Dodaj do ulubionych

STOP wariatom na rowerach na chodnikach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 14:54
szkoda że tymi wariatami nikt się nie zajmuje - ani policja, ani straż miejska

a są niebezpieczni
Obserwuj wątek
    • Gość: zgred Re: STOP wariatom na rowerach na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 15:03
      To prawda, są niebezpieczni. Sam się ich boję jeżdżąc rowerem po chodniku.

      I nie jest to ironia - od 25 lat prowadzęę też samochód. Widziałem w tym czasie
      tyle, że żadna siła nie wygoni mnie rowerem na jezdnie ruchliwych ulic.

      Ale jeśli jeździec panuje nad rowerem, to i powoli potrafi jeździć.
      Po chodniku też.
      • clk Re: STOP wariatom na rowerach na chodnikach 19.08.05, 10:05
        SOPOT: deptak + drozka.
        Rowerzystów - pelno
        niestety, wyprzedzaja sie na wzajem zmuszajac ludzi do ucieczki
        o ile pamietam, to jak chodnik ma mniej niz 1,5 metra szerokosci, to rowerzysta
        nie moze na nim sie poruszac.
        Dobrze pamietam?
        bo ostatnio opieprzylam za to rowerzyste :)
        • Gość: ciekawy a to w ogóle można jeździć rowerem po chodniku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 23:35
          w sensie przepisów, nie faktów - bo że można to widzę codziennie
        • wirski Re: STOP wariatom na rowerach na chodnikach 20.08.05, 08:28
          clk napisała:
          >....... bo ostatnio opieprzylam za to rowerzyste :)

          Ja, w połowie lipca br, jechałem WOLNO [nadmorską] ŚCIEŻKĄ ROWEROWĄ, po której
          łazili piesi nie reagujący na sygnały. W pewnym momencie jakaś baba wtargnęła
          [bez rozejrzenia się] tuż przed moje przednie koło. Ponieważ jechałem b. wolno,
          to lekko stuknąłem ją kierownicą, w okolice bioder, a sam przeżyłem bliskie
          spotkanie z brukiem. Baba się zmyła, a ja do dzisiaj czekam aż mi się zagoi
          kolano:((
          "Najśmieszniesze" było to, że kibice [łażący ścieżką ROWEROWĄ] winą
          za "kolizję" obarczali mnie [i tak jadącego środkiem ścieżki], a nie pieszych
          chamów tarasujących drogę rowerzystom.
          Służb porządkowych nie było - jak zwykle:((
          Wniosek: tępić należy chamów/wariatów wszystkich maści, ponieważ nie liczą się
          z innymi i dlatego wszyscy są niebezpieczni!
          • Gość: :)) oczywiście że chamstwo trzeba tępić ALE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 09:37
            akurat masz mało racji zwalając tylko i wyłącznie winę na pieszych - A TO DLATEGO

            UWAGA

            że ścieżka rowerowa to nie wyłączony pas ruchu dla rowerów (chyba że takim jest,
            ale większość takimi nie jest), jedynie zaznaczony pas poruszania się
            analogiczny do wewnętrznej drogi osiedlowej, dzielonej przez pieszych i samochody.

            I tak jak w przypadku tej osiedlowej drogi, jest to jedynie wskazanie że mogą
            się tam poruszać rowery (czy samochody), CO OCZYWIŚCIE nie zwalnia kierowcy, czy
            rowerzysty, od zachowania takiej uwagi by pieszego nie rozjechać, bo wina będzie
            ZAWSZE kierowcy.

            Tyle przepisy i logika. Ty jako kierowca masz większe obowiązki - niestety lub
            stety.

            Szkoda że tego niek nie może w Polsce zrozumieć.

            A że Polacy ogólnie to chamy, to już inna sprawa.
            • wirski Re: oczywiście że chamstwo trzeba tępić ALE 20.08.05, 19:02
              Gość portalu: :)) napisał(a):
              > akurat masz mało racji zwalając tylko i wyłącznie winę na pieszych ...

              Pisałem o chamach wszelkiej maści, tzn. piesi,rowerzyści ....
              Masz problemy z rozumieniem prostego tekstu?

              > ....że ścieżka rowerowa to nie wyłączony pas ruchu dla rowerów (chyba że
              takim jest ....

              Pisałem o konkretnej ścieżce, wydzielonej, wybrukowanej kostką innego koloru i
              i okresowo [co ok. 100m] oznaczonej rysunkiem roweru na powietrzchi tejże
              kostki]. Za poruszanie się pieszego po takiej ścieżce służby porządkowe mają
              prawo karać mandatem!
              Prawdopodobnie nie masz pojęcia, o której ścieżce była mowa.
              Nie wymądrzaj się, tylko ustal fakty, a dopiero potem pisz. Kodeks drogowy i
              jego właściwa interpretacja jest mi znana!

              > .... A że Polacy ogólnie to chamy, to już inna sprawa.
              Błędny pogląd! Uchowały się tylko pojedyńcze egzemplarze osobników
              ogólnochamskich, a jak widać ty jesteś jednym z nich.
              • Gość: do świra Wirski ty masz chyba trudności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 09:23
                w rozumieniu i logicznym rozumowaniu (dla porządku przytaczam twój tekst na
                dole). Czy z niego wynika w jakim miejscu jest ścieżka - gartulacje.

                Następnym razem postaraj się logicznie i jasno wypowiadać, jeśli masz zamiar
                naskakiwać na innych. Tudzież poczytaj sobie literka po literce to co napisałem
                (gzdie między innymi postawiłem warunek, że nie masz racji jeśli nie jest to
                wydzielona ścieżka, bo zwykle takich nie ma).

                A bezpośrednie wyzywanie innych od chamów świadczy o twojej kulturze. I być może
                przekłada się ona bezpośrednio na twój sposób jazdy rowerem :))

                Przytoczę także mój tekst, który wzbudził twoją irytację. Ciekawe dlaczego -
                skoro był neutralny. Ale to osądzą bardziej zrównoważeni od ciebie :)

                ---TWÓJ TEKST--------------------
                Ja, w połowie lipca br, jechałem WOLNO [nadmorską] ŚCIEŻKĄ ROWEROWĄ, po której
                łazili piesi nie reagujący na sygnały. W pewnym momencie jakaś baba wtargnęła
                [bez rozejrzenia się] tuż przed moje przednie koło. Ponieważ jechałem b. wolno,
                to lekko stuknąłem ją kierownicą, w okolice bioder, a sam przeżyłem bliskie
                spotkanie z brukiem. Baba się zmyła, a ja do dzisiaj czekam aż mi się zagoi
                kolano:((
                "Najśmieszniesze" było to, że kibice [łażący ścieżką ROWEROWĄ] winą
                za "kolizję" obarczali mnie [i tak jadącego środkiem ścieżki], a nie pieszych
                chamów tarasujących drogę rowerzystom.
                Służb porządkowych nie było - jak zwykle:((
                Wniosek: tępić należy chamów/wariatów wszystkich maści, ponieważ nie liczą się
                z innymi i dlatego wszyscy są niebezpieczni!

                ----MOJA ODPOWIEDŹ---------------------
                akurat masz mało racji zwalając tylko i wyłącznie winę na pieszych - A TO DLATEGO

                UWAGA

                że ścieżka rowerowa to nie wyłączony pas ruchu dla rowerów (chyba że takim jest,
                ale większość takim nie jest), jedynie zaznaczony pas poruszania się
                analogiczny do wewnętrznej drogi osiedlowej, dzielonej przez pieszych i samochody.

                I tak jak w przypadku tej osiedlowej drogi, jest to jedynie wskazanie że mogą
                się tam poruszać rowery (czy samochody), CO OCZYWIŚCIE nie zwalnia kierowcy, czy
                rowerzysty, od zachowania takiej uwagi by pieszego nie rozjechać, bo wina będzie
                ZAWSZE kierowcy.

                Tyle przepisy i logika. Ty jako kierowca masz większe obowiązki - niestety lub
                stety.

                Szkoda że tego niek nie może w Polsce zrozumieć.

                A że Polacy ogólnie to chamy, to już inna sprawa.
                ----------
                • Gość: Karolina racja, ktos ma trudnosci ale akurat nie wirski IP: *.futuro.pl 21.08.05, 10:23
                  Przeczytalam post wirskiego i od razu wiedzialam o jaka sciezke rowerowa chodzi
                  wiec jesli ktos ma problemy ze zrozumieniem tekstu to chyba wlasnie ty. Wirski
                  napisal konkretnie ze chodzi o sciezke nadmorska wiec po jakiego wala
                  wyjezdzasz z tekstami o drogach na osiedlach. Co to ma do rzeczy w tym
                  przypadku? Akurat sciezka nadmorska zostala poszerzona i jest osobny pas dla
                  pieszych i osobny pas dla rowerzystow wiec jesli pieszy wtargnie na czesc dla
                  rowerzystow to na swoja odpowiedzialnosc. Pewnie ze rowerzysci powinni uwazac
                  ale to samo tyczy sie pieszych. To tak jakby pieszy paradowal sobie po jezdni
                  dla samochodow. I co, w takim przypadku tez kierowca bylby winny za wypadek? I
                  tak dla jasnosci sama niewiele jezdze rowerem, ale zdaza mi sie. sciezka
                  nadmorska jeszcze nie jechalam, ale bywam w tych rejonach wiec wiem jak jezdza
                  rowerzysci i nie mam do nich zastrzezen. To akurat piesi czesto zachowuja sie
                  jak swiete krowy a wina potem obarczaja wszystkich tylko nie siebie.
                  • Gość: do karolinki szkoda że nie zechciał konkretnie podać gdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 10:33
                    bo dla mnie bulwar w Gdyni, to tez scieżka nadmorska - a jak jest to radzę
                    popatrzeć się - z pewnością nie jest 'oddzielona'

                    jakież miłe słowa płyną z ust karolinki... po jakiego wala wyjezdzasz z tekstami...

                    po takiego byś zrozumiała ty, wirski i inni napaleni rowerzyści jakie się ma a
                    jakich nie ma obowiązków na drogach - szkoda (niestety jak widać po takich
                    wypowiedziach), że nie ma już obowiązku zdawania na kartę rowerową

                    widać wolność i swobody są dobre, ale dla bardziej inteligientnego społeczeństwa
                    • Gość: Karolina Re: szkoda że nie zechciał konkretnie podać gdzie IP: *.futuro.pl 21.08.05, 11:57
                      Nie wiesz juz czego sie czepiac. Wirski napisal tak "jechałem WOLNO [nadmorską]
                      ŚCIEŻKĄ ROWEROWĄ" Dla mnie to jest jasne. Jesli dla ciebie nie, no coz, moge
                      tylko wspolczuc. Wirski zaznaczal kilka razy ze chodzi o sciezki rowerowe i nie
                      bylo mowy o bulwarze w gdyni. A jak ty sobie interpretujesz slowo bulwar to juz
                      twoja sprawa. Mowimy konkretnie o drozkach rowerowych. Mam wrazenie ze
                      koniecznie szukasz pretekstu zeby sie poczepiac.

                      A tak na marginesie nie jestem napalona rowerzystka, z reszta pisalam juz ze na
                      rowerze jezdze rzadko i nie jestem amatorka mocnych wrazen. A ton mojej
                      wypowiedzi byl dostosowany do tonu twojego posta skierowanego wg ciebie
                      [cyt.] "do świra".
                      • Gość: łapki opadają!! wybacz ale ja akurat się nie czepiam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 14:48
                        gdyby tobie lub twojemu koledze zechciało się na spokojnie przeczytać co
                        napisałem, to nie atakowalibyście mnie bez sensu i składu

                        jesli do ciebie zestawienie tekstu i powtórzenie zastrzeżenia nie dociera, to o
                        czym mamy dyskutować - o niebieskich migdałach?

                        co ja niby mam siedzieć w waszych głowach? dla ciebie i wirskiego to 'oczywiste'
                        że ścieżka rowerowa, o której mowa, to ta w Sopocie, dla innego 'napalonego
                        rowerzysty' zaś to oczywiste, że to ścieżka rowerowa do Geanta, na Władysława IV
                        (też czerwone) lub na bulwarze w Gdyni.

                        Nieco spokoju i wyrozumiałości. Albo relanium :))

                        a 'czepianie' się rowerzystów jest jak najbardziej zasadne w Trójmieście, co
                        potwierdzają co jakiś czas tu piszący - i tylko nie wmawiaj mi, że to jedynie ja
                        pisuję, bo większość wpisów to IP neostrada, jak bezsensownie skrótowo czasem co
                        niektórzy reagują, jak już im argumentów brakuje :))

                        a wybacz - zestawienie drogi 'osiedlowej' (to pewnie jest i tak inne określenie)
                        i ścieżek rowerowych jest zasadne - powtarzam przepisy i znaki drogowe są, to że
                        nikt ich nie respektuje, to całkiem inna bajka

                        PS
                        ton do świra nie mógł być inny skoro bez jakiegokolwiek powodu 'świr' napisał:
                        "Pisałem o chamach wszelkiej maści, tzn. piesi,rowerzyści ....
                        Masz problemy z rozumieniem prostego tekstu?" tudzież "Prawdopodobnie nie masz
                        pojęcia, o której ścieżce była mowa.
                        Nie wymądrzaj się, tylko ustal fakty, a dopiero potem pisz. Kodeks drogowy i
                        jego właściwa interpretacja jest mi znana!" tudzież "Uchowały się tylko
                        pojedyńcze egzemplarze osobników
                        ogólnochamskich, a jak widać ty jesteś jednym z nich."

                        żeby było śmieszniej (widać masz trudności z kojarzeniem), na jego chamski tekst
                        napisałem taką odpowiedź:
                        ---------
                        "masz chyba trudności w rozumieniu i logicznym rozumowaniu (dla porządku
                        przytaczam twój tekst na dole). Czy z niego wynika w jakim miejscu jest ścieżka
                        - gartulacje.

                        Następnym razem postaraj się logicznie i jasno wypowiadać, jeśli masz zamiar
                        naskakiwać na innych. Tudzież poczytaj sobie literka po literce to co napisałem
                        (gzdie między innymi postawiłem warunek, że nie masz racji jeśli nie jest to
                        wydzielona ścieżka, bo zwykle takich nie ma).

                        A bezpośrednie wyzywanie innych od chamów świadczy o twojej kulturze. I być może
                        przekłada się ona bezpośrednio na twój sposób jazdy rowerem :))
                        ------

                        a ta jego chamska nie da się ukryć reakcja była zaś na mój tekst:
                        -------
                        akurat masz mało racji zwalając tylko i wyłącznie winę na pieszych - A TO DLATEGO

                        UWAGA

                        że ścieżka rowerowa to nie wyłączony pas ruchu dla rowerów (chyba że takim jest,
                        ale większość takimi nie jest), jedynie zaznaczony pas poruszania się
                        analogiczny do wewnętrznej drogi osiedlowej, dzielonej przez pieszych i samochody.

                        I tak jak w przypadku tej osiedlowej drogi, jest to jedynie wskazanie że mogą
                        się tam poruszać rowery (czy samochody), CO OCZYWIŚCIE nie zwalnia kierowcy, czy
                        rowerzysty, od zachowania takiej uwagi by pieszego nie rozjechać, bo wina będzie
                        ZAWSZE kierowcy.

                        Tyle przepisy i logika. Ty jako kierowca masz większe obowiązki - niestety lub
                        stety.

                        Szkoda że tego niek nie może w Polsce zrozumieć.

                        A że Polacy ogólnie to chamy, to już inna sprawa.

                        -----------

                        więc wybacz ale nie naskakuj na mnie, tylko na swojego 'świra'... :)) No chyba
                        że różnicy w tych wypowiedziach nie dostrzegasz, czemu wcale bym się nie dziwił,
                        sądząc po mało zrównoważonej twojej wypowiedzi...

                        radze udać się obojgu do najbliższego psychiatry - kto wie może coś poradzi :))
                        • Gość: Karolina najtrudniej sie przyznac to wlasnego bledu IP: *.futuro.pl 21.08.05, 15:13
                          i widze ze tobie takze dlatego odskakujesz od tematu. Skoro nie wiesz o jaka
                          sciezke chodzi to po co wtracasz sie do rozmowy. Zeby koniecznie naskoczyc na
                          kogos kto jezdzi swoim jednosladem? Sam sobie zaprzeczasz mowiac ze sie nie
                          czepiasz skoro dalej piszesz w poscie ze [cyt.] "a 'czepianie' się rowerzystów
                          jest jak najbardziej zasadne w Trójmieście".

                          I nie wiem gdzie ty widzisz atak w mojej wypowiedzi. Wszystkich posadzasz tu o
                          brak zrozumienia czytanego tekstu, o niezrownowazenie a nawet odsylasz nas do
                          psychiatry...Wiesz zacznij lepiej od siebie. A co do spokoju widze ze to chyba
                          wlasnie tobie go najbardziej brakuje i niepotrzebnie sie emocjonujesz. Polecam
                          jazde na rowerze, naprawde mozna sie swietnie zrelaksowac:)

                          Przyznam ze nie chcialo mi sie czytac calego twojego postu, bo jest to jeden
                          wielki belkot i przerost formy nad trescia. Zejdz troche z tonu i przejdz do
                          rzeczy. A jesli nie jestes w temacie ( a skoro nie wiesz o jaka sciezke
                          rowerowa chodzilo to moge tak sadzic) to nie zabieraj glosu.
                          • Gość: ??? czy ty nie obawiasz się kompromitacji karolina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 23:20
                            ludzie potrafia czytać i jak czytają po kolei to widzą o co chodzi i kto na kogo
                            naskakuje

                            paranoja to przyjemna rzecz?

                            skoro przyznajesz się sama że nie czytasz całości (co oznacza że KOMPLETNIE nie
                            rozumiesz o co chodzi), to po kiego grzyba w ogóle się wypowiadasz?

                            już i tak te fora są zaśmiecane przez frustratów, którzy koniecznie musza
                            wrzucać swoje trzy grosze - to że bez składu i ładu ich już nie interesuje

                            ile masz lat? zdawałaś już maturę? bo jakoś nie widać po tych wypowiedziach...
                            • Gość: Karolina jak na razie to tylko ty sie kompromitujesz IP: *.futuro.pl 22.08.05, 10:04
                              Racja ludzie czytaja i widac po ich postach komu przyznaja racje.

                              Przyznalam ze nie chcialo mi sie czytac do konca twojego OSTATNIEGO posta, bo
                              to jeden wielki belkot, wiec nie przekrecaj moich slow, albo zacznij troszke
                              myslec nad tym co czytasz choc to pewnie przerasta twoje skromne mozliwosci.

                              Co do wieku...Kobiet nie pyta sie o wiek, ale skad ty mialbys o tym wiedziec,
                              skoro obycie i kultura sa ci obce. Mature mam juz dawno za soba podobnie jak i
                              magisterke. Wiesz gosciu jestes zwyklym pieniaczem i prostakiem i mysle ze inni
                              tez to widza. Nie zamierzam dalej sie znizac do twojego poziomu.

                              • Gość: Sheriff Re: jak na razie to tylko ty sie kompromitujesz IP: 83.238.129.* 22.08.05, 12:58
                                Brawo Karolina!
                                Szkoda słów, nie odpuści dopóki nie postawi na swoim.
                                Wracając do tematu, Wirski jak najbardziej ma racę,
                                idiotów trzeba tępić po obu stronach.
                                Tych ostatnich niestety nie brakuje.
                                Pozostaje nam tylko (tym rozsądnym), ignorować
                                bezsensowne i wulgarne wypowiedzi.

                                Pozdrawiam wszystkich Myślących!
                                • Gość: ??? zgadza się wulgarne jak karoliny i chamskie wirski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 13:00
                                  • Gość: Sheriff :D IP: 83.238.129.* 22.08.05, 13:02
                                    Odpuść sobie - to ty zacząłęś "po chamsku"
                                    Zresztą szkoda z tobą dyskutować.
                              • Gość: :)) szczekaniem świata nie zmienisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 12:58
                                • wirski Re: szczekaniem świata nie zmienisz 22.08.05, 14:10
                                  Zacząłeś pisać do siebie? :))
                        • Gość: do gościa Re: do gościa IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 22.08.05, 09:18
                          Po prostu jesteś typowym pieniaczem i nie odpuścisz póki nie postawisz na
                          swoim, cokolwiek by to nie było.
          • clk Re: STOP wariatom na rowerach na chodnikach 20.08.05, 11:32
            To fakt, trzeba tepic wszelkich "idiotow"

            aczkolwiek nie wiem czy przyznasz mi racje, ale rowerzysta jest bardziej
            niebezpieczny
            • Gość: krk przepisy IP: *.speednet.com.pl / 83.238.141.* 20.08.05, 12:20
              prawo o ruchu drogowym
              Art. 33
              5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem
              jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
              1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem lub
              2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z
              prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej
              drogi dla rowerów.

              6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest
              obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca
              pieszym.

              Spieszmy się kochać rowerzystów, tak szybko odjeżdżają :)
              • Gość: ha ha no właśnie jasno i klarownie... szkoda że jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 18:42
                zwykle wszyscy Polacy mają przepisy głęboko gdzieś...
              • wirski Re: przepisy 20.08.05, 19:17
                Gość portalu: krk napisał(a):
                ....> 6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest
                > obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca
                > pieszym.

                Powyższy punkt nie tu zastosowania!!
                Opisywany przeze mnie przypadek dotyczył wydzielonej ścieżki rowerowej!!!
                Sądziłem, że trójmiejscy forumowicze wiedzą jak wygląda "bulwar nadmorski" :)
                • Gość: ??? a jaki znak drogowy tam stoi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 09:00
                  to że jest namalowany pas (lub ułożone czerwone cegły) nic nie oznacza - ciebie,
                  jak i każdego obowiązują przepisy i znaki drogowe, jeśli przestrzeń jest
                  współdzielona - to jest przeznaczona dla obu rodzajów użytkowników

                  i myślę że właśnie ludzie wiedzą jak wygląda bulwar i że nie jest to autostrada
                  czy tor wyścigowy dla rowerzystów. Większość pieszych nie wchodzi na zaznaczony
                  pas dla rowerzystów, ale jak wejdą to czy myślisz że można po nich jeździć, czy
                  też trzeba zwolnić?

                  z resztą to wyjątkowy przypadek - problem podstawowy to rowerzyści na chodnikach
                  • Gość: Karolina Re: a jaki znak drogowy tam stoi? IP: *.futuro.pl 21.08.05, 10:07
                    Co do pieszych na sciezkach rowerowych nie jest to wyjatkowy przypadek a bardzo
                    czesty niestety. Co do bulwaru nadmorskiego to chyba dawno tam nie byles.
                    Zostal poszerzony w ten sposob ze jest osobna czesc dla rowerzystow i osobna
                    dla pieszych. Czesc dla pieszych jest wystarczajaco szeroka ze nie powinni sie
                    wpieprzac na czesc dla rowerzystow. Poza tym nikt tu nie mowi o szalenstwach na
                    rowerze. Wirski w swoim pierwszym poscie wyraznie napisal ze jechal wolno, wiec
                    przestancie sie czepiac
                    • Gość: no i co z tego? byłaś tam w sobotę lub niedzielę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 10:28
                      to co do wystarczającej szerokości - a znak jest jednoznaczny...
                      • Gość: Karolina wlasnie bywam tam w soboty i niedziele n/t IP: *.futuro.pl 21.08.05, 11:39
                        • Gość: .............. a widziałem cię ta z białą laską? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 14:27
                          bo tylko tak możesz twierdzić że nie ma tam tłoku :)
                          • Gość: Karolina do pana ktoremu brakuje odwagi zeby sie podpisac IP: *.futuro.pl 21.08.05, 14:50
                            Owszem w sezonie jest tam ruch, ALE po stronie dla pieszych nie ma tam az
                            takiego tloku zeby wpieprzac sie na sciezke rowerowa. A jesli nawet to wypada
                            sie rozejrzec. Tak jak na chodniku pierwszenstwo maja piesi, tak na sciezce
                            rowerowej rowerzysci. I nie sil sie koles na odpowiedz bo nie chce mi sie z
                            toba dyskutowac. Widze ze reprezentujesz bardzo niski poziom a ja nie mam
                            ochoty sie do niego znizac.
                            • Gość: ha ha ha poducz się nieco z kodeksu drogowego i wtedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 23:22
                              zabieraj głos

                              jak na rzie to kompromitujesz się w każdym swoim poście... gratulacje!
                  • Gość: ???? :)@ Re: a jaki znak drogowy tam stoi? IP: *.cable.satra.pl 22.08.05, 09:07
                    Gość portalu: ??? napisał(a):
                    >.....
                    Tam stoi znak informacyjny w postaci okrągłej tarczy z rysunkiem roweru na
                    niebieskim tle!
                    Na innej (równoległej), wydzielonej ścieżce stoi znak informacyjny w postaci
                    okrągłej tarczy z rysunkiem:)

                    > ...z resztą to wyjątkowy przypadek - problem podstawowy to rowerzyści na
                    chodnikach ....

                    Rowerzyści na chodnikach to też wyjątkowe przypadki:))
                    Większość rowerzystów nie wjeżdża na zaznaczony pas dla pieszych ... --> też
                    fajnie brzmi :))
                    PROBLEM PODSTAWOWY to chamstwo i nieliczenie się z innymi. Dotyczy to również
                    rowerzystów SZALEJĄCYCH na wydzielonych ścieżkach rowerowych!!! A tacy się
                    RÓWNIEŻ zdarzają, w przedziale wiekowym 15-50 lat:(( Sam widziałem!
                    Osobiście, idąc pieszo, toleruję NORMALNYCH rowerzystów na chodnikach -->
                    chronią swe życie, zagrożone przez idiotów w samochodach/na motorach
                    SZALEJĄCYCH (b. często) na jezdniach.

                    > ... jak wejdą to czy myślisz że można po nich jeździć, czy też trzeba zwolnić?
                    Ja po bulwarku jeżdżę rzadko i b. wolno --> przewidując możliwość spotkania
                    pieszych/rowerowych idiotów. Jeżeli pieszy cymbał [tj. osobnik, który zapomniał
                    do czego służą oczy) NAGLE wtargnie przed rower (jadący wydzieloną ścieżką
                    rowerową), to trzeba mieć dużo złej woli, aby rowerzystę obarczać winą za
                    kolizję:( Sytuacja identyczna do nagłego wtargnięcia pieszego na przejściu dla
                    pieszych tuż przed jadący samochód. --> Mam, chociaż częściową, rację?

                    Wnioskuję, że ty nie jeździsz rowerem --> od rana poklepujesz klawiaturę
                    zamiast wybrać się rowerkiem np. na trójmiejskie wzgórza morenowe (dużo dróżek,
                    mało idiotów) albo do Kolbud przez Otomino (jw.)
                    Jeśli zgadłem, to dużo tracisz. Jeśli się mylę, to b. się cieszę --> będą z
                    ciebie ludzie :)))
                    Pozdrawiam
                    Pytajnikowski
                    • Gość: Sheriff Re: a jaki znak drogowy tam stoi? IP: 83.238.129.* 22.08.05, 13:08
                      > ... jak wejdą to czy myślisz że można po nich jeździć, czy też trzeba zwolnić?
                      >Ja po bulwarku jeżdżę rzadko i b. wolno --> przewidując możliwość spotkania
                      >pieszych/rowerowych idiotów. Jeżeli pieszy cymbał [tj. osobnik, który zapomniał
                      >do czego służą oczy) NAGLE wtargnie przed rower (jadący wydzieloną ścieżką
                      >rowerową), to trzeba mieć dużo złej woli, aby rowerzystę obarczać winą za
                      >kolizję:( Sytuacja identyczna do nagłego wtargnięcia pieszego na przejściu dla
                      > pieszych tuż przed jadący samochód. --> Mam, chociaż częściową, rację?

                      Precyzując: Sytuacja jest identyczna gdy pieszy wtargnie na jezdnię, przed
                      nadjeżdżający samochód NIE BĘDĄC NA PRZEJSCIU DLA PIESZYCH!
                      • Gość: :)) do cwaniaczków z góry - zajrzyjcie do kodeksu drog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 13:19
                        drogowego oraz sprawdźcie waszą znajomość znaków - na bulwarze dla precyzji jest
                        jeden konkretny znak, co oznacza radzę się dokształcić, wystarczająco dużo
                        ignorantów porusza się już samochodami :))
                        • Gość: serhij Re: do cwaniaczków z góry - zajrzyjcie do kodeksu IP: *.ydp.com.pl 26.08.05, 13:49
                          No, nawet za duzo. Wiekszosc z nich spycha rowerzystow do rowu, wyprzedza niemal
                          potracajac lusterkiem itp. Po zatrzymaniu sie ze zdziwieniem stwierdzaja, ze
                          rowerzysta wystraszony ciaglymi probami rozjechania go jedzie po chodniku. Wtedy
                          ignorant kierowca znowu jest nieszczesliwy. Czemu ? Bo na rowerach w PRL
                          jezdzili golodupce i dzieciaki a jak ktos mial auto to byl GOSC. Ten sposob
                          myslenia wciaz pokutuje - a przeciez ani biedak ani dzieciak to nie ludzie, nie
                          maja PRAW - maja OBOWIAZKI. I tu jest problem moi mili - dawno nie widzieliscie
                          w obcym czlowieku czlowieka. Tylko pieniactwo schowane za paragrafami, ktorych w
                          innej sytuacji sami nie macie zamiaru przestrzegac.
            • wirski Re: STOP wariatom na rowerach na chodnikach 20.08.05, 19:12
              clk napisała:
              > ... nie wiem czy przyznasz mi racje, ale rowerzysta jest bardziej
              niebezpieczny

              Oczywiście, że idiota/cham rowerzysta jest w stanie spowodować większą szkodę
              niż pieszy idiota/cham :))
              BTW, uważam, że nawet na wydzielonej ścieżce rowerowej [a o takiej pisałem w
              mym 1. poście] pieszy może być tolerowany, jezeli zachowuje się przewidywalnie
              i nie uniemożliwia przejazdu w sposób świadomy i złośliwy.
              Spróbuj w Amsterdamie szlajać się po ścieżce rowerowej :)))
              • Gość: !!!!! tyle że w Amsterdamie ścieżki są zwykle wydzielone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 09:02
                całkowicie/fizycznie. Co ogólnie niczego nie dowodzi, bo potwierdzam - w
                Amsterdamie też jest wielu kretynów rowerzystów, którzy pędzą i nie patrza się
                na przechodzących nawet w miejscach gdzie piesi muszą się pojawić (np. na
                przejściach).

                No cóż każdy odpowiada za swoją kulturę osobistą, o ile ją posiada...
                • wirski Re: tyle że w Amsterdamie ścieżki są zwykle wydzi 22.08.05, 10:11
                  Gość portalu: !!!!! napisał(a):
                  > całkowicie/fizycznie.
                  NIE WSZĘDZIE!!! Mnie rowerzysta "pouczył" gdy przekraczałem taką niewydzieloną
                  ścieżkę. Dobrze, że nie znam ichniego języka :)))
                  • Gość: ???? i czego to niby dowodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 13:21
                    - mnie pijak może pouczać że wolno mu pic piwo na ulicy - czy to znaczy że ma rację?
                    - może w Holandii są inne przepisy, a może tak samo się cwaniaczył (bez
                    znajomości kodeksu drogowego) jak wiekszość nawiedzonych rowerzystów na tym forum???
          • Gość: alfik Re: STOP wariatom na rowerach na chodnikach IP: 81.15.226.* 21.08.05, 20:02
            Ściezki rowerowe powinny byc oddzielone od ciągow pieszych i jezdni pasem
            zieleni,lub lańcuchami.Sam jestem pieszym,rowerzystą,kierowcą,nie jestem
            swięty,czasami idac chodnikiem wlazę na scieżke rowerową,chociaz jako cyklista
            wkurzam się na święte krowy,jako kierowca szanuję pieszych i tych na dwoch
            kolkach,chociaz nieraz powinni dostać TEGIEGO KOPA.Pozdrawiam wszystkich
            sfrustrowanych jak ja.
          • Gość: Jerzy s. Sopotu Po prostu jestes chory... IP: *.makor.pl / *.makor.pl 22.08.05, 12:57
            Generalnie zasada jest taka ze silniejszy na drodze ustepuje slabszemu. I
            rowerzysta MUSI ustepowac pieszemu.
            Jesli ty mowisz ze w kobiete wjechales specjalnie, zeby cos jej udowodnic to po
            prostu słów nie ma na takie chamstwo... Ale faktycznie wielu jest takich
            rowerzystów...

            Ale sobie pomysl, co bedzie jak ci kiedys kierowca tira zechce udowodnic rację!
            • wirski Re: Po prostu jestes chory... 22.08.05, 14:09
              Gość portalu: Jerzy s. Sopotu napisał(a):
              > .... Jesli ty mowisz ze w kobiete wjechales specjalnie, zeby ...


              Jureczku *s* Sopotu!
              Jeżeli to pytanie skierowałeś do wirskiego, to wskaż zwrot w jego
              poście/postach na podstawie którego wysnułeś taki wniosek. Sądzę, że słowo
              konfabulacja miało by tu zastosowanie :))))
              Gdybyś [czego jestem pewien] takiego zwrotu nie znalazł, to jako rekompensaty
              żądam kufla piwa dla p. Gienia, który żebrze pod kościołem św. Jerzego, twego
              patrona!! :)))))
              • Gość: świrski i oby mu ktos udowodnił jakie są prawa silneijszeg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 22:44
                bo to cham i głąb - i udowadnia to nie tylko postępowaniem ale i słowami...
        • Gość: optymistyczna Re: STOP wariatom na rowerach na chodnikach IP: *.netten.pl 23.08.05, 17:49
          Nie 1,5 metra, a 2 metry.

          A ja mam pytanie czemu wszyscy wszystko zwalaja na rowerzystów??? Najlepiej to
          na kogoś zwalić. To macie przykład na to, jak piesi się zachowują na ścieżkach
          rowerowych. Któregoś razu koło Jelitkowa na środku przejścia dla pieszych STAŁ
          4-5 letni chłopiec. Ok 7-letnia dziewczynka do niego, żeby uważał i nie stał,
          bo tu rowery jeżdżą. A co na to tatuś? Co uważaj, co uważaj, on ma
          pierwszeństwo !!! Skoro już takim małym dzieciom wpaja się, że na przejściu dla
          pieszych ni emuszą uważać, to co się dziwić, że tylku wariatów wyrasta....
      • jantoni.jajcorz Re: STOP wariatom na rowerach na chodnikach 22.08.05, 10:50
        Gość portalu: zgred napisał(a):
        > Ale jeśli jeździec panuje nad rowerem, to i powoli potrafi jeździć.
        > Po chodniku też.
        Święte słowa, święte słowa ....
    • Gość: lesbian Re: STOP wariatom na rowerach na chodnikach IP: *.fl-miami0.sa.earthlink.net 21.08.05, 10:21
      • jantoni.jajcorz Re: STOP wariatom na rowerach na chodnikach 22.08.05, 10:48
        Autor: Gość: lesbian IP: *.fl-miami0.sa.earthlink.net
        Data: 21.08.2005 10:21

        Porażająca głębia wypowiedzi :))))
    • Gość: ... Re: STOP wariatom na rowerach na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 13:40
      A ja znałam pewną osiemdziesięcioletnią staruszkę, któa znakomicie odnajdowała
      się w disiejszym pędzącym świecie, ale tylko do pewnego dnia...
      Do dnia, gdy na chodniku przy ulicy Grunwaldzkiej we Wrzeszczu, gdzie nie było
      wydzielonego pasa dla rowerzystów, wjechał w nią pewien zapalony rowerzysta.
      Staruszka była poturbowana, ale kierowcy z karetki pogotowia zdołała podać
      adres rodziny. Okazało się, że po 10 dniach zmarła w szpitału wskutek obrażeń
      wewnętrznych. Zmarła, nie zdążywszy pożegnać się z rodziną (od momentu
      powiadomienia rodziny do utraty przytomności minęła godzina)...
      Dlatego nienawidzę rowerzystów na chodnikach.
      • Gość: :)) jeszcze o przepisach - ciekawe czy dotrze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 15:03
        Art. 33.

        1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla
        rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem korzystając z
        drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i
        ustępować miejsca pieszym.
        1a) W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych
        kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z
        zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni.
        2. Dziecko w wieku do 7 lat może być przewożone na rowerze pod warunkiem, że
        jest ono umieszczone na dodatkowym siodełku zapewniającym bezpieczną jazdę.
        3. Kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się:
        1) jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu,
        2) jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na
        pedałach lub podnóżkach,
        3) czepiania się pojazdów.
        4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:
        1) wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd,
        2) zwalniania lub zatrzymywania się bez uzasadnionej przyczyny.
        5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem
        jednośladowym, jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
        1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem, lub
        2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów dozwolony
        jest z prędkością większą niż 60 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brak jest
        wydzielonej drogi dla rowerów.
        6. Kierujący rowerem korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych jest
        obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca
        pieszym.
        7. Kierujący rowerem może jechać lewą stroną jezdni na zasadach określonych
        dla ruchu pieszych w przepisach art. 11 ust. 1-3, jeżeli opiekuje się on osobą
        kierującą rowerem w wieku do lat 10.
        • Gość: :)) jeszcze o znakach - ciekawe czy dotrze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 15:08
          § 40.
          1. Umieszczone na jednej tarczy symbole znaków C-13 i C-16 oznaczają, że droga
          jest przeznaczona dla pieszych i kierujących rowerami jednośladowymi; ruch
          pieszych i rowerzystów odbywa się:
          1) na całej powierzchni, jeżeli symbole oddzielone są kreską poziomą,
          2) odpowiednio po stronach drogi wskazanych na znaku, jeżeli symbole oddzielone
          są kreską pionową.
          • Gość: Karolina a art.dot. pieszych na drozce rowerowj to pryszcz? IP: *.futuro.pl 21.08.05, 15:31
            Skoro tak gorliwie wklejasz linki z przepisami to wklej jeszcze ten w ktorym
            mowa o tym jak piesi powinni sie zachowac na sciezce rowerowej (powtarzam
            ROWEROWEJ przeznaczonej tylko dla rowerow a nie dla pieszych i rowerow) bo jest
            to rownie istotne ale malo ktory pieszy raczy o tym pamietac
            • Gość: :( Re: a art.dot. pieszych na drozce rowerowj to pry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 19:49
              Droga Karolino - post główny dotyczy rowerzystów na chodnikach...
              • Gość: Karolina ale dyskusja zeszla tez na inne tory IP: *.futuro.pl 21.08.05, 20:03
                piesi tez powinni przestrzegac przepisow wiec dlaczego o nich nie wspomniec?
                • Gość: HA HA LITOSCI karolinka dzierlatka czytać nie potrafi, a już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 23:29
                  zrozumieć to na pewno - ale wystarczy przejrzeć jej bzdurne wypowiedzi
                  zbuntowanego podlotka, który to pieszych porozjeżdżałby w mig - jak to wynika z
                  ładunku agresji w jej wypowiedziach :))

                  A jako że nie zrozumiała co stanowi kodeks drogowy - powtórka (ciekawe ile razy
                  by zdawała na prawo jazdy... he he) - z dopiskami:

                  Art. 33.

                  1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla
                  rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. UWAGA!!! Kierujący rowerem korzystając z
                  drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i
                  ustępować miejsca pieszym.
                  1a) W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych
                  kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z
                  zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni.
                  2. Dziecko w wieku do 7 lat może być przewożone na rowerze pod warunkiem, że
                  jest ono umieszczone na dodatkowym siodełku zapewniającym bezpieczną jazdę.
                  3. Kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się:
                  1) jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu,
                  2) jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na
                  pedałach lub podnóżkach,
                  3) czepiania się pojazdów.
                  4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:
                  1) wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd,
                  2) zwalniania lub zatrzymywania się bez uzasadnionej przyczyny.
                  5. UWAGA!!! Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem
                  jednośladowym, UWAGA!!! jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
                  1) UWAGA!!! opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem, lub
                  2) UWAGA!!! szerokość chodnika wzdłuż drogi, UWAGA!!! po której ruch pojazdów
                  dozwolony jest z prędkością UWAGA!!! większą niż 60 km/h, UWAGA!!! wynosi co
                  najmniej 2 m i UWAGA!!! brak jest wydzielonej drogi dla rowerów.
                  6. UWAGA!!! Kierujący rowerem korzystając z chodnika lub UWAGA!!! drogi dla
                  pieszych jest obowiązany UWAGA!!! jechać powoli, UWAGA!!! zachować szczególną
                  ostrożność i UWAGA!!! ustępować miejsca pieszym.
                  7. Kierujący rowerem może jechać lewą stroną jezdni na zasadach określonych
                  dla ruchu pieszych w przepisach art. 11 ust. 1-3, jeżeli opiekuje się on osobą
                  kierującą rowerem w wieku do lat 10.


            • jantoni.jajcorz Re: a art.dot. pieszych na drozce rowerowj to pry 22.08.05, 10:46
              Gość portalu: Karolina napisał(a):
              > ... malo ktory pieszy raczy o tym pamietac

              Szczególnie samczyk po piffku, w towarzystwie samiczki :))))
    • wirski A wirski siedzi i zawija ... :)))))) 22.08.05, 09:45
      Karolino, zostałem Twoim fanem. Żaden to zaszczyt dla Ciebie, bo ja jestem
      zgredem, chociaż okresowo rowerkuję [po lesie ew. "wydzielonej ścieżce
      rowwerowej"]:))
      Wykazałaś [IMCO] się logiką [na pewno nie jesteś blondynką:)] i opanowaniem,
      czego nie mozna powiedzieć o Twym agresywnym adwersarzu - wielonickowym gościu
      portalu:)

      Wielonickowcu,
      W mym 1. poście chciałem wykazać, że w pewnych sytuacjach nawet pieszy może być
      uznany za "idiotę". I nic więcej!
      Chciałem wykazać, że wzajemna życzliwość na drodze/chodniku/ścieżce/.... jest
      niezbędna do NORMALNEGO funkcjonowania społeczeństwa. Stąd mój wniosek: tępić
      chamów/idiotów wszelkiej maści. Po przeczytaniu twych agresywnych wypowiedzi
      dodaję: w necie również!!!
      Powiedz skąd u ciebie tyle agresji? Hormony ci w główce szaleją, czy jesteś
      zgredem bardziej zaawansowanym ode mnie? W tym drugim przypadku, musiał byś
      mieć powyżej 70 wiosen:)))
      Kup sobie (pożycz) rowerek --> ruch na świeżym powietrzu wspaniale wpływa na
      psychikę. Wiem to po sobie!

      Proponuję przerwać dyskusję nad treścią postów "wirskiego" i zająć się pracą
      lub rekreacją, która jest dobra na wszystko :)))
      • Gość: radny dzielnicy a jak jest w RP a np w Niemczech IP: *.gdynia.mm.pl 22.08.05, 12:12
        1. Mieszkam tuż przy Bulwarze Nadmorskim od 1980 r.
        Nie jestem rowerzystą. Na Bulwarze Nadmorskim jest taka na niby droga dla
        rowerów malowana pedzlem na szerokim pasie betonowym, jak większosć scieżek
        rowerowych w mieście która jest pedzlem i farbą wydzielonym pasem kosztem
        chodnika dla pieszych, bez żadnego oddzielenia od ruchu pieszego. Nowszą mutacją
        tego taniego "pomysłu na ścieżki rowerowe" jest remont chodników w ten sposób,
        że układa sie kostki na chodnikach dla pieszych tak ze częsć chodnika z kostką
        szarą ma być dla pieszych a czesć chodnika z kostką czerwoną dla rowerzystów,
        ale nadal bez żadnego oddzielenia pasa rowerowego od pasa pieszego, choćby pasem
        trawnika, słupkami z łąńcuchem itd. Nazwijmy ten system: "ścieżki malowane"
        Na Bulwarze Nadmorskim regułą jest że piesi chadzają także pasem dla rowerów,
        nic sobie nie robiąc z malowideł na betonie. Nie spotkałem rowerzysty który
        jeżdzi po Bulwarze Nadmorskim tym szerszym pasem dla pieszych, chyba że (dość
        czesto) zmuszony je na kilka sekund wyjechać na częsć pieszą aby nie rozjechać
        np rodzinki z małymi dziećmi i z wózkiem czasem (tak, tak) spacerujacej
        beztrosko namalowanym pasem rowerowym. Sprawa konfliktu pieszych z rowerzystami
        dodatkowo pogłębi się gdy zostanie ukończony chory pomysł zabudowy zielonej
        cześci Bulwaru nadmorskiego gastronomią. (w trakcie, już jest Barracuda,
        nastepny w koejce już po przetargu od strony plaży miejskiej), i potem dalsze.
        Wówczas piesi będa mieli do dyspozycji tylko część betonową Bulwaru nadmorskiego
        (teraz mogą dodatkowo spacerowac alejka ziemną tuz przy skarpie Kamiennej Góry,
        potem, ta alejka będzie drogą dowozową zaopatrzenie dla gastronomii Bulwarowej
        całorocznej murowanej).
        2. W Niemczech gdy przypadkowo wszedłem na pas rowerowy (w sródmieściach miast
        pasy rowerowe są tam z racji braku miejsca kawałkami typu "ścieżki malowanej" ,
        tylko wyrażniej oznaczone, to od razu KAZDY rowerzysta dzwoni na mnie że
        nieprawidłowo idę. I bardzo dobrze. Natomiest generalnie tam są prawdziwe
        scieżki rowerowe jako pasy (kostka lub asfalt) lecące na skróty przez parki,
        pomiedzy domami w dzielnicicach nie mające jakiegokolwiek styku z jakimkolwiek
        ruchem pieszym. Kiedy tak będzie w Gdyni? W Gdańsku podobno ta nadmorska trasa
        jest taka?
        3. A straż miejska w Gdyni tylko do piachu nadaje się, bo to są malowane łepki
        do trzymania porzadku w czasie składania wieńców przy pomnikach 3 razy do
        roku...
        • Gość: matka-cyklistka Mieszkamy w Gdyni i często jeździmy Bulwarem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 12:51
          Potwierdzam to co wyżej napisał radny dz.Jeżdziłam też rowerem w Zagłębiu Ruhry
          i niemieckich miastach.Trudno porównywać bogatych Niemców i zamożne niemieckie
          miasta do polskiej raczkującej przedsiębiorczości, bo wszystko sprowadza się do
          nakładów finansowych.
          Wielonikowiec spod Neostrady to rzeczywiście gburek i ignorant jakich niemało
          na tym Forum, a poziom chamstwa w jego wypowiedziach zwalnia od podawania
          merytorycznych argumentów.
          Kiedyś w trakcie rodzinego rowerowego spacerku Bulwarem jakiś PIESZY
          młodzieniec mało poważnie nie okaleczył nam syna: trzepnął Małego jadącego
          rowerem w głowę- skończyło się wywrotką i siniakami na twarzy syna bo jechał
          niezbyt szybko i miał kask. Niemniej dla 9-latka było to i przykre i bolesne, a
          tamten pieszy po prostu zwiał i nie przeprosił.
    • Gość: :)) no cóż widzę że sporo rowerzystów się tu loguje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 13:15
      ostatnio...

      dla przypomnienia - a jeśli ktoś jest na tyle inteligientny, także do
      przetrawienia postów w KOLEJNOŚCI pojawiania się

      - ja postawiłem problem rowerzystów na chodnikach, który dla pieszych, oraz tych
      normalnych, jest istotnym problemem w Polsce - lub w Gdyni przynajmniej
      - chamskie odzywki pojawiły się po raz pierwszy nie u mnie, ale u wirskiego i
      karoliny
      - do pewnego momentu zachowywałem spokój i argumentację, którą trudno zbić
      (chyba że ktoś nic nie rozumie), a potem jedynie uszczypliwość wobec tych,
      którzy dyskredytują innych bez czytania ich postów (do czego karolina się przyznała)
      - przytoczyłem (nie tylko ja) jednoznaczne przepisy prawa, tudzież opisy znaków
      drogowych

      ale na nawiedzonych rowerzystów, którzy twierdzą, że ktoś nie może mieć racji bo
      nie myśli jak oni (nawet jeśli popiera argumenty przepisami), nie ma rady -
      przerabiamy to w Polsce wciąż od nowa

      przykre to ale prawdziwe

      więc nadal rowerzyści będą rozjeżdżać pieszych, na zasadzie chamskiego
      silniejszego, bo w starciu z rowerem to pieszy wychodzi poturbowany, nie rowerzysta

      co przypomniało mi sprawę wirskiego (nadal nie wiadomo na której to wydzielonej
      ścieżce 'nadmorskiego bulwaru' potrącił pieszą) - powiedz jak to możliwe by ktoś
      kto jedzie tak 'wolno', jak to stwierdziłeś, nie potrafił wyhamować lub wyminąć
      przechodnia i rozwala sobie kolano???

      jesteś taką łajzą czy jechałeś tak szybko jednak (na zasadzie jak gó..ażerstu
      rozbijającemu się na drzewach w samochodach także wydaje się że jadą
      wystarczająco wolno)????

      i mówię to ze świadomością kogoś kto potrafi jeździć na rowerze, włączając w to
      skręcanie i hamowanie :))

      jak ktos potrafi myśleć i nie ma mentalności rozwydrzonego bachora, to poskłada
      te fakty do kupy

      miłego dnia rowerzystom :))
      • Gość: matka-cyklistka Oczywiście obok kombatanctwa- epitety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 14:07
        skrzywdzonego przez innych Gala Anonima.
        Przepisy prawa nie zawsze są jednozaczne i nie zawsze nadążają za
        rzeczywistością, a nawet bywa, że nie uwzględniają jej opisu(spory prawników
        nad semantyką słów np.).Poza tym pewnie ile głów tyle interpretacji tych
        przepisów a rzeczywistość jest jedna i dotyczy cyklistów, pieszych i kierowców.
        Część rowerzystów jeździ po chodnikach, bo ze względu na łamane przez kierowców
        przepisy ruchu drogowego , niską kulturę jazdy w Polsce i brak ścieżek
        rowerowych boi się jeździć po jezdni.Natomiast piesi bywają zwyczajnie
        nierozważni i mało uważni i bardzo często wychodzą z założenia że to
        kierowcy/cykliści i wszyscy inni(także inni piesi) powinni uważać.
        Wydzielone pasy ruchu dla rowerów, ścieżki rowerowe są dla rowerzystów, a nie
        dla pieszych i poturbowany pieszy który beztrosko spaceruje tymże pasem pomimo
        korzystnej interpretacji przepisów pr.ruchu drg., będzie niemniej boleśnie
        jęczał po złamaniu lub podrapaniu przez jakiekolwiek kółka(po tych pasach
        jeżdżą też rolkarze i elektryczne wózki dla niepełnosprawnych).
        Natomiast mam żal do tych rowerzystów, którzy dla wygody jeżdżą po drodze dla
        pieszych np.Al.Zwycięstwa, żeby ominąć nierówność lub kałużę i znienacka
        trącają lub straszą przechodniów.Każdy rower powinien mieć dzwonek i cyklista
        powinien go używać z wyprzedzeniem manewru!
        • Gość: do walniętej matki jeśli twój login jest prawdą, to życzę by twoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 23:00
          dziecko zostało w najbliższych dniach rozjechane przez wirskiego - wtedy dopiero
          zapewne dotrze do ciebie (jak i do każdego prymitywa), że w społeczeństwie
          cywilizowanym powinni liczyć się także inni, nie silniejsi (chamscy czy
          egocentryczni).

          może wtedy pójdziesz do szkoły i nadrobisz zaległości, które spowodowały wtórny
          analfabetyzm, a który to nie pozwala ci rozumieć słowa pisanego (kodeksu drogowego)

          bo jak dotychczas wykazujesz się tylko błazeńskimi wypowiedziami, które
          poświadczają twoją ignorancję - a wiadomo że ta jest najgroźniejsza...

          jesteś prymitywną osobą, która uważa że prawo można naginać dla własnych potrzeb
          (no przecież rowerzyści mają prawo do jazdy po chodnikach, bo boją się samochodów)

          żal ci potracanych (!) pieszych i proponujesz, by odskakiwali jak dobry pies
          Pawłowa, na każdy dzwonek chamskiego rowerzysty, pewnie sama tak robisz... co?

          przecież cykliści nie będą narażać siebie jeżdżąc po ulicy, od czego sa
          chodniki! jesteśmy w końcu w dzikim kraju, mamy takich obywateli dzikusów jak
          cykliści z tego forum, to czego tu chcieć???

          natomiast sami piesi są winni że włażą - łazęgi bez kółek - na ścieżkę rowerową,
          od której im wara... oto 'matka-cyklistka' dająca przykład swoim debilkowatym
          dziciom... urośnie następne pokolenie ułomnych cyklistów - bo co tam, że
          obowiązkiem 'cyklisty' na ścieżce rowerowej dzielonej z chodnikiem (a o takich
          wszyscy tu mówią niestety) jest jazda powoli, uważanie na pieszych...

          co tam przepisy, my wiemy przecież lepiej
    • wirski Dla ułatwienia identyfikacji wielonickowego ... 22.08.05, 14:20
      osobnika, po wnikliwej i wszechstronnej konsultacji z mną, mianuję go
      Burakiem, herbu Motyka.
      Sądzę, że to dobre miano, pasujące do jego osobowości:)))
      Przy okazji apeluję, aby uznać [raz na zawsze], że Burak herbu Motyka ma zawsze
      rację!!!!! Nawet w przypadkach, gdy jej nie ma!!
    • wirski Burak herbu Motyka założył nowy 22.08.05, 14:42
      wątek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=28005151&a=28005151
      To prawdziwy twardziel - zginie a nie ustąpi!!!!!!!!!
      Cześć muuuu...!

      Idę pojeździć rowerkiem po lesie. Po ścieżce rowerowej boję się - mógłbym
      oberwać motyką :)))
      • Gość: ha ha wirski gazu się nawąchałeś,że nagle taki hojrak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 22:41
        aktywny ale przygłupi

        przyznaj się gdzie to najechałeś na babcię, a tak wolno jadąc wygrzmociłeś się i
        potłukłeś bidaczku... gdy tymczasm wredna babcia zwiała - i teraz kogo podasz do
        sadu...
        • Gość: od lat w Holandii PROBLEMY SĄ TRZY - przeczytajcie prosze! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.08.05, 03:05
          1) W Polsce nie ma kultury jazdy rowerem. Pieszych one irytuja i samochodziarzy
          tez.
          2) Nie wiem jak w Gdyni ale i w Sopocie i w czesciach Gdanska /np al.
          Rzeczpospolitej, czesc Grunwaldzkiej/ pomysly laczenia drogi rowerowej i
          pieszej wymyslili ludzie, ktorzy mowiac dyplomatycznie - nie pomysleli.
          3) W kodeksie powinny zostac dokonane takie zmiany, aby bylo jak w Holandii
          gdzie rowerzysta "ma zawsze racje".

          A zarowno polskim rowerzystom, pieszym, samochodziarzom oraz, a moze przede
          wszystkim urzednikom magistratow zalecalbym obowiazkowa wycieczke do Holandii.
          Nie na panienki i nie po trawke, ale aby dokladnie zobaczyc jak sprawe rowerow
          tam rozwiazano.

          Po co kombinowac, skoro ktos przez dziesieciolecia doprowadzil rozwiazywanie
          spraw rowerow do perfekcji?

          ps. a kultury, takze tej ogolnej, gwarantuje, tez mozna sie tam nauczyc.

          Przemyslcie Panstwo, co napisalem.
      • Gość: Mama Re: Zgadzam się to Burak herbu Motyka i pieniacz IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 24.08.05, 12:01
        Ale życzę mu dobrze, bo jest jemu bardzo ciężko, on sam siebie nie lubi, tak
        jak nie lubi (nienawidzi) tych innych (rowerzystów, myślących inaczej ,
        wyglądających inaczej. Taki już jest.
        • radnydzielnicy Re: Zgadzam się to Burak herbu Motyka i pieniacz 24.08.05, 15:28
          Ten Burak - anonim różnych nicków używa "pieszy", abnegat". jakiś sfrustrowany,
          zeźlony na wszystkich i wszystko, może chwilowo brakuje mu koksu... To takie
          objawy są u tych wąchaczy...
    • Gość: kici Re: STOP wariatom na rowerach na chodnikach IP: *.crowley.pl 24.08.05, 15:31
      Zamiast wydawać milion euro na JARRE'A mogli by zrobic ścieżkę rowerową.Kto jest
      samobójcą,niech sobie jeździ po ulicy,między wariatami w samochodach.Władze tego
      mist to mistrzowie w wyrzucniu pieniędzy w błoto
      • Gość: pracka Och, pomarzyć każdy może.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 11:51
        Ja też nie ekscytuję się szarpidrutem- dziadziem, który będzie w stoczni
        odgrzewał stare kotlety dla ściśniętych jak sardynki ludzików. Ale cóż...VIPy
        chcą się podlizać ludowi kolejnymi fajerwerkami i przy okazji sami się zabawić
        w błysku fleszy.Ludzie chcą się najeść cukrowej waty, zamiast chleba i wina po
        ciężkiej pracy, a żeby wybudować ścieżkę rowerową lub zmodernizować drogę
        trzeba się u nas długo i dobrze napracować. Zawsze to szybciej i łatwiej
        zaprosić gasnącą gwiazdę popu i zabawić na chwilę biednych ludzi.
        Ale są jaskółki nadziei:wczoraj czytałam w DzB, żę w Gdyni coś się zacznie
        dziać w sprawie ścieżek rowerowych wzdłuż AL.Zwycięstwa.Znaczy się chyba
        poszerzą chodniki czy jak?Żeby tak jeszcze w Orłowie, Żabiance, Oliwie i
        Przymorzu wymurowali podjazdy na schodach SKM!...Marzę od 5 lat.
        • wujaszek.wania Re: Och, pomarzyć każdy może.... 26.08.05, 10:27
          90% epitetów, 5% dygresji, 5% rzeczowej dyskusji... kiepsko, jak zwykle.
          Co do mnie: na chodnikach jeżdżę, kiedy kodeks pozwala i także wtedy, gdy ulica obok jest wyjątkowo "dzika", choć dozwolone na niej jest tylko 50 km/h (w Wawie jest kilka takich, w 3mieście też), bo po prostu się boję. Wtedy zwracam baczną uwagę na pieszych, ustępuję im w każdej sytuacji, nawet dzwonka rzadko używam tylko jadę za nimi i staram się dyskretnie dać do zrozumienia, że mogliby mi ustąpić (zmieniając głośno przerzutki itp.) Wiem, że to zależy od ich uprzejmości i staram się im nie narażać ;) Wina podczas ew. kolizji będzie prawie zawsze moja.
          Na ciągach rowerowo-pieszych, czyli ścieżkach "dzielonych" między rowery i pieszych, zachowuję ostrożność, jak kodeks uczy i staram się żyć w symbiozie z pieszymi ;) Jeśli on mnie pierwszy zobaczy, powinien zachować ostrożność. Jeśli ja, oczywiście ja muszę uważać. No i podział miejsca na zasadzie prawej ręki (jeśli ma zastosowanie) oraz zgodnie z regułami grzeczności na drodze (są takie? ;) W razie ewentualnej kolizji winę ustala policja, pewnie ze wskazaniem na silniejszego, czyli na rower, ale to nie takie oczywiste.
          Na ścieżce rowerowej, NIEWAŻNE CZY białej, szarej, purpurowej, oddzielonej fosą, łańcuchami (nawiasem mówiąc łańcuchy to niebezpieczny pomysł) czy też zwykłą linią nakreśloną ołówkiem kopiowym ROWER MA BEZWZGLĘDNE PIERWSZEŃSTWO, poza przejściami dla pieszych oczywiście, gdzie zastosowanie mają zasady identyczne jak na przejściach przez ulicę, tj. jak już pieszy jest na pasach, ma 1szeństwo, ale gwałtowne na nie wtargnięcie przez pieszego jest traktowane jako wymuszenie 1szeństwa i wykroczenie. Jeśli pieszy wtargnie na moją szarą, żółtą, zieloną czy fioletową w szlaczek ścieżkę lub jest na niej i wykonuje nieprzewidziane manewry, a ja go potrącę, 1) to będzie to JEGO WINA, 2) chyba że przekroczyłem dozwoloną prędkość, ale takich prędkości dla rowerów na ścieżkach kodeks nie precyzuje, ergo patrz punkt 1. ;) Koniec tematu.

          Rower na ścieżce ma również 1szeństwo jeśli prowadzi ona obok pasów dla pieszych, w poprzek poprzecznej ulicy, o czym jakże czesto zapominają kierowcy, pouczając mnie gromko zza okien, że "się prrzeca przeprowadzo, nie!!??", lub, co gorsza, zajeżdżając drogę. Sam jestem kierowcą i przy skręcie w poprzeczną uważam na rowery. Wiem, że to wymaga skrętu szyi, ale nie oszukujmy się - lumbago jeszcze nikt od tego nie dostał, a dla niektórych to jedyna forma ruchu w ciągu dnia spędzonego na siedzeniu blachosmroda ;)
          Oczywiście czasem ścieżka na pasach się urywa a potem jest kontynuowana za przejściem. Wtedy należałoby po prawie zsiąść z roweru, tak jakby ścieżki w ogóle nie było (normalne przejście) i przeprowadzić jednoślad na piechtę.

          To tyle, taki mój kamyczek do ogródka.
    • kachna1978 Re: STOP wariatom na rowerach na chodnikach 26.08.05, 12:56
      Zgadzam się. Raz taki czubek wjechał mi na wóżek z dzieckiem.
      Niektórzy są tak bezczelni, że potrafią jeszscze dzwonić, żeby zejść im z drogi
      (na chodniku oczywiście).
      • Gość: celina Re: STOP wariatom na rowerach na chodnikach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 18:45
        wariata to ja dopiero widziałam na tej ścieżce!!! i co, że bez roweru? ale za
        to w pidżamie i czapce z pomponem!!!szedł z wyciagnietymi przed siebie rękami
        jakby lunatykował.oszołom, prawie pod kółka mi wlazł. najwyrazniej mówmy STOP
        nie tylko wariatom rowerowym ale i wariatom pieszym!!!!!!!!!!!!
        • Gość: matka-cyklistka No i to byłaby niezła puenta Celino.Dzięki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 22:54
      • jan.kulczyk Re: STOP wariatom na rowerach na chodnikach 28.08.05, 11:04
        > Zgadzam się. Raz taki czubek wjechał mi na wóżek z dzieckiem.
        > Niektórzy są tak bezczelni, że potrafią jeszscze dzwonić, żeby zejść im z drogi
        >
        > (na chodniku oczywiście).

        Droga Kasiu, współczucie z okazji poturbowanego wózka (oby nie dziecka!) Zgadzam się, że niektórych cyklistów od razu warto zamykać, zanim jeszcze spowodują wypadek. Ale co do dzwonienia nie masz racji. Przynajmniej 50% ludzi kiedy obok nich na chodniku przejeżdżam obrusza się w taki, czy inny sposób, a puenta jest zawsze ta sama: Dzwonka Pan nie ma? Dzwonek niestety służy również a może nawet przeważnie do OSTRZEGANIA, aby pieszy był świadomy, że za nim coś jedzie. Ja na chodniku ze względów kultury staram się nie dzwonić, ale czasem jest to potrzebne. I nie jest to dzwonek głośny i natarczywy typu "WON Z DROGI ŚMIECIU!", tylko delikatne, nieśmiałe przypomnienie "Gdyby Pan mógł, prosiłbym o trochę miejsca, ale jeśli nie, to też przeżyjemy. Tylko proszę pamiętać, że jadę za Panem".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka