Dodaj do ulubionych

Szpitalny dramat przy narodzinach dziecka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 22:34
Nie, przestancie sie juz kompromitowac. Stajecie sie brukiem gorszym od faktu
i innych podobnych. Juz sama reklama "Twoj dziennik nad Baltykiem" swiadczy
chyba o tym ze cienko przedziecie i jestescie tak zdeterminowani ze musicie
podkradac tytuly innym gazetom.
Obserwuj wątek
    • polka33 Re: Szpitalny dramat przy narodzinach dziecka 19.08.05, 09:29
      Co ma oznaczać ten komentarz,bo jakoś nie bardzo rozumiem....
      • Gość: kks Re: Szpitalny dramat przy narodzinach dziecka IP: 194.246.124.* 19.08.05, 09:53
        Artykuł godny "Faktu". Wyborcza schodzi na psy.
        • Gość: kinia Re: Szpitalny dramat przy narodzinach dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 10:05
          Może i GW obniżyła loty, ale mnie od dłuższego czasu jałowości(jubileusze,
          rocznice ,wystawy, premiery...)zainterosowała wzmianka o realnym problemie jaki
          dotyka mieszkankę naszego regionu.A i problem jest bardzo ważki, bo dotykający
          granicy(tu:szumnie- transcendentnej), wyrażanej w konkretnych, chłodnych
          liczbach...Trudno o tym dyskutować. Mogę tej Pani tylko życzyć kolejnego , oby
          zdrowego dziecka.
          I na pewno nie jest to poziom Faktu-ten nie trudzi się cytowaniem specjalistów.
          • kostek110 Re: Szpitalny dramat przy narodzinach dziecka 19.08.05, 10:38
            wiecie co dla mnie jest to kary godne.ja rownioez ur synka,wazyl 480 gri nikt
            sie nie zastanawial czy to dziecko czy nie.mieszkam w leborku ale synka
            przewiezli do gdanska mial dobra opiekei za to jestem lekarzom wdzieczna.kiedy
            zmarl maz pojechal do urzedu a pozniej przywiozl naszego synka.dle mnie jest to
            niedorzeczne ze lekarze sie tak zachowuja.czy nad swoimi malymi dzieciatkami
            tez by sie zastanawiali a moze czas najwyzszy zmienic ustawy.nasze dzieci chca
            byc dziecmi choc przez chwilke
            • gandzia4 Re: Szpitalny dramat przy narodzinach dziecka 19.08.05, 11:43
              Takie stawianie sprawy, że jeśli waży tyle to dziecko, a jak tyle to płód, jest
              dla mnie chore. Ponad to, dziwne, że jeśli kobieta usuwa ciążę np w 5-6
              tygodniu to jest mowa o zabijaniu dziecka, a jeśli poroni lub przedwcześnie
              urodzi to jest mowa o embrionie lub płodzie. Polska to dziwny kraj, gdzie
              większą wartość ma życie nienarodzonego, niż tego, które urodziło się dużo
              przed czasem i jedyne czego potrzebuje to czułości i ciepła przez te krótkie
              chwile, oraz godnego pochówku, bo przecież to człowiek, malusi człowiek.
              • Gość: Romek Wyrazy wspolczucia dla tej pani IP: *.pg.com 19.08.05, 15:02
                (')(')(') Szkoda malej.
    • Gość: jadwiga Skrobanka NIE ale uznanie za czlowieka tez NIE?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 18:31
      Ciekawe, tak to lekarz w panstwowym szpitalu nie zgadza sie na skrobanke,
      bo "to przeciez czlowiek" etc, a jak sie urodzi ten "czlowiek" ponizej 500 g i
      umrze to wrzucaja go do pieca i nie zglaszaja do urzedu, bo "to przeciez plod".
      To jakas paranoja! Powinno sie zrobic porzadek z tym srodowiskiem, bo nadal sa
      pacjenci dla lekarza a nie lekarz dla pacjentow!!!
      • Gość: gugul Demagogiczne bzdury wypisujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 20:58
        Jadziu.
        Nie sądzę, że ktokolwiek pali poronionymi płodami w piecu. Chowa się je w
        ziemii.
        • kaja671 Re: Demagogiczne bzdury wypisujesz 20.08.05, 00:13
          Gość portalu: gugul napisał(a):

          > Jadziu.
          > Nie sądzę, że ktokolwiek pali poronionymi płodami w piecu. Chowa się je w
          > ziemii.
          Gdzie? Wokół szpitala?
    • r.kruger Re: Szpitalny dramat przy narodzinach dziecka 20.08.05, 17:29
      Dziecko-dziewczynka urodziła się żywa i żyła! Jak można powiedziec że była
      tylko płodem!!!
      • rendziak Re: Szpitalny dramat przy narodzinach dziecka 20.08.05, 19:45
        jest mi bardzo przykro - ja również urodziłam córeczkę ważyła 450 gr - zmarła
        przy porodzie i nie robiono nam żadnych problemów - to co spotkało tą rodzine
        to SKANDAL!
        • Gość: alina1 Re: Szpitalny dramat przy narodzinach dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 09:38
          A mnie spotkała podobna historia jak tą Panią. Wskutek działań personelu nie
          odbył się pogrzeb mojego synka a o tym, że jego zgłoszono do usc dowiedziałam
          się tydzień później. Dla mnie to był dramat. Dziecko ważyło 460g.
          Widzę, że co szpital to inne normy.
          I zgadzam się z przedmówcami. Aborcja kilkutygodniowa to morderstwo a żywe 6-
          miesięczne dziecko to dla nich nic, co za kraj.
          Zresztą przekonałam się sama.
          • Gość: gugul Re: Szpitalny dramat przy narodzinach dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 14:01
            Przepraszam, że drastycznie zapytam: co zrobiono z ciałem dziecka?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka