Dodaj do ulubionych

Kraina Łagodności III

IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 24.06.02, 19:59
Jako dyżurny "wątkoinstalator" od poezji otwieram Trzecią Krainę Łagodności.
Zapraszam!

A na dobry początek:

W górach

W górach jest wszystko co kocham
Wszystkie wiersze są w bukach
Zawsze kiedy tam wracam
Biorą mnie klony za wnuka

Zawsze kiedy tam wracam
Siedzę na ławce z księżycem
I szumią brzóz kropidła
Dalekie miasta są niczem

Ja się tam urodziłem w piśmie
Ja wszystko górom zapisałem czarnym
Ja jeden znam tylko Synaj
Na lasce jałowca wsparty

I czerwień kalin jak cyrylica pisze
I na trombitach jesieni głosi bór
Że jedna jest tylko mądrość
Dzieło zdjęte z gór

(Jerzy Harasymowicz z tomu "Cała góra barwinków")

Już niedługo, już liczę dni...

Obserwuj wątek
    • iwa.ja Re: Kraina Łagodności III 24.06.02, 20:02
      Ha! A wiesz, Krzsiek, kto napisał do tego znaną nam melodię?
    • lucy_z Re: Kraina Łagodności III 24.06.02, 20:40
      Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

      > Już niedługo, już liczę dni...

      Krzysztof:))) Mogę wiedzieć gdzie teraz jedziesz???
      • Gość: Krzysiek Re: Kraina Łagodności III IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 24.06.02, 22:37
        Jak znam życie to muzykę stworzył Wojtek B.
        (ale pewien nie jestem).

        A już niebawem, za dwa tygodnie z okładem, będę właśnie TAM, w tych Górach...
        W Bieszczadach.
        To tak jak z Beskidem Niskim, jeśli któregoś roku ich nie odwiedzę
        - choruję ;-)

        I jak już mowa o Belonie, Bieszczadach i Beskidzie Niskim
        (a w tle Harasymowicz),
        to proponuję:

        Pejzaże Harasymowiczowskie

        Kiedy stałem w przedświcie, a Synaj
        Prawdę głosił przez trąby wiatru
        Zasmreczyly się chmury igliwiem
        bure świerki o góry wsparte...

        I na niebie byłem ja jeden
        Plotąc pieśni w warkocze bukowe
        I schodziłem na ziemię za kwestą
        Przez skrzydlącą się bramę Lackowej...

        I był Beskid i były słowa
        Zanurzone po pępki w cerkwi baniach
        rozłożyście złotych
        smagających się wiatrem do krwi...

        Moje myśli biegały końmi
        Po niebieskich mokrych połoninach
        I modliłem się złożywszy dłonie
        Do gór, do Madonny Brunatnolicej...

        A gdy serce kroplami tęsknoty
        jęło spływać na góry sine
        Czarodziejskim kwiatem paproci
        Rozgwieździła się Bukowina...

        (muz i sł: W. Belon)



        • iwa.ja Re: Kraina Łagodności III 24.06.02, 22:47
          To nie znasz życia, Krzysiu. Muzykę do tego napisał numer 49 www.skpg.gory.pl.
          I nie tylko tę. Kurcze, ale Ci zadroszczę. Dzięki za majlowe jajca!!!!!!!!!!
          • Gość: Krzysiek Re: Kraina Łagodności III IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 25.06.02, 16:52
            Andrzej Mróz - rzeczywiście nie znam życia. Ale uczę się zawzięcie ;-)))
            • iwa.ja Re: Kraina Łagodności III 25.06.02, 19:09
              Andrzej napisał nie tylko to. I nadal pisze. I wspaniale gra na gitarze. Hej!
    • Gość: przemek Re: Kraina Łagodności III IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 20:55
      Podobno został wydany pięciopłytowy album z utworami Jonasza Kofty.Może ktoś
      widział ten album ,gdzie go można dostać .
      • iwa.ja Re: Kraina Łagodności III 24.06.02, 21:46
        Ja go mam. Kupiono mi go w Megastore na Nowym Świecie w wawie. 130 zł. Wszędzie
        jest. I jest boski. Mam poza tym wieloksiąg Piwnicy pod Baranami. Jeszcze
        większy odjazd!!!
    • petelka Re: Czarownica z Krakowa 25.06.02, 10:27
      Ale "Czarownicy z Krakowa" jeszcze nie było? No to będzie...

      "Miłość"

      Wciąż rozmyślasz.Uparcie i skrycie
      Patrzysz w okno i smutek masz w oku...
      Przecież mnie kochasz nad życie?
      Sam mówiłeś przeszłego roku...

      Śmiejesz się...lecz coś tkwi poza tem...
      Patrzysz w niebo na rzeźby obłoków...
      A przecież ja jestem twym niebem i światem?
      Sam mówiłeś...przeszłego roku...
      • Gość: Hanysek Re: Czarownica z Krakowa IP: *.hannover.is 25.06.02, 11:28
        "Kiedy sie kiedys mialo wszystko,
        Szczescie, ktore sie nie trafia,
        Czyjes cialo, ziemie cala...
        A zostaje tylko fotografia,
        To jest to bardzo malo..."
        • lucy_z Re: Mewy...... 25.06.02, 11:40
          Mewy, białe mewy,
          Ptaki zrodzone z pian.
          Skrzydlate białe muzy
          Okrętów odchodzących w dal.

          Kto wam szybować kazał
          Nad horyzontów kres,
          W bezmierne oceany
          Przez sztormów święty gniew.

          Żeglarzom wracającym z morza
          Na pamięć przywodzicie dom.
          Rozbitkom wasze skrzydła niosą
          Nadzieję na zbawienny ląd.

          Ptaki zapamiętane
          Jeszcze z dziecinnych lat,
          Z wysoka spadające
          Na biały skagerak

          Wiatr szarpał grzywy morza
          Po falach skacząc lekko biegł
          Pamiętam tamte mewy
          Przestworzy słonych zew.

          Żeglarzom wracającym z morza...


          • Gość: ARTUR W oczekiwaniu na noc... i na spotkanie z muzami IP: 212.244.184.* 25.06.02, 12:03
            Przykuty do biurka codziennością obowiązków, podłączony niewidzialnym łańcuchem
            do komputera spoglądam na szarzejące niebo. Noc właśnie w garderobie się
            przebiera. Wkrótce ujrzę ją w pełnym blasku jak roztacza swój urok niebiański,
            urok kobiecy. Księżyce pewnie poprosi ją do tańca. Będą tańczyć do białego
            ranka kosmicznego walca... tak namiętnie, tak zapamiętale, że aż gwiazdy będą
            sypać się spod ich roztańczonych stop i posrebrzać granatowoczarny parkiet.
            Ja tej nocy nie usnę wcale.

            Po zażartych polemikach polityczno-historycznych czas na poezyję, która łagodzi
            obyczaje jak balsam rany odniesione na polu bitwy. Nawet oblicze Marsa
            zasłuchanego w boską muzykę muz, łagodnieje.

            W moim umyśle nagle wszystkie muzy zagościły,
            jestem dla nich jak dom rodzinny: przytulny, bezpieczny i miły
            Ach te muzy, muzy! One mej duszy i memu umysłowi dodały blasku i uroku,
            rozmawiam z nimi każdego dnia o zmroku
            Gdy tylko księżyc powstanie ze snu i wzniesie się nad horyzontem, ponad góry,
            ponad taflę morza, gdy na dalekiej północy zapali się polarna zorza
            Wtedy w moim sercu rodzi się nostalgia, a w moim umyśle zapala się geniuszu
            latarnia, oświetla ona drogę zagubionym ludziom, którzy w nocy nie śpią lub
            nagle się zbudzą
            O muzach mogę jeszcze powiedzieć co nieco,
            może i niektórych z was one zainspirują lub chociaż podniecą
            Z muzą poezji miłosnej, z samą Erato, spotkałem się kiedyś w gorące lato
            Och jak pięknie zagrała! Bo przyszła ze swą kitarą. Już myślałem, iż będziemy
            parą
            Lecz ona mego unikała wzroku, bo ja patrzałem tak namiętnie.
            Pozostało mi po niej wspomnienie piękne i miłość do poezji, która w swoim sercu
            pielęgnuje skrzętnie
            Później spotkałem Euterpe, która do mnie mówiła tak słodko i tak lirycznie,
            a do tego na flecie grała prześlicznie.
            Lecz ja wkrótce swe serce i myśli ku Kaliope zwróciłem, do dziś sam nie wiem,
            czy dobrze zrobiłem
            Przygoda z nią nie była romantyczna, choć to kobieta była śliczna,
            ale - jak na mój gust - zbyt prozaiczna, za bardzo epicka
            Później przez lekkomyślność własne szczęście zgubiłem, gdy na drodze mego życia
            na Talię natrafiłem.
            Opiekunkę sofistów, przyjaciółkę cyników.
            Moja dusza przestała być domem dla słowików.
            Stała się siedliskiem pokręconych myśli, których nawet Klio nie określi i nie
            uściśli.
            Choć to muza historii i zna dzieje gatunku ludzkiego,
            który notabene zasługuje tylko na to, by mu scenariusz napisała Melpomene, a
            nie Erato.
            A gdy czas właściwy nadejdzie, przyjdzie na to pora, poznam pozostałe. Już tam
            na mnie gdzieś czekają: Urania, Polihymia i Terpsychora.
            Gdy je tylko spotkam, zatańczę w kosmosie i zagram wam wszystkim z Forum na
            nosie.


            • iwa.ja Nadmiar 25.06.02, 22:33
              Odkryto nową gwiazdę,
              co nie znaczy, że zrobiło się jaśniej
              i że przybyło czegoś czego brak.
              Gwiazda jest duża i daleka,
              tak daleka, że mała,
              nawet mniejsza od innych
              dużo od niej mniejszych.
              Zdziwienie nie byłoby tu niczym dziwnym,
              gdybyśmy tylko mieli na nie czas.
              Wiek gwiazdy, masa gwiazdy, położenie gwiazdy,
              wszystko to starczy może
              na jedną pracę doktorską
              i skromną lampkę wina
              w kolach zbliżonych do nieba:
              astronom, jego żona, krewni i koledzy,
              nastrój niewymuszony, strój dowolny,
              przeważają w rozmowie tematy miejscowe
              i gryzie się orzeszki ziemne.
              Gwiazda wspaniała,
              ale to jeszcze nie powód,
              żeby nie wypić zdrowia naszych pań
              nieporównanie bliższych.
              Gwiazda bez konsekwencji.
              Bez wpływu na pogodę, modę, wynik meczu,
              zmiany w rządzie, dochody i kryzys wartości.
              Bez skutków w propagandzie i przemyśle ciężkim.
              Bez odbicia w politurze stołu obrad.
              Nadliczbowa dla policzonych dni życia.

              Wisława Szymborska
              • Gość: Carioca Czym jest milosc IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.02, 23:12
                Czym jest miłość ? Nie wiem.

                Może takim drzewem, pod którym śpi smok.

                Budzi go Parvati i częstuje chlebem,

                tak im mija rok.


                Czym jest miłość ? Może

                kiełkującym zbożem co okrywa brzeg

                widziany z oddali.


                Może ogniem lędźwi

                i gorącem piersi,

                mleczną rzeką płynącą do ust

                dzieci.


                Może

                tylko słowem

                napełnionym wiarą

                inną

                dla każdego.


                Czym jest miłość ? Nie wiem.

                Może całym niebem.

                Może ona z gwiazd

                buduje kosmosy,

                jak ja domki

                z kart.

                [ A. Tojza ]
                • Gość: ARTUR Miłość jest muzyką nocy IP: 212.244.184.* 26.06.02, 11:22
                  Jeśli dziś na wieczorne niebo wzejdzie półksiężyc, porwę Cię ze sobą do góry.
                  Będziemy huśtać się leciutko otoczeni miliardem gwiazd, wtuleni w siebie, by w
                  końcu usnąć cichym, dobrym snem.
                  Jeśli jednak księżyc narodzi się w pełni, sięgnę po niego, nastawię cichutko
                  złoty krążek.
                  Niedawno gdzieś na strychy swoich wspomnień wyszperałem, odkurzyłem zapomniany
                  z dzieciństwa czarodziejski adapter.
                  Posłuchamy najpiękniejszej płyty z baśniową muzyką nocy...
                  ...z muzyką, której najlepiej kosztować razem będąc wpatrzonym w rozsiane na
                  nocnym niebie złociste nuty.
                  Nastawie księżyc na cały głos... może poproszę Cię do tańca.
                  • lucy_z Re: Tak mi się skojarzyło...... 26.06.02, 19:55
                    Tabakiera
                    sł. . Kayah, muz. G. Bregovic
                    Kayah & Bregovic

                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Twej tabakierze dziś
                    Jak przyjaciółce drogiej
                    Powierzam moje łzy
                    Choć noc nie śpimy obie

                    Już wtorek odszedł gdzieś
                    Za oknem środa rano
                    Jak dawniej wszystko jest
                    Choć nie tak samo

                    Tabakiero czas
                    na sen lecz nim odfrunę
                    ty papierosa daj
                    jak jego pocałunek

                    zaśnij i niczego
                    na dzisiaj już nie żałuj
                    masz znak na sobie jego
                    inicjałów

                    Tę tabakierę chociaż taką ciebie część
                    Te tabakierę mogę dziś przy sobie mieć
                    Tę tabakierę jak znak miłości twojej
                    Niech truje to mniej boli
                    Tę tabakierę tylko taką ciebie część
                    Tę tabakierę mogę dziś przy sobie mieć
                    Na zawsze zostaw jak znak miłości twojej
                    Niech truje mnie powoli

                    Już wtorek odszedł gdzieś
                    Za oknem środa rano
                    Siedzimy tu we dwie
                    I wspominamy

                    Tabakiero czas
                    Na sen lecz nim odfrunę
                    Ty papierosa daj
                    Jak jego pocałunek

                    Raz jeszcze się popieszczę
                    Wdychając dym pomału
                    Po sercu z piętnem jego
                    Inicjałów



    • petelka Re: Kraina Łagodności III 27.06.02, 09:26
      • petelka Re: Rabindranath Tagore 27.06.02, 09:28
        PRZEPRAWA (fragment)

        16.

        Przyszedłeś rankiem z pieśnią do mego progu: zły byłem, że mnie zbudzono,
        odszedłeś więc z pustymi rękoma.

        W południe przyszedłeś prosić mnie o łyk wody: odprawiłem cię szorstko,
        ponieważ mi przeszkodziłeś w zajęciach.

        Wieczorem przyszedłeś z zapaloną pochodnią: zląkłem się i zatrzasnąłem ci drzwi
        przed nosem.

        Teraz o północy siedzę samotnie w ciemnym pokoju i przyzywam gościa, którego
        wypędzałem za dnia.
    • Gość: ARTUR NIEBO IP: 212.244.184.* 01.07.02, 11:46
      O głowę wyższe ode mnie. Majestatyczne i surowe.
      Ubrane w szlafrok z granatowej flaneli.
      Na skroniach pukle siwych włosów.
      Policzki nabrzmiałe zmrożonym ogniem.

      Nerwowy grymas fioletowych ust.
      I te hipnotyzujące, szalone źrenice.
      Jak dwa oceany targane sztormem.
      Tworzą wyraźny dystans między sobą a mną.

      Ostre krawędzie ranią zmysły percepcji.
      Dziś wieczór zwodzony most opuszczony nie będzie.
      Zrolowaną tęczę schowano w masywnej,
      starogdańskiej szafie, zamknięto na klucz.

      Klucz wrzucony do Bałtyku.
      Rozpuścił się w jego stalowych głębinach.
      Zaprawdę dziwna konstelacja kolorów.
      Z pietyzmem rejestruję zapadający zmierzch.

      I czekam na pomruki zniecierpliwienia.
      Nigdy nie potępiam tego gniewu.
      Nawet go doskonale rozumiem.
      Postanowiłem nie uciekać.

      Zwyczajnie zapomniałem parasola.
      Księżyc jak podrzucona moneta.
      Zadecyduje o losie mojej garderoby.
      Postanowiłem nie szukać schronienia.
      • Gość: ARTUR Bóg jest na baterię IP: 212.244.184.* 01.07.02, 12:53
        Z rozmyślań w burzową noc

        Bóg jest na baterię
        • lucy_z Re: Tak mi się jakoś zebrało........ 01.07.02, 13:26
          sł. K. Jurkiewicz, muz. J. Wydra
          EKT Gdynia

          Nie ma jak po przejściu ciężkiej trasy
          Gdy do kolan nogi zdarte masz
          Z ludźmi nad kufelkiem się zobaczyć
          Gadać, śpiewać do białego dnia

          Piwko w kufelku nie może długo stać
          Jedno, drugie, a potem jeszcze dwa
          Obok kumpel gra na gitarze jakiś stary hit
          Pijmy i śpiewajmy ile sił

          Wolę się tu z wami napić piwa
          Niźli w whisky pływać w USA
          Ale nie chcę też za bardzo skrywać
          Zamiast piwa wolę wypić dwa

          Z baru odebrałem zapewnienie
          Piwa nie zabraknie! - mówił gość
          Na ambicję wszedł mi tym stwierdzeniem
          Nie zabraknie? - Lepiej nie mów hop!

          Jutro znowu nas dopadnie życie
          Praca, żona, szkoła, forsy brak
          Jutro będzie futro, więc do jutra
          A na razie razem! W górę szkła!

          • Gość: Carioca Re: Tak mi się jakoś zebrało........ IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.02, 16:26
            Seweryn Krajewski " Nie jestes sama ! "

            Tej dziewczynie, ktora czyta list wyblakly.
            Tej kobiecie, ktora milczy caly dzien.
            Tej co stawia w noc bezsenna, zle pasjanse
            i ozdabia nadziejami ciemna sie.
            Niech sie niebo nie kojarzy tylko z deszczem.
            niech sie rzeka nie kojarzy z rzeka lez.
            Sa na swiecie dobre okna w dobrym miescie
            i ta wiara, ze w czlowieku, czlowiek jest.

            Nie jestes sama !, nie jestes sama !
            Uwierz w siebie,uwierz w ludzi,uwierz w nas.
            Nie jestes sama ! Nie jestes sama !
            sa gdzies okna, ktore plona caly czas.

            Tej dziewczynie, ktora topi w czarnej kawie,
            te tesknoty, ktorych miala pelen sklad.
            Tej kobiecie, ktora pali bardzo duzo
            i w szufladzie przechowuje bialy kwiat.
            Niech sie milosc nie kojazy z pozegnaniem,
            niech pogoda opromieni kazda mysl
            i niech przysni sie ktos mily i czekany,
            kto nadaje mleczna droga taki list.

            Nie jestes sama ! Nie jestes sama !
            Uwierz w siebie,uwierz w ludzi,uwierz w nas.
            Nie jestes sama ! Nie jestes sama !
            sa gdzies okna, ktore plona caly czas,
            sa gdzies okna, ktore plona caly czas......



    • papak Re: Kraina Łagodności III 01.07.02, 21:56
      Czerwony tulipan

      Nazwałeś mnie kiedyś swoim płomieniem
      Splatając włosy mówisz że parzą twoje palce
      Wygrałeś z ogniem rozdmuchując iskry
      I biorąc w dłonie całe jego kiście

      Rudy płomień przetykany złotą nitką
      Rude ciepło takie bliskie twojej twarzy
      Twoje włosy rude to wszystko
      Rude włosy płomień co nie parzy

      Mów do mnie grzejąc ręce w moich włosach
      Rozpal płomyk z czerwonych pasemek
      Nawiń na palec serdeczny mój płomień
      Dołóż do ognia moich ciepłych wspomnień

      Rudy plomień przetykany złotą nitką
      Rude ciepło takie bliskie twojej twarzy
      Twoje włosy rude to wszystko
      Rude włosy płomień co nie parzy

      Jest we mnie ogień głęboko ukryty
      Tli się leciutko bo brak mu powietrza
      Otworze serce wybuchnę płomieniem
      Nawet gdy siebie w szary popiół zmienie

      a myślałem że już mi przeszło
      • lucy_z Re: Okudżawa 02.07.02, 19:48
        Na włóczęge już wyruszyć przyszła pora
        Las nas woła śpiewem ptaków,szumem drzew
        I wołają nas już pola i jeziora
        Zeszłoroczny nasz wesoły pomnąc śpiew

        Ludzie mają swoje prace, ludzie lubią się bogacić
        Pełne brzuchy mają, chcą mieć pełny trzos
        A ja gonię, a ja gonię swe marzenia
        Szczęścia szukam, gdzie kaczeńce i gdzie wrzos

        Tym co iść nie lubią mówię do widzenia
        Za dni kilka może znów powrócę tu
        Idę w świat by tam gonić swe marzenia
        Aby spełnić kilka moich złotych snów

        Więc z dziewczyną swą pod rękę i z gitarą, i z piosenką
        Precz mi smutki, precz przykrości - słońce świeci
        Idę, gonić, idę gonić swe marzenia
        I spokoju szukać pośród starych drzew

        Tak to proste, że i gadać szkoda czasu
        Tylko plecak wziąć i iść przed siebie wprost
        Szukać wiatru i zapachów szukać lasu
        Jak najdalej zadymionych wielkich miast

        Zrozum bracie to tak trzeba, łóżkiem trawa, dachem drzewa
        Z wiatrem biegać i z ptakami śpiewać w głos
        Trzeba gonić, trzeba gonić swe marzenia
        A nie czekać, ile trosk przyniesie los

        • Gość: ARTUR KAMIENIE IP: 212.244.184.* 03.07.02, 13:32
          Ludzie są jak kamienie, które pogubił roztargniony anioł, gdy podążał do
          rajskiego pałacu, aby ułożyć w nim kamienną posadzkę na chwałę Boga.
          Ludzie wysypali się ze starganego worka i upadli na drogę życia kamiennym
          deszczem.
          Ludzie... kamienie... niektóre są szare i zimne, inne jasne i ciepłe od
          promieni dobrego słońca.
          Rzadko spotyka się te najcenniejsze, mieniące się blaskiem szlachetności,
          kryształy odbijające słoneczne światło.
          Trudno na nie natrafić, bo są wdeptane w drogę, głęboko skryte w ziemi.
          Idę przez życie... potykam się i kaleczę o te zimne i szare.
          Siadam na chwilę, aby odpocząć i ogrzać się, na tych ciepłych i jasnych.
          I tylko raz w życiu udało mi się znaleźć prawdziwy skarb- szlachetność zastygłą
          w krysztale bez skazy.
    • petelka Re: Edward Stachura 03.07.02, 13:56
      Jest już za późno, nie jest za późno

      Jeszcze zdążymy w dżungli ludzkości siebie odnaleźć,
      Tęskność zawrotna przybliża nas.
      Zbiegną się wreszcie tory sieroce naszych dwu planet,
      Cudnie spokrewnią się ciała nam.

      Jeszcze zdążymy tanio wynająć małą mansardę
      Z oknem na rzekę lub też na park,
      Z łożem szerokim, piecem wysokim, ściennym zegarem;
      Schodzić będziemy codziennie w świat.

      Jeszcze zdążymy naszą miłością siebie zachwycić,
      Siebie zachwycić i wszystko w krąg.
      Wojna to będzie straszna bo Bóg nas będzie chciał zniszczyć,
      Lecz nam się uda zachwycić go.

      Jest już za późno!
      Nie jest za późno!
      Jest już za późno!
      Nie jest za późno
      • lucy_z Re: Solina 04.07.02, 11:14
        Każdy kiedyś zakochać się musi
        Czy to młody, czy stary już jest
        No bo życie przewrotnie cię kusi
        No bo życie kolego ma gest
        Zawsze szczęścia na świecie szukałeś
        Wiele portów widziałeś i kei
        Tysiąc miejsc, setki ludzi poznałeś
        Aż ujrzałeś Solinę, o hej

        Ach Solina, Solina, Solina
        Ty jesteś jak piękna dziewczyna
        I cała w zielonej sukience
        Z obrączką tamy na ręce.
        Kapryśna namiętna kochanka
        Taflą wody całujesz i gnasz
        Białe żagle jak wstążki u wianka
        Wierna żona przy boku mym trwasz

        Na centralnym Cię burza wyniańczy
        Wołkowyja poskąpi Ci wody
        A przytuli zaciszny Polańczyk
        Rakiem wejdziesz do domku Jagody.
        Z Chrewtu tańcząc leciutko na fali
        Mijasz dęba i już wietrze wiej
        Piękny Jawor i tama w oddali
        Alf i Młody, Solina o hej


    • Gość: Green Re: Kraina Łagodności III IP: *.big.pl / 172.16.1.* 04.07.02, 11:19
      Przegapiłem poprzednie dwa...
      a szkoda...

      ja też zacznę wierszem o górach jesli pozwolicie...

      W góry

      W góry, w góry miły bracie
      Tam swoboda czeka na cię
      W góry, w góry miły bracie
      Tam swoboda czeka na cię
      W góry, w góry miły bracie
      Tam swoboda czeka na cię

      Pisał kiedyś Pol Wincenty
      Miast spokojnie czekać renty
      Przez to hasło pana Pola
      Jakże ciężka nasza dola
      Kto żyw w mieście, w polu, w lesie
      Uporczywie w górę pnie się

      I tak sobie właśnie śpiewa

      W góry, w góry miły bracie...

      O jednego tam widzicie
      Właśnie wylazł, siadł na szczycie
      I wyciągnął wielki hebel
      I wygładził sobie szczebel
      Po czym dalejże ze szczytu
      Zrzucać stosy akt, monitów
      Tu uchwała, a tam bilans
      Bo co ni ma jak se wylazł

      W góry, w góry miły bracie...

      Lecz jak szczur na wieżę w Pizie
      Już następny za nim lizie
      Nagle wszystko poszło gazem
      Buchnął krzyk: "Hej! Chłopy, razem!"
      I już tam gdzie tkwił ten piewnik
      Całkiem nowy wlazł "taternik"
      Ale hola, nie na długo
      Już tam w dole słychać lu-go

      W góry, w góry miły bracie...

      I tak przez te głupie rymy
      W górę, w górę się uczymy
      Zamiast popracować w dole
      Zrobić krzesło, zorać pole
      Nie, nie dla nas stąd korzyści
      Każdy będzie w chmurach błądził
      Boźwa kurwa alpiniści
      Ale nas ten Pol urządził!

      W góry, w góry miły bracie...
      (A.Waligórski)
      • petelka Re: Kraina Łagodności III 04.07.02, 11:28
        Gość portalu: Green napisał(a):

        > Przegapiłem poprzednie dwa...
        > a szkoda...
        >
        To radziłabym Ci w wolnej chwili wrócić i zajrzeć tam. Było parę niezłych tekstów
        własnych (choćby Stefana).
        • Gość: Green Re: Kraina Łagodności III IP: *.big.pl / 172.16.1.* 04.07.02, 11:30
          ok, obiecuję
          • lucy_z Re: "Hej bracia na morzu" 04.07.02, 11:44

            Hej, bracia na morzu, zanućmy na zmierzch
            którym serca i głosy refren zacznie się nieść.
            Wypijmy za radość, bo na żal szkoda słów,
            kiedyś może lub nigdy przyjdzie spotkać się znów.

            A więc zdrowie przyjaciół mych i za maleńką mą
            Wypijmy i cieszmy się, kielich niech pójdzie wkrąg,
            Wypijmy za radość, bo na żal szkoda słów,
            Kiedyś może lub nigdy przyjdzie spotkać się znów.

            Za dziewczynę najdroższą, której życie bym dał,
            jej urodę i grację
            Siedzi we mnie wtulona, uśmiech zdobi jej twarz,
            mówię wtedy do siebie : "Człeku ty szczęście masz"

            Statek już w główkach portu, cumy gotowe są,
            jedziemy bezpiecznie, trapez rzucił na ląd
            Jeśli kiedyś spotkamy się wmorzu czy gdzieś na dnie
            będę zawsze pamiętał naszej przyjaźni gest

            • mw_s.a Re: Takie trochę... 04.07.02, 17:55
              Witam.

              Jestem tu nowy, ale na tyle stary, że pamiętam jeszcze jak gdańskie lotnisko
              było we Wrzeszczu i samoloty wylatywały w stronę Zatoki nad plażą w Brzeźnie...
              A że nie wypada tak do zacnego towarzystwa z pustymi rękami, to dla was (znacie
              a może i nie...):

              Tamtą zimę wciąż pamiętam
              Już nieważne, który rok
              Tak jak złapał mróz na święta
              Trzymał aż po Wielką Noc
              Śnieg zasypał okolicę
              Wiatr przeszywał dom na wskroś
              Głodnych wilków smętne wycie
              Słychać było dzień i noc.

              REF:
              Każdy z nas wpisany ma ten dzień
              Gdy kończy się już czas
              Gdy trzeba odejść w cień
              Z głową dumnie podniesioną
              Jednym krokiem przejść przez próg
              Z drugiej strony za zasłoną
              Czeka na nas dobry Bóg.

              Wyjeżdżałem gdzieś o świcie
              Zimny silnik ciągle gasł
              Przeklinałem świat i życie
              Żeby grata trafił szlag
              Wtedy z zaspy gdzieś wyskoczył
              Prosto mi pod koła wpadł
              Patrząc śmierci prosto w oczy
              Wilk co dość już życia miał.

              REF.

              Stary Janek nas opuścił
              Ciężko było kopać grób
              Dom zostawił całkiem pusty
              Nie dla niego taki mróz
              Janek życie miał nielekkie
              Przeżył wojny wszystkie trzy
              Odszedł cicho i bez lęku
              Ze spokojem jak ten wilk.

              REF.

              Tamtą zimę zapamiętam
              Zasypało cały las
              Głodne wilki wyły smętnie
              Ktoś nie wracał raz po raz
              Ale często śnię po nocach
              Jak przed maską dumnie stał
              Patrząc śmierci prosto w oczy
              Wilk co dość już życia miał.

              REF.


              pozdrawiam.
              • lucy_z Re: Takie trochę... 04.07.02, 19:33
                Pozdrawiam Cię również:)) Te samoloty leciały zawsze nad moim domem we
                Wrzeszczu a lotnisko , tu przy Chrobrego było miejscem zabaw...:)
                • Gość: Krzysiek I znowu Beskid Niski IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 04.07.02, 22:01
                  Tym razem po gdańsku, w wersji "Słodkiego całusa od Buby"
                  (sł. i muz. Krzysiek Jurkiewicz)

                  Łemkowyna

                  Dusza moja kamienna i serce z kamienia.
                  I oczy zmrożone granitami szczytów.
                  Zimne echo ulicy odbija kroki
                  I kolana chłodzi posadzka kościoła...

                  I cóż mi powiesz Panienko Przeczysta- jarzębino,
                  Ikono leśna- przydrożna leszczyno?
                  Czegóż mnie nauczysz pod drewnianym dachem,
                  Płomykiem lampki drżącym, bukowym zapachem?

                  Dłonie moje stalowe i nerwy ze stali.
                  Zimna porcelana, błyszczący widelec.
                  Nawet krzyż na ścianę wykrojony z blachy
                  I żelaznym gwoździem przybity do muru...
                  I cóż mi powiesz...

                  Nigdy nie zrozumiem waszych ciepłych dłoni
                  I drewnianych łyżek nasiąkniętych zupą.
                  Twarz przytulam do belek, lecz ukłon- do progu.
                  I wracam do siebie żelazną koleją...
                  I cóż mi powiesz...
                  • gattopolacco Re: ile w tym prawdy.... 05.07.02, 17:51

                    Stachura
                    Chodź, człowieku, coś ci powiem
                    Chodźcie, wszystkie stany
                    Kolorowi, biali, czarni
                    Chodźcie zwłaszcza wy ludkowie
                    Przez na oścież bramy

                    Dla wszystkich starczy miejsca
                    Pod wielkim dachem nieba

                    Rozsiądźcie się na łąkach, na rozłogach
                    Na polach, błoniach i wygonach
                    W blasku słońca, w cieniu chmur

                    Rozsiądźcie się na niżu
                    Rozsiądźcie się na wyżu
                    Rozsiądźcie się na płaskowyżu
                    W blasku słońca, w cieniu chmur

                    Dla wszystkich starczy miejsca
                    Pod wielkim dachem nieba
                    Na ziemi, którą ja i ty też
                    Zamieniliśmy w morze łez

                    Slonecznej koncowki tygodnia dla wszystkich w sieci i ..poza
                    gattopolacco

                    • _carioca_ Dokad .... 05.07.02, 18:30
                      Na innym forum nastapil konflikt i jeden nick napisal list pozegnalny.
                      Uwazam, ze nie powinno sie kierowac chwila emocji i napisalam te pare ....... slow.
                      Na tym forum.....jakos tak mi sie skojazylo ...........



                      Dokad dazysz - nieznajomy ?
                      Gdzie bladzisz myslami Twymi ?
                      Szefc jeszcze dzis naprawi buty Twe,
                      odbierzesz je okryte pasta i polyskiem.
                      Podazysz za marzeniem Twym,
                      w sercu bedziesz mial nadzieje.
                      Ciezki plecak bedziesz niosl,
                      napelniony wspomnieniami ciezarem.
                      Jak dlugo bedziesz szedl,
                      za nim znajdziesz punktu cel ?.
                      Otworz oczy - czy nie widzisz ?
                      Jestesmy z Toba, nie tylko w chwili tej.
                      Nastapi dzien - a powrocisz tu,
                      steskniony za przeszloscia,
                      w zniszczonych butach swych
                      i niestety, ale juz bez polysku.
                      Gdy nastapi wlasnie dzien ten,
                      dzien,w ktorym powrocisz tu,
                      bedziesz w okol rozgladal sie.
                      Tylko, czy my bedziemy jeszcze tu ?
    • mw_s.a Kolejna wersja... 05.07.02, 19:12
      Tak trochę smutkiem zaleciało od drzwi. Zakołysanych na odejście.
      A tu z kąta ktoś - może ja, jak czasami niebaczny - zaczął coś pod nosem
      nucić...
      Znacie?

      Dzban whiskey
      Irl. mel. trad. "Whiskey in the Jar"

      Znów łazisz po Dublinie
      i jedna myśl cię zżera
      Że wpadłbyś się gdzieś napić
      Ale nie ma gdzie, cholera!
      W Dublinie szśćset knajpek
      w połowie wisisz z długiem
      Uderz więc "Pod jodłę",
      mrucząc sobie: ech, to lubię!

      I lej do gardła, lej
      Lej whiskey pełen dzban
      i nie martw, bracie się
      Nie zbraknie nigdy jej.

      I siedzisz już "Pod jodłą"
      Pub taki jakich wiele
      Schodzą się tutaj dziwki
      Nieroby i złodzieje
      Ty cieszysz się jak dziecko:
      Co mnie tu znów przywiało?
      I już po pierwszej setce
      wiesz, że setka to za mało

      Więc lej do gardła, lej
      Lej whiskey pełen dzban
      i nie martw, bracie się
      Nie zbraknie nigdy jej.

      Spotkać tu możesz także
      Starego O'Maleya
      To w sumie fajny facet jest
      Choć nudny jak cholera
      Gdy po kolejnej szklance
      Angoli zmiesza z błotem
      Nie sprzeczaj się z nim lepiej
      No bo kto zapłaci potem?

      I lej do gardła, lej
      Lej whiskey pełen dzban
      i nie martw, bracie się
      Nie zbraknie nigdy jej.

      A kiedy się okaże
      Że O'Maley też jest "goły"
      Że barman krzywo patrzy
      I wrzeszczy: "Won, pierdoły!"
      Ty się tym nie przejmuj
      Bo Dublin jest wszak duży
      I jeszcze trzysta knajpek masz
      Na trasie swej podróży.

      Więc lej do gardła, lej
      Lej whiskey pełen dzban
      i nie martw, bracie się
      Nie zbraknie nigdy jej.

      Niektórzy lubią żagle
      Rozkołysane morze
      Hokej, kręgle, dla tych
      Co z morzem nie daj Boże
      A ja uwielbiam dziko
      Nektar z kłosów jęczmienia
      I wdziękom pięknych pań
      Oprzeć się też nie mam sumienia

      Więc lej do gardła, lej
      Lej whiskey pełen dzban
      i nie martw, bracie się
      Nie zbraknie nigdy jej. (x2)


      Miłego weekendu wszystkim.
      Aha, tak do młodszych z nas: tego kawałka naprawdę nie wymyśliła "Metallica"

      pozdrav.
    • gattopolacco Re: Kraina Łagodności III/ Dobranoc 09.07.02, 02:04
      Dobrej nocy:-))))))))
      Mam tak samo jak ty
      Miasto moje
      A w nim
      Najpiękniejszy mój świat
      Najpiękniejsze dni
      zostawilem tam
      Kolorowe sny
      Kiedyś zartrzymam czas
      I na skrzydłach jak ptak
      Będę lecieć co sił
      Tam gdzie mmoje sny
      I ..gdańskie kolorowe dni
      Gdybyś ujrzeć chciał
      Nadwiślański świt
      Juź dziś
      Wyruszaj ze mną tam
      Zobaczysz jak
      Przywita pięknie nas
      ..gdański dzień

      ..mhmmmmmmm ! mam nadzieje, ze nikt mnie nie oskarzy o bezprawna zmiane tekstu!??
      M(c)iao
      gattopolacco
      • lucy_z Re: Kraina Łagodności III "Ulica" 09.07.02, 11:40
        Pod Budą
        Prowadź mnie ulico, prowadź mnie za rękę
        Wszystko mnie zachwyca w twym kamiennym pięknie.
        Bramy co na oścież, kwiaty w każdym oknie.
        I ten mój samotny, i ten mój samotny marsz.

        Pomiędzy domami prowadź mnie ulico,
        Trakcie wydeptany ludzi nawałnica.
        Radość iść aleja, gwiazdy ci sie śmieją.
        I dla ciebie wieje wiatr i dla ciebie wieje.

        W samym sercu miasta, czytam to na twojej twarzy,
        W samym sercu miasta cos sie nam wydarzy.
        Prowadź mnie ulico, prowadź mnie za rękę
        Wszystko mnie zachwyca w twym kamiennym pięknie.
        Bramy co na oścież, kwiaty w każdym oknie.
        I ten nasz ulotny, i ten nasz ulotny marsz.

        Prowadź mnie ulico, bo ja ciągle czekam,
        Czy sie nie okaże, żeś ulico ślepa,
        Ze mnie okłamałaś, ze mój cel zabrałaś,
        Pokazałaś inna twarz, pokazałaś inna.

        • gattopolacco Re: Kraina Łagodności III 09.07.02, 12:24
          koty/kociary narazily sie na innym watku...moze teraz Belissarius
          zlagodnieje:-))))

          Kot Maurycy
          Wyzywają go od rabusiów gangsterów oszustów i wyłudzaczy
          uliczników i zabijaków
          Przeszkadza w posiłkach wskakuje na stół
          i buszuje wśród szklanek i kieliszków
          rozrywa paczki z jedzeniem przynosi w pyszczku złowionego szpaka
          który postanowił zwiedzić pieszo trawnik przed domem
          i zapłacił życiem za ten nieostrożny spacer
          Żąda bezapelacyjnie wejścia lub wyjścia z pokoju czy kuchni
          wdaje się w zażarte bójki z sąsiedzkimi kotami
          wydając przy tym przerażające wrzaski drapieżnika z dżungli
          Nie schlebia nikomu i jest nieugięty w swoich chęciach
          obojętny na nakazy i pieszczoty
          tak pieszczoty bo nie zważając na jego naturę
          pieszczą go i tulą
          zachwycając się jego miękkim chodem i zręcznymi skokami
          podają mu najlepsze kąski i pozwalają spać na swoich łóżkach
          Więc nie za cnoty i charakter nagroda jest miłość
          i nie za posłuszeństwo ani lojalność
          ale za wdzięk i niepokorność
          za życie samo w sobie w całej jego oczywistości
          za urodą i zniewalające spojrzenie
          Wielka jest bowiem w nas potrzeba kochania

          M(c)iao
          gattopolacco
          • petelka Re: Polski Kot:))) 09.07.02, 12:29
            gattopolacco napisała:

            > koty/kociary narazily sie na innym watku...moze teraz Belissarius
            > zlagodnieje:-))))
            >

            Polski Kocie, dzięki za wspaniałą charakterystykę kota.:)))
            Serdecznie pozdrawiam:)))
            Petelka
          • lucy_z Re: Kraina Łagodności III 09.07.02, 19:58
            gattopolacco napisała:

            > koty/kociary narazily sie na innym watku...moze teraz Belissarius
            > zlagodnieje:-))))
            >
            Ha, ha, ha:) My się {Piotra nie boimy;) Koty górą!!!:)
            Prawda Kotku??????:)))
    • petelka Re: Kocia zagadka 09.07.02, 14:05
      No i najsławniejszy kot w literaturze... kto powie z jakiej książki pochodzi
      ten fragment?

      "Iwan, zgubiwszy jednego ze ściganych, całą uwagę skoncentrował na kocurze i
      zobaczył, że dziwny ów kot podszedł do drzwi wagonu motorowego linii "A", który
      stał na przystanku, bezczelnie odepchnął wrzeszczącą kobietę, chwycił za poręcz
      i nawet wykonał próbę wręczenia konduktorce dziesiątaka przez otwarte z powodu
      upału okno. [...] Ta, skoro tylko zobaczyła włażącego do tramwaju kota,
      wrzasnęła dygocąc z wściekłości:
      - Kotom nie wolno! Z kotami nie wolno! Psik! Wyłaź, bo zawołam milicjanta!
      Ani konduktorki, ani pasażerów nie zdziwiło to, co było najdziwniejsze - nie to
      więc, że kot pakuje się do tramwaju, to byłoby jeszcze pół biedy, ale to, że
      zamierza zapłacić za bilet!
      Kot okazał się zwierzakiem nie tylko wypłacalnym, ale także zdyscyplinowanym.
      Na pierwszy okrzyk konduktorki przerwał natarcie, opuścił stopień i pocierając
      monetą wąsy usiadł na przystanku. Ale gdy tylko konduktorka szarpnęła dzwonek i
      tramwaj ruszył, kocur postąpił tak, jak postąpiłby każdy, kogo wyrzucają z
      tramwaju, a kto mimo to jechać musi. Przeczekał, aż miną go wszystkie trzy
      wagony, po czym wskoczył na tylny zderzak ostatniego, łapą objął sterczącą nad
      zderzakiem gumową rurę i pojechał, zaoszczędziwszy w ten sposób dziesięć
      kopiejek."

      :)))))
      • gattopolacco Re: Kocia zagadka 09.07.02, 15:16
        mhm Bulhakov......
        ale tych stworzen w literaturze jest ogrom
        M(c)iao
        • lucy_z Re: Lato..... 09.07.02, 20:06

          Tak niedługo miało przyjść,
          Potem długo miało być,
          Wyczekane, wymarzone, wyśpiewane...
          Kiedy nadszedł wreszcie ten
          Wytęskniony pierwszy dzień,
          Nie wiedziałem jeszcze jakie będzie dalej.

          Sześćset minut spóźnił się
          Pociąg, który przywiózł mnie,
          A gdy namiot wreszcie stanął nad jeziorem,
          Zrozumiałem nagle, że
          Coś mnie gryzie, coś mnie je,
          Nie zważając na pogodę i na porę...

          Lato z komarami,
          Lato swędzące bez przerwy,
          Lato znaczone bąblami,
          Lato, komary i nerwy...

          Lato z komarami,
          Lato swędzące bez przerwy,
          Lato znaczone bąblami,
          Lato, komary i nerwy...

          Miał być spokój, miał być las
          I my razem - pierwszy raz
          Na wakacjach pod namiotem całkiem sami.
          Pasmem szczęścia miały być
          Nasze noce, nasze dni
          Zagubione gdzieś pomiędzy jeziorami..

          Na nic witamina B,
          Owadozol itd.
          I sielanka wkrótce stała się koszmarem.
          Gdy zwijałem namiot swój,
          Obok mnie komarów rój
          Pobzykiwał turystyczne pieśni stare...


          • gattopolacco Re: Lato..... 10.07.02, 10:33
            :-)))))))))))rzeczywiscie tak bylo!!!!
            ...ilez lat minelo od ostatniego rozbijanego namiotu
            dzieki....
            M(c)iao
            gattopolacco
    • petelka Re: jeszcze raz o kotach 10.07.02, 11:02
      Charles Baudelaire
      (przekład Jerzego Litwiniuka)

      KOTY

      Kochankowie namiętni i oschli uczeni,
      Ten i tamten w dojrzałych leciech swych polubi
      Sprężyste, miękkie koty; dom nimi się chlubi,
      W którym kot, jak pan, ciepło i przytulność ceni.
      To dla nich są mądrości i rozkoszy państwa,
      One stąpają w cichość i nocne majaki:
      Ereb uczyniłby z nich żałobne rumaki,
      Gdyby mogły swą dumę zniżyć do poddaństwa.
      Zamyślone, szlachetną przybierają postać
      Długich sfinksów, by w głębi samotności zostać
      I drzemać, nieskończonym oddane marzeniom;
      Ich lędźwie płodne iskrzą się zaklętym blaskiem,
      A źrenice jak gwiazdy tajemnie się mienią
      Cząstkami złota, z drobnym zmieszanymi piaskiem.

      (Strofy o zwierzętach, Iskry, Warszawa 1982)
      • gattopolacco Re: jeszcze raz o kotach... 12.07.02, 17:55
        L.J.KERN
        ZESZŁY SIĘ CZTERY KOTY...

        Zeszły się cztery koty
        Z czterech różnych stron świata.
        Jeden pochodził z Mrukoty,
        Drugi z Górnej Dachoty,
        Trzeci z miasta Myszkowa
        (Zaraz obok Kotkowa),
        A czwarty z wyspy Drapata.
        Rozsiadły się w czterech fotelach
        I rozpoczęły rozmowę
        O kocich celach,
        Kocich fortelach
        I o tym, czy myszy surowe
        Są zdrowe?
        Przez całe rano tak gadały,
        Przez popołudnie,
        Przez wieczór cały,
        Co najdziwniejsze jednak, zaznaczam,
        Obywały się bez tłumacza.
        Wszystko co chciały przekazywały
        Przez jedno miau,
        Albo dwa miauy.
        Z tego wynika, moi złoci,
        Że z wszystkich na świecie języków,
        Najłatwiejszy jest język koci,
        Brak tylko do niego
        Podręczników.
    • Gość: P Re: Kraina Łagodności III IP: *.gis.net 13.07.02, 14:44
      Nie spij Ewo,sluchaj-szumi morze
      Po ekranie czarnej wody suna swiatla
      I kanmienny,skaleczony sfruwa orzel
      I nad Gdanskiem tylko jedna swieci gwiazda.

      Idzie sztorm i szlesci suchym ostem
      Okret wspina sie do chmur,za horyzont
      Nie spij Ewo,zostan,Przy mnie zostan
      Otworz drzwi,niech jesienna wieja bryza

      Bo tej nocy cos sie konczy,cos sie zegna
      Po niej noc,a po nocy l;at dziesiatki
      Mur sie wali,miedz czernieje,kruszy cegla
      Na goscincach kurz wyzera oczy swiatkom

      Nie spij Ewo............

      Wiersz zamieszczony przed laty w Glosie Wybrzeza.Jak to
      sie dzieje,ze po przeczytaniu go tylko raz,pamietam go
      tyle lat?

      Autor-chyba Szymanski.

      • lucy_z Re: Blues dla tych co nie tracą ducha 13.07.02, 21:28
        muz. Ryszard Rynkowski sł. Jacek Cygan


        Kiedy zdrajca sen zamyka Ci oko,
        A przed Tobą drogi szmat,
        Wtedy wciśnij gaz i powiedz: Spoko!
        No bo kto da radę jak nie ja?

        Kiedy rzuci Cię robota złota,
        A szef powie Ci: Good Bye!
        Choćbyś nie miał nic, to pomyśl: Spoko!
        No bo kto da radę jak nie ja?

        To jest blues,
        Blues dla tych, co nie tracą ducha!
        To jest blues,
        Blues dla tych, co nie dają się
        To jest blues,
        Optymistycznie od ucha do ucha!
        Że wszystko dobrze skończy się!

        Kiedy zrani Cię osoba, która kochasz
        Lub odejdzie dama Twa,
        Wtedy pomyśl tak: Wytrzymam, spoko!
        No bo kto da radę jak nie ja?

        To jest blues ...

        Kiedy wnerwi Cię ten facet od śpiewania,
        Bo tak smętnie ciągle łka,
        Pomyśl sobie tak: Przeżyję jego granie!
        No bo kto da radę jak nie ja ?

        To jest blues …

        • iwa.ja Re: Blues dla tych co nie tracą ducha 13.07.02, 22:30
          Dzięki, Kochana Przedmówczyni. Fajny blues. A z tym skojarzyło mi się, co
          następuje:
          Pomysł: O języku przez własne zęby ugryzionym... (ciekawe, czy wiecie, kto
          napisał to zdanko?)























          Leonardo da Vinci
          • gattopolacco Re: Blues dla tych co nie tracą ducha 14.07.02, 02:45
            iwa.ja napisała:

            > Dzięki, Kochana Przedmówczyni. Fajny blues. A z tym skojarzyło mi się, co
            > następuje:
            > Pomysł: O języku przez własne zęby ugryzionym... (ciekawe, czy wiecie, kto
            > napisał to zdanko?)
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            > Leonardo da Vinci
            • gattopolacco Re: Blues dla tych co nie tracą ducha 14.07.02, 03:06
              gattopolacco napisała:

              > iwa.ja napisała:
              >
              > > Dzięki, Kochana Przedmówczyni. Fajny blues. A z tym skojarzyło mi się, co
              > > następuje:
              > > Pomysł: O języku przez własne zęby ugryzionym... (ciekawe, czy wiecie, kto
              >
              > > napisał to zdanko?)
              > >
              to nieprawdopodobner....jestem swiezym kotem.??????????
              > > dalaczego ktos odpala z mojego nicka!!!!!!!!!!!
              ten kot to nie jestem JA!!!!!!!!!
              ...:-(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > > Leonardo da Vinci
              • gattopolacco Re: Blues dla tych co nie tracą ducha 14.07.02, 04:04
                TO NIE JEST PRAWDZIWY GATTOPOLACCO

                >
                gattopolacco napisała:
                >
                > > iwa.ja napisała:
                > >
                > > > Dzięki, Kochana Przedmówczyni. Fajny blues. A z tym skojarzyło mi się
                > , co
                > > > następuje:
                > > > Pomysł: O języku przez własne zęby ugryzionym... (ciekawe, czy wiecie
                > , kto
                > >
                > > > napisał to zdanko?)
                > > >
                > to nieprawdopodobner....jestem swiezym kotem.??????????
                > > > dalaczego ktos odpala z mojego nicka!!!!!!!!!!!
                > ten kot to nie jestem JA!!!!!!!!!
                > ...:-(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > > Leonardo da Vinci
                • gattopolacco Re: Blues dla tych co nie tracą ducha 14.07.02, 04:33
                  gattopolacco napisała:

                  > TO NIE JEST PRAWDZIWY GATTOPOLACCO
                  >
                  > >
                  > gattopolacco napisała:
                  > >
                  > > > iwa.ja napisała:
                  > > >
                  > > > > Dzięki, Kochana Przedmówczyni. Fajny blues. A z tym skojarzyło m
                  > i się
                  > > , co
                  > > > > następuje:
                  > > > > Pomysł: O języku przez własne zęby ugryzionym... (ciekawe, czy w
                  > iecie
                  > > , kto
                  > > >
                  > > > > napisał to zdanko?)
                  > > > >
                  > > to nieprawdopodobner....jestem swiezym kotem.??????????
                  > > > > dalaczego ktos odpala z mojego nicka!!!!!!!!!!!
                  > > ten kot to nie jestem JA!!!!!!!!!
                  > > ...:-(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((> Leonardo da Vinci

                  i to jest przyklad jak mmozna wejsc... i wdepnac..........incredibile....
                  M(c)iao
                  gattopolacco "per sempre"
              • gattopolacco Re: Blues dla tych co nie tracą ducha 14.07.02, 04:07
                TO NIE JEST PRAWDZIWY GATTOPOLACCO
                post w tej sprawie zostal wyslany do Admina na tyle na ile:-(((((((((
                to wszystko dla mnie jest nie do przyjewcia,...nie wiem w tym momencie jak
                zadzialac...
                OK jutro jest nowy dzien
                M(c)iao
                gattopolacco
                >
                gattopolacco napisała:
                >
                > > iwa.ja napisała:
                > >
                > > > Dzięki, Kochana Przedmówczyni. Fajny blues. A z tym skojarzyło mi się
                > , co
                > > > następuje:
                > > > Pomysł: O języku przez własne zęby ugryzionym... (ciekawe, czy wiecie
                > , kto
                > >
                > > > napisał to zdanko?)
                > > >
                > to nieprawdopodobner....jestem swiezym kotem.??????????
                > > > dalaczego ktos odpala z mojego nicka!!!!!!!!!!!
                > ten kot to nie jestem JA!!!!!!!!!
                > ...:-(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > > Leonardo da Vinci
                • gattopolacco Re: Blues dla tych co nie tracą ducha 14.07.02, 04:27
                  gattopolacco napisała:

                  > TO NIE JEST PRAWDZIWY GATTOPOLACCO
                  > post w tej sprawie zostal wyslany do Admina na tyle na ile:-(((((((((
                  > to wszystko dla mnie jest nie do przyjewcia,...nie wiem w tym momencie jak
                  > zadzialac...
                  > OK jutro jest nowy dzien
                  > M(c)iao
                  > gattopolacco
                  > >
                  > gattopolacco napisała:
                  > >
                  > > > iwa.ja napisała:
                  > > >
                  > > > > Dzięki, Kochana Przedmówczyni. Fajny blues. A z tym skojarzyło m
                  > i się
                  > > , co
                  > > > > następuje:
                  > > > > Pomysł: O języku przez własne zęby ugryzionym... (ciekawe, czy w
                  > iecie
                  > > , kto
                  > > >
                  > > > > napisał to zdanko?)
                  > > > >
                  > > to nieprawdopodobner....jestem swiezym kotem.??????????
                  > > > > dalaczego ktos odpala z mojego nicka!!!!!!!!!!!
                  > > ten kot to nie jestem JA!!!!!!!!!
                  > > ...:-(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
                  Leonardo da Vinci
                  sei un idiota...!!!!perchè lo fai...ti diverti tanto????
                  attento ....non saprai mai quando ....dovrai pagare.....

                  Mam nadzieje, ze admin odkryje..twoje sciezki........
                  mhmmmmmmmmmmmmm! idiota veramente!!!!!!!!!!
                  M(c)iao
                  gattopolacco

            • gattopolacco Re: Blues dla tych co nie tracą ducha 14.07.02, 03:06
              gattopolacco napisała:

              > iwa.ja napisała:
              >
              > > Dzięki, Kochana Przedmówczyni. Fajny blues. A z tym skojarzyło mi się, co
              > > następuje:
              > > Pomysł: O języku przez własne zęby ugryzionym... (ciekawe, czy wiecie, kto
              >
              > > napisał to zdanko?)
              > >
              to nieprawdopodobner....jestem swiezym kotem.??????????
              > > dalaczego ktos odpala z mojego nicka!!!!!!!!!!!
              ten kot to nie jestem JA!!!!!!!!!
              ...:-(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > > Leonardo da Vinci
            • gattopolacco Re: Blues dla tych co nie tracą ducha 14.07.02, 03:14
              gattopolacco napisała:

              > iwa.ja napisała:
              >
              > > Dzięki, Kochana Przedmówczyni. Fajny blues. A z tym skojarzyło mi się, co
              > > następuje:
              > > Pomysł: O języku przez własne zęby ugryzionym... (ciekawe, czy wiecie, kto
              >
              > > napisał to zdanko?)
              > >
              > >
              > > cazzoooooooooooooooo!!!!!!!!!!
              to juz prechodzi wszelkie wyobrazenie....
              ....ja jestem tutaj od paru chwil.......KTO MA CZELNOSC....PODSZYWAC SIE PODE
              MNIE.....DLACZEGO.........
              cazzo sei uno stronzo indefinibile....
              non ci sto ....pagherai....PRIMA O DOPO..........
              M(c)iao
              gattopolacco:-(((((((((((((((((((((((((
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > > Leonardo da Vinci
            • gattopolacco Re: Blues dla tych co nie tracą ducha 14.07.02, 03:38
              gattopolacco napisała:

              > iwa.ja napisała:
              >
              > > Dzięki, Kochana Przedmówczyni. Fajny blues. A z tym skojarzyło mi się, co
              > > następuje:
              > > Pomysł: O języku przez własne zęby ugryzionym... (ciekawe, czy wiecie, kto
              >
              > > napisał to zdanko?)
              > >
              > > Merda......merda ......merda.......
              przepraszam Was wszystkich ale to nie ja pisze.........
              to jest absolutny odjazd..........
              Napiusze do admin, na tyle na ile moga zrobic porzadek:-(((((((((
              M(c)iao
              gattopolacco

              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > > Leonardo da Vinci
              • iwa.ja jeszcze raz Leonardo da Vinci 14.07.02, 09:30
                O Boże, Kocie Polsko-Italiański, nie rob mi tego!!!! Zaczynam nie lubić
                wszystkich Leonardów, języków i zębów... No to jeszcze raz coś z Leonarda, mam
                nadzieję, że Kot z klonami go cudownie nie rozmnoży:

                Wawrzyn i mirt ujrzawszy, że grusza pod ciosem
                Topora pada, wielkim zawołały głosem:
                - O, gruszo, dokąd idziesz? Gdziez twej dumy moce,
                Którą żywiłaś, mając dojrzałe owoce?
                Włos twój nie będzie darzył już cieniem w dni letnie! -
                Na to grusza: - Z wieśniakiem tym, kiedy mnie zetnie,
                Odejdę, by sie dostać do pracowni mistrza,
                rzeźbiarza, kędy sztuka mi jego najczystsza
                Nada postać Jowisza i w świątyni stanę,
                Gdzie miast bóstwa, czcić będą mnie tłumy zebrane.
                Wy zaś wiedzcie, ze częste kalectwo was czeka:
                Odzierane będziecie przez wszelkiego człeka
                z gałęzi swych, ktorymi liczne ludzi roje,
                Aby mnie uczcić, stopy będą wieńczyć moje.


                ecco.
              • lucy_z Re: Kocie włoski:))) 14.07.02, 21:14
                Czy któryś wpis jest Twój???
                • krzysiek_n O Joszku Brodzie... 25.07.02, 17:56
                  ...śpiewała kiedyś Anna Maria Jopek. Joszko Broda to niesamowity człowiek, wraz
                  z ojcem siedzą sobie gdzieś w górach i grają, grają, grają...

                  Joszko Broda
                  muzyka: Tomasz Lewandowski
                  słowa: Magdalena Czaplińska, Marcin Kydryński

                  Kiedy Joszko gra
                  Cały boży świat
                  W zdumieniu go słucha
                  Gdy Joszko gra...
                  Gdy na drumli gra,
                  Gdy na liściu gra,
                  Od serca do ucha
                  Czule jak nikt

                  Dobry Bóg dał mu talent,
                  A resztę wygrał Joszko sam!

                  Tyle jasnych nut,
                  Tyle ciemnych nut,
                  I tyle muzyki
                  Dookoła nas
                  Tyle złotych strun
                  Tyle srebrnych strun
                  Tyle dźwięków zaklętych
                  W wiolin i bas

                  Czasem Bóg daje talent,
                  A resztę musisz wygrać sam

                  Niech zegary śpią
                  Otrzyj ślady łez
                  Oby Joszko grał
                  Aż po czasu kres

                  Z każdym swoim dniem
                  Zaprzyjaźnij się
                  Spróbuj widzieć świat
                  Pozytywnie!

                  Kiedy jest mi źle,
                  Mówię świat: nie!
                  I biegnę na łąkę, gdzie Joszko gra
                  By zaśpiewać z nim,
                  Znaleźć czuły rym
                  Do jego muzyki
                  Serdeczny rym...

                  Dobry bóg daje talent,
                  A reszty każdy szuka sam!

                  Niech zegary śpią...

                  • lucy_z Re: Pod Budą... 28.07.02, 11:19

                    To jest toast za nasze zdrowie,
                    Za ajenta sklep za rogiem,
                    Za spokój zmęczonych powiek,
                    Którego nam dzisiaj brak.

                    To jest toast za wielka rzekę,
                    W która wchodzisz, by być człowiekiem,
                    Za kraje nasze dalekie,
                    Których nam dzisiaj brak.

                    To jest toast za nasze żony,
                    Za poetów i za uczonych,
                    Za raj dawno stracony,
                    Którego nam dzisiaj brak.

                    To jest toast za nasze dzieci,
                    I za księżyc, który im świeci,
                    Kiedy w wieczornej zamieci
                    Idą za nami pod wiatr.

                    • gatto2pl Re: za wspomnieniem.......... 29.07.02, 17:40
                      ITALIAM! ITALIAM! C.K.Norwid
                      Pod latyńskich żagli cieniem,
                      Myśli moja, płyń z aniołem,
                      Płyń, jak kiedyś ja płynąłem:
                      Za wspomnieniem - płyń spomnieniem...

                      Dookoła morze - morze -
                      Jak błękitu strop bez końca:
                      O! przejasne - pełne słońca.
                      Łodzi! wioseł!... Szczęść ci, Boże...

                      Płyń - a nie wróć-że mi z żalem
                      Od tych laurów tam różowych,
                      Gdzie Tass śpiewał Jeruzalem,
                      I od moich dni-laurowych...

                      O! po skarby cię wysłałem:
                      Cóż! gdy wrócisz mi z tęsknotą -
                      Wiem to, ale proszę o to -
                      Niech zapłaczę, że płakałem...

                      Pod latyńskich żagli cieniem,
                      Myśli moja, płyń z aniołem,
                      Płyń, jak kiedyś ja płynąłem:
                      . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
                      Za wspomnieniem - płyń wspomnieniem...


                      • lucy_z Re: Iwa, Krzysztof znacie to??? 31.07.02, 00:25
                        PIEŚŃ PRZEWODNIKÓW BESKIDZKICH
                        Gdy ci smutno, gdy masz kaca
                        Gdy zła praca, marna płaca
                        Gdy twą radość diabli wzięli
                        Przychodź do nas, niech płynie wino
                        I złe chwile szybciej miną
                        Tak jak wszystko "panta rei"

                        Hej dana, śpiewajmy co sił nam stanie
                        Bo przyjaźń szalbierstwem, szaleństwem kochanie
                        Hej dana, hej dana, póki starczy tchu
                        Bo nie masz żywota jak nasz żywot tu

                        Wszystko mija, wszystko się zmienia
                        Dzisiaj zrobisz uprawnienia
                        Jutro znów się urżniesz w trupa
                        Wśród upału wśród zamieci
                        Nie wiesz, co ci na łeb zleci
                        Może manna, może kupa

                        Hej dana...

                        U nas ciepło, u nas miło
                        U nas nikt ci nie da w ryło
                        Nawet cukier u nas słodszy
                        Przy radosnych pieśni wtórze
                        Dla dorosłych piekło duże
                        I piekiełko dla najmłodszych

                        Hej dana ...


                        • iwa.ja Re: Iwa, Krzysztof znacie to??? 31.07.02, 10:43
                          Nie znam. To śpiewa chyba jakaś inna frakcja przewodników. U nas się śpiewa "Watrę". To hymn Koła, który śpiewa
                          się na blachowaniu. Coraz jednak częściej słyszę "Watrę" na pogrzebach moich przyjaciół kołowych... "Watra"
                          kojarzy mi się z atmosferą zadumania... kiedykolwiek ją słyszę, coś ściska mi gardło...
                          Na stronie www. naszego Koła ktoś napisał: z "Watrą" watro...!
                          • lucy_z Re: Iwa, Krzysztof znacie to??? 31.07.02, 10:56
                            iwa.ja napisała:

                            > Nie znam. To śpiewa chyba jakaś inna frakcja przewodników. U nas się
                            śpiewa "Wa
                            > trę". To hymn Koła, który śpiewa
                            > się na blachowaniu. Coraz jednak częściej słyszę "Watrę" na pogrzebach moich
                            pr
                            > zyjaciół kołowych... "Watra"
                            > kojarzy mi się z atmosferą zadumania... kiedykolwiek ją słyszę, coś ściska mi
                            g
                            > ardło...
                            > Na stronie www. naszego Koła ktoś napisał: z "Watrą" watro...!

                            Iwa!!!:))) To wrzuć tu te słowa:)) A ja wczoraj tamto znalazłam !:)
                            • krzysiek_n Re: Iwa, Krzysztof znacie to??? 31.07.02, 16:45
                              Nie znam tego, ładne. U nas śpiewa się co innego, zowie się "Jesienna włóczęga".

                              JESIENNA WŁÓCZĘGA

                              Kiedy wieczór podejdzie pod okno
                              I gdy trawa już zjesiennieje,
                              Zabierz wtedy swoją samotność,
                              Wiatr ją w górach wśród smreków rozwieje.
                              Dym z ogniska omota cię wokół,
                              Z nim jak flisak po Wiśle popłyniesz,
                              On ci drogę uprzędzie z obłoków
                              I odnajdziesz gdzieś swoją dziewczynę.

                              Więc na wędrówkę, na włóczęgę
                              Pośród sosen, mchu i skał.
                              Wszelkich smutków się pozbędziesz,
                              Choćbyś ich najwięcej miał.
                              A na wiosnę, gdy kra ruszy,
                              Znów powrócisz na swój szlak,
                              Bo włóczęga to ma w duszy,
                              Że mu wciąż wędrówki brak.

                              Popatrz, jesień ogarnia znów ziemię,
                              Babie lato na drzewach się skrzy,
                              Słońce gubi wśród liści promienie,
                              Nawet wicher wśród głazów już śpi.
                              A tam w górach wysoko, wysoko
                              Czerwienieją dębowe żołędzie,
                              Nie wiadomo jak długo i dokąd
                              Towarzyszyć ta piosnka ci będzie.

                              Szlakiem pójdziesz zapomnianym,
                              Gdzie strumieni wartki bieg,
                              Pola będą ci szumiały,
                              Póki ich nie skryje śnieg.
                              A na wiosnę, gdy kra ruszy,
                              Znów powrócisz na swój szlak,
                              Bo włóczęga to ma w duszy,
                              Że mu wciąż wędrówki brak.
    • petelka Re: Poświatowska 31.07.02, 13:45
      JEST CAŁE NIEBO

      jest całe niebo samotności
      i tylko jeden w nim anioł
      o skrzydłach nieważkich jak twe słowa


      • lucy_z Re: O Gdańsku i nie tylko.... 31.07.02, 17:29
        Pogodne popołudnie kapitana białej floty
        sł. A. Waligórski

        Transatlantyki na oceanach
        A krążowniki w rejsach ćwiczebnych
        Każdy z nich musi mieć kapitana
        Nasz kapitan też jest potrzebny

        W Gdańsku mewy, wiatr i gotyk
        Słońce świeci złotą smugą
        Pan kapitan białej floty
        Idzie przez ulicę Długą

        Idzie z marynarską fają
        W oczach ma szelmowskie błyski
        Przekupki się w nim kochają
        Podziwiają go turystki


        Transatlantyki na oceanach...

        Odskoczyły drzwi tawerny
        Szmer uznania przebiegł salon
        Wdzięk niezmierny, szyk cholerny
        Na rękawie złoty galon

        Duże piwko panno Helu
        Jutro w rejs wyjdziemy może
        To przywiozę Heli z Helu
        I bursztyny i węgorze


        Transatlantyki na oceanach...

        Piwo w pianie, Bałtyk w pianie
        Gdańsk za oknem kolorowym
        Pańskie zdrowie kapitanie
        Stary wilku zatokowy

        W Gdańsku mewy, wiatr i gotyk
        Neptun siusia w swoją studnię
        Pan kapitan białej floty
        Ma dziś wolne popołudnie

        Transatlantyki na oceanach...
        Transatlantyki na oceanach...




        • iwa.ja moja Watra 31.07.02, 22:01
          Jasno płonie watra w lesie
          echo piosnkę niesie w dal
          i rozlega się dokoła
          pieśń cudownych gorczańskich hal.

          W takt melodii tej zasypia
          tajemnicy pełen las
          a na wierchach gdzieś roztacza
          krągły księżyc srebrzysty blask.

          Przy ognisku wiara siedzi
          i gotuje barszczyk swój
          a kto barszczyk ten spróbuje
          ten prawdziwy gorczański zbój...
          • lucy_z Re: moja Watra 31.07.02, 22:03
            iwa.ja napisała:

            > Jasno płonie watra w lesie
            > echo piosnkę niesie w dal
            > i rozlega się dokoła
            > pieśń cudownych gorczańskich hal.
            >
            > W takt melodii tej zasypia
            > tajemnicy pełen las
            > a na wierchach gdzieś roztacza
            > krągły księżyc srebrzysty blask.
            >
            > Przy ognisku wiara siedzi
            > i gotuje barszczyk swój
            > a kto barszczyk ten spróbuje
            > ten prawdziwy gorczański zbój...

            Witaj wieczorową porą Iwa:))) Bardzo ładna ta "Watra":)
            • lucy_z Re: Małe piwo... 02.08.02, 12:53

              EKT Gdynia

              Ukrop z nieba leje się
              Chyba ze 40 C
              W gardle sucho niech to trafi szlag

              Słoneczny skwarny dzień
              Gdzieś zgubiłem własny cień
              W gardle sucho niech to trafi szlag

              Żeby chociaż jakieś małe piwo
              Albo wody z sokiem choćby jeden łyk
              Na ulicach jakby wymiótł ktoś
              Wszędzie pusto i upalnie
              W gardle sucho niech to trafi szlag

              Słoneczny dzień
              Upalny dzień
              Piekielny skwar

              Głowa mi już pęka w szwach
              Wszędzie upał, sił mi brak
              W gardle sucho niech to trafi szlag


              • lucy_z Re: Kofta... 04.08.02, 10:39
                Nie, nie możesz teraz odejść
                Kiedy cała jestem głodem
                Twoich oczu, dłoni twych
                Mów, powiedz, że zostaniesz jeszcze
                Nim odbierzesz mi powietrze
                Zanim wejdę w wielkie nic

                Nie, nie możesz teraz odejść
                Jestem rozpalonym lodem
                Zrobię wszystko, tylko bądź
                Bądź, zostań jeszcze chwilę, moment
                Płonę, płonę, płonę, płonę...
                Zimnym ogniem czarnych słońc

                Nie, nie możesz teraz odejść
                Popatrz listki takie młode
                Nim jesieni rdza i śmierć
                Bądź - proszę cię na rozstań moście
                Nie zabijaj tej miłości
                Daj spokojnie umrzeć jej
                • krzysiek_n Napisał Leśmian, zaśpiewała grupa "Bez Jacka"... 12.08.02, 17:57
                  ZWIEWNOŚĆ

                  Brzęk muchy w pustym dzbanie, co stoi na półce,
                  Smuga w oczach po znikłej za oknem jaskółce,
                  Cień ręki - na murawie... A wszystko - niczyje,
                  Ledwo się zazieleni - już ufa, że żyje.

                  A jak dumnie się modrzy u ciszy podnóża !
                  Jak buńczucznie do boju z mgłą się napurpurza !
                  A jest go tak niewiele, że mniej niż niebiesko...
                  Nic, prócz tła. Biały obłok z liliową przekreską.

                  Dal świata w ślepiach wróbla. Spotkanie traw z ciałem.
                  Szmery w studni. Ja - w lesie. Mgłą byłeś ? - Bywałem !
                  Usta twoje - w alei. Świt pod groblą w młynie.
                  Słońce w bramie na oścież... Zgon pszczół w koniczynie.

                  Chód po ziemi człowieka, co na widnokresie,
                  Malejąc, mało zwiewną gestwę ciała niesie,
                  I w tej gęstwie się modli i gmatwa co chwila,
                  I wyziera z tej gęstwy w świat i na motyla.
      • Gość: Joanna Re: Poświatowska IP: *.limes.com.pl / *.limes.com.pl 13.08.02, 22:38
        petelka napisała:

        > JEST CAŁE NIEBO
        >
        > jest całe niebo samotności
        > i tylko jeden w nim anioł
        > o skrzydłach nieważkich jak twe słowa
        >
        >

        ***
        jeszcze nie wspomniałam o miłości
        miłośc
        tak - ona jedna
        nie podlega upływowi czasu
        trwa
        jeśli jest - jest wieczna
        a jeśli jej nie ma

        klepsydry oceanów toczą ziarna piasku
        księżyc nieustannie odmienia złotą twarz
        pociemnałym światem ciągnie ogromny wiatr

        nie ma zmiłowania
        nie ma odkupienia
        nie ma nas
        nie ma
        nie ma
        • krzysiek_n zapraszam... 14.08.02, 07:17
          ... do nowej Krainy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka