Gość: yap
IP: *.chello.pl
13.12.05, 22:18
Schronisko to, wbrew pozorom, ten sam problem, co u Mincewicza. Ktoś pewnie
dał łapówkę, żeby wygrać przetarg na budowę. Potem koszty "utopił" w budowie.
Chyba zaoszczędził na odprowadzeniu wody, bo rury są pod ziemią i ich nie
widać. Potem prawdopodobnie firma, która dała najwiekszy bakszysz, wygrała
przetarg na prowadzenie schroniska, a teraz odbija sobie łapówkę oszczędzając
na biednych kundlach.