Rozmowa z byłym wicedyrektorem WIOŚ w Gdańsku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 22:55
Brawo Zbyszek , nareszcie ktoś się odważył powiedzieć część prawdy o nagonce
na Ciebie i Twojego szefa. Ty wiesz komu tak zależało na tym stanowisku. Ale
za dwa miesiące i ta Pani pożegna sie również ze swoim stanowiskiem. Trzymaj się.
    • Gość: ja komuchom grunt sie pali pod nogami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 07:23
      przeciez to nie bedzie ostatnia dymisja - wojewoda starci prace po wyborach, wiec musi obstawic jeszcze jak najwiecej podleglych mu urzedow przez ludzi, ktorzy beda mu wdzieczni, nawet jesli postaja przy korycie chociaz przez 2 miesiace
      • Gość: komuch? Re: komuchom grunt sie pali pod nogami IP: 212.160.132.* 15.09.05, 07:54
        Właśnie Bąkowski jest rolnikiem z SLD i nie miał pojęcia o ochronie
        środowiska....
    • Gość: cenzor Re: Rozmowa z byłym wicedyrektorem WIOŚ w Gdańsku IP: *.chello.pl 15.09.05, 10:32
      A ja myślałem, że czasy mówienia "prawdy" i cenzury już minęły.
    • Gość: wnikliwy Re: Rozmowa z byłym wicedyrektorem WIOŚ w Gdańsku IP: *.chello.pl 15.09.05, 11:59
      Zamiast zajmować się Walkowiakiem i Bakowskim, powinien Pan Wojewoda zaglądnąć
      na własne podwórko i poczytać sobie do poduszki decyzje wydawane przez WŚiR, a
      znajdzie tam różne ciekawe rzeczy, m.in. decyzję zezwalającą na przerób oleju
      opałowego?!! i jeszcze ciekawsze...
    • Gość: uważny obserwator Rozmowa z byłym wicedyrektorem WIOŚ w Gdańsku IP: *.chello.pl 15.09.05, 17:34
      Ta pani, która zastąpiła PWIOS, dostała na samym wejściu do WIOS pensję o
      połowę wyższą od poprzedniego. Jakież to "szczególne" zasługi dla Wojewody
      musiala osiągnąć, może chodzi o to że teraz będzie bezpiecznie
      kontrolować "swoje", wydawane przez siebie decyzje(to kryminał), albo liczy się
      z rychłym odwołaniem po spełnieniu misji i wtedy bedzie wyższa rekompensata za
      utratę pracy. Najbliższy czas pokaże. Bedziemy sledzić uważnie kroki nowej
      pani.
    • Gość: ściekowiec Rozmowa z byłym wicedyrektorem WIOŚ w Gdańsku IP: *.chello.pl 15.09.05, 17:44
      Na tej samej stronie Gazety jest wzmianka o Ekopolgruncie, kto panie Wojewodo,
      jak nie Bąkowski powstrzymał kryminalną działalność tej firmy na glebach
      żuławskich. To też mogło mu zaszkodzić, ponieważ nowa pani WIOŚ brała czynny
      udział przy wydawaniu pozytywnej decyzji dla dzialalności tej firmy w naszym
      województwie. Za to też została wynagrodzona awansem.
    • Gość: kiep Rozmowa z byłym wicedyrektorem WIOŚ w Gdańsku IP: *.chello.pl 15.09.05, 18:13
      Jakiego haka muszą mieć na pana Dąbrowskiego jego ludzie z Urzedu, jeśli przed
      końcem kadencji decyduje się na tak skandaliczne ruchy personalne. Nie wstyd
      panu, że uczciwych ludzi,bez powodu pan odwołuje i zastępuje ludźmi
      podejżewanymi nawet o korupcję? Grunt się pali pod nogami.Przyjdzie Prawo i
      Sprawiedliwość i będzie miało dużo ciekawego zajęcia.
    • Gość: Towarzysz Partyjny Rozmowa z byłym wicedyrektorem WIOŚ w Gdańsku IP: *.chello.pl 15.09.05, 19:58
      Wstyd mi za pana ,panie Dąbrowski, kompromituje pan SLD przed wyborami.
    • Gość: iga.w Rozmowa z byłym wicedyrektorem WIOŚ w Gdańsku IP: *.such.nat.hnet.pl 15.09.05, 21:13
      Zastanawia fakt, że obrona pana Zbigniewa B. kierowana jest tylko spod dwóch
      operatorów internetowych hmmmmm. Można domyślać się tylko, dlaczego ktoś stara
      się go wybielić - czyżby koledzy partyjni czy też kolesie a może on sam, bo o
      nową pracę może być trudno.
      Wszystkie chwyty dozwolone, aby jeszcze chwilę przy korytku zostać. Skoro
      jednak od korytka odsunęli to trzeba syfu narobić nowemu kierownictwu - co nie
      sympatycy. Bawi mnie, że ktoś stara się zrobić z byłych władz WIOŚ ofiary i mam
      tu na myśli pana Zbyszka (tak sympatycznie nazywanego przez "kolegę") i pana
      Andrzeja. Mogę się jednak z tym faktem zgodzić i dodałbym, że to pechowcy skoro
      Zbyszek -rolnik z SLD wyleciał za rządów SLD. Dziwne- hmmmm nawet
      zastanawiające. Gdzie tu nagonka polityczna?. Chyba raczej coś mocno z
      Andrzejem naskrobali.
      Dla dobra Zbyszka i Andrzeja zarówno GIOŚ jak i Wojewoda bardzo delikatnie
      wypowiadali się o przyczynie odwołania, ale to można tłumaczyć wysoką kulturą
      polityczną i dyplomacją tych Urzędów. Ksylamit, fundusze unijne to tylko
      przykrywka by zaspokoić media jak mniemam.
      Moim zdaniem odwołane władze powinny tak naprawdę milczeć i nie starać się
      odgryzać czy nawet wybielać.
      Milczał, bo obawiał się zwolnienia z pracy HA HA HA - człowiek na tym
      stanowisku, Pomorski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska i jego zastępca
      BOJĄ SIĘ??? To dobrze, że ich zwolnili HA HA HA - ubawiłam się do łez. Skoro
      jest taki dobry w tym, co robi to, czego się obawiał hmmmmmmm. Trzeba było stać
      na straży środowiska i jak lew walczyć o dobro społeczne.
      Wydaje mi się, że Zbyszek i Andrzej rzucają teraz błotem na prawo i lewo, aby
      odwrócić uwagę od swoich radosnych poczynań w folwarku, jaki zrobili w
      przeciągu ostatnich dwóch lat z Gdańskiego WIOŚ. Szkoda, że z jednego z
      najlepszych inspektoratów w Polsce zrobili bagno a długoletnich pracowników,
      specjalistów zmieszali, obrzucili błotem.
      Jak powiedział kiedyś ktoś panie Zbyszku i panie Andrzeju, mężczyznę poznaje
      się nie po tym jak zaczyna, ale po tym jak kończy - zapamiętajcie to zdanie,
      może się Wam przydać.
      Skoro jednak Zbyszek przemówił na łamach Gazety a sympatycy próbowali go bronić
      również zaciekle rzucając błotem, to trzeba ten problem naświetlić gronu
      bywalców forum.
      Teraz konkretniej.
      Polecam sympatykom tej sprawy lekturę protokołów Inspekcji Pracy, Sanepidu i
      najważniejsze protokoły z kontroli GIOŚ-u, jakie nie jednokrotnie były
      prowadzone w WIOŚ-u w ostatnich dwóch latach, za panowania Zbyszka. Kontrole
      były inicjowane przez pracowników, którzy nie mogli patrzeć jak kierownictwo w
      nieudolny sposób prowadzi WIOŚ. Media odsyłam też do sądu by zainteresowały się
      sprawą łamania przepisów przez byłe władze WIOŚ (sprawa w toku). Spis lektur
      ciekawy i stanowiący prawdziwą podstawę do odwołania panów.
      Do radosnej twórczości byłych władz WIOŚ należało również wiele ciekawych
      posunięć jak z filmu „Przesłuchanie” skierowanych przeciwko własnym pracownikom.



      Mówiąc chłodnym okiem i bezceremonialnie, upieczono dwie gałęzie na jednym
      ogniu (wtajemniczeni wiedzą he he he) gratuluję Wojewodzie trafnej, choć
      odwleczonej decyzji o odwołaniu Zbyszka i Andrzeja.
      Szkoda tylko, że dwóch dorosłych poważnych ludzi nie potrafi odejść z klasą.

      Nowemu WIOŚ-owi życzę powodzenia i gratuluję
Pełna wersja