kasia26_a
02.10.05, 23:35
w styczniu 2004r, zalozono mi siedzibe firmy w moim wlasnym domu, bez mojej wiedzy i zgody przez osobe ktora jest TYLKO
zameldowana.jest napisana umowa urzyczenia z podrobionym moim podpisem, gdy sie o tym dowiedzialam (kwiecien) poszlam do Urzedu
Miasta z zapytaniem dlaczego mam siedzibe firmy zalozona, a Pani Urzedniczka mi odpowiedziala ze ich nie ineresują zadne umowy
tylko adres.jedynie Urzad skarbowy moze byc zainteresowany tą umową.
Poszlam z osoba towarzszaca do skarbowki i o dziwo pani nie chiala mi pokazac mojego zekomo podpisanego -dokumentu- umowy
urzyczenia lokalu twierdzac ze chroni ją ustawa o ochronie danych osobowych.ABSURD!!!!!!
Po paru dniach wrocilam do skarbowki z zarzadnaiem okazania mi tego pisma, no i w koncu pokazala.Widzielismy na wlasne oczy ta
umowe z czerwona pieczatka urzedu skarbowego, umowa napisana na maszynie i na niebiesko podpsana umowa.Powiedzialam kierowniczce
ze to jest sfalszowana umowa i napisalam stosowne pismo do skarbowki.
Sprawa trafila do prokuratury, i jak sie okazalo nie bylo juz oryginalu tejze umowy tylko kserokopia!!!!!!Pani urzednik tak
zeznala na komisariacie w trakcie przesluchania.
kserokopia ze skserowana pieczatka urzedu skarbowego.
takze grafolog nic nie mogl rzekomo zrobic i umozono mi sprawe z braku dowodow.ALE FIRME MAM W DALSZYM CIAGU W DOMU!!!!!!!!
Napisalam pismo do prokuratury o ponowne wszczecie postepowania w listopadzie 2004.Do tej pory nic sie nie zmienilo a pani
prokurator odpowiedziala mi ze ma wazniejsze sprawy niz ta.
Niech mi ktos odpowie jak mozna przyjmowac kserokopie z sfalszowanym podpisem i nic w tym kierunku nie robic?????
Jak mozna byc tak opieszalym w stosunku do obywatela mimo zlozenia zawiadomienia o popelnionym przestepstwie????????
Mija juz rok i 7 miesiecy i nic sie z tym nie robilo
Moze ktos ma pomysla na zalatwienie tych urzędasów zeby w koncu wzieli sie do roboty a nie pierdzieli w stłki !!!!!!!!!!!!!!!!
Pozdrawiam wszystkich chetnych do wypowiadania sie na ten temat