Dodaj do ulubionych

Teksty o pracy w Metro

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 14:58
METRO

Krzysztof powraca i słowa w rymy obraca
Opisując jak wygląda jego codzienna praca
Gazety, ulica i to cała tajemnica
Róg Wójta Radkiego i 3-go maja to moja okolica
Hala – bo naprzeciwko niej stoję
To jak już zapodałem są rewiry moje
Tych stron się nie boję – stali klienci
Niektórzy spoko a niektórzy ostro wygięci
Pogięci, nie mili, po prostu poje..i
Liczą się jedynie ci wierni i ci oddani
Zajęcie nie jest do bani, praca dla kasy
By mieć trochę pieniędzy na laski i adidasy
Jednym słowem na drobnostki, na duperele
Bo 400 zeta to tak naprawdę jest niewiele

Metro, Metro – trzeba na chłodzie stać
I rozdawać te gazety – Ku.. Mać!!!
Bać się nie można żadnej pogody
Kiedy jest się jeszcze człowiekiem młodym
Chłody, deszcze i zajebista piździawka wkoło
Czasami potrafi być naprawdę nie wesoło
Kiedy wiatr przypiździ zdrowo tobie w twarz
To czasami tego stania na ulicy po dziurki już masz
Hasz nie pomoże gdy stoisz na dworze
O tej trochę już zimowej porze
Bo gdy śnieżyca lub ostra piździawka
Nie pomoże tobie nawet siedem warstw długiego rękawka

„Metro – darmowa gazeta, codziennie nowe wydanie”
Już mnie lekko męczy to stale wypowiadane zdanie
Jak jakiś loop od którego już gardło mnie boli
A czasem się zdarzy że coś się w mowie popie..
Powoli gazety schodzą, niektórych nie obchodzą
I ci właśnie cholera obojętnie przechodzą
Coś tam pieprzą pod nosem, jakiś komentarz puszczą
Czasem ciebie też oleją no i tylko głowę spuszczą
Są też chamscy ale tych to pie..
Nawet jakiś komentarz puści także sobie pozwolę
„Dziękuję za opinię” lub coś jakby w tym rodzaju
Lecz chamstwo od wieku było w naszym kraju

KONIEC



METRO
(Stacja Numer 2)

To znowu Krzysztof, kolejna Metro stacja
Kolejne wydanie, kolejna szalona melodeklamacja
Akcja!!! Loopy poszły w ruch i moja rytmika
Taka to polityka, stania na ulicy logistyka
Chłód mnie nie tyka, dobre ubranie
I pozytywnego klimatu ciągłe wytwarzanie
Spotykanie ludzi które mnie nie nudzi
Nawet kiedy o ósmej trzeba się obudzić
I cztery godziny stać i rozdawać gazety
Nieważne – bo zajebiste kobiety
Przechodzą tamtędy więc nie narzekam
Rozdaje gazety i na kolejny taki widok czekam

Stałe punkty odbioru, znajomości i ciepła herbata
Więc chłód koło ch..a mi tak naprawdę lata
Nie ma bata – o nie, ja nie poddam szybko się
I wiecie dlaczego – bo ta praca kręci mnie
Nie jest tak źle jak się może wszystkim wydaję
Kiedy się te Metro gazety ludziom rozdaje
Bo zapodaje się przy tym gorącą atmosferę
Gdy oczywiście potrafisz to robić, gdy nie jesteś zerem
Nie bądź frajerem wyluzuj w tej pracy
Bo inaczej nasi kochani rodacy
Dadzą ci po dupie, dadzą ci swoimi tekstami w kość
I już po jednym dniu stania będziesz miał w zupełności dość
Twardy gość bądź i ty na ulicy rządź, taka potrzeba
Po tych wszystkich krytykach i śmiesznych zjebach

Totalna olewka na wszystkie te krytyki
Nie stosuj jednaj takiej taktyki jak uniki
Nie warto – po prostu na twarz zarzuć smajla
Gdyż najlepiej mieć właśnie takiego stajla
Bo ludzie to lubią gdy uśmiechasz się czasami
Zmierzaj do ludzi także z informacjami
Że to darmowa gazeta, codzienna i takie tam
Między nami – wszystkich tych ludzi w dupie mam - sram
Na ich uwagi, krytyki i złośliwe powiedzenia
Będę stać i rozdawać te gazety i to się tutaj nie zmienia
To nie ściema, kolejny bajer – to kolejny tutaj już fakt
Zawarłem z samym sobą tutaj jeden bardzo ważny pakt
Do akt to dołącz, w jedną całość połącz i wynik masz
W tej pracy o kasę tak naprawdę tylko grasz
Bo ludzi masz w dupie ale tym już tu wiesz
Więc stań na ulicy i z samym sobą się zmierz
Czy wytrzymasz na chłodzie, deszczu i kiedy jest piździawka
Lecz na tym się tutaj kończy moich rymów ostra dawka

KONIEC
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka