Dodaj do ulubionych

Jesien ...zycia.........

22.09.02, 19:58
... ot zycie ucieka...a jak to jest z Wami...tzn jak sobie radzicie...z
ubiegajacym ...czasem?????:-)))))))

Stary kot i młoda myszka

Prosiła młoda myszka i niedoświadczona
Myśląc, że prośbą kota ułagodzi,
Że go przekona:
"Niech mi pozwoli żyć jeszcze dobrodziej!
Tej tuszy i tego wzrostu
Zali zacznę coś po prostu?
Zali przeze mnie właściwie
Cierpi głód pan i pani, ktokolwiek tu mieszka?
Jednym ziarenkiem się pożywię,
Grubieję już od orzeszka.
Teraz jestem chudziutka, poczekaj czas jaki,
Puść mnie dla ichmość kociąt na późniejsze smaki."
Tak prosi myszka w strachu, by miał ją na względzie.
A kot na to: "Jesteś w błędzie:
Czyż wyglądam na durnia, co bzdurstw takich słucha?
Mógłbyś z równym skutkiem przemawiać do głucha.
Kot, stary - puszczać płazem! Nie, tego nie będzie!
Twardego prawa spełniając obrządki,
Zgiń, przepadnij i w otchłani
Skargami molestuj Prządki!
Moje dzieci dość jadła znajdą bez asani."
Tak się stało. A oto mej bajki maksyma
Do jej treści stosowana:
Młodość się chełpi, że wszystko otrzyma,
Starość jest nieubłagana
Obserwuj wątek
    • lucy_z Re: Jesien ...zycia......... 22.09.02, 20:02
      Och!!? Jak milo Cię widzieć Kocie:)))))))
      Niestety, wpadłam na chwilkę bo komputer mam zajęty:((
      Widzę, że jakieś smutki Cię dopadły???
      Ściskam Cię w takim razie serdecznie i .....nie dawaj się, proszę:))
      • gatto2pl Re: Jesien ...zycia.........niesmutki 22.09.02, 20:18
        jakie smutki...hej ..hej ...
        absolutnie wszystko ok......to tak po prostu jesienne nastroje...
        dzieki ..nie mam czasu na starosc:-)))))))musze gonic.....
        ot tak wyszlo ...jak zwykle to co sie pisze nie zawsze chodzi para z tym co sie
        czuje...ot padlo pytanie......zadne smutki....
        absolutnie nie ma na to czasu ...ani ochoty......
        i...znow mi sie oberwalooooooooo!!!!!
        ciao
        gatto2pl
        • orissa Re: Jesien ...zycia.........niesmutki 23.09.02, 08:52
          Gatto, jak zobaczylam tytul watku...odrazu mi sie przypomnialo jakie to
          okraglutkie urodzinki mnie czekaja w tym roku, chlip...Piec lat temu to mi piwa
          bez dowodu nie chcieli sprzedac a teraz hihi za dwa - trzy lata moj syn bedzie
          ukradkiem po fajki do kiosku biegal ;-)
          Chyba jednym z wielu sposobow na uplywajacy czas jest zadowolenie z samego
          siebie, zrobic w zyciu jak najwiecej,jak najwiecej po sobie zostawic, nie robic
          nic czego sie pozniej bedziemy wstydzic a za jakis czas powiedziec sobie >fajne
          bylo to moje zycie<...
          e tam smutki jakies zaczelam produkowac a mialy byc niesmutki hihi
          To wszystko przez ta jesien, ktora choc piekna w tej chwili, bo sloneczna z
          blekitnym niebem ale zawsze nastraja jakos tak melancholijnie...
          Pozdrawiam.
          • gatto2pl Re: smutki...smutasy...i smuteczki....... 07.10.02, 00:38
            ..poszly sobie precz.....
            kiedys wydawalo mi sie , ze byloby wspaniale miec po raz kolejny lat nascie...
            bzdura....pewnie, ze miec lat "nascie" dzisiaj tzn majac "kawalek" zycia poza
            soba...he...to nie byloby zle...ale wiadomo, ze kazdy wiek ma swoje prawa..
            a tak prawde mowiac byc dzisiaj "malolatem" jest chynba trudniej niz
            kiedys...inne realia....zbyt duze (dzisiaj) oczekiwania...
            Kazdy wiek ma swoja urode:-))))(?)...
            Byc Dorianem Grey...to nie dla mnie......
    • petelka Re: Jesien ...zycia......... 24.09.02, 10:05
      To jak to w końcu ma być? Mają być smutki czy niesmutki? Bo jeżeli niesmutki,
      to powiem, że jesień też potrafi być przepiękna, bardziej nostalgiczna niż
      lato, ale za to nasycona przępieknymi kolorami, plonami i spokojem... A jeżeli
      smutki... no cóż takich pięknych jesiennych dni jest znacznie mniej niż szarych
      i pluchowatych...
      Wszystkim w jesieni życia życzę jak najwięcej tych barwnych dni:)))
      • orissa Re: Jesien :-))) 24.09.02, 10:21
        To ja Wam cos w obecnym klimacie :-)

        Na polu zamglonym, jak oko siega
        skonczone ostatnie roboty
        i cisza wokolo, a gasior gdzies gega
        i ziemia oparta o ploty...
        Po drodze wozek podrozny zadudni,
        to bydle sie przemknie u rowu,
        to zuraw wysoki zaskrzypi w studni
        i spokoj rozsiada sie znowu...

        E.
    • bonzo_madrid czasem mnie czas dopada... 24.09.02, 12:41
      i wtedy myślę o tym, jaki to kiedyś byłem młody (teraz jestem stary, 25 lat,
      hehe) i jak było fajnie. A po chwili sobie przypominam, że nigdy nie było
      lepiej niż przez ostatnie kilka miesięcy i przestaje o tym myśleć. Czas nie
      jest ważny, kiedy się jest szczęśliwym.
      • orissa Re: Mnie juz dopadl..;-)) 24.09.02, 12:59
        Bonzo, jak bedziesz mial tyle lat co ja to wtedy zobaczysz ile jest do
        wspominania, krasnalu ;-)))))))))
        E.
      • petelka Re: czasem mnie czas dopada... 24.09.02, 13:05
        bonzo_madrid napisał:

        > i wtedy myślę o tym, jaki to kiedyś byłem młody (teraz jestem stary, 25 lat,
        > hehe) i jak było fajnie.

        Ale sędziwy wiek, hi hi hi. Taaak, 25 lat to już prawdziwa jesień życia.:)))))
        • lucy_z Re: czasem mnie czas dopada... 24.09.02, 17:00
          petelka napisała:


          > Ale sędziwy wiek, hi hi hi. Taaak, 25 lat to już prawdziwa jesień życia.:)))))
          Ot, staruszek, hi, hi ;)))))))
    • o__o Re: Jesien ...zycia......... 29.09.02, 13:10
      gatto2pl napisała:

      > ... ot zycie ucieka...a jak to jest z Wami...tzn jak sobie radzicie...z
      > ubiegajacym ...czasem?????:-)))))))

      Szkoda że życie jest tylko jedno.........

      • vivion Re: Jesien ...zycia......... 29.09.02, 23:38
        o__o napisała:

        > Szkoda że życie jest tylko jedno.........

        Taaak, i w obawie przed jego końcem człowiek popełnia wieczne samobójstwo,
        które można by nazwać "marnowaniem czasu". A gdyby tak zastanowić się, co jest
        ważne w naszym życiu właśnie dziś? I oddać się tej sprawie totalnie?
        • belissarius Re: Jesien ...zycia......... 30.09.02, 02:51
          Dziewczyny, dajcie chłopakowy spokój. Przypomnijcie sobie siebie same w tym wieku. Człek czuł się
          starcem niemal... Przypominam sobie taką scenkę (miałem wtedy coś 26-27): jadę kolejką z Gdyni do
          Oliwy, stoję przy drzwiach, a za taką niską ścianką (to były te stare, berlińskie wagony � pamiętacie?)
          siedzą 4 dzewczynki z jakiejś szkoły średniej. I nagle słyszę tekst. "No i nawet się z nim umówiłam, ale
          nie uwierzycie jaki on jest stary! On ma 25 lat!". Ale mi się smutno zrobiło...
          Dzisiaj uważam, że życie jest piękne w każdym wieku, o ile tylko nie brakuje zdrowia i ma się w miarę
          przyzwoite dochody.
          Pozdrawiam, Piotr
          • Gość: burak Re: Jesien ...zycia......... IP: *.proxy.aol.com 30.09.02, 04:08
            lubialem te kolejki,raz gdy jechalismy w tloku
            z Gdanska do Sopot jedna z dziewczat( sopockiej szkoly zaraz przy dworcu
            na rogu Chopina i Kosciuszki),mokra slizka plame mi na nogawce spodni zostawila.
            Taki byl tlok ze soki z niej wycisneli,a moze przestraszyla sie tej splowy
            ktora mialem w kieszeni.Pozniej....
            • Gość: kazik Re: Jesien ...zycia......... IP: *.proxy.aol.com 30.09.02, 04:23
              a ja w tej kolejce mam kawal swego zyciorysu.zadna nie wyszla na trase,bez
              uprzedniego,mego w niej wkladu.
              no,ale to nie na temat,ktory rozwaza piekny okres w zyciu czlowieka.
              do uslyszenia.
          • bonzo_madrid Dzięki za wstawienie się (za mną) 02.10.02, 10:41
            Choć oczywiście pozostaje kwestia, że ja TYLKO żartowałem, etap "starości" mam
            już za sobą (przechodziłem go w wieku ok. 22 lat.
            Pozdrawiam wszystkich
    • philip_marlowe Jesien ...zycia......... 30.09.02, 10:45
      Moja jesień życia już się zbliża, jako posdtarzały pan, ale jeszcze w całkiem
      niezłej formie daje sobie radę. Ale jak długo? Jak z pewnościa oberwę jeszcze
      parę razy po głowie to czas oczekiwania sie skróci.
      • orissa Re: Jesien ...zycia......... 30.09.02, 11:26
        Philip ! Oberwiesz po glowie jak jeszcze raz powiesz ze jestes podstarzaly:PPP
        P.S. Jestes mi potrzebny ale dobrze by bylo, gdybys mial troszke wiecej czasu.
        Pozdrawiam.
        • philip_marlowe Re: Jesien ...zycia......... 30.09.02, 11:38
          No ładnie. No niech bedzie, że jeszcze mam cos do powiedzenia w tym życiu. W
          sprawie zlecenia proszę o kontakt prywatny.
        • bonzo_madrid Aleście się zaprzyjaźnili, no no... 02.10.02, 10:43
          Gratuluję jak najbardziej Filipku - kto by pomyślał, że mój stary qmpel taki
          obrotny...
    • poison1 Re: Jakoś się jeszcze trzymam... 30.09.02, 12:00
      ...a i puścić się chyba jeszcze też bym mogła....Ale serio. Nie wiem, jaka jest
      wasza średnia wieku, ja jestem ryczącą czterdziestką, o dużo młodszym wyglądzie
      (he,he każda tak mówi)i jeszcze młodszej duszy. Ale coraz częściej nadrabiam
      miną, bo widzę że robi się wokoło coraz mniej wesoło (rym niezamierzony).
      Mówiąc prościej - zaczynam gnuśnieć. W porównaniu z tym , co robiłam 15 lat
      wcześniej teraz mogę powiedzieć,, że nie istnieję. I niech mi tylko nikt nie
      mówi, że to moja wyłącznie wina. Śmiesznie wyglądają kobitki w średnim wieku
      zachowujące się i ubierające jak małolaty. A z drugiej strony żal....
      • pumeks Re: Jakoś się jeszcze trzymam... 30.09.02, 12:08
        poison1 napisała:

        > Nie wiem, jaka jestwasza średnia wieku, ja jestem ryczącą
        > czterdziestką, o dużo młodszym wyglądzie (he,he każda tak mówi)i jeszcze
        > młodszej duszy.

        O rany, to ja chyba w ogóle nie powinienem zaglądać do tego wątku? ;c)
        (33 lata i też chyba nawet na tyle nie wyglądam, bo panie na dworcu uparcie
        próbują mi studenckie bilety sprzedawać)
        • poison1 Re: Jakoś się jeszcze trzymam... 30.09.02, 12:29
          pumeks napisał:

          > poison1 napisała:
          >
          > > Nie wiem, jaka jestwasza średnia wieku, ja jestem ryczącą
          > > czterdziestką, o dużo młodszym wyglądzie (he,he każda tak mówi)i jeszcze
          > > młodszej duszy.
          >
          > O rany, to ja chyba w ogóle nie powinienem zaglądać do tego wątku? ;c)
          > (33 lata i też chyba nawet na tyle nie wyglądam, bo panie na dworcu uparcie
          > próbują mi studenckie bilety sprzedawać)

          To jest z Twojej strony wręcz nieprzyzwoite chwalić się latami.
          Co Ty możesz wiedzieć o jesieni życia, kiedy u Ciebie w głowie ciągle maj.
          Faceci w większości są raczej długo majowi. Skronie siwe, brzuszek urósł,
          łysina poraża swym bezmiarem, a w myślach romans z zieloną 16tką.
          Pozdrawiam
        • Gość: niania Re: Jakoś się jeszcze trzymam... IP: *.rgsa.pl 02.10.02, 12:14
          pumeks napisał:

          > poison1 napisała:
          >
          > > Nie wiem, jaka jestwasza średnia wieku, ja jestem ryczącą
          > > czterdziestką, o dużo młodszym wyglądzie (he,he każda tak mówi)i jeszcze
          > > młodszej duszy.
          >
          > O rany, to ja chyba w ogóle nie powinienem zaglądać do tego wątku? ;c)
          > (33 lata i też chyba nawet na tyle nie wyglądam, bo panie na dworcu uparcie
          > próbują mi studenckie bilety sprzedawać)

          O rówieśniczka...
          Mi też proponują ulgowe i o ile na kolej to nie ryzykuję, bo nie chcę sie
          skompromitować podczas legitemowania, ale do kina to i owszem...
          Jak człowiek zrzuci kostium, wdzieje jeansy i starą kurtkę to od razu jakoś tak
          lżej na duszy
          pozdrawiam

          :-)))
          niania
          • Gość: niania Re: Jakoś się jeszcze trzymam... IP: *.rgsa.pl 02.10.02, 12:17
            Gość portalu: niania napisał(a):

            > pumeks napisał:
            >
            > > poison1 napisała:
            > >
            > > > Nie wiem, jaka jestwasza średnia wieku, ja jestem ryczącą
            > > > czterdziestką, o dużo młodszym wyglądzie (he,he każda tak mówi)i jesz
            > cze
            > > > młodszej duszy.
            > >
            > > O rany, to ja chyba w ogóle nie powinienem zaglądać do tego wątku? ;c)
            > > (33 lata i też chyba nawet na tyle nie wyglądam, bo panie na dworcu uparci
            > e
            > > próbują mi studenckie bilety sprzedawać)
            >
            > O rówieśniczka...
            > Mi też proponują ulgowe i o ile na kolej to nie ryzykuję, bo nie chcę sie
            > skompromitować podczas legitemowania, ale do kina to i owszem...
            > Jak człowiek zrzuci kostium, wdzieje jeansy i starą kurtkę to od razu jakoś
            tak
            >
            > lżej na duszy
            > pozdrawiam
            >
            > :-)))
            > niania

            Prostuję "rówieśnik" to juz nie to samo, wy jesteście wciąż młodzi, a my ... To
            zależy od modelu ...
            niania ;-)
    • Gość: Casey Re: Jesien ...zycia......... IP: *.proxy.aol.com 03.10.02, 04:27
      Co to jest jesien zycia????????

      Podobno prawdziwe zycie zaczyna sie po przejsciu na emeryture;)))))))
      Czlowiek jest wolny, ma staly dochod na utrzymanie i moze robic co chce;)))
      • belissarius Re: Jesien ...zycia......... 03.10.02, 07:14
        Ale mi się starcze forum trafło! Jakieś nianie, pumeksy i ryczące czterdziestki mówiące o jesieni życia...
        Jesień życia to czas, gdy już wyczuwa się zimę, czyli zejście. To fakt, że każdego i każdą z nas to czeka,
        ale
        przestańcie mówić o jesieni, gdy w waszym życiu wciąż słońce świeci. I to mocno! Każdy wiek jest na
        swój sposób piękny. Gdyby tak nie było ludzie kończyliby masowymi samobójstwami tuż po 60-tce. A
        odnośnie zielonych 16-tek: niemal każdy mężczyzna w wieku 25 i więcej marzy o czymś takim. To
        naturalne. Rzekłbym atawizm. Nasza zboczona zachodnia cywilizacja wymyśliła cały szereg barier, które
        mają niby chronić kogoś przed kimś. Dla przykładu: 18-latkowi w USA wolno prowadzić samochód,
        ożenić się i mieć dzieci, umrzeć za ojczyznę w jakiejś kolejnej wojnie kolejnego dewianta-prezydenta,
        odpowiadać (do kary śmierci włącznie) przed sądem jak dorosły, głosować itd, ale nie wolno mu wypić
        publicznie kufla piwa. A gdy pójdzie do wyra z 16-latką, może trafić za kratki za uwiedzenie nieletniej. Ma to
        sens?
        • Gość: niania Re: Jesien ...zycia......... IP: *.waw.cdp.pl 03.10.02, 10:36
          belissarius napisał:

          > Ale mi się starcze forum trafło! Jakieś nianie, pumeksy i ryczące
          czterdziestki
          > mówiące o jesieni życia...
          > Jesień życia to czas, gdy już wyczuwa się zimę, czyli zejście. To fakt, że
          każd
          > ego i każdą z nas to czeka,
          > ale
          > przestańcie mówić o jesieni, gdy w waszym życiu wciąż słońce świeci. I to
          mocno
          > ! Każdy wiek jest na
          > swój sposób piękny. Gdyby tak nie było ludzie kończyliby masowymi
          samobójstwami
          > tuż po 60-tce. A
          > odnośnie zielonych 16-tek: niemal każdy mężczyzna w wieku 25 i więcej marzy o
          c
          > zymś takim. To
          > naturalne. Rzekłbym atawizm. Nasza zboczona zachodnia cywilizacja wymyśliła
          cał
          > y szereg barier, które
          > mają niby chronić kogoś przed kimś. Dla przykładu: 18-latkowi w USA wolno
          prowa
          > dzić samochód,
          > ożenić się i mieć dzieci, umrzeć za ojczyznę w jakiejś kolejnej wojnie
          kolejneg
          > o dewianta-prezydenta,
          > odpowiadać (do kary śmierci włącznie) przed sądem jak dorosły, głosować itd,
          al
          > e nie wolno mu wypić
          > publicznie kufla piwa. A gdy pójdzie do wyra z 16-latką, może trafić za
          kratki
          > za uwiedzenie nieletniej. Ma to
          > sens?

          Tu niania - jeśli idzie o mój model to 33 lata to wiek młodzieńczy, by nie rzec
          dziecięcy. "Mały rozumek w dorosłym ciele" ;-))) A tak na serio to mam
          bardzo "zdrowy" stosunek do mojego wieku. Chociaż rozbawia mnie gdy ktos prosi
          czy nie może do mnie napisać na priva i okazuje się, że mam o 50% lat więcej od
          tej osoby. Wtedy bywa smiesznie...
          No, ale cóż...
          niania
          • pumeks Re: Jesien ...zycia......... 03.10.02, 10:39
            Gość portalu: niania napisał(a):

            > bardzo "zdrowy" stosunek do mojego wieku. Chociaż rozbawia mnie gdy ktos
            > prosi czy nie może do mnie napisać na priva i okazuje się, że mam o 50% lat
            > więcej odtej osoby. Wtedy bywa smiesznie...

            Hihi... mam podobne doświadczenia. Takiemu delikwentowi wydaje się
            niewiarygodne że człowiek po 30.ce w ogóle umie się obchodzić z komputerem, a
            tym bardziej korzystać z internetu... ;c)
            • Gość: niania Re: Jesien ...zycia......... IP: *.waw.cdp.pl 03.10.02, 12:47
              pumeks napisał:

              > Gość portalu: niania napisał(a):
              >
              > > bardzo "zdrowy" stosunek do mojego wieku. Chociaż rozbawia mnie gdy ktos
              > > prosi czy nie może do mnie napisać na priva i okazuje się, że mam o 50% la
              > t
              > > więcej odtej osoby. Wtedy bywa smiesznie...
              >
              > Hihi... mam podobne doświadczenia. Takiemu delikwentowi wydaje się
              > niewiarygodne że człowiek po 30.ce w ogóle umie się obchodzić z komputerem, a
              > tym bardziej korzystać z internetu... ;c)

              To nie wszystkim po 30-stce pomagają dzieci albo młodsze (duzo) rodzeństwo ?
              niania ;-))
              >
              >
              • pumeks Re: Jesien ...zycia......... 03.10.02, 13:47
                Gość portalu: niania napisała:

                > To nie wszystkim po 30-stce pomagają dzieci albo młodsze (duzo) rodzeństwo ?
                > niania ;-))

                Chyba nie, bo dzieci nie mam, a brat jest ponad 300 km od Trójmiasta, więc
                wychodzi na to, że sam sobie radzę ;c)
                • Gość: niania Re: Jesien ...zycia......... IP: *.gda.cdp.pl 03.10.02, 13:53
                  pumeks napisał:

                  > Gość portalu: niania napisała:
                  >
                  > > To nie wszystkim po 30-stce pomagają dzieci albo młodsze (duzo) rodzeństwo
                  > ?
                  > > niania ;-))
                  >
                  > Chyba nie, bo dzieci nie mam, a brat jest ponad 300 km od Trójmiasta, więc
                  > wychodzi na to, że sam sobie radzę ;c)

                  Pumeksie, nie miałam na mysli Ciebie. Ja akurat jestem w podobnej sytuacji i
                  jakoś metoda prób i błędów udaje mi się czasami uruchomic tę nowoczesną
                  technikę.
                  Ale żywię dla nas niekłamany podziw...
                  Tak sobie dobrze radzimy...
                  niania ;-)))
                  >
                  >
                  • iwa_ja Jaka jesień, kurde!!! 03.10.02, 14:58
                    hehe, najśmieszniejsze kwiprokwo miałam ci ja kiedyś z niejakim Sombre. Byłam
                    początkującą internautką i odpowiedziałam mu na jego jakiś tam pierwszy
                    oficjalny list w jakiejś sprawie z domowego kompa. Nie wiedziałam, że pokaże
                    się moje nazwisko. A on akurat je znał, i to dobrze! Musiałam biedaka
                    reanimować, bo chciał mi mówić "prosze pani", głupek jeden (to znaczy, wtedy
                    był głupek, ale teraz już magister!)
                    PS. Pumeks, chciałabym Cie odwiedzić w tym muzeumie. Czy portier reaguje na
                    zapytanie: gdzie pracuje Pan Pumeks? Jeżeli nie, możesz mi napisać na priv, po
                    czym Cię wyłuskam z rozentuzjazmowanego tłumu? Tylko nie pisz, że po czynach
                    ich poznacie...
                    PS.2. Sombre, spodziewaj się, że w okolicach środy zadzwoni Ci w kieszeni
                    komora... To samo dotyczy Zoppiego.
                    • orissa Re: Jaka jesień, kurde!!! 03.10.02, 15:40
                      iwa_ja napisała:

                      > PS.2. Sombre, spodziewaj się, że w okolicach środy zadzwoni Ci w kieszeni
                      > komora... To samo dotyczy Zoppiego.
                      hmm...czuje sie pominieta :(
                      • iwa_ja Re: Jaka jesień, kurde!!! 03.10.02, 15:54
                        errata: powyższe dotyczy tez jednej takiej Elki.
                    • pumeks mimozami jesień się zaczyna 03.10.02, 15:56
                      iwa_ja napisała:

                      > PS. Pumeks, chciałabym Cie odwiedzić w tym muzeumie. Czy portier reaguje na
                      > zapytanie: gdzie pracuje Pan Pumeks? Jeżeli nie, możesz mi napisać na priv,
                      > po czym Cię wyłuskam z rozentuzjazmowanego tłumu? Tylko nie pisz, że po
                      > czynach ich poznacie...

                      W zasadzie starczy zapytać na portierni o Marcina, powinni skojarzyc... chociaż
                      tam czasem siedzi jedna babka która ciężko rozumuje, ale jak powiesz że ten
                      Marcin pracuje w Bramie Mariackiej to już się nie pomyli (tel. wewn. 16)
                      • iwa_ja Re: mimozami jesień się zaczyna 03.10.02, 16:05
                        pumeks napisał:

                        > W zasadzie starczy zapytać na portierni o Marcina, powinni skojarzyc...
                        chociaż
                        >
                        > tam czasem siedzi jedna babka która ciężko rozumuje, ale jak powiesz że ten
                        > Marcin pracuje w Bramie Mariackiej to już się nie pomyli (tel. wewn. 16)
                        OK
                        • orissa Re: mimozami jesień się zaczyna 03.10.02, 16:36
                          Iwa, wybacz, niepotrzebnie robie zamieszanie, przepraszam.
                          I tak w tygodniu przeciez jestem niedostepna.
                          Pozdrawiam i zycze milego pobytu w Trojmiescie.
                          • gepard1 Re: mimozami jesień się zaczyna 03.10.02, 16:59
                            A mi sie ogranicza dostep do netu dalej.Takie jesienne dyrdymalki.
                            Moge przebywac prywatnie po godzinach pracy.A tak tylko sluzbowo.tylko jak
                            rozgraniczyc,heh?:)
                            A na pewno na grach nie moge.I jak mam sie wyluzowac?
                            Pozdrawiam jesiennie wszystkich.Nie jest zle.W firmie organizuje rozgrywki
                            pilki noznej.Moze szefostwo lyknie i pozwoli grac.Obaczym...proza zycia.
                            Na razie,
                            • gatto2pl Re: mimozami jesień się zaczyna........... 12.10.02, 19:16
                              ......a konczy sie ???
                              Jesien zycia.....co raz czesciej mysle o tym - nie w moim kontekscie, widocznie
                              nie dociera do mnie - mysle o moich bliskich...ale jednak dalekich:-(((((
                              Coz, ktos powie , takie jest zycie, ale....osobiscie cholernie trudna dla mnie
                              jest akceptacja ( to nie jest wlasciwe okreslenie stanu ducha..)
                              fakt starzenia sie moich najblizszych...nie jestem w stanie tego zaakceptowac..
                              szczegolnie w stosunku do mojej Mamy...dla mnie pozostanie (i jest)
                              najpiekniejsza i najwazniejsza , pomimo oznak, ktore pozostawia miniony czas..
                              Zyjac w innym kraju, problem tak jakby podwajal sie...ale tak jak Ona mi
                              powiedziala lat temu...starego drzewa nie przesadza sie....i tak jest.
                              A nie jest to wszystko takie proste..pewnie, ktos moglby powiedziec " a
                              dlacczego jestes tam a nie tutaj"..coz moje dorosle zycie jest tutaj, proby
                              zbyly sie na niczym...bo po wielu latach to nie jest proste, inny swiat...
                              inna mentalnosc...praca ktora daje satysfakcje i pozwala na normalne zycie

                              Egoizm? a ktoz z nas nie jest egoista...
                              Beh....jesienne klimatyyyyyy!
                              ciao
                              gatto2pl
                              • Gość: kazik Re: mimozami jesień się zaczyna........... IP: *.proxy.aol.com 14.10.02, 00:44
                                gatto nie bez podstawne sa twe wywody i ta niezgoda na to co sie z nami
                                wszystkimi ludzmi dzieje,a szczegolnie boleje nas to,kiedy chodzi o naszych
                                najblizszych.nasowa sie wtedy wielu ludziom pytanie,
                                dlaczego sie starzejemy i umieramy?
                                jeszcze bardziej intryguje to pytanie ludzi wierzacych,ktorzy w jakis sposob nie
                                moga tego zrozumiec i sie z tym pogodzic.
                                czy Bog po to stworzyl czlowieka,zeby umarl?
                                czy mamy klucz do tego zrozumienia? nasz mozg jest zdolny bez przerwy wchlaniac
                                wiedze,jakby mial istniec wiecznie.a wiedz cos tu nie gra,gdzie znalesc
                                odpowiedz by rozwiazac te zagadke,ktora pewnie trudna nie jest.napewno musimy
                                zasiegnac wiedzy,ktora prowadzi do zycia wiecznego,a zawarta jest w liscie do
                                nas,ktory pochodzi od dawcy zycia,samego naszego Stworcy [list do Rzymian
                                5:12,17,19 1 do Koryntian 15:22].pierwsi ludzie Adam i Ewa,Jego Slowo mowi,za
                                posluszenstwo mieli zyc wiecznie i to na ziemi.a wiec by zrozumiec to co sie z
                                nami dzieje,musimy cofnac sie do zarania dziejow ludzkosci na ziemi.
                                zrozumiemy nie tylko ten problem,ale rowniez wiele innych,jak min.co uczyni
                                Krolestwo Boze na ziemi,kiedy nad nia obejmie wladze,a o ktore tak wiele
                                milionow sie dzien w dzien modli,by przyszlo na ziemie.pozdrawiam serdecznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka