Gość: bolo IP: 213.76.140.* 26.08.05, 23:33 Jasio obstawił sie elektroniką i tworzy "wielką" sztukę. Ograne tematy, dłużyzny, ta sama budowa utworów. Pitolenie za wielkie pieniądze dla plebsu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: bolo Re: Jarre - pusta technika i .....szmal - PS.. IP: 213.76.140.* 26.08.05, 23:37 włodarze miasta sie bawią i nic ich nie martwi że pół śródmiescia jest zablokowane. Oni mają przejazd a reszta niech sama bedzie sobie winna że nie nalezy do ELYTY. AAAA ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Jarre - pusta technika i .....szmal - PS.. IP: *.such.nat.hnet.pl 26.08.05, 23:42 Takim zrzędą jak Ty jeszcze nikt nigdy nie dogodził. Zamiast siedzieć i wypisywać bzdury odpocznij koleś w ciepłym łóżeczku AAAAAAAAA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Stonesów Re: Jarre - pusta technika i .....szmal IP: 83.238.70.* 27.08.05, 00:32 wiesz chłopczyku... koncert Jarre'a nie jest dla ludzi twojego pokroju pasjonujących się Mandaryną i Sutką Buflera... nie dla psa kiełbasa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: master Bolo idioto weż się nie ósmieszaj IP: *.sm-rozstaje.pl 27.08.05, 01:07 Najlepiej się powieś bedzie lepiej dla ciebie i towjego otoczenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo To właśnie ty jesteś w błędzie, chłopcze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 10:33 Kiedy Jarre wydawał swoje pierwsze płyty, nie miałem jeszcze 15 lat. I przyznaję, byłem w szoku. Bo wtedy WSZYSTKO było dla mnie nowe. Ale wystarczyło kilka lat, żeby po dziecinnych zachwytach ślad nawet nie został. Jak w latach 80 J.M.Jarre zagrał w Chinach, zręcznie wykorzystując politykę do umocnienia swojej pozycji w mediach (stając się wtedy kimś więcej niż tylko muzykiem, kimś takim jak Bono), nie zrobił już na mnie żadnego wrażenia. Bo wtedy słuchałem już muzyki i trudniej było mnie olśnić szklanymi paciorkami. Koleś, który założył wątek, ma rację - Jarre to banalne melodyjki, powiązane ze sobą na siłę i trochę tricków. Jest kasa, to wynajmuje się orkiestrę i człowieka, którzy aranżuje na orkiestrę. I pojawia się patos. I sama obecność orkiestry wywołuje nabożny zachwyt u profanów. Do tego rozmach estradowy, obliczony na olśnienie maluczkich. Podlany obficie ciężkostrawną, typowo francuską megalomanią - te całe koncerty pod piramidami, te "organy laserowe", na których trzeba "grać" w rękawicach spawacza. Kolego, zlituj się, przecież to żenada. Chcesz powiedzieć, że tona, czy dziesięć ton, czy cały pociąg fajerwerków może mieć jakikolwiek wpływ na wartość artystyczną przedsięwzięcia? Jeśli ktoś lubi fajerwerki, proszę bardzo, jego prawo. Ale też niech nikt nie wciska kitu, że to wielka muzyka. Bo to naprawdę nie jest żadna wielka muzyka. Owszem, przyjemnie było posłuchać tego, co mówił Jarre w wywiadach. Tego, że wie, dokąd przyjechał, co się tutaj kiedyś działo i rozumie znaczenie tych wydarzeń. Ale nie mieszajmy tego z muzyką, bo to są dwie zupełnie różne sprawy. Poruszasz kwestię, dla kogo jest koncert Jarre'a? Nie mam wątpliwości - koncert Jarre'a jest dla miłośników monumentalnych widowisk plenerowych. Oraz dla dyletantów, którzy dali sobie wmówić, że obcują z Wielką Sztuką. Tak samo jak ci, którzy łykają Margarynę dając sobie wmówić, że to masło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Margot Re: To właśnie ty jesteś w błędzie, chłopcze. IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.05, 10:43 Przepraszam, czy ktos tu utrzymywal, ze ta muzyka jest wielka? Wykorzystujesz watek, zeby sie profilowac a byles zbyt leniwy, zeby przeczytac wypowiedzi poprzednikow. Wyoutuj sie czego sluchasz a przekonasz sie od razu, ze nie wszyscy twoj wybor uwazaja za trafiony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Stonesów Re: To właśnie ty jesteś w błędzie, chłopcze. IP: 83.238.70.* 27.08.05, 13:33 Dodo... bardzo Ciebie proszę, powiedz tu wszystkim czytającym w minimum 30 zdaniach jakie widowisko by Ciebie całkowicie usatysfakcjonowało i pieściło Twojej zmysły wywołując orgazm??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Stonesów Re: To właśnie ty jesteś w błędzie, chłopcze. IP: 83.238.70.* 27.08.05, 23:55 tak jak myślałem... zabrakło języka w gębie i zero argumentów!!! pewnie byłbyś szczęśliwy, gdybyś zobaczył Denzela bełkotającego "pampiramp" Odpowiedz Link Zgłoś
zirby Re: To właśnie ty jesteś w błędzie, chłopcze. 27.08.05, 14:42 No to blysnij tutaj na forum i podaj ze dwa nazwiska tych tworców "MUZYKI" ktorzy sa tacy wielcy i tak cie fasynuja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saar Jestem zachwycona! IP: *.chello.pl 27.08.05, 01:36 Piekny Koncert! Szkoda, ze tak szybko sie skończył! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Re: Jarre - wcale nie pusta technika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 10:22 O tej godzinie co Ty dostep do kompa, moze miec tylko ten co ogladal w TV. Inni poprostu nie wrocili.A i tak ogladales do konca wiec nie szczekaj psiaku. Wiem, wolalbys IchTrzech lubjakies techno (moze Scootera). Ja bylem na koncercie i to co piszesz ma sie nijak do rzeczywistosci. Odpowiedz Link Zgłoś
malinka112 Re: Jarre - wcale nie pusta technika 27.08.05, 16:44 Najlepiej pięc ton glośnikow, klawiszki, pare wybuchow i mamy sztukę. Takie p itolenie to muzycy jazzu potrafia prowadzic na jednym temacie przez 100 godzin. Na wiochę to wystarczy, zostały niesprzedane bilety. A może ktos czyli ja zapyta? po co takie G. i za ile. Kto dostał prowizję za organizację, bo syn Skaczącego przez płot elektryka opowiada w gazecie, ze był bardzo w temat kocertu zaangażowany. Był to pogrzeb Solidarnosci i uczestniczył w nim jej ojciec. Mam nadzieję, że uronił łzę nad tym, że poczete w dziwny sposób dziecko zakończyło żywot przy muzyczce Francuza i petardacch, typowych dla jarmarku. Odpowiedz Link Zgłoś
zirby Re: Jarre - wcale nie pusta technika 28.08.05, 17:08 Słuchaj dalej swojego ulubionego "Ich troje" i pilnie oglądaj Mode na sukces. A za komentowanie elmuzyki sie nie zabieraj bo wychodzisz na kretyna wiekszego niz jestes w rzeczywistosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SoHo Re: Jarre - pusta technika i .....szmal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 20:43 A koncert oglądałeś zapewne na rosyjskim telewizorze Elektron (kolorowym). Najbardziej wku.... jak ktoś pitoli i nie bardzo wie o czym. Byłem na koncercie i jestem zadowolony !!! Odpowiedz Link Zgłoś
krol-bush Re: Jarre - pusta technika i .....szmal 28.08.05, 17:55 Byłam na próbie generalnej, konkretnie za płotem stoczni i najbardziej zachwyciły mnie słowa pana Jarre, gdy powiedział: "ta stocznia jest wasza". Rzeczywiście, ja i ten tłum osób za płotem też mieliśmy takie wrażenie. ale dochodziło do tego jeszcze jedno - że coś tu ku.. nie gra, skoro my nie możemy tam wejść, a urzęduje tam jakiś Francuz. słuchając takich "oświeconych" tez, momentami rzeczywiście stawaliśmy się solidarni. Te długie światła połączone z muzyką na tejże próbie dawały nawet niezły efekt. ale sama muzyka czy też same w sobie światła i obrazy - to nie było nic szczególnego. sam koncert oglądałam w tv. o jakości nie wspomnę - wstyd. całe przedstawienie telewizyjne było pozbawione efektów - świateł (tych długich, fajnych) nie było widać, fajerwerki były jarmarczne (być może na żywo wyglądało to lepiej) i tylko od święta trafiały w rytm muzyki, wszystko to było pokazywane bez sensu w systemie: scena, orkiestra, telebim, fajerwerki i tak w kółko - tymczasem na koncercie ludzie skupiali się na efektach, dawało to dużo większe wrażenia. a co do samego "wirtuoza", to osobom, które były na koncercie polecam uważnie prześledzić relację telewizyjną. pan kolega "artysta" kiepsko udaje, że gra na instrumentach i nie zna rytmu własnych melodii. bardzo szkoda. ciekawe, kto mu je nagrał. poziom pana Jarre był naprawdę żenująco niski. po co były mu te próby, skoro melodii nie pamięta? mógł usiąść na tej scenie, powiedzieć:" a teraz razem posłuchamy muzyki, obejrzymy światełka". Odbieram to po prostu jako brak szacunku dla ludzi, którzy kupili bilety i całej ideii tego koncertu. co to za wirtuoz, który gra z playbacku i pali głupa? poziom Mandaryny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Wrażenia przyjezdnego. Link. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 11:44 tiny.pl/qfhg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gdynianin Re: Jarre - pusta technika i .....szmal IP: *.chello.pl 29.08.05, 12:06 No cóż, syn mój był na koncercie, lekko rozczarowany (Wałęsa i Adamowicz niepotrzebni, fajerwerki noworoczne troche jarmarczne, wiekszosć utworów znanych z płyt...) W/g mnie JMJ (jest starszy ode mnie o 2 lata) to gwiazda już wypłowiała z lat osiemdziesiątych... Ja ten pokaz oglądałem w tvp, uderzyło mnie że większosć utworów to pełny playback, kilka tzw półplayback (miejscami łatwo widac jak wykonawca nie nadąza za muzyką z taśmy). I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inwigilator Re: Jarre - pusta technika i .....szmal IP: *.fn.pl 29.08.05, 12:33 Jestem ze Świnoujścia. Byłem na koncercie. Wrażenie niesamowite, choć rzeczywiście fajerwerki często nie były zgrane z muzą, a ponadto sporo utworów poszło totalnie z playbacku (kumpel nie chce mi wierzyć, ale to było widać nie tylko w TV, ale także na żywca, i to ewidentnie). Mimo tych wszystkich minusów jestem bardzo zadowolony z wyjazdu. Warto było tak czy siak. Odpowiedz Link Zgłoś
krol-bush Re: Jarre - pusta technika i .....szmal 30.08.05, 23:08 Atmosfera wśród ludzi już na próbie była wspaniała. ale to już koncertowicze głownie sobie zawdzięczają :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Jarre - pusta technika i .....szmal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 10:26 Dla mnie koncert był fantastycznym, niepowtarzalnym przeżyciem. Atmosfera wśród publiczności świetna. Przykro mi się czyta te Wasze narzekania. Co do tzw. playbacku: to, że niektóre dźwięki były zaprogramowane w syntezatorach i odtwarzały się automatycznie, to nic niezwykłego, albo oburzającego. Pytanie: pianola gra, czy tylko odtwarza muzykę? JMJ i jego muzycy z pewnością grali na żywo, ale siłą rzeczy nie mogli wszystkich dźwięków zagrać bezpośrednio. Odpowiedz Link Zgłoś
krol-bush Re: Jarre - pusta technika i .....szmal 01.09.05, 12:14 co oni grali na żywo?????? to czekanie z fletem w ustach, 5 minutowe nadymanie, bo nie wiadomo kiedy przyjdzie zagrać, to walenie w talerz po fakcie, to raz granie danego dźwięku a raz udawanie, że to należy do kogoś innego, to zakłopotane machanie to było chyba jedyne co było na żywo i naprawdę....żenada Odpowiedz Link Zgłoś