Dodaj do ulubionych

uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy

22.08.02, 14:37
Ponieważ wątek o przepięknym tytule "Wiatr od morza" mocno sie zapełnił i
ciężko chodzi, proponuję nowy. Taki sobie, do luźnego pogadania, do
podzielenia się swoimi drobnymi przeżyciami, smutkami czy radościami. I co są
chętni???
Obserwuj wątek
    • lucy_z Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 14:39
      petelka napisała:

      > Ponieważ wątek o przepięknym tytule "Wiatr od morza" mocno sie zapełnił i
      > ciężko chodzi, proponuję nowy. Taki sobie, do luźnego pogadania, do
      > podzielenia się swoimi drobnymi przeżyciami, smutkami czy radościami. I co są
      > chętni???

      No pewnie, ja pierwsza, tylko..... muszę się na chwilę oddalić!Obowiązki;)
      • petelka Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 14:42
        lucy_z napisała:

        > No pewnie, ja pierwsza, tylko..... muszę się na chwilę oddalić!Obowiązki;)

        No ładnie. A nie mogą te obowiązki poczekać jeszcze z 15 minut?
        A gdzie uciekła Orissa?
        • cze67 Re: us´miechnijmy sie˛ lub tylko pogadajmy 22.08.02, 14:44
          A ja sie ciesze, bo dzisiaj moja druga polowa podpisuje umowe na zakup
          mieszkania!!! I po prostu bede mial mieszkanie, swoje wlasne! Co jest dla mnie
          nowoscia i radoscia. Hurrrraaaaa!!!
          • petelka Re: us´miechnijmy sie˛ lub tylko pogadajmy 22.08.02, 14:47
            cze67 napisał:

            > A ja sie ciesze, bo dzisiaj moja druga polowa podpisuje umowe na zakup
            > mieszkania!!! I po prostu bede mial mieszkanie, swoje wlasne! Co jest dla
            mnie
            > nowoscia i radoscia. Hurrrraaaaa!!!


            Cze, to wielkie gratulacje i cieszę się razem z Twoją jedną jak i drugą
            połową.:))) A czy to znaczy, że już nie będziemy sąsiadami z jednej dzielnicy?
          • zoppoter Gdzie? 22.08.02, 14:48
            No to gdzie burżuju jeden sobie ten apartament sprawiłeś...?
            • cze67 Re: Gdzie? 22.08.02, 14:56
              zoppoter napisa?:

              > No to gdzie burz˙uju jeden sobie ten apartament sprawi?es´...?

              We Wrzeszczu, kamienica z 1905 roku! Trzy pokoje, w tym sluzbowka!!! I
              wieeeelka kuchnia! Zawsze chcialem mieszkac w starej kamienicy!
              Jest to takze odpowiedz petelce, nie bedziemy juz sasiadami u dzielni,
              niestety.
              • zoppoter Re: Gdzie? 22.08.02, 14:59
                cze67 napisał:

                > zoppoter napisa?:
                >
                > > No to gdzie burz˙uju jeden sobie ten apartament sprawi?es´...?
                >
                > We Wrzeszczu, kamienica z 1905 roku! Trzy pokoje, w tym sluzbowka!!! I
                > wieeeelka kuchnia! Zawsze chcialem mieszkac w starej kamienicy!
                > Jest to takze odpowiedz petelce, nie bedziemy juz sasiadami u dzielni,
                > niestety.

                O zesz ty... Normalnie Ci zazdroszczę. Czystą bezinteresowną zawiść własnie poczułem w mym młodym
                sercu...
                • cze67 Re: Gdzie? 22.08.02, 15:01

                  > > zoppoter napisa?:

                  > O zesz ty... Normalnie Ci zazdroszcze˛. Czysta˛ bezinteresowna˛ zawis´c´
                  w?asnie poc
                  > zu?em w mym m?odym
                  > sercu...

                  A Ty Zoppoter to nie mieszkasz w jakiejs kamienicy? Tak mnie sie jakos
                  wydawalo...
                  • zoppoter Re: Gdzie? 22.08.02, 15:05

                    > A Ty Zoppoter to nie mieszkasz w jakiejs kamienicy? Tak mnie sie jakos
                    > wydawalo...

                    Mieszkam. Ale o rok młodsza ta kamienica od Twojej... A mieszkanie tylko kwaterunkowe, a kuchnia jest
                    po prostu smieszna...
                    Nie, no, Zoppoter, co ty chrzanisz... Ja też mam rewelacyjne mieszkanko! I to gdzie...!
              • petelka Re: Gdzie? 22.08.02, 15:04
                cze67 napisał:

                > We Wrzeszczu, kamienica z 1905 roku! Trzy pokoje, w tym sluzbowka!!! I
                > wieeeelka kuchnia! Zawsze chcialem mieszkac w starej kamienicy!
                > Jest to takze odpowiedz petelce, nie bedziemy juz sasiadami u dzielni,
                > niestety.

                Ale Wrzeszcz to też blisko Zaspy, hi hi hi. I tak więc będziemy sąsiadami.:)))
                A jak to taka stara kamienica to przeszukaj uważnie strych i piwnice. A jakby
                co, to daj znać Rzygaczom - przyjdziemy Ci pomóc w tym szukaniu.:)))
                • cze67 Re: Gdzie? 22.08.02, 15:06
                  petelka napisa?a:

                  > Ale Wrzeszcz to tez˙ blisko Zaspy, hi hi hi. I tak wie˛c be˛dziemy
                  sa˛siadami.:)))
                  > A jak to taka stara kamienica to przeszukaj uwaz˙nie strych i piwnice. A
                  jakby
                  > co, to daj znac´ Rzygaczom - przyjdziemy Ci pomóc w tym szukaniu.:)))
                  >
                  >
                  • zoppoter Re: Gdzie? 22.08.02, 15:07

                    >
                    > Chodzi o myszy czy jakies starocie?

                    Cze, nie denerwuj nas...
                • zoppoter Re: Gdzie? 22.08.02, 15:06

                  > Ale Wrzeszcz to też blisko Zaspy, hi hi hi. I tak więc będziemy sąsiadami.:)))

                  Ehm. Raczej Zaspa jest blisko Wrzeszcza...

                  > A jak to taka stara kamienica to przeszukaj uważnie strych i piwnice. A jakby
                  > co, to daj znać Rzygaczom - przyjdziemy Ci pomóc w tym szukaniu.:)))

                  O, to to to.
          • lucy_z Re: us´miechnijmy sie˛ lub tylko pogadajmy 22.08.02, 14:50
            cze67 napisał:

            > A ja sie ciesze, bo dzisiaj moja druga polowa podpisuje umowe na zakup
            > mieszkania!!! I po prostu bede mial mieszkanie, swoje wlasne! Co jest dla
            mnie
            > nowoscia i radoscia. Hurrrraaaaa!!!

            Hurrrra:))))) Cieszę się z Tobą i Drugą Połową!!!! To znaczy będziesz miał pół
            mieszkania???:))
            • cze67 Re: us´miechnijmy sie˛ lub tylko pogadajmy 22.08.02, 14:58
              lucy_z napisa?a:

              > Hurrrra:))))) Ciesze˛ sie˛ z Toba˛ i Druga˛ Po?owa˛!!!! To znaczy be˛dziesz
              mia? pó?
              >
              > mieszkania???:))

              Ja tam wlasciwie bede jedynie zameldowany, jezeli chodzi o szczegoly...
              • lucy_z Re: us´miechnijmy sie˛ lub tylko pogadajmy 22.08.02, 15:27
                cze67 napisał:
                > > mieszkania???:))
                >
                > Ja tam wlasciwie bede jedynie zameldowany, jezeli chodzi o szczegoly...

                szczegóły nieważne!!! Ale będziesz mieszkał, a jak się będziesz źle sprawował
                to...oj, chyba nie???;))
                • cze67 Re: us´miechnijmy sie˛ lub tylko pogadajmy 22.08.02, 15:30
                  lucy_z napisa?a:

                  > szczegó?y niewaz˙ne!!! Ale be˛dziesz mieszka?, a jak sie˛ be˛dziesz z´le
                  sprawowa?
                  > to...oj, chyba nie???;))

                  No, chyba nie... Przynajmniej mam taka nadzieje. Ale obiecuje, ze nie bede sie
                  zle sprawowal... Kurcze, strasznie sie ciesze. Choc jak mowi Kramer z Vabanku -
                  strasznie wyklucza ciesze. Albo cos takiego...
          • zoppoter Cze, a ten, no... 22.08.02, 15:16
            cze67 napisał:

            > A ja sie ciesze, bo dzisiaj moja druga polowa podpisuje umowe na zakup
            > mieszkania!!! I po prostu bede mial mieszkanie, swoje wlasne! Co jest dla mnie
            > nowoscia i radoscia. Hurrrraaaaa!!!

            Jakies pijaństwo chyba teraz...?
            Kiedy mamy przyjść?
            • cze67 Re: Cze, a ten, no... 22.08.02, 15:19
              zoppoter napisa?:

              > cze67 napisa?:
              >
              > > A ja sie ciesze, bo dzisiaj moja druga polowa podpisuje umowe na zakup
              > > mieszkania!!! I po prostu bede mial mieszkanie, swoje wlasne! Co jest dla
              > mnie
              > > nowoscia i radoscia. Hurrrraaaaa!!!
              >
              > Jakies pijan´stwo chyba teraz...?
              > Kiedy mamy przyjs´c´?

              Jak odpoczniemy po przeprowadzce i bedziemy mieli jakies pieniadze...
          • kasia_57 Gratulacje apartamentowe! 22.08.02, 16:02
            Ależ Ci gratuluję! To teraz będziesz Pan na włościach wraz ze swoją Połowicą!
            Bardzo się cieszę!
            A ten strych to Ty przeszukaj lepiej, bo jak Ci tamwpadną rzygacze, to wiesz co
            będzie - do żywej deski Ci rozbierzemy chałupę. ja specjalizuję się w kaflach z
            kibli Jaśnie Pana, masz coś takiego może?
            :))))
            • cze67 Re: Gratulacje apartamentowe! 22.08.02, 16:07
              kasia_57 napisa?a:

              > Alez˙ Ci gratuluje˛! To teraz be˛dziesz Pan na w?os´ciach wraz ze swoja˛
              Po?owica˛!
              > Bardzo sie˛ ciesze˛!
              > A ten strych to Ty przeszukaj lepiej, bo jak Ci tamwpadna˛ rzygacze, to wiesz
              co
              >
              > be˛dzie - do z˙ywej deski Ci rozbierzemy cha?upe˛. ja specjalizuje˛ sie˛ w
              kaflach z
              >
              > kibli Jas´nie Pana, masz cos´ takiego moz˙e?
              > :))))

              Dzieki za gratulacje, ja tez sobie gratuluje. Jakies kafelki sa ale czy one sa
              zabytkowe to musialbym jakiegos Rzygacza zapytac... Mnie to najbardziej podoba
              sie nazwa najmniejszego pokoju - sluzbowka oraz otwierane na osiez drzwi miedzy
              jednym duuuzym pokojem a drugim duuuzym pokojem. Tylko ze balkonu nie ma. Tak
              podzielili, komunisci jedni!
              • kasia_57 Re: Gratulacje apartamentowe! 22.08.02, 16:12
                cze67 napisał:
                > Dzieki za gratulacje, ja tez sobie gratuluje. Jakies kafelki sa ale czy one
                sa
                > zabytkowe to musialbym jakiegos Rzygacza zapytac... Mnie to najbardziej
                podoba
                > sie nazwa najmniejszego pokoju - sluzbowka oraz otwierane na osiez drzwi
                miedzy
                >
                > jednym duuuzym pokojem a drugim duuuzym pokojem. Tylko ze balkonu nie ma. Tak
                > podzielili, komunisci jedni!

                E-tam - balkon, bez niego tez mozna zyc, najwazniejsze, ze masz te...
                sluzbowke.
                A teraz wyobraz sobie, jakie tam musialy byc mieszkania przed wojna.
                Poniewaz na Twojej ulicy jest Zwiazek Mniejszosci Niemieckiej, i maja ksiazki
                adresowe "z wtedy" to moze dowiesz sie kto tam mieszkal??? jak takie piekne
                mieszkania, to na pewno nie byle kto.
                I koniecznie napisz o tym na Rzygaczowym watku!
                ciekawska :)
                • cze67 Re: Gratulacje apartamentowe! 22.08.02, 16:15
                  kasia_57 napisa?a:

                  > E-tam - balkon, bez niego tez mozna zyc, najwazniejsze, ze masz te...
                  > sluzbowke.
                  Racja, moja siostra juz zadeklarowala ze tylko tam bedzie nocowac podczas
                  odwiedzin...

                  > A teraz wyobraz sobie, jakie tam musialy byc mieszkania przed wojna.
                  No wlasnie, jedna rodzina miala jedno pietro dla siebie! To az sie wierzyc nie
                  chce. Z siedem - osiem pokojow!

                  > Poniewaz na Twojej ulicy jest Zwiazek Mniejszosci Niemieckiej, i maja ksiazki
                  > adresowe "z wtedy" to moze dowiesz sie kto tam mieszkal??? jak takie piekne
                  > mieszkania, to na pewno nie byle kto.
                  > I koniecznie napisz o tym na Rzygaczowym watku!
                  > ciekawska :)
                  Sie bede dowiadywal i informowal na bierzaco.
                  • zoppoter Miód na serce... 23.08.02, 08:39
                    No, Cze, trochę mi lepiej... Służbówki nie mam, ale balkon mam i to prawie 8 m2! Z widokiem na Grand
                    Hotel... Od razu mi lepiej.
                    A strychu nie ruszaj!!! Nie słuchaj Kasi!!! Sami sobie sprawdzimy kafelki...
        • lucy_z Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 14:45
          petelka napisała:

          > No ładnie. A nie mogą te obowiązki poczekać jeszcze z 15 minut?
          > A gdzie uciekła Orissa?

          Chcesz Pętelko, żeby mi się przypaliło???? Już parę razy garnki skrobałam;)
          No dobrze, niech tam, trudno!;)
          >
          • petelka Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 14:49
            lucy_z napisała:

            > Chcesz Pętelko, żeby mi się przypaliło???? Już parę razy garnki skrobałam;)
            > No dobrze, niech tam, trudno!;)

            A nie możesz komputerka ustawić w kuchni i jedną ręką mieszać w garnku a drugą
            pisać?
            :)))))
            • zoppoter Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 14:50

              > A nie możesz komputerka ustawić w kuchni i jedną ręką mieszać w garnku a drugą
              > pisać?

              Ewentualnie żarcie w mikrofalówce zagotowac, hi hi hi.
              • petelka Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 14:55
                Lucy, lub ewentualnie przekonać rodzinę, że ten zapach i smak spalenizny to
                właśnie charakterystyczna cecha tej potrawy, a wogóle to węgiel jest zdrowy na
                żołądek.:)))))
            • lucy_z Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 15:29
              petelka napisała:


              > A nie możesz komputerka ustawić w kuchni i jedną ręką mieszać w garnku a
              drugą
              > pisać?
              > :)))))

              No i mi się przypaliło...ucho ebonitowe od garnka! Alllllle smród:(((
      • gepard1 Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 14:43
        Tez sie pisze i na razie sie usmiechne :))))))).
        Tez musze jechac na miasto mam pare spraw do zalatwienia (praca).
        Pozdr.
        • Gość: michos Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy IP: *.dynamic.ziplink.net 22.08.02, 14:54
          Boże! Ludzie trzymajcie ten wątek! Muszę lecieć. Nie wiadomo kiedy wrócę, a
          takich wątków i takich forumowiczów czekałem jak kania dżdżu. Bądźcie ludźmi
          poczekajcie aż wrócę!Narazie ściskam. m.
          • lucy_z Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 14:58
            Gość portalu: michos napisał(a):

            > Boże! Ludzie trzymajcie ten wątek! Muszę lecieć. Nie wiadomo kiedy wrócę, a
            > takich wątków i takich forumowiczów czekałem jak kania dżdżu. Bądźcie ludźmi
            > poczekajcie aż wrócę!Narazie ściskam. m.


            Michos! A gdzie Ty lecisz??? A długo mamy go trzymać??? Bo ja muszę jednak
            tez polecieć;)
            Zoppcio, zdecydowanie muszę z Twoją żonką pogadać!!!!! Gotowanie w
            mikrofalówce???
            Pętelko, komputer juz się nie zmieści w kuchni bo stoi telewizorek:)))
            lucy_z
            • zoppoter Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 15:01

              > Zoppcio, zdecydowanie muszę z Twoją żonką pogadać!!!!! Gotowanie w
              > mikrofalówce???

              Ale ona pitrasi w garnkach... Z tym, że nie forumuje...


              • lucy_z Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 15:03
                zoppoter napisał:
                Ale ona pitrasi w garnkach... Z tym, że nie forumuje...

                Trzeba by ją wciągnąć;)))

                Napisałam do Ciebie prośbę, zaglądnij!!!
                • zoppoter Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 15:12

                  > Trzeba by ją wciągnąć;)))
                  >
                  > Napisałam do Ciebie prośbę, zaglądnij!!!

                  Gdzie, w poczcie? Nic nie mam...
                  • zoppoter Lucy 22.08.02, 15:29
                    A. Już mam. I Ty też już masz odpowiedź.
                    • lucy_z Re: Lucy 22.08.02, 15:36
                      zoppoter napisał:

                      > A. Już mam. I Ty też już masz odpowiedź.

                      Ale ja nie mam:( Może przyjdzie w nocy dopiero??? Też tak się zdarzało:))
                      • lucy_z Re: Zoppoter 22.08.02, 16:24
                        Jest! Przyszło za dnia;) Dziękuję!:)
          • petelka Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 14:59
            Gość portalu: michos napisał(a):

            > Boże! Ludzie trzymajcie ten wątek! Muszę lecieć. Nie wiadomo kiedy wrócę, a
            > takich wątków i takich forumowiczów czekałem jak kania dżdżu. Bądźcie ludźmi
            > poczekajcie aż wrócę!Narazie ściskam. m.

            Hej Michos! Ja też zaraz będę musiała "puścić" ten wątek i wogóle odpaść od
            kabelka. Ale liczę, że zmiany, które zasiadają do komputera w godzinach
            popołudniowych lub nocnych nie dadzą mu uciec:)))
            • lucy_z Re: Cze:) 22.08.02, 15:39
              A możesz zdradzić w której części Wrzeszcza to mieszkanie??? No bo ja jestem
              była Wrzeszczanka:)))
              • cze67 Re: Cze:) 22.08.02, 15:42
                lucy_z napisa?a:

                > A moz˙esz zdradzic´ w której cze˛s´ci Wrzeszcza to mieszkanie??? No bo ja
                jestem
                > by?a Wrzeszczanka:)))
                >
                • zoppoter Wrzeszcz... 22.08.02, 15:46
                  Jakieś dwa lata temu niewiele brakowało, a zamieszkałbym na Labesweg, czyli Lelewela. Dokładnie
                  naprzeciwko domu Güntera Grassa...
                  • orissa Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 16:24
                • lucy_z Re: Cze:) 22.08.02, 16:28
                  cze67 napisał:

                  >
                  > Na Warynskiego... A Ty gdzie mieszkalas?

                  To chyba tam mieszkał Gatto - Kocie włoskie, tak mi się coś wydaje! jak
                  przyjdzie to może potwierdzi! A Ja mieszkałam na bocznej Kościuszki, a na
                  koniec mieszkałam w Sopocie!
                • gatto2pl Re: Cze:) 25.08.02, 02:30
                  cze67 napisał:

                  > lucy_z napisa?a:
                  >
                  > > A moz˙esz zdradzic´ w której cze˛s´ci Wrzeszcza to mieszkanie??? No bo ja
                  > jestem
                  > > by?a Wrzeszczanka:)))
                  > >
              • kasia_57 Szkoda, że była... 22.08.02, 16:03
                lucy_z napisała:

                > A możesz zdradzić w której części Wrzeszcza to mieszkanie??? No bo ja jestem
                > była Wrzeszczanka:)))
                >
                • lucy_z Re: Szkoda, że była... 22.08.02, 16:34
                  kasia_57 napisała:

                  > Właśnie, szkoda, że jestes byłą Wrzeszczanką! Choroba, tak daleko do Ciebie
                  na
                  > to piwko!
                  > :)

                  Kasiu, jeszcze nie jedno wypijemy! Ja wrócę, wrócę, tylko mogę już być jak tu
                  gdzieś pisałam, zgrzybiałą staruszką!!! W totka ciągle nie trafiam;))
                  • kasia_57 Re: Szkoda, że była... 22.08.02, 16:42
                    lucy_z napisała:

                    Kasiu, jeszcze nie jedno wypijemy! Ja wrócę, wrócę, tylko mogę już być jak tu
                    gdzieś pisałam, zgrzybiałą staruszką!!! W totka ciągle nie trafiam;))
                    >
                    >
                    • lucy_z Re: Szkoda, że była... 22.08.02, 16:50
                      kasia_57 napisała:


                      > Obie będziemy zgrzybiałymi staruszkami (i do tego Pętelka, to cały sabat
                      > bęziemy!), a kto powiedział, że zgrzybiałe staruszki nie mogą pić piwka?

                      Kasiu:) przez rurkę?????? Można, czemu nie, hi, hi:))))))
    • kasia_57 Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 16:06
      Pętelko, jesteś GENIALNA, co za wspaniały pomysł.
      Kasia
      • gepard1 Re: 22.08.02, 16:45
        Kurcze tyle przewijania:)
        Na piwko tez bym wyskoczyl z kims.Dzis jestem smutas,takie tam rozne smieci z
        pracy porzadkuje i szef..
        Fajnie z wami jest.
        Pewnie zgubie znowu ten watek...trza caly czas kontrolowac inaczej kupe
        czytania jest.:)
        Pozdr.:)))))
        • lucy_z Re: Gepard 22.08.02, 16:48
          gepard1 napisał:

          > Kurcze tyle przewijania:)

          To rozwiń i przeczytaj, szybko idzie!!! :))
          Pozdrawiam:)))
          • iwa.ja Re: Gepard 22.08.02, 16:53
            Wpadam tylko na momencję, albowiem po pierwsze, chcę zaznaczyć, że wątek jest
            przedni a po drugie, jadę na glebę do oklicy, której z nazwy Bellisariusz nie
            kazywał wymieniać. I się nie martwcie. Koń ma łeb i tak dalej.
            Jak to fajnie wywalić po powrocie z pracy różne tam kostiumy i rajstopy i
            włożyć krótkie gacie! Czego i Wam życzę!!!
            • gepard1 Re: cos tam 22.08.02, 16:57
              Fajnie ci Iwo.Nic tylko pozazdroscic.Tez tak chce!ALe...ech.
            • lucy_z Re: Gepard 22.08.02, 16:58
              iwa.ja napisała:

              > Wpadam tylko na momencję, albowiem po pierwsze, chcę zaznaczyć, że wątek jest
              > przedni a po drugie, jadę na glebę do oklicy, której z nazwy Bellisariusz nie
              > kazywał wymieniać. I się nie martwcie. Koń ma łeb i tak dalej.
              > Jak to fajnie wywalić po powrocie z pracy różne tam kostiumy i rajstopy i
              > włożyć krótkie gacie! Czego i Wam życzę!!!

              Cześć Iwa:) Nie chcę Ci psuć nastroju ale przeczytaj wątek o Suchaninie!!!
              Już tu raz pisałam, że najbardziej boli mnie los dzieci, staruszków i
              zwierząt!!! Wszystko takie bezbronne!!!!!
              • iwa.ja zwierzątka 22.08.02, 17:07
                Wiesz, Lucy, szlag mnie trafił, jak to przeczytałam!!! Ale sa i fajni ludzie,
                trzeba się pocieszać. Poczytajcie, jak się fajnie rozwija ten wątek o
                staruszkach - bandytkach. A ja jadę tam, gdzie w okolicy mieszka facet (ma już
                kota), do którego pół roku temu przyplątał się strasznie zmaltretowany
                szczeniak, pogryziony, wychudzony, wystraszony, zapchlony i co tam jeszcze.
                Sąsiad go odchuchał i wyprowadził na ludzi. A jak już wyprowadził, to piesio
                przyprowadził drugiego takiego samego. I sąsiad ma teraz dwóch fajnych kumpli.
                Mojego psa tolerują, ale jest awantura, kiedy mój chce wejść na teren sąsiada.
                Trzeba tych wszystkich silnie przekonywać, ale i tak od czasu do czasu robią
                ostrzegawcze wrrr...
        • kasia_57 Smutas i śmieci różne 22.08.02, 16:57
          Ty się trzymaj, a piwko w końcu kiedyś razem wszyscy wypijemy, wielkie z
          pianką, i zimniusieńkie.
          :)
          • lucy_z Re: Kasiu:))) 22.08.02, 17:04
            Czy widziałaś na wątku "wiatr od morza" link, który podała Iwa??? Tak pod
            koniec. Przeczytaj koniecznie!!!:))) Super!!!!!
            • kasia_57 Re: Kasiu:))) 22.08.02, 20:58
              Już lecę! :)))
              A, widziałam tutaj Skorpika. Jak ja Cię Skorpiku dawno nie widziałam!!!! I
              cieszę się, że jesteś!
            • kasia_57 Re: Kasiu:))) 22.08.02, 21:03
              Choroba ciężka, za tysiąc lat się nie doczekam aż się otworzy. A z ciekawości
              zaraz uschnę na wiór!
              :)
            • kasia_57 Re: Kasiu:))) 22.08.02, 21:10
              Rewelacja, spłakałam się ze śmiechu
              :)
    • Gość: skorpik Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.08.02, 17:47
      pysk się cieszy od ucha do ucha jak się Was czyta, czysta przyjemność!!!
      pozdrawiam
      wierna wielbicielka-czytaczka :)))))))))))))))))))))
      • Gość: michos Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy IP: *.dynamic.ziplink.net 22.08.02, 18:37
        Lucy, Kasia, Pętęlka & s-ka. To gdzie i kiedy ten sabat? Może na Łysej Górze,
        tylko czy mają tam jeszcze wyciąg, bo nie wleze. Albo może od bossowej pożyczę
        mietłe i przylete. Zostawcie trochę piwa. Jeśli przylete, to z Żywcem. Ach! jak
        Was całuję...m.
        • lucy_z Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 19:18
          Gość portalu: michos napisał(a):

          > Lucy, Kasia, Pętęlka & s-ka. To gdzie i kiedy ten sabat? Może na Łysej Górze,
          > tylko czy mają tam jeszcze wyciąg, bo nie wleze. Albo może od bossowej
          pożyczę
          > mietłe i przylete. Zostawcie trochę piwa. Jeśli przylete, to z Żywcem. Ach!
          jak
          >
          > Was całuję...m.

          Będzie sabat, jakoś się skrzykniemy!!!!! Będziesz miłym gościem! Góry to góry!
          Mogą być góry nad morzem, morenowe, a co! Tylko żebyś nie przestraszył się
          takich czarownic:))) A spod jakiego jesteś znaku. Pytam jako czarownica;))
          Również buziaki, a co;)))
      • lucy_z Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 19:13
        Gość portalu: skorpik napisał(a):

        > pysk się cieszy od ucha do ucha jak się Was czyta, czysta przyjemność!!!
        > pozdrawiam
        > wierna wielbicielka-czytaczka :)))))))))))))))))))))

        Och Skorpiku:) Wiesz, że Ciebie dawno znamy i lubimy:))
        • orissa Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 20:08
          Hej, kochane i kochani, nie ma ani jednego ludka co moze sie wyrwac na jakies
          male piffko ze mna w Gdansku?
          • kasia_57 Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 21:00
            orissa napisała:

            > Hej, kochane i kochani, nie ma ani jednego ludka co moze sie wyrwac na jakies
            > male piffko ze mna w Gdansku?
            >
            • lucy_z Re: Kasiu 22.08.02, 21:29
              kasia_57 napisała:


              > jest, jest, tylko, że jak zwykle okazuje się, że zamiast na pifffko, to
              > ganianie z atrybutem, albo za sprawami rodzinnymi.
              > :)))

              A szykuje Ci się coś?????
              • kasia_57 Re: Kasiu 23.08.02, 08:36
                Nie zdążyłam odpisać, bo mnie wczoraj wygryzło młode pokolenie. Szykuje się!
                :)
    • o__o Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 21:24
      Dobry wieczór :-) Piękny dziś wieczór mamy, za oknem aż pachnie powietrze...
      usmiecham się, choć odrobinkę w zamyśleniu jakimś takowym...
      Pozdrawiam
      o__o
      • lucy_z Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 21:28
        o__o napisała:

        > Dobry wieczór :-) Piękny dziś wieczór mamy, za oknem aż pachnie powietrze...
        > usmiecham się, choć odrobinkę w zamyśleniu jakimś takowym...
        > Pozdrawiam
        > o__o

        Witaj:)))) Cos się nie pokazywałaś??? Jak tam u Was??? Otwórz szeroko okno bo
        gorąco;))
        • o__o Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 21:38
          Witaj Lucy:-) Już otwieram, otwieram...wieczór cudooowny, ciepło, świerszcze
          grają...spać sie nie chce...Lucy a co z Twoją zagadką? Zdradziłaś na forum że
          się spotkałaś z Kasią i Pętęlką w Gdańsku, ale pytanie gdzie ta kawa była???
          Jakiś bluszcz, jakaś papuga? Hmmmm nic mi się nie kojarzy...zdradź tajemnicę
          pliss...
          Pozdrawiam
          o__o
          • lucy_z Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 21:52
            o__o napisała:

            > Jakiś bluszcz, jakaś papuga? Hmmmm nic mi się nie kojarzy...zdradź tajemnicę
            > pliss...
            > Pozdrawiam
            > o__o

            Już, już:) To było u Kasi na tarasie... Ach, jak było fajnie... A Kasia ma
            papugę, tylko była na piętrze, a na dole był królik i kotek! Kotek cudo, taki
            różnokolorowy, tylko Kasia pokazała go, bo jakby został to zaraz by czmychnął;)
            A Kasia jest artystka i maluje... ale urok... to trzeba zobaczyć!!!
            Jak ma natchnienie to maluje farbami do szkła widoki na oknach, drzwiach itd..
            Tak, że ja to widziałam. No i żeśmy sobie popijały jak tam napisałam, i kawę, i
            winko, i piwko... No i siedziałyśmy z Pętelką 4 godziny i nam było mało ale dla
            przyzwoitości się wyniosłyśmy, o!!!;)))
            • iwa.ja potrzebuję fachowej porady 22.08.02, 22:04
              Melduję się. Zmęczonam strasznie. No i problem posiadam. To jest chyba
              najbardziej odpowiedni wątek pod słońcem, żeby odpytać obecne tu gopodynie
              domowe i różne tam byznesłumenki. Wiecie, na nowych oknach, takich świeżych,
              ciepłych, prosto od krowy, przepraszam, producenta, ponaklejane są karteczki. Z
              nazwą firmy itd. Czasem takie kretyństwo trzyma się też kurczowo różnych tam
              nowych garów, kubków, łyżek itd. No i miałam dzisiaj umyć nowe okna... Planowo
              zabrałam się do owych karteczek, żeby sobie przygotować front robót. Za
              cholerę! Owszem,częściowo się odrywa, ale resztki, przyklejone chamską dawką
              kleju ani, ani... Próbowałam gorącą wodą, boję się drapać, żeby nie zarysować
              szyby. Okien mam, że hej. W tym tempie na wiosnę będę gotowa. Ratunku!!!
              • lucy_z Re: potrzebuję fachowej porady 22.08.02, 22:14
                iwa.ja napisała:

                > Melduję się. Zmęczonam strasznie. No i problem posiadam. To jest chyba
                > najbardziej odpowiedni wątek pod słońcem, żeby odpytać obecne tu gopodynie
                > domowe i różne tam byznesłumenki. Wiecie, na nowych oknach, takich świeżych,
                > ciepłych, prosto od krowy, przepraszam, producenta, ponaklejane są karteczki.

                O! Szybko wróciłaś! A ja myślalam, że na weekend pojechałaś! Hmm jak miałam
                nowe okna i karteczki to się same ładnie odklejały. Może spróbuj
                rozpuszczalnikiem lub benzyną??? To takie gumy, kleje rozpuszcza! A jak nie to
                idź do sklepu z farbami i takimi tam, różnymi klajstrami i się poradź. Nie drap
                lepiej!!!;)
                Acha, przy tej benzynie nie pal lepiej:))))
                • lucy_z Re: kaktus 22.08.02, 22:31
                  Chyba tu się juz chwaliłam kaktusem, że mi zakwitł??? To jest taka wielka
                  maczuga!!! Juz mi kwitł chyba w czerwcu lub lipcu. Miał olbrzymie, piękne,
                  różowe kwiaty, chyba wtedy trzy. I dzisiaj mi rozkwitł, a ma 6 kwiatów, cudnych!
                  Tylko mają taki silny zapach, że musiałam wynieść do kuchni.. Niestety, jutro
                  wieczorem będą już więdły!!! Zdjęcia zostały zrobione!!!!!I kota do zdjęcia
                  przy nim posadziłam:)))
              • o__o Re: potrzebuję fachowej porady 22.08.02, 22:15
                iwa.ja napisała:


                Wiecie, na nowych oknach, takich świeżych,
                > ciepłych, prosto od krowy, przepraszam, producenta, ponaklejane są karteczki.
                Z
                >
                > nazwą firmy itd. Czasem takie kretyństwo trzyma się też kurczowo różnych tam
                > nowych garów, kubków, łyżek itd. No i miałam dzisiaj umyć nowe okna...
                Planowo
                > zabrałam się do owych karteczek, żeby sobie przygotować front robót. Za
                > cholerę! Owszem,częściowo się odrywa, ale resztki, przyklejone chamską dawką
                > kleju ani, ani... Próbowałam gorącą wodą, boję się drapać, żeby nie zarysować
                > szyby. Okien mam, że hej. W tym tempie na wiosnę będę gotowa. Ratunku!!!

                Iwa :-) spróbuj potraktować draństwo płynem do mycia naczyń, Ludwikiem lub innym
                jakimś. Najlepiej najpierw namoczyć, niech zmięknie a po ok. 15min karteczki
                powinny sie łatwo usunąć...Powodzenia w walce z super glue..
                o__o
              • zoppoter Re: potrzebuję fachowej porady 23.08.02, 08:43
                Rozpuszczalnik Nitro spróbuj...
              • gatto2pl Re: potrzebuję fachowej porady..do Iwy... 25.08.02, 03:05
                ..pewnie to juz bedzie jak musztarda po obiedzie...ale...
                te wszystkie naklejki...tasmy samoprzylepne(tak to chyba nazywa sie?)
                jedyna rada na usuniecie(wyprobowane) to benzyna do zapalniczek albo ta ktora
                normalnie kiedys uzywalo sie do usuwania wszelkich tlustych plam....odchodzi
                bez sladu...z kazdego materialu..moge dac gwarancje...
                gatto2pl
            • o__o Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 22:10
              lucy_z napisała:

              > Już, już:) To było u Kasi na tarasie... Ach, jak było fajnie... A Kasia ma
              > papugę, tylko była na piętrze, a na dole był królik i kotek! Kotek cudo, taki
              > różnokolorowy, tylko Kasia pokazała go, bo jakby został to zaraz by
              czmychnął;)
              > A Kasia jest artystka i maluje... ale urok... to trzeba zobaczyć!!!
              > Jak ma natchnienie to maluje farbami do szkła widoki na oknach, drzwiach itd..
              > Tak, że ja to widziałam. No i żeśmy sobie popijały jak tam napisałam, i kawę,
              i
              >
              > winko, i piwko... No i siedziałyśmy z Pętelką 4 godziny i nam było mało ale
              dla
              >
              > przyzwoitości się wyniosłyśmy, o!!!;)))
              >
              >
              • lucy_z Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 22:24
                o__o napisała:

                >
                > Lucy, to Ci zazdroszczę, kawa i winko w dobrym towarzystwie :)))
                > Ale powiedz jaki Ci sie Gdańsk pokazał? Jakie wrażenia?
                > o__o

                Wiesz, jak wjeżdżam do Gdańska to tak jak bym nigdy nie wyjeżdżała:)
                Od razu czuję się jak w domu. Mało miałam czasu ale zaliczyłam wystawę psów
                rasowych w Sopocie, no i obowiązkowo Jarmark w ostatnim dniu, a tak to
                rodzinnie.
                A jeszcze z Kasią spotkałam się wcześniej i byłyśmy w knajpce na kawie.
                Za krótko byłam, za mało miałam czasu, za mało:((
                A na Jarmarku to patrzyłam raczej do góry, na kamieniczki, na Gdańsk, ach:))
                • o__o Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 22:39
                  lucy_z napisała:

                  > Za krótko byłam, za mało miałam czasu, za mało:((
                  > A na Jarmarku to patrzyłam raczej do góry, na kamieniczki, na Gdańsk, ach:))
                  >
                  >
                  >
                  • lucy_z Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 22:44
                    o__o napisała:


                    > Lucy to wracaj tu częściej i na dłuzej:) Taaak, ja też uwielbiam Gdańsk.Każdą
                    > wolną chwilę lub jak wracam z pracy... spędzam na włóczeniu się bez celu po
                    > Starówce i zawsze wypatrzę coś nowego, czego przedtem nie widziałam...
                    > A co kupiłaś na jarmarku?
                    > o__o

                    Już tu pisałam, chyba na tym wątku, że wrócę kiedyś, chyba jako staruszka bo
                    coś w totka nie wygrywam. Na to Kasia, że ona i Pętelka też będą staruszkami
                    ale to wcale nie przeszkadza żeby pić wspólnie piwo;) No i słusznie:))
                    • o__o Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 23:17
                      lucy_z napisała:


                      > Już tu pisałam, chyba na tym wątku, że wrócę kiedyś, chyba jako staruszka
                      bo
                      > coś w totka nie wygrywam. Na to Kasia, że ona i Pętelka też będą staruszkami
                      > ale to wcale nie przeszkadza żeby pić wspólnie piwo;) No i słusznie:))
                      >
              • iwa.ja Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 22:31
                1. Ludwikiem próbowałam. Świństwo nie puszcza. To nie żaden weekend, Lucy, to
                budowa, budowa, budowa, budowa. Zjada urlopy, nerwy itd., ale jakie to fajne...
                2. Jestem wściekle zazdrosna o to spotkanie trzech w Gdańsku. Dlaczego mnie nie
                było...buuu. A więc, ponawiam pytanie, co z tą wycieczką we wrześniu?
                3. Namiastkę Gdańska w postaci Orissy odczułam w niedzielę w Warszawie. I
                poznałam Geparda - myślę, że fajny nabytek na 3miejskim forum, chociaż z
                Warszawy? Spotkanie było takoż miłe i takoż ociągałam się z wyjściem.
                4. Już mówiłam Orissie, że zaczynam być wyjazdową skrzynką kontaktową dla
                3Miejszczan. Zaraz, zaraz, pierwsza była aCh (spożywanie wisienek z nalewki
                babci pod Ambasadą USA), potem Sombre (hihihihi, Beskid Niski z meandrami,
                jeszcze się wstydzę), Krzysiek (jak wyżej), Stefan (Łazienki, Chopin) no i
                teraz Orissa. Kto następny? Zapraszam.
                • lucy_z Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 22:38
                  iwa.ja napisała:

                  Iwa, bo Ty tak prawie w środku mieszkasz i większość dróg lub spraw prowadzi
                  przez Warszawę:)) Ja jak będę to się umówimy! Ja tak się wybieram, wybieram i
                  wybrać nie mogę:) A jak pojedziesz do Gdańska to dzwonisz i się spotykasz,
                  żaden problem!:)

                  lucy_z
                  • lucy_z Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 22:48
                    Iwa, coś Ci miałam napisać. Hmm a to skleroza ze mnie! Acha, za Jolkę nie
                    miałaś czasu się zabrać??????

                    A te szyby koniecznie spróbuj benzyną!!!
                    • iwa.ja Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 23:00
                      Jolka mi dzisiaj jakos nie idzie. Benzyna? Jaka? Taka, co to się ją tankuje na
                      stacji?
                      • o__o Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 23:07
                        Właśnie przeczytałam koci wątek pana_lagi na forum warszawskim...ale się
                        obśmiałam:)))))

                        Iwa, ja usuwałam karteczki z nowych okien Ludwikiem, ale moze Twoje
                        jakieś "insze" i klej mocniejszy mają...może benzyna bedzie dobra...jest
                        jeszcze w sklepach chemicznych taki spray do usuwania metek, ale nie pomnę jak
                        się nazywa...
                      • lucy_z Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 23:16
                        iwa.ja napisała:

                        > Jolka mi dzisiaj jakos nie idzie. Benzyna? Jaka? Taka, co to się ją tankuje
                        na
                        > stacji?

                        Nie, nie.Kupujesz w chemicznym sklepie! Ekstrakcyjna czy jakoś tak, albo
                        rozpuszczalnik!
                        Nie było mnie chwilę, bo musiałam się wpisać Iwa pod Tobą o tym kocie,
                        obowiązkowo;))))
                        o__o, lubisz koty???
                        • lucy_z Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 23:19
                          lucy_z napisała:

                          > o__o, lubisz koty???

                          Widzę, że lubisz bo wróciłaś od kotów:)))

                          > lucy_z
                          • o__o Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 23:24
                            lucy_z napisała:

                            > lucy_z napisała:
                            >
                            > > o__o, lubisz koty???
                            >
                            > Widzę, że lubisz bo wróciłaś od kotów:)))
                            >
                            > > lucy_z
                            >
                            Już jestem:-) Koty uwielbiam, są niesamowite, mogłabym godzinami je
                            obserwować...są piekne, zgrabne, zwinne, inteligentne, humorzaste....itd..itd...

                            obserwatorka kocich wdzięków o__o
                            • lucy_z Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 23:30
                              o__o napisała:

                              > > Już jestem:-) Koty uwielbiam, są niesamowite, mogłabym godzinami je
                              > obserwować...są piekne, zgrabne, zwinne, inteligentne,
                              humorzaste....itd..itd..
                              .
                              O tak! Mam tu jedną pod ręką, śliczną czarną indywidualistkę! Właśnie przez
                              nią głównie nie mogłam być dłużej w Gdańsku;)
                              • o__o Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 23:41
                                lucy_z napisała:

                                > O tak! Mam tu jedną pod ręką, śliczną czarną indywidualistkę! Właśnie przez
                                > nią głównie nie mogłam być dłużej w Gdańsku;)
                                >
                                • lucy_z Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 23:45
                                  o__o napisała:

                                  >
                                  > Niestety nie mam swojego własnego domowego mruczusia:( > godzin na kanapie,
                                  po czem obtarł się o nogi, kazał sobie drzwi otworzyć
                                  > i.....tyle go widziałam...

                                  Gdybyś kiedykolwiek się zdecydowała to wiem, że jakoś u Kasi w ogródku lubią
                                  się kocić kotki ;) To znaczy jakies obce i ona ma później klopot!
                                  lucy_z
                                  • o__o Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 22.08.02, 23:54
                                    lucy_z napisała:


                                    > Gdybyś kiedykolwiek się zdecydowała to wiem, że jakoś u Kasi w ogródku lubią
                                    > się kocić kotki ;) To znaczy jakies obce i ona ma później klopot!
                                    > lucy_z

                                    Na razie to niestety niemożliwe:( Prawie cały dzień poza domem, cóż praca:(...
                                    nie miałby się kto kocięciem zająć...ale w przyszłosci kto wie...dzięki za
                                    namiar na kotki Kasi:)

                                    Ale, ale juz północ się zbliża...czas okno przymknąć i spaaać...dobrej nocy...
                                    o__o
                                    • lucy_z Re: Dobranoc, dobranoc 23.08.02, 00:01
                                      o__o napisała:

                                      > Ale, ale juz północ się zbliża...czas okno przymknąć i spaaać...dobrej nocy...
                                      > o__o

                                      Dobrej nocki:))) I wszystkim nocnym Markom, którzy przyjdą po nas też życzę
                                      dobrej nocy:)))
                                      Ale się zdziwi Petelka jak wątek zobaczy!!!
                                      • gepard1 Re: A ja mowie Dzien Dobry!:) 23.08.02, 08:30
                                        Wlasnie!Dzien Doberek !:)Ladny sloneczny piateczek mi tu zakwitl:)
                                        Cieszmy sie jutro i pojutrze wolne!:)))
                                        W sumie ja juz wolne pewnie (jak niespodzianek nie bedzie ) po 17.00.
                                        Pozdr.
                                        • petelka Re: A ja mowie Dzien Dobry!:) 23.08.02, 08:49
                                          Łał!!! Ale się napracowaliście!!! A więc ja też mówię "dzień dobry" i startuję:

                                          - Orisso miła! Niestety Twój wczorajszy post nie zastał mnie już przed
                                          komputerem. Jeżeli miałabyś jeszcze ochotę na spotkanie, to polecam sie na
                                          przyszłość.:))))) Ale to już w następnym tygodniu, bo dziś mam dużo ganiania, a
                                          jutro skoro świt wyjeżdżam na wypad sobotnio-niedzielny.

                                          - Cze, a toś mi narobił problemu.:))) Ilekroć teraz będę przechodzić
                                          Waryńskiego (a czasami mi się zdarza), to głowa będzie mi latać na prawo i na
                                          lewo jak na sznurkach, bo "to może akurat Cze wychodzi z domu?".:)))

                                          - Iwa, Ty sie lepiej spytaj producenta czym te taśmy można odkleić. Bo aż
                                          strach pomyśleć, co może się zdarzyć gdy zastosujesz niewłaściwy środek i paski
                                          nadal zostaną a okna... (tfu, tfu, odpukać w niemalowane i wypluć przez lewe
                                          ramię).

                                          - do wszystkich: tak się własnie zastanawiam, czy ta kania z powiedzenia, która
                                          łaknie ddżu, to ptak czy grzyb??? Wie ktoś???

                                          Z porannym pozdrowieniem
                                          • zoppoter Kania 23.08.02, 08:56

                                            >
                                            > - do wszystkich: tak się własnie zastanawiam, czy ta kania z powiedzenia, która
                                            >
                                            > łaknie ddżu, to ptak czy grzyb??? Wie ktoś???
                                            >

                                            A na co ptaku dżdż?
                                            • petelka Re: Kania 23.08.02, 09:10
                                              zoppoter napisał:

                                              > A na co ptaku dżdż?

                                              No właśnie się nad tym zastanawiam. Dlaczego ptak miałby chcieć, żeby ten dżdż
                                              padał? Toż chyba byłoby mu mokro?
                                              ps. a to był 100 post w tym wątku:)))
                                              • kasia_57 Re: Kania 23.08.02, 10:21
                                                petelka napisała:

                                                > zoppoter napisał:
                                                >
                                                > > A na co ptaku dżdż?
                                                >
                                                > No właśnie się nad tym zastanawiam. Dlaczego ptak miałby chcieć, żeby ten
                                                dżdż
                                                > padał? Toż chyba byłoby mu mokro?
                                                > ps. a to był 100 post w tym wątku:)))
                                                >
                                                >
                                                >
                                                • lucy_z Re: Kania 23.08.02, 10:34
                                                  dzień dobry wszystkim:)))))
                                                  Ptaszek kania to inaczej dzierlatka, pośmieciuszka, śmieciuszka, z rodziny
                                                  skowronków a grzyb wiadomo! Jedno i drugie musi mieć wodę ale dlaczego "dżdżu",
                                                  spragnione??? Może jak jest sucho to wszyscy spragnieni tego dobra:))))
                                          • kasia_57 Wrącam się 23.08.02, 10:44
                                            Pętelko, jak będziecie z Orissą szły na pifffko, weźcie mnie ze sobą wtedy,
                                            proszę!
                                            A co do Cze, to mnie też teraz głupio będzie przechodzić Waryńskiego - gapiac
                                            się na każdego przechodnia, chyba, że Cze oflaguje się i od razu będzie
                                            wiadomo, że to on.
                                            :)
                                            • gepard1 Re: Wrącam się 23.08.02, 10:47
                                              kasia_57 napisała:

                                              > Pętelko, jak będziecie z Orissą szły na pifffko, weźcie mnie ze sobą wtedy,
                                              > proszę!
                                              > A co do Cze, to mnie też teraz głupio będzie przechodzić Waryńskiego - gapiac
                                              > się na każdego przechodnia, chyba, że Cze oflaguje się i od razu będzie
                                              > wiadomo, że to on.
                                              > :)

                                              Hihihihihi zara dojdzie do tego ze sami oflagowani beda chodzic :))albo
                                              przyczajeni :)).
                                              Pozdr.
                                              • kasia_57 Re: Wrącam się 23.08.02, 10:48
                                                gepard1 napisał:
                                                > Hihihihihi zara dojdzie do tego ze sami oflagowani beda chodzic :))albo
                                                > przyczajeni :)).
                                                > Pozdr.
                                                >
                                            • petelka Re: Wrącam się 23.08.02, 10:52
                                              kasia_57 napisała:

                                              > Pętelko, jak będziecie z Orissą szły na pifffko, weźcie mnie ze sobą wtedy,
                                              > proszę!

                                              *** Oczywiście. To jak tylko Orissa pojawi się, spróbujemy się wstępnie umówić.
                                              A wogóle co z tą "Rzygaczową" wycieczką. Gdzieś tam widziałam, że jakieś
                                              terminy padały, ale chyba bezskutecznie (?)

                                              > A co do Cze, to mnie też teraz głupio będzie przechodzić Waryńskiego - gapiac
                                              > się na każdego przechodnia, chyba, że Cze oflaguje się i od razu będzie
                                              > wiadomo, że to on.
                                              > :)

                                              *** No mówię Ci: już widzę jak mi głowa okręca się dookoła o 360 stopni i z
                                              jakim zanteresowaniem przyglądam się wszystkim napotkanym tam mężczyznom. Cze,
                                              może jednak będziesz chodzić chociaż z jakimś proporczykiem???
                                              Kasia, a Ty widziałaś, że niejaki Zoppoter chce nam zrobić krecią robotę i te
                                              kafelki ze strychu oglądać SAM, bez nas??? Zgroza:)))))
                                              • kasia_57 Re: Wrącam się 23.08.02, 10:58
                                                petelka napisała:

                                                >
                                                > A wogóle co z tą "Rzygaczową" wycieczką. Gdzieś tam widziałam, że jakieś
                                                > terminy padały, ale chyba bezskutecznie (?)

                                                ++++++ To bedzie pewnie wycieczka "inkoguto"

                                                > *** No mówię Ci: już widzę jak mi głowa okręca się dookoła o 360 stopni i z
                                                > jakim zanteresowaniem przyglądam się wszystkim napotkanym tam mężczyznom.
                                                Cze,
                                                > może jednak będziesz chodzić chociaż z jakimś proporczykiem???
                                                > Kasia, a Ty widziałaś, że niejaki Zoppoter chce nam zrobić krecią robotę i te
                                                > kafelki ze strychu oglądać SAM, bez nas??? Zgroza:)))))

                                                ++++++ zgroza, ale Cze przyznał się że to na pewno nie kafle z kibelka Jasnie
                                                Pana, więc Zoppoter pewnie czuje się usprawidliwony. Chłopaki tutaj jakieś
                                                prywaty odstawiają.
                                                Zgadzam się, zgroza.
                                                :)
                                              • zoppoter Re: Wrącam się 23.08.02, 11:01

                                                > A wogóle co z tą "Rzygaczową" wycieczką. Gdzieś tam widziałam, że jakieś
                                                > terminy padały, ale chyba bezskutecznie (?)
                                                >
                                                Owszem, zrezygnowaliśmy z pierwszego weekendu września. Ja mam rajd (zapraszam 06.9. rano na
                                                Skwer Kościuszki w Gdyni, tam będzie start), Zieleniec też coś ma...


                                                > Kasia, a Ty widziałaś, że niejaki Zoppoter chce nam zrobić krecią robotę i te
                                                > kafelki ze strychu oglądać SAM, bez nas??? Zgroza:)))))
                                                >

                                                Nie, żebym się czepiał. Ale ja tam wyraźnie napisałem MY. Aż takim megalomanem nie jestem, żeby tak
                                                mówić wyłącznie o sobie...
                                                • petelka Re: Wrącam się 23.08.02, 11:07
                                                  zoppoter napisał:

                                                  > Nie, żebym się czepiał. Ale ja tam wyraźnie napisałem MY. Aż takim
                                                  megalomanem
                                                  > nie jestem, żeby tak
                                                  > mówić wyłącznie o sobie...

                                                  Ooops Zoppoterku, odszczekuję i błagam o wybaczenie - źle odczytałam Twój wpis
                                                  i niesłusznie posądziłam Cię o prywatę. Na przeprosimy dorzucam jeszcze jedno
                                                  piwo do lodówki.:)))
                                                  • zoppoter Re: Wrącam się 23.08.02, 11:10

                                                    >
                                                    > Ooops Zoppoterku, odszczekuję i błagam o wybaczenie - źle odczytałam Twój wpis
                                                    > i niesłusznie posądziłam Cię o prywatę. Na przeprosimy dorzucam jeszcze jedno
                                                    > piwo do lodówki.:)))

                                                    Nooo, przekonałaś mnie. Chłept.
                                                  • petelka Re: a wogóle to gdzie podziewają się.... 23.08.02, 11:13
                                                    ...Polsko-Włoski Kot i Piotr z Gdańska? Wie ktoś? Bo coś od powrotu z urlopu
                                                    ich nie widuję...
                                                  • iwa.ja Re: a wogóle to gdzie podziewają się.... 23.08.02, 11:19
                                                    Kocisko się jakos tak tłumaczyło, ze jest przywalone robotą, ale czyta forum.
                                                    Piotr? Nie wiem..
                                                    Szliśmy łeb w łeb z warszawskim kotem. Teraz kot dostał nowy wątek, bo
                                                    społeczenstwo wymysla mu imię - liczba postów plus minus taka sama jak u nas.
                                                    Nie pora zrobić odszczepkę, Pętla?
                                                  • lucy_z Re: a wogóle to gdzie podziewają się.... 23.08.02, 11:28
                                                    Piotruś gdański pisał wczoraj o okrutnym Suchaninie a Kocie włoskie pisało, że
                                                    ma ogrom pracy i może tylko z doskoku tu być! Ale Jaro to już wcale się nie
                                                    pokazuje:(( Carioca też coś nie zagląda i Dora i inni:((( Może część jest na
                                                    urlopach???
                                                  • petelka Re: a wogóle to gdzie podziewają się.... 23.08.02, 11:32
                                                    Lucy, pisząc o Piotrze z Gdańska miałam na myśli Belissariusa....
                                                    Iwa, już robię odszczepkę....
                                                  • gepard1 Re: ...... 23.08.02, 11:35
                                                    Cos o mnie mowa Iwo?
                                                    Acha,zopoterze szykuje ci sie niezla skrzynka piwska jak tak bedziesz egzekwowal
                                                    swoje slowa.:)))))))))
                                                    Tylko potem wypij z nami :)).
                                                    pozdr.
                                                    gepard))))))
                                                  • orissa Re: ...... 23.08.02, 13:52
                                                    No tak, a o mnie to juz wszyscy zapomnieli...;-))
                                                  • gatto2pl Re: a wogóle to gdzie podziewają się.... 25.08.02, 03:33
                                                    petelka napisała:

                                                    > ...Polsko-Włoski Kot i Piotr z Gdańska? Wie ktoś? Bo coś od powrotu z urlopu
                                                    > ich nie widuję...
                                                    >
                    • gatto2pl Re: uśmiechnijmy się lub tylko pogadajmy 25.08.02, 03:22
                      lucy_z napisała:

                      > Iwa, coś Ci miałam napisać. Hmm a to skleroza ze mnie! Acha, za Jolkę nie
                      > miałaś czasu się zabrać??????
                      >
                      > A te szyby koniecznie spróbuj benzyną!!!
                      >
                      • krzysiek_n wróciłem... 25.08.02, 16:59
                        Ahoj, nie było mnie tylko 10 dni, a forum zapełnione po brzegi. Fajnie, jak
                        tylko ochłonę, będę sie przedzierał przez co ciekawsze wątki.
                        Aha, przez ten czas przejechałem ok. 800 km, szlakiem od Gdańska do Gór
                        Świętokrzyskich, mniej więcej tak jak Wisła toczy swoje wody. Rowerem. Było
                        super, niebawem napiszę o tym więcej.
                        A teraz koniec wakacji - czas wracać do rzeczywistości... :-((
                        • iwa.ja Re: wróciłem... 25.08.02, 17:04
                          cześć Krzysiek!!! Juz pozwoliłam sobie poinformować Forum, że pedałowałeś. Ale
                          pilnie czekamy na szczegóły. I zauważ, że ten wątek ma już dalszy ciąg.
                          • krzysiek_n Re: wróciłem... 25.08.02, 18:24
                            Szczegóły niebawem, może jutro? Muszę trochę wyhamować, wiesz jak to jest po
                            powrocie...
                            • iwa.ja Re: wróciłem... 25.08.02, 18:41
                              Nie wiem, bo od maja siedzę w domu, buuuu... To znaczy, nie do końca w domu
                              (czyli w mieszkaniu, ktorego namiary mam w dowodzie osobistym), ale w budynku w
                              stanie surowym. Robota wre, a mój pies jest przekonany, że takie działania jak
                              kopanie ziemi lub wyrywanie chwastów ludzkość wymyśliła po to, żeby miał
                              zabawę. A wieczorami cierpi, bo nażarł się gleby...
                              Ale, Krzysiek, pisz już na wątku odnogowym...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka