Gość: stoczniowiec-były
IP: *.such.nat.hnet.pl
08.08.05, 22:32
Gdy w katolickim ponoć kraju
Kilka milionów żyje w nędzy
Tylko nieliczni się dopchali
Do władzy,bogactw i pieniędzy.
Gdy bezrobocie gnębi naród
I brak perspektyw dla młodzieży
Rzucono ludziom szczytne hasło
"Chcesz mieć miliony,kraść należy"
Gdy w naszym pięknym państwie prawa
Pierś wystawiając do pozłoty,wciąż złotouści politycy
Co od kłamania,nie roboty,garby już mają na sumieniu
Lecz wciąż stanowią ustaw zręby,nasze podstawy...
Obywatelskiej wzory cnoty ...i wypasione czerwone gęby
My obchodzimy srebrne gody,naszego Związku i gwaranta
Który dla przemian ustrojowych miał pełnić rolę policjanta
Lecz firmy,banki już nie nasze i dla cudzego kapitału
Liczy się tylko zysk i praca,to nic że rośnie bezrobocie
Lumpeksy dziś przy każdym płocie...
I zdrowa ,chemicznie tworzona ,żywność dla plebsu przeznaczona.
Ja szary robol na to patrzę
Miało być dobrze,a wyszło jak zawsze
Co tu świętować?!Chyba ironię naszej rzeczywistości...
Na gruzach stoczni powstające "Muzeum postSolidarności"
Jak symbol klęski narodowej?-a gdzie stoczniowcy,robotnicy...urzędy,szkoły i
zakłady?
Nie tak być miało bracia rodacy...
Przepraszam...obecnie polskie rozmodlone dziady!