Dodaj do ulubionych

Stop wariatom na motorach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 21:42
"Rozwiązaniem na pewno byłby montaż dodatkowej sygnalizacji świetlnej.."
Bzdura! Rozwiązaniem na pewno byłoby strzelanie bez ostrzeżenia do morderców!
Obserwuj wątek
    • maruda.r Re: Stop wariatom na motorach 17.08.05, 23:48

      - Na tym odcinku alei są cztery przejścia dla pieszych - mówi Romuald Nietupski
      z Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku. - Przeanalizujemy sytuację na tej ulicy i
      jeśli potwierdzi ona zasadność ustawienia tam świateł, przystąpimy do
      odpowiednich czynności.

      ********************************

      Jak Nietupski się za to zabierze, to ulica stanie się pewnie nieprzejezdna.

      • Gość: Piotr Re: Stop wariatom na motorach IP: *.cable.satra.pl 18.08.05, 00:10
        a w czym pomogą swiatła?
        Jak bedzie zielona fala to i tak bedą pędzić, jak nie będą skoordynowane z
        innymi światłami to będzie dodatkowy hałas ruszających pojazdów i dodatkowe
        spaliny.
        Wydaje mi się, że najskuteczniejszy byłby fotoradar, aż tak się tam nie rozpędzą
        żeby nie zdążył zrobić fotki.
        • Gość: ślad obok śladu Re: Stop wariatom na motorach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 01:02
          A co radar sfotografuje? Jak zidentyfikować kolesia w kasku na motocyklu,
          którego tabliczkę bardzo łatwo zasłonić?
          Chłopaki błyskawicznie zorientują się, gdzie wiszą i jak patrzą radary.

          Ale coś trzeba wykombinować, bo ta plaga staje się coraz trudniejsza do
          zniesienia.
          Przyznam się szczerze, że prócz dresiarstwa to jedyni ludzie, którym czasami,
          pod wpływem impulsu naprawdę życzę rychłej śmierci.
    • rafal.gd Moze zrobić tak jak ze skuterami ??? 18.08.05, 10:02
      Każdy skuter dopuszczony do ruchu ma zamontowane urządzenie uniemożliwiające
      rozwinięcie prędkości ponad 60 km/h. Podobnie można by wprowadzić takie
      rozwiązanie w motorach do 90 km/h i dalej koniec. A jakby zdjął to mandat i
      cofnięcie dowodu rejestracyjnego, ponowny montaż, przegląd w stacji
      diagnostycznej i dopiero odbiór dowodu w wydziale komunikacji !!!

      • Gość: ślad obok śladu Re: Moze zrobić tak jak ze skuterami ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 11:02
        A samochody? Dlaczego nie zrobić tego w samochodach?

        Poza tym wiele maszyn ma już elektroniczne ograniczniki.
        Powyżej 250 nie pojedziesz. ;-)))
    • deadeasy Re: Stop wariatom na motorach 18.08.05, 12:36
      Przed swiatlami powinni "postawic" "spiacych policjantow", czy jak sie te
      wzgorki nazywaja, na calej szerokosci jezdni. Stawianie dodatkowych swiatel
      nie spowoduje, ze jakis palant (w samochodzie czy na motorze) zwolni. Wzgorek -
      tak bo jak nie zwolni to albo zgubi rure wydechowa (samochod) albo koles
      wyleci lukiem z siedzenia (motor).
      ;)
      • Gość: Piotr Re: Stop wariatom na motorach IP: *.cable.satra.pl 18.08.05, 12:45
        śpiących policjantów nie wolno instalowac na drogach miejskich.
        • deadeasy Re: Stop wariatom na motorach 18.08.05, 13:02
          O kurcze!

          Ale glupie przepisy, nie dziwota, ze tyle ludzi w PL ginie w miescie. Na
          drogach pozamiejskich to bez sensu instalowac bo przeciez tam sie mozna
          rozpedzic do...(???) - i o to chodzi przeciez. W miescie gdzie jest
          ograniczenie predkosci do "tepa slimaczego" nie mozna instalowac bo takie sa
          przepisy... bez sensu.... ludzie nie przestrzegaja ograniczenia predkosci z
          tragicznymi skutkami i jedyne co jakis urzedas moze wymyslec to postawienie
          dodatkowej sygnalizacji swietlnej...

          PS: W UK jesli sa sa "gorki" to w i poza miastem w strefie 20 i 30 m/h. Przez
          niektore szybciej nic "dziesiatka" sie po prostu nie da przejechac ;o) Chyba,
          ze ktos jest fanem lotow miedzyorbitalnych ;o)
          • zoppoter Re: Stop wariatom na motorach 18.08.05, 14:40
            deadeasy napisała:


            > PS: W UK jesli sa sa "gorki" to w i poza miastem w strefie 20 i 30 m/h. Przez
            > niektore szybciej nic "dziesiatka" sie po prostu nie da przejechac ;o) Chyba,
            > ze ktos jest fanem lotow miedzyorbitalnych ;o)

            Wymuszanie garbami prędkości rzędu 20 km/h na dwujezdniowej arterii byłoby lekka
            przesadą...
            • deadeasy imperial v. metric 18.08.05, 14:56
              30 m/h to 48 km/h, 20 m/h to ponad trzydziestka. Przy 30m/h (48 km/h) da sie
              pokonac spokojnie "gorki" bez szarzowania (takie sa przy takim ograniczeniu na
              drogach w mniescie i poza). Przy 20 m/h (ponad 30 km/h gorki sa po prostu
              wyzsze niz te dla 30m/h). Wprowadzic tam ograniczenie predkosci do 40 km/h
              + "gorki" i bedzie po klopocie..
              • Gość: ,,, Twoja wina. ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 17:27
                Nieporozumienie.
                Należało napisać po bożemu mph zamiast m/h, które może sugerować literówkę.
                Zoppoter to fachowiec, spokojnie poradziłby sobie z przeliczeniem.
                • deadeasy Re: Twoja wina. ;-) 18.08.05, 21:05
                  Kurcze, fakt... choRera...D. ze mnie i do tego wolowa...
                  ;o)
            • Gość: Rafal imysz@wp.pl Re: Stop wariatom na motorach IP: 146.38.90.* 20.08.05, 09:36
              Wymuszanie garbami prędkości rzędu 20 km/h na dwujezdniowej arterii byłoby lekk
              > a
              > przesadą...

              zapraszam Cie do emiratow arabskich, chyba tam jest na 5-cio pasmowej, na 4-ro
              z pewnoscia i jakos wszyscy wiedza i nikogo to nie boli

              Rafal
              imysz@wp.pl
    • Gość: Zaspiak Re: Stop wariatom samochodowym IP: *.sm-rozstaje.pl 18.08.05, 14:48
      Własnie wczoraj przejezdzałem na zielonym świetle przez JP-2, a tu z boku
      (Leszczyńskich) wyjechała kobitka i uderzyła we mnie, całe szczescie, że rower
      wysoki i wyladowałem na jej masce, doznałem ogólnych potłuczeń zbitego kolana
      rozharatanej kostki i śniakow na całym ciele. Rower poszedł do naprawy. Kobitka
      mi sie tłumaczyła, ja patrzyłam w druga strone i pana nie zauwazyłam.
      Prośba do władz (Strazy Miejskieeej i Policji) patrolujcie i wypisujcie
      mandaty, poniewaz kierowcy robia sobie zarty z rowerzystów i czesto zajezdzaja
      im droge. A na Zaspie nie ma ścieżek rowerowtch z prawdziwego zdarzenia.
    • Gość: krk rozwiązanie IP: *.speednet.com.pl / 83.238.141.* 18.08.05, 17:19
      Rozwiązaniem byłoby wydzielenie w mieście lub za miastem kawałk aprostej drogi,
      na którym bezpiecznie można się pościgać. Bezpiecznie dla osób trzecich, bo czy
      motocyklista/kierowca coś sobie przy tym zrobi, to juz jego prywatna sprawa.
      Tymczasem jedyne co policja i miasto potrafią zrobić, to obstawić idealne do
      tego miejsce - pas na Zaspie - betonowymi blokami. Mogłoby być legalnie,
      bezpiecznie, w cywilizowany sposób. Ale po co. Lepiej karać i czekać na kolejne
      wypadki.
      • Gość: e tam Rozwiązanie???!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 17:44
        Kolego, co to znaczy "wydzielić"?

        Mówisz o zamknięciu dla ruchu odcinka drogi o dobrych parametrach, zbudowanej z
        publicznych środków za ciężkie miliony i służącej wszystkim, którzy się na to
        zrzucili płacąc podatki.

        Tylko po to żeby trzydziestu czy pięćdziesięciu kolesi mogło się ścigać na
        motocyklach? Tylko dlatego, że ktoś miał zachciankę kupić sobie motocykl
        wiedząc doskonale, że nie ma w Polsce warunków do wyczynowej jazdy motocyklem?

        Chcecie się pościgać - wyjeżdżajcie na weekendy tam, gdzie są tory.
        A na razie poruszacie się po drogach publicznych i macie obowiązek przestrzegać
        prawa, a nie terroryzować ludzi i straszyć wypadkami.

        Chcesz uczyć innych tego, czym jest cywilizowane zachowanie? Kręcąc o 23:30 w
        środku miasta silnik do 8000 rpm na dwójce???
        Zrób sobie spacerek. Na butach. Pewnie za długo w garażu siedziałeś, przyda się
        trochę świeżego powietrza.

        • makary21 Re: Rozwiązanie???!!! 19.08.05, 07:27
          Jasne.....
          a moze wszyscy lubiacy szybka jazde (motocyklisci kierowcy aut itp) poprostu
          sie zrzuca i wybuduja sobie tor.
          niezbyt rozumiemem czemu nalezy placic z publicznych pieniedzy za sciganie sie
          pewnej waskiej grupy.
          moze nalezaloby wrocic do pomyslu zabierania szalencom pojazow ( tyczy sie to
          takze samoachodow)
        • Gość: krk Re: Rozwiązanie???!!! IP: *.speednet.com.pl / 83.238.141.* 20.08.05, 01:22
          po co ta nerwowość...
          wcale nie mówię o wydzieleniu "drogi o dobrych parametrach, zbudowanej z
          publicznych środków za ciężkie miliony" tylko o pasie startowym na Zaspie, który
          a) nie jest drogą publiczną
          b) nie został zbudowany za ciężkie miliony z publicznych środków, no chyba że
          chodzi o ciężkie miliony guldenów z czasów WMG

          >Chcecie się pościgać
          >Chcesz uczyć innych tego, czym jest cywilizowane zachowanie? Kręcąc o 23:30 w
          środku miasta silnik do 8000 rpm na dwójce???
          Mój drogi, ostatni raz siedziałem na motorze chyba 12 lat temu i był to
          simson... Po prostu staram się myśleć, jak można pogodzić jedno (pasję
          motocyklistów) z drugim (bezpieczeństwo na drogach) i rozwiązać problem osób
          szalejących na Al. JPII.
          Uważam, że udostępnienie im wspomnianego pasa i "ucywilizowanie" ich spotkań
          jedynie by pomogło.
          • makary21 Re: Rozwiązanie???!!! 20.08.05, 15:13
            Gość portalu: krk napisał(a):


            > wcale nie mówię o wydzieleniu "drogi o dobrych parametrach, zbudowanej z
            > publicznych środków za ciężkie miliony" tylko o pasie startowym na Zaspie,
            > który
            > a) nie jest drogą publiczną
            > b) nie został zbudowany za ciężkie miliony z publicznych środków, no chyba że
            > chodzi o ciężkie miliony guldenów z czasów WMG
            >

            otoz ten pas nie byl najlepszymmiejscem do treningu motocykolwego gdyz
            1) jezdzil tam nauki jazdy ( te ofcjalne i ci co prywatnie trenowali nieleganie
            zreszta)
            2) nawieszchnia jest dziurawa i latwo o wypadek.
            3) znajduje sie to dosyc blisko blokow i parku i ryczace maszyny bylu powaznym
            problelem dla mieszkanoc i spacerowiczow
            4) przez wszystkie lata korzystania z tego pasu motocyklisci nie doprowadzili do
            stworzenia braier, kotre chronilby przez ewntualnymi skutkaki wypadku,pieszych,
            kotrzy ida chodnikiem ciagnacym sie wzdluz tego framentu pasu. a sznsa na
            stracenie panowania nad maszyna czy to w czasie jazdy czy w wyniku wypadku kiedy
            maszyna sunie sa w czasie sportowej jazdy spore.
            5) jezlei chie chodzi o trenowanie a jedynie o miejsce zjady to miejsce w
            miescie kolo osiedla bedacego de facto sypialnia nie jest najszczesliwe.
            Paietajcie ze mieszkajacy tam judzie pracfuja o roznych [porach a niekotrzy do
            pracy jada juz o 3 rano. Sadze ze dla nich rych moaszyny nawet o 21 jest sporym
            utrunieniem. Sloty tak ale tam gdzie ni przeszkadza.

            > >Chcecie się pościgać
            > >Chcesz uczyć innych tego, czym jest cywilizowane zachowanie? Kręcąc o 23:30 w
            > środku miasta silnik do 8000 rpm na dwójce???
            > Mój drogi, ostatni raz siedziałem na motorze chyba 12 lat temu i był to
            > simson... Po prostu staram się myśleć, jak można pogodzić jedno (pasję
            > motocyklistów) z drugim (bezpieczeństwo na drogach) i rozwiązać problem osób
            > szalejących na Al. JPII.
            > Uważam, że udostępnienie im wspomnianego pasa i "ucywilizowanie" ich spotkań
            > jedynie by pomogło.
            ucywilizowanie tak ale nie w tym miejscu. takie zloty i treningui powinny
            odbywac sie na torac gdzie jest strafa ochronna do wyjazdu w momencie kiedy
            kierowaca traci panowanie nad maszyna. A jak jest na Zaspie? Z jednen strony
            park z drzewami, z drugiej jezdnia i chodnik, z trzeciej sklep a z czwartej
            zwezel drogowy. i gdzie tutaj cywizacja. Co najwyzej kawalek prostej, z tym ze
            nie wiem czy otoczenie osiedla mieszkaniowego jest dobrym miejscem na sciganie
            sie na prostej.Na zaspie co najwyej mozna bylo pocwiczyc ostre uszanie i
            jechanie z podnisionym przednim kolem.
            A gdzie na Zaspie luki zakrety szykany? Toc wlasnie dobre kierowce chakteryzuje
            nie to jak szybko pojedzie poprostej ale to jak sie zachowa przed zakretem, jak
            dohamuje itp.i to w praktyce sie najbardziej przydaje.

            na motocyklach (to samo tyczy sie aut) jezdzi sie na drogach z zachowaniem
            przepisow ustawy o ruchu drogowym. A jak ktos chce poszalec to wynajmuje tor czy
            fragment drogi i juz. niestety za hooby ( w tym sportowa jazde motockle ) trzeba
            placic z wlasnej kasy (lub ewentualnch sposorow) jak placi sie za kazda
            przyjemnosc.
    • Gość: żużlowiec Po coświatła wystarczą poprzeczne garby czyli tzw. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 20:43
      "śpiący policjanci" tańsze i skuteczniejsze.Światła tylko ograniczą
      niepotrzebnie płynność ruchu a wariaci na motorach i tak będą szaleć.Natomiast
      na garbach nie będą mieli żadnych szans, a ulica nie będzie się niepotrzebnie
      korkować.
      • Gość: Piotr Re: Po coświatła wystarczą poprzeczne garby czyli IP: *.cable.satra.pl 20.08.05, 23:28
        nie wolno robić garbów na drogach miejskich. Wystarczą naturalne :-)
        • deadeasy Re: Po coświatła wystarczą poprzeczne garby czyli 21.08.05, 14:16
          naturalne to sa dziury w drogach ;o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka