Dodaj do ulubionych

Chyba jestem muzykopatką

26.09.02, 20:57
Słucham teraz e-moll Chopina. A nie powinnam. Bo zdołowanie staje się
podwójnym zdołowaniem. Chyba przestawię się na finał skrzypcowego g-dur
Beethovena. Zawsze daje mi optymistycznego kopa...
Czy zdarza Wam się mieć łzy w oczach w filharmonii? Czy muzyka dokłada się do
Waszego aktualnego nastroju? Czy, w celach psychokatharsisowych, kładziecie
CD - pewniaka, który pomaluje Wam świat naa różowo?...
Obserwuj wątek
    • Gość: sombre Re: Chyba jestem muzykopatką IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 26.09.02, 21:56
      Nie zdarza mi sie miec lez w oczach w filharmonii, bo ze mnie cham pospolity
      i tam nie chadzam. Z teatrem jest juz duzo lepiej :) Za to owszem, zapuszczam
      czasem dolerskie plyty, jak chociazby radiohead czy szeroko tutaj opisywana
      onegdaj tworczosc yana tiersena, du ju rimember? Pozdrowki :)

      sombre
      • iwa.ja Re: Chyba jestem muzykopatką 26.09.02, 21:59
        Gość portalu: sombre napisał(a):

        tworczosc yana tiersena, du ju rimember? Pozdrowki :)
        >
        > sombre
        rimember, rimember, tyś mnie oświecił w tym temacie przecież. A... to
        dlaczego ja z tymi łzami, a ty nie? egzaltancja?
        ostrzeżenie: zbieram sie do wasz.
    • orissa Re: Chyba jestem muzykopatką 26.09.02, 21:57
      Iwa, a wiesz ze ja tak mam, jak cos mnie gryzie albo po prostu jest mi smutno
      to nie potrafie wtedy sluchac jakiejs wesolej muzyki, przeciwstawnej do mojego
      nastroju. Wlaczam na ogol wtedy Dead Can Dance i jak to niektorzy mowia "doluje
      sie muzyka". Czesto tez w jak jestem w jakims przygnebiajacym stanie to wlaczam
      cos, co niesie ze soba wspomnienia jakis pieknych chwil, bo tak w zasadzie
      jest, ze jakies wybrane utwory przypominaja nam okruchy szczescia ktore gdzie
      ulecialy...A przed chwila sluchalam Beethovena Moonlight Sonate, sama nie wiem
      dlaczego, bo nie przepadam za muzyka powazna...
      • iwa.ja Re: Chyba jestem muzykopatką 26.09.02, 22:02
        A poza tym, co to, do cholery, znaczy: Ruudun takaa tyttöni toinen vei...
        Myslisz, ze muzyka jeszcze bardziej dołuje? a jak jesteś w skowronkowym
        nastroju i nagle usłyszysz jakiegoś Stinga, to co?
        • zoppoter Suomi! 27.09.02, 09:00
          iwa.ja napisała:

          > A poza tym, co to, do cholery, znaczy: Ruudun takaa tyttöni toinen vei...

          Że coś inna dziewczyna za kratą... Albo zza krat. Albo druga dziewczyna. Tylko tego VEI nie znalazłem w
          słowniku...
          • orissa Re: Suomi! 27.09.02, 09:11
            zoppoter napisał:

            > Że coś inna dziewczyna za kratą... Albo zza krat. Albo druga dziewczyna.
            Tylko
            > tego VEI nie znalazłem w
            > słowniku...
            Zoppoter, niestety nie w tym kierunku, co prawda, Suomi, ale te kraty nie maja
            zupelnie zwiazku. Dziewczyna owszem, choc nie prawdziwa :-)
            To tylko fragment nagrania ktore jest conajmniej dziwne ale od paru dni zawsze
            rano sobie nuce :-))
            • zoppoter Wiedziałem... 27.09.02, 09:23
              orissa napisała:

              > zoppoter napisał:

              > Zoppoter, niestety nie w tym kierunku, co prawda, Suomi, ale te kraty nie maja
              > zupelnie zwiazku. Dziewczyna owszem, choc nie prawdziwa :-)
              > To tylko fragment nagrania ktore jest conajmniej dziwne ale od paru dni zawsze
              > rano sobie nuce :-))


              Wiedziałem, że tak będzie. Jak tu kiedys Green uhonorował mnie po francusku to ze słownika mi wyszło,
              że jestem niski kapelusz...
              • orissa Re: Wiedziałem... 27.09.02, 10:00
                zoppoter napisał:



                > Wiedziałem, że tak będzie. Jak tu kiedys Green uhonorował mnie po francusku
                to
                > ze słownika mi wyszło,
                > że jestem niski kapelusz...

                Hahaha ;)) Tak to wlasnie jest ze slownikami, ktore duszy nie maja i nie
                potrafia nam wszystkiego przetlumaczyc. A jzu chyba najtrudniej jest uchwycic
                przy tlumaczeniu sens piosenki. Jak ktos bedzie bardzo ciekawy to wysle mailem
                tlumaczenie :)
                • iwa.ja Re: Wiedziałem... 27.09.02, 13:22
                  orissa napisała:

                  > zoppoter napisał:
                  > >
                  > > Wiedziałem, że tak będzie. Jak tu kiedys Green uhonorował mnie po francusk
                  > u
                  > to
                  > > ze słownika mi wyszło,
                  > > że jestem niski kapelusz...
                  a biedny Zielony po prostu rzucił Ci beretem pod nogi!!!

                  Jak ktos bedzie bardzo ciekawy to wysle mailem
                  > tlumaczenie :)
                  bardo poproszę, bo mi ta ruda nie daje spokoju.
                  • orissa Re: Wiedziałem... 27.09.02, 13:52
                    iwa.ja napisała:

                    > bardo poproszę, bo mi ta ruda nie daje spokoju.
                    > Dobri kùr jesz w jaju spiéwô.

                    Iwa :) Tlumaczenie poszlo, teraz zobaczysz jaka totalna bzdure sobie
                    podspiewuje z rana ;)))
                    • pumeks Re: Suomi 28.09.02, 14:54
                      A co wy tu sobie po fińsku śpiewacie? ja mam np. fajną płytkę takiej kobiety
                      która się nazywa Sari Kaasinen. Szkoda że tam nie ma takich zakręconych tytułów
                      o kratach i dziewczynach, chociaż.... np. "Liekö miusta laulajaksi?" też nieźle
                      brzmi.
    • Gość: sombre Re: Chyba jestem muzykopatką IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 26.09.02, 22:06
      No wiem, tu wroble juz cwierkaja o tym, ze sie zbierasz :) Tylko my znajdziemy
      jakas cerkiew Iwa? ;) Moze w zastepstwie bacowka? :)
      A w ramach katharsis to nie ma jak... sie porzadnie zdolowac! Wrzucic
      masochistycznie cos baaaardzo pieknego i baaaardzo dekadencko-samobojczego...
      A potem czlowiek jest jak nowo narodzony! :) Ale moze tylko ja tak reaguje?
      You'd better not try it at home...

      Pozdrowienia dziewczyny :)

      sombre
      • iwa.ja Re: Chyba jestem muzykopatką 26.09.02, 22:25
        Gość portalu: sombre napisał(a):

        > No wiem, tu wroble juz cwierkaja o tym, ze sie zbierasz :) Tylko my
        znajdziemy
        > jakas cerkiew Iwa? ;) Moze w zastepstwie bacowka? :)
        > A w ramach katharsis to nie ma jak... sie porzadnie zdolowac! Wrzucic
        > masochistycznie cos baaaardzo pieknego i baaaardzo dekadencko-samobojczego...
        > A potem czlowiek jest jak nowo narodzony! :) Ale moze tylko ja tak reaguje?
        > You'd better not try it at home...
        >
        Magistrze! Pasjami lubię beszcześcić (jakie piękne słowo!) schody cerkwi
        popijając piffko z niejakim Sombre. Ale wiadomo: schody spadają w obliczu piwa.
        A więc powiem tak: jak Bóg da (niech aby tylko da...).
        Masochistycznie... Śpiewa mi właśnie w domu Cerata Kabaje. Strasznie smutno
        śpiewa. I nie maam siły dać jej w dziób....
        chyba tylko Ty tak reagujesz...jam zdołowana....
    • Gość: sombre Re: Chyba jestem muzykopatką IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 26.09.02, 22:10
      A tak tak, potwierdzam. Zwlaszcza przy "Fragile" Stinga sluchanym w zapetleniu
      milion razy. Albo "Lovesong" The Cure...

      sombre
    • Gość: sombre Re: Chyba jestem muzykopatką IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 26.09.02, 23:20
      No ja przeciez tez jestem w takim momencie w dolku. I jeszcze na dodatek kopie
      glebiej :) Ale potem wylaze. A kiedy bedziesz? Napisz mi na priva, co? Zebym
      byl na miejscu. Pozdrowki i oby szybko do gory! :)

      sombre
    • Gość: sombre Re: Chyba jestem muzykopatką IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 26.09.02, 23:22
      ...do gory z dolka i do gory na mapie ;)

      sombre
      • iwa.ja Re: Chyba jestem muzykopatką 26.09.02, 23:53
        napiszę, ale najpierw muszę ze swoją osobą ostro porozmawiać. Bo się rozkleja,
        idiotka jedna.
        słucham, ku pokrzepieniu serc, V koncertu na piano Ludwiga. Musi mnie postawić
        w pion.
        • belissarius Re: Chyba jestem muzykopatką 27.09.02, 07:27
          Tak to już z tą muzyką bywa. Rozkleja nie wiadomo kiedy...
          A gdy się spotkacie w Gdańsku, to pomyślcie � choć sekundę � o mnie gdzieś tam, w dalekim Chicago...
        • krzysiek_n Re: Chyba jestem muzykopatką 27.09.02, 07:31
          Pszę się nie rozklejać, bo przyślę Ci supergluja.A
          A na doły polecam płytkę "W górach jest wszystko co kocham".
          Trzy fajne kapele śpiewają Harasymowicza.
          Masz?
          A jak nie masz - chcesz?

          Kiedy tu będziesz?
          • iwa.ja Re: Chyba jestem muzykopatką 27.09.02, 08:09
            krzysiek_n napisał:

            chcesz?
            chcem
            >
            Kiedy tu będziesz?
            za jakieś dwa tygodnie (w okolicach 15.10)
            • belissarius Re: Chyba jestem muzykopatką 28.09.02, 06:35
              Kiedy będę? Nie wiem. Pewnie na pogrzebie własnego ojca (tfu, tfu odpukać!), który ma 91 lat i mieszka
              w Oliwie na Grottgera. Chciałbym żeby żył jak najdłużej, ale w tym wieku to kwestia nie lat a miesięcy... A
              tak nawiasem � wiecie co? � boję się latać...
    • o__o Re: Chyba jestem muzykopatką 29.09.02, 12:59
      Muzyka to lustro naszej duszy.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka