Dodaj do ulubionych

"Batory" w Gdyni

IP: *.teleton.pl 08.08.05, 00:22
Byłam na wakacjach w Gdyni, bardzo mi się tam podoba. Weszliśmy do sklepu
"Batory".Spojrzeliśmy w górę. No i zaczęliśmy się zastanawiac... Mój mąż
stwierdził, że im tynk odpada ze ścian. Ja doszłam do wniosku, że to celowe
działanie, taka ozdoba. No i kto ma rację? Te dziury w ścianie to fuszerka czy
tak ma byc? :)))
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: "Batory" w Gdyni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 08:48
      Niestety fuszerka.
      • Gość: rollo Re: "Batory" w Gdyni IP: *.crowley.pl 08.08.05, 09:37
        to jakas artystyczna wizja architekta. patrzac z bliska widac ze to nie dziury
        tylko tak połozony tynk
    • Gość: WB Re: "Batory" w Gdyni IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.05, 10:26
      Zapewniam że tak miało być ale architekci wnętrz czasami też mają odmienne
      poczucie piękna. Prawdopodobnie chciałuzyskać inny efekt.
      • Gość: gość Re: "Batory" w Gdyni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 12:41
        Ciekawe na jakiej podstawie wygłaszasz to "zapewnienie". Tak się składa, że
        pracując w Batorym byłem świadkiem jak ten tynk odpadał...
        • Gość: gość Re: "Batory" w Gdyni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 13:23
          Tak się składa, że pracując w Batorym byłem świadkiem jak ten tynk NIE
          odpadał...
    • Gość: ha ha to normalne - syf w Gdyni jest wszędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 09:57
      obok stoi Centrum Kwiatkowskiego i tam też ci, którzy biorą za to forsę, nie
      dbają o obiekt - popatrz na fontanny, które od 1 dnia są brudne...

      możnaby jeszcze o dworcu PKP, który sie klei i jest 'schroniskiem' dla biednych,
      bezdomnych pijaków

      możnaby o otoczeniu teatru muzycznego, a zwłaszcza jego fontannie, która ostatni
      raz tryskała jakieś 20-30 lat temu

      najciekawsze że taki Batory każe sobie słono płacić za wynajem powierzchni... no
      ale Polak - cwaniaczek - zawsze potrafi
      • Gość: zorientowana Re: to normalne - syf w Gdyni jest wszędzie IP: *.chello.pl 09.08.05, 23:14
        Najwiekszy syf architektoniczny tworzy nijaki Stępa (to taki szczurowaty
        nadworny pożal się boże architekt, doktor podobno - tam same dokrtory, dr
        Szczurek, dr Szwabski, taki jak dr Kulczyk ha, ha).
        Wystarczy spojrzeć na reprezentacyjny Skwer Kościuszki - blaszane multikino i
        karuzela. Już ktoś o tym pisał na tym forum, tak jak betonowanie ostatnich
        zielonych terenów Gdyni. Szkoda mówić.
        • gosia39 Re: to (nie)normalne 09.08.05, 23:45
          >betonowanie ostatnich zielonych terenów Gdyni

          odpocznij, zrelaksuj się, idź na spacer po prawdziwym lesie ..
        • Gość: dodo No dobra, ulżyłaś se. I coś z tego wynika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 00:13
          > Wystarczy spojrzeć na reprezentacyjny Skwer Kościuszki - blaszane multikino i
          > karuzela.

          A może powiedz, co byś chciała w tym miejscu?
          Będą (będą?) obok wieże na 100 metrów w górę. Może to będzie lepsze?
          A jeśli nie wieże, to co innego?
          Gotycką katedrę ma ci Szczurek wybudować?

          Skoro jesteś taka zorientowana, to może orientujesz się też we własnych
          preferencjach? A jeśli tak, to dlaczego nic o nich nie piszesz?
          • Gość: zorientowana Ha, ha - cienkie "dodo"... IP: *.chello.pl 14.08.05, 00:33
            Do cienkiego "dodo"
            Wiesz co "dodo". Ty poczytaj gdzieś (w bibliotece miejskiej, tych jeszcze
            szczurek nie polikwidował bo etaty...) album "Gdynia - miasto z morza i marzeń"
            Kitowskiego, "Architektura gdyńskich kamienic" inż arch Marii Sołtysik i inne
            rzeczy i dowiedz się ze tam, gdzie teraz za przyzwoleniem rozmaitych gdyńskich
            szczurków rozgrywa się geszefty dewelopperskie bez ładu i składu,
            (blaszak-multikino, karuzela, monstrum-apartamentowiec, wiedz "cienkie dodo" że
            w takim prestiżowym miejscu "miasta z morza i marzeń" inż Kwiatkowski (czy ty
            "dodo" wiesz chociaż kto to był?) planował FORUM MORSKIE. Ja ci "dodo" nie będę
            wykładać teraz architektury i urbanistyki... I nie myśle ci tłumaczyć na czym
            polega gdyński modernizm...
            A teraz "dodo" walnąłeś:
            "Szczegół, który umyka twojej uwadze, jest taki: skąd Szczurek wziął się w UM?
            Mówiąc wprost - chodzi o kwestię prawomocności władzy."
            Widzisz "dodo", ja w przeciwieństwie od ciebie nie zmieniam miast i nie
            zamienieGdyni na inne jak wiele razy ty to ronbiłeś, Bo ja urodziłam sie w Gdyni.
            A co do wybrania doktóra szczurka (przez ó właśnie, bo to taki doktór) to wiedz
            "dodo" ze fakty są takie, że ok 65 % uprawnionych do głosowania gdynian (wybory
            prezydenta miasta Gdyni) albo nie poszły wybierać doktóra szczurka, albo
            zagłosowały na kogoś innego. I cały statystyczno-propagandowy pisk szczurka
            pomija ten fakt. Żebys "dodo" zrozumiał jaśniej na przykładzie - jak na wybory
            przyjdzie 1 % (jeden procent) uprawnionych czyli np 100 wyborców, i z nich 99
            wyborców zagłosuje na doktóra to doktór będzie piszczał na cały świat że wziął
            rekord Polski bo zdobył 99% głosów. A tymczasem to zadna reprezentacja. Taka to
            ordynacja (semantycznie trafne to określenie bo blisko słowa "ordynarna") I
            tyle. Smutne ale prawdziwe.
            I jeszce jedno - popieram zdanie autora "dobre sobie" i "Dominika". Trafiliście
            w sedno.
            • Gość: . No tak, wszystko przez ordynację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 09:56
              Od początku można było podejrzewać, że gdyby nie ordynacja, to Szczurek nie
              byłby prezydentem. Można jeszcze dodać, że gdyby nie wolne wybory samorządowe
              to nigdy nie byłby wybrany. Ach po co te samorządy? Za komuny było tak pięknie.
              I można było napisać skargę do pierwszego sekretarza...
              • Gość: zorientowana Re: No tak, wszystko przez ordynację IP: *.chello.pl 14.08.05, 11:34
                "Dodo" dlaczego ty zmieniłeś nicka "dodo" na "."?
                Skoro zaczynasz od komuny, to wiedz że:
                1. Bulwar Nadmorski który teraz szczurek zaczyna betonować i zamieniać w
                gastronomiczny bulwar zbudowano za czasów mrocznej komuny, tj jeszcze w latach
                sześćdziesiątych
                2. Tak samo Teatr Muzyczny który jakiś czas był najlepszym teatrem muzycznym w
                Polsce, również miasto odzdziedziczyło po mrocznych czasach kumuny - teraz
                zapuszczony (vide Kasyno Gry w teatrze i rozbite podesty, zasikane i zwiędnięte
                kwietniki, tylko na FFP rozwija sie na ten syfik czerwony dywan ha, ha..)
                3. To samo jw. w mrocznych czasach komuny rozpoczęto i ukończono I etap Estakady
                Kwiatkowskiego, całe otoczenie basenu jachtowego (infrastruktura klubów
                żeglarskich) zakończono odbudowę akwarium MIR.
                4. Piszę o tych rzeczach które są dostępne dla mieszkańców i turystów a nie o
                "mrocznych budowach socjalizmu" (a fuj) w rodzaju rozbudowanej Stoczni Gdyńskiej
                - II suchy dok, (było co prywatyzować ha, ha...) itd, itd.
                5. Zaraz różne "doda" będą grzmieć że jestem stara komuszka i w ogóle ratunku,
                policja !!! Ha, ha...
                6. I dodam że tam gdzie szczury postawiły blaszane multikino i karuzelę to za
                mrocznych czasów komuny był pawionon wystawowy Muzeum Miasta Gdyni oraz doroczne
                targi rybne wraz z targami regionalnego rękodzieła. Żaden komuch w tamtych
                czasach nie poważyłby się zdewastować bezpowrotnie (bo jak wyburzyć teraz to
                szkaradztwo architektoniczne Gemini - skad ta nazwa?) najbardziej
                reprezentacyjnego miejsca "miasta z morza i marzeń". A tuż obok będzie geszeft
                deweloperski (mieszkaniówka) w rodzaju tandetnej atrapy nowojorskich wież WTC
                ha, ha...
                7. Tak więc oto plon 15-lecia rządów szczurkowych w mieście - dodam teraz że
                zamiast dokończyć perełkę przedwojenną Riwierę (przed wojną tylko jedno skrzydło
                wybudowano) przy plaży miejskiej, przygniata się ją bunkrem Muzeum Miasta Gdyni
                i MW.
                Zobaczcie jak to wygląda razem ha, ha...
                Szkoda gadać...
                • Gość: . Nie dodo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 12:29
                • gosia39 Re: No tak, wszystko przez ordynację 14.08.05, 13:20
                  >za mrocznych czasów komuny był pawionon wystawowy Muzeum Miasta Gdyni

                  pamiętam, pamiętam ten prowizoryczny barak, naprawdę masz za czym tęsknić.

                  Co się tyczy Teatru Muzycznego to polecam obejrzenie go nie tylko z zewnątrz, ale i od środka bo po niedawno ukończonym remoncie wygląda całkiem, całkiem

                  "doroczne targi rybne" teraz masz przez cały rok, nie musimy już na szczęście konsumować ostroboka i innych wynalazków bo innych ryb nie było.

                  >całe otoczenie basenu jachtowego (infrastruktura klubów żeglarskich)
                  Twój gust architektoniczny zdecydowanie rozmija się z moim
                  • Gość: zaloga G Re: No tak, wszystko przez ordynację IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.05, 17:00
                    Ja pamietam jak z okazji Operacji Zagiel,w czasach sredniego Gierka na Skwerze
                    Kosciuszki sprzedawano piwo prosto z ciezarowki.Byl to jedyny przapadek w
                    histori PRL,albowiem byl to Tuborg.Kolejka byla okolo 100metrowa.Pomimo ze
                    zucano po jednym piwie na glowe,to i tak szybko zabraklo tego luksusu.Piwa mozna
                    sie bylo napic jeszcze w np.barze Postoj.Wylacznie do knsumcji.Jeden sledz"po
                    japonsku"-jedno piwo.Piwo najczesciej byl Zywiec-przeterminowany z "Baltony".
                    Pamietam jeszcze punkt obsewacyjny Wojsk Ochrony Pogranicza na koncu skweru
                    Kosciuszki.Trudno zapomniec.Kiedys chcialem zrobic mojej obecnej zonie zdjecie
                    na koncu skweru.Malo nie wyladowalem w areszcie,poniewaz,czego nie bylem
                    swiadomy fotografowac bylo surowo zabronione.Kiosk WOP byl scisle tajny.Drugi
                    taki kiosk z dzielnymi wopistami stal na koncu falochronu w basenie
                    jachtowym.Stali i nikogo nie wypuszczali nawet 10m za Basen jachtowy.No chyba ze
                    mial jakies ekstra zezwolenie.Chyba od ministra spraw wewnetrznych.Tak ze na
                    Zatoce Gdanskiej niezbyt czesto widywalo sie jakies jachty,napewno nigdy nikt
                    nie plynal w strone Rewy.To grozilo oskarzeniem o szpiegostwo.Tak bylo do
                    zalamania sie przodujacego,postepowego PRL.Pamietam rowniez rure kanalizacyjna
                    ktora w okolicy dawnej ulicy Czolgistow,a jeszcze dawniej i dzisiaj alei
                    Pilsudskiego wyrzucala nieczystosci do morza.W tym cale kupy mieszkancow miasta.
                    Jeszcze starsi pamietaja podzielona plaze.Lwia czesc od strony Basenu Jachtowego
                    zajmowali "panowie oficerowie"UB,sekretarze pzpr,MW i "radzieccy"pozostala mala
                    kolo nastepnego scieku kanalizacyjnego inna "holota".Gdynianka od Urodzenia
                    plasala,oczywiscie po tej czesci dla najlepszej czesci spoleczenstwa.Nie
                    fraternizowala sie z pospolstwem.Plaza na Redlowskiej Polance byla zamknieta dla
                    ludnosci.Odgrodzona drutem kolczastym.Wiadomo "wrog klasowy" mogl np zjesc
                    piasek.A tak ogolnie to przebywanie nad morzem od zmroku do switu bylo
                    zabronione.O piciu piwa na plazy po zmroku nawet nikt nie mazyl.Jeszcze
                    wczesniej nad morzem Baltyckim Polak z glebi kraju mogl przebywac wylacznie w
                    sezonie urlopowym.Strefa Nadgraniczna.Podobno latwiej bylo nawet za
                    okupacji.Oczywiscie niemieckiej.
                    To do tego tesknia pogrobowcy Bieruta i Beri.Z Gdynianka Od Urodzenia na
                    czele.To byly piekne czasy.
                    "Pawilon wystawowy" to udostepniono gdzies w epoce Zdychajacej Republiki
                    Jaruzelskiej.Wczesniej byl to teren zamkniety.Tzw Targi Rybne to byla rowniez
                    jedyna w sobie impreza.Mozna bylo dostac "sledzie iwaszi"????,kargulene z
                    robakami i oczywiscie piwo do "konsumpcji".
                    • Gość: zorientowana Dla załogi G jak gosia39 (załoga superprezydenta) IP: *.chello.pl 15.08.05, 12:51
                      gosia39:
                      ">za mrocznych czasów komuny był pawionon wystawowy Muzeum Miasta Gdyni
                      pamiętam, pamiętam ten prowizoryczny barak, naprawdę masz za czym tęsknić."
                      Ha, ha - jaki barak - to był przeszkolony pawilon, zresztą teraz szczury
                      gorączkowo wracają do tamtej lokalizacjii bp do szkaradneej architektury
                      blaszaka Gemini też wstawiają wyytawę muzeum miasta Gdyni...

                      "Co się tyczy Teatru Muzycznego to polecam obejrzenie go nie tylko z zewnątrz,
                      ale i od środka bo po niedawno ukończonym remoncie wygląda całkiem, całkiem"
                      Ha, szczególnie kasyno które niedługo przejmie resztę teatru, zresztą obok
                      Gemini też są plany budowy drugiego kasyna... Te kasyna to ruletka, czym jeszcze
                      zeszpecą szczurki architekturę pięknego naszego miasta, które przejęli od
                      czerwonych w 1989 roku. Co by nie poowiedzieć ale takich potworków czerwoni nie
                      stawiali jak ten asfaltowy magazynowiec z fontanną na ul 10 lutego czy omawiany
                      słynny beczkowiec Gemini z karuzelą.

                      "doroczne targi rybne" teraz masz przez cały rok, nie musimy już na szczęście
                      konsumować ostroboka i innych wynalazków bo innych ryb nie było.
                      Ha, ha - do takiego poziomu spozycia i dostępności ryb morskich w Polsce jakie
                      było za mrocznych czasów Gierka to jeszcze dłuuuugo nie wrócmy. Znajomy któremu
                      przelinkowałam tę wypowiedż "gosiów szczurkowych" o tym "ostroboku bo innych ryb
                      nie było", czy o tym "Jeden sledz"po japonsku", "sledzie iwaszi"????,kargulene z
                      robakami" pokłada się ze śmiechu. Okazuje się że karguelena jako gatunek
                      antarktyczny (biała ryba) niegdy nie wykazywała żadnych pasożytów (nie znam się
                      na tym ale są fachowcy jeszcze są i ludzie pamiętają epokę tanich ryb (jedzcie
                      dorsze bo g... gorsze", halibuty niebieskie wędzone, karmazyny, mrożone filety z
                      tych dalekomorskich gatunków wszystkich produktów rybołówstwa dalekomorskiego
                      było fullup do oporu i niedrogo. Wędzonego halibuta niebieskiego brało się na
                      śniadanko do bułeczki - teraz niestety o takiej taniej rybie dalekomorskiej
                      tylko pomażyć - conajmniej 2-3 razy droższa od kurczaka... To samo z dorszem.
                      Krótko mówiąc, oprócz hali rybnej, w mieście Gdyni były dziesiątki sklepów
                      rybnych, praktycznie w każdej dzielnicy miasta... Ale co do sklepowych
                      "osiagnięć" szczurków to juz opowieść na inny, bardziej "gorący" wątek, co
                      "gosia39"? Chcesz ten śliski wątek ruszyc to możemy ha, ha...

                      ">całe otoczenie basenu jachtowego (infrastruktura klubów żeglarskich)<
                      Twój gust architektoniczny zdecydowanie rozmija się z moim"
                      No to mamy gust architektonuiczny rozmaitych "gosiów" z Urzędu Miasta...
                      To moznapozostawić bez komentarzy, niech nimi będą dyskusje gdynian na tym forum
                      co do omawianych potworków w oszpecanej tzw "nadmorskiej strefie prestiżu" ha, ha...

                      "Piwo najczesciej byl Zywiec-przeterminowany z "Baltony"
                      Załoga G poplątała sie, najpierw pisze że notorycznie brakowało piwa (i to
                      prawda, tak jak stale problem napojów chłodzących latem) a poptem ten
                      "przeterminoiwany Żywiec z BAltony". Zarówno w Baltonie jaki i w Peweksie pod
                      którym wówczas terminował niejeden dzisiejszy "manadzier" od kantorów i innych
                      "szybkich" interesów, niczego nie brakowało, a Żywiec nie zdażył sie
                      przeterminowac bo na statkach (jak mój znajomy wspomina) też go stale za mało...


                      "To do tego tesknia pogrobowcy Bieruta i Beri.Z Gdynianka Od Urodzenia na
                      czele."
                      Ha - nie wiem kto to taki nadepnął boleśnie "załodze G" na odcisk, wspominana
                      gdynianka od urodzenia. Ja też mieszkam od bardzo dawna w Gdyni i widzę że
                      wszyscy co dłużej mieszkają w Gdyni niż superprezydent chadza na tym świecie są
                      wyklęci i niewiarygodni. Jakie to brednie o plaży dla UBcji, radzieckich
                      wojskowych ha, ha... Chadzałam na plażę redłowską jeszcze jak bulwar leżał w
                      kawałkach, tam dalej owszem, na cyplu betonowym nie wolno było chodzić bo strefa
                      wojskowa. Ale te brednie o lepszej radzieckiej plaży i gorszej dla mieszkańców?
                      Przecież cała miejska plaża była płatna dla wszystkich, tak jak w Gdańsku na
                      Stogach i w Sopocie...
                      • gosia39 Re: Dla załogi G jak gosia39 (załoga superprezyde 15.08.05, 14:44
                        Jak wolisz może być - prowizoryczny PRZESZKLONY barak

                        Jaki związek ma kasyno z remontem Teatru Muzycznego???
                        Potworki architektoniczne czasów komuny - hotelowce na Witominie i Płycie Redłowskiej, budynki na Władysława IV itd

                        Możemy licytować się na znajomych, trzech moich, którym przelinkowałam twój post, najpierw pokładało się ze śmiechu, a potem zastanawiali się skąd się biorą tacy ludzie.

                        Oprócz hali rybnej w każdej dzielnicy był sklep Centrali Rybnej a w nim w ciągłej sprzedaży szprotki wędzone i to wszystko


                        ps
                        Gdy brak racjonalnych argumentów zaczynają się osobiste wycieczki, co świadczy tylko o ograniczeniach intelektualnych
                      • Gość: stach Re: Dla załogi G jak gosia39 (załoga superprezyde IP: *.gdynia.mm.pl 17.08.05, 16:50
                        "zorientowana" napisz coś od siebie. Nie kopiuj innych. Czyżby chłopak źle
                        wypadł?
                        • Gość: ona tylko tak umie Ta zorientowana to Skwiercz-Kijewska. 2700 głosów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 17:04
        • Gość: . Re: to normalne - syf w Gdyni jest wszędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 07:52
          Widać z tej wypowiedzi, że niebardzo zorientowana.
      • Gość: dodo Ludzie, czy wy chorzy jesteście?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 00:00
        Co wy wszyscy tak maniakalnie z tym dworcem wyjeżdżacie? Jak psy Pawłowa -
        słyszą "Gdynia", odpowiadają "dworzec".
        Pewnie, że jest syf. Ale czyj to syf?
        Słuchając chóru malkontentów odnosi się wrażenie, jakby to Szczurek sam go
        zaprojektował, wybudował, a teraz jeszcze tam brudził.

        Dworzec jest własnością PKP i dlatego jest taki jak całe PKP.
        Syfiasty.
        A jako, że nawet taki zasyfiony nadaje się do handlu i przynosi pieniądze,
        kolei do głowy nie przychodzi, żeby oddawać go miastu.

        I tyle. Cała filozofia.
        Nikomu nie każę kochać Szczurka.
        Ale z drugiej strony, jak mawia klasyk - obywatelu, nie pieprz bez sensu!
        • Gość: zorientowana Re: Ludzie, czy wy chorzy jesteście?! IP: *.chello.pl 10.08.05, 00:30
          O tu znalazłam wiadomosć zamieszczoną przez radnego dzielnicy.
          Dedykuję ją zakochanej w Szczurku "dodo" - ha, ha - co za nick!
          W Ratuszu dzisiejszym (1 lipca, piątek) na stronie 4, niewinny anonsik:
          (cytat):
          Prezydent Miasta Gdyni
          informuje o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania
          przestrzennego części dzielnicy Wzgórze Św. Maksymiliana w Gdyni, rejon Skweru
          Plymouth
          Na podstawie art. 17 pkt 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i
          zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2003 r Nr 80, poz. 717 z późn.
          zmianami) Prezydent Miasta Gdyni zawiadamia o podjęciu przez Radę Miasta Gdyni
          uchwały nr XXXII/755/05 z dnia 22.06.2005 r. o przystąpieniu do sporządzania
          miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego części dzielnicy Wzgórze Św.
          Maksymiliana w Gdyni, rejon Skweru Plymouth, obejmującego obszar, którego
          granice przebiegają: od północy - wzdłuż al. Marsz. Piłsudskiego, od wschodu -
          wzdłuż ulicy Legionów, od południa - wzdłuż Partyzantów, a następnie wzdłuż
          południowych granic działek o numerach 748/79 i 1017/22, od zachodu - wzdłuż
          ul. Świętojańskiej. Zainteresowani mogą zgłaszać wnioski do wyżej wymienionego
          planu. Wnioski na piśmie należy składać do Prezydenta Miasta Gdyni al. Marsz.
          Piłsudskiego 52/54, 81-382 Gdynia, lub w Urzędzie Miasta Gdyni w Kancelarii
          Ogólnej pok. nr 8 w terminie do dnia 26 lipca 2005 r. Wniosek powinien
          zawierać nazwisko, imię, nazwę i adres wnioskodawcy, przedmiot wniosku oraz
          oznaczenie nieruchomości, której dotyczy. (koniec cytatu)
          Przetłumaczmy ten urzędowy bełkot na ludzki język.
          A więc plotka że pod siekiery pójdzie reszta terenów zielonych Gdyni sprawdza
          się. Zamiast skweru Plymouth będzie okazały następny biurowiec Urzędu Miasta
          Gdyni. Dalej w stronę morza, zamiast boiska (namiot lodowiska) i dalej aż do
          III LO zielonych rozległych trawników będzie centrum biurowo-bankowe Gdyni.
          Tak więc koniec zieleni prawej strony Alei Piłsudskiego. W bełkocie urzędowym
          to ma się nazywać "dopuszczalna zabudowa usługowa z zielenią (usługi bankowe
          itd itp)
          Termin ogoszenia i rozpoczęcia trybu jest znamienny. Środek wakacji. A więc
          mieszkańcy na wczasach, może nie połapią się i szybko przeprowadzimy co
          trzeba. Przepisom stanie się zadość. Po dwóch tygodniach od uchwały rady
          Miasta Gdyni, pośpiesznie w środku wakacji przeprowadza się resztę procedury.
          Czyli nie tylko zamiana Bulwaru Nadmorskiego w Gastronomiczny, kosztem pasa
          zielonego Bulwaru (dowóz autami zaopatrzenia do gastronomii piwnej murowanej
          dzisejszą alejką z ławkami przy skarpie). Zielona Aleja Piłsudskiego która
          była wentylacją miejską od Bałtyku do zadymionego autami śródmieścia
          przestanie istnieć. Chcieliscie Szczurka to teraz macie. Business deweloperski
          i rozbudowa biurokracji UM Gdyni na pierwszym miejscu. Smutne. I ten termin w
          środku wakacji... Mieszkańcy Al. Piłsudskiego i wieżowców ul Partyzantów,
          obudźcie się !!!
          No i co? Ten radny też "pieprzy bez sensu"?
          "Dodo" - ty pewnie na etacie...
          • Gość: dodo Re: Ludzie, czy wy chorzy jesteście?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 01:54
            No tak. Żadnych niespodzianek. Stały zestaw:
            a) chamskie wycieczki ad personam;
            b) wykrycie spisku - kto ośmiela się nie być sfrustrowanym malkontentem, ten
            musi być na garnuszku Szczurka;
            c) alfabetyzm bliski zeru.

            Nie wiem, co cię strasznego w życiu spotkało, że tak rzygasz żółcią.

            Ale spróbuj się skoncentrować i udowodnij, że umiesz też czytać, a nie tylko
            pisać.
            Skup się:

            1. JA WCALE NIE PYTAŁEM O ZIELEŃ. Po kiego diabła akurat mnie serwujesz
            notatkę "radnego dzielnicy", którą zresztą widzieli wszyscy i to nie raz? I
            dlaczego to ja mam oceniać treść tej notatki?

            2. Ciebie pytałem, co byś wolała na Skwerze zamiast kina. Dlaczego nie
            odpowiedziałaś? Nie zrozumiałaś pytania? Nadal nie rozumiesz pytania? Napisać
            wielkimi literami?

            3. Zdanie "Obywatelu, nie pieprz bez sensu" znajduje się w mojej wypowiedzi na
            temat dworca. Odpowiedziałaś na post dotyczący dworca kolejowego. Dlaczego nie
            ma w twojej odpowiedzi nawet jednego słowa na temat, o dworcu?

            4. Spróbuj powstrzymać się od chamstwa i nie wyjeżdżaj z prostackimi opiniami
            na temat cudzych nicków. Nie wiesz, co wyraz znaczy - sprawdź w słowniku. Bo
            nie wiedzieć czegoś to żaden wstyd. Ale nie wiedzieć i się wymądrzać - to już
            co innego.
            A ktoś, kto wybiera dla siebie taki nick jak ty, powinien dobrze się
            zastanowić, zanim zacznie obrzucać ludzi błotem. Bo przypadkiem sam może wyjść
            na durnia.

            5. Odnośnie twoich rojeń w sprawie mojego miejsca pracy - uwagi mniej więcej
            takie jak w punkcie 4.


            I już bez punktu, pytanie poza konkursem: na kogo głosowałaś w ostatnich
            wyborach samorządowych i parlamentarnych? I na kogo zamierzasz głosować
            jesienią (i do parlamentu, i na prezydenta)?
          • Gość: . Re: Ludzie, czy wy chorzy jesteście?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 07:57
            Zorientowani wiedzą, że takiej procedury nie da się przeprowadzić w ciągu
            wakacji. Przygotowanie planu trwa miesiącami, a nierzadko latami. A samo
            ogłoszenie o niczym jeszcze nie przesądza.
            • Gość: dobre sobie Re: Ludzie, czy wy chorzy jesteście?! A TY??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 09:43
              dworzec PKP jest wizytówką - dosłownie i w przenośni - gdyńskiego syfu i bałaganu

              mnie osobiście to bardzo denerwuje bo:

              1 - codziennie tamtędy przechodzę, bo muszę, nie dlatego że kocham PKP - jeśli
              nie wiesz jest tam ogólnodostępne przejście do innej części miasta
              2 - przed paru laty chciałem coś z tym zrobić, ale widać każdy na kogo trafiałem
              miał taką samą mentalność jak ty (to do autora podwątku - Ludzie, czy wy chorzy
              jesteście?!). Nikogo to nie obchodziło, bo z pewnością tamtędy nie chodził.

              - ani Szczurka/miasto
              - ani Sanepid
              - ani PKP
              - ani gazety

              a na dworcu jest brudno, było (i po wakacjach będzie) pełno pijaków, którzy się
              odlewają na miejscu, żygają, chleją wódę i wino (lub denaturat)

              jak to się ma do prawa polskiego, które jest nagminnie łamane z przyzwoleniem
              wszystkich władz? zagrożenia zdrowia (kisoki z żywnością), zakazu picia w
              miejscach publicznych... itd?

              co się tak uwziąłem?

              a po cholerę mi taki prezydent, który nie interesuje się miastem?

              to że nie jest to jego teren prywatny lub miejski nie oznacza, że nie może nic
              zrobić - może i to wiele - MÓGŁBY GDYBY CHCIAŁ

              i jak nie rozumiesz dlaczego w Polsce po 15 latach kapitalizmu jest nadal taki
              syf, a na zachodzie go nie ma - to właśnie jest odpowiedź...
              • Gość: Dominik popieram "dobre sobie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 11:56
                facet (lub babka) pisze 100 % prawdy
              • Gość: bardzo tak sobie Re: Ludzie, czy wy chorzy jesteście?! A TY??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 15:44
                Teraz już wiem kto jest odpowiedzialny za syf i bałagan w mieszkaniu mojej
                sąsiadki. Gdybyś tylko chciała mogłabyś coś z tym zrobić.
                Tylko nie pisz, że to jest jej mieszkanie i może cię nie wpuścić do domu,
                wystarczą przecież dobre chęci żeby rozwiązać ten problem.

                Jeśli o dworcach mowa to ten Gdański wcale nie lepszy. Z zewnątrz owszem
                prezentuje się okazale, ale w środku brud, smród i ciasnota.
                A "pasaż handlowy" w tunelu woła o pomstę do nieba.
                • Gość: ... nigdy nie zrozumiesz dlaczego w Szwajcarii jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 23:16
                  czysto - po prostu nie jesteś w stanie

                  nie rozumiesz co to jest wspólne dobro, etyka, uczciwość (brania pieniędzy za
                  wykonywaną pracę)

                  jesteś jednym z tych cwaniaczków, co to dobrze się mają w Polsce, bo g... ich
                  obchodzi czy za ich zagrodą coś się rozpada...
                  • Gość: dodo Niejeden czegoś w Szwajcarii nie rozumie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 02:19
                    Jest pięknie, masz niezawodną receptę na szczęście powszechne.
                    Tylko nie byłoby źle, gdybyś przede wszystkim sprecyzował, do kogo masz
                    pretensje - czy do Gdyni, czy do Polski?

                    A jednej różnicy pomiędzy Szwajcarią i Polską zdecydowanie nie dostrzegasz -
                    tam nie oblewa się gnojowicą w publicznych dyskusjach ludzi, którzy ośmielają
                    się mieć inne zdanie.
                    U nas zresztą też nie wszyscy to robią. Odkąd jeden taki zapowiedział parę lat
                    temu, że oto Wersal się kończy, ludzie po tym właśnie zaczęli się rozpoznawać.
                    Czy akceptują i sami stosują obrzucanie się gównem, czy przeszkadza im ten gnój
                    na salonach, czy nie.
                    Mówiąc delikatnie - nie wypadasz najlepiej...
                    • Gość: ha ha ha gdyby się nie oblewało gnojowicą publicznie kmiotó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 09:52
                      to ci nadal robiliby swoje.

                      Szwajcaria jest czysta nie dlatego że jest demokratyczna (w sumie mało była
                      przez większość czasu), ale dlatego że ludzie uważają że przed ich domem ma być
                      czysto - i sprzątają z własnej woli, że w ich wiosce ma być czysto i rozliczają
                      z tego sołtysa.

                      Grzeczność i demokracja nie ma nic wspólnego z czystością i porządn=kiem. Przez
                      lata chołubiliśmy pijaków, nierobów, cwaniaków - i co? Właśnie mamy takie brudne
                      dworce PKP, odpadające tynki w luksusowych centrach handlowych jak Batory,
                      brudne fontanny w jeszcze bardziej ekskluzywnych jak Centrum Kwiatkowskiego, itd...

                      Proste - trzeba tylko chcieć zrozumieć.
        • Gość: Dominik Re: Ludzie, czy wy chorzy jesteście?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 11:54
          Szczurek nie odpowiada za syf na dworcu, bo to problem PKP, nie odpowiada
          również za:
          bezdomnych - to problem ich samych
          stan ulic i chodników - to problem kierowców
          zatrudnianie kolejnych darmozjadów w UM - to problem płacących podatki
          branie łapówek przez urzędasów z UM - to problem nie płacących
          On odowiada tylko za swoje comiesięczne wynagrodzenie
          • Gość: !!!!!!!! brawo - dobre podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 23:17
          • Gość: dodo A ciebie, Dominiku, już całkiem w kosmos wywiozło. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 03:46
            Tobie chyba marzy się powrót czasów, kiedy można było napisać list i
            zaadresować go: "Towarzysz Gierek, Warszawa".
            A list dochodził, gdzie trzeba, Towarzysz Patriarcha osobiście zajmował się
            problemem i element precz przepędzał.

            Ale skoro nie możesz bez Szczurka - trudno. Niech będzie.
            Z kosmosu nie widać szczegółów. Nawet w google maps - Gdynia nie jest
            opracowana w maksymalnej rozdzielczości (wiem, też spisek, a przynajmniej
            niedopatrzenie Szczurka).
            Szczegół, który umyka twojej uwadze, jest taki: skąd Szczurek wziął się w UM?
            Mówiąc wprost - chodzi o kwestię prawomocności władzy.
            Czy nam się to podoba, czy nie, kolesie tacy jak Szczurek czy Kwaśniewski,
            wybrani w bezpośrednich większościowych wyborach powszechnych, mają
            najsilniejszą w naszym kraju demokratyczną legitymację do sprawowania władzy.
            Innymi słowy - ktoś na nich głosował. I w obu przypadkach wiadomo było
            doskonale, co oni za jedni, nie pojawili się znikąd. Wiadomo było, jak sprawują
            swoje urzędy.
            A jednak ktoś na nich głosował. Jak to możliwe? I co z tym zrobić?
            Moim skromnym zdaniem demokracja czasami jednak się sprawdza.

            Tak się akurat składa, że od matury jestem na swoim wikcie. I nawet dnia nie
            przepracowałem ani "na państwowym", ani nawet na styku państwo/samorząd -
            prywatny biznes. Utrzymywałem i utrzymuję urzędasów Szczurka tak samo jak i
            bandy sfrustrowanego oszołomstwa o roszczeniowej mentalności.
            Ale wierz mi - naprawdę nie chciałbym doczekać tych cudów i oglądać tych
            interesów, które zaczęłyby się w mieście, gdyby prezydentem został
            najpoważniejszy konkurent Szczurka z ostatnich wyborów.

            Ja jestem napływowy, nie jestem żadnym szowinistą, Gdynia nie jest jedynym
            miastem w naszym kraju, które znam zupełnie dobrze. Mieszkałem w Szczecinie i
            jeszcze w trzech dużych miastach w głębi kraju. Wierz mi, ja naprawdę nie łykam
            taniej propagandy (otwarte miasto dla otwartych ludzi blablabla).
            Ale pokaż mi miasto, w którym jest czysto na dworcu, nie ma bezdomnych,
            dziurawych ulic i chodników, licznej administracji. I skoro nie można uciec od
            personaliów - może np. paranoik Jurczyk miałby być lepszy od Szczurka?
            Naprawdę uważasz, że tu jest taki syf - po prostu pokaż porównywalne miasto w
            Polsce, które ma się lepiej od Gdyni.

            I na zakończenie - nie przyszedłby mi pewnie do głowy ten tytułowy kosmos,
            gdyby nie "związek" twojego postu z tematem wątku.
            Włączyłem się do dyskusji w tym wątku, aby zwrócić uwagę na to, że Gdynia to
            naprawdę nie jest Szczurek i dworzec.
            To jest (raczej miał być) wątek o elewacji Batorego. Turysta zadowolony z
            pobytu w Gdyni chciał zadać miejscowym pytanie o pewien szczegół elewacji
            prywatnego obiektu.
            Jakich odpowiedzi się doczekał? Ano typowych - lokalne "zorientowane" mundrołki
            na podobieństwo Jasia, któremu "wsysko sie kojazy", bez najmniejszego wysiłku
            znalazły powiązanie ze spiskami Szczurka i jego kamaryli.
            Na temat czy nie, z sensem czy bez - wszystko jedno. Dla czcicieli kryzysów,
            napawających się klęskami i przesileniami każda okazja jest dobra.
            Po prostu polactwo.

            Ale w Gdyni między innymi dlatego dobrze się żyje, że tych wiecznie
            wczorajszych też jakby mniej niż gdzie indziej.


            EOT
            • Gość: kroqus Re: A ciebie, Dominiku, już całkiem w kosmos wywi IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.05, 06:51
              Wreszcie post został napisany przez człowieka który ma w głowie mózg a nie
              siano.Ja już momentami nie miałem siły tu pisać. Nie mam pojęcia skąd bierze
              się tyle nienawiści, szowinizmu i zwykłego braku obiektywizmu.W swoimżyciu
              przemieszkałem około 12 lat poza Gdynią( Łudź i Poznań) i uważam iż Gdynia nie
              musi wstydzić się swojego dorobku i władz miasta które sama wybrała.Mnie
              osobiście bardzo podoba się Gdynia i to co co się tutaj buduje powiem więcej
              bardzo mi się podoba całe trójmiasto właśnie przez to że każde z tych miast
              jest inne i na swój sposób bardzo ciekawe i piękne.
              • Gość: ciekawe nie? a jednak jest wielu, którzy sę wstydzą syfu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 09:44
            • Gość: zorientowana do cienkiego "dodo" IP: *.chello.pl 14.08.05, 00:45
              Przeczytaj "dodo" odpowiedż wyżej:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=27448569&a=27699308
            • Gość: mendez Re: A ciebie, Dominiku, już całkiem w kosmos wywi IP: 212.122.214.* 14.08.05, 18:06
              I widać, kto w tym sporze pisze z głową... Dodo, pełne poparcie za przeciwstawienie się oszołomstwu widzącemu wszędzie megaspisek Szczurka, wspartego pewnie przez jeszcze bardziej demonicznych popleczników. W Gdyni naprawdę nieźle mi się żyje, sprawia nawet lepsze wrażenie niż wiele polskich dużych miast. Mam zastrzeżenia do niektórych pomysłów i decyzji prezydenta, ale nie zwalam na niego winy za całe zło świata.

              A frustraci, którzy nie potrafią niczego sensownego zaproponować, istnieją i pewnie istnieć będą. Mam tylko nadzieję, że oszołomstwo tego typu nigdy nie zajdzie za wysoko, żeby zalać żółcią całe miasto czy kraj...

              Ech, naprawdę się człowiekowi odechciewa jak czyta wypowiedzi wiecznych malkontentów. Dzięki, że chociaż ktoś rozsądny się odezwał. Cieszmy się naszym miastem, a inni niech sobie plują na siebie...

              Gdynianin :)
              • pawelo04 Re: A ciebie, Dominiku, już całkiem w kosmos wywi 15.08.05, 13:26
                Gość portalu: mendez napisał(a):

                > I widać, kto w tym sporze pisze z głową... Dodo, pełne poparcie za
                przeciwstawi
                > enie się oszołomstwu widzącemu wszędzie megaspisek Szczurka, wspartego pewnie
                p
                > rzez jeszcze bardziej demonicznych popleczników. W Gdyni naprawdę nieźle mi
                się
                > żyje, sprawia nawet lepsze wrażenie niż wiele polskich dużych miast. Mam
                zastr
                > zeżenia do niektórych pomysłów i decyzji prezydenta, ale nie zwalam na niego
                wi
                > ny za całe zło świata.
                >
                > A frustraci, którzy nie potrafią niczego sensownego zaproponować, istnieją i
                pe
                > wnie istnieć będą. Mam tylko nadzieję, że oszołomstwo tego typu nigdy nie
                zajdz
                > ie za wysoko, żeby zalać żółcią całe miasto czy kraj...
                >
                > Ech, naprawdę się człowiekowi odechciewa jak czyta wypowiedzi wiecznych
                malkont
                > entów. Dzięki, że chociaż ktoś rozsądny się odezwał. Cieszmy się naszym
                miastem
                > , a inni niech sobie plują na siebie...
                >
                > Gdynianin :)


                Brawo, brawo
                to już nawet szczur każe pisać swoim dupolizcom w niedzielę. Niebywałe
                • Gość: pothkan Re: A ciebie, Dominiku, już całkiem w kosmos wywi IP: *.mandzur.pl / 83.238.209.* 16.08.05, 02:45
                  Ludzie, przestańcie wszędzie teorii spiskowych wypatrywać. "Zorientowana",
                  napisałaś coś o ordynacji - owszem, faktycznie na Szczurka zagłosowało ok. 32 %
                  uprawnionych, bo frekwencja wynosiła tylko 42%. Ale taka frekwencja dotyczyła
                  większości miast w kraju, więc gdyby zrobić ranking wg faktycznego poparcia,
                  pewnie i tak by znalazł się w czołówce. Szczurek nie jest złym prezydentem, nie
                  jest jednak też taki wspaniały. Po prostu jest bardzo "taki sobie". Wysoki
                  wynik uzyskał głównie dlatego, że nie miał konkurencji. Bo na kogo ludzie mieli
                  głosować? Na Duszewskiego? Dopiero by burdel był. Oczywiście, należy wytykać
                  to, co jest złe, ale bez przesady. Jednak trochę rzeczy idzie w Gdyni do
                  przodu, i pod tym względem wypadamy nie najgorzej w skali kraju. Nawet jeśli
                  większość tych inwestycji to "propagandówka". A sami cieszmy się z tego, że coś
                  się - powoli, ale jednak - dzieje, i sami coś róbmy. Bo nie będzie w Polsce
                  Szwajcarii, póki nie będziemy mieli takiego poziomu społeczeństwa
                  obywatelskiego, jaki tam jest.
                  • x2468 Re: A ciebie, Dominiku, już całkiem w kosmos wywi 16.08.05, 13:25
                    Dyskusja z zaslepionymi jest bez sensu.Przeciez Batory czy Kwiatkowski to
                    prywatne inwestycje na prywatnym terenie.I Szczurkowi nic do tego.Ze
                    fuszerka?Fuszerka jest w calej Polsce stara jak prl.Przed paroma miesiacami
                    zawalil sie dach na glowy klientow supermarketu w Gdansku.Czy komus przyszlo do
                    glowy obwiniac za to Adamowicza?Przestancie pluc na Szczurka,poniewaz plujac
                    bezmyslnie wystawiacie sobie kiepska opinie nie Szczurkowi.
                • Gość: mendez Hehehe IP: 212.122.214.* 16.08.05, 13:47
                  No doprawdy, można się nieźle uśmiać :D

                  Tak, przyznaję, tak naprawdę jestem synem Szczurka z nieprawego łoża i łażę po forach, żeby tylko coś dobrego o nim napisać :P

                  Tak się składa, że w mym poście chodziło o to, żeby ludzie odwalili się od Szczurka w sprawach, których nie obejmują jego kompetencje. Jeśli wolicie wszechpotężnego dyktatora, który może wszystko, to zapraszamy na Białoruś ;P

                  Uważam np. decyzje o zabudowaniu części skweru Plymouth za nietrafną - co prawda nie zabudują go całego, ale i tak mam wątpliwości. I potrafię w tej konkretnej sprawie wyrazić swój sprzeciw, a nie uważać Szczurka za winnego wszelkiego zła w mieście.

                  Sądzę np. że dworzec PKP jest ohydny i ucieszyłbym się z jego gruntownego remontu albo nawet zburzenia i postawienia nowego. Tylko, że to leży w gestii PKP i potencjalnych inwestorów na dworcu, a nie prezydenta Gdyni, podobnie zresztą jak mnóstwo innych spraw.

                  Nie mieszajcie tego, co publiczne z tym, co prywatne! A z tego, co publiczne, tylko część należy do działki prezydenta miasta, więc i tu należałoby trochę się wysilić, żeby stwierdzić, czy aby oskarżenia nie trafiają do złego adresata.

                  A najlepiej to sobie pobluzgać. Jak ten przemiły człowiek, na którego posta odpisuję. Tak rzucę jeszcze, że nie głosowałem na Szczurka, bo mieszkałem wówczas w Sopocie. Czy bym zagłosował? Możliwe, choć głowy nie dam, nie pamiętam już wszystkich rywali, choć pamiętam, że większość odpadała...
                  • radnydzielnicy Do goś, dodów, mendezów i znawców kompetencji Sz. 16.08.05, 15:21
                    Cytaty:
                    "Nie mieszajcie tego, co publiczne z tym, co prywatne! A z tego, co publiczne, t
                    > ylko część należy do działki prezydenta miasta, więc i tu należałoby trochę się
                    > wysilić, żeby stwierdzić, czy aby oskarżenia nie trafiają do złego adresata."
                    "Dyskusja z zaslepionymi jest bez sensu.Przeciez Batory czy Kwiatkowski to
                    prywatne inwestycje na prywatnym terenie.I Szczurkowi nic do tego"
                    "Tak się składa, że w mym poście chodziło o to, żeby ludzie odwalili się od
                    Szczurka w sprawach, których nie obejmują jego kompetencje."
                    "Dworzec jest własnością PKP i dlatego jest taki jak całe PKP."
                    "Dyskusja z zaslepionymi jest bez sensu.Przeciez Batory czy Kwiatkowski to
                    prywatne inwestycje na prywatnym terenie.I Szczurkowi nic do tego."
                    Koniec cytatów.
                    No no, a więc posłuchajcie, cytowani wyżej "prawnicy"...
                    Ks Tischner miał mawiać że są trzy prawdy: cała prawda, półprawda i g...o prawda.
                    Do której z tych prawd zaklasyfikować te w/w cytaty? W/g takich argumentów
                    główkując, możnaby wnioskować, że obywatel X do którego należy kawałek trawnika
                    w śródmieściu Gdyni (są takie kawałki trawnika, zapewniam) może sobie wybudować
                    powiedzmy (na sojej działce przecież!) spalarnię opon i nic tu nikomu do tego?
                    Widzicie głuptasy...
                    A więc do rzeczy.
                    Tereny miasta są prywatne, komunalne i będace własnością Skarbu państwa itd itp.
                    A miasto tak jak i w Europie (nie wątpię że są wśród was fanatyczni wyznawcy
                    europejstwa) posiada bardzo skuteczne narzędzie po to na przykłąd, by na
                    prywatnej działce gdzie prywatny właściciel oszpecił ją "asfaltowym
                    magazynowcem" jak napisała "zporientowana" nie mógł wybudować co mu się żywnie
                    podoba. Tym narzędziem jest plan zagospodarowania przestrzennego. Krótko mówiąc
                    - jeśli trawnik z drzewami (kawałek parku) jest własnością prywatną, a
                    właściciel tego trawnika chce zbudowac apartamentowiec 15 pęter, (tak się dzieje
                    w Gdyni, i budowane są bloki mieszkaniowe na trawnikach śródmieścia), to nie
                    może tego zrobic, jesli np teren jego trawnika znajduje się na obszarze gdzie
                    obowiązuje plan zagospodarowania przestrzennego mówiący np "tereny zielone i
                    parkowe, z krzewami bez prawa zabudowy mieszkaniowej itd itp". I co pozostaje
                    właścicielowi trawnika jak chce interes zrobić? A no może iść do decydentów
                    którzy "trzęsą" np Radą Miasta aby ta zmieniła plan zagospodarowania
                    przestrzennego dla tego trawnika z "tereny parkowe" na "dopuszcza się wysoką
                    zabudowe wielomieszkaniową bez ograniczania wysokości". A kto jest "grupą
                    trzymającą władzę " w Gdyni? Ano zapytajcie się szczątkowej opozycji w Radzie
                    Miasta Gdyni (2 radnych PiS i 3 wyskrobków SLDowskich), to wam więcej powiedzą.
                    Cała 90 % większość rady Miasta Gdyni to radni z ugrupowania "Samorządność" (na
                    okazję wyborów samorzadowych powołane dla zaciemnienia partyjnego charakteru)
                    rekomendowani do tych funkcji przez Wielkiego Doktora Sz (vide ich ulotki
                    wyborcze z 2002 r).
                    I jeszzce jedno - czy ma byc budowana szpetna buda z brudnego plastiku jak
                    "centrum Kwiatkowskiego" (inż Kwiatkowski w grobie się przewraca) to jeszcze
                    zatwierdzić taki projekt do realizacji musi urzędnik... Nie chce mi się robić
                    wykadu za darmo. W Urzedzie Miasta nikt za darmo nie pracuje (oj wprost
                    przeciwnie, wprost przeciwnie), tylko radni dzielnicy pracują społecznie
                    (chociaz niektórzy bardzo "swoi" radni dzielnicy biorą kasę z Urzędu Miasta
                    Gdyni).
                    A co do kompetencji i władzy doktora Szczurka to spieszę doniesć, że w 2000 roku
                    jak mu za bardzo podpadła (A czym podpadła? Rozwiniemy wątek? Byłoby ciekawie.)
                    jedna z Rad Dzielnic Gdyni, to pan Szczurek okazał się całkiem dużym kotem i
                    Rada Miasta Gdyni na jego klaśniecie zmieniła statut miasta Gdyni po to by mógł
                    niezwłocznie rozwiązać demokratycznie wybraną radę dzielnicy BEZ PRAWA
                    MIESZKAŃCÓW DO WYBRANIA NOWEJ RADY DZIELNICY (skoro tamta taka zła była).
                    Wprowadził doktor (prawa?) Szczurek przepis, którym podziałał wstecz i
                    natychmiast rozwiązał krnabrną Radę Dzielnicy. Jak wówczas opisał to Janusz
                    KOrwin Mikke w prasie był to jedyny przypadek w Polsce żeby AWSowska Rada Miasta
                    zmieniła statut miasta by rozwiązać demokratycznie wybraną Radę Dzielnicy.
                    Brawo dla "zorientowanej" i innych dociekliwych uczestników tego forum.
                    A trawniki w śródmieściu Gdyni (zielona prawa strona Alei Piłsudskiego) będą
                    sprzedane niebawem pod mieszkaniówkę niestety. Ale o tym jeszcze będzie głosno,
                    bo mieszkańcy miasta są oburzeni...
                    C.B.D.O
                    • Gość: miki Re: Do goś, dodów, mendezów i znawców kompetencji IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.05, 17:53
                      Przedstaw sie imieniem i nazwiskiem.Moze na Ciebie oddamy swoje glosy.A moze
                      zdajesz sobie sprawe ze potrafisz jedynie ublizac bliznim,a to co piszesz to
                      stek bzdur?Jako radny powinienes wiedziec ze "plany zagospodarowania zostaly w
                      tym roku uniewaznione specjalna ustawa.Oj rardny bezradny.Widac brak ci
                      podstawowej wiedzy.
                      • radnydzielnicy Re: Do goś, dodów, mendezów i znawców kompetencji 16.08.05, 23:26
                        Gość portalu: miki napisał(a):

                        > Przedstaw sie imieniem i nazwiskiem.Moze na Ciebie oddamy swoje glosy.A moze
                        > zdajesz sobie sprawe ze potrafisz jedynie ublizac bliznim,a to co piszesz to
                        > stek bzdur?Jako radny powinienes wiedziec ze "plany zagospodarowania zostaly w
                        > tym roku uniewaznione specjalna ustawa.Oj rardny bezradny.Widac brak ci
                        > podstawowej wiedzy.

                        Miki, jesteś cienki jak wejherowskie nici albo bezczelnie "ściemniasz" jako
                        urzędas od Szczurka.
                        Przeczytaj jeszcze raz co napisałem na wątku o likwidacji zielonej strony al.
                        Piłsudskiego.
                        Cytuję moją wypowiedź:
                        W Ratuszu dzisiejszym (1 lipca, piątek) na stronie 4, niewinny anonsik:
                        (cytat):
                        Prezydent Miasta Gdyni
                        informuje o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania
                        przestrzennego części dzielnicy Wzgórze Św. Maksymiliana w Gdyni, rejon Skweru
                        Plymouth
                        Na podstawie art. 17 pkt 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i
                        zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2003 r Nr 80, poz. 717 z późn.
                        zmianami) Prezydent Miasta Gdyni zawiadamia o podjęciu przez Radę Miasta Gdyni
                        uchwały nr XXXII/755/05 z dnia 22.06.2005 r. o przystąpieniu do sporządzania
                        miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego części dzielnicy Wzgórze Św.
                        Maksymiliana w Gdyni, rejon Skweru Plymouth, obejmującego obszar, którego
                        granice przebiegają: od północy - wzdłuż al. Marsz. Piłsudskiego, od wschodu -
                        wzdłuż ulicy Legionów, od południa - wzdłuż Partyzantów, a następnie wzdłuż
                        południowych granic działek o numerach 748/79 i 1017/22, od zachodu - wzdłuż
                        ul. Świętojańskiej. Zainteresowani mogą zgłaszać wnioski do wyżej wymienionego
                        planu. Wnioski na piśmie należy składać do Prezydenta Miasta Gdyni al. Marsz.
                        Piłsudskiego 52/54, 81-382 Gdynia, lub w Urzędzie Miasta Gdyni w Kancelarii
                        Ogólnej pok. nr 8 w terminie do dnia 26 lipca 2005 r. Wniosek powinien
                        zawierać nazwisko, imię, nazwę i adres wnioskodawcy, przedmiot wniosku oraz
                        oznaczenie nieruchomości, której dotyczy. (koniec cytatu)
                        Przetłumaczmy ten urzędowy bełkot na ludzki język.
                        A więc plotka że pod siekiery pójdzie reszta terenów zielonych Gdyni sprawdza
                        się. Zamiast skweru Plymouth będzie okazały następny biurowiec Urzędu Miasta
                        Gdyni. Dalej w stronę morza, zamiast boiska (namiot lodowiska) i dalej aż do
                        III LO zielonych rozległych trawników będzie centrum biurowo-bankowe Gdyni.
                        Tak więc koniec zieleni prawej strony Alei Piłsudskiego. W bełkocie urzędowym
                        to ma się nazywać "dopuszczalna zabudowa usługowa z zielenią (usługi bankowe
                        itd itp)
                        Termin ogoszenia i rozpoczęcia trybu jest znamienny. Środek wakacji. A więc
                        mieszkańcy na wczasach, może nie połapią się i szybko przeprowadzimy co
                        trzeba. Przepisom stanie się zadość. Po dwóch tygodniach od uchwały rady
                        Miasta Gdyni, pośpiesznie w środku wakacji przeprowadza się resztę procedury.
                        Czyli nie tylko zamiana Bulwaru Nadmorskiego w Gastronomiczny, kosztem pasa
                        zielonego Bulwaru (dowóz autami zaopatrzenia do gastronomii piwnej murowanej
                        dzisejszą alejką z ławkami przy skarpie). Zielona Aleja Piłsudskiego która
                        była wentylacją miejską od Bałtyku do zadymionego autami śródmieścia
                        przestanie istnieć. Chcieliscie Szczurka to teraz macie. Business deweloperski
                        i rozbudowa biurokracji UM Gdyni na pierwszym miejscu. Smutne. I ten termin w
                        środku wakacji...
                        Koniec cytatu.
                        Nie będę komentował twojego stwierdzenia o ustawie. Co to ma do rzeczy?
                        Właśnie ze do zabetonowania zielonych terenów al. Piłsudskiego mieszkaniówką
                        trzeba uchwalić miejscowy plan z. p.
                        Przeczytaj jeszcze raz wątek od początku a nie na wyrywki i nie rób ludziom wody
                        z mózgu.
                        A co do głosów na mnie to nie narzekam. A do Sejmu się nie wybieram jak ci twoi
                        z PO. W ogóle nie nalezę do żadnej politycznej zgrai. Wystarczy mi dla mojej
                        satysfakcji jak cos zrobię dla swojego otoczenia w dzielnicy. No cóż, ale gdzie
                        się wychylic poza dzielnicę wyżej to korupcja i przekręty, szkoda gadac...
                        A niżej na tym wątku "miki" piszesz cyt:
                        "A za co odpowiada radny dzielnicy?"
                        Rzeczywiście, rozbrajające, czuję sie zdruzgotany ha, ha...
                        Odpowiadam.
                        A u was biją murzynów!
                        Ha, ha...
                        • mattiz Re: Do goś, dodów, mendezów i znawców kompetencji 17.08.05, 08:15
                          Z jednej strony byc moze i żal tej zieleni, ale patrzac z perspektywy troche
                          dalszej - z Gdanska, to ja Wam Gdynianom tego Szczurka i pozostalosci po
                          Cegielskiej zazdroszcze. Co tu duzo gadac... Gdynia sie rozwija i to nie
                          kosztem innych, a sama. a gdansk sie cofa lub w miejscu stoi.
                          A zieleni jednak w gdyni jest duzo i duzo zostanie, momo decyzji, o ktorych pan
                          pisze..
                          takie jest mz
                          • pawelo04 Re: Do goś, dodów, mendezów i znawców kompetencji 17.08.05, 08:49
                            mattiz napisał:

                            > Z jednej strony byc moze i żal tej zieleni, ale patrzac z perspektywy troche
                            > dalszej - z Gdanska, to ja Wam Gdynianom tego Szczurka i pozostalosci po
                            > Cegielskiej zazdroszcze. Co tu duzo gadac... Gdynia sie rozwija i to nie
                            > kosztem innych, a sama. a gdansk sie cofa lub w miejscu stoi.
                            > A zieleni jednak w gdyni jest duzo i duzo zostanie, momo decyzji, o ktorych
                            pan
                            >
                            > pisze..
                            > takie jest mz

                            Uwierz że nie ma czego zazdrościć, zreszta zazdrość to b.brzydka cecha i jeden
                            z grzechów głównych... Co do szczurka hahaha natarczywa agrezywna propaganda i
                            Tobie mózg wyprała, uwierz że z perspektywy mieszkania w Gdyni nie jest tak
                            różowo. Poza dobrze zorganizowana komunikacją nie ma tu nic szczególnego a
                            banały o szybko i dynamicznie rozwijającej się Gdyni juz dawno wsadziliśmy
                            między bajki.
                            "cudze chwalicie, swego nie znacie"
                            • x2468 Re: Do goś, dodów, mendezów i znawców kompetencji 17.08.05, 15:32
                              Nigdy nie jest tak dobrze aby nie moglo byc lepiej.Szczurek tez nie jest
                              idealem.Lecz jesli patrze z perspektywy walacych sie gdanskich mostow (ostatnio
                              na walacym sie moscie przy przystanku zaspa urwala sie lata zawieszona nad
                              jezdnia ograniczajaca wysokosc wjezdzajacych na ten most samochodow.Wydawalo sie
                              ze nic gorszego nie moze sie stac jak walacy sie most.A jednak stalo sie i na
                              moich oczach motocyklista tylko dzieki niesamowitemu refleksowi uszedl z
                              zyciem),czy czy jezdni ulicy Waly Jagielonskie gdynia wyraznie odstaje na plus.
                              Wracajac do Szczurka.Do idealu brakuje Sz.wiele.Jednak mniej brakuje jemu niz
                              innym kandydatom startujacym w ostatnich wyborach.Szczurka znamy i widzimy co
                              potrafi.Najpowazniejszym kontrkandydatem byl Duszewski.Malo kto wierzy ze bylby
                              lepszym wlodarzem miasta od Szczurka.Pewnie sa i inni.Jak ten ,za przeproszeniem
                              "radny dzielnicy".Lecz ten nawet wstydzi sie przedstawic z nazwiska.Jest
                              permanentnie nieszczesliwy i nigdy nie przedstawil zadnego pozytywnego programu.
                              Wszyscy lub prawie wszyscy nazekali na kasy chorych.Wybrali wiec
                              facecika(oczywiscie z lewicy,jak nasz "radny)ktory obiecal ze bedzie super,ba
                              nawet gruszki na wierzbie wychoduje.I co z tego wyniklo?
                              Robta co chceta.Ja wole miernego(choc za takiego go nie uwarzam)
                              Szczurka.Przynajmniej gruszek nie obiecuje.A idealow niema wcale.Taka kiedys
                              byla piosenka.Natomiast wpasc z deszczu pod rynne jest b,latwo.
                        • Gość: miki Re: Do goś, dodów, mendezów i znawców kompetencji IP: *.dip.t-dialin.net 17.08.05, 08:33
                          Jedyne za co odpowiada bezradny dzielnicy to punktualne odebranie apanazy.Z
                          miejskiej kasy.Za czyny i slowa nie.Ostatnio bezradnemu powaznie wyostrzyl sie
                          dowcip.Ciekawe jak dlugo myslal nad "Wejherowskimi nicmi"?Niech
                          tam.Brawo,brawo.Tak trzymaj.Tylko uwazaj na watrobe.Uwazaj poniewaz sluzbe
                          zdrowia juz zreformowaliscie.
                          • radnydzielnicy Do cienkiego "miki" 17.08.05, 16:58
                            Znowu kulą w płot. Ty "miki" wiedz ze radni dzielnic w Gdyni nie dostają ani
                            grosza za tę funkcje którą pełnią całkowicie społecznie. Zdziwiony co? No
                            widzisz, bo w Gdańsku płacą radnym dzielnicowym a w Warszawie to w ogóle... Ale
                            masz punkt dodatni bo przekonałeś mnie że nie jestes urzednikiem szczurowatym z
                            magistratu bo byś o tym wiedział i takiego "bąka" bys nie puścił.. Ale to
                            właśnie, że radni dzielnic do swej funkcji dopłacają z kieszeni dlatego są w
                            większosci pasjonaci (i uciażliwi dla urzędników). Dopłacają bo np telefonować
                            nie chodzą do siedziby rady dzielnicy bo za daleko, i tylko 2 x w tyg czynna,
                            trojlebusem to może tylko jeden radny pojechać jak wypozyczy bilet ZKM i wpisze
                            do zeszytu gdzie i po co, ale z powodu jak wyżej każdy jeżdzi na swój koszt, itd.
                            Wszystko kosztem czasu wolnego. I na te pracę społeczną się godzimy, ale za to
                            jestesmy w większosci b. upierdliwi (w/g szczutroweatych "konfliktowi" i
                            "czepialscy").
                            No i drugie pudło. Ty mnie "miki" z tymi wyskrobkami z SLD nie łącz, Duszewski
                            oczywiscie to żadna alternatywa dla Szczurka, ale to że nie było innej
                            alternatywy dla Szczurka to zasługa fanatycznych wyznawców (mediów i proboszczy
                            gdyńskich pod przewodnictwem interesownego Gocłowskiego) Wielkiej Franciszki
                            którą za życia już obwołano świętą... A teraz już nie godzi się o zmarłych źle
                            mówić, tak jak o bezczelnie traktujacym gdyńskich społeczników nijakim Brzeskim...
                            To by było na tyle.
                            A co do służby zdrowia yo wiem, wiem jak najpierw ośrodek zdrowia remont z
                            miejskich funduszy a potem w czarter... I wszystko tutaj, lokalnie, nie pod
                            rzadami tych czerwonych geszerfciarzy z SLD...
                    • Gość: mendez Re: Do goś, dodów, mendezów i znawców kompetencji IP: 212.122.214.* 16.08.05, 22:15
                      Chwyt ze spalarnią opon - otóż nie może sobie ktoś wybudować, nie naginaj teraz tego w drugą stronę, bo czystą demagogię uprawiasz. Jeśli PKP nie stać na remont/przebudowę dworca PKP, to niestety nic się z tym nie da zrobić. Tym bardziej, że odpowiedzialne za dworzec PKP to przegnity państwowy moloch, który zapewne stan naszego dworca ma gdzieś, a liczy tylko z niego przychody.
                      Nie spodziewaj się więc, że jakiś prezydent Gdyni zrobi na PKP wrażenie, że na dworcu jest syf. Syf jest na 3/4 dworców w Polsce i PKP najwyraźniej to zwisa. Takie podejście PKP nie jest chyba winą Szczurka, mylę się?
                      Rozwiązanie - kupić dworzec. Tylko, czy nie byłby od razu wrzask, że Szczurek wydaje nasze, podatników, pięniądze na Bóg wie komu potrzebny dworzec? Oj, pewnie byłby, byłoby, że za dużo za ten dworzec PKP sobie policzyło, że pewnie ktoś wziął przy tym, że demon Szczurek to, że tamto itp. itd. Tego się obawiam, bo to właśnie zwalczam - nie przeciwników Szczurka czy przeciwników niektórych decyzji jego ekipy, tylko tych, którzy wszędzie widzą demoniczną rękę Szczurka.

                      Sam obawiam się wykrajania z centrum miasta kolejnych zielonych. Jestem przeciwny zabudowaniu części Skweru Plymouth, choć z drugiej strony rozbudowa Urzędu Miasta ułatwi życie. Tylko wolałbym, żeby nie rozbudowywali się tam, gdzie planują. A co do trawników, to napisz coś konkretnego, a nie enigmatycznie, że będzie zabudowana zielona strona Piłsudskiego - mianowicie kto, jak i kiedy, bo na razie, to mało wiarygodnie wygląda.

                      Poza tym, sugerujesz (chyba, mylę się?), że urzędnicy UM Gdyni czy też sam Szczurek złamali prawo. Jeśli wiesz coś więcej, to się tą wiedzą podziel, i tu, i w prokuraturze, do której jeśli działo się coś złego, powinieneś się udać.

                      A już tak całkiem poza tym - chyba mało kto zrozumiał, o co mi chodzi: o to, żeby nie zalewali błotem swoich wypowiedzi tego forum i tego miasta ludzie, którzy swoją zawiścią sprawiają, że odechciewa się tu żyć. Nie wszystko, co złe w Gdyni, to wina Szczurka, ba, śmiem bezczelnie twierdzić, że niewielka część, podobnie jak nie wszystko, co dobre, to jego zasługa. Mniej Szczurka w dyskusjach o Gdyni, bo ja nie wierzę w jego złą czy dobrą Wszechmoc ;)
                      Ale i tak jak o coś podobnego wnoszę, to jestem dupoliz Szczurka, pewnie na jego płatnych usługach, co szczególnie śmieszy, bo z Urzędem Miasta wiąże mnie jedynie to, że byłem tam wyrobić nowy dowód osobisty :D I niestety obnaża głupotę tych, którzy mnie od dupolizów wyzywają (to nie do ciebie, radnydzielnicy)

                      Co do centrum Kwiatkowskiego - uważam, że jest przeciętne, już Batory jest ciekawszy architektonicznie. Ale wpasowało się w tamten rejon nie najgorzej, nie szpeci, choć też i nie ma za bardzo na czym oka zawiesić. Poza tym to kwestia gustu. Wolę CK od tego, co tam stało wcześniej, choć mogłoby być lepsze. I tyle.

                      I zamierzam się wkurzać, jak zgodzą się na budowę czegoś w miejscu, gdzie teraz mogę się przespacerować, i zamierzam się cieszyć, że moge sobie siąść z laptopem na Skwerze i wejść do netu. I naprawdę chrzanię Szczurka i jego fanatycznych przeciwników, bo i tak nie zabiorą mi radości życia w moim mieście. Tyle :)
                      • radnydzielnicy Re: Do goś, dodów, mendezów i znawców kompetencji 16.08.05, 23:34
                        A co do trawników, to napisz coś konkretnego, a nie enigmatycznie, że będzi
                        > e zabudowana zielona strona Piłsudskiego - mianowicie kto, jak i kiedy, bo na r
                        > azie, to mało wiarygodnie wygląda.
                        Oj "mendez", ty najpierw czytaj a potem pisz...
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=25939182
    • krunhol Re: "Batory" w Gdyni 11.08.05, 08:14
      to tylko fuszerka,gdyż artystyczna wizja architekta z czsem się powieksza
      .
      • malinka112 Re: "Batory" w Gdyni to handlowy TITANIC 15.08.05, 13:40
        Droga tandeta w zadużym obiekcie. Sam w krotkim czasie po jego otwarciu w
        cukierni zwracalem personelowi uwagę na spokojnie defilujace karaluchy. Nie
        wzbudzilo to zainteresowania. Od tego czasu juz nie jestem zainteresowany
        zakupami w tym centrum. Sa inne w dogodniejszych miejscach i tansze. A Batory
        jako statek skończył w hucie, czego i temu Centrum zycze serdecznie.
        • Gość: ...... To jakaś paranoja z tymi zadowolonymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 14:57
          na forum Trójmiasto - wydaje się że zlatują się tu jakieś kompltene MATOŁY

          wybaczcie, ale mam dosyć ciągłego (zapewne nie tylko ja) wymądrzania się przez
          jakieś ograniczone osobniki, które twierdzą, że albo wszystko jest wspaniałe i
          żyjemy w raju, albo ciągle nawołują by odczepić się od szczurowatego, przy
          okazji zaświadczając zę nie potrafią czytać lub zrozumieć tego co inni napisali

          OCZYWIŚCIE że to prywatne obiekty i chyba nikt nie twierdzi że to obiekty
          miejskie lub może i samego Szczurka

          OCZYWIŚCIE że mamy słusznie pretensje do Szczurka za to że w wielu miejscach
          Gdynia jest zaniedbana lub zapuszczona

          OCZYWIŚCIE że przy takich okazjach wspomina się jak mało kto tu ogólnie dba o
          czystość, porządek itd

          OCZYWIŚCIE że PKP to też firma prywatna/państwowa, niemniej OCZYWIŚCIE także że
          jak się tylko chce to ma się wpływ na to jak wyglądają obiekty prywatne, a
          szczególnie ich ogólnodostępne obszary i otoczenie

          OCZYWIŚCIE że istnieją przepisy, które tylko tzreba chcieć wykorzystać

          OCZYWIŚCIE jak ktoś wspomniał, że Szczurek jest (najwidoczniej także według tych
          piewców wspaniałości i wielkości obecnej Gdyni) odpowiedzialny tylko za pensje,
          którą skrzętnie pobiera każdego miesiąca

          OCZYWIŚCIE, OCZYWIŚCIE, OCZYWIŚCIE

          ale jak ktoś głupi to takich rzeczy nie rozumie i dalej zachowuje się jak dobry
          urzędas z najwspanialszego okresu PRL-u...
          • radnydzielnicy Re: To jakaś paranoja z tymi zadowolonymi 16.08.05, 15:25
            Masz racje gościu "......."!
            • Gość: miki Re: To jakaś paranoja z tymi zadowolonymi IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.05, 17:56
              A za co odpowiada radny dzielnicy?
              • kajetanb52 Re: To jakaś paranoja z tymi zadowolonymi 18.08.05, 15:41
                Za nic i dlatego taki mądry. Pieprzyć głupoty bez odpowiedzialności każdy
                potrafi. Podejrzewam że ci wszyscy malkontenci to kolesie Duszewskiego. Stoją
                już za długi czas daleko od koryta i ich frustracja zjada.
    • Gość: redds Re: "Batory" w Gdyni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 19:08
      zburzyć Batoreg i postawić z powrotem te niskie pawilony które tak pięknie
      wyglądały.
    • nessuno Oj,Gdynianie :-) 16.08.05, 22:26
      Kłócicie się,sprzeczacie.A chyba z racji tego,że mieszkacie tam na co
      dzień,wielu ładnych miejsc w Gdyni nie zauważacie.Są też i mniej ciekawe,tak jak
      wszędzie.Moim zdaniem nie macie się czego wstydzić(no może poza szczurowatym).Ja
      na Gdynię patrzę okiem przyjezdnego,więc pewnie powiecie,że wszystkiego nie
      widziałem,pewnie tak.Niemniej nie zmienia to mojej opinii o tym
      mieście-fajne,przyjemne i gościnne.A dworzec kolejowy też macie nieodbiegający
      standardem od innych miast.U mnie (Kaczogród)jest nie lepiej.Pozdrawiam
      wszystkich sympatycznych mieszkańców Gdyni.
      • Gość: ze Śródmieścia ale szczurki obskoczyły IP: *.gdynia.mm.pl 17.08.05, 17:08
        "Radnydzielnicy" ma rację. Ja mieszkam w Śródmieściu i obok muszli koncertowej
        na Placu Grunwaldzkim będzie budować spółka-przykrywka Krauzego blok mieszkalny.
        Kosztem zieleni na tym placu. Miał mieć ok 10 pięter ale po protestach
        mieszkańców i rady dzielnicy obniżyli do 5 kondygnacji.
        I za to też Szczurek nie odpowiada?. Tylko komuchy? W Gdyni komuchy nie rządzą
        przecież. Tylko Platforma Obywatelska. Pełna wolność...
        • x2468 Re: ale szczurki obskoczyły 17.08.05, 17:40
          Jakos sobie nie przypominam aby obok zasikanej muszli byla zielen.Chyba ze masz
          na mysli Kamienna gore.Moze na placu Grunwaldzkim?Toc tam nawet trawka nie rosnie.
          A co zrobil radny dzielnicy? Skasowal diety i poplakal?Myslisz ze to wystarczy?
          • Gość: obserwator z Gdyni cieniasy "x2468" "miki" IP: *.gdynia.mm.pl 17.08.05, 23:00
            Te "X2468", ty czytałeś wyżej ten wątek? Ciągle o jakichś apanażach
            radnegodzielnicy? Jakie to są apanaze to też zostanę...
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=27448569&a=27825366
        • Gość: . Re: ale szczurki obskoczyły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 20:04
          Nie było mowy aż o 10 kondygnacjach, a stanęło na 3 lub 4.
          • Gość: gość 2 Radny a sprawa polska IP: *.gdynia.mm.pl 18.08.05, 12:24
            radny dzielnicy za nic nie odpowiada. Z reguły są to ludzie żądni jakiejkolwiek
            władzy i jej atrybutów. Obnoszą sie z tą swoją "wadzą" pośród sąsiadów. Tacy
            podskakiewicze. Z reguły nie znają ustaw, procedur i wcale sie tego nie
            wstydzą! Uwazają sie za trybunów ludu. No i bardzo by chcieli za to dostawać
            forsę. A także wydawac p[ieniądze podatników bez jakiekolwiek kontroli.Podobnie
            jak posłowie zreszta. Społecznicy od siedmiu boleści.
            • Gość: gość 2 Re: Radny a sprawa polska IP: *.gdynia.mm.pl 22.08.05, 12:41
              Sorry, nie wiedziałem że radni dzielnicy pracują społecznie...
          • Gość: miki Re: ale szczurki obskoczyły IP: *.dip.t-dialin.net 18.08.05, 14:25
            Napisz jasniej.
    • Gość: :)) NOWE ŁATY...!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 14:51
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=27847186
      jako że to nowy element, a chyba już w tym watku zapomniano o co chodziło
      (przede wszystkim), polecam ten link...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka