Dodaj do ulubionych

babie lato...

03.09.02, 06:58
Pętelka nie spieszy się, by zaszczepić kolejną córkę wątku pogaduszkowego. A
brakuje go, brakuje. Po zniesmaczającej lekturze wpisów na forum warszawskim
udałam się do 3Miasta z nadzieją, że ne będzie tu chamstwa,
pseudopatriotycznych haseł, wycieczek osobistych i, po prostu, głupoty. Co
nas, ludzie, ogarnia, do cholery! Idzie jesień. Juz sam ten fakt wystarcza,
żeby szukać resztek słońca.

Słonecznego dnia życzę...
Obserwuj wątek
    • jarohu Re: babie lato... 03.09.02, 07:54
      Jeszcze w niedzielę byłem przekonany, że nadszedł "niespodziewany koniec lata".
      Pod Katownią spotkałem piękną dziewczynę o długich jasnorudych włosach. Czyżby
      to była Pani Jesień? Psotna chyba, bo nagle zawiało i w niebo pofrunęły
      dziesiątki pocztówek sprzedawanych pod Złotą Bramą. Na szczęście jednak nie ma
      znieczulicy i ludzie w poblizu rzucili się na pomoc młodym sprzedawczyniom.
      Jednak to nie koniec lata, ani początek jesieni. IwA ! Masz rację - wspaniale,
      że ogłosiłaś początek babiego lata. Słoneczny poniedziałek i wtorek to
      potwierdzają.
    • petelka Re: babie lato... 03.09.02, 08:27
      iwa.ja napisała:

      > Pętelka nie spieszy się, by zaszczepić kolejną córkę wątku pogaduszkowego. A
      > brakuje go, brakuje.

      *** A bo Petelkę cosik ogarnęło wielkie lenistwo.:( Czyżby to już tak
      przedjesiennie? Trochę za wcześnie...

      Po zniesmaczającej lekturze wpisów na forum warszawskim

      *** Fakt. Co tam się na warszawskim forum wyrabia? Zaglądam czasami,
      podczytuję, ale obecnie, to naprawdę szkoda czasu.:(((

      > udałam się do 3Miasta z nadzieją, że ne będzie tu chamstwa,
      > pseudopatriotycznych haseł, wycieczek osobistych i, po prostu, głupoty.

      *** Też bym chciała...

      Co nas, ludzie, ogarnia, do cholery! Idzie jesień. Juz sam ten fakt wystarcza,
      > żeby szukać resztek słońca.

      *** A tak wogóle to chciałabym sprostować: to jeszcze nie "babie lato". To w
      dalszym ciągu przepiękne i (o dziwo) zgodne z kalendarzem LATO. I chyba sama
      siebie wydeleguję gdzieś w teren, bo szkoda tego błękitnego nieba i
      przepięknego słońca...
      >
      > Słonecznego dnia życzę...

      *** Ja też:)))))))
      • lucy_z Re: babie lato... 03.09.02, 11:25
        U mnie też jest pięknie!!!Słońce świeci tylko takie lekko przymglone. Jeden
        jest tylko mankament tego późnego lata! Smród!!!!! Smród palonych traw, badyli,
        śmieci wokół miasta. Wokół miasta, ja mieszkam na obrzeżasz, ciągną się pola i
        teraz jest czas sprzątania chyba. Cała spalenizna wali w okna i do mieszkania.
        Dzieje się tak co roku i nie ma na to rozwiązania.....
        • gepard1 Re: meskie lato... 03.09.02, 13:35
          Taaaak,niektorzy maja smrod palonej trawy a ja mam smrod chinola!Ludzie ale
          jedzie od tego kitajca!Cale mieszkanie w smrodzie.Na szczescie bede to znosil
          do tego piatku potem znikam na 2 tygodnie na zasluzony urlopik.:)I rodzinke w
          koncu zobacze.Troszke sie stesknilem za ta gadatliwa grupka.
          Ziemniaczki pieczone w zarze,pifko obok,kielbaseczki....ogolnie pojety aktywny
          luzik bo i przy okazji praca na swiezym powietrzu.Moze na grzybki sie zalapie.
          Pozdrawiam z optymistycznym nastawieniem,
          • zoppoter Re: meskie lato... 03.09.02, 13:40
            gepard1 napisał:

            > Taaaak,niektorzy maja smrod palonej trawy a ja mam smrod chinola!Ludzie ale
            > jedzie od tego kitajca!Cale mieszkanie w smrodzie.

            Ale co, nie myje się on, czy jak?
          • petelka Re: meskie lato... 03.09.02, 13:40
            gepard1 napisał:

            > Pozdrawiam z optymistycznym nastawieniem,

            No gdybym to ja miała takie perspektywy przed sobą to też bym pozdrawiała z
            optymistycznym nastawieniem. A tak to tylko pozdrawiam :)))))
    • petelka Re: babie (męskie ?) lato... 03.09.02, 13:42
      A właśnie! Post Geparda nasunął mi pytanie: dlaczego "babie" lato? Skąd wzięło
      się to określenie? Wie ktoś może?
      • zoppoter Re: babie (męskie ?) lato... 03.09.02, 13:47
        petelka napisała:

        > A właśnie! Post Geparda nasunął mi pytanie: dlaczego "babie" lato? Skąd wzięło
        > się to określenie? Wie ktoś może?
        >
      • Gość: filut Re: babie (męskie ?) lato... IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 03.09.02, 13:54
        petelka napisała:

        ........ dlaczego "babie" lato? Skąd wzięło się to określenie?

        Poszlaki wskazują, że to sprawka feministek. Wyraźnie dążą do tego, żeby
        wszystko co sympatyczne kojarzyło się z kobietami.
        Pozdrawiam wszystkie feministki i nie tylko
        Fil
        • petelka Re: babie (męskie ?) lato... 03.09.02, 14:14
          Gość portalu: filut napisał(a):

          > Poszlaki wskazują, że to sprawka feministek. Wyraźnie dążą do tego, żeby
          > wszystko co sympatyczne kojarzyło się z kobietami.
          > Pozdrawiam wszystkie feministki i nie tylko
          > Fil

          :))))) Dziękuję w imieniu (nie) feministek.:)))))
        • Gość: elve Re: babie (męskie ?) lato... IP: *.netland.gda.pl 03.09.02, 14:34
          a ja dziękuję w imieniu feministek. :)
    • o__o Babie, czy nie babie ale cudne to lato... 03.09.02, 14:44
      (nie babie z myślnikiem? niech podpowiedza specjaliści...:((()
      • gepard1 Re: Babie, czy nie babie ale cudne to lato... 03.09.02, 15:20
        Lato jak lato (juz po lecie) ale a propo spraw damskich i meskich.W wawie
        powstala jakas nowa stacja radiowa na ktora panie feministki sie rzucily jak na
        kielbaske :).
        Zoppoterze a propos mycia no to u nich jest calkiem niezle jesli nie zauwazyc
        od czasu do czasu jakiegos karakanka :).Ale tego owada mozna zauwazyc nawet w
        tak szanowanych restauracjach jak mcdonaldy,heheh.
        Pozdr.
        • zoppoter Re: Babie, czy nie babie ale cudne to lato... 03.09.02, 15:28

          > Zoppoterze a propos mycia no to u nich jest calkiem niezle jesli nie zauwazyc
          > od czasu do czasu jakiegos karakanka :).Ale tego owada mozna zauwazyc nawet w
          > tak szanowanych restauracjach jak mcdonaldy,heheh.
          > Pozdr.
          >
          • Gość: NiezalogowanyGreen Re: Babie, czy nie babie ale cudne to lato... IP: *.big.pl / 172.16.1.* 03.09.02, 16:10
            Mnie w podstawówce uczono, że z tym babim latem to chodzi o wyrojenie się
            małych pajączków na łąkach, które przędą jak szalone tysiące swoich nitek -
            wygląda to jak siwe włosy - stąd rzekomo ta babiość.
            • iwa.ja Re: Babie, czy nie babie ale cudne to lato... 03.09.02, 16:33
              nie-babie pisze się, na moje kaprawe oko, z łącznikiem. A ja lubię zapach
              kitajskiego żarcia, ale żeby tak dostawać ten zapach platonicznie, bez
              możliwości spożycia, brrr...
              Dzisiaj najbardziej mile w zmysł powonienia uderza mi zapach skoszonej trawy.
              Jest i o niej piosenka, która ma refren: po drogach, bezdrożach, polami i
              szosą, wędrować przed siebie, gdzie oczy poniosą...
              • o__o Re: Babie, czy nie-babie ale cudne to lato... 03.09.02, 16:40
                iwa.ja napisała:

                > nie-babie pisze się, na moje kaprawe oko, z łącznikiem. A ja lubię zapach
                > kitajskiego żarcia, ale żeby tak dostawać ten zapach platonicznie, bez
                > możliwości spożycia, brrr...
                > Dzisiaj najbardziej mile w zmysł powonienia uderza mi zapach skoszonej trawy.
                > Jest i o niej piosenka, która ma refren: po drogach, bezdrożach, polami i
                > szosą, wędrować przed siebie, gdzie oczy poniosą...

                Zatem poprawiam :-) Co do zapachów, w tej chwili czuję wspaniały, mój
                ukochany zapach świeżo zaparzonej kawy...hmmm...sama rozkosz...

            • Gość: les1 Re: Babie, czy nie babie ale cudne to lato... IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 03.09.02, 23:23
              Green....:-)) jak zwykle trafiles w sam srodek pajeczyny....:-)))
              Babie lato to jest wlasnie ten "przelot"... slicznych, malych pajaczkow na tych
              dlugich, srebrno-bialych nitkach pajeczyny.....Nie tylko na lakach....w
              miastach tez sie pokazuja...
              A, ze porownuja to zjawisko z "baba"?.... hmmm.... nasi pradziadowie mieli
              naprawde bardzo wyszukane poczucie humoru...:-))) i na pewno nie mieli na mysli
              Czarnej Wdowy....oni (nasi pradziadowie) nie znali
              pojecia ....feministka....wiec na sucho im to przeszlo... ;-))))
              Babiego Lata....zycze wszystkim...
              • iwa.ja i co mnie podkusiło! 04.09.02, 12:29
                zobaczyłam na forum "Psychologia" wątek o arystokracji. Wątek rozrasta się. Opinie niektóre żywcem z
                przebywającego tu u nas wczoraj kapelusznika. Szlag mnie trafia!
                • zoppoter No własnie... co? 04.09.02, 12:39
                  Bo po co ty łazisz po jakichs podejrzanych forach???. Tu siedzieć i nie wychodzić!!!!
                • petelka Re: i co mnie podkusiło! 04.09.02, 12:39
                  iwa.ja napisała:

                  > zobaczyłam na forum "Psychologia" wątek o arystokracji. Wątek rozrasta się.
                  Opi
                  > nie niektóre żywcem z
                  > przebywającego tu u nas wczoraj kapelusznika. Szlag mnie trafia!

                  No faktycznie co Cię Iwa pokusiło?! Żeby pisać o arystokracji i to w dodatku na
                  wątku "psychologia"?! A poczytałam sobie i niektóre wypowiedzi mocno rozbawiły
                  mój zdrowy (podobno), chłopski rozum.:)))

                  Wywodząca się z plebsu
                  • iwa.ja Re: i co mnie podkusiło! 04.09.02, 12:49
                    OK, no to już nie siedzę tu ani nigdzie (zresztą, wszyscy kiedyś będą siedzieć). Idę sobie precz na świeże (?????)
                    powietrze. Podlać trzeba, pokopać trzeba, obiad głodnym dać. Miłej drugiej i mniejszej połowy dnia..
                    • petelka Re: nie idź, zostań 04.09.02, 12:59
                      iwa.ja napisała:

                      > OK, no to już nie siedzę tu ani nigdzie (zresztą, wszyscy kiedyś będą
                      siedzieć)
                      > . Idę sobie precz na świeże (?????)
                      > powietrze. Podlać trzeba, pokopać trzeba, obiad głodnym dać. Miłej drugiej i
                      mn
                      > iejszej połowy dnia..

                      Iwa, nie idź nigdzie, zostań z nami. Po co masz wychodzić na to niby świeże
                      powietrze??? Toż w domu świeższe, bo słyszałam, że tam jakiś smog dotarł do
                      Warszawy.:( Podlewać, to niczego nie warto - samo zmoknie jak deszcz zacznie
                      padać.:) Pokopać? A nie spocisz się za mocno przy tym kopaniu? Obiad głodnym
                      dać? A nie można by tak pizzy telefonicznie do domu zamówić???
                      Też życzę miłej reszty tego dnia:)))
                      • lucy_z Re: nie idź, zostań 04.09.02, 16:25
                        U mnie też jest pięknie!!!Słońce świeci tylko takie lekko przymglone. Jeden
                        jest tylko mankament tego późnego lata! Smród!!!!! Smród palonych traw, badyli,
                        śmieci wokół miasta. Wokół miasta, ja mieszkam na obrzeżasz, ciągną się pola i
                        teraz jest czas sprzątania chyba. Cała spalenizna wali w okna i do mieszkania.
                        Dzieje się tak co roku i nie ma na to rozwiązania.....

                        Tak pisałam wczoraj nie wiedząc, że ten cały swąd leci z Ukrainy, gdzie palą
                        się torfowiska, a tu do Ukrainy blisko! Dzisiaj wiatr zmienił kierunek i smog
                        wisi nad Warszawą!!!
                        • iwa.ja Mój pies mnie ugryzł 04.09.02, 23:37
                          bo myślał, że wyrywam chwasty dla zabawy... z nim. I tak się, braniem w psią
                          dupę, skończył kolejny dzień...Dobranoc Państwa...
                          • Gość: hmmm... Re: Mój pies mnie ugryzł IP: *.rrcnet.com 05.09.02, 00:17
                            iwa.ja napisała:

                            > bo myślał, że wyrywam chwasty dla zabawy... z nim. I
                            tak się, braniem w psią dupę, skończył kolejny
                            dzień...Dobranoc Państwa...

                            Moment...
                            Czy ja dobrze rozumiem ? hmmm... ?
                            Wielka milosniczka zwierzat, walczaca o miche dla psow
                            i kotow w schronisku, osoba ktora z wielkim smutkiem i
                            lza w oku opisywala jakie to nieszczescie trafilo te
                            biedne zwierzeta, apelowala o pomoc dla nich, itd...
                            TA OSOBA BIJE WLASNEGO PSA ???
                            Jestem w szoku, zatkalo mnie...

                            • iwa.ja Re: Mój pies mnie ugryzł 05.09.02, 07:22
                              Boże, człowieku, czy Ty zawsze musisz krytykować, niuchać, dopieprzać
                              się???!!! Tetryku jeden!!! Zajmij Ty się swoimi sprawami! I nie czytaj między
                              wierszami, bo Ci wyraźnie nie wychodzi (do tego potrzeba przynajmniej ciut
                              finezji): pies oberwał, owszem, ale nie ode mnie, jeżeli już.
                              To jest wątek pogaduszkowy, a nie moralizatorski. Chcesz pouczać, załóż swój!
                              Dawno nie spotkałam kogoś o tak ociężałym poczuciu humoru. Przecież Ty się sam
                              zadręczysz!
                              A poza tym, dlaczego nie używasz już drugiego nicka?
                              • Gość: olo Re: Mój pies mnie ugryzł IP: *.rrcnet.com 05.09.02, 07:49
                                iwa.ja napisała:

                                > pies oberwał, owszem, ale nie ode mnie, jeżeli już.

                                A jednak pies bity, ..... :-(((((((((((((((

                                > A poza tym, dlaczego nie używasz już drugiego
                                nicka?

                                Prosze Cie bardzo, he he he
    • petelka Re: szukam resztek słońca... 06.09.02, 12:26
      Iwa pisała, żeby szukać resztek słońca. A więc posłusznie szukam. I znalazłam -
      właśnie przemykają się między chmurami.:)))
      I jeszcze jedno: już lada chwila zacznie się następny, według zapowiedzi,
      piękny i słoneczny week-end.:)))
      • jarohu Re: szukam resztek słońca... 06.09.02, 13:03
        Do wczoraj uważałem, że w Gdańsku ktoś na stałe wytapetował na niebiesko niebo,
        umieszczając na szczycie takie jasne, żółte kółko. Jednak dziś w nocy próbowano
        zdrapać tę tapetę, do tego stopnia, że zaczęła z góry spływać ciecz, której już
        najstarsi gdańszczanie nie pamiętają. Teraz jednak powraca znana dobrze tapeta
        z tym żółtym czymś. Czyżby to była stała dekoracja?
        Petelko - skoro tak - wybierz się w weekend rowerem wzdłuż Opływu Motławy.
        Zacznij od Dworu Olszyńskiego. A propos - polecane dworki cudowne - ale zajęte.
        Zadowoliłem się ersatzem.
        • petelka Re: szukam resztek słońca... 06.09.02, 13:16
          jarohu napisał:

          > Petelko - skoro tak - wybierz się w weekend rowerem wzdłuż Opływu Motławy.
          > Zacznij od Dworu Olszyńskiego.

          *** Hmm, raczej nie da rady, bo rowerzyca została gdzieś tam na Kaszubach
          (oczywiście chwilowo, bo nie będę jej co rusz targała w tę i nazad). Ale dobrze
          żeś mi przypomniał o tym Dworku, bo właśnie myślę o weekendowym popętaniu się
          po mieście. Muszę tylko wieczorkiem wziąść plan miasta i popatrzeć gdzie i jaką
          trasą tym razem powędrować....

          A propos - polecane dworki cudowne - ale zajęte.
          > Zadowoliłem się ersatzem.

          *** A możesz zdradzić jakim i gdzie???
          :)))))

          Ciekawska
          • jarohu Re: szukam resztek słońca... 06.09.02, 13:25
            Petelko - nie wiem czy oczekujesz sugestii - ale podpowiadam: Dolina Czystej
            Wody w Oliwie. Początku szukaj od Dworu (znowu!) Oliwskiego.
            • jarohu Re: szukam resztek słońca... 06.09.02, 13:29
              Petelko - nie opuściłem dostatecznie tekstu i dopiero teraz dojrzałem pytanie -
              dworki zajęte - opuściłem poprzeczkę - do poziomu gospodarstw agro. Impreza
              jeszcze przede mną - na razie rezerwuję. Jak wypali - opowiem.
            • petelka Re: szukam resztek słońca... 06.09.02, 13:34
              Dzięki za sugestię. "I to kusi i to nęci..." Ale tym razem coś bardziej ciągną
              obrzeża samego Gdańska, tym bardziej że właśnie będzie Zlot Starych
              Żeglowców.:)))
              • jarohu Re: szukam resztek słońca... 06.09.02, 13:36
                petelka napisała:

                > Dzięki za sugestię. "I to kusi i to nęci..." Ale tym razem coś bardziej
                ciągną
                >
                > obrzeża samego Gdańska, tym bardziej że właśnie będzie Zlot Starych
                > Żeglowców.:)))
                >
                • petelka Re: szukam resztek słońca... 06.09.02, 13:52
                  Zajrzyj tutaj:
                  gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/203261.html
                  W dzisiejszym DB był rozpisany program Zlotu. Z tego co pamiętam, to w sobotę
                  ma być 2-godzinna parada, a niedzielę bedzie można je dokładniej obejrzeć.
                  • jarohu Re: szukam resztek słońca... 06.09.02, 14:59
                    Petelko ! Dzięki za info. Zbyt pobieżną zrobiłem rano prasówkę. Zajrzę tam.
                    Tyle, że tapeta zrobiła się zupełnie bura. Pamiętam, że rower jeszcze na
                    Kaszubach - ale na zapas polecam traskę: "Droga Nadleśniczch" - od Pachołka
                    (kilka wariantów na odcinku oliwskim) do Gołębiewa. Potem do Sopotu (wypada się
                    na ul. Reja) a po drodze można zerknąć na dąb/kamień esperantystów.
                    Miłego weekendu !
                    • iwa.ja znalazłam te resztki słońca... 06.09.02, 21:23
                      niestety, nie w Gdańsku...
                      powiedzcie, dlaczego wszystkimi porami wdziera się nawet na forum, a nawet na
                      nasze spokojne, ciekawe forum 3Miejskie tyle agresji? Jesień?
                      Czasami już nie mam siły czytać tego wszystkiego. Czasami, może niepotrzebnie,
                      daję się też prowokować i reaguję. Po co? Nie dość, ze perspektywa szarugi,
                      zimna itd. I że na tapetę musimy czekać znowu tyle miesięcy?
                      • Gość: sombre Hej Iwa :) IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 06.09.02, 21:43
                        Ja dzisiaj sie skutecznie przeciwstawilem przemocy w przyrodzie :)
                        Ide saobie z moim psiurem przez pikny poznoletni las. A tu nagle, co ja widze.
                        Otoz na sciezce dzieja sie sceny grozy. Sympatyczny zuk walczy z trzema
                        zarlocznymi mrowami, ktore go zaatakowaly i gryza, a ten biedak moze tylko
                        nogami do nieba wywijac. I co zrobil sombre? Ano zatrzymal psiura i
                        zaszlachtowal z precyzja chirurga trzy male morderczynie. ZUK BYL WOLNY!!! ;-)

                        Pozdrowka (jak najbardziej) pacyfistyczna!

                        sombre
                        • iwa.ja Re: Hej Iwa :) 06.09.02, 21:50
                          ha! jeżeli to był faraoński Skarabeusz, to wróżę Ci wspaniałą przyszłość... bo
                          tylko złote rybki bywają niewdzięczne...
                          • Gość: sombre Re: Hej Iwa :) IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 06.09.02, 21:56
                            Wow! Obys miala racje... On byl taki slyyyczny kolorowy... A w truujce teraz
                            slyyycznie graja "hero" jakiegos-tam krogera. Mniaaam...

                            sombre
                            :)
                            • iwa.ja Re: Hej Iwa :) 06.09.02, 21:59
                              Ja tam się zasadziłam na "Wideotekę dorosłego człowieka" na Dwójce. Jutro kopię
                              i wertuję, jak państwa przedakcesyjne... cholera jasna!
                              • Gość: sombre Re: Hej Iwa :) IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 06.09.02, 22:10
                                No nie wiem, co napisac! Bo ja ostatnio taki nierobotny, kurde.
                                A niejaki Kuba Stepniak zrobil dzisiaj w Operze Lesnej koncert na rzecz koni.
                                • iwa.ja Re: Hej Iwa :) 06.09.02, 22:20
                                  Stępniak nie wstępniak... Rozumiem, że jutro będzie relacja zza płotu na temat
                                  tych koni (znam jedną dziurę w płocie...).
                                  • Gość: sombre Re: Hej Iwa :) IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 06.09.02, 22:31
                                    Dobra dziura w plocie nie jest zla ;)
                                    Uciekam z sieci. Niedlugo chyba bede mial wreszcie to lacze.
                                    Pozdrowka dla wszystkich przyjaciol z Trojmiejskiego!
                                    Dobranoc:)

                                    sombre
                                    • Gość: Les1 Re: Hej Iwa :) IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 07.09.02, 02:59
                                      Bla,bla,bla....
                                      Tna konie?...
                                      Nareszcie dotrze do was z czego sa najlepsze...tatarki (mam na mysli te z
                                      jajuszkiem, posiekana cebulka itp)....
                                      Chyba sie nie po-"rzygacie"?
                                      To jest naprawde.....mniam,mniam..... :-)))
                                      Odwagi!!!....zycze...dla odmiany...
                                      • Gość: Casey Re: Hej Iwa :) IP: *.proxy.aol.com 08.09.02, 05:50
                                        Gość portalu: Les1 napisał(a):

                                        > Bla,bla,bla....
                                        > Tna konie?...
                                        > Nareszcie dotrze do was z czego sa najlepsze...tatarki (mam na mysli te z
                                        > jajuszkiem, posiekana cebulka itp)....
                                        > Chyba sie nie po-"rzygacie"?
                                        > To jest naprawde.....mniam,mniam..... :-)))
                                        > Odwagi!!!....zycze...dla odmiany...

                                        Prawdziwy tatar potrzebowal kilka dni jazdy pod siodlem lub bez.;))))))
                                        • iwa.ja Re: Hej Iwa :) 08.09.02, 09:31
                                          Ale dlaczego prowadzicie proces kruszenia mięsa pod moim szyldem? Jestem nieco
                                          niespokojna, że to nie jest przypadek...
                  • jarohu Znalezione słońce - i to wcale nie resztki !.. 08.09.02, 18:39
                    Słońce stało się stałym elementem dekoracji. Za radą Petelki obejrzałem old
                    timery na Motławie, a potem jeszcze raz przy ujściu Martwej Wisły w Górkach
                    zachodnich (polecam tamtejsze plaże). Jadą rowerami przez las (Stogi,
                    Krakowiec) - napotkaliśmy babie lato. Zatem są początki, choć parametry
                    (temperatura, opalająca siła słońca itd. - jak w lipcu.
                    A teraz "smaczki" dla Rzygaczy" z mojej trasy.
                    Obejrzyjcie sobie (niedaleko mariny - dwa domy na ul. Angielska Grobla.
                    Pierwszy - pod nr 7 - wygląda z pozoru jak tandetny, zaniedbany blok z lat
                    pięćdziesiątych. Jednak zwróćcie uwagę na portale klatek schodowych oraz
                    obejrzyjcie budynek od podwórka - toż to czysty modernizm. Kolejny okaz -
                    jeszcze bardziej obdrapany - niemal ruina - modernistyczny budynek na rogu ulic
                    Angielska Grobla i Długa Grobla - chyba należał do kompleksu Zakładów Mięsnych.
                    Ciekawa musiała być jego funkcja przedwojena. Jest tam dziwna konstrukcja
                    zewnętrznej klatki schodowej oraz wysunięty wykusz z oknem. Trochę to
                    przypomina jakąś przeładownię (?).
                    • kasia_57 Re: Znalezione słońce - i to wcale nie resztki !. 08.09.02, 20:07
                      jarohu napisał:
                      > A teraz "smaczki" dla Rzygaczy" z mojej trasy.
                      > Obejrzyjcie sobie (niedaleko mariny - dwa domy na ul. Angielska Grobla.
                      > Pierwszy - pod nr 7 - wygląda z pozoru jak tandetny, zaniedbany blok z lat
                      > pięćdziesiątych. Jednak zwróćcie uwagę na portale klatek schodowych oraz
                      > obejrzyjcie budynek od podwórka - toż to czysty modernizm. Kolejny okaz -
                      > jeszcze bardziej obdrapany - niemal ruina - modernistyczny budynek na rogu
                      ulic
                      >
                      > Angielska Grobla i Długa Grobla - chyba należał do kompleksu Zakładów
                      Mięsnych.
                      >
                      > Ciekawa musiała być jego funkcja przedwojena. Jest tam dziwna konstrukcja
                      > zewnętrznej klatki schodowej oraz wysunięty wykusz z oknem. Trochę to
                      > przypomina jakąś przeładownię (?).


                      Jarohu, ależ Ty judzisz :)))
                      Teraz zamiast spędzić "porządnie", "kurodomownie" czas poniedziałkowego
                      popłudnia, polecę oglądać, bom już zapomniała. I nie kojarzę o czym piszesz.
                      Zbyt rzadko tam się zagląda. Dawniej, póki pracowała, to wracałam tamtędy, koło
                      Domu pod Murzynkiem, by oczy nacieszyć panoramą Gdańska stamtąd. A teraz szał
                      kobzy i mniej czasu, inaczej rozplanowany :(

                      Słoneczego poniedziałku życzę wszystkikm włóczykijom babioletnim (no i teraz
                      mam zagwozdkę, czy ja to dobrze napisalam)
                      A jeżeli nie będzie słoneczka na niebie, to przynajmniej słoneczka w sercu
                      życzę...
                      • jarohu Słońce płata figle.. 09.09.02, 09:27
                        Może to i dobrze - niech się trochę odmieni. Rozczulił mnie Sombre swoim
                        pochyleniem się nad mikrokosmosem. Jednak póżniej zastanowiłem się - przyszły
                        mi na myśl wojny sprawiedliwe i niesprawiedliwe, granice ingerencji w przyrodę
                        itd.itp. A może te mrówy były na granicy śmierci głodowej?, może ich larwy
                        głodne czekały?
                        Iwa ! Czy w pobliskich Pyrach (mam wspomnienia z ze szczenięctwa i sentyment)
                        było równie pięknie?
                        Kasiu - nauczyłem się jeździć/chodzić po Gdańsku, w ogóle po miastach - z
                        zadartą głową - dostrzega się mnóstwo nowych rzeczy. Szczególnie ciekawi mnie
                        Twoja opinia o tym dziwnym budynku narożnym (tam jest sklepik części "Fiata").
                        • iwa.ja Re: Słońce płata figle.. 09.09.02, 10:20
                          Nie wiem, jak było w Pyrach. W ogóle nic nie wiem. Widziałam tylko taczki, łopatę i grabie. I słońce oczywiście. Pot
                          zalewał mi oczy, jednak czułam się jak budowniczy piramid (zresztą, czy budowniczy piramid czuli, że tworzą coś
                          ponadczasowego? Obawiam się, że nie...) i trochę jak Orzeszkowa (praca u podstaw, te rzeczy).
                    • lucy_z Re: Znalezione słońce - i to wcale nie resztki !. 08.09.02, 20:09
                      Coś Pętelka chyba pisała na stronie Greena o zakładach mięsnych. Ciekawe, czy
                      te budynki też miała na myśli.
                      • lucy_z Re: Znalezione słońce - i to wcale nie resztki !. 08.09.02, 20:11
                        Kasiu, zauważyłaś??? Jednocześnie, nie umawiając się, tu weszłyśmy:)))
                      • eela Re: Znalezione słońce - i to wcale nie resztki !. 08.09.02, 23:00
                        Hmm, wątek o zakładach miesnych? Myślałam, ze poczytam o babim lecie nad
                        morzem :-)
                        pozdrawiam
                        • iwa.ja Re: Znalezione słońce - i to wcale nie resztki !. 08.09.02, 23:06
                          Eela, oni są wszyscy nawiedzeni. Ja zresztą też. Tak nawiaskiem, wiesz, jak
                          cichutko dzisiaj było w Powsinie? Piękne babie lato...
                          • lucy_z Re: Znalezione słońce - i to wcale nie resztki !. 08.09.02, 23:56
                            :)))))) Iwa masz rację, że wszyscy jesteśmy nawiedzeni, hi, hi;))
                          • eela Re: Znalezione słońce - i to wcale nie resztki !. 09.09.02, 00:20
                            Dawno nie byłam w Powsinie, ale będę częściej jeździc, bo wreszcie kupiłam
                            sobie rower! :-)
                            pozdrawiam
                        • lucy_z Re: Znalezione słońce - i to wcale nie resztki !. 08.09.02, 23:54
                          eela napisała:

                          > Hmm, wątek o zakładach miesnych? Myślałam, ze poczytam o babim lecie nad
                          > morzem :-)
                          > pozdrawiam

                          Elu:))) Tak, Ciebie to mogło zmylić ale to było nawiązanie do innego wątku;)))
                          A jeżeli chodzi o pogodę to u mnie było ciepło ale i trochę pogrzmiało i
                          popadało. Właściwie nie wiem jak było nad morzem. Myślę, że ładnie!!!
                          Pozdrawiam:))
                          • eela Re: Znalezione słońce - i to wcale nie resztki !. 09.09.02, 00:21
                            Unas jest pięknie i upalnie. W nocy w niektórych dzielnicach lało potężnie, ale
                            niestety nie tam, gdzie mam działkę :-\
                          • orissa Re:Tylko pozdrawiam.... 09.09.02, 01:37
                            Przesylam nocne pozdrowienia...
                            Dobranoc...
    • petelka Re: niebiesko-żółta tapeta 09.09.02, 12:23
      A więc uprzejmie informuję, że ta niebiesko-żółta tapeta na niebie utrzymywała
      się przez cały week-end a w poniedziałek, po krótkiej przerwie, znowu się
      pojawiła.:)))
      A "oldtimery" na Motławie były śliczne! Trochę było ich za mało, ale za to
      robiły hałasu za znacznie więcej (Iwa, tam na ich pokładach chyba bez przerwy
      ciągano za tę... no... ringabulinę). A "Bonawentura" ciągnęła za rufą wielką,
      nadmuchaną oponę z nurkiem w przeraźliwie zielonych płetwach.:)))
      • lucy_z Re: niebiesko-żółta tapeta 09.09.02, 13:35
        Wczoraj u mnie trochę pokropiło i jakoś tak anemicznie zagrzmiało a dzisiaj
        jest.....znowu słonecznie i gorąco! Mogło by trochę przylać w nocy bo grzybnia
        wysycha a ja chcę do lasu...na grzyby!!!!;))
        • petelka Re: niebiesko-żółta tapeta 09.09.02, 13:40
          lucy_z napisała:

          > Wczoraj u mnie trochę pokropiło i jakoś tak anemicznie zagrzmiało a dzisiaj
          > jest.....znowu słonecznie i gorąco! Mogło by trochę przylać w nocy bo
          grzybnia
          > wysycha a ja chcę do lasu...na grzyby!!!!;))

          A wczoraj w TV zapraszali na grzyby w lasy pszczyńskie. Podobno niesłychany
          wysyp. No ale tam padało i to za mocno a u nas nic...
          • zoppoter Re: niebiesko-żółta tapeta 09.09.02, 13:49
            petelka napisała:

            > lucy_z napisała:
            >
            > > Wczoraj u mnie trochę pokropiło i jakoś tak anemicznie zagrzmiało a dzisia
            > j
            > > jest.....znowu słonecznie i gorąco! Mogło by trochę przylać w nocy bo
            > grzybnia
            > > wysycha a ja chcę do lasu...na grzyby!!!!;))
            >
            > A wczoraj w TV zapraszali na grzyby w lasy pszczyńskie. Podobno niesłychany
            > wysyp. No ale tam padało i to za mocno a u nas nic...
            >
            >
            >
        • eela Re: niebiesko-żółta tapeta 09.09.02, 23:07
          Chodzisz na grzyby? Ja też, ale nie zanosi sie na to, żeby we wrześniu były
          grzyby. Jest bardzo sucho. Musiało by padac z tydzień, żeby grzybnia ruszyła
          pozdrawiam
    • zoppoter babie lato... widziałem!!! 10.09.02, 08:23
      Dzisiaj rano widziałem te pajęczyny, czyli babie lato! NIe w lesie, nie na łące, nie nad jeziorem, ale na
      zachwaszczonym nasypie ulicy, przy której pracuję...
      • lucy_z Re: babie lato... widziałem!!! 10.09.02, 10:03
        zoppoter napisał:

        > Dzisiaj rano widziałem te pajęczyny, czyli babie lato! NIe w lesie, nie na
        łące
        > , nie nad jeziorem, ale na
        > zachwaszczonym nasypie ulicy, przy której pracuję...

        A grzybków nie spotkałeś???
        • zoppoter Re: babie lato... widziałem!!! 10.09.02, 10:31

          > A grzybków nie spotkałeś???
          >
          >
          • lucy_z Re: babie lato... widziałem!!! 10.09.02, 10:35
            zoppoter napisał:

            >
            > > A grzybków nie spotkałeś???
            > >
            > >
            • zoppoter Re: babie lato... widziałem!!! 10.09.02, 10:40

              > A delikatest jeszcze istnieją???

              Są w Sopocie, tam gdzie zawsze były. I są takie jak zawsze, obsługa wyłącznie przez ladę, towary na
              półkach za ekspedientkami z nieczytelnymi cenami i ekspedientki ciężko cierpiące, że muszą udzielić
              informacji o tych cenach. I jedna nowość: stojąca na środku hłodnicza witryna z napojami znanej
              amerykańskiej firmy. Zamknięta na klucz, "towar podaje sprzedawca"...

              > To w takim razie ja mam w piwnicy delikatesy,
              > bo tam jeszcze trochę marynowanych się ostało;))

              Podaj no tylko adres, to Ci wyprzedaż urządzę...
              • iwa.ja a dzisiaj w "Jolce" jest haslo, przepraszam,... 12.09.02, 15:29

                • iwa.ja Re: a dzisiaj w 'Jolce' jest haslo, przepraszam, 12.09.02, 15:30
                  (nie ten klawisz). Więc hasllo brzmi: gatunek wierzby. Hihi.
                  • zoppoter WIEM!!! 12.09.02, 15:35
                    iwa.ja napisała:

                    > (nie ten klawisz). Więc hasllo brzmi: gatunek wierzby. Hihi.


                    GRUSZA !!!
                    • iwa.ja Re: WIEM!!! 12.09.02, 15:37
                      Obawiam sie, zze chyba nie zgadlles'...hihihi
                      • zoppoter Nie...? 12.09.02, 15:42
                        iwa.ja napisała:

                        > Obawiam sie, zze chyba nie zgadlles'...hihihi

                        Poleciallem wedllug owocoow, ktoore mozzna z wierzby zrywac'... To co, jabllon'...?
                        • iwa.ja Re: Nie...? 12.09.02, 15:43
                          ciepllo, ciepllo...
                          • zoppoter Re: Nie...? 12.09.02, 15:45
                            iwa.ja napisała:

                            > ciepllo, ciepllo...

                            Mozze bazia? A slluchajcie, na pllaczącej wierzbie co ros'nie?
                            • iwa.ja Re: Nie...? 12.09.02, 15:49
                              czy ja mowillam, zze ona jest pllacza"(tutaj nie wiedziałam, co dać)ca?
                              • zoppoter Re: Nie...? 12.09.02, 15:54
                                iwa.ja napisała:

                                > czy ja mowillam, zze ona jest pllacza"(tutaj nie wiedziałam, co dać)ca?

                                ą i ę Stefan mi odpus'cill...

                                Nie moowillas', ja tak z ciekawos'ci pytam... No bo co tam ros'nie, llzy ?
                                • lucy_z Re: Nie...? 12.09.02, 17:04
                                  Iwa to ma szczęście, ciągle ją gdzieś promują! Najpierw, przez pół roku tu na
                                  górze był taki bannerek niby o lwie ale wszyscy czytali "Iwie", teraz znowu w
                                  mojej "Jolce". Jeszcze nie zaglądałam ale zaraz to zrobię!:)))
                                  Iwa, mówisz, że wierzba?????
                                  • iwa.ja Tak mówię, 12.09.02, 17:34
                                    ale dalszy ciąg mi wcale nie idzie....
                                    • lucy_z Re: Tak mówię, 12.09.02, 18:00
                                      iwa.ja napisała:

                                      > ale dalszy ciąg mi wcale nie idzie....

                                      Mnie też nie.....bo jeszcze nie wzięłam do ręki:)))))
                                      >
                                      • lucy_z Re: Tak mówię, 12.09.02, 20:22
                                        Iwa, mnie też nie idzie, chociaż wzięłam do ręki!!!!!:(((
                                        • iwa.ja E tam, jadę do Kościerzyny! 17.09.02, 10:37
                                          Bo niedobrze się robi, jak się widzi...
                                          Ku pokrzepieniu serc skopiowałam z forum kościerskiego:

                                          Studentka zdaje egzamin, profesor zadaje jej pytanie:
                                          � Proszę wymienić wicemarszałków Sejmu.
                                          Cisza� Profesor zdziwiony pyta:
                                          � Nie słyszała pani o Lepperze?
                                          Cisza� Profesor zdenerwowany pyta:
                                          � To proszę powiedzieć jak się nazywa prezydent Polski.
                                          Cisza�
                                          � Proszę pani, a skąd pani jest? � pyta profesor.
                                          � Z Kościerzyny � odpowiada dziewczyna.
                                          Profesor zadumał się, podszedł do okna i myśli: �A może tak rzucić to wszystko
                                          w cholerę i wyjechać do Kościerzyny��
                                          • zoppoter jadę do Kościerzyny! 17.09.02, 10:54
                                            Miałem kiedys kolegę z Koscierzyny. Dobrego kolegę. Niestety drogi nasze się rozeszły w 1987 roku...
                                            Spotkałem go na Monciaku w Sopocie w zeszłym roku, zdawkowe "cześć" w przelocie i dopiero po
                                            dłuższej chwili olśnienie "skąd ja go znam". Ale on już zniknął w tłumie. Szkoda.

                                            Może ja też do Koscierzyny powinienem pojechać...? MIałbym podwójna korzyść.
                                          • petelka Re: E tam, jadę do Kościerzyny! 17.09.02, 11:17
                                            Ach! Jakbym chciała wyjechać do Kościerzyny.:)))))
                                            ps. Iwa, nie wiesz czy ta nasz Ach to jeszcze bytuje na obcych,
                                            pozaoceanicznych ziemiach???
                                            • zoppoter Re: E tam, jadę do Kościerzyny! 17.09.02, 11:20

                                              > ps. Iwa, nie wiesz czy ta nasz Ach to jeszcze bytuje na obcych,
                                              > pozaoceanicznych ziemiach???
                                              >
                                              • lucy_z Re: E tam, jadę do Kościerzyny! 17.09.02, 11:23
                                                Witam wszystkich:)) Kościerzyna jest super, kiedyś byłam!
                                                • iwa.ja Odpowiedź hurtem w sprawie Kościerzyny 17.09.02, 12:08
                                                  1. aCh jeszcze do Kościerzyny nie dojechała, jeszcze bytuje TAM.
                                                  2. Kościerzyna jest cudowna, a urodzeni w tym mieście są mądrzy i mają ogromnie dużo wdzięku (szmalu niestety
                                                  mniej).
                                                  3. A co by się stało, gdybym, gdybym, gdybym zaplanowała sobie tak na początku października....? Ciiiii, żeby nie
                                                  zapeszyć..
                                                  • petelka Re: Odpowiedź hurtem w sprawie Kościerzyny 17.09.02, 12:14
                                                    iwa.ja napisała:

                                                    > 3. A co by się stało, gdybym, gdybym, gdybym zaplanowała sobie tak na
                                                    początku
                                                    > października....? Ciiiii, żeby nie
                                                    > zapeszyć..

                                                    Ciii...po cichutku zaciskam kciuki:)))
                                                  • Gość: Jarohu bez logo Jak do Kościerzyny to przez Gdańsk IP: *.makor.pl / 192.168.1.* 17.09.02, 14:18
                                                    Proszę wtedy o uprzedzającą wiadomość :)))
                                                  • iwa.ja Re: Jak do Kościerzyny to przez Gdańsk 17.09.02, 15:14
                                                    oh, yes. To yes załatwione, ma się rozumieć.
                                                  • belissarius Re: Jak do Kościerzyny to przez Gdańsk 18.09.02, 07:50
                                                    Iwa, nie pisz "yes", pisz "jo", a nadto napisz nam jak jest Kościerzyna po kaszubsku. A co do AcH to
                                                    podejrzewam, że wybrała wolność i wali ruletę w tym Atlantic City co noc :))))))))
                                                  • iwa.ja Re: Jak do Kościerzyny to przez Gdańsk 18.09.02, 08:08
                                                    belissarius napisał:

                                                    > Iwa, nie pisz "yes", pisz "jo", a nadto napisz nam jak jest Kościerzyna po
                                                    kasz
                                                    > ubsku.
                                                    jo, ale ja nie jestem pewna, jak to yes z Kłescerzyno.
                                                  • zoppoter Re: Jak do Kościerzyny to przez Gdańsk 18.09.02, 08:32

                                                    > jo, ale ja nie jestem pewna, jak to yes z Kłescerzyno.

                                                    Ja słyszałem fonetycznie Kuesterzina. NIe wiem jak to pisać. Ale kiedys ktoś tu adres strony, która zawierała te
                                                    wszystkie nazwy. Muszę poszukać...
                                                  • belissarius Re: Jak do Kościerzyny to przez Gdańsk 19.09.02, 06:53
                                                    Kłesterzyna, Kuesterzina... I to i to pikne. Kilka lat pod rząd spędzałem wakacje (wraz z moją kaszubską
                                                    żoną) nad jez. Młosino Wlk. i Brzeźno. Wysiadało się na stacji Raduń (gmina Dziemiany�Lipusz) i lasem
                                                    w przeciwną stronę niż wieś. Na płn krańcu Młosina jest wyspa � cudowne miejsce kempingowe (było) �
                                                    oddzielające to spore, otwarte jezioro od zarastającego powoli Młosina Mł. Trzecie w amfiladzie jest
                                                    Brzeźno, typowe rynnowe, głębokie, obrośnięty sosną wysoki północny brzeg, płaski brzeg południowy. Za
                                                    tzw. moich czasów był tam obóz letni WSWF z Gdańska�Oliwy. Ale ja nie o tym. Dopiero po latach
                                                    dowiedziałem się z mapy, że tuż obok (może 4-6 km) leży Karsin, skąd pochodzi rodzina mojej żony.
                                                    Nigdy tam nie byłem, a żona jeździła do Karsina koleją. Z tejże mapy wyczytałem, że tuż obok leżą słynne
                                                    Odry, gdzie kręgi kamienne... O, qrcze, ileż ja stracłem nie znając geografii regionu...
                                                  • zoppoter Znalazłem. 19.09.02, 09:33
                                                    zoppoter napisał:

                                                    >
                                                    > > jo, ale ja nie jestem pewna, jak to yes z Kłescerzyno.
                                                    >
                                                    > Ja słyszałem fonetycznie Kuesterzina. NIe wiem jak to pisać. Ale kiedys ktoś tu
                                                    > adres strony, która zawierała te
                                                    > wszystkie nazwy. Muszę poszukać...

                                                    No więc Kościerzyna po kaszubsku pisze się: KòscĂŠrzĂŤna.
                                                    Jesli komuś krzaczki wyskoczą to informuję, że to je st Koscerzena z kaszubskimi samogłoskami...
                                                  • iwa.ja Re: Znalazłem. 19.09.02, 10:10
                                                    zoppoter napisał:

                                                    > No więc Kościerzyna po kaszubsku pisze się: KòscĂŠrzĂŤna.
                                                    W życiu tego nie wymówię!!!
                                                    A nawiązujac do tego, co napisał Beli.. Niedouczenie moje wyszło niegdyś na
                                                    jaw, kiedy będąc bardzo młodą osobą byłam w Paryżu i na Placu Bastylii szukałam
                                                    tejże Bastylii (kołatało mi się w pamięci, że to zamek albo cos..). A potem mi
                                                    powiedziano, ze Bastylię zburzono naa chwilę pred moim przyjazdem...
                                                  • lucy_z Re: No to kaszubska piosenka 19.09.02, 13:42
                                                    Piosenka z Krzysia strony. Krzysztof! Ale się jej naszukałam;)Zaraz ją wrzucę
                                                    do WWW.

                                                    "Kaszëbsczi nótë"

                                                    To je krótci, to je dludzi
                                                    To kaszëbskô stolëca.
                                                    To sa basë, to sa skrzëpczi
                                                    To oznôczô Kaszeba.
                                                    To je rydel, to je tycz
                                                    To sa chojnë, widlë gnojné.
                                                    To je prosté, to je krzëwé
                                                    To je tylne kolo wozne.
                                                    To sa hôci, to sa ptôci
                                                    To sa prusci póltrojôci.
                                                    To je kleka, to je wól
                                                    To je cale, a to pól.
                                                    To je male, to je wieldzi
                                                    To sa instrumenta wszelci.


                                                  • iwa.ja Re: No to kaszubska piosenka 19.09.02, 17:38
                                                    no to, Lucy, mam zagadkę dla Ciebie: gdzie są "nutki" do tej piosenki?
                                                  • lucy_z Re: No to kaszubska piosenka 19.09.02, 18:19
                                                    iwa.ja napisała:

                                                    > no to, Lucy, mam zagadkę dla Ciebie: gdzie są "nutki" do tej piosenki?
                                                    >
                                                  • iwa.ja Re: No to kaszubska piosenka 19.09.02, 18:41
                                                    no to odpowiem: w muzeum w Kartuzach. Ha.
                                                  • lucy_z Re: No to kaszubska piosenka 19.09.02, 18:48
                                                    Ale ja jestem lotna;) A to było podchwytliwe pytanie, no, no:)
                                                    A ja znam melodię do tego. To jest tak! ta la la la, ta, la , la, la, tala lala
                                                    tala la, hi, hi:)
                                                    A w Kartuzach tam byłam ale sto lat temu!;)
                                                  • iwa.ja Re: No to kaszubska piosenka 19.09.02, 18:56
                                                    lucy_z napisała:
                                                    > A w Kartuzach tam byłam ale sto lat temu!;)
                                                    Nie pisz tak, bo Ci Krzysiek powie, że się kolegowałaś z Żeromskim!!!
                                                  • lucy_z Re: No to kaszubska piosenka 19.09.02, 19:02
                                                    Ha, ha, ha:) No, niech spróbuje!!;))
                                                    Iwa, a jak Ci idzie zbieranie na futrzaste??? Czy jest jakiś oddźwięk???
                                                  • iwa.ja słaabo idzie, zresztą... 19.09.02, 19:04

                                                    Jo tego tak dokładno ni mogę powiedzec, bo jo mom dopierze dzewiędzesąt dzewięc
                                                    lat.
                                                  • lucy_z Re: słaabo idzie, zresztą... 19.09.02, 19:14
                                                    Aaaaaa z pamięcią słabo????? Czasami to dobrze:))) A popatrz, ta Irenka
                                                    Kwiatkowska, dziewięćdziesiątkę ma na karku a jaką pamięć i dowcip! Tylko jej
                                                    zazdrościć. Bardzo tę aktorkę lubię! Super babka!!!
                                                  • krzysiek_n Re: 100 lat temu 19.09.02, 19:20
                                                    Pewnego pięknego dnia...
                                                    lucy_z napisała:

                                                    > A w Kartuzach tam byłam ale sto lat temu!;)

                                                    Na to iwa.ja napisała:

                                                    > Nie pisz tak, bo Ci Krzysiek powie, że się kolegowałaś z Żeromskim!!!

                                                    No nie, tak nie powiem! Żeromski ciut smęcił (choć miewał niezłe momenty,
                                                    np. "Ogary poszły w las."). Ale i prywatnie nudziarz z niego był pierwszej
                                                    klasy.
                                                    Ale tak swoją drogą, Lucy, 100 lat temu Witkacy miał lat 17 i już był niezłym
                                                    hulaką... Czy miałaś okazję go poznać? ;-))))))))))))))
                                                  • lucy_z Re: 100 lat temu 19.09.02, 19:27
                                                    krzysiek_n napisał:

                                                    > Pewnego pięknego dnia...
                                                    > lucy_z napisała:
                                                    >
                                                    > > A w Kartuzach tam byłam ale sto lat temu!;)
                                                    >
                                                    > Na to iwa.ja napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie pisz tak, bo Ci Krzysiek powie, że się kolegowałaś z Żeromskim!!!
                                                    >
                                                    > No nie, tak nie powiem! Żeromski ciut smęcił (choć miewał niezłe momenty,
                                                    > np. "Ogary poszły w las."). Ale i prywatnie nudziarz z niego był pierwszej
                                                    > klasy.
                                                    > Ale tak swoją drogą, Lucy, 100 lat temu Witkacy miał lat 17 i już był niezłym
                                                    > hulaką... Czy miałaś okazję go poznać? ;-))))))))))))))

                                                    Krzysiu, chcesz mieć ze mną na pieńku???
                                                    Z jednym się zgadzam, z opinią o Żeromskim!:) A jeżeli chodzi o Witkacego to
                                                    niezły był z niego numer! Hulaka to jeszcze mało:))
                                                  • iwa.ja Re: 100 lat temu 19.09.02, 19:45
                                                    lucy_z napisała:
                                                    Z jednym się zgadzam, z opinią o Żeromskim!:) A jeżeli chodzi o Witkacego to
                                                    niezły był z niego numer! Hulaka to jeszcze mało:))

                                                    Patrz, Krzysiek. Lucy pamięta!!!
                                                  • krzysiek_n Re: No to kaszubska piosenka 19.09.02, 19:57
                                                    A te nutki są rysowane jak egipskie hieroglify, śpiewa się je ze wskazówką a'la
                                                    Słodowy.

                                                    Polecam:
                                                    www.muzeum-kaszubskie.gda.pl/nuty.html
                                                  • iwa.ja Re: No to kaszubska piosenka 19.09.02, 20:09
                                                    a jaki jest piktogram dla wideł gnojnych, bo nie pamiętam?...
                                                  • krzysiek_n Re: No to kaszubska piosenka 19.09.02, 21:26
                                                    Pod ww. linkiem jest obrazek. Druga pięciolinia, poz. 4 (nie licząc klucza ;-).
                                                    Widły trójzębne, poprzeczna rączka.

                                                    A tak BTW, tu już jest 115 postów, może by tak "złotą polską jesień" w nowym
                                                    wątku?
                                                  • iwa.ja Re: No to kaszubska piosenka 19.09.02, 21:36
                                                    krzysiek_n napisał:

                                                    > A tak BTW, tu już jest 115 postów, może by tak "złotą polską jesień" w nowym
                                                    > wątku?
                                                    Tyś powiedział! To zakładaj, poloneza czas zacząć!
                                                  • krzysiek_n Re: No to kaszubska piosenka 19.09.02, 23:04
                                                    W takim razie zapraszam do pogaduch na jesiennym wątku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka