Gość: Aneta
IP: *.qdnet.pl
12.11.02, 13:08
Witam wszystkich. Nie jestem z Gdańska, mieszkam ponad 300 km od Niego. Ale
zawsze jestem myślami z Nim. Zakochałam się w tym mieście 'cudów' jakieś 16
lat temu. I ciągle jest mi bliskie. O ile nadarzy się taka okazja, odwiedzam
to miasto. Ale zawsze mi mało. Spacer po wąskich uliczkach, kamieniczki,
niezapomniany klimat...no i wspomnienia...Magia i czary. Jakiś czas temu
myślałam, że uwolniłam się od Niego. Ale znowu to uczucie wróciło.
Zazdroszczę wszystkim Gdańszczanom. Ale być może mieszkając gdzieś indziej
bardziej się docenia inne miejsca. Cieszę się, że tak na mnie działa, mogę o
nim marzyć, mam cel... Może ktoś również jest pod takim samym wrażeniem? Mam
nadzieję, że wkrótce znów się pojawię w "moim" Gdańsku.