Dodaj do ulubionych

Ukrainiec pobity w gdyńskim klubie

IP: *.url.equinox.local / 212.85.1.* 21.08.04, 10:40
Wczoraj w nocy z piatku na sobote w sercu Londynu bawilo sie try miliony
ludzi.W Soho byla cala brytyjska Policja Metropolitalna,plus sily
specjalne,plus antyterrorysci.Odnotowana siedem pobic,z czego wszyscy juz
siedza.W Londynie mozesz isc nad ranem z milionem funtow szterlingow w rece i
nikt cie nie napadnie,bo wokolo tylko mundury najbardziej sprawnej policji na
swiecie.Za to uwielbiam moj Londyn,choc rodzinnie jestem zwiazany z
przepiekna Gdynia,najcudowniejszym miastem na swiecie.Ale w Gdyni noca po
ulicach bezpiecznie moze tylko chodzi Steven Segal wspomagany przez Brucea
Lee.Bo inaczej zwierzaki z blokowisk dopadna cie jak malego pieska i omal nie
zabija.Bo te czlekoksztaltne animals tak maja,jak bija to zawsze chca
zabic.Dla 10 zl i mobile za 20 zl.Mam nadzieje,ze odpowiadnie rozmowy wycisna
z tych owadow odpowiednie informacje i cala paka dostanie po 10 lat.Niech tam
ksztalca sie dalej,ale juz bez piwa i bez mobile...Niech za dziewczyny sluza
im przez ponad 100 miesiecy mokre,wilgotne odbyty wspolkolegow....
Obserwuj wątek
    • Gość: nakretek a coca cola dyma ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 12:50
      konkursy coca coli to wielkie g.... przedstawiciele cc handluja na prawo i lewo
      nagrodami a kiedy idziesz odebrac na grode to z usmiechem na ustach mowia ze
      juz nie ma
      • Gość: Sylwek Gdynia - moje miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 11:32
        Nie jest tak zle w Gdyni z bezpieczenstwem. Mieszkalem w Wawie i tam to
        naprawde starch chodzic a nawet jezdzic samochodem, bo napadaja z kijami jak
        stoisz na czerwonych swiatlach. Mialem tam mnostwo przykrych sytuacji i z
        przyjemnoscia wrocilem do rodzinnej Gdyni.
        • Gość: jeszcze gdynianin to powód do wstydu! IP: 62.181.161.* 22.08.04, 13:22
          Watachy dresiarstwa okupujące wszystkie dancbudy i kufloteki od Skweru
          Kościuszki po Polankę Redłowską, w ryj można dostać za nic. W dodatku
          wszechobecny syf i brud, przecież tych okolic nic nie sprząta.
          Nic dziwnego że moi goście z Anglii woleli pojechać do pięknego Gdańska i
          prestiżowego Sopotu, niż kulać się między "napakowanymi" bezmózgami i
          walającymi sie tonami śmieci.
        • Gość: Tomech Re: Gdynia - moje miasto IP: *.acn.waw.pl 22.08.04, 14:44
          Trochę Cię kolego poniosło z tymi kijami w Warszawie. Ja pochodze z Gdańska i
          mieszkam teraz w Warszawie od 4 lat. Takiego bydła jak w trójmieście to nie ma
          nigdzie. Mam 2 kolegów i koleżankę, którzy mieeszkali w Gdańsku 2 lata i mają
          trochę inne zdanie niż Ty. NIgdy nic złego nie spotkało ich w Warszawie, a za
          to w trojmieście tak. Ja bardzo kocham Trójmiasto, ale jeżeli chodzi o
          bezpieczeństwo w porównianiu z Warszawą, to niestety - Warszawscy dresiarze w
          porównaniu z Trójmiejskimi dresiarzamia to inteligencja. Przekonałem się o tym
          kilkukrotnie.
    • Gość: lew Re: Ukrainiec pobity w gdyńskim klubie IP: *.mlyniec.gda.pl 22.08.04, 16:14
      Gdynia to bylejaka wiocha.
    • Gość: al Re: Ukrainiec pobity w gdyńskim klubie IP: *.gdynia.mm.pl 22.08.04, 19:14
      Masz rację. Łazikując sporo po Londynie nigdy nie czułem się zagrozony (a
      bywałem, w różnistych miejscach...). Policja rzeczywiście jest dosyć sprawna.
      Szkoda, że czasami ta sprawność odbija się na turystach (no cóż prewencja).
      Kiedyś spędziłem (1 maja- tradycyjne demonstracje) kilka godzin na komisariacie
      w China Town, tylko dlatego, że przebiegłem przez ulicę przed przechodzącą
      demonstracją. Oczywiście zostałęm przeproszony i zawieziony na dworzec (
      wracałem do Paryża). Co ciekawe, wcale nie mam do tych policjantów żalu, bo
      naprawde można tam poczuć sie bezpiecznie. Pozdrawiam
      al

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka