwartej wodzie jest mu łatwiej - bo sylwetka okrętu wystaje wyraźnie ponad powierzchnię oceany i radar ją namierzy :D....Idzie mi o to że rosyjskie pociski przeciwokrętowe mogą łatwiej zniszczyć nasze okręty na morzu niż nasza artyleria może zniszczyć ich okręty w portach :D....

                                Wreszcie nie jest jasne -jak dobry w zwalczaniu celów lądowych jest RBS-15....(precyzja)


                                > Iskander nie jest pociskiem przeciwokrętowym. Ich rozmieszczenie w ObwKal ma by
                                > ć elementem ogólnego odstraszania jądrowego.


                                Bzdura -Iskander nie musi mieć głowicy jądrowej.....to taki odpowiednik pocisków manewrujących (sam oczywiście jest pociskiem balistycznym ale ma pełnić CZĘŚCIOWO podobne zadania)...Przy CEPie wynoszącym mniej niż 10 m nadaje się do niszczenia precyzyjnego celów ładunkami konwencjonalnymi -w wypadku wojny zniszczy w ataku wyprzedzającym nasze hangary z samolotami i/lub stanowiska dowodzenia....

                                > Po pierwsze trudno to sobie wyobrazić (Obwodu Kaliningradzkiego nie ma w zasadz
                                > ie czym bronić przed zdecydowanym atakiem choćby jednej wzmocnionej dywizji), p
                                > o drugie pod względem środków namierzania i niszczenia celów w skali taktycznej
                                > Rosjanie nie mają nad Polską żadnej sensownej przewagi.

                                Co sobie trudno wyobrazić? Że artyleria rakietowa z Kaliningradu nie zaatakuje nasz pierwsza? Jeśli nie ma tam sił do obrony to tym bardziej będą próbować osłabić nasz w pierwszym uderzeniu....


                                > No i co one tam dalej będą robić? :-D
                                > Pzdr
                                >

                                Nie wiem ale przypuszczam że fakt że sa liczniejsi od nas jest tu jakąś wskazówką :D
                                • kapitan.kirk Re: Ale po co nam więcej okrętów? 27.06.11, 14:25
                                  m_16 napisał:

                                  > Jak mówię -ten okręt musi tam najpierw STAĆ -jest mało prawdopodobne że Rosjani
                                  > e rozpoczną kiedykolwiek inwazję ze swoimi jednostkami w porcie -a my nigdy nie
                                  > zaatakujemy ich pierwsi :D

                                  A zatem nie zniszczymy ich okrętów w porcie, tylko po prostu nie będą mogły one do niego wejść - co w zasadzie na jedno wychodzi, bo bazować sobie w Kronsztadzie mogą w tej sytuacji do woli i bez żadnej szkody dla nas (udowodniły to z nawiązką lata 1855-1856, 1917-1919 i 1941-1944). A więcej baz Rosja na Bałtyku nie ma.

                                  > Raczej bzdura -nie pisałem że pocisk przecwiokrętowy nie może mieć zdolności a
                                  > takowania celów na lądzie -tylko że na otwartej wodzie jest mu łatwiej - bo syl
                                  > wetka okrętu wystaje wyraźnie ponad powierzchnię oceany i radar ją namierzy :D.

                                  Mylisz się; a właściwie raczej mylisz epoki - dzisiejszą z tą sprzed ok. 20 lat :-) Dla nowoczesnych pocisków klasy podobnej do NSM nie ma żadnego znaczenia położenie okrętu. Okręt stojący w porcie, możliwie daleko od otwartego morza, jest nawet na ogół dlań celem łatwiejszym, gdyż sam na ogół nie może w takiej sytuacji używać aktywnych systemów bliskiej samoobrony, a nawet trudno mu w ogóle wykryć nadlatujący pocisk.

                                  > ...Idzie mi o to że rosyjskie pociski przeciwokrętowe mogą łatwiej zniszczyć na
                                  > sze okręty na morzu niż nasza artyleria może zniszczyć ich okręty w portach :D

                                  Ale właściwie dlaczego? :-) Czy u nas nie ma pocisków przeciwokrętowych; a może nasze są gorsze...?

                                  > Wreszcie nie jest jasne -jak dobry w zwalczaniu celów lądowych jest RBS-15....(
                                  > precyzja)

                                  Wiadomo, gdyż przeprowadzano wiele prób z udziałem obserwatorów z wielu pańastw.

                                  > Bzdura -Iskander nie musi mieć głowicy jądrowej...

                                  Jasne, że nie musi, ale jego podstawowa odstraszająca funkcja na tym właśnie polega.

                                  > ..to taki odpowiednik pociskó
                                  > w manewrujących (sam oczywiście jest pociskiem balistycznym ale ma pełnić CZĘŚC
                                  > IOWO podobne zadania)...Przy CEPie wynoszącym mniej niż 10 m nadaje się do nisz
                                  > czenia precyzyjnego celów ładunkami konwencjonalnymi -w wypadku wojny zniszczy
                                  > w ataku wyprzedzającym nasze hangary z samolotami i/lub stanowiska dowodzenia..

                                  I właśnie dlatego Polska w ciągu kilku lat potrzebuje pocisków klasy Patriot czy S-300 na mobilnych wyrzutniach, gdyż obecny poziom obrony przeciwrakietowej jest niestety marny.

                                  > Co sobie trudno wyobrazić? Że artyleria rakietowa z Kaliningradu nie zaatakuje
                                  > nasz pierwsza? Jeśli nie ma tam sił do obrony to tym bardziej będą próbować osł
                                  > abić nasz w pierwszym uderzeniu....

                                  Trudno sobie wyobrazić, by Rosjanie wszczynali wojnę z Polską, nie będąc w stanie skutecznie obronić przed kontratakiem jedynej części swego terytorium z Polska graniczącej, a przy tym - ze względu m.in. na bazę w Bałtijsku - bardzo dla nich ważnej.

                                  > Nie wiem ale przypuszczam że fakt że sa liczniejsi od nas jest tu jakąś wskazów
                                  > ką :D

                                  No więc ja też nie wiem. Będą osłaniać własną żeglugę? Ale przecież na Bałtyku nie mają żadnych istotnych linii zaopatrzeniowych czy komunikacyjnych, zwłaszcza wobec niemożności wykorzystywania bazy w Bałtijsku. Będą atakować polską żeglugę? Ale przecież Polska nie jest jakoś szczególnie uzależniona od dostaw czegokolwiek drogą morską. I gdzie będą bazować? Bo jeśli w Kronsztadzie, to byłaby dla nas wyjątkowa wręcz uprzejmość - wystarczyłoby bowiem w tej sytuacji postawić u wyjścia z zatoki Fińskiej 2 okręty podwodne zmieniające się co jakiś czas, żeby mieć z głowy całą rosyjską flotę na dowolnie długo...

                                  Pozdrawiam
                                  • m_16 Re: Ale po co nam więcej okrętów? 27.06.11, 16:04
                                    1. A nie przyszło ci do głowy że te okręty zaczną niszczyć naszą flotę?...Załatwią ją w kilka dni a potem dopiero wrócą do portu?

                                    2. Bardzo wątpię by położenie okrętuy nie miało znaczeniu....jeśli pocisk jest naprowadzany radarowo to okręt nie może znajdować się w otoczeniu obiektów o podobnej wysokości np budynków.......oczywiście można go naprowadzać GPSem ale jeśli tak to ciekawym jaką celność ma twój RBS....

                                    3 Przy założeniu: mniej statków+mniej wyrzutni pocisków= mniej pocisków to Rosjanei będą mieć przewagę w ilości rakiet......przy założeniu że mamy podobną technologię oni wygrają...chyba że to my uderzymy pierwsi ale w to należy wątpić......dodatkowo to raczej Iskander pozwala atakować cele w porcie..

                                    > Wiadomo, gdyż przeprowadzano wiele prób z udziałem obserwatorów z wielu pańastw

                                    Jaka jest więc celnośc?


                                    > I właśnie dlatego Polska w ciągu kilku lat potrzebuje pocisków klasy Patriot cz
                                    > y S-300 na mobilnych wyrzutniach, gdyż obecny poziom obrony przeciwrakietowej j
                                    > est niestety marny.


                                    Bzdura...S-300 nie dostaniesz chyba że zmienisz front.....A patrioty nie poradzą sobie z Isknderami które manewrują w locie i latają 2 km na sekundę.......Ledwo dały radę tym irackim klonom skuda....

                                    Antyrakieta wymaga zawsze wikszego zaawansowania niż rakieta którą zwalcza bo musi precyzyjnie celować i szybciej manewrować.....a Iskander manewruje pono z przyspieszeniami 30 g MANEWRUJE....patrioty nie dadzą mu rady....

                                    Dodatkowo sen o patriotach jest snem tylko.....bmc3i obliczył że potrzeba 22 baterii by ochronić kraj....bateria ma 96 rakiet z których każda kosztyje 2-3 mln według życzliwych szacunków..według nieżyczliwych kosztuje 8 mln...Koszt samych rakiet to zatem minimum 4.5 miliarda dolarów.....A maksymalnie 18 miliardów....Dla porównania koszt modernizacji naszej floty by nie zardzewiała to 10-12 miliardów złotych....czyli wg najżyczliwszych przeliczeń 4-5 miliardów dolarów........Innymi słowy pomysł by wydawać forsę na patrioty poronionym jest od początku do końca...już lepiej zbudować okręty.....

                                    > Trudno sobie wyobrazić, by Rosjanie wszczynali wojnę z Polską, nie będąc w stan
                                    > ie skutecznie obronić przed kontratakiem jedynej części swego terytorium z Pols
                                    > ka graniczącej, a przy tym - ze względu m.in. na bazę w Bałtijsku - bardzo dla
                                    > nich ważnej.
                                    >
                                    > > Nie wiem ale przypuszczam że fakt że sa liczniejsi od nas jest tu jakąś w
                                    > skazów
                                    > > ką :D
                                    >
                                    > No więc ja też nie wiem. Będą osłaniać własną żeglugę? Ale przecież na Bałtyku
                                    > nie mają żadnych istotnych linii zaopatrzeniowych czy komunikacyjnych, zwłaszcz
                                    > a wobec niemożności wykorzystywania bazy w Bałtijsku. Będą atakować polską żegl
                                    > ugę? Ale przecież Polska nie jest jakoś szczególnie uzależniona od dostaw czego
                                    > kolwiek drogą morską. I gdzie będą bazować? Bo jeśli w Kronsztadzie, to byłaby
                                    > dla nas wyjątkowa wręcz uprzejmość - wystarczyłoby bowiem w tej sytuacji postaw
                                    > ić u wyjścia z zatoki Fińskiej 2 okręty podwodne zmieniające się co jakiś czas,
                                    > żeby mieć z głowy całą rosyjską flotę na dowolnie długo...
                                    >
                                    > Pozdrawiam

                                    Ależ rozpoczną ją właśnie po to by wyeliminować zagrożenie -atak jest najlepszą obroną....jeśli będziemy mieć tylko kilka okrętów wyeliminują je.....A ich jednostki powrócą do domu dopiero gdy ich piechota i czołgi poradzą sobie z naszą artylerią w pobliżu kaliningradu
                                    • speedy13 Re: Ale po co nam więcej okrętów? 28.06.11, 09:47
                                      Hej

                                      m_16 napisał:

                                      > 1. A nie przyszło ci do głowy że te okręty zaczną niszczyć naszą flotę?...Załat
                                      > wią ją w kilka dni a potem dopiero wrócą do portu?

                                      Aaaa... a my będziemy ślepakami do nich strzelać?
                                      Owszem, że się tak wyrażę, załatwią i zarazem zostaną załatwieni przy okazji także. Różnica jest taka, że my to NATO, więc sporo okrętów jeszcze w zanadrzu zostanie. A Flota Bałtycka już się niczym nie uzupełni.

                                      >
                                      > 2. Bardzo wątpię by położenie okrętuy nie miało znaczeniu....jeśli pocisk jest
                                      > naprowadzany radarowo to okręt nie może znajdować się w otoczeniu obiektów o p
                                      > odobnej wysokości np budynków.......oczywiście można go naprowadzać GPSem ale j
                                      > eśli tak to ciekawym jaką celność ma twój RBS....

                                      Ja bym się raczej zastanawiał, jaką celność ma Iskander. To jest taktyczny pocisk nuklearny przede wszystkim, oczywiście głowice konwencjonalne też może przenosić i ma samonaprowadzanie końcowe (optyczne) żeby zapewnić odpowiednią celność. Celów ruchomych jednakowoż atakować nie może.

                                      > ....dodatkowo to raczej Iskander pozwala atakować cele w porcie..

                                      Powiedziałbym, że nie ma tu istotnej różnicy. Jeśli już, to na korzyść dedykowanych pocisków przeciwokrętowych, które mają oprogramowanie pozwalające nawet zidentyfikować konkretny okręt z grupy.


                                      > usi precyzyjnie celować i szybciej manewrować.....a Iskander manewruje pono z p
                                      > rzyspieszeniami 30 g MANEWRUJE....patrioty nie dadzą mu rady....

                                      Jeśli będzie manewrować to już niemal na pewno w nic nie trafi. A już na pewno nie z konwencjonalną głowicą burzącą. On ma kierowanie programowe bezwładnościowe + końcowe samonaprowadzanie optyczne + w przyszłości otrzyma korektę w oparciu o GLONASS (no i sam GLONASS powinien jeszcze do tego osiągnąć jaką taklą sprawność). Manewrowanie na końcowym odcinku (w sensie uników) to dla rakiety balistycznej sytuacja bardzo nienaturalna, trzeba się potem odpowiednio skorygować żeby w ogóle w cel trafić. Mam wątpliwości czy bez GPS-a (GLONASS-a w tym przypadku) da się to osiągnąć.

                                      > >
                                      > > Pozdrawiam
                                      >
                                      > Ależ rozpoczną ją właśnie po to by wyeliminować zagrożenie -atak jest najlepszą
                                      > obroną....jeśli będziemy mieć tylko kilka okrętów wyeliminują je.....A ich jed
                                      > nostki powrócą do domu dopiero gdy ich piechota i czołgi poradzą sobie z naszą
                                      > artylerią w pobliżu kaliningradu

                                      A skąd się tam weźmie rosyjska piechota i czołgi?
                                      • m_16 Re: Ale po co nam więcej okrętów? 29.06.11, 09:54
                                        Jeśli otrzymamy pomoc wojskową to możemy się obronić - ale w takim wypadku to w ogóle flota nam niepotrzebna ....

                                        Iskander ma celność 5-7 metrów.....poproszę o argumenty że nie sposób osiągnąć dobrej celności przy manewrowaniu...oczywiście jest to utrudnienie -a le trza pokazać że tego się FAKTYCZNIE NIE DA zrobić.....

                                        Mówię -wydaje mi się bardzo wątpliwym by pociski mogły efektywnie niszczyć okręty w portach gdzie cel nie jest widoczny na tle płaszczyzny wody...

                                        Jeśli iskander ma naprowadzanie optyczne to czemu nie może zniszczyć i celu ruchomego? Zwłaszcza poruszającego się wolno - jak
                                        okręt po wodzie....
                      • mrfx Re: Ale po co nam więcej okrętów? 26.06.11, 16:47
                        Dzisiaj wojna jądrowa jest małoprawdopodobna - tak jak napisałeś na początku. Natomiast gdybyśmy - tak jak piszesz później - zniszczyli bazę w Bałtijsku wraz z okrętami to prawdopodobieństwo takiej wojny znacznie by wzrosło. Nie ma więc sensu fantazjowac o teoretycznej zdolnościach naszej armii w przypadku wybuchu teoretycznego konfliktu konwencjonalnego. Prawdziwa siła odstaszjąca to broń jądrowa i najnowsze technologie - systemy rakietowe, drony, satelity itd. My mamy natomiast jakieś stawiacze min, armaty, samoloty i helikoptery z poprzedniej epoki. Czyli złom, choć do obrony przed Białorusią aż nadto.
                        • kapitan.kirk Re: Ale po co nam więcej okrętów? 27.06.11, 09:03
                          mrfx napisał:

                          > Dzisiaj wojna jądrowa jest małoprawdopodobna - tak jak napisałeś na początku. N
                          > atomiast gdybyśmy - tak jak piszesz później - zniszczyli bazę w Bałtijsku wraz
                          > z okrętami to prawdopodobieństwo takiej wojny znacznie by wzrosło.

                          Trudno to sobie wyobrazić. Rosjanie nie zdecydowali się na choćby lokalne użycie broni jądrowej nawet będąc u samego szczytu światowej potęgi ZSRR. Jest tym mniej prawdopodobne, by zdecydowali się na to teraz, w sytuacji gdy potencjał NATO przewyższa ich wielokrotnie i praktycznie pod każdym względem.

                          > Prawdziwa siła odstaszjąca to broń ją
                          > drowa i najnowsze technologie - systemy rakietowe, drony, satelity itd.

                          Bez przesady. Jakoś wszystkie wojny po 1945 toczyły się bez broni jądrowej, nawet gdy strony były w jej posiadaniu. A struktura i rodzaje uzbrojenia posiadane przez Polskę nie różnią się zasadniczo on innych państw regionu i świata.
                          Pzdr
                          • mrfx Re: Ale po co nam więcej okrętów? 27.06.11, 10:55
                            Kraj przyparty do muru, któremu nie pozostało już nic innego, posiadając broń atomową stanowi większe zagrożenie, niż kraj "u samego szczytu potęgi", który ma do dyspozycji szereg innych możliwości prowadzenia konfliktu.

                            > Bez przesady. Jakoś wszystkie wojny po 1945 toczyły się bez broni jądrowej, naw
                            > et gdy strony były w jej posiadaniu.

                            Ile takich konfliktów było? Jeden między Indiami i Pakistanem? Nie trzeba też pisać pracy dyplomowej ze statystyki, by wiedzieć, ze nawet jak wypadnie przy rzucie monetą, dziesięć razy z rzędu, reszka, to szansa przy kolejnym rzucie na wypadnięcie orła wynosi nadal 50%. To oczywiście drastyczne uproszczenie, ale fakt, że do tej pory się coś nie wydarzyło, nie oznacza, że nie może się wydarzyć. Osobiście jednak Rosję uważam za zbyt cywilizowany kraj, by rozpoczynała wojnę z "Zachodem". Potop Szwedzki nam też nie grozi. Po co więc utrzymywać tyle starych okrętów - lepiej zainwestować te pieniądze w know-how i rozwój kraju, który w przyszłości, w razie takiej potrzeby pozwoli na zakup/budowę. Tyle, że to jest utopia, bo w rzeczywistości gdyby zrobic cięcia w armii, to zaoszczędzone pieniądze i tak przejedzą politycy z rodzinami i znajomymi królika.
                          • m_16 Re: Ale po co nam więcej okrętów? 27.06.11, 11:09
                            > Trudno to sobie wyobrazić. Rosjanie nie zdecydowali się na choćby lokalne użyci
                            > e broni jądrowej nawet będąc u samego szczytu światowej potęgi ZSRR. Jest tym m
                            > niej prawdopodobne, by zdecydowali się na to teraz, w sytuacji gdy potencjał NA
                            > TO przewyższa ich wielokrotnie i praktycznie pod każdym względem

                            Bzdura :D...

                            Kiedy NATO planowało taktyczne uderzenia jądrowe ? Kiedy ZSRR miał przewagę w siłach konwencjonalnych...... W istocie to nierównowaga w tym aspekcie jest elementem destabilizującym....A Rosja nie ustępuje Zachodowi jeśli chodzi o broń jądrową - ich rakiet są może mniej precyzyjne -ale głowic mają więcej........

                            > Bez przesady. Jakoś wszystkie wojny po 1945 toczyły się bez broni jądrowej, naw
                            > et gdy strony były w jej posiadaniu. A struktura i rodzaje uzbrojenia posiadane
                            > przez Polskę nie różnią się zasadniczo on innych państw regionu i świata.


                            Ale 2-3 dekady temu elektronika nie była na tylzaawansowana by być szczególnie podatną na eksplozje w atmosferze......A co do uzbrojenia to raczej jednak odstajemy od zachodnich sąsiadów....a wschód ma przewagę liczebną...
                      • m_16 Re: Ale po co nam więcej okrętów? 26.06.11, 17:11
                        <<<W przypadku wojny jądrowej - bo jak sądzę o takiej piszesz - równałoby się to jednoczesnemu "zrównaniu z ziemią" połowy Ziemi, jest zatem raczej mało prawdopodobne.>>>


                        To za dużo powiedziane.....Wcale nie jest jasne czy Zachód włączyłbty się do walki gdyby Rosjanie zdetonowali coś 50km nad Poznaniem i wyłączyli prąd na obszarze połowy kraju.....pewien amerykański polityk nie był pewien czy byłoby to uzasadnione nawet gdyby detonacja nastąpiła na terenie USA.....:D

                        <<Mr. BARTLETT. Sir, even if we did know, if all they had done is electronic warfare, they have knocked out your power grid, they have knocked out your communications, they have not hurt one person or broken one window, are we then justified in incinerating their grandmothers and babies?

                        Mr. JAKUBIAK. I think that is a decision that the national command authority would have to make.

                        >>>

                        commdocs.house.gov/committees/security/has280010.000/has280010_0.htm#48
          • kapitan.kirk Re: Ok, znalazłem link matkę.... 26.06.11, 14:55
            m_16 napisał:

            >
            > www.wprost.pl/ar/135101/Polska-ma-trzy-sprawne-okrety-wojenne/

            Hmmm, a co to niby ma być? Teza (nb. bzdurna) w postaci jednego zdania i kilka zdań ogólnikowych komentarzy, bez ani jednego konkretu?
            Pzdr
            • m_16 Re: Ok, znalazłem link matkę.... 26.06.11, 16:07
              Nie Kirk...to artykuł prasowy który sprawozdaje opinie kilku wojskowych :D.....I nie bardzo widzę czemu miałaby być bzdurna...:D

              A co do konkretówto trudno by anonimowy przeciek zawierał zbyt wiele szczegółów -trudno też uzasanić taką tezę w jenym artykule -trza byłoby zademonstrować historię 40 jednostek w ciągu ostatnich kilku miesięcy i tak pokazać że przez większosć czasu spędzały w portach lub że co rusz coś się na nich psuje itp. :D....A to trudno zrobić w jednym artykule -co więcej takie informacje mogą być tajne...

              Ale jeśli masz dane które przeczą powyższej tezie to chętnie posłucham :D....acz wątpię byś je miał.....

              Ale jeśli się mylę i dysponujesz grafikiem użytku naszych jednostek
              • kapitan.kirk Re: Ok, znalazłem link matkę.... 26.06.11, 16:18
                Temu, że gołe stwierdzenie "udało nam, się ustalić, że z 40 okrętów sprawne są 3" ma podobną wagę co podane również bez żadnego uzasadnienia stwierdzenie np. "udało nam się ustalić, że forumowicz m-16 ukradł 47% swojego majątku". Dla wszystkich mających jakiekolwiek pojęcie o temacie (mam tu na myśli marynarkę wojenną ;-) to pierwsze stwierdzenie jest czystym idiotyzmem, zważywszy że "w sezonie" praktycznie stale w morzu znajduje się po kilkanaście okrętów, i to bynajmniej nie stale tych samych; doskonale znane (bo w większości jawne) są ich poczynania, miejsca pobytu, zadania taktyczne etc.
                Pozdrawiam
                • m_16 Re: Ok, znalazłem link matkę.... 26.06.11, 16:26
                  Oj...znowu rżniemu głupa jak zwykle -artykuł nie stwierdzał że sprawne są tylko 3 okręty - a tylko że trzy okręty są zdolne do rzeczywistej obrony kraju w razie agresji i 3 okręty będą pływać za 4 lata (w 2015)...

                  Wymaganie dowodu od artykułu prasowego jest przegięciem -bo raz to nie jest specjalistyczne pismo -dwa , jak mówię, dobre uzasadnienie tej tezy wymaga przedstawienia w artykule dokumentacji technicznej 40 jednostek.....Co nie jest raczej możliwe...z uwagi na charakter czasopisma i tajemnicę wojskową...:D
                  • kapitan.kirk Re: Ok, znalazłem link matkę.... 26.06.11, 16:32
                    Stan techniczny okrętów nie jest szczególną tajemnicą, podobnie jak ich bieżące poczynania i zadania. Twierdząc, że rzekomo tylko 3 okręty zdolne są do "rzeczywistej obrony kraju" (? - co to właściwie konkretnie znaczy?), wypadałoby choć kilkoma słowami uzasadnić, co takiego jest nie tak z pozostałymi? Jak i czym się objawia owa ich rzekoma "niezdolność"? Dlaczego en masse się - zdaniem Autorów - do niczego nie nadają, zwłąszcza w zestawieniu z możliwościami potencjalnych przeciwników pod tym względem? Bo jeśli o tym ani pisku, to mamy do czynienia nie z sensownym artykułem, ale z tabloidową sensacją zmyśloną na poczekaniu.
                    Pzdr
                    • m_16 Re: Ok, znalazłem link matkę.... 26.06.11, 16:37
                      Ale artykuł wspomniał o tym do cholery....
                      Jedna sprawa to ciągłe awarie..

                      Druga konieczność ich naprawy -ciągłe remonty...

                      Jeśli stan okrętów nie jest tajemnicą to proszę bardzo - pokaż mi źródło które opisuje aktywnośc polskiej floty w ciągu ostatnich lat i pokazuje przynajmniej ilość remontów....skoro twierdzisz że teza jest nie tylko niedowiedziona ale jawnie fałszywa to powinieneś mieć uzasadnienie :D.....
                      • kapitan.kirk Re: Ok, znalazłem link matkę.... 26.06.11, 16:48
                        m_16 napisał:

                        > Ale artykuł wspomniał o tym do cholery....

                        Hmmm, szczerze mówiąc nie widze - może podałeś złego linka?

                        > Jeśli stan okrętów nie jest tajemnicą to proszę bardzo - pokaż mi źródło które
                        > opisuje aktywnośc polskiej floty w ciągu ostatnich lat i pokazuje przynajmniej
                        > ilość remontów

                        Ależ bardzo proszę - roczniki "Polski Zbrojnej", "Okrętów Wojennych", "Mórz, Statków i Okrętów", "Nowej Techniki Wojskowej", "Armii" i "Raportu-WTO" z tylu ostatnich lat, ilu zechcesz. Dostepne publicznie we wszystkich większych bibliotekach.

                        Pozdrawiam
                        • m_16 Re: Ok, znalazłem link matkę.... 26.06.11, 17:01
                          > Hmmm, szczerze mówiąc nie widze - może podałeś złego linka?

                          <<- Część jednostek realizuje bieżące zadania, a część jest na przeglądach i remontach – napisał nam kmdr por. Bartosz Zajda – rzecznik dowódcy MW.>>>

                          W czym problem?

                          > Ależ bardzo proszę

                          A może by tak coś w sieci? -Wiesz zanim będe miał możnośc zrobienia researchu skonczymy tę dyskusję..
                          • Gość: klm Re: Ok, znalazłem link matkę.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.11, 17:24
                            Wystarczy, że wejdziesz na stronę portu gdyńskiego. Widać tam również ruch okrętów MW, chociaż nie wszystkie wychodzące z portu są widoczne na tej stronie.
                            • m_16 Re: Ok, znalazłem link matkę.... 26.06.11, 17:47
                              Ok...ale ja tu widzę tylko możliwość śledzenia okrętów na odcinku czasowym ostatnich 10 dni....To za mało by dostarczyć jakichś wartościowych dla mnie danych.....chyb że jest tu jakieś archiwum którego jeszcze nie zauważyłem...
                              • Gość: klm Re: Ok, znalazłem link matkę.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.11, 18:00
                                Archiwum pewnie nie ma. Poza tym tylko część wyjść widać na tej stronie. Nie wszystkie okręty włączają systemy pozwalające je śledzić. Danych na temat wyjść zapewne nie znajdziesz na stronach, gdyż część jest poufna. Ale możesz wejść na stronę MW i tam są informacje na temat niektórych ćwiczeń. Nie wszystkich.
                                • m_16 Re: Ok, znalazłem link matkę.... 26.06.11, 18:56
                                  Przejrzawszy archiwa z ostatnich 2-3 lat nie znalazłem nic co by zaprzeczyło mojej tezie -Większość jednostek ćwiczy raz, góra 2 rocznie....Nieliczne częściej niektóre rzadziej....Ewenementem są okręty podwodne - w ćwiczeniach prawie zawsze bierze udział Kondor, raz czy dwa odnotowałem "Sępa"...o pozostałych Kobbenach ni widu ni słychu......

                                  Jeśli tak to wygląda to nijak nie widzę jak możnaby wykluczyć tezę że okręty te większość czasu spędzają w portach lub na naprawach......

                                  Być może obecność w ćwiczeniach można uznać za dowód zdolności bojowej ale i ten wniosek jest raczej niepewny.....
                                  • Gość: klm Re: Ok, znalazłem link matkę.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.11, 19:06
                                    Tak jak napisałem wiele wyjść jest poufnych i nie nie znajdziesz na ich temat informacji w internecie.
                                    • m_16 Re: Ok, znalazłem link matkę.... 26.06.11, 19:49
                                      ok ale wtedy dyskusja jest zawieszona w próżni...a moja teza nie mogąc być dowiedziona nie może też zostać obalona, wbrew sugestiom kirka.....Nie mamy jawnych danych pozwalających wyrokować jak sprawna jest nasza flota.....zostają tylko doniesienia prasowe takie jak te na które się powoływałem....
                                      • Gość: klm Re: Ok, znalazłem link matkę.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.11, 20:06
                                        Nie mamy jawnych danych pozwalających wyrokować jak sprawna jest nasza flota.

                                        I oto chyba chodzi.

                                        Generalnie większość flot wojennych stoi w portach, to nie floty handlowe. Ale śledząc stronę portu gdyńskiego widzę, że ruch jest całkiem spory. Z całą pewnością nie jest prawdą, że większość okrętów jest niesprawna.
                                        • m_16 Re: Ok, znalazłem link matkę.... 26.06.11, 20:17
                                          Artykuł we wprost mówił -że BĘDZIE niezdolna do WALKI....nie znaczy to że raz na jakiś czas nie może wypłynąć.......
                • m_16 Re: Ok, znalazłem link matkę.... 26.06.11, 16:30
                  Tutaj nie ma wniosków tak radykalnych...ale wizja trzech okrętów w 2015 roku jest uprawdopodobniona...

                  <<<<<Od dwudziestu lat do Marynarki Wojennej nie trafił bowiem ani jeden nowo wybudowany okręt, tylko niewielka część pozostających w wyposażeniu jednostek pływających została gruntownie zmodernizowana lub przebudowana. Dotyczy to trzech trałowców typu Krogulec, które w latach 1997–2000 przebudowano do standardu niszczyciela min oraz trzech okrętów rakietowych typu Orkan. Kadłub istniejącej jednostki badawczej posłużył także do stworzenia okrętu wsparcia logistycznego ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki”. Jednostkę tę w ubiegłym roku po raz kolejny modernizowano do standardu okrętu dowodzenia siłami obrony przeciwminowej, z przeznaczeniem do wielomiesięcznej służby w Stałym Morskim Zespole Obrony Przeciwminowej NATO (SNMCMG1). Odrębną grupę okrętów Marynarki Wojennej stanowią jednostki pozyskane na początku tego wieku z tzw. drugiej ręki. Takie działanie zostało wymuszone widocznymi już wówczas symptomami zapaści polskiej floty oraz brakiem jakichkolwiek perspektyw na zakup lub budowę nowych okrętów tej klasy.>>>

                  Źródło:
                  www.polska-zbrojna.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=8873:polska-marynarka-wojenna-obecnie-i-w-przyszoci&catid=91:przegld-morski&Itemid=138

                  Dalsze fragmenty artykułu też brzmią ciekawie :D
                  • kapitan.kirk Re: Ok, znalazłem link matkę.... 26.06.11, 16:33
                    m_16 napisał:

                    > Tutaj nie ma wniosków tak radykalnych...ale wizja trzech okrętów w 2015 roku je
                    > st uprawdopodobniona...

                    No właśnie chyba nie jest :-)
                    Pzdr
                    • m_16 Re: Ok, znalazłem link matkę.... 26.06.11, 16:41
                      No właśnie JEST :D

                      Tu jest przesłanka:

                      <<<<Program modernizacji SZRP na lata 2010–2018, a ściślej – jego część dotycząca modernizacji, została skrytykowana przez niektórych ekspertów wojskowych. Podważali oni sens remontów przestarzałych jednostek i wydłużania w ten sposób okresu ich tymczasowej służby w marynarce. I choć takie rozumowanie nie jest pozbawione racji, to remont leciwych okrętów należy postrzegać także jako działania obliczone na swoiste przetrwanie podstawowej części sił uderzeniowych polskiej floty wojennej.>>>

                      Innymi słowy -program jest marny ale umożliwi przetrwanie.....problem w tym że on obejmuje 4 jednostki nawodne i 4 podwodne....to co będzie z resztą :D......Widać że jest źle tylko nie można powiedzieć o tym otwarcie bo wówczas powstałoby wiele niewygodnych pytań......

                      Mówię - odnieś się do całego artykułu.....
                      • kapitan.kirk Re: Ok, znalazłem link matkę.... 27.06.11, 09:10
                        Toć nikt o zdrowych zmysłach nie twierdzi chyba, że PMW jest w idealnym stanie, że okrętów nie przydałoby się więcej i nowocześniejszych, że generalnie za mało jest na to pieniędzy etc. Tyle tylko, że bzdurne są te wszystkie głosy frustratów o "zardzewiałych kajakach", o tym że by nas "rozgonili pagajami" jak przed wojną itp. Bo tak się składa, że nasz praktycznie jedyny potencjalny przeciwnik wcale w lepszej sytuacji nie jest, a w dodatku to my a nie on możemy w razie narzuconego konfliktu liczyć na potężną pomoc z zewnątrz.
                        Pzdr
                        • m_16 Re: Ok, znalazłem link matkę.... 27.06.11, 10:31
                          Puste gadanie..

                          Oczywiście że w razie pomocy z zewnątrz- nie musimy się tak bardzo obawiać...jeśl ta nadejdzie....:D.....Problemem jednak poza wszystkim jest to że nasza flota ma problem z okręsleniem po co jest :D...Jeśli i tak nasza obrona zależy od kogo innego to po co w ogóle utrzymywać tę flotę...

                          Bo tak się składa, że nasz praktycznie jedyny potencjalny przeciwni
                          > k wcale w lepszej sytuacji nie jest
                          Tego na pewno nie wiemy...dodatkowo gdyby nasza siła miała zostać zredukowana do kilku okrętó za kilka lat -to w ewntualnej wojnie to ONE mogą zostać zniszczone w portach w pierwszych minutach konfliktu....I wtedy dziurawe rosyjskie kajaki nie będą musiały z NIKM walczyć- przewiozą tylko desant...
      • Gość: xylen Kupmy se lotniskowiec IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.11, 11:46
        A po kiego grzyba nam supernowoczesna marynarka? Piractwo na Bałtyku się uaktywniło, dorobiliśmy się kolonii, czy chcemy zrobić morską blokadę Rosji? Zamiast nowych okrętów ja tam wolę parę kilometrów autostrady.
        • Gość: huraaa Re: Kupmy se lotniskowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.11, 13:54
          Dobry pomysł! Skolonizujmy jakieś ciepłe miejsce! Tunezję na przykład. Albo Grecję! O, Kreta by się nadawała!
      • Gość: Coś Re: świeto wstydu Rzeczpospolitej..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.11, 12:29
        Nawet lotniskowca (ważnej jednostki) nie chcą zrobić.A dalej już nie wspomnę nawet od Unii nie chcą kupić albo od Rosjan porządnej jednostki
      • Gość: vm Dobry w narzekaniu? IP: *.zone11.bethere.co.uk 26.06.11, 13:21
        A może byś się tak jeden z drugim, wziął do roboty i ZBUDOWAŁ DLA NAS NOWE STATKI zamiast narzekać? Pokaż jaki jesteś dobry.

        Sprawa jest bardzo, bardzo prosta. Zbudujesz - to będzie. Nie zbudujesz - możesz sobie narzekać dalej.

        Albo jeszcze lepiej - zostań politykiem, i pokaż, jak się powinno rządzić.
        • mrfx Re: Dobry w narzekaniu? 26.06.11, 13:30
          Po co nam nowe statki? Drogi budujmy, kolej modernizujmy i nie marnujmy pieniędzy na coś, co i tak w razie wojny w niczym nam nie pomoże.
          • Gość: Coś Re: Dobry w narzekaniu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.11, 20:28
            Drogi dla wrogów jak nas zaatakują
        • Gość: tenwyzej Odezwał się zmywak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.11, 13:55
          orp.
          • Gość: vm Re: Odezwał się zmywak IP: *.zone11.bethere.co.uk 26.06.11, 14:42
            hehehe, ależ kompleksy :-)

            tak się składa, że nie zmywak, tylko naukowiec.
            Wyprzedzając pytanie, dlaczego nie prowadzę badań w polsce? Bo w polsce nie stać mnie na własne mieszkanie, a tutaj tak.

            Ale to dla tego, że ideologia jest właśnie taka - jak sobie zbudujemy, to będziemy mieli. w UK jest teraz wielka debata, czy kontynuować budowę lotniskowców ( mają 2 napoczęte). Koszt olbrzymi, każdy podatnik poczuje.
            Głosy, że można by taniej wybudować w chinach, zostały gożko wyśmiane.
          • Gość: vm Re: Odezwał się zmywak IP: *.zone11.bethere.co.uk 26.06.11, 14:53
            A żeby nie było, że narzekam, to powiem, że w polsce też się sporo buduje. Poważnie rozważam rozejżeć się za pracą tu:

            www.rp.pl/artykul/673557_W_Dolinie_Lotniczej_przybywa_inwestycji.html
            Tylko trzeba myśleć, a nie narzekać :-)

            Na prawdę dziwi mnie przy KAŻDYM JEDNYM artykule, który mówi coś o polsce, zaraz jest STADO komentatorów : polska jest słaba, polska jest ble, polska ma to i tamto źle.

            Czyżby to obcy wywiad prowadził nam taką kampanię?
        • Gość: Coś Re: Dobry w narzekaniu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.11, 20:27
          Jak bym politykiem był to Polska by wyglądała jak teraz USA
      • Gość: Jaczesko Re: świeto wstydu Rzeczpospolitej..... IP: *.pools.arcor-ip.net 26.06.11, 13:32
        Jaki wstyd. Ja sie dziwie ze wogole utrzymuja tyle statkow, ale to chyba bardziej w celach szkoleniowych. Szanse ze ktos z baltyku zaatakuje Polske sa tak duze jak wygrana mistrzostw Europy przez Polske;)
        • Gość: Rutim Re: świeto wstydu Rzeczpospolitej..... IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 14:12
          Już zapomniałeś jak było 70 lat temu?
          • jonaszewski Re: świeto wstydu Rzeczpospolitej..... 26.06.11, 14:47
            Ach tak, czyżby 70 lat temu udało nam się pobić Niemców? Jakoś dziwnie mam wrażenie, że jednak było odwrotnie. A przecież ostro inwestowaliśmy w armię i chwaliliśmy się, że ani guzika nie oddamy. Co to dla nas Niemcy i Rosja.
            • Gość: Rutim Re: świeto wstydu Rzeczpospolitej..... IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 16:33
              Akurat Polska Marynarka Wojenna swoją rolę odegrała bardzo dobrze jak na kraj niemal pozbawiony dostępu do morza. Jak można nie pamiętać o Polakach, którzy umierali za ojczyznę na morzach walcząc o Polskę? Jeszcze raz proszę - do książek!
              • hooligan1414 niestety za ojczyzne Churchilla 26.06.11, 16:43
                • Gość: Rutim Re: niestety za ojczyzne Churchilla IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 16:57
                  Szkoda, że urodziłeś się 70 lat za późno, na pewno przydałbyś się wtedy skoro potrafisz przewidywać przyszłość.
                  • hooligan1414 Re: niestety za ojczyzne Churchilla 26.06.11, 17:06
                    tak - potrafie, idealistyczny tlumoku. Czy 1939 rok nie byl dla nich lekcja? Kiedy odbyla sie konferencja w Teheranie? (hola, ola, zapraszam do ksiazek) - czy juz wtedy nie mozna bylo odgadnac co sie swieci? kiedy zginal gen. Sikorski? juz wowczas krazyly okreslone plotki, pewnie dosyc dobrze odpowiadajace rzeczywistosci - jakim trzeba byc debilem, by nie poskladac tego w czytelna calosc? niestety polscy lampasiarze i polityce wowczas byli takimi debilami. albo chcieli sobie kupic powojenne brytyjskie emeryturki za krew durnych zolnierzy - sam nie wiem co gorsze
                    • Gość: Rutim Re: niestety za ojczyzne Churchilla IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 17:30
                      Haha, powinni rzucić broń i powiedzieć, że mają wszystko gdzieś? Jeszcze raz piszę - marnujesz się na forum, powinieneś być doradcą ministra SZ lub może samym ministrem? Pewnie zdawali sobie sprawę i co mogli na to poradzić? Popełnić zbiorowe samobójstwo?
                      • hooligan1414 Re: niestety za ojczyzne Churchilla 26.06.11, 17:42
                        Tak, tak powinni zrobic!!! i to w sposob jak najbardziej medialny, by wykorzystac zainteresowanie swiatowej opinii publicznej (w wojennym czasie nie jest o to latwo). Zeby pokazac, ze naprawde maja jaja. a tak - efekty sa takie, jakie sa. Polska jako taka nic nie miala z ich smierci i poswiecenia - na wielkim targowisku frajerow, jakim byla ta wojna Polakom przypadl niestety w udziale najwiekszy puchar za frajerstwo
                        A na bycie ministrem w polackim rzadzie - mam za wiele skrupulow i sumienia :)
                      • Gość: MonX Re: niestety za ojczyzne Churchilla IP: *.wroclaw.mm.pl 26.06.11, 17:43
                        Politycy postępowali racjonalnie. Wysyłali żołnierzy na śmierć, a sami, za polskie, państwowe złoto urządzili się świetnie w Londynie jako Rząd Tymczasowy. Byli zapraszani na rauty, bale, czasami nawet na narady (choć nikt ich tam nie słuchał), przysługiwały im dyplomatyczne przywileje.
                        Gdyby doszło do powtórki, to Tusk z Sikorskim postąpili by dziś dokładnie tak samo. I z tego powodu uważam, że żadna flota nie jest nam potrzebna.
              • jonaszewski Re: świeto wstydu Rzeczpospolitej..... 26.06.11, 17:07
                Gość portalu: Rutim napisał(a):
                > Akurat Polska Marynarka Wojenna swoją rolę odegrała bardzo dobrze jak na kraj n
                > iemal pozbawiony dostępu do morza. Jak można nie pamiętać o Polakach, którzy um
                > ierali za ojczyznę na morzach walcząc o Polskę? Jeszcze raz proszę - do książek
                > !

                Pamiętać to pamiętam bardzo dobrze. Ja pytam CO NAM TO DAŁO? Ile Polska by musiała wydać, żeby mierzyć się z marynarką niemiecką? A napadł na nas tylko jeden kraj! Dopiero po dwóch tygodniach weszli Rosjanie.
                Wielkość i jakość armii trzeba oceniać w odniesieniu do możliwości kraju, a nie do potencjalnych wrogów. Nas na potężne lotniskowce nie stać, bo posiadanym lotnictwem nawet jednego byśmy nie zapełnili.
                • kapitan.kirk Re: świeto wstydu Rzeczpospolitej..... 27.06.11, 09:06
                  jonaszewski napisał:

                  > Wielkość i jakość armii trzeba oceniać w odniesieniu do możliwości kraju, a nie
                  > do potencjalnych wrogów.

                  Akurat jest dokładnie na odwrót :-)
                  Pzdr
                  • jonaszewski Re: świeto wstydu Rzeczpospolitej..... 02.07.11, 17:50
                    kapitan.kirk napisał:
                    > > Wielkość i jakość armii trzeba oceniać w odniesieniu do możliwości kraju,
                    > a nie
                    > > do potencjalnych wrogów.
                    > Akurat jest dokładnie na odwrót :-)

                    Ach, więc chodzi o to, żeby wystawić większą armię, niż jest się w stanie wystawić?... Czyli na przykład takie Monako czy San Marino, otoczone przez ogromne kraje, powinny sobie kupić z dziesięć lotniskowców? Masz obok Rosję, której armia to kolos na glinianych nogach, co nawet z Gruzją nie umie sobie poradzić - to jest właśnie efekt wystawiania armii, której nie jest się w stanie utrzymać.
                    Wojna się zmienia. Konflikty lokalne są policyjne, nie wymagają większych sił, natomiast muszą to być siły doskonale wyszkolone. Na przykład jednostki takie jak GROM. Konflikt globalny, jeśli do niego dojdzie, odbędzie się najpierw w Internecie, a potem wszyscy wypuszczą rakiety atomowe i tyle nam przyjdzie z lotniskowców.
      • Gość: hlehle A po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.11, 13:49
        Zróbmy sobie lotniskowiec, niech pływa po Wiśle:P
        Bałtyk jest tak mały, że wystarczy(łoby) nam lotnictwo.
    • vbn53 Re: W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym na 24.06.11, 20:04
      Gość portalu: marek napisał(a):

      > złom

      Napisał człowiek korzystający z Neo i jeżdżący 20 letnim gratem z "Rejchu"> nie podoba się to nie komentuj.
    • Gość: Złom w Gdyni ? W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym nas ... IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.11, 21:07
    • Gość: Admirał Słońce W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym nas ... IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.11, 21:47
      bulwaru pobłogosławi, wydział k.o. Joanna i koleżanki zatańczy i będzie się działo.
      • Gość: delfinek Um Re: W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 22:16
        Najważniejsze dla mnie jest to, ze w końcu Polacy mogą usłyszeć cokolwiek o Marynarce Wojennej. Nie znam sie na tym czy mamy dobry sprzęt, okręty czy samoloty, ale jako Polka wiem, ze mamy wspaniałych ludzi służących Ojczyźnie.
        • Gość: tt Re: W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym na IP: *.uddi.cable.virginmedia.com 26.06.11, 15:32
          a gdzie oni niby sa ? na tych trupach? przeciez te okrety to wylacznie miejsca pracy zapewniajace byt ekonomiczny . jaki zwiazek ma z tym patriotyzm? przeciez oni maja to w tyle tak samo jak i klich ma to w tyle. kto ciebie pasie takimi glupotami?
    • Gość: xo Nie zapominjcie o IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.11, 22:57
      okrętach pirackich z Gdańska, Gdyni i innych miast wybrzeża.... Klasa i skuteczność podobna.
      • Gość: brat187 Re: Nie zapominjcie o IP: *.ustka.vectranet.pl 25.06.11, 12:00
        Słowo daję przedwojenna polska marynarka była silniejsza: niszczyciele, trałowce, ścigacze, dywizjon nowoczesnych okrętów podwodnych.

        • Gość: Kagan Re: Nie zapominjcie o IP: *.dsl.telepac.pt 26.06.11, 12:15
          Tak, byla silniejsza, i co z tego? Uciekla do Anglii, a to co zostalo w Polsce (niszczyciel Wicher i okret minowy Gryf), to Niemcy blyskawicznie zatopili...
          • Gość: KAGAN Re: Nie zapominjcie o... IP: *.dsl.telepac.pt 26.06.11, 12:21
            pl.wikipedia.org/wiki/ORP_Gryf_%281938%29
        • kapitan.kirk Re: Nie zapominjcie o 26.06.11, 14:57
          Gość portalu: brat187 napisał(a):

          > Słowo daję przedwojenna polska marynarka była silniejsza: niszczyciele, trałowc
          > e, ścigacze, dywizjon nowoczesnych okrętów podwodnych.

          Sugeruję nie szastać tak swoim słowem ;-) Pod względem porównania z potencjalnymi przeciwnikami, potencjał PMW był przed wojną nieporównanie (o co najmniej rząd wielkości) mniejszy niż dzisiaj.
          Pzdr
          • Gość: Kagan Re: Nie zapominjcie o IP: *.dsl.telepac.pt 26.06.11, 15:01
            Wrecz przeciwnie - mielismy wredy relatywnie silna marynarke (4 niszczyciele, okret minowy GRYF i kilka nowoczesnych okretow podwodnych), ale nie dosc silna, aby mogla stawic jakis opor III Reszy...
            • kapitan.kirk Re: Nie zapominjcie o 26.06.11, 15:04
              Powtarzam: pod względem odniesienia do flot potecjalnych przeciwników (i sojuszników zresztą też), potencjał obecnej PMW jest wielokrotnie wyższy niż przed wojną. Potrzebne szczegóły?
              Pzdr
              • hooligan1414 Re: Nie zapominjcie o 26.06.11, 15:16
                problem jest tylko taki, ze przez cokolwiek bys mnozyl zero - wyjdzie ci zero. w 1939 kriegsmarine rozgonilo naszych "asow" pagajami, dzis byloby podobnie
                • Gość: Kagan Re: Nie zapominjcie o IP: *.dsl.telepac.pt 26.06.11, 15:19
                  We wrzesniu r. 1939 to bylo to raczej Luftwaffe, ktore zatopilo Wichra i Gryfa.
                • kapitan.kirk Re: Nie zapominjcie o 26.06.11, 15:23
                  hooligan1414 napisał:

                  > problem jest tylko taki, ze przez cokolwiek bys mnozyl zero - wyjdzie ci zero.
                  > w 1939 kriegsmarine rozgonilo naszych "asow" pagajami, dzis byloby podobnie

                  Tj. co byłoby podobnie? Kto wg Ciebie byłby w stanie dziś "rozgonić pagajami" PMW i jakimi właściwie konkretnie "pagajami" - jak to sobie wyobrażasz (przypominam, że Bundesmarine jest naszym sojusznikiem)?
                  Pzdr
                  • Gość: Kagan Re: Nie zapominjcie o IP: *.dsl.telepac.pt 26.06.11, 15:31
                    Dziekuje za takich sojusznikow jak Niemcy, ktorych rzad wciaz finansuje rewizjonistyczne ziomkostwa...
              • Gość: Kagan Re: Nie zapominjcie o IP: *.dsl.telepac.pt 26.06.11, 15:17
                Konkrety prosze. Dzis nie mamy zadnego w pelni sprawnego okretu wiekszego od patrolowca czy tralowca, a przed wojna mielismy:
                1) 4 niszczyciele: "Burza", "Wicher", "Grom" i "Błyskawica" (2 ostatnie bardzo nowoczesne)
                2) 5 nowoczesnych okrętów podwodnych: "Wilk", "Ryś", "Sęp", "Orzeł" i "Żbik",
                3) 1 duzy stawiacz min "Gryf" oraz
                4) 6 trałowców, 2 kanonierki oraz liczne jednostki szkolne i pomocnicze.
                • Gość: kagan Polska ma dzis tylko 3 sprawne okrety wojenne IP: *.dsl.telepac.pt 26.06.11, 15:22
                  Tylko 3 spośród ponad 40 okrętów wojennych polskiej marynarki wojennej są w pełni sprawne – ustalił „Wprost”. Pozostałe okręty wymagają gruntownej naprawy, a część powinna zostać zezłomowana. Podczas kilku poufnych spotkań z ministrem obrony narodowej Bogdanem Klichem, wysocy rangą oficerowie Marynarki Wojennej zwrócili się z dramatycznym apelem o zwiększenie budżetu przeznaczonego na ochronę polskich wód terytorialnych. Ich zdaniem, bez zakupu nowoczesnych okrętów w 2015 r. tylko trzy polskie okręty będą pływać po Bałtyku.
                  www.wprost.pl/ar/135101/Polska-ma-trzy-sprawne-okrety-wojenne/
                  A w II RP mielimy:
                  1) 4 niszczyciele: "Burza", "Wicher", "Grom" i "Błyskawica" (2 ostatnie bardzo nowoczesne),
                  2) 5 nowoczesnych okrętów podwodnych: "Wilk", "Ryś", "Sęp", "Orzeł" i "Żbik",
                  3) 1 duzy stawiacz min "Gryf" oraz
                  4) 6 trałowców, 2 kanonierki oraz liczne jednostki szkolne i pomocnicze.
                  • kapitan.kirk Re: Polska ma dzis tylko 3 sprawne okrety wojenne 26.06.11, 16:04
                    Do artykułu we "Wprost" nie zamierzam się odnosić, gdyż w składających się nań kilku zdaniach nie ma właściwie żadnych informacji - poza tytułową, a przy tym kompletnie bzdurną. Co zaś do konkretów, w 1939 polskim 4 niszczycielom i 5 okrętom podwodnym, potencjalni przeciwnicy mogli teoretycznie przeciwstawić (dla uproszczenia liczymy tylko największe okręty głównych klas):

                    - Niemcy 2 duże i 5 małych pancerników, 9 krążowników, 21 niszczycieli, 12 nowych i kilka starych torpedowców oraz 57 okrętów podwodnych,
                    - ZSRR (Flota Bałtycka) 2 pancerniki, 2 krążowniki, 13 niszczycieli różnej wielkości, 12 torpedowców i 29 okrętów podwodnych (licząc tylko jednostki sprawne).

                    Przewaga flot obu państw nad PMW, zwłaszcza biorąc pod uwagę tragiczne położenie strategiczne bazy morskiej w Gdyni oraz całego Pomorza, była zatem tak wielokrotna, że nie miałby sensu nawet szczegółowo jej oceniać.

                    W chwili obecnej PMW składa się z 5 okrętów podwodnych, 2 fregat, 6 korwet i małych okrętów rakietowych, 3 niszczycieli min, 17 trałowców i 5 okrętów desantowych. Jedynym potencjalnym przeciwnikiem jest rosyjska Flota Bałtycka, składająca się z 2 okrętów podwodnych, 2 niszczycieli, 3 fregat, 15 korwet i małych okrętów rakietowych, 8 trałowców i 2 okrętów desantowych. Poziom nowoczesności i stan techniczny okrętów obu flot są zbliżone. Biorąc pod uwagę, że 1mo położenie strategiczne bazy morskiej w Bałtijsku jest jeszcze dużo gorsze niż przed wojną Gdyni, 2do że Polska może liczyć na znaczną pomoc flot wojennych sojuszników (głównie RFN), nie będąc przy tym uzależniona od dostaw morskich, sytuacja jest tak o wiele lepsza niż przed 1939, że nawet nie ma sensu dłużej tego tłumaczyć.

                    Pozdrawiam
                    • hooligan1414 ja ja, naturlich 26.06.11, 16:46
                      W 1939 roku mialy tu przyleciec francuskie samoloty i brytyjskie okrety, by zadac Adolfowi pieprzu. Jakies papiery byly podpisane, traktaty, sojusze. Nie przyjechali? o to szkoda...
                      • jonaszewski Re: ja ja, naturlich 26.06.11, 17:10
                        hooligan1414 napisał:

                        > W 1939 roku mialy tu przyleciec francuskie samoloty i brytyjskie okrety, by za
                        > dac Adolfowi pieprzu. Jakies papiery byly podpisane, traktaty, sojusze. Nie prz
                        > yjechali? o to szkoda...

                        Skoro nie możemy liczyć na sojuszników, to wygląda na to, że trzeba zakasać rękawy i powołać świetnie wyposażoną armię liczącą 2 mln ludzi, tak z 10 tysięcy czołgów i kilkaset samolotów. Musimy być ubezpieczeni nawet na wypadek wojny z USA!!
                        Szykuj się, jutro dostaniesz wezwanie do woja.
                      • kapitan.kirk Re: ja ja, naturlich 27.06.11, 09:11
                        A jaką widzisz doskonalszą alternatywę dla sojuszu w ramach NATO?
                        Pzdr
                        • jonaszewski Re: ja ja, naturlich 02.07.11, 17:47
                          kapitan.kirk napisał:

                          > A jaką widzisz doskonalszą alternatywę dla sojuszu w ramach NATO?
                          > Pzdr
                          >

                          Pewnie wypięcie się na wszystkich i powołanie osiemdziesięciomilionowej armii, bo sami sobie damy radę.
    • Gość: Kagan W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym nas ... IP: *.dsl.telepac.pt 26.06.11, 12:07
      Po co nam ta marynarka? Przed wojna wydalismy fortune na 4 niszczyciele i kilka okretow podwodnych, ktore sie nam do niczego nie przydaly we wrzesniu roku pamietnego.
      Polsce wystarczy dzis flota patrolowcow, gdyz nie majac wlasnego przemyslu a tylko olbrzymie dlugi, nie mamy dzis szans konkurowac nie tylko z Rosja czy Niemcami, ale nawet ze Szwecja.
      • Gość: Rutim Re: W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym na IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 14:17
        Do książek nieuku!
        • Gość: Kagan Re: W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym na IP: *.dsl.telepac.pt 26.06.11, 14:54
          Znow ad personam?
    • Gość: anda W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym nas ... IP: *.wist.com.pl 26.06.11, 12:12
      Chyba tylko brakuje kajach uzbrojonych w AK47. Mamy gorsze dziadostwo niz Polska w 1939 roku. Niech żyje błazen Klich
    • Gość: cezar85 W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym nas ... IP: *.bb.sky.com 26.06.11, 12:17
      a łopaty do odbijania fal też będą czy to ściśle tajne?
    • trombozuh Na ch. nam marynarka wojenna? 26.06.11, 12:26
      Z kim chcemy walczyć? Z Rosjanami czy z Niemcami nie mamy żadnych szans. Już we wrześniu 1939 jedyne, co mogły zrobić nasze okręty, to uciekać gdzie pieprz rośnie. O podjęciu jakiejkolwiek walki nie było nawet mowy. A teraz dysproporcja sił jest dużo większa. A może chcemy się na morzu bić z Litwinami? Kompletna bzdura. Polska powinna mieć tylko kilka małych szybkich okręcików do ochrony wybrzeża przed jakimiś oszołomami i tyle.
      • Gość: asdf Re: Na ch. nam marynarka wojenna? IP: *.xdsl.centertel.pl 26.06.11, 13:16
        Oczywiście że byśmy mieli, gdyby nie Piłsudski i umiłowanie do koników. Doktryna Bliztkrieg też zrobiła swoje. Polska strategia pamiętała jeszcze czasy króla Ćwieczka - wokna pozycyjna, atak z flanki. Nikt nie był przygotowany na zmasowane i szybkie przemarsze wojsk.

        W tej chwili tak naprawdę liczy się tylko broń atomowa,rakiety, ewentualnie pojazdy bezzałogowe z rakietami. Statki, smigłowce, czołgi, myśliwce w kolejnej wojnie spełnią rolę kawalerii w walce z czołgami. A jak ktoś ma inne zdanie to hu* mu w du**
        • kapitan.kirk Re: Na ch. nam marynarka wojenna? 26.06.11, 15:06
          Gość portalu: asdf napisał(a):

          > W tej chwili tak naprawdę liczy się tylko broń atomowa,rakiety, ewentualnie poj
          > azdy bezzałogowe z rakietami.

          Ty tak na poważnie, czy wypadłeś z dziury czsoprzestrzennej??? :-DDDDD
          Pzdr
      • kapitan.kirk Re: Na ch. nam marynarka wojenna? 26.06.11, 15:01
        trombozuh napisał:

        > Z kim chcemy walczyć?

        Z nikim. Nie ma jednak żadnego powodu zakładać z góry, że ktoś nie zechce walczyć z nami.

        > Z Rosjanami czy z Niemcami nie mamy żadnych szans.

        Niemcy akurat są naszymi sojusznikami, a z rosyjską Flotą Bałtycka nasza marynarka jest jak najbardziej porównywalna.

        > Już we
        > wrześniu 1939 jedyne, co mogły zrobić nasze okręty, to uciekać gdzie pieprz ro
        > śnie.

        Spojrzyj na mapy Europy z 1939 i z dzisiaj, weź głęboki wdech i - jeżeli uznasz, że sytuacja geopolityczna Polski i polskiego wybrzeża jest w jakimkolwiek stopniu zbvlizona do tej sprzed wojny - puknij się bardzo mocno w ciemię.

        > O podjęciu jakiejkolwiek walki nie było nawet mowy. A teraz dysproporcja
        > sił jest dużo większa.

        Z kim, na litość bogów???
        Pzdr
        • Gość: trombozuh Jeżeli myślisz na poważnie IP: *.wroclaw.mm.pl 26.06.11, 15:31
          o wojnie z Rosją, a także że Niemcy są naszymi sojusznikami, to mocne puknięcie w czerep niestety nie wystarczy. Tak czy siak - na kij ładować kasę we flotę? Potrafisz podać choć jeden sensowny powód do wydawania pieniędzy na flotę zamiast np. na autostrady, mosty albo mieszkania?
          • kapitan.kirk Re: Jeżeli myślisz na poważnie 26.06.11, 16:21
            Nie ma żadnego powodu ani sensu wybierać między parówkami a musztardą. W normalnym kraju potrzebne są zarówno wojsko, jak i autostrady; jak też łatwo zauwazyć, normalne kraje inwestują zawsze zarówno w jedno, jak i w drugie, na miarę swoich bieżących potrzeb i możliwości finansowych. Polska niczym się tu szczególnie nie różni.
            Pzdr
            • Gość: trombozuh Re: Jeżeli myślisz na poważnie IP: *.wroclaw.mm.pl 26.06.11, 16:35
              Zgadza się - sytuacja Polski nie różni się zbytnio od sytuacji Czech, Słowacji i Węgier, i flotę powinniśmy mieć taką, jak te właśnie kraje. Polska ma co prawda linię brzegową położoną nad niewielkim, płytkim morzem, ale do patrolowania tej linii brzegowej w zupełności wystarczą samoloty i parę niewielkich kutrów patrolowych.
              • kapitan.kirk Re: Jeżeli myślisz na poważnie 27.06.11, 09:14
                Przypomnij mi proszę jakieś normalne państwo podsiadające dostęp do morza i porty, które nie posiada zarazem marynarki wojennej, poprzestając na "paru niewielkich kutrach patrolowych".
                Pzdr
                • Gość: trombozuh Re: Jeżeli myślisz na poważnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.11, 12:11
                  Takich państw jest całe mnóstwo. Ale Ty zapewne uznasz je za "nienormalne", (a ja za normalne). Tak jak napisałem wcześniej - każda złotówka wydana na flotę to złotówka wyrzucona w błoto - bo flota wojenna nie jest Polsce do niczego potrzebna. Podaj mi choć jeden powód, dla którego Polsce potrzebne są okręty wojenne.
    • Gość: AdmirałHorthy W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym nas ... IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.11, 12:26
      Nie wiem, czy celowo, czy nie ale GW uprawia jakąś propagandę na rzecz ministra Klicha. Trudno bowiem przy tej okazji nie wspomnieć o budowanej od dwudziestu lat korwecie (JEDNEJ !!!), o wiekowych okrętach podwodnych darowanych nam przez Norwegów. Niedawno rozpoczęto likwidację Stoczni Marynarki Wojennej. Od dekady nie udało się rozpisać przetargu na śmigłowce ratunkowe i przeciw-podwodne dla MW. Może warto byłoby wspomnieć, jaki jest koszt użytkowania i remontowania fregat MADE in USA. A żeby było weselej - przecież one nie posiadają głównych systemów bojowych. Nie mamy żadnych nowoczesnych okrętów potrafiących sprostać współczesnemu polu walki (niektóre nawet budują nasze stocznie, jak okręty patrolowe dla duńskiej marynarki wojennej czy elementy okrętów Mistral). Świat nam ucieka w niewyobrażalnym tempie. I nie chodzi tutaj o pieniądze - 100 milionów za okręt patrolowy OPV, to dużo, dużo mniej niż wydatki na Afganistan. Wystarczy zestawić duński logistyk Absalon lub szwedzkie Visby z naszymi Czarnymi Perłami, aby przekonać się jak słabi jesteśmy na morzu. Wielkie jednostki, klasy fregat, na Bałtyku, ale także choćby w operacjach peace-support, nie bardzo są przydatne. Ale my mamy dwie wielkie, stare oceaniczne fregaty.... Kiedyś dumą marynarki wojennej było ORP Wicher i ORP Gryf, oba zatopiło lotnictwo niemieckie we wrześniu 1939 roku.
      • Gość: kagan Po co nam te fregaty? IP: *.dsl.telepac.pt 26.06.11, 12:44
        Koszt użytkowania i remontowania tych fregat Made in USA jest na 100% za wysoki, gdyz nie posiadają one przeciez dzialajacych głównych systemów bojowych, a wiec sa tylko plywajacymi atrapami okretow wojennych...
        "Ostatecznie Polacy wynegocjowali dwie fregaty w ramach programu pomocowego. Na początku 2000 r. do Polski przypłynął ORP „Gen. K. Pułaski”. Zwiedzającym go politykom i dziennikarzom wydawał się cudem techniki. Zachwycano się wszystkim: od maszyny do robienia lodów w messie oficerskiej po automatyczne systemy kierowania ogniem i lądowisko dla helikopterów. Polska Marynarka Wojenna po raz pierwszy dysponowała okrętem, na którym można było lądować. Głosy krytyki, że wodowany w 1979 r. okręt jest stary i wysłużony, łatwo było zbijać. Nic nowszego wówczas nie mieliśmy.
        Szybko się okazało, że w kwestii 50 mln dol. sekretarz William Cohen jednak postawił na swoim. Po podliczeniu dodatkowych kosztów (np. dozbrojenie jednostek, przeszkolenie załóg) strona polska musiała zapłacić 55,5 mln dol. za wprowadzenie do użytku i zabezpieczenie obydwu fregat.
        Przy okazji fregat bardzo szybko zaczęły wychodzić mankamenty darmowych umów. Uzależnienie od amerykańskich serwisantów i części znacznie podnosiło koszty remontów. A wiek okrętów był częstą przyczyną awarii. Jak podliczyli dziennikarze miesięcznika „Raport”, do 2009 r. na remonty obu fregat wydano ponad 40 mln dol., a i tak ich stan jest daleki od doskonałości. Z odpowiedzi MON na interpelację posła Ludwika Dorna wynika, że część systemów obronnych właściwie nie działa bądź ulega częstym awariom i fregaty muszą przejść szeroko zakrojone remonty.
        Okazało się również, że nie bardzo nas stać na utrzymanie tych jednostek. Załogi są o połowę za duże (aż 215 osób na fregatę), a napęd paliwożerny. Tylko w latach 2001–07 utrzymanie fregat pochłonęło 160 mln zł. – Pozyskanie tych okrętów to była dobra decyzja. Ale dzisiaj modernizacja tych okrętów za kolejne 200 mln zł to topienie pieniędzy. Trzeba wreszcie skończyć budowę korwety „Gawron” i postawić na nowoczesny sprzęt – mówi Janusz Walczak, ekspert wojskowy i komandor porucznik rezerwy. Korweta „Gawron” budowana jest już 9 lat i trudno wskazać realną datę jej ukończenia oraz ostateczny koszt. Wiadomo, że przekroczy grubo miliard złotych."
        archiwum.polityka.pl/art/bron-po-wuju,429489.html
        • Gość: klm Re: Po co nam te fregaty? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.11, 13:27
          Polska Marynarka Wojenna po raz pierwszy dysponowała okrętem, na którym można było lądować.

          Nie do końca, bo lądowisko było już na "Warszawie", choć bez hangaru.
          • Gość: Kagan Re: Po co nam te fregaty? IP: *.dsl.telepac.pt 26.06.11, 14:53
            Otoz to...
    • mrfx A co z kajakami? Czemu pominięto kajaki? 26.06.11, 13:03
      Polskie kajaki bojowe są przecież słynne na cały świat. Polak w kajaku da radę każdemu szwagrowi aligatora wroga. Nie wolno lekceważyć siły uderzeniowej wioseł polskich kajakarzy!
      Jest jeszcze Otylia - w szczycie formy dałaby sama radę dwóm lotniskowcom o napędzie jądrowym.

      Ile km dróg moglibyśmy zbudować, za pieniądze wydawane na utrzymanie tego przedstawionego na obrazkach, pływającego złomu?
      • Gość: jaca nic dodac nic ujac IP: *.swietojanska.net 26.06.11, 15:17
    • Gość: observer kogo my chcemy straszyc tymi kutrami? IP: *.icpnet.pl 26.06.11, 13:04
      z kazdego typu okretu mamy pojedyncze sztuki. Do niczego sie nam nie przydadza. Na Baltyku piratow nie ma...
    • Gość: Stan Dramat IP: *.1-3.cable.virginmedia.com 26.06.11, 13:19
      Mamy głównie okręty do zwalczania okrętów podwodnych i min. A co jak nikt tego dziadostwa nie użyje tylko wpłynie czyms konkretnym?

      W dzisiejszych czasach te krypy się nie liczą. Za cała flotę (w jej rozumieniu jako siły broniącej polskiego wybrzeża) starczyłoby wysoce sprawne skrzydło mysliwsko-bombardujące. Od czasu brytjskiego ataku na Tarent to jest jasne (Pearl Harbour, MIdway i Morze Koralowe były później).

      Resztę można by wsysłać do Somalii, aby strzelali do łódek terrorystów. Armata 23 mm jest w sam raz.
      • Gość: asdf Re: Dramat IP: *.xdsl.centertel.pl 26.06.11, 13:26
        'skrzydło myśliwsko bombardujące' - zupełnie nieprzydatne w przyszłości.
        Dla Polski jako biednego państwa, lepiej zamiast jednego starego F16 kupić kilkanaście tanich UAVow. Zestrzelą jednego F16 - cały podwieszony arsenał idzie się j***. Jednego UAVa zestrzelą, inne wykonają zadanie. A i koszt utrzymania operatora mniejszy niż pilota.
        Powinno się inwestować w mobilne systemy AA i UAVy a nie konstrukcje do wypełniania zadań rodem z II w.ś.

        Albo doktryna radziecka: mobilność i masa tanich jednostek (uav), albo blitkrieg - porządne walnięcie - atomówka i rakiety.
      • Gość: Rutim Re: Dramat IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 14:15
        Hahaha! Brawo panie planer! Nie rozumiem tylko dlaczego na przykład Chińczycy czy Niemcy nie myślą tak jak 'szanowny pan', oświecony i edukowany.
    • talbor73 W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym nas ... 26.06.11, 13:20
      Bałtyk to małe morze i w razie konfliktu można go kontrolować z brzegu(mamy norweskie rakiety i polskie radary które świetnie się do tego nadają, dodatkowo szwedzkie rakiety RBS na trzech polskich okrętach) Naprawdę nie potrzebne nam duże jednostki nawodne, budowana korweta Gawron pełnić będzie raczej funkcję reprezentacyjną albo w ramach operacji NATO daleko od naszego wybrzeża. Chyba jakiś generał powiedział, że najlepszym typem okrętu na Baltyk jest...helikopter. Więc zamiast inwestować ciężkie pieniądze w okręty zainwestujmy to w lotnictwo i rakiety. Uczmy się na błędach. Lotnictwo można wykorzystać nie tylko nad morzem.
    • szatek100 Re: W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym na 26.06.11, 13:23
      Polska Marynarka Wojenna znajduje się w stanie agonalnym. O skali tragedii dowiadujemy się dzięki Ludwikowi Dornowi, który po wyrzuceniu z PiS dołączył do sejmowej Komisji Obrony i nękał Klicha interpelacjami.

      Podstawą uzbrojenia Marynbarki są dwie 30 letnie amerykańskie fregaty klasy Oliver Hazard Perry, podarowane nam przez rząd USA za czasów Clintona.

      pl.wikipedia.org/wiki/Fregaty_rakietowe_typu_Oliver_Hazard_Perry
      Noszą nazwy ORP Pułaski i ORP Kościuszko. Jak dowiadujemy się z raportu Dorna, okręty te nadają się wyłącznie na złom. Właściwie tylko jeden z nich jest na chodzie- drugi służy, jako magazyn części zamiennych. W okrętach nie działa większość systemów nawigacji i kierowania ogniem. Ich naprawa jest niemożliwa, gdyż wyszły one z produkcji dekady temu i części nie są już produkowane. Fregaty OHP są wciąż bardzo popularne w armiach sojuszników USA (mają je m.in. US NAVY, Portugalia, Tajwan, Australia, etc.) ale kraje te dokonały głębokich i kosztownych modernizacji tyvch okrętów. OHP nie przystają do polskich potrzeb- zostały zaprojektowane, by zapewniać osłonę przeciwlotniczą amerykańskim grupom lotniskowcowym. Uzbrojenie przeciwokrętowe jest bardzo słabe- składa się z zaledwie 4 pocisków klasy Harpoon. Bardzo silne jest natomiast uzbrojenie przeciwlotnicze- aż 32 pociski Standard Missile (obecnie przestarzałe). Okręty Polska otrzymała z połową stanu uzbrojenia - tzn. z dwoma Harpoonami i 17 Standardami na pokładzie. W czasie załadunku uszkodzenia doznał jeden z Harpoonów, co oznacza, że w wypadku wojny na morzu załoga może odpalić jedną rakietę a następnie... wodować szalupy, gdyż nie ma czym walczyć. Uzbrojenie artyleryjskie w postaci armaty Oto Melara 73mm a także szybkostrzelnej sześciolufowej armaty 20mm Phalanx prawdopodobnie nie działa.

      pl.wikipedia.org/wiki/Phalanx_CIWS
      Swego czasu nasza marynarka chciała uzupełnić stan posiadanych Harpoonów i kupiła kilka fabrycznie nowych pocisków. Niestety zapomnieli, że Harpoony występują w bardzo wielu wersjach różniących się parametrami i stopniem nowoczesności. Okazało się, że zakupiona najnowsza wersja nie jest kompatybilna z systemiami kierowania ogniem a nawet wyrzutniami zamontowanymi na Polskich okrętach.... 1 nowy Harpoon kosztuje 2 miliony dolarów.
      • Gość: klm Re: W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.11, 13:39
        Właściwie tylko jeden z nich jest na chodzie- drugi służy, jako magazyn części zamiennych.

        Ciekawe co piszesz, bo pływają oba. Dziś zobaczyć można "Kościuszkę", a niedawno we Francji był "Pułaski". Co do reszty, niestety prawda.
      • szatek100 Re: W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym na 26.06.11, 13:42
        Oprócz Fregat naważniejszym typem uzbrojenia są 3 kutry rakietowe typu "Orkan". Są to kadłuby wyprodukowane w NRD u schyłku lat 80tych, które zostały później wykupione prtzez III RP i doposażone.

        pl.wikipedia.org/wiki/ORP_Orkan_(1992)
        Pojawił się jeden "mały" problem. Otóż kutry "rakietowe" nie posiadały... rakiet. W oryginalnym zamyśle jednostki te miały być wyposażone w radzieckie rakiety typu Uran- skonstruowane w oparciu o skopiowaną technologię amerykańskich rakiet Harpoon. NIestety, zanim NRD wystartowało z produkcją licencyjną tych rakiet, Sojuz się rozpadł. Po roku 2000 wojsko zaczęło zastanawiać się, jak by tu doposażyć posiadane Orkany. Zdecydowano rozpisać konkurs na nowe systemy radarowe, nowe systemy kierowania ogniem i dowodzenia a także nowe rakiery przeciwokrętowe dla tych jednostek. Ostatecznie całą elektronikę dostarczyć miał francyski koncern Thales. Jeśli chodzi o uzbrojenie, wygrał szwedzki Saab-Bofors z Pociskami RBS-15MK3, który zostałił na pokonanym polu Francuzów z pociskami Exocet oraz Amerykanów z Harpoonami. Od podpisania kontraktu mija 5 lat, a Orkany dalej nie posiadają docelowego uzbrojenia. Rakiety RBS-15 nie zostały jeszcze dostarczone (z winy MON, które latami zwlekało z podpisaniem kontraktu). Zamontowano już natomiast resztę elektroniki, co sprawia , że Orkany są najbardziej zaawansowanymi technicznie kanonierkami na świecie. Ostatnimi czasy na pokłady Orkanów trafiły za to rakiety RBS-15 w stareszej wersji MK2, które zostały... wypożyczone od szwedzkiej marynarki wojennej. Żenada.

        Zmodernizowane kutry rakietowe Orkan z wypożyczonymi rakietami pozostają jedynymi nawodnymi jednostkami MW RP prezentującymi jakąkolwiek wartość bojową. NIe chce mi się już pisać o zapaści lotnictwa morskiego a także o kondycji okrętów podwodnych - 3 z 4 posiadanych jednostek stanowią 40 letnie łupiny typu Kobben podarowane nam przez Danię

        pl.wikipedia.org/wiki/Kobben
        Tu macie co nieco o naszych Fregatach

        www.altair.com.pl/start-2557
        A tu o nowo-budowanej korwecie "Gawron"- okręcie będącym w produckji od 10 lat (na zachodzie taka budowa pochłania max. 2-3 lata). Szacowany koszt jej budowy zbliża się do pół miliarda dolarów, co sprawia, że będzie to prawdopodobnie najdroższy okręt tej klsay na świecie- ponad 2 razy droższy, niż niemal identyczne bod wzgędem konstrukcyjnym niemieckie korwety MEKO A-100

        pl.wikipedia.org/wiki/Korwety_projektu_621
    • Gość: klm W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym nas ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.11, 13:53
      Powstały analizy zakładające likwidację MW. Ale wcale nie oznacza to oszczędności. MW to nie tylko systemy bojowe. Także ratownictwo morskie, rozpoznanie, usuwanie niewybuchów i likwidacja skażeń. Również pododdziały nurków, zajmują się min. badaniem zatopionych statków, wydobywaniem zwłok załóg itp. MW sporządza także mapy morskie oraz mapy dna morskiego (gdzie nanosi się np. pozycję wraków mogących stanowić zagrożenie dla żeglugi). Pododdziały brzegowe nadzorują ruch statków wzdłuż wybrzeża wykrywając np. nielegalne połowy. Lotnictwo wykrywa skażenia np. nielegalne zrzuty nieczystości do morza. Gdyby zlikwidować MW te wszystkie zadania musiałyby przejąć inne służby, czasem stworzone od nowa z własnym kierownictwem itd. Koszty byłyby podobne, jeśli nie większe.
    • hooligan1414 hehe - a flotylla kajakow opancerzonych? 26.06.11, 13:58
      przed wojna tez bredzili "morze, nasze morze wiernie ciebie bedziem strzec". Ale jak przyszlo co do czego to dali drapaka do UK bez jednego wystrzalu (operacja Pekin i Orzel) albo do Szwecji (Sep). dajcie spokoj, bo smiech pusty bierze
      • Gość: Kagan Re: hehe - a flotylla kajakow opancerzonych? IP: *.dsl.telepac.pt 26.06.11, 14:59
        Wicher i Gryf troche sobie postrzelaly we wrzesniu roku pamienego, ale szybko je zatopilo niemieckie lotnictwo. Reszta tej bardzo kosztownej floty II RP uciekla za granice (do UK) albo zostala intrenowana w Szwecji. Mozna wiec powiedziec, ze te miliony owczesnych zlotowek (a to byla wtedy bardzo mocna waluta) wydane przez II RP na marynarke wojenna zostaly w 100% zmarnowane, gdyz UK nie uznala wcale naszego wkladu w wojne na morzu.
        • kapitan.kirk Re: hehe - a flotylla kajakow opancerzonych? 26.06.11, 15:09
          Zabawne - przecież w jeszcze większym stopniu dotyczyć to powinno państw, które w marynarkach wojennych utopiły wielokroptnie większą fortunę od przedwojennej Polski, a przecież w końcu i tak ją całkowicie przesrały, np. Niemiec, Włoch czy zwłaszcza Japonii. Jak wytłumaczysz ten fenomen, że jakoś mimo tego, kraje te nadal jakoś posiadają floty wojenne, w dodatku silne i nowoczesne? :-D
          Pzdr
          • hooligan1414 Re: hehe - a flotylla kajakow opancerzonych? 26.06.11, 15:18
            moze dlatego ze nie maja stad mlodych mundurowych emerytow z watrobami na afrafkach. Poza tym sa to kraje po prostu zamozniejsze, a to juz efekt wielu innych czynnikow, na ktore w glownej mierze rzutuje do dzis po prostu glupota tego narodu
          • Gość: kagan Re: hehe - a flotylla kajakow opancerzonych? IP: *.dsl.telepac.pt 26.06.11, 15:30
            Tyle, ze Niemcy swa flota wyrzadzily spore zamieszanie, najpierw zatapiajac Hooda - najwiekszy okret liniowy W. Brytanii, a pozniej przy pomocy U-bootow wyrzadzajac olbrzymie szkody flocie handlowej aliantow... I podobnie tez Japonia.
            Niemcy, Japonia i Wlochy wyciagnely zas wnioski ze swej kleski, i dzis maja relatywnie male marynarki, szczegolnie Japonia, ktora lezy przeciez na wyspach i to blisko nieprzyjaznych jej Chin i Rosji. Pamietajmy, ze Japonia zbudowala najwieksze okrety liniowe w historii swiata, ale zatopily je samoloty. To doskonale dowodzi, ze na malym i zamknietm morzu, jakim jest przeciez Baltyk, nie maja sensu relatywnie duze, oceaniczne fregaty, a wystarcza male patrolowce i szybkie okrety rakietowe i torpedowe wspomagane samolotami i helikopterami.
            Pozdr.
            • kapitan.kirk Re: hehe - a flotylla kajakow opancerzonych? 26.06.11, 16:27
              Gość portalu: kagan napisał(a):

              > Tyle, ze Niemcy swa flota wyrzadzily spore zamieszanie, najpierw zatapiajac Hoo
              > da - najwiekszy okret liniowy W. Brytanii, a pozniej przy pomocy U-bootow wyrz
              > adzajac olbrzymie szkody flocie handlowej aliantow... I podobnie tez Japonia.

              No więc co z tego? Przecież ostatecznie straciły całe swoje floty (a Polska nie) i przegrały wojnę (a Polska nie; przynajmniej formalnie); więc summa summarum ich straty były - rozumując po Twojemu - pod tym względem dużo dotklwisze i bardziej bezsensowne.

              > Niemcy, Japonia i Wlochy wyciagnely zas wnioski ze swej kleski, i dzis m
              > aja relatywnie male marynarki, szczegolnie Japonia, ktora lezy przeciez na wysp
              > ach i to blisko nieprzyjaznych jej Chin i Rosji.

              Kpisz sobie? Bundesmarine jest jedną z największych marynarek wojennych Europy. Japońskie "Morskie Siły Samoobrony" są obecnie - po amerykańskiej - bezapelacyjnie najssilniejszą i najnowpocześniejszą flotą wojenną na całym obszarze Pacyfiku.

              > Pamietajmy, ze Japonia zbudowa
              > la najwieksze okrety liniowe w historii swiata, ale zatopily je samoloty. To do
              > skonale dowodzi, ze na malym i zamknietm morzu, jakim jest przeciez Baltyk,
              > nie maja sensu relatywnie duze, oceaniczne fregaty
              , a wystarcza male patrol
              > owce i szybkie okrety rakietowe i torpedowe wspomagane samolotami i helikoptera
              > mi.

              Ponieważ jednak nasz potencjalny przeciwnik jakoś mimo tego dalej utrzymuje na Bałtyku duże okręty wojenne, podobnie jak nasz największy sojusznik, nie ma żadnego powodu byśmy nie utrzymywali ich również my - oczywiście na miarę możliwości.

              Pzdr
            • Gość: Rutim Re: hehe - a flotylla kajakow opancerzonych? IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 16:43
              Hahaha... Japonia i mała marynarka wojenna? Relatywnie to chyba w stosunku do USA. Póki co jest to ciągle NAJWIĘKSZA flota wojenna w Azji...
        • Gość: klm Re: hehe - a flotylla kajakow opancerzonych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.11, 15:19
          UK nie uznała także naszego wkładu w wojnę na lądzie i w powietrzu (vide defilada zwycięstwa), postulujesz zatem likwidację armii?
          • Gość: Kagan Re: hehe - a flotylla kajakow opancerzonych? IP: *.dsl.telepac.pt 26.06.11, 15:33
            To zupelnie inna sprawa. Na ladzie Polacy bili sie tez i o Polske, na jej terytorium takze, a na morzu Polacy bili sie tylko o interesy W. Brytanii.
    • Gość: Mintezuma W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym nas ... IP: *.com-promis.3s.pl 26.06.11, 14:03
      Niech się nie ośmieszają.To zardzewiałe badziewie trudno nazwać Marynarką Wojenną.Najnowsze okręty pochodzą z końcówki PRL-u.Każda przyzwoita flota rozwaliłaby tą całą polską marynarkę w ciągu kilku godzin.
    • jonaszewski Re: W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym na 26.06.11, 14:45
      Zrezygnujmy z budowy dróg i utrzymania szpitali. Zamiast tego pierdzielnijmy sobie na nasze bajorko lotniskowiec i z cztery pancerniki. To nic, że pewnie nawet nie przepłyną przez cieśniny. Przynajmniej nie będziemy mieć złomu. No i jak nadciągną Ruscy, których jest trzy razy więcej niż nas i mają broń atomową, to przynajmniej o ten jeden dzień dłużej będziemy mogli udawać, że się bronimy. A dzięki brakowi dróg i szpitali nie wejdą do nas, a ich ranni pozdychają. Nasi też.

      Czego chcesz, idioto, że tak ładnie zapytam? Floty stu okrętów podwodnych? Pancernika "Bismarck"? Dziesięciu lotniskowców? Jaka marynarka zadowoliłaby nieuków bez wykształcenia, przekonanych, że jesteśmy mocarstwem, które stać na wszystkie zabawki?
      • Gość: dzik Re: W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.11, 22:57
        Jesteś jak koń - masz klapki na oczach. Gruzja broniła się 2 dni będąc państwem 10 x mniejszym. Bynajmniej nie udawała ,że się broni - strąciła 4-6 rosyjskich samolotów i zadała inne straty, Estonia na tym przykładzie (1 mln mieszkańców w stosunku do 140ln) obecnie organizuje i szkoli jednostki dywersyjne przeciw Rosji uważając ,że "skoro takie państwo jak Gruzja stawiło opór to Estonia też potrafi".
        Wobec powyższego Ty uważasz ,że Polska 38mln kraj ze 120tys armią, bezcelowo inwestuje w bezpieczeństwo. Cóż proponuję już teraz wywiesić białą flagę z okna mieszkania z dopiskiem - proszę nie ruszać, g....
    • Gość: rezerwa W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym nas ... IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 15:16
      granica morska nie do obrony
      • Gość: AdmirałHorthy Re: W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym na IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.11, 16:07
        Drodzy polemiści. Czy ktoś z Was dostrzega taki drobny fakt, że jako członek NATO mamy określone materialne zobowiązania (choćby wsparcia działań sojuszniczych poza Bałtykiem). Po drugie, Polska korzysta z bezpieczeństwa szlaków morskich (handel, osławione surowce mineralne), czyli walki z piratami to także nas narodowy interes. Po trzecie, a gdyby trzeba było drogą morską (nie mamy odpowiednich samolotów plus problem bezpiecznych lotnisk w sytuacji kryzysu gdzieś daleko) przeprowadzić ewakuację tysięcy polskich turystów z Tunezji czy Maroka, kto ma to robić - Royal Navy czy Bundesmarine. Bredzenie o śmigłowcach jako ersatzu okrętów, dobre sobie. Ile było po 1945 roku przypadków kiedy śmigłowiec zatopił duży okręt wojenny...? Norweskich rakiet jeszcze nie mamy na stanie, jak znam życie i MON, jeszcze długo ich nie otrzymamy. Lotnictwo (48 F-16) w chwili konfliktu ledwo wypełniać będzie zadania ochrony przestrzeni powietrznej, a gdzie (piloci nie są szkoleni do tego rodzaju zadań) będzie miało siły i środki na walkę nad Bałtykiem. Nie zapominajmy, że silna marynarka wojenna oparta o wyroby własnych stoczni to w efekcie korzyść dla całej gospodarki morskiej. Nowoczesne technologie, kultura przemysłowa, możliwość oferowania wyrobów na rynku cywilnym (przykładem niech będą stocznie holenderskie i niemieckie). Gdyby ktoś zagwarantował, że zamiast pieniędzy wydanych na korwetę zbudujemy drogi i dworce, może byłaby to atrakcyjna oferta, ale przecież wiadomo, że nic z tego. Ktoś wydaje je na biurokrację, IPN, kancelarię Premiera. Piszecie Szanowni Polemiści, że Bałtyk to mały akwen, co do w praktyce znaczy. Czy z jednego brzegu Bałtyku można ostrzelać drugi, czy rakieta wystrzelona z Gdyni doleci do Petersburga ??? Piraci na Bałtyku, why not, czy pamiętacie historię rosyjskiego statku, którego szukano wiele miesięcy. Moim zdaniem, to tylko kwestia czasu. A jak Rosjanom przyjdzie do głowy położenie rury gazowej na naszych wodach terytorialnych (za lat powiedzmy XX), co my wtedy zrobimy bez MW. Będziemy składać noty protestacyjne ?
        • hooligan1414 ewakuacja - buahahah ahah 26.06.11, 16:51
          o czym ty piszesz, man? jaka ewakuacja? tak naprawde tych rokakow na wczasach mozna na palcach policzyc - aby przypomniec "glosna" ewakuacje tych Egiptu w styczniu. Poza tym chyba sam nie wierzysz w to co piszesz - taka operacja logistyczna w Bulandzie nie ma prawa sie udac - te zardzewiale czajniki zepsulyby sie juz przecodzac przez Sund, ew. zabrakloby im wachy w Zatoce Biskajskiej
          • Gość: klm Re: ewakuacja - buahahah ahah IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.11, 17:37
            Ciekawe co piszesz, bo regularnie pływają po Morzu Śródziemnym.
    • Gość: segda a gdzie niszczyciele i choc jeden pancernik? IP: *.home.aster.pl 26.06.11, 16:03
      na tyle to nas chyba stac?
    • lukaszx 95% sprzętu MW nadaje się na cele na poligon 26.06.11, 16:10
      Co to za dziadostwo tam jest aż wstyd to pokazywać publicznie!
    • roberuto2063 W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym nas ... 26.06.11, 16:17
      Nie wiem czy śmiać się, czy płakać, lecz po stanie naszej marynarki wojennej mam wrażenie jakby nasz kraj wrócił do stanu granic z przed II Wojny Światowej. Bądźmy szczerzy, ale z obroną zatoki Gdańskiej i mierzei Helskiej nie powinno być większych problemów, tylko gdzie się podziała cała reszta nabrzeża od Świnoujścia do Dębek???
    • Gość: klm W niedzielę święto Marynarki. Zobacz, czym nas ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.11, 17:15
      I po paradzie. Około 15 minut.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka