petelka
04.07.02, 09:59
Filut, nie chcę ciągnąc rozmowy z Tobą na poprzednim wątku, dlatego założyłam
nowy. I pozwól, że na początku zacytuję Twoje wcześniejsze wypowiedzi:
I.
"1. Wtrącam się jako bezczelna świeżynka forumowa. Przez tą świeżość widzę
*inaczej*.
1. ARTURZE, niepotrzebnie dałeś się (kolejny raz) sprowokować. Wszyscy znają
porzekadło o stole i nożycach.
2. ARTUR to typowy *jajcarz*. Artystyczny prowokator - skuteczny. NIE WIERZĘ
aby był zdolny do świadomej niegodziwości!
3. Grupa o zbliżonym sposobie bycia nie toleruje odmieńca i atakuje go -
zjawisko
typowe dla stworzeńo różnym stopniu rozwoju.
4. Zopp. jest zasiedziałym forumowiczem i dlatego ww. grupa toleruje jego
wybryki.
Prawo grupy. Prawem innych, *obcych*, jest posiadanie własnej oceny ulubieńca.
Obecne zachowania Zop. są nie do przyjęcia dla wielu osób. Swoją opinię
wygłosiłem na innym wątku.
5. Czas płynie, ludzie dorośleją, emocje opadają. Proponuję poszukać w tym
poście
odrobiny mojej życzliwości dla wszyskich forumowiczów, nawet tych,z którymi
wyraźnie (chwilowo) mi *nie po drodze*
6. Może warto założyć osobny wątek z wywodami nt. formy pobytu na tym forum?
Swoisty regulamin.
A tak w ogóle, to WIĘCEJ LUZU!!!!
Pozdrawiam ogólnie, a szczególnie Tych, którzy do końca doczytali ten post."
II.
"[Na szkoleniu dot. negocjacji
pouczano słuchaczy, że płeć piękna najmocniej reaguje na miłe słowa. Prawda
obiektywna ma drugorzędne znaczenie.]"
A więc miła "świeżynko forumowa". Pewnie masz rację w swoich spostrzeżeniach
socjalno-psychologiczno-marketingowych. I to co piszę nie jest złośliwością.
Ale czy trochę nie za dużo tej teorii? Powiedziałam Ci już, że nie przychodzę
na forum ,aby krytykować czyjeś wady i potknięcia. Przychodzę tutaj, aby
porozmawiać na interesujące mnie tematy i z ludźmi, z którymi mi "po drodze". I
trochę takich osób tutaj już spotkałam. Nie dziw się więc, że "grupa" broni
kogoś, kogo zna od kilku miesięcy i to zna z lepszej strony niż akurat Ty
poznałeś. A Artur? No cóż Artur jest też zasiedziałym forumowiczem. I też
poznaliśmy go wcześniej... W tej materii odpowiem tylko za siebie. Nie powiem,
w niektórych tematach mogłabym z Arturkiem porozmawiać. Ale pewnie za chwilę
dostałabym odpowiedź :"Dlaczego petelka zadaje głupie pytania?"
Doczytałam Twój post do końca a więc pozdrowienia przyjmuję do siebie i też
pozdrawiam:))
ps. istnieje coś takiego jak netykieta, więc po co stwarzać nową?